Rosyjskie zasługi Pawła Adamowicza. „Nasz wielki przyjaciel”

KRAJ [Paweł Adamowicz, Gazprom, lobby rosyjskie]

Zniesienie przez rząd RP małego ruchu granicznego z Kaliningradem nazywał ksenofobią, składał hołd żołnierzom sowieckim, prowadził po rosyjsku bloga w radiu należącym do Gazpromu, rosyjskie media pisały o nim: „nasz wielki przyjaciel”. Mowa nie o Mateuszu Piskorskim, lecz o Pawle Adamowiczu, zamordowanym w ubiegłym roku prezydencie Gdańska. „Warto podejmować taki wysiłek jak budowa alei Pawła Adamowicza, która świadczy o wizjonerstwie naszego prezydenta, myśli dalekosiężnej” – mówiła niedawno z patosem Aleksandra Dulkiewicz, następczyni Pawła Adamowicza. A wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, komentując parę dni temu nadanie imienia Adamowicza jednej ze stołecznych ulic, napisał: „Był wybitnym samorządowcem, żył swoim miastem, lubił ludzi, troszczył się o mieszkańców i potrafił im służyć. Pięknie zasłużył się Polsce i swemu miastu”. „Najlepszy w historii włodarz i gospodarz Gdańska” – tak określił go z kolei marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. W
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze