Iwona Balcerak

Właśnie pojawił się na straganach, a to przywołuje wspomnienia. A w nich maj ma kolor i smak rabarbarowego kompotu. Jeszcze kilkanaście lat temu maj i czerwiec upływały pod znakiem kompotu z rabarbaru. Któż nie pamięta nieco kwaśnego smak rabarbaru jedzonego z cukrem i bladoróżowej, orzeźwiającej, rabarbarowej lemoniady. Potem, w erze wody mineralnej w plastikowych butelkach i soków w kartonikach, rabarbar stracił na popularności, ale ku mojej radości obecnie triumfalnie powraca. Rabarbar to nie tylko kompot i słodko-kwaśna przekąska. Doskonale nadaje się do różnego rodzaju przetworów, takich jak konfitury, galaretki, dżemy, kisiele czy chutney. Z powodzeniem można wykorzystać go jako mus do różnego rodzaju deserów, np. lodów, naleśników czy placuszków. Doskonale sprawdza się w...
Dni wolne od pracy, wyjazdy za miasto, spacery, pikniki. Nadchodzi czas majówek. Piękna pogoda, miłe towarzystwo i wygodny koc to podstawa, ale trzeba również zadbać o coś smacznego do przekąszenia. Długi weekend majowy przed nami. Mam nadzieję, że będziemy mogli cieszyć się piękną, słoneczną pogodą. A skoro maj, słońce i długi weekend, to i pikniki, i grille. Najlepiej postawić na coś lekkiego i naturalnego. I oczywiście unikać dań, które szybko się psują lub roztapiają. Swoistym must-have każdej majówki są wiosenne kanapki, obowiązkowo ze świeżymi warzywami. Warto jednak pamiętać, że lepiej zabrać składniki w osobnych pojemnikach i skomponować kanapki tuż przed konsumpcją. Nie będą „wymęczone” podróżą, a warzywa zapakowane w plastikowych pojemnikach zachowają świeżość i jędrność....
Święta, święta i po świętach, a w lodówce i szafkach wciąż zalega mnóstwo jedzenia. Co zrobić z resztkami wędlin, ciast, z owocami i innymi daniami oraz produktami, które zostały po świątecznym ucztowaniu? Co roku obiecujemy sobie, że już na następne święta przygotujemy mniej jedzenia. Jednak jak zwykle kończy się na deklaracjach... Co zrobić, żeby to, co nam zostało, rozsądnie zagospodarować, a nie wyrzucać na śmietnik? Wiele rzeczy można zamrozić – wędliny, ciasta bez kremów, pieczywo, zupy, warzywa, mięso bez sosów ze śmietaną czy bigos. Część potraw da się poupychać w słoiki, zawekować, by przetrwały nawet kilka tygodni. Wiele niedojedzonych dań, przy odrobinie wyobraźni i kreatywności, może po świętach zamienić się w inne pyszności. Kawałki mięsa mogą być świetnym uzupełnieniem...
Jajko symbolizuje początek, wstęp do życia, odrodzenie. Stanowi ważny symbol w wielu kulturach i religiach, a zwłaszcza w chrześcijaństwie. Wielkanocne śniadanie tradycyjnie rozpoczynamy od dzielenia się poświęconym jajkiem. Choć stół wielkanocny zastawiony jest różnymi pięknie przyozdobionymi potrawami, które mają symbolizować dostatek, to wśród nich najważniejsze są jaja. Te w koszyku ze święconką, malowane i przyozdabiane, i te w potrawach – gotowane na twardo w majonezie, z sosem tatarskim, faszerowane, zapiekane w drożdżowych bułkach, klopsach, kulebiakach i oczywiście z żurkiem. Nie wyobrażamy sobie Świąt Wielkanocnych bez jajka. W chrześcijaństwie nawiązuje ono bezpośrednio do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa – stanowi symbol nadziei, triumf życia, znak Chrystusowego i...
W Wielki Piątek starsi nie jedli nic, a dzieci dostawały po pajdzie chleba. To jeden z dwóch dni w roku, gdy katolików obowiązuje post ścisły. Post nakazywał powstrzymanie się od spożywania pokarmów z mięsem zwierząt określanych gorącokrwistymi, czyli wszystkich ssaków lądowych i ptaków. Można było jedynie posilać się mięsem zwierząt zimnokrwistych, czyli: ryb, żab, raków czy ślimaków. Staropolskie postne dania wyróżniały się prostotą, szybkością przyrządzania oraz niedrogimi składnikami. Podstawę diety tego okresu stanowiły śledzie i żur polski gotowany na wodzie. Na Kresach Wschodnich jadano m.in. zupę dziadowską z gotowanych ziemniaków i cebuli, zaciąganą mąką rozmieszaną z maślanką. W Wielkopolsce na postnym stole gościł biały ser z ziemniakami, czyli gzik i pyry. Na śląsku...
Są sycące, pożywne, łatwe w przygotowaniu. Przyrządzanie ich nie zabierze ci wiele czasu, a dodatkowo nie ma po nich dużo zmywania, w użyciu jest tylko jeden garnek! Tempo życia sprawia, że dziś mało kto ma czas na długie pichcenie. Szczególnie w ciągu tygodnia, gdy wracamy do domu i trzeba przygotować coś ciepłego na kolację lub późny obiad, to właśnie dania jednogarnkowe są doskonałym rozwiązaniem. Nie wymagają przestrzegania wielu rygorystycznych zasad w czasie gotowania, wystarczy wrzucić wszystko do jednego naczynia i potrawa robi się sama. Pomysły mogą być różne. Od sprawdzonych, znanych wszystkim przepisów po mniej popularne, niekiedy zapożyczone z tradycji kulinarnych innych narodów albo po prostu będące wynikiem własnych eksperymentów. Tradycja przyrządzania sycących i...
Puszyste, rumiane, słodkie i na słono. Doskonale sprawdzą się zarówno jako słodki początek dnia, jak i danie główne. Nie ma na świecie kuchni, diety, jadłospisu, w których nie znalazłby się przepis na wszelkiego rodzaju placki i placuszki. Podawane na słodko lub wytrawnie mogą być pożywnym śniadaniem, pysznym deserem lub podwieczorkiem, a także daniem głównym lub dodatkiem do zupy. Nie wymagają wiele pracy, są bardzo proste w wykonaniu, a ich różnorodność sprawia, że każdy znajdzie dla siebie ulubioną ich wersję. Puszyste i słodkie racuszki z jabłkami to smak dzieciństwa, danie przygotowywane przez nasze babcie. W wersji podstawowej placki robi się zazwyczaj z mąki, mleka, kefiru i jajek. Ale to tylko baza, którą możemy wzbogacić o rozmaite dodatki – owoce, tarte warzywa, a nawet mięso...
Jadał go podobno Neron przed swoimi artystycznymi występami, gdyż uważał, że wzmacnia jego głos. Napoleon Bonaparte twierdził, że koi nerwy. Faraon Cheops wypłacał w nim honorarium swojemu nadwornemu magowi. Znawcy Starego Testamentu twierdzą, że za zupą z tego warzywa przepadał Mojżesz. A do Polski por trafił za sprawą królowej Bony. Wyrafinowany smak pora to niejedyna zaleta tego smukłego warzywa. To również bogate źródło składników, które pozytywnie wpływają na kondycję ludzkiego organizmu. Por działa bowiem bakteriobójczo, antyseptycznie i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Informacje o jego leczniczych właściwościach znaleźć można w wielu recepturach medycyny ludowej. Jak go jeść? Można go serwować na surowo w sałatkach. Jednak pełnię smaku poznamy, poddając go obróbce...
Kiszona kapusta wróciła na salony. To prawdziwe polskie superfood. Jest źródłem zdrowia, witamin i naturalnym lekarstwem na wiele dolegliwości. Kapusta kiszona to niemal nasze dobro narodowe. Jej historyczne źródła sięgają średniowiecza. Częste w tamtych czasach głodówki czy posty zmuszały ludzi do wymyślania coraz to nowszych sposobów przechowywania warzyw i tak kiszenie stało się idealną metodą na długie przetrwanie białej kapusty. Międzynarodową sławę przyniosła kiszonej kapuście jej pierwsza wielka wyprawa morska sławnego podróżnika i odkrywcy Jamesa Cooka. Jej właściwości oraz łatwość przechowywania sprawiły, że okazała się doskonałym panaceum na szkorbut, który wówczas dziesiątkował marynarzy, pozbawionych przez długi czas świeżych warzyw i owoców. Kiedyś na stole gościła...
To doskonały sposób na kolację ze znajomymi. Daje do wyboru nieskończoną ilość kombinacji składników i na pewno zrobi wrażenie na gościach. Pieczenie w papilotach ma wiele zalet – do potraw dodaje się niewielką ilość tłuszczu, nie wydzielają się zapachy i nie trzeba myć garnków. Dania pieczone w niewielkich pakiecikach pozostają soczyste, mają intensywny aromat i wyrazisty smak, ponieważ zawinięte w papiloty mięso lub ryby z dodatkiem warzyw i ziół duszą się we własnym sosie. Przed uformowaniem papilotów pergamin smarujemy masłem lub oliwą. W każdym papilocie mięso lub rybę układamy na podłożu z warzyw i ziół, następnie szczelnie zawijamy w pergamin, dokładnie łącząc brzegi. Papilotom można nadać kształt sakiewek, dużych cukierków, pierogów lub zapakować jak paczkę i obwiązać...
Ludowe przysłowie mówi, że gdy w tłusty czwartek człek w jedzeniu pofolguje, łaskawy Pan Bóg grzech obżarstwa daruje. Chociaż w modzie kolejne diety i zdrowy tryb życia, nic nie jest w stanie zmienić tego, że w tłusty czwartek pod cukierniami co roku od rana ustawiają się długie kolejki. Właściwie przez cały dzień wszystko kręci się wokół pączków i jest to niestety jedyny żywy element z bogatej niegdyś w naszym kraju zapustowej tradycji. Ale tłusty czwartek to nie tylko polska tradycja. Wiele narodów na całym świecie spędza jeden z ostatnich dni karnawału na objadaniu się słodkościami. We Francji w tłusty wtorek – ostatni dzień przed środą popielcową – tak jak u nas królują pączki i faworki, choć sięga się również po gofry i tradycyjne crepes suzette, czyli naleśniki z sosem...
Choć w kuchni polskiej znajdziemy wiele wspaniałych potraw, pierogi zajmują w niej szczególne miejsce. Podbiły serca miłośników dobrego jedzenia na całym świecie. I mimo że ich rodowodu należy szukać na Dalekim Wschodzie, przez wielu cudzoziemców uznawane są za naszą potrawę narodową. Podczas spotkań z ludźmi z różnych zakątków świata goszczących w naszym kraju na pytanie, czego chcieliby spróbować w Polsce, najczęściej pada odpowiedź: pierogies! Różnie wymawiana i jeszcze dziwniej akcentowana nazwa naszych pierogów utrwaliła na świecie opinię, że będąc w Polsce, pierogów trzeba spróbować i basta! I to mimo że nie my wymyśliliśmy pierogi – na naszych stołach goszczą dopiero od XIII w., a przeróżne rodzaje nadziewanego ciasta pierogowego znane są na całym świecie – nie ulega wątpliwości...
W Italii podczas letnich dni połówki dojrzałych, podłużnych pomidorów układa się na siatkach i wystawia na słońce. Powolutku marszczą się i ciemnieją, nabierając mocnego aromatu. Tak oto zachowują swój wspaniały smak, którym możemy cieszyć się zimową porą. Kiedyś były rarytasem, dziś w naszych sklepach możemy kupić suszone pomidory w kilku formach – sproszkowanej (mielonej), suchej lub w zalewie. W tej pierwszej dodajemy je do mięs, zup, sosów makaronowych, pizzy, grzanek, opiekanych lub grillowanych warzyw, sosów sałatkowych. Już niewielka ilość wystarczy, by nadać potrawie pomidorowy aromat i uzyskać typowo włoski smak na przykład sosu do spaghetti. Te w formie wysuszonych połówek można dodawać do duszonych mięs, warzywnych potrawek na ciepło, opiekanych ziemniaków, pizzy, zapiekanek...
Są tacy, którzy mówią, że czekolada jest dobra na wszystko. I choć nie ma na to naukowych dowodów, to nie ulega wątpliwości, że czekolada to po prostu kultowy przysmak. Uwielbiamy ją za wspaniały smak i zapach. Czekolada od połowy XIX wieku niepodzielnie włada cukierniczym królestwem. Ta wyrazista w smaku, plastyczna, inspirująca kakaowa masa to prawdziwe wyzwanie dla miłośników słodkich wypieków. Jej walory doceniam szczególnie w zimowe wieczory. Gdy za oknem zimno, smutno i szaro, gdy dopadnie nas chandra lub przytrafi się nam coś nieprzyjemnego, nie ma nic lepszego niż zawarte w czekoladzie „optymistyczne” składniki potrzebne do syntezy serotoniny – hormonu szczęścia. Dlatego niektórzy porównują stan po zjedzeniu czekolady z uczuciem zakochania. Ale ten przysmak nie tylko poprawi...
Symbolizują nieśmiertelność, zdrowie i życie, ale również grzech, początek i koniec. Są z nami od XII wieku, a ich smakiem możemy się cieszyć przez cały rok. Lekarze i dietetycy zalecają jedzenie dwóch jabłek dziennie: rano – dla urody, a wieczorem – dla zdrowia. Przedziwne to lekarstwo, bo niedrogie, dostępne przez cały rok w dziesiątkach odmian, kuszące smakiem, zapachem i wyglądem. I chociaż w sprzedaży są dziś liczne gatunki tropikalnych owoców, to żaden z nich nie jest w stanie zachwiać ugruntowanej pozycji jabłka. Kiedyś sprawa była prosta – latem jadało się zielone papierówki, zimą przechowywane w sianie kosztele i kronselki. Prawdziwym hitem były popularne przez długi czas i dostępne zimowa porą słodkokorzenne w smaku mekintosze. Zapach domowej szarlotki, tarte jabłko z cukrem...
Zaczął się nowy rok, a wraz z nim karnawał – czas balów, zabaw i zgodnie z tradycją... tłustego jedzenia.   W porównaniu z zabawami organizowanymi w szlacheckiej Polsce, obecny polski karnawał wypada dość blado. Dawniej przez cały czas trwania zapustów sarmaccy bracia odwiedzali się i razem biesiadowali do białego rana. Najpopularniejszą zabawą w karnawale były kuligi. Zajeżdżano wtedy do wszystkich okolicznych dworów, w każdym jedząc i pijąc. Bawiono się niezależnie od stanu czy miejsca zamieszkania i jak to w dawnej Polsce – jadło się dużo i tłusto. Dziś ta tradycja nieco zmieniła charakter i często z wygody imprezy karnawałowe przenoszą się do klubów. Jednak tych, którzy jeszcze potrafią docenić kameralne spotkania z przyjaciółmi, zachęcam do zorganizowania karnawałowej domówki...
Jest jednocześnie warzywem, przyprawą, rośliną ozdobną i leczniczą. Jedni go cenią i regularnie stosują, inni nienawidzą. Kiedyś zwany najszlachetniejszą cebulą albo śmierdzącą różą. Jego ostry, wyrazisty smak i zapach to niezastąpiony składnik wielu kulinarnych przysmaków. Nie bezzasadnie uważany jest za naturalny antybiotyk. Czosnek znany jest od 5 tys. lat i wywodzi się z Azji. Obecnie uprawia się go w większości ciepłych krajów, zwłaszcza we Włoszech i w południowej Francji, Kalifornii oraz na całym obszarze śródziemnomorskim. Odkrycia archeologiczne potwierdzają, że czosnek spożywany był już przez budowniczych piramid. W średniowieczu stosowany bywał jako lekarstwo i amulet. Zgodnie z arabską legendą, czosnek wyrósł z odcisku stopy diabła, gdy ten opuszczał Eden. Trudno...
Pierniki, pierniczki – te przekładane powidłami i te małe zdobione lukrem zawieszone na choince. Jednym z najbardziej charakterystycznych zapachów Świąt Bożego Narodzenia jest ciepły, korzenny aromat unoszący się w całym domu. Nie może ich zabraknąć podczas świąt. Są symbolem szczęścia i dostatku i jednym z najstarszych słodkich wypieków. Piernik zwany był niegdyś miodownikiem, gdyż składał się głównie z miodu i grubo mielonej pszenicy. Jego obecna nazwa pochodzi od przypraw korzennych, które dotarły do Polski w XIV wieku, a ze względu na spory dodatek pieprzu nazywane były „pierne”. Początkowo przyprawy te były bardzo drogie, dlatego piernik kojarzono z luksusem, na który pozwolić sobie mogli jedynie najzamożniejsi. Pierwotnie by piernikowemu ciastu nadać formę figurek, wgniatano je...
„Śniadanie u Tiffany’ego”, „Śniadanie na trawie”... Można ich nie znać, ale na pewno każdego ranka trzeba zjeść ten posiłek. Rano zwykle brakuje nam czasu na wszystko. Krótki prysznic, ekspresowe suszenie włosów i równie szybki makijaż. Łyk kawy i w pośpiechu wybiegamy do pracy. To duży błąd! Statystyki mówią, że co trzeci Polak wychodzi z domu bez śniadania. Szczególnie jesienią i zimą, gdy poranki witają nas chłodem, bardzo ważne jest, by zacząć nowy dzień, dostarczając naszemu organizmowi odpowiednią porcję paliwa w postaci pożywnego śniadania. Wśród porannych rytuałów powinniśmy wygospodarować na nie czas, gdyż to, w jaki sposób rozpoczniemy dzień, ma kluczowy wpływ na cały jego przebieg. Warto wiedzieć, że po nocnym wypoczynku u człowieka bardzo spada poziom glukozy we krwi....
Jadalne kwiaty, dorodne owoce, które pod zieloną, błyszczącą skórką skrywają gąbczasty miąższ. Pieczona na grillu, smażona, duszona z mięsem i innymi warzywami, w sałatkach. Dla zmysłów, smaku i dla zdrowia. Oto owoc wszechstronny. Rosła pięknie w ogrodzie mojej przyjaciółki Magdy. Podczas naszych letnich spotkań przykuwała wzrok rozłożystymi liśćmi. Później kwitła jak opętana, a jej przepiękne, żółte, jadalne kwiaty – jak to u cukinii – rozchylały płatki tylko na jeden dzień. Magda zrywała męskie kwiatostany i przyrządzała je z nadzieniem z ricotty albo w cieście piwnym. Tegoroczne lato sprawiło, że cukinia obrodziła obficie i Magda obdzieliła znajomych swoim cukiniowym plonem. Kosz zielonych cukinii różnej wielkości wylądował także w mojej kuchni. I tak miałam weekend z cukinią w...
W sobotni poranek próbowałam wyobrazić sobie, ile miejsca zajmie 235 kilogramów żywności. Skąd ta myśl? Statystycznie każdy Polak wyrzuca 235 kg jedzenia rocznie. Ta informacja podana w związku z Światowym Dniem Żywności sprawiła, że zamiast robić listę zakupów na wieczorne spotkanie ze znajomymi, zaczęłam przeglądać swoją spiżarnię. Na pierwszym miejscu najczęściej wyrzucanych produktów jest pieczywo. Trudno uwierzyć, że w państwie, o którym poeta pisał „kraj, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie” doszliśmy do tak niechlubnych statystyk. W domu moich dziadków babcia zawsze zbierała okruchy z niedzielnego obrusu dla ptaków. Tak, żeby nic się nie zmarnowało. Dlaczego dziś jesteśmy tak daleko od takich zwyczajów? Czy powodem jest to, że zakupy robimy w pośpiechu, nie...
Na moim osiedlowym bazarze od jakiegoś czasu obserwuję, że jedna z najdłuższych kolejek ustawia się do straganu, gdzie prosto z worków można kupić najróżniejsze kasze i produkty zbożowe. To alternatywa dla tych, którzy nie chcą gotować kaszy w foliowym woreczku. Gryczana, jęczmienna, jaglana, kukurydziana, owsiana... Krupy, czyli kasze, zadomowiły się w naszej kuchni setki lat temu, stanowiąc podstawę codziennych jadłospisów Polaków, i to nie tylko tych ubogich, którzy wyrabiali je na własne potrzeby w gospodarstwach domowych. Jadała je również arystokracja, czego dowodem jest obecność przepisów na dania z kaszy w XVI-wiecznych poradnikach kulinarnych wychodzących spod piór kuchmistrzów gotujących na dworach szlacheckich. W XIX wieku zaczęły jednak znikać ze stołów, wypierane przez...
Oscypki, golonko i ziobra pieczone w kapuście, a obok „góralskie” pierogi, schabowe czy burgery. Podhalańska kuchnia to dziś istny misz-masz smaków i propozycji. Niewiele jest miejsc, gdzie można skosztować tradycyjnych, zapomnianych góralskich przysmaków. Ze względu na trudne warunki klimatyczne i niezbyt urodzajną glebę, na podhalańskich poletkach nie uprawiało się praktycznie nic poza zbożem i ziemniakami. Życie w górskim klimacie i codzienna ciężka praca fizyczna wymagały wysokoenergetycznych posiłków. Dlatego kuchnia góralska była kaloryczna i opierała się na kilku składnikach, na bazie których przyrządzano różne potrawy. Były to głównie ziemniaki, mąka, kapusta i tłuszcz zwierzęcy. Mięso pojawiało się na stole wyłącznie z okazji świąt i ważnych rodzinnych uroczystości, a jadano...
To chyba najbardziej popularne danie z kuchni Suwalszczyzny i na pograniczu polsko-litewskim. Potrawa tania, sycąca i bardzo smaczna. I choć nazwy są różne, chodzi o jeden pomysł – mięsny farsz otulony ziemniaczaną masą. Historia tych pysznych klusek sięga XVIII wieku, kiedy to dzięki królowi Augustowi III Sasowi na Litwę przywędrowały ziemniaki. To bulwiaste warzywo bardzo szybko zyskało uznanie mieszkańców Kresów ze względu na swój smak, brak specjalnych wymagań dotyczących uprawy oraz wszechstronność kulinarną. Dania przygotowane z ziemniaków dodawały energii i na długo gwarantowały uczucie sytości, dlatego zagościły w kuchni pogranicza polsko-litewskiego na dobre, stając się podstawowym składnikiem wielu potraw, w tym cepelinów. Na początku cepeliny podawane były głównie w...
Jeśli dziś, po wizycie w łotewskiej Łatgalii, ktoś zapyta mnie, z czego słynie tamtejsza kuchnia, bez wahania odpowiem, że z gościnności i prostoty. Nigdy nie jadłam tak dużo, tak prosto i tak smacznie wśród tak serdecznych ludzi. Łatgalia to najmniej uprzemysłowiony, najsłabiej zaludniony, najuboższy region Łotwy. Ta kraina niebieskich jezior zachwyca niepowtarzalną przyrodą, pięknym rękodziełem oraz pieczołowicie pielęgnowanymi tradycjami kulinarnymi. To właśnie tu znajdziemy produkty i dania tradycyjnej łotewskiej kuchni. Kuchni inspirowanej porami roku, pożywnej, bardzo prostej i niezwykle smacznej. Podstawowym produktem jest tradycyjny czarny chleb na zakwasie – rupjmaize, wypiekany z grubo mielonej mąki żytniej. Charakterystyczny smak nadaje mu dodatek słodu i kminku....
Jedna z greckich legend głosi, że główki kapusty to łzy władcy Sparty Likurga, którego bóg wina, Bachus, ukarał za zniszczenie winnicy. Nasze babcie nie wierzyły za bardzo w mity, ale dobrze znały lecznicze właściwości modrej kapusty i wiedziały, że najlepszym sposobem na zwiększenie odporności jest włączenie jej do codziennej diety.   Kapusta modra to potoczna nazwa czerwonej odmiany kapusty warzywnej głowiastej. Ta charakterystyczna odmiana powstała wskutek skrzyżowania się przed laty kilku gatunków tego smacznego warzywa. W odróżnieniu od białej siostry, czerwona kapusta zwiera antocyjany, które nadają jej charakterystyczną barwę. Ponieważ jest twardsza od białej, w kuchni najczęściej wykorzystuje się ją w postaci gotowanej lub duszonej. Mięknie pod wpływem soli, więc w ten...
Chociaż pytanie zadane przez K.I. Gałczyńskiego: „Dlaczego ogórek nie śpiewa?” wciąż pozostaje bez odpowiedzi, trudno znaleźć więcej zastrzeżeń do tego zielonego warzywa. Ogórek to warzywo z niezwykle długą historią. Należy do rodziny dyniowatych, do której zaliczamy również melona, tykwę i oczywiście dynię. Jest jedną z najstarszych roślin warzywnych. I chociaż w literaturze można znaleźć różne daty określające początki jej uprawy, to nie ulega wątpliwości, że historia ta sięga kilku tysięcy lat. Ojczyzną ogórka są najprawdopodobniej Indie, a ściślej rejon pomiędzy Zatoką Bengalską a Himalajami. Dzikie odmiany ogórków do dziś rosną w stanie naturalnym na południowych stokach najwyższych gór świata. Jedna z hinduskich legend wywodzi nazwę ogórka od imienia indyjskiego księcia, który...
Bohaterka lirycznych tekstów u Leśmiana i symbol krwawej zbrodni u Słowackiego. W języku ludowym nazywana ożyną, dziadami lub maliniakiem. Malina właściwa znana jest od kilku tysięcy lat. Gdy sięgniemy do najstarszych tekstów, znajdziemy tam informacje, że najlepsze maliny rosły niegdyś na górze Ida w Azji Mniejszej i od nazwy tej góry pochodzi łacińska nazwa gatunkowa owocu, czyli Rubus idaeus. Inną genezę tej nazwy – dosłownie „krzak jeżyny Idy” – znajdziemy w opowieści o malinach w mitologii greckiej. Grecy wierzyli, że w zamierzchłych czasach owoce te były białe. Opiekująca się małym Zeusem nimfa Ida aby uspokoić płaczącego chłopca, chciała dać mu owoc maliny. Pochylając się nad krzewem, Ida ukłuła się kolcem w palec i na białe maliny spadła kropla krwi. Krew nimfy nadała owocom...
Prosta w przygotowaniu, pyszna i wartościowa. Najlepiej smakuje na początku sezonu, gdy nie jest łykowata i twarda. Smak ugotowanej i polanej zrumienioną na maśle bułką tartą zna każdy. Fasolka szparagowa pochodzi z Południowej Ameryki, gdzie była uprawiana przez starożytnych Majów i Inków. W diecie meksykańskiej obecna jest już od 7 tys. lat. Do Europy przywieźli ją hiszpańscy żeglarze pod koniec XVI wieku. Dziś jest nieodłącznym elementem wielu kuchni świata. Do wyboru: żółta – bogata w potas i fosfor albo zielona – zasobniejsza w kwas foliowy i prowitaminę A. Zawiera dość duże ilości błonnika pokarmowego, co powoduje, że po jej zjedzeniu długo mamy uczucie sytości. Sprawdzi się jako zamiennik makaronu czy ziemniaków, przez co nasze danie obiadowe będzie zdrowsze i lżejsze. Jest...
Zbieranie ich to radość i zabawa. Fioletowe paluchy, języki, a potem smak pierogów z jagodami i jagód ze śmietaną. To właśnie cudowne lato w kolorze jagodowym. Są znakomite na surowo, w pierogach, knedlach, zupach, deserach, ciastach i jako dodatek do mięs. Sporządzone z nich konfitury, dżemy, soki, kompoty i nalewki to specjalność polskiej kuchni. No i oczywiście jagodzianki, czyli drożdżowe bułeczki z jagodami, którym nie sposób się oprzeć. Jagoda, a właściwie borówka czarna, występuje także pod kilkoma innymi nazwami: borówka, borówka czernica, czernica, borowina, jagoda leśna, jagodzianka. Jest to krzewinka należącą do rodziny wrzosowatych. Ta wieloletnia roślina naturalnie występuje w Europie oraz na terenach Azji i Ameryki Północnej. W Polsce rośnie właściwie w każdym regionie...
Grillowanie kojarzy się wszystkim z biesiadowaniem przy sycących daniach mięsnych. Ale grillować można także owoce i tworzyć z nich pyszne desery. Czy ktoś powiedział, że grillować można tylko mięso i warzywa? Niektóre z owoców również smakują wybornie w formie upieczonej i coraz częściej eksperymentujemy, dodając je do mięs. Taki np. kurczak z melonem czy łosoś z plastrem ananasa. Grillowane mango czy papaja to idealny dodatek do wieprzowych żeberek lub steku z tuńczyka, no i oczywiście grillowane sery camembert i oscypek w połączeniu z brzoskwiniami czy żurawiną. Jednak jeszcze stosunkowo rzadko goszczą na naszym grillu owoce w formie deseru. Warto to zmienić! Grillować możemy właściwie każdy owoc. Najlepiej jednak nadają się do tego jabłka, banany, gruszki, ananasy, czyli owoce duże...
W starożytności „robił karierę” w polityce, wpływając na losy imperium rzymskiego. I chociaż przez długi czas stanowił podstawę diety ubogiej części społeczeństwa, zdarzało się, że gościł na królewskich stołach i był podawany na srebrnych talerzach. W starożytności rozróżniano dwa jego gatunki – biały i czarny. Za czasów imperium rzymskiego jego ziarna wykorzystywano jako żetony podczas głosowań, gdzie biel oznaczała zgodę lub porozumienie, a czerń jego brak. Bób znali także starożytni Grecy oraz Egipcjanie. Przez nich nazywany był rośliną pogrzebową, gdyż tradycyjnie podawano go na uczcie kończącej uroczystości funeralne. Pitagoras twierdził, że po śmierci dusza ludzka zamienia się w ziarnko bobu. Dlatego kategorycznie przestrzegał przed jego spożywaniem. A jak głosi legenda, to...
Czereśnie należą do najbardziej wartościowych owoców. Apetycznie wyglądają, cudnie pachną, rewelacyjnie smakują, są bardzo orzeźwiające i posiadają właściwości lecznicze. Z dzieciństwa pamiętam olbrzymią czereśnię rosnącą w ogrodzie moich dziadków. Gdy owoce dojrzały, wspinaliśmy się na gościnne drzewo. Za stopnie służyły nam żywiczne wykwity powstające w pęknięciach kory. Niczym stado szpaków sadowiliśmy się wśród liści i jedliśmy owoce prosto z drzewa. Nikt z nas nawet nie przypuszczał, że w ten sposób opychaliśmy się samym zdrowiem. Bo choć czereśnie w 80 proc. składają się z wody, są bombą witamin i soli mineralnych. Zawarte w nich przeciwutleniacze działają odmładzająco. Regularne jedzenie tych owoców poprawia stan skóry, która staje się jędrna i sprężysta. Czereśnie pobudzają...
Dawniej uważany był za talizman chroniący przed złem. Dla mnie jest wspomnieniem letnich obiadów u mojej babci, gdy przysadzisty, polany przyrumienioną bułeczka sadowił się na stole. „Kapusta z wyższym wykształceniem” – jak nazwał go pisarz Mark Twain. To warzywo z rodziny kapustowatych. Nazywany jest też kapustą cypryjską, gdyż – jak twierdzą botanicy – powstał ze skrzyżowania paru odmian dzikich kapust rosnących w basenie Morza Śródziemnego. Na polski zagon, a następnie stół, trafił dzięki królowej Bonie. Polska nazwa pochodzi prawdopodobnie od angielskiego odpowiednika, czyli cauliflower. Kalafior znany jest wyłącznie z uprawy rolniczej, czyli nie rośnie „na dziko”. A na straganach spotkać można go w różnych wersjach kolorystycznych – fioletowe o nieco pikantniejszym smaku; zielone...
Najlepsze na parne, gorące lato. Znakomicie orzeźwiają w największe upały. Letnie chłodniki ujmują nie tylko smakiem, lecz także wyglądem. Można dekorować je świeżymi ziołami, owocami, warzywami, kwiatami jadalnymi i serwować z ulubionymi dodatkami. Wiosną i latem, kiedy pojawiają się kuszące kolorami sezonowe owoce i warzywa, chętniej sięgamy po lekkie i orzeźwiające zupy, czyli chłodniki. Gdy wysokie temperatury sprawiają, że nie mamy ochoty na ciepłą potrawę, właśnie chłodnik będzie doskonałym posiłkiem. Nie tylko orzeźwia, lecz także pomaga uzupełnić płyny, gasi pragnienie, jest doskonałym źródłem witamin, a choć zawiera mało kalorii, jest bardzo pożywny. Chłodnik to zupa serwowana w dwóch wersjach – warzywnej lub owocowej. W pierwszej opcji świetnie sprawdzą się na przykład ogórki...
Najsmaczniejsze są te w pełni dojrzałe, zerwane prosto z drzewa. Wówczas są bardzo słodkie, soczyste i pełne aromatu. Powinny mieć intensywnie gładką skórkę z charakterystycznym rumieńcem. Morela pochodzi z Chin. Uprawiano ją tam już ponad 4 tys. lat temu. Do Europy dotarła z Armenii, uważanej przez niektórych badaczy za kolebkę tego owocu. Jego łacińska nazwa Prunus armeniaca w dosłownym tłumaczeniu znaczy „śliwa armeńska”. Co ciekawe, jednym z kolorów na fladze ormiańskiej jest właśnie morelowy. W Armenii rozróżnia się ponad 50 jej odmian. Morelowe drzewka doskonale przyjęły się na ciepłych terenach południowej Europy, a późnej rozprzestrzeniły również na północ. W 1720 roku nasionka morelowe (pestki) powędrowały do Virginii, by zdobyć popularność na kolejnym kontynencie....
To nie tylko silny antyoksydant i esencjonalny napój. Japońska zielona Matcha dodana do całkiem tradycyjnych dań sprawi, że nabiorą one zielonego koloru i niepowtarzalnego, intensywnego smaku. Drobny, szmaragdowy pył otrzymuje się ze startych liści szczepu herbacianego Camellia sinensis. Uprawa tej odmiany jest wyjątkowo pracochłonna i trudna. Na 20 dni przed zbiorami herbaciane krzewy przykrywane są trzcinowymi matami, które mają chronić liście przed promieniami słonecznymi. W ten sposób chlorofil obecny w liściach nie ulega przekształceniu, a wzrost liści zostaje spowolniony. Zebrane liście są suszone, a następnie mielone w kamiennych młynkach na drobny pył i przechowywane w specjalnych naczyniach, tak aby uniknąć kontaktu ze światłem, co może przyczynić się do utraty wyjątkowych...
Mango, owoc-tęcza. W wielu krajach uważany za najwspanialszy owoc świata, bo nie tylko wygląda niesamowicie, lecz także smakuje fantastycznie. Mango pochodzi z Indii, a do Europy dotarło dzięki portugalskim żeglarzom, podróżującym na początku XVI wieku na Daleki Wschód, i to im zawdzięcza swoją nazwę. W Indiach, gdzie tradycyjna jego uprawy sięga 4 tys. lat, ze względu na swój niezwykły smak nazywany jest przez Hindusów owocem bogów. Według legend to właśnie pod wiecznie zielonym drzewem mango odpoczywał Budda. Obecnie uprawianych jest około tysiąc odmian tego owocu, głównie w tropikalnych regionach Ameryki, Afryki, Australii i Oceanii, a także w Europie. Owoce w zależności od odmiany różnią się kolorem skórki, natomiast miąższ dojrzałego owocu jest zawsze żółto-pomarańczowy, bardzo...
Od paru dobrych lat krewetki skutecznie podbijają nasze stoły i podniebienia. Nie są już egzotycznym rarytasem, lecz produktem, który u niektórych systematycznie pojawia się w codziennym menu. Mają nawet swoje święto – w USA 10 maja przypada National Shrimp Day. Krewetki (łac. Caridea) są morskimi i słodkowodnymi skorupiakami, zaliczanymi do rzędu dziesięcionogów. Znanych jest około 2,5 tys. gatunków krewetek, jednak w celach konsumpcyjnych poławia się tylko część z nich. Występują w wodach całego świata. Większość światowych hodowli i połowów krewetek odbywa się w zbiornikach wodnych w krajach południowo-wschodniej Azji. Wśród wielu odmian najbardziej znane są krewetki tygrysie (Black tiger), w gastronomi funkcjonują pod nazwą krewetki królewskie – ich pancerz pokryty jest...
Świeże i chrupiące rzodkiewki to mocno wiosenny akcent. Najlepiej smakują te z przydomowego ogródka, ale i kupione na osiedlowym bazarze sprawią, że na naszym śniadaniowym talerzu zagości prawdziwa wiosna. Jej smak docenili już ponad 2 tys. lat temu Egipcjanie. Zajadali się nią faraonowie i była stałym elementem ich menu. Rzodkiewka trafiła do innych krajów europejskich za sprawą Rzymian i bardzo szybko stała się prawdziwym przysmakiem. W wielu regionach świata hoduje się jej różne kuzynki, m.in. rzodkiew czarną i rzodkiew japońską. Część jadalną rzodkiewki stanowi korzeń. Ale to nie końca prawda. Ze względu na to, że system korzeniowy rzodkiewki jest niezbyt zaawansowany w rozwoju, zjadamy jedynie zgrubienie korzenia, czyli jego górną partię. Odmian rzodkiewek nie sposób zliczyć...
Maj – czas ucztowania na świeżym powietrzu. Relaks pośród zapachu świeżych kwiatów, szumu drzew, śpiewu ptaków, a do tego z ulubioną przekąską w ręce. Gdy wokół wszystko się zieleni, przyroda wybucha feerią barw, coraz częściej decydujemy się na spontaniczne samochodowe lub rowerowe wypady za miasto. Warto wówczas zabrać ze sobą przygotowane w domu przekąski, by gdy dopadnie nas głód, mieć „gotowca” pod ręką. I wcale nie muszą to być zwykłe kanapki, bo pomysłów na potrawy piknikowe jest nieskończenie wiele. Zwróćmy tylko uwagę, by produkty w naszym wycieczkowym menu były nie tylko smaczne i zdrowe, lecz także łatwe do przewiezienia. Mamy na rynku wiele propozycji najróżniejszych pojemników, pudełek i torebek strunowych, które zabezpieczą nasz prowiant i sprawią, że jego walory...
Delikatne, żółto-bordowe nitki dodane z umiarem do dania nadadzą mu piękną barwę, najdelikatniejszy aromat i niepowtarzalny smak. Pochodzi z Persji, dlatego często jest nazywany czerwonym złotem z Persji. Choć to najdroższa przyprawa świata, wystarczy tylko szczypta, by nadać piękną barwę potrawie i uszlachetnić jej smak. Szafran ma silny, korzenny, odświeżający zapach i smak z wyraźną nutą goryczy. Wydziela zapach grzybów, lukrecji, drzewa sandałowego, dymu i pieprzu. W Indiach jest istotnym składnikiem licznych potraw z ryżu oraz słodyczy. W Arabii Saudyjskiej powinien znaleźć się w prawdziwej arabskiej kawie. We Włoszech i Szwajcarii jest niezbędny w przygotowaniu sławnego risotto. W Szwecji tradycją jest pieczenie chleba z szafranem w dniu świętej Łucji. W Hiszpanii natomiast to...
Drzewa oliwne w starożytnej Grecji były świętością. Zdarzało się, że za ich samowolne ścięcie groziła nawet kara śmierci. Oliwa – przez Homera nazwana płynnym złotem – służyła za pożywienie, lekarstwo, paliwo do lamp, smar do maszyn. W Starym i Nowym Testamencie oliwka jest najczęściej wymienianym drzewem. Symbolizuje dobrobyt, błogosławieństwo i pokój. To właśnie oliwną gałązkę przyniosła Noemu gołębica na znak, że wody potopu zaczęły opadać. To w gaju, gdzie dojrzewały oliwki, modlił się przed śmiercią Chrystus. Dorastające do ośmiu metrów drzewa oliwne żyją średnio kilkaset lat, choć  tysiącletnie okazy też nie są rzadkością. Kwitną na biało, a owoce dojrzewają jesienią i wtedy też zmieniają barwę z oliwkowej na fioletową. Mimo że na drzewie wyglądają apetycznie, nie warto...
Jego dobroczynne właściwości znali już starożytni Egipcjanie. Wzmacnia serce, obniża ciśnienie krwi, goi rany, ma niesamowite właściwości antybakteryjne – niektóre bakterie zwalcza lepiej niż antybiotyki. Od zawsze uważany był za lekarstwo ciała i duszy. Oto miód. Do wyprodukowania 1 kg miodu pszczela rodzina musi zebrać około 3 kg nektaru, a w tym celu pokonać trasę... 40 tys. km – czyli jedno okrążenie kuli ziemskiej – i przysiąść około 4 mln razy na kwiatach lub liściach. Jedna pszczoła w ciągu całego życia produkuje mniej więcej jedną łyżeczkę miodu. Miody różnią się od siebie konsystencją, barwą, zapachem i smakiem. Gatunki zależą od tego, z jakich roślin pszczoły zbierały nektar, spadź i pyłek kwiatowy. Do najbardziej popularnych należą: wielokwiatowy, rzepakowy, lipowy,...
Wielkanoc to najważniejsze święto chrześcijaństwa obchodzone na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa. To wyjątkowy czas, w którym obrzędy religijne, tradycja ludowa i świat przyrody splatają się w jedno. Kiedyś po wielu dniach ścisłego postu wreszcie nadchodził czas, gdy można było najeść się do syta. I dziś w wielkanocny poranek zasiadamy do stołu przykrytego śnieżnobiałym obrusem, ozdobionego kompozycjami z rzeżuchy, wiosennymi kwiatami, baziami i, przede wszystkim, wielkanocnym barankiem zrobionym z ciasta, masła lub cukru. Najważniejsze są jaja w rozmaitej postaci. Najpiękniejsze te strojne, przyciągające wzrok, czyli pisanki, a obok nich te dla podniebienia – w majonezie, sosie chrzanowym, tatarskim i w różnych innych odsłonach. Jaja faszerowane, zapiekane w klopsach, drożdżowych...

Pages