Nr 4 z 22 stycznia 2020

Tomasz Sakiewicz
Chyba dla średnio myślącego człowieka jest oczywiste, kim jest, a przede wszystkim kim był jako ordynator profesor Tomasz Grodzki. Coraz więcej świadków potwierdza wręczanie mu korzyści majątkowych za podejmowanie działań medycznych. Część z nich zdecydowała się wystąpić przed kamerą. Niemal wszyscy zeznają w CBA i prokuraturze. Niesamowitym dowodem jest pamiętnik kobiety, która zapisała w notesie 22 lata temu fakt dania kopertówki. Trudno ją oskarżyć o miłość do PiS-u czy nienawiść do PO. Skala zjawiska była ogromna, jestem przekonany, że to co ujawniamy, to tylko niewielka cząstka. I nie wygląda na to, że były to „dowody wdzięczności”, lecz wymuszone opłaty od ludzi, którzy znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji.  Korupcja w służbie zdrowia przez lata nie była niczym...
Piotr Lisiewicz
No i gdzie jest ten Lisiewicz, co pisał ostro o prezydencie Andrzeju Dudzie? Cóż, pisał zawsze co uważał i niczego nie żałuje. Ani tego, że jako pierwszy wywróżył, iż młody polityk z Krakowa może pokonać Bronisława Komorowskiego, ani późniejszej ostrej krytyki. Natomiast ostatnie przemówienia prezydenta o reformie sądów są rewelacyjne, sam bym lepszych nie napisał, albo co najwyżej odrobinę lepsze. I widać było, że prezydent wygłaszając je był wreszcie we właściwym żywiole. Także sceptycy przyznać muszą, że przemówienia te rodzą chyba nieodwracalne skutki – na zakomuszone uniwersytety prezydent nie miałby powrotu. A już po przemówieniu do górników w Katowicach Andrzej Duda zasłużył sobie na zaproszenie do mojego „Wywiadu z chuliganem”. Składam niniejszym oficjalną propozycję w tej sprawie...
Polska odzyskała wolność po 123 latach niewoli. Powinniśmy uwzględniać nasze doświadczenie historyczne i pamięć o przyczynach utraty wolności i niepodległości. To doświadczenie nakazuje rozwiązywać wszelkie spory w ramach naszej społeczności. Polska po wielu latach niewoli, doświadczeniach okrucieństwa II wojny światowej i komunizmu odbudowuje swoją tożsamość, Polacy zaczynają nabywać poczucie pewności siebie, budują poczucie własnej wartości. Tymczasem znowu z zewnątrz coś nam się nakazuje i dyktuje regulacje wbrew woli społeczeństwa. Dlatego uważam, że dyskutowanie spraw polskich poza granicami i umożliwianie zewnętrznego ingerowania w kształt naszej niezależności w mojej opinii stanowi zaporę w budowaniu nowej, nowoczesnej tożsamości Polaków zakorzenionej w tradycji i kulturze – mówi...
Katarzyna Gójska
Polska odzyskała wolność po 123 latach niewoli. Powinniśmy uwzględniać nasze doświadczenie historyczne i pamięć o przyczynach utraty wolności i niepodległości. To doświadczenie nakazuje rozwiązywać wszelkie spory w ramach naszej społeczności. Polska po wielu latach niewoli, doświadczeniach okrucieństwa II wojny światowej i komunizmu odbudowuje swoją tożsamość, Polacy zaczynają nabywać poczucie pewności siebie, budują poczucie własnej wartości. Tymczasem znowu z zewnątrz coś nam się nakazuje i dyktuje regulacje wbrew woli społeczeństwa. Dlatego uważam, że dyskutowanie spraw polskich poza granicami i umożliwianie zewnętrznego ingerowania w kształt naszej niezależności w mojej opinii stanowi zaporę w budowaniu nowej, nowoczesnej tożsamości Polaków zakorzenionej w tradycji i kulturze – mówi...
Mija prawie pięć lat, odkąd walczymy z „nadzwyczajną kastą”, a ponieważ jest to wojna całkowicie pionierska, to wszyscy popełnialiśmy błędy i wszyscy odnieśliśmy rany. Nie ukrywam, że moją pierwotną i przez długi czas jedyną strategią była otwarta wojna, ale jak widać, ten ambitny projekt zwyczajnie nie działa, bo siły wroga są wielokrotnie większe. Nie dało się wynieść siłą sędziów Sądu Najwyższego po wprowadzeniu wieku emerytalnego, taki ruch narobiłby jeszcze większego bałaganu. Nie da się wsadzić do więzień zbuntowanych sędziów, którzy w najlepszym razie nadużywają swoich kompetencji, chociaż byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdyby się dało. Obojętnie jak bardzo będą się Polacy zżymać i krzyczeć „ani kroku w tył”, PiS nie ma politycznych narzędzi do walki z całą UE, a...
Jacek Liziniewicz
Poza terminem wyborów już niemal wszystko wiadomo. Partie wystawiły swoich kandydatów i żaden z nich nie jest zaskoczeniem. Wszyscy polityczni nominaci są po prostu obiektywnie gorsi od prezydenta Andrzeja Dudy. Małgorzata Kidawa-Błońska to polityk, która nie wygrałaby nawet z Bronisławem Komorowskim pięć lat temu, a w porównaniu z urzędującą głową państwa wypada na każdej płaszczyźnie blado. Robert Biedroń liczy na 10 proc. i chyba nawet nikt tego specjalnie nie ukrywa. Jako żywo jeszcze nie mieliśmy w naszym kraju prezydenta wybranego z poparciem 10 proc. Nie widzę też jakiejkolwiek płaszczyzny, na której mógłby on rywalizować z urzędującym prezydentem. Tylko trochę lepiej wypada Władysław Kosiniak-Kamysz – stara się zmienić wizerunek PSL-u i niespodziewanie odniósł sukces polegający...
Jacek Liziniewicz
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Wojciech Mucha
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Piotr Lisiewicz
Decydujące starcie z postkomuną w sądach to idealna okazja, żeby udowodnić elektoratowi PiS, że partia rządząca nie uległa zmęczeniu, otłuszczeniu, konsumowaniu przywilejów władzy. Że ma nadal wolę walki, chce zmieniać Polskę. Że nastrój z rocznic 10 kwietnia, z Marszów Niepodległości, ze zjazdów Klubów „Gazety Polskiej”, z czasów wojny młodzieży ze stadionów i przeciwników ACTA z Tuskiem nadal jest w nas. Że jest o co się bić. Bo rozbicie postkomunistycznej sitwy w sądach to zmiana na miarę likwidacji WSI. I to teraz jest moment, by tego dokonać. Kolejna okazja może się szybko nie powtórzyć. Poniedziałkowe przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy do górników w Katowicach, w którym mówił on właśnie do nich o reformie sądów, było jednym z najlepszych w całej jego kadencji – obok tych z jej...
Jerzy Targalski
Doktryna Parucha była wcielana w życie przez dwa lata. Spójrzmy na jej skuteczność. W skrócie: prof. Paruch twierdził, że PiS ma poparcie twardego elektoratu, a musi rozszerzyć swą bazę o elektorat miękki, który jest zmęczony wrzaskiem opozycji. Jeśli obecnie zaniechamy reform, to wrzasku nie będzie i ludzie masowo zagłosują na PiS, co da znaczącą przewagę w Sejmie i wtedy sobie przypomnimy o programie zmian.  Wielu wymądrzało się, iż trzeba zrezygnować z reform, by uzyskać większość konstytucyjną. W konsekwencji zamiast reform systemowych otrzymaliśmy transfery socjalne, które jednak bez owych reform muszą prowadzić do podwyżki podatków zwanych opłatami (ostatni pomysł: podatek cukrowy). A teraz rezultaty i konsekwencje. Wprawdzie kapitulacja na wszystkich polach powiodła się...
Dawid Wildstein
W reakcji na mocne i prawdziwe przemówienie naszego prezydenta („Tak, tu jest Unia, ale przede wszystkim tu jest Polska”) najważniejsi politycy PO stwierdzili – to jest moment wyjścia Polski z UE.  Wtórowali im ich funkcjonariusze medialni. Szczególnie zawzięcie robił to redaktor „GW” Wroński, który jako argument dodatkowy za planowanym przez PiS „polexitem” przytoczył wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nic dziwnego. Znajdował się tam zestaw wypowiedzi, które musiały być dla redaktora z „Wyborczej” wstrząsem. Na przykład: „Polska powinna być wolna”, „Polska powinna być suwerenna”, „Decydować powinien naród”. Przynajmniej to środowisko jest w tej kwestii uczciwe. Tak „GW” i PO szczerze pokazują, jak widzą nasze bycie w UE. Mamy być po prostu… szmatą. Ale jest w tym jeszcze jeden...
Pan Marek przybywał prawie dwa miesiące na oddziale torakochirurgii, gdzie ordynatorem był dr Tomasz Grodzki. Za to, by po operacji szyto mu ranę tak, żeby „nie wyglądał jak Frankenstein”, zapłacił 500 złotych. O żadnej fundacji nie było mowy. Według niego za pieniądze można tam było sobie kupić lepszą opiekę, załatwić przyjęcie do szpitala, a także mieć szpitalną salę tylko dla siebie. Pan Marek od wielu lat mieszka w Niemczech. W Berlinie ma swoje mieszkanie. Dziś ze względu na zły stan zdrowia nie pracuje. Jest na zasiłku chorobowym – ma stwierdzony nowotwór. Korzysta z niemieckiej opieki zdrowotnej. To kolejny pacjent ze szpitala Szczecin Zdunowo, który zdecydował się na opowiedzenie swojej historii „Gazecie Polskiej”. Zamierza złożyć zeznania w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym,...
Pan Marek przybywał prawie dwa miesiące na oddziale torakochirurgii, gdzie ordynatorem był dr Tomasz Grodzki. Za to, by po operacji szyto mu ranę tak, żeby „nie wyglądał jak Frankenstein”, zapłacił 500 złotych. O żadnej fundacji nie było mowy. Według niego za pieniądze można tam było sobie kupić lepszą opiekę, załatwić przyjęcie do szpitala, a także mieć szpitalną salę tylko dla siebie. Pan Marek od wielu lat mieszka w Niemczech. W Berlinie ma swoje mieszkanie. Dziś ze względu na zły stan zdrowia nie pracuje. Jest na zasiłku chorobowym – ma stwierdzony nowotwór. Korzysta z niemieckiej opieki zdrowotnej. To kolejny pacjent ze szpitala Szczecin Zdunowo, który zdecydował się na opowiedzenie swojej historii „Gazecie Polskiej”. Zamierza złożyć zeznania w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym,...
Grzegorz Broński
Niedoszli posłowie na dyrektorskich stołkach. Hejt w wykonaniu ludzi odpowiedzialnych za politykę informacyjną. Niepokój wśród urzędników – tak obecnie wygląda Kancelaria Senatu. Zamieszanie potęguje oczywiście afera wywołana relacjami byłych pacjentów marszałka Tomasza Grodzkiego o tym, jak wręczali mu pieniądze. Scenka z zeszłego tygodnia w Senacie. Najpierw głosowanie, którego nie zdołała wygrać opozycja. Później politycy PiS zorganizowali konferencję prasową, ale w ostatniej chwili musieli zaprosić dziennikarzy w inne miejsce. „To niemiła niespodzianka, że ta konferencja została zorganizowana obok ubikacji, a nie w miejscu, gdzie są flagi, gdzie jest godło senackie” – tłumaczył wicemarszałek Stanisław Karczewski. Skąd problem? Według senatorów PiS to „złośliwa decyzja” urzędników...
Grzegorz Wierzchołowski
Zniesienie przez rząd RP małego ruchu granicznego z Kaliningradem nazywał ksenofobią, składał hołd żołnierzom sowieckim, prowadził po rosyjsku bloga w radiu należącym do Gazpromu, rosyjskie media pisały o nim: „nasz wielki przyjaciel”. Mowa nie o Mateuszu Piskorskim, lecz o Pawle Adamowiczu, zamordowanym w ubiegłym roku prezydencie Gdańska. „Warto podejmować taki wysiłek jak budowa alei Pawła Adamowicza, która świadczy o wizjonerstwie naszego prezydenta, myśli dalekosiężnej” – mówiła niedawno z patosem Aleksandra Dulkiewicz, następczyni Pawła Adamowicza. A wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, komentując parę dni temu nadanie imienia Adamowicza jednej ze stołecznych ulic, napisał: „Był wybitnym samorządowcem, żył swoim miastem, lubił ludzi, troszczył się o mieszkańców i potrafił im...
Tadeusz Płużański
Rosja kłamie dziś, że antysemicka Polska wywołała II wojnę światową, a potem razem z Niemcami wymordowała Żydów. Prawdą jest to, że walczyliśmy z Niemcami, często w bardzo oryginalny sposób. W okupowanym Rozwadowie dr Stanisław Matulewicz dokonał światowego odkrycia, a Eugeniusz Łazowski wykorzystał je w praktyce.  Dzięki jednemu zastrzykowi tysiące Polaków i polskich Żydów uniknęło wywózki, a nawet śmierci. Niemcy omijali okoliczne wsie i miasteczka w obawie przed zarazą. Eugeniusz Łazowski, wnuk powstańca styczniowego zesłanego na Sybir, syn peowiaka, ochotnika z 1920 roku, był zaprzysiężony w Narodowej Organizacji Wojskowej (później weszła w skład AK). Stacjonujących w okolicach Rozwadowa partyzantów Franciszka Przysiężniaka (ze względu na swój ojcowski stosunek do miejscowej...
Wojciech Mucha
Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „GP” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce.  Chodzi o projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca, nie będą mu mogli go odebrać przedstawiciele organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Rzecz wymyślili hodowcy zwierząt futerkowych, lobbują za tym politycy PSL, Konfederacji, Kukiz’15 i część – o zgrozo – posłów PiS. Zaprzęgnięto do tego kilku rolników i co najbardziej skandaliczne – ludzi skazanych za...
Piotr Nisztor
Czternaście osób zasiądzie na ławie oskarżonych w sprawie tzw. gangu przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych powołujących się na wpływy w administracji państwowej i organach ścigania. Wśród nich Andrzej K., były minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Ta historia spokojnie mogłaby stać się kanwą dobrego filmu sensacyjnego. Przez blisko dwa lata grupa oszustów udających pracowników Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) powoływała się na wpływy w instytucjach państwowych oraz oferowała biznesmenom z różnych branż (głównie paliwowej i farmaceutycznej) rzekomy parasol ochronny nad prowadzonymi interesami. Wszystko wyglądało bardzo wiarygodnie, a przedsiębiorcy byli przekonani, że biorą udział w tajnej operacji służb...
Dorota Kania
Mazowiecki Urząd Wojewódzki ponownie zajmie się sprawą Ludmiły Kozłowskiej, szefowej Fundacji Otwarty Dialog. Negatywną opinię odnośnie do jej pobytu wydała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która – jak ustaliliśmy – w dalszym ciągu prowadzi postępowanie w sprawie FOD. Polskie i zagraniczne służby sprawdzają m.in., czy Ludmiła Kozłowska wykorzystywała swoje kontakty w Unii Europejskiej i wśród europosłów do nielegalnego lobbingu, działań i zbieraniu informacji, które później były używane przez Rosję w wojnie hybrydowej. Szefowa Fundacji Otwarty Dialog wystąpiła o zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego w Unii Europejskiej.  Rok temu wojewoda mazowiecki oraz szef Urzędu ds. Cudzoziemców odmówili jej długoterminowego prawa pobytu w Polsce i została ona objęta zakazem...
Piotr Nisztor
Generał Gromosław Czempiński wraz z sześcioma innymi osobami po latach śledztwa został oskarżony o korupcję i pranie brudnych pieniędzy w związku z dwoma dużymi prywatyzacjami. Setki tomów akt kryją wiele tajemnic o mechanizmach rządzących III RP.  To było jedno z najbardziej obszernych i skomplikowanych śledztw gospodarczych. Przez blisko 14 lat katowiccy prokuratorzy analizowali największe prywatyzacje III RP. Ostatecznie stwierdzili, że do nieprawidłowości i korupcji miało dojść przy dwóch transakcjach: sprzedaży w 1999 roku narodowego przewoźnika lotniczego PLL LOT i w 2002 roku warszawskiego przedsiębiorstwa energetycznego STOEN. 30 grudnia 2019 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach przesłała w tej sprawie akt oskarżenia do sądu. Obejmuje on siedem osób, m.in. gen....
Tomasz Terlikowski
Jeśli było jakieś wydarzenie rzeczywiście przynoszące rewolucję w Kościele katolickim, to – wbrew temu, co wciąż powtarzają konserwatywni chrześcijanie – wcale nie są to reformy Franciszka (choć i one zmieniają bardzo wiele), ale wcześniejsza decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z urzędu. Emerytura Benedykta XVI, niezależnie od tego, jakie były jej przyczyny, zmieniła symbolicznie postrzeganie papiestwa i jego usytuowanie.  Jedną z rzeczy, do których trzeba się przyzwyczaić, jest to, że obok urzędującego papieża jest papież-senior. I on także ma prawo się wypowiadać. A jako że w Kościele wielogłos zawsze był i jest normą, to chyba jasne, że w wielu kwestiach papież-emeryt może mieć i będzie miał odmienne zdanie od papieża. Tak po prostu będzie, jeśli kolejni papieże będą odchodzić...
Jan Pospieszalski
Reakcja niektórych osobistości watykańskich na obronę celibatu zawartą w książce kardynała Roberta Sarah’a i Benedykta XVI jest smutnym potwierdzeniem kursu forsowanego podczas tego pontyfikatu. Istotne zmiany zachodzą w czterech fundamentalnych kwestiach nauczania moralnego.  Katolicka nauka głosiła od zawsze nierozerwalność małżeństwa. Katechizm nazywał praktyki homoseksualne moralnym nieprządkiem, w encyklice Humenae Vitae Pawła VI potwierdzona została świętość poczętego życia i sprzeciw wobec antykoncepcji, a kapłaństwo nierozerwalnie związane było z celibatem. Erozja zaczęła się od apostolskiej adhortacji Amoris Leatita, która w rozdziale 8 podmyła rozumienie grzechu cudzołóstwa. Potem na Synodzie Rodziny w Irlandii zaproszono politycznych radykałów spod znaku LGBT do „...
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Czy nieobecni zawsze nie mają głosu? Niekoniecznie. Zaplanowane na 23 stycznia Światowe Forum Holokaustu nie musi oznaczać propagandowego sukces Federacji Rosyjskiej, a jeśli nawet, to może być to zwycięstwo pyrrusowe. Zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone najwyraźniej zdały sobie sprawę, że Kreml dostał do ręki narzędzia, których użyje przeciwko nim. Polska paradoksalnie może na tym wszystkim skorzystać.  Władimir Putin od kilku tygodni przygotowywał grunt pod Światowe Forum Holokaustu (WHF). Prezydent Rosji doskonale wie, że nic nie działa na Polskę i Polaków równie elektryzująco jak kłamstwa na temat naszej historii. To dlatego Kreml precyzyjnie i wielowątkowo sączy owe kłamstwa na temat rzekomego polskiego udziału w Holocauście, przedwojennego antysemityzmu czy wręcz...
Dawid Wildstein
Bruksela już w żaden sposób nie ukrywa swoich podwójnych standardów. Wystarczy włączyć każde zagraniczne medium (a wyłączyć TVN czy wyrzucić „GW”), by zobaczyć, że na tle napięć społecznych i wydarzeń politycznych w UE Polska jest wyjątkowo spokojnym państwem.  Więcej, Polska jest krajem, w którym służby porządkowe i władza w najmniejszym nawet stopniu nie zbliżyły się do brutalności cechującej państwa starej Unii. Krajem, w którym w związku z tym wolności obywatelskie są dużo mniej zagrożone. Jednocześnie to Warszawa wciąż okazuje się dla UE chłopcem do bicia, gdy przychodzi do kolejnych emfatycznych odezw o potrzebie obrony wolności etc... Skąd ta hipokryzja? Dlaczego Unia zachowuje się tak względem nas? Odpowiedź jest prosta. Bo może, bo jest to w jej interesie, w końcu – bo ma...
Zbliża się kilka uderzeń naraz. Z jednej strony wzmaga się aktywność wszelkich zasobów rosyjskiej agentury w Polsce i w Europie, z drugiej – przybiera na sile atak europejskiej biurokracji, którego pretekstem jest sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości.  Można się spodziewać, że wybuchną niespodziewane miny, i to zarówno te umieszczone od dawna wewnątrz naszego kraju, jak i ładunki założone na zewnątrz. Reakcją może być tylko zaangażowanie możliwie najszerszych rzesz naszego społeczeństwa w obronę reformy Polski i wartości, które idą w ślad za nią. Czy nasz rząd jest na tyle zjednoczony, świadomy zagrożenia i gotowy do reakcji? Pytanie, które może stać się najważniejszym w nadchodzących tygodniach. Nowe sowieckie kłamstwa Właściwie szczerze dziwię się tym, którzy są...
Jeśli ktoś miał złudzenia, że PSL nazywając się „Koalicją Polską”, choćby o jotę zmieniło swą faktyczną linię polityczną, to po debacie i głosowaniu w Parlamencie Europejskim nad rezolucją przeciw Polsce powinien ich się ostatecznie pozbyć. Tak jak na wiosnę w wyborach europejskich politycy PSL działali ramię w ramię z PO i lewicą, tak teraz potwierdzili swoje pozycje – zarówno koledzy partyjni pana Władysława Kosiniaka-Kamysza, jak i Robert Biedroń czy Radek Sikorski z Leszkiem Millerem zagłosowali solidarnie za karaniem Polski za rzekomy brak praworządności i „naruszenie wartości”.  Niesłychany spektakl odbył się w zeszłym tygodniu w Parlamencie Europejskim, niesłychane są także pouczenia i instrukcje, jakie kierowane są wobec Polaków przez na przykład Komisję Wenecką. To...
Ryszard Czarnecki
Mam poczucie déjà vu. Znowu Strasburg. Znowu budynek Parlamentu Europejskiego (o którym kolega – długoletni europoseł mówi z przekąsem, że to realizacja „snu pijanego architekta”). Znowu debata o Polsce. Znowu pusta sala. Znowu androny, dyrdymały, pozamerytoryczny bełkot, zero konkretów. Aż ziewać się chce. Ale, ale… Jednak chwila jest historyczna. Oto bowiem po raz pierwszy w historii Parlamentu Europejskiego (w zeszłym roku upłynęło 40 lat, od kiedy po raz pierwszy wybrano go w wyborach bezpośrednich) jednego dnia, jednego popołudnia, jedna po drugiej, zorganizowano trzy debaty o trzech niepokornych krajach członkowskich. Na przystawkę poszły Węgry, na główne danie – Polska, a na deser – Czechy. Słowem, gulasz węgierski jako starter, nasz schaboszczak jako main course i czeskie...
Po trzech latach zakończyła się gehenna pani Maliny Borsch, którą zafundowały jej szczecińskie sądy. Kobieta uciekła z Berlina ze swoją roczną córką Viktorią, bo obawiała się, że Jugendamt zabierze jej dziecko. Wtedy niemiecki partner pani Maliny oskarżył ją o porwanie dziewczynki. Szczecińskie sądy przyznały rację Niemcowi i nakazały oddanie Viktorii do Berlina. Matka wyroku nie wykonała i przez 2,5 roku ukrywała się z córką w kilku miejscowościach nad Bałtykiem. Malina Borsch wyjechała z rodzicami do Niemiec jako dziecko. Tam się wychowała i skończyła szkoły – została architektem krajobrazu. Wiosną 2014 roku poznała przez internet Niemca – Saschę W., grafika komputerowego. Niedługo potem pani Malina zaszła w ciążę i na jesieni 2014 roku para zamieszkała razem w Berlinie. Żyli bez...
O słuszności tezy, że graniczący z Polską obwód kaliningradzki jest najbardziej zmilitaryzowanym regionem w Europie, nie trzeba nikogo przekonywać. Rosja sukcesywnie przerzuca tam nowe typy uzbrojenia, zagrażające bezpieczeństwu wschodniej flanki NATO. Tylko szybka i zdecydowana reakcja Sojuszu gwarantuje przynajmniej częściowe zastopowanie neoimperializmu Rosji. Od początku roku tematem przewodnim w kwestii bezpieczeństwa jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, związana z eskalacją konfliktu na linii Teheran–Waszyngton, w tym konsekwencje zabicia przez Amerykanów irańskiego generała Kasema Sulejmaniego. Jak wiadomo, sprawa nie dotyczy wyłącznie Iranu i USA, ale także krajów, które są związane sojuszami ze stronami konfliktu. Jednym z najważniejszych partnerów Islamskiej Republiki jest...
Antoni Rybczyński
Władimir Putin uznał, że bardziej opłaci mu się polityka filosemicka niż rozpowszechniony w rosyjskich elitach, a tym bardziej społeczeństwie, antysemityzm. Budowane od lat dobre relacje z wpływowymi środowiskami żydowskimi przydają się w kampanii ataków na Zachód, a szczególnie teraz na Polskę. Świadczy o tym postać Wiaczesława Mosze Kantora. Zaplanowane na 23 stycznia w Jerozolimie uroczystości związane z rocznicą wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz organizują wspólnie Instytut Yad Vashem i Fundacja World Holokaust Forum. Jej szefem jest niejaki Wiaczesław Mosze Kantor, zresztą zasiadający także we władzach Yad Vashem. Ten fakt mówi wszystko, jeśli chodzi o zamieszanie z udziałem w tych uroczystościach prezydenta Polski. Można zakładać z dużym prawdopodobieństwem, że...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Broń przyszłości „Władimirowi Putinowi pokazano nowy rosyjski lotniskowiec” – doniosły z dumą media. Należy się jednak drobne uściślenie: prezydentowi pokazano na razie nie lotniskowiec, lecz makietę lotniskowca z tektury. Fakt, że bardzo dużą. Prawdziwy lotniskowiec wojskowi chcieliby mu pokazać już około roku 2030. Jeśli Władimir Władimirowicz da im najpierw 300 mld rubli. A najlepiej – 400.   Chociaż go nie ma, to jest najlepszy Wiceprezes Rosyjskiej Akademii Nauk Rakietowych i Artyleryjskich Konstantin Siwkow oznajmił, że rosyjskie fregaty projektu 22350m górują nad amerykańskimi niszczycielami...
Antoni Rybczyński
Od dawna Władimir Putin tak dużo nie powiedział na temat przyszłości rosyjskiego państwa. Chyba aż za dużo, bo tak naprawdę wciąż nie wiadomo, czy prezydent zamierza odejść na emeryturę, czy może szuka systemu, w którym będzie bezpieczny i zachowa wpływ na swego następcę. Władimir Putin jest typowym wschodnim władcą, który lubi trzymać przyjaciół i wrogów w niepewności i podejmować zaskakujące decyzje. Tak było 15 stycznia, gdy wykorzystał doroczne orędzie do połączonych izb parlamentu, by ogłosić głęboką zmianę konstytucji, a chwilę potem pozbawił funkcji premiera swego wieloletniego lojalistę Dmitrija Miedwiediewa. Tak dużo nie działo się w rosyjskiej polityce wewnętrznej od początku obecnej kadencji Putina.   Wymiana zderzaka Po ośmiu latach kierowania rządem Dmitrij...
W opętanej ideologicznymi sporami współczesności Roger Scruton zawsze stał po stronie zdroworozsądkowego umiaru. Jego konserwatyzm pełen był wrażliwości na to co najważniejsze, najpiękniejsze i najbardziej godne naszej troski, ocalenia i zachowania.  W swoim wspomnieniu o sir Rogerze Scrutonie konserwatywny pisarz i publicysta brytyjski Douglas Murray narzeka, że w końcówce swojego życia Roger Scruton bardziej był ceniony za granicą (przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej) niż w swoim kraju. W Polsce, na Węgrzech i w Czechach otrzymywał odznaczenia. W Wielkiej Brytanii był często celem prowokacji lewicowych dziennikarzy, chcących do swojej kariery dodać upolowanie „prawicowego oszołoma”, przyłapując filozofa na jakichś niezgodnych z duchem nowoczesnej tolerancji...
Tomasz Mysłek
Przygotowania do brexitu Izba Gmin głosami 330 deputowanych Partii Konserwatywnej poparła projekt ustawy dotyczącej porozumienia Wielkiej Brytanii z Unią Europejską w sprawie wyjścia z UE. Ustawa podaje warunki, na których dojdzie do brexitu, i określa, że najprawdopodobniej Wielka Brytania opuści Unię zgodnie z planem, czyli 31 stycznia br.   Niepodległość Szkocji Rząd Wielkiej Brytanii odrzucił wniosek szefowej autonomicznego rządu Szkocji Nicoli Sturgeon o zgodę na przeprowadzenie w tym roku drugiego referendum w sprawie niepodległości kraju. W liście wysłanym do Sturgeon premier Boris Johnson przypomniał, że zarówno ona, jak i jej poprzednik Alex Salmond obiecywali, że referendum przeprowadzone w roku 2014 będzie „jedynym w tym pokoleniu”, a mieszkańcy Szkocji opowiedzieli...
Przyznaję, że jestem antykomunistą. W latach 70. i 80. na naszych uniwersytetach w Wielkiej Brytanii antykomunistów unikano. W końcu atakowaliśmy rewolucję, która zaoferowała wyzwolenie ludzkości z ogólnoświatowego spisku kapitalistycznego. Nasi profesorowie przyznawali, że Związek Radziecki nie wypalił; ale tylko w praktyce było źle, nie w teorii. My, apologeci kapitalizmu, myliliśmy się w teorii, co było o wiele gorsze niż jakiś tam „wypadek” spowodowania dwudziestu milionów zgonów i wygaśnięcie indywidualnej wolności na połowie globu. Fakt, że mieliśmy rację w praktyce, był ledwo zauważany przez naszych krytyków. Przeżyliśmy to wszystko, ale wydaje mi się, że wciąż jeszcze wiele trzeba się nauczyć. Życie było trudne dla nas dzięki naszym „miłym” kolegom, którzy wielokrotnie wyrażali...
Maciej Pawlak
Galopujące ceny, stagflacja, czarny scenariusz dla portfeli – to określenia, jakimi straszą liberalni ekonomiści i publicyści, pisząc o spodziewanej inflacji w bieżącym roku. Jak ocenia resort finansów, będzie ona nieco wyższa w I kwartale, a następnie się zmniejszy. O tym, w jakiej faktycznie mierze nasze portfele odczują spodziewany wzrost cen, dowiemy się w kolejnych miesiącach. Dla społeczeństwa najważniejsza jest w tym przypadku wartość inflacji CPI (consumer price index), uwzględniająca średnią ważoną cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe.  Zaskakująco wysokie 3,4 proc. w grudniu Większość ekspertów ekonomicznych było zaskoczonych, gdy w ostatnich dniach Główny Urząd Statystyczny (GUS), co następnie potwierdził Narodowy Bank Polski (NBP),...
Co jest dziś największym wrogiem przedsiębiorczości w Polsce? – zapytałem jakiś czas temu Adama Abramowicza, rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. – ZUS – odpowiedział bez chwili wahania. Rzeczywiście, mamy w Polsce jeden z najbardziej niewydolnych, skomplikowanych, nieuczciwych i szkodliwych systemów płacenia tzw. składek na ubezpieczenie społeczne. Szczególnie patrząc przez pryzmat mikro i małych przedsiębiorców, którzy często nie są w stanie przy nieregularnych dochodach miesięcznych rzędu 2,5–3 tys. zł udźwignąć składki, która (zdrowotna i emerytalna łącznie) sięga już niemal 1,5 tys. zł. A przecież muszą zapłacić jeszcze podatek dochodowy, więc na rękę zostaje im tyle, że to cud, iż wciąż chce im się jeszcze w taki biznes bawić. Mam tu na myśli wcale niemałą rzeszę drobnych...
Ryszard Kapuściński
Jak co roku i jak nakazuje tradycja, w klubach „GP” odbywają się spotkania, na których członkowie klubów i ich sympatycy łamią się opłatkiem, składają sobie życzenia i wspólnie kolędują.  Na klubowe spotkania opłatkowe zapraszani są przyjaciele klubów „GP” i Strefy Wolnego Słowa, ludzie, którzy byli z nami w najtrudniejszych chwilach i wspierając członków klubów „GP”, budowali społeczeństwo obywatelskie. Na ich pomoc członkowie klubów „GP” w każdej sytuacji mogą liczyć. W Krakowie w spotkaniu uczestniczyło wielu znamienitych gości. Z klubowiczami opłatkiem dzielili się m.in. red. Tomasz Sakiewicz z małżonką Dagny Sakiewicz, profesorowie krakowskich uczelni: Bogusław Dopart, Kazimierz Baran, Stefan Taczanowski, kurator Barbara Nowak, parlamentarzyści: Marek Pęk i Bogdan Pęk,...
Grzegorz Broński
Patryk H. i Paweł S. skatowali mężczyznę, bo przypadkowo ochlapał jednego z nich błotem. Byli bardzo brutalni, śmiertelne ciosy pałkami zadawali na oczach przerażonych dzieci ofiary. Pomimo to sąd uznał, że to nie zabójstwo, i skazał bandziorów na łagodne kary.  Bzite to malutka wieś z niespełna 500 mieszkańcami (leżąca koło Krasnegostawu na Lubelszczyźnie). Do niedawna mało kto słyszał o jej istnieniu, ale rok temu to właśnie tam rozegrały się dramatyczne sceny. Wydarzenia te odbiły się szerokich echem w całej Polsce. Wprawdzie sprawców zbrodni szybko złapano, uznano za winnych i skazano, ale... „Wyrok jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości” – stwierdził prokurator generalny Zbigniew Ziobro. I polecił zaskarżenie orzeczenia, bo w jego ocenie mamy do czynienia z...
Podpisała zgodę na około 22 tysięcy aborcji. Dopiero gdy była świadkiem zabiegu aborcyjnego na monitorze USG, zrozumiała, w jakim biznesie pracuje i postanowiła odejść. Abby Johnson (bohaterka filmu „Nieplanowane”) oraz inni byli pracownicy ośrodków aborcyjnych są autorami tej wstrząsającej książki i mówią o sobie wprost, że byli płatnymi mordercami…  „To nie będzie miła lektura” – uprzedza wstęp książki Abby Johnson i innych byłych pracowników przemysłu aborcyjnego. Byli dumni, gdy poszerzali kadry aborcyjnych ośrodków, a jako ich pracownicy mieli specjalny benefit – bezpłatną aborcję. Niektórzy wierzyli w to, że pomagają kobietom, walczą o ich prawa i godność zgodnie z hasłem „Trzymajcie różańce z dala od moich jajników”. Inni czuli misję ratowania związków czy rodzin, w których...
Przetrwać karnawał [2/6 gwiazdek] Selena Gomez, RARE, Interscope Records Nowa płyta aktorki i piosenkarki Seleny Gomez to lekka, karnawałowa propozycja. Na krążku nie zabrakło tanecznych utworów z hip-hopowym sznytem i latynoskimi akcentami. Singiel „Lose You To Love Me” trafił nawet na amerykańską listę przebojów Billoboard Hot 100, bardziej chyba jednak za sprawą łzawych nawiązań do burzliwego romansu artystki z popularnym piosenkarzem Justinem Bieberem niż samych walorów artystycznych. Na płycie jest na szczęście kilka bardziej elektryzujących piosenek, które dają cień szansy, że album zostanie z nami nieco dłużej niż tylko na czas karnawału.   Chybiony cel [4/6 gwiazdek] Sheku Kanneh-Mason, ELGAR, Decca Classics Oczy całego świata od dłuższego czasu zwrócone były na tego...
Marcin Wolski
Do lektury „21 polskich grzechów głównych” Piotra Stankiewicza przystąpiłem dopiero po roku, zniechęcony opiniami o kontrowersyjności lub nawet obrazoburstwie. Szkoda. Bo choć nie ze wszystkimi tezami autora można się zgodzić, praca jest jak podmuch świeżego powietrza, przewiewający opary samozadowolenia. Słynna praca pułkownika Zbigniewa Załuskiego z 1962 roku stanowiła istotny element wielkiego sporu w obozie władzy między zwolennikami i przeciwnikami bohaterszczyzny, już wtedy idąc na przekór rzecznikom pedagogiki wstydu. Stankiewicz mimo zachowania reguł pamfletu i satyrycznej formy nie wpisuje się w wojnę polsko-polską. Jego praca jest zobiektywizowanym opisem polskich niemożności – często ze sobą sprzecznych, jak „niedasizm”, „optymizm magiczny” – ja na miejscu autora nazwałbym...
Gdy Sandra Bullock i George Clooney w „Grawitacji” przykręcali śruby podwieszeni pod satelitę w kosmosie, a gdzieś w oddali świeciła nasza Matka Ziemia, widzom właściwie nie pozostawało nic innego, jak oddać się marzeniom. „Proxima” jest filmem o 180 stopni innym. Zamiast kosmicznych widoków jest pot i krew podczas przygotowań do lotu w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą i na terenie kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Filmowcy skorzystali z autentycznych lokalizacji Agencji Kosmicznej, w których ćwiczą astronauci. Sara (Eva Green) nie przypomina zrelaksowanej celebrytki udającej się we wspaniałą podróż marzeń. Wygląda raczej na umęczoną i wychudzoną sportsmenkę, dla której historyczny wylot jest przede wszystkim związany z matczynym bólem kobiety, która zostawia swoje dziecko. Trudno to...

Pages