Dał łapówkę, żeby nie wyglądać jak Frankenstein. Świadek opowiada, jak wyglądała korupcja na oddziale ordynatora Grodzkiego

Pan Marek przybywał prawie dwa miesiące na oddziale torakochirurgii, gdzie ordynatorem był dr Tomasz Grodzki. Za to, by po operacji szyto mu ranę tak, żeby „nie wyglądał jak Frankenstein”, zapłacił 500 złotych. O żadnej fundacji nie było mowy. Według niego za pieniądze można tam było sobie kupić lepszą opiekę, załatwić przyjęcie do szpitala, a także mieć szpitalną salę tylko dla siebie.

Pan Marek od wielu lat mieszka w Niemczech. W Berlinie ma swoje mieszkanie. Dziś ze względu na zły stan zdrowia nie pracuje. Jest na zasiłku chorobowym – ma stwierdzony nowotwór. Korzysta z niemieckiej opieki zdrowotnej.
To kolejny pacjent ze szpitala Szczecin Zdunowo, który zdecydował się na opowiedzenie swojej historii „Gazecie Polskiej”. Zamierza złożyć zeznania w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, a także w prokuraturze.

„Jak w fabryce na taśmie”
W latach 90. mieszkał w Polsce i pracował na budowach. Ze względu na duży wysiłek naderwał płuco i w rezultacie powstała odma. Po czterech tygodniach pobytu w szpitalu w Kostrzynie nad Odrą i nieskutecznym leczeniu przewieziono go szpitala w Szczecinie Zdunowie. – Tam trafiłem pod opiekę dr. Tomasza Grodzkiego – relacjonuje. – Był lipiec 1995 roku. Pierwszy tydzień spędziłem na kolejnych badaniach. Potwierdziły one, że trzeba dokonać zabiegu. Rozmawiałem wtedy z panią doktor S., która powiedziała mi, że najlepszym rozwiązaniem będzie operacja, podczas której oberwane płuco zostanie podniesione i przymocowane do ścianek klatki piersiowej. Na operacje czekałem tydzień – wspomina.
W szpitalu pan Marek miał dużo czasu i rozmawiał zarówno z pielęgniarkami, jak i z pacjentami. – W rozmowach padały pytania, czy już coś zapłaciłem – mówi. – Tłumaczyłem, że chyba nie ma takiej potrzeby, bo jestem przecież ze skierowania z innego szpitala. Ale pielęgniarki uświadamiały mi: „Człowieku, jak nie dasz, to podejdą do ciebie jak w fabryce na taśmie”. Mówiono, że jak zapłacę, to...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: