Krzysztof Budka

Uchodzimy za bardzo przedsiębiorczy naród i nie ma w tym cienia przesady. Wielu młodych Polaków ma świetne pomysły, niespożytą energię i spore ambicje. Jeśli na starcie nie zderzą się z brutalną rzeczywistością biurokratyczną, która marzenia o prowadzeniu własnego biznesu potrafi wybić z głowy najwytrwalszym, staną przed poważną szansą na to, by ich przyszła firma rozwinęła skrzydła. O tej biurokratycznej rzeczywistości wspominam nie bez przyczyny, bo niejasne i ciągle zmieniające się regulacje prawne oraz skomplikowane procedury prowadzenia działalności gospodarczej potrafią już na starcie zabić niejeden znakomicie zapowiadający się projekt. To coś, o czym pamiętać powinni przede wszystkim nasi prawodawcy. Załóżmy jednak wspaniałomyślnie, że pod tym względem wszystko zmierzać będzie...
Podczas gdy proopozycyjne media tuż po wyborach krzyczały nagłówkami, że PiS stracił Senat (to w zasadzie dla nich jedyna „dobra nowina”, więc trudno im się dziwić), mało kto zwrócił uwagę na inny istotny fakt. Otóż PiS stracił też dużą część przedsiębiorców. A właściwie nie tyle stracił, ile nie potrafił jej pozyskać. Wyniki wyborów pokazują, że ludzie biznesu, szczególnie ci z sektora MŚP, więcej głosów oddali na Koalicję Obywatelską. Czemu akurat na blok polityczny, który przez osiem lat swoich rządów nie potrafił zbić dwucyfrowego bezrobocia, zostawił po sobie bałagan w finansach publicznych i ordynacji podatkowej oraz wzrost gospodarczy niedostrzegalny gołym okiem, czyli na poziomie mikroskopijnym? To akurat pytanie, na które w żaden sposób racjonalnie odpowiedzieć nie potrafię....
Jak musi zmieniać się państwo, by mógł rosnąć biznes? To jedno z pytań, które zadali uczestnikom organizatorzy tegorocznego Kongresu 590. Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa, jako Partner tego wydarzenia, też udzieliła na nie odpowiedzi. To dla nas z jednej strony zaszczyt, ale z drugiej wyznacznik tego, że rośniemy w siłę i jesteśmy coraz wyraźniej dostrzegani na mapie gospodarczych stowarzyszeń w Polsce. Zostaliśmy Partnerem jednego z najważniejszych wydarzeń ekonomicznych w kraju, z czego oczywiście jesteśmy dumni i co nas bardzo cieszy. Na Kongresie 590 Rada Gospodarcza SWS miała własną strefę, którą zorganizowała wspólnie z naszymi partnerami, czyli ze Stowarzyszeniem Regionalnych Browarów Polskich oraz Związkiem Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce „Browary Polskie”....
Sejm rzutem na taśmę przyjął nowe Prawo Zamówień Publicznych. Teraz powinno już pójść z górki. Wszystko wskazuje więc na to, że dotychczasowa ustawa, która obowiązuje od 15 lat i była nowelizowana ponad 60 razy, trafi wreszcie tam, gdzie jej miejsce, czyli na śmietnik. To niezwykle ważna informacja dla rzeszy przedsiębiorców, o której warto wspomnieć, bo niewykluczone, że utonęła w zalewie kampanijnej sieczki. O zamówieniach publicznych jako Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa mówimy i piszemy z regularnością godną podziwu, ale nie dlatego, że to nasz konik i uparliśmy się, że będziemy w tym konsekwentni aż do bólu, ale dlatego, że to rynek wart dziś ponad 200 mld zł rocznie i powinien dawać ogromny impuls do rozwoju polskim przedsiębiorstwom, szczególnie tym z sektora MŚP. Zmiana...
Jednym z filarów funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej jest informacja. Daje ona ogromne możliwości. Jedni dzięki niej zarabiają na giełdzie ogromne pieniądze, dokonując udanych transakcji. Inni w związku z brakiem stosownej informacji popełniają poważne błędy inwestycyjne lub omija ich świetna okazja do zarobku. W modelach ekonomicznych często przyjmuje się założenie, że wszyscy uczestnicy danego rynku mają pełny i nieograniczony dostęp do informacji, w wyniku czego mogą podejmować optymalne decyzje dotyczące alokacji aktywów. Innymi słowy – kupują towar najlepszy z możliwych, po najlepszej do uzyskania cenie. Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety, bardzo często nie. Powodów jest kilka. Zwykle sami nie dość starannie dbamy o to, aby uzyskać potrzebne informacje, kieruje nami...
Wizja polityki klimatycznej nowej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen – jeśli nie jest wyłącznie populistyczną ściemą, ale polityczną obsesją, którą Niemka ma zamiar wprowadzić w życie (a na to się niestety zanosi) – w bardzo krótkim czasie może doprowadzić naszą gospodarkę do poważnej zapaści. Jej konsekwencje dość szybko odbiją się potężną czkawką przede wszystkim na małych i średnich przedsiębiorstwach, ale i ci najwięksi z czasem odczują mocno skutki tej swoistej, bardzo niebezpiecznej idee fixe. A sprawa – jak to zwykle w takich przypadkach bywa – na końcu i tak uderzy po kieszeni nas wszystkich, bo wszyscy jesteśmy przecież konsumentami. Dlaczego tak się stanie i o co w tym całym wariactwie chodzi, to akurat temat na inny, dużo obszerniejszy artykuł (jak...
Wielkim szczęściarzem jest ten, kto nie zderzył się z zatorami płatniczymi, komu zawsze i wszędzie płacono na czas, według ustalonych stawek. Są tacy? Problem z zatorami płatniczymi jest ogromny, bo dotyka nawet 90 proc. przedsiębiorców. To dane, które podaje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, więc można uznać, że nie są one wyssane z palca i nie ma powodu, by im nie wierzyć. „Według szacunków, od 80 do 90 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie. Dodatkowo, w praktyce mamy do czynienia z narzucaniem nawet 180-dniowych terminów płatności. Jak podał w marcu BIG InfoMonitor, w pierwszym kwartale tego roku odsetek przedsiębiorstw, którym kontrahenci w ostatnich sześciu miesiącach opóźnili płatności o ponad 60 dni, wyniósł 49 proc. W...
Czwarta rewolucja przemysłowa z coraz większym impetem wkracza do świata już nie tylko wielkiego biznesu, ale również małych i średnich przedsiębiorstw. I bardzo dobrze, bo to rewolucja, której – wciąż to powtarzamy – absolutnie nie wolno się bać. Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa, czyli stowarzyszenie zrzeszające i wspierające małych i średnich przedsiębiorców z polskim kapitałem, od samego początku publicznej działalności stawia na promowanie Przemysłu 4.0, widząc w nim ogromną szansę na rozwój całego sektora. Szansę, której polska gospodarka nie ma prawa zmarnować. Jeszcze do niedawno pokutowało przekonanie, że przedstawicielom przeważającej części polskich firm z sektora MŚP brakuje zaufania do Przemysłu 4.0 i przekonania, że przyniesie on im wymierne korzyści. Taka m.in. była...
Podobno polskim firmom – przynajmniej w większości – wciąż brakuje zaufania do Przemysłu 4.0 i przekonania, że przyniesie on im wymierne korzyści. Piszę „podobno”, bo takie opinie krążą zarówno w Sieci, jak i w tzw. środowisku. Zresztą podczas ubiegłorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach taki wniosek wysnuli paneliści uczestniczący w dyskusji na temat czwartej rewolucji przemysłowej. I choć od tamtego czasu minie niebawem rok, to w sferze mentalnej – znów słowo „podobno” – niewiele się zmieniło. Czy te opinie faktycznie mają potwierdzenie w rzeczywistości? Być może. Na podstawie prawie wszystkich badań, jakie przeprowadzono w polskich firmach na ten temat w ciągu ostatnich dwóch lat, można wysnuć wniosek, że przedsiębiorstwa, które nie bały się kolejnej...
Być może w ferworze walki dotyczącej przerzucania się wnioskami o to, jak interpretować skutki rocznego już funkcjonowania ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, co – trzeba uczciwie przyznać – wciąż jest medialne, na topie i całkiem nieźle się sprzedaje, przeoczyli Państwo pewną istotną – szczególnie z punktu widzenia małych i średnich przedsiębiorców – informację. Szkoda więc by było o niej nie wspomnieć, tym bardziej że to część dużego konkretu, który ma przyczynić się do poprawy jakości środowiska, w jakim funkcjonuje sektor MŚP, i jego ochrony prawnej. Mikroprzedsiębiorcy będą mieli wreszcie takie same prawa jak konsumenci – brzmi przekaz, jaki kilka dni temu popłynął z Biura Rzecznika MŚP. To znaczy, że dotychczas nie mieli? – mógłby ktoś zapytać. I jego zdziwienie byłoby...
Istnieją trzy cele, które przyświecać powinny każdej gałęzi przemysłu. Bo przecież o to w gospodarce chodzi, by było taniej, szybciej i lepiej. W branży budowlanej istnieje rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w ten schemat. To model, który – już dziś można to śmiało powiedzieć – z upływem czasu poważnie zmodernizuje polski sektor budowlany. Chodzi o wykorzystanie prefabrykatów w budownictwie, szczególnie budownictwie mieszkaniowym. Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce – nie tylko w największych aglomeracjach miejskich – zmienia się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie. Jak grzyby po deszczu powstają nowe inwestycje, nie tylko mieszkaniowe, ale również biznesowe, które – nota bene – automatycznie stymulują rynek mieszkań. Nic więc dziwnego, że coraz głośniej w środowisku...
Istnieją trzy cele, które przyświecać powinny każdej gałęzi przemysłu. Bo przecież o to w gospodarce chodzi, by było taniej, szybciej i lepiej. W branży budowlanej istnieje rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w ten schemat. To model, który – już dziś można to śmiało powiedzieć – z upływem czasu poważnie zmodernizuje polski sektor budowlany. Chodzi o wykorzystanie prefabrykatów w budownictwie, szczególnie budownictwie mieszkaniowym. Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce – nie tylko w największych aglomeracjach miejskich – zmienia się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie. Jak grzyby po deszczu powstają nowe inwestycje, nie tylko mieszkaniowe, ale również biznesowe, które – nota bene – automatycznie stymulują rynek mieszkań. Nic więc dziwnego, że coraz głośniej w środowisku...