Reforma sądownictwa tylko dla Niemców

Felieton [Jedziemy]

Zanim Senat odrzucił sejmową ustawę dyscyplinującą sędziów, postanowił w ramach tak zwanego zespołu do spraw ochrony praworządności zasięgnąć języka u gości – prawników przywołanych z zagranicy.  Swoim punktem widzenia na polską ustawę podzielił się na przykład prezes izby adwokackiej pięknego Amsterdamu. W wystąpieniu nastraszył senatorów i wszystkich słuchających jego słów wydaniem nowojorskiej wersji dziennika z Czerskiej, mówiąc tak: „Chciałbym pokazać państwu dzisiejsze międzynarodowe wydanie >>New York Times<<. Widać, przed czym stoją sędziowie, a ustawa nie jest jeszcze przyjęta. Sprzeciwiamy się projektowi i mam nadzieję, że nie zostanie przyjęta”. Nie wiemy, czy nadzieja adwokata z Amsterdamu związana była z wypowiedzią sędziego Krystiana Markiewicza, który dla nowojorskiego dziennika mówił, że sędziowie protestują, robiąc to dla ludzi, oraz że „niezbyt często to robią”. W ten sposób sędzia odniósł się do protestu, nazwanego „marszem tysiąca tóg
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze