Maciej Kożuszek

Pandemia z 1918 nazywana jest często „zapomnianą pandemią”, choć zebrała najbardziej śmiertelne żniwo w najnowszej historii. Jednak dzisiaj coraz częściej budzi zainteresowanie i pytania o to, czy taka tragedia może się powtórzyć. Grypa hiszpanka pochłonęła według obecnych szacunków od 50 do 100 mln istnień ludzkich. Wielu sądzi, że faktyczny bilans mógł być jeszcze większy. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że nawet w cywilizowanych krajach Zachodu pod naporem zarazy lekarze rezygnowali z prowadzenia rejestrów zgonów. Ocenia się, że w samych Indiach wirus mógł uśmiercić ponad 20 mln ludzi. Obraz staje się jeszcze bardziej przerażający, jeśli uświadomimy sobie, że w 1918 roku globalna populacja wynosiła 1,8 mld. Gdyby dzisiejsza światowa populacja, wynosząca 7,8 mld, musiała się...
Matka natura nie będzie nas ostrzegała w nieskończoność. Musimy potraktować obecny kryzys jako być może ostatnie ostrzeżenie, zanim zaskoczy nas coś bardziej niebezpiecznego. W naturze ciągle krążą wirusy, które zabijają nawet 50 proc. zakażonych, a nie było w historii świata gatunku takiego jak ludzkość, którego populacja byłaby tak ogromna i który żyłby w tak wielkim zagęszczeniu – mówi dr Steven Hatfill, autor książki „Three Seconds Until Midnight”, w której przewidział światową pandemię. Z dr. Stevenem Hatfillem rozmawia Maciej Kożuszek   Książka, której jest Pan współautorem, ukazała się w listopadzie 2019 roku. Czytając ją w środku globalnej pandemii koronawirusa, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdybym poznał ją te kilka miesięcy wcześniej, myślałbym: oto kolejny ekspert...
W ciągu zaledwie tygodnia wyścig o nominację Partii Demokratycznej zmienił się nie do poznania. Joe Biden, skreślony już przez większość obserwatorów, odzyskał wigor, a z gry wypadło większość jego rywali, poza Berniem Sandersem. Joe Biden odrodził się w Południowej Karolinie. To prawybory w tym stanie mogą okazać się punktem zwrotnym, jeśli to były wiceprezydent ostatecznie stanie do walki z Trumpem. Po bardzo słabym początku w pierwszych czterech stanach, gdzie Biden przegrywał nie tylko z Sandersem, ale często także z innymi, mniej poważnie traktowanymi kandydatami, jego kampania wydawała się ulegać szybkiej dekonstrukcji. Sam kandydat sprawiał wrażenie zrezygnowanego i pozbawionego energii. „Cud w Karolinie Południowej” nie polegał na samym fakcie zwycięstwa Bidena, bo większość...
Bernie Sanders lubi przedstawiać się jako typowy socjaldemokrata, taki w modelu skandynawskim. Jego poglądy są jednak dużo bardziej skrajne i nie ma wątpliwości, że gdyby jego marzenia o prezydenturze się spełniły, to mielibyśmy najbardziej radykalnego prezydenta w historii USA. Nieskrywana miłość do komunistycznych dyktatorów, chęć nacjonalizacji kluczowych gałęzi przemysłu w USA, obietnice programów społecznych, których kosztów nie umie obliczyć sam kandydat, chęć postawienia na głowie całej polityki zagranicznej USA, wreszcie internetowy hejt, któremu oddają się jego zwolennicy, a nawet członkowie jego sztabu – te fakty na temat Berniego Sandersa funkcjonują w jakimś stopniu w amerykańskiej przestrzeni medialnej, ale raz po raz są spychane na dalszy plan. Media wolą się skupiać na...
Ostatni szczyt unijnych przywódców zakończył się tak, jak wielu się spodziewało – bez osiągniętego porozumienia. Jedynym zaskoczeniem może być fakt, że różnice były na tyle duże, iż nie zdecydowano się na krok, który wcześniej sugerował przewodniczący Rady Europejskiej – wydłużenie szczytu o kolejne dni.  Rozmowy o Wieloletnich Ramach Finansowych, potocznie nazywanych budżetem UE, są zawsze trudne i rzadko kiedy idą zgodnie z ustalonymi wcześniej planami. Zresztą to właśnie z tego względu zdecydowano się zastąpić coroczne, mozolne negocjacje wieloletnimi ramami. Jak to podsumował jeden z brukselskich korespondentów: „Zasada jest taka: wszyscy mówią: »To jest nasze stanowisko i nie cofniemy się nawet o krok«, aż w końcu wszyscy powoli to swoje stanowisko zmieniają”.  Ale by...
Choć wyścig o nominację Partii Demokratycznej dopiero się rozpoczął, to już doszło w nim do kilku trzęsień ziemi. Joe Biden praktycznie zapadł się w polityczny niebyt, a Bernie Sanders nagle stał się faworytem. Wielu umiarkowanych demokratów ostatnią nadzieję pokłada w miliarderze Michaelu Bloombergu. O tym, jak wiele może się jeszcze wydarzyć w demokratycznym wyścigu o prezydenturę, niech świadczy temperatura debaty kandydatów, która odbyła się w ostatnim tygodniu. Publicyści ochrzcili ją „walką na noże” albo „wrestlemanią” (czyli wolną amerykanką).  Tymczasem największym zwycięzcą tej bratobójczej walki jest Donald Trump. Jego ewentualni konkurenci wzajemnie się wykrwawiają, a oprócz tego wygląda na to, że nie ma wśród nich ani jednej osoby, która nie byłaby obciążona...
Przecieki, rzekome ogromne kary finansowe, zawieszanie działania polskich instytucji. Na razie niewiele z tych gróźb się spełniło. Wielu jednak liczy, że spór o praworządność osłabi pozycję negocjacyjną Polski w kluczowym dla UE okresie. Nowa Komisja Europejska pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen, próbująca ustalić swoją agendę i szukająca sojuszników dla swoich ambitnych planów. Nowy przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, próbujący pogodzić sprzeczne interesy i dążący do jak najszybszego ustalenia Wieloletnich Ram Finansowych. Francja i Niemcy chcące zmienić unijne zasady dotyczące konkurencji i fuzji rynkowych gigantów. Do tego przystosowywanie się do nowej, instytucjonalnej i gospodarczej rzeczywistości po brexicie.  Wbrew tezom o izolacji Polski rząd Mateusza...
W drugiej kadencji Donalda Trumpa należy się skupić na inwestycjach w systemy demokratyczne, w państwach takich jak Polska, które respektują reguły wolnego handlu i szanują demokrację. To lepsze rozwiązanie niż kierowanie inwestycji do Chin i pozwalanie na to, by te pieniądze trafiały do kieszeni urzędników Komunistycznej Partii Chin – mówi gen. Robert Spalding, doradca prezydenta Trumpa do spraw Chin i autor książki „Niewidzialna wojna”. Z gen. Robertem Spaldingiem rozmawia Maciej Kożuszek Panie generale, spędził Pan w Chinach wiele lat, dziś jest Pan jednym z doradców prezydenta Donalda Trumpa odpowiedzialnych za politykę wobec Chin. Jak Pan patrzy na aktualną sytuację związaną z epidemią koronawirusa? Widzimy przede wszystkim, że Chiny wykreowały bardzo trudną sytuację, która jest...
Hanna Shen
Epidemia koronawirusa jest testem nie tylko dla chińskiej opieki medycznej, lecz także pokazuje luki w całym systemie władzy. Jej konsekwencje, szczególnie te gospodarcze, mogą okazać się globalne i daleko idące. Dziś wiemy już, że do pierwszych zachorowań wywołanych przez  koronawirusa 2019-nCoV w Wuhan doszło co najmniej na początku grudnia ubiegłego roku. Mówi o tym m.in. artykuł dotyczący epidemii opublikowany 24 stycznia tego roku w brytyjskim czasopiśmie medycznym „Lancet”. Autorzy tekstu, chińscy naukowcy, badali 41 przypadków zachorowań, wśród nich był jeden pacjent zarażony koronawirusem już 1 grudnia. Z danych zaprezentowanych w „Lancet” wynika, że do czasu, gdy Chiny powiadomiły świat o wybuchu choroby, tj. 31 grudnia, wykryto już wiele przypadków zachorowań. ...
KE w sporze z Polską coraz częściej sięga po śmielsze i bezprecedensowe ruchy. Rzecznik KE ocenia legalność polskiego Trybunału Konstytucyjnego, a TSUE jest proszony o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. Jak daleko mogą sięgać ambicje Komisji?  W ostatnim czasie Komisja Europejska zdecydowała się na znaczne podniesienie temperatury sporu wokół praworządności w Polsce. Ta wzmożona presja może być związana z innymi ważnymi decyzjami, które obecnie znajdują się na agendzie Unii Europejskiej: ustalaniem Wieloletnich Ram Finansowych i ambicjami Komisji Ursuli Von der Leyen związanymi z polityką klimatyczną.  Polscy politycy i urzędnicy na co dzień pracujący w Brukseli, rozmawiając z autorem tego tekstu wyrażali przekonanie, że dotychczasowe ustępstwa ze strony Polski nie...
Zbliżająca się wielkimi krokami pierwsza tura prawyborów w Partii Demokratycznej w stanie Iowa może okazać się kluczowa dla losów całego wyścigu. Wydaje się, że pozostało w nim dwóch faworytów: Joe Biden i Bernie Sanders. Kluczowe pytanie, które musi się teraz pojawiać w głowach liderów Partii Demokratycznej, musi brzmieć: czy uda nam się znaleźć lepszego kandydata niż w 2016 roku? Teoretycznie poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko. Hillary Clinton była jednym z najgorszych kandydatów w historii i nawet większość jej zwolenników przyznaje, że głos na nią oddawali raczej z konieczności, bez szczególnego entuzjazmu i wiary. Jednak afera z impeachmentem pokazuje, że Demokratom brakuje wiary także w odniesieniu do nadchodzących wyborów. Kongresmen Adam Schiff, który odgrywa kluczową...
W opętanej ideologicznymi sporami współczesności Roger Scruton zawsze stał po stronie zdroworozsądkowego umiaru. Jego konserwatyzm pełen był wrażliwości na to co najważniejsze, najpiękniejsze i najbardziej godne naszej troski, ocalenia i zachowania.  W swoim wspomnieniu o sir Rogerze Scrutonie konserwatywny pisarz i publicysta brytyjski Douglas Murray narzeka, że w końcówce swojego życia Roger Scruton bardziej był ceniony za granicą (przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej) niż w swoim kraju. W Polsce, na Węgrzech i w Czechach otrzymywał odznaczenia. W Wielkiej Brytanii był często celem prowokacji lewicowych dziennikarzy, chcących do swojej kariery dodać upolowanie „prawicowego oszołoma”, przyłapując filozofa na jakichś niezgodnych z duchem nowoczesnej tolerancji...
Donald Trump nie wywołał wcale wojny, ale powrócił do jednej z najskuteczniejszych strategii amerykańskiej potęgi militarnej: odstraszania. Przywódcy w Teheranie okazali się być dużo bardziej racjonalni niż ich wojenno-religijna retoryka. Gdy napięcie wokół Iranu rosło, jedną z najpopularniejszych metafor używaną przez silących się na oryginalność publicystów było przywoływanie filmu „Wag the Dog” („Fakty i Akty”), w którym dwóch speców od telewizji fabrykuje informacje o rzekomej wojnie toczonej przez USA w Albanii. Wojenne wzmożenie ma pomóc odwrócić uwagę od seksskandalu, w który wmieszany był fikcyjny filmowy prezydent. Metafora nietrudna do odpakowania. W domyśle – Trump chce wyciągnąć z kapelusza wojnę z Iranem po to, by przykryć swoje kłopoty związane z procedurą impeachmentu....
Spektakularna porażka Jeremy’ego Corbyna w ostatnich wyborach parlamentarnych sprawiła, że w Wielkiej Brytanii zaczęto się zastanawiać, jaka przyszłość czeka Partię Pracy. Negatywny trend dotyczy jednak większości partii lewicowych na Zachodzie. Jeszcze niedawno wydawało się, że mamy do czynienia z renesansem socjalizmu w państwach zachodnich. Dwóch polityków: Jeremy Corbyn w Wielkiej Brytanii i Bernie Sanders w USA zrobiło w krótkim czasie zawrotną karierę, w dodatku używając socjalistycznych haseł i nomenklatury w sposób, na który dawno nie odważył się żaden polityk lewicy, przynajmniej od czasu antysocjalistycznej krucjaty Ronalda Reagana i Margaret Thatcher. Szczególnie zwracano uwagę na podeszły wiek obydwu polityków i fakt, że zamiast podążać trajektorią charakterystyczną dla...
Procedura impeachmentu wobec Donalda Trumpa już niedługo osiągnie kulminację, której wszyscy spodziewali się od początku. Kontrolowany przez Republikanów Senat zagłosuje przeciw usunięciu obecnego prezydenta z urzędu. To powoli staje się regułą polityki nie tylko amerykańskiej, ale i polityki w ogóle. Najpierw wytacza się najcięższe armaty, mobilizuje sojusznicze oddziały do ostatecznej bitwy na śmierć i życie. Podkręca się apokaliptyczną narrację uzasadniającą użycie wszystkich możliwych guzików nuklearnych, które mogą być pod ręką. Na koniec, po serii efektownych wybuchów, błysków i świstających kul okazuje się, że główni aktorzy widowiska nie potrzebują nawet szczotki do oczyszczenia garniturów z bitewnego kurzu. Wychodzi na to, że we współczesnej politycznej walce na śmierć i życie...
Jacek Liziniewicz
Premier Mateusz Morawiecki przywiózł z Brukseli bardzo istotny sukces dla Polski – uznanie naszej szczególnej pozycji wyjściowej w dążeniu do neutralności klimatycznej. Od długiego czasu było jasne, że nowa Komisja Europejska i wszystkie pozostałe instytucje UE będą chciały skupić większość swoich wysiłków na działaniach mających na celu walkę z negatywnymi zmianami klimatycznymi. Biorąc pod uwagę fakt, jakim priorytetem jest ten temat dla instytucji unijnych i wielu europejskich przywódców, to, co udało się uzyskać Polsce na ostatnim szczycie, jest ogromnym sukcesem. Co najważniejsze, osiągnięto podstawowy cel: zwolnienie Polski z celu neutralności klimatycznej do 2050 roku, bez odwoływania się do weta i blokowania decyzji całej Rady Europejskiej. Wbrew temu, co próbuje sugerować...
Premier Mateusz Morawiecki przywiózł z Brukseli bardzo istotny sukces dla Polski – uznanie naszej szczególnej pozycji wyjściowej w dążeniu do neutralności klimatycznej. Od długiego czasu było jasne, że nowa Komisja Europejska i wszystkie pozostałe instytucje UE będą chciały skupić większość swoich wysiłków na działaniach mających na celu walkę z negatywnymi zmianami klimatycznymi. Biorąc pod uwagę fakt, jakim priorytetem jest ten temat dla instytucji unijnych i wielu europejskich przywódców, to, co udało się uzyskać Polsce na ostatnim szczycie, jest ogromnym sukcesem. Co najważniejsze, osiągnięto podstawowy cel: zwolnienie Polski z celu neutralności klimatycznej do 2050 roku, bez odwoływania się do weta i blokowania decyzji całej Rady Europejskiej. Wbrew temu, co próbuje sugerować...
„Doprowadzić brexit do końca” – to uniwersalne hasło powtarzane przez premiera Borisa Johnsona podczas kampanii wyborczej było odpowiedzią na większość pytań. Teraz lider konserwatystów dostał społeczny mandat, by w końcu spełnić swoją obietnicę. Co najmniej 364 mandaty zdobyte przez Partię Konserwatywną to znacznie powyżej progu 326 wymaganego do stworzenia samodzielnej większości. Najlepszy wynik od czasu ostatniego zwycięstwa Margaret Thatcher w 1987 roku, a biorąc pod uwagę poparcie procentowe (43,6 proc.) – najlepszy wynik od roku 1979. Do tego najgorszy wynik Partii Pracy od roku 1935. Tylko 11 mandatów (o jeden mniej niż w poprzedniej kadencji) dla Liberalnych Demokratów, którym jeszcze niedawno wielu wieszczyło spektakularny sukces. To tylko kilka liczb, które pokazują skalę...
Łukasz Koczocik stał się bohaterem w Polsce i Wielkiej Brytanii, choć sam niekoniecznie pragnie rozgłosu. Jednak gdyby nie jego wyjątkowa postawa i odwaga, ofiar ataku terrorysty mogło być dużo więcej. Dwie ofiary pochłonął szaleńczy atak terrorysty Usmana Khana. Od uderzeń noża zginęli 23-letnia Saskia Jones i 25-letni Jack Merritt. Jak jednak zgodnie twierdzą świadkowie, ofiar mogło być znacznie więcej, gdyby nie bohaterska postawa kilku mężczyzn, którzy robili wszystko, by powstrzymać napastnika. Wśród nich wyróżnił się Polak – Łukasz Koczocik, który pierwszy stawił czoło Khanowi i przez ponad minutę, mimo że sam został ugodzony kilkukrotnie nożem, samodzielnie powstrzymywał napastnika. Dzięki niemu inni mogli uciec lub znaleźć schronienie. Bohater nie z przypadku Był piątek 29...
Choć wokół zastosowań technologii 5G jeszcze wiele niewiadomych, już teraz jest ona w centrum międzynarodowej rozgrywki. Walczą o nią nie tylko USA i Chiny. Kreml produkuje dezinformacje na potrzeby USA, ale jednocześnie bardzo chciałby mieć tę technologię u siebie. Dla niektórych 5G to rewolucja porównywalna z początkami internetu. Nowa sieć oferować będzie połączenie o 10–20 razy szybsze niż najbardziej do tej pory zaawansowane technologie 4G LTE. Nie chodzi tu jednak tylko o szybszy dostęp do filmików z sieci. Połączenie ma być też dużo bardziej stabilne, a sieć będzie mogła wytrzymać dużo większe obciążenia i jednoczesne wykorzystywanie jej przez wiele urządzeń. Oznacza to, że sektory gospodarki, które do tej pory były często ograniczane przez przerwy w dostępie do mobilnego...
Póki co uważam, że obecność Amerykanów raczej sprzyja naszemu bezpieczeństwu, niż je osłabia. Sojusz z USA może być traktowany jako przeciwwaga dla naszego uzależnienia od Brukseli, i w tym sensie jest pomocny – mówi poseł Konfederacji. Z Dobromirem Sośnierzem rozmawia Maciej Kożuszek Część exposé premiera, poświęcona ochronie rodziny, normalności, konserwatywnym wartościom, chyba podobała się posłom Konfederacji? Wystąpienie premiera było trochę enigmatyczne w kilku miejscach, brakowało w nim konkretów. Na przykład nic nie zostało powiedziane o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Dużo w nim było sformułowań, które w razie czego będzie można zinterpretować inaczej.   Jednak nie można powiedzieć, że to hasło „będziemy dbać o rodzinę” pojawiło się nagle i nie jest konsekwencją tego,...
Urzędujący premier Izraela Benjamin Netanjahu został formalnie oskarżony m.in. o korupcję. Zarzuty jeszcze bardziej komplikują sytuację polityczną w Izraelu, gdzie za chwilę mogą się odbyć już trzecie w tym roku wybory. Benjamin Netanjahu nie umiał stworzyć koalicji rządowej, a teraz ciążą na nim poważne zarzuty. Jednak Bibi nie składa broni, licząc, że dobre relacje z administracją Donalda Trumpa pozwolą mu się utrzymać u władzy, a jego notowania pójdą w górę po tym, jak Izraelczycy zobaczą, że pomimo kłopotów premier dalej trzyma ster rządów twardą ręką, radząc sobie z takim kryzysem jak ataki rakietowe ze Strefy Gazy. Netanjahu oskarżony Podwyższona temperatura polityczna w Jerozolimie i klincz związany z niemożnością stworzenia koalicji rządowej zbiegły się z postawieniem w...
W ostatnich latach konserwatywni myśliciele coraz częściej poważnie pochylają się nad kwestią tożsamości narodowej. Nie spełniły się tym samym zapowiedzi lewicy, że w zglobalizowanym świecie idea narodowa jest niepotrzebna i przestarzała. Można to nazwać efektem Donalda Trumpa, który sam stwierdził, że w większym stopniu jest nacjonalistą niż konserwatystą. Ale powrót do idei narodu ma też swoje głębsze przyczyny. Z jednej strony jest odpowiedzią na coraz bardziej globalistyczne i kosmopolityczne postulaty światopoglądowej lewicy. Z drugiej próbą znalezienia lekarstwa na choroby zachodnich społeczeństw: rozpad wspólnot, coraz luźniejsze związki pomiędzy elitami a resztą społeczeństwa czy brak jednej, wspólnej narracji, która w jakiś sposób łączyłaby wszystkich obywateli. Trzy książki...
Na razie do sprawy impeachmentu udało się przekonać już przekonanych: demokratyczną Izbę Reprezentantów i wyborców, którzy i tak na Trumpa nigdy by nie zagłosowali. Jednak szykujące się publiczne przesłuchania mogą być bardzo niewygodne dla obecnego prezydenta. W czwartek Izba Reprezentantów USA zdecydowała o oficjalnym rozpoczęciu dochodzenia w sprawie impeachmentu Donalda Trumpa. Do rozstrzygnięcia sprawy jeszcze daleko, ale już teraz wiadomo, że Demokraci postawili wszystko na sprawę impeachmentu. Publiczne przesłuchania świadków staną się też na pewno medialnym spektaklem, zwłaszcza że sensacyjne doniesienia zza kulis Białego Domu pod rządami Donalda Trumpa sprzedają się ciągle jak ciepłe bułeczki. To wszystko sprawi również, że prezydentowi nie uda się uciec od tej sprawy w...
Chodzi o wolność wyboru i prawo kobiety do decydowania o swoim ciele – powtarzają dzisiaj zwolennicy aborcji. Ale Margaret Sanger – założycielce ruchu aborcyjnego w USA – chodziło o coś zupełnie innego – o czystość rasy. Działająca do dziś i prowadząca kliniki aborcyjne w USA organizacja Planned Parenthood wcześniej nazywała się American Birth Control League. Nazwę zmieniono po II wojnie światowej, by uniknąć skojarzeń z nazizmem i eugenicznym programem eksterminacji Żydów i innych elementów niepożądanych. Ale zbieżność nie była przypadkowa. Założycielka organizacji, Margaret Sanger, miała sporo własnych przemyśleń na temat tego, „jak ograniczyć nadmierną płodność i zniechęcić do niej niedorozwiniętych umysłowo i fizycznie”. Kontrola urodzin, pisała w 1923 roku Sanger, oznacza „...
Ogłoszenie przedterminowych wyborów nie oznacza jeszcze ostatecznego wyjścia z brexitowego bagna, ale przynajmniej wyznacza kierunek jego opuszczenia. Konserwatyści są faworytami, ale nie mają zwycięstwa w kieszeni. Jest pewnie jeszcze za wcześnie, by nazwać Borisa Johnsona zwycięzcą. W końcu nie udało mu się dotrzymać słowa w kluczowej kwestii. Data 31 października minęła, a Wielka Brytania nadal pozostała w UE. Z drugiej strony, w przeciwieństwie do jego poprzedniczki Theresy May, Johnson miał w sobie na tyle determinacji, że udało mu się przepchnąć rozwiązanie, które przynajmniej daje nadzieję na przecięcie brexitowego gordyjskiego węzła. Decyzja Izby Gmin o przeprowadzeniu 12 grudnia przedterminowych wyborów oznacza bowiem, że brytyjscy wyborcy będą mogli sami zdecydować, jakie...
„Gazeta Wyborcza” i „Newsweek” tego samego dnia przypuściły atak na Grzegorza Schetynę i jego otoczenie, czyniąc ich winnymi wyborczej porażki. Medialnym rozgrywającym chodzi jednak nie tylko o zmianę warty, ale też o przemianę ideologiczną. Przynajmniej od czasu słynnego tekstu Adama Michnika „Wasz prezydent, nasz premier” każdy obserwator życia politycznego w Polsce musiał sobie zdawać sprawę, że „Gazeta Wyborcza” chciała, a niejednokrotnie była czymś dużo więcej niż tylko dziennikiem. Katalog spraw, których rozwiązanie pragnęli narzucić redaktorzy „Wyborczej”, obejmował podejście do historii, rozliczenia z PRL-owską przeszłością, rolę Kościoła katolickiego w państwie, walkę z „demonami” nacjonalizmu i definiowanie granic nowej, liberalnej demokracji. Sorry, Gregory Choć w...
Gdy większość mediów w USA skupia się na sprawie procedury impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa, w tle odbywa się rozgrywka o demokratyczną nominację w wyborach w 2020 r. Co najważniejsze, nikt nie ma przekonania, że którykolwiek z kandydatów jest pewniakiem do pokonania Trumpa. Na początku wyścigu zwracano uwagę głównie na to, ilu polityków chce się ubiegać o nominację prezydencką Partii Demokratycznej. Na linii startu było w pewnym momencie grubo ponad 20 kandydatów. Gdy stawka się nieco przerzedziła, a prawdziwych faworytów zostało tylko kilku, coraz bardziej zwraca się uwagę na fakt, że każdy z nich ma bardzo istotne wady. Joe Biden i Bernie Sanders są już w dość zaawansowanym wieku, co samo w sobie nie powinno być problemem, bo Trump przecież też do młodzieniaszków nie należy,...
Na ostatniej prostej brexitowej rozgrywki Rada Europejska wyciągnęła pomocną dłoń do Borisa Johnsona, ale ostateczny sukces brytyjskiego premiera po raz kolejny zablokowali parlamentarzyści w Westminsterze. „Zdecydowanie wolałbym, żeby moja ostatnia Rada Europejska była na inny temat” – te słowa Donalda Tuska idealnie oddają atmosferę minionego szczytu unijnych przywódców. Wszyscy chcieliby czegoś innego. Poczucie, że unijne instytucje buksują w miejscu zamiast wyruszać w kierunku nowych ambitnych wyzwań, nie dotyczy już tylko niejasności związanej z brexitem. Pod znakiem zapytania stoi także skład i w końcu data rozpoczęcia działalności nowej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen. Nie ma zgody co do następnej perspektywy budżetowej, a państwa nowej i starej UE...
Rozgrywka wokół kandydatury Janusza Wojciechowskiego na komisarza ds. rolnictwa była tylko częścią kłopotów z tworzeniem nowej KE przez Ursulę Von der Leyen. Mniej chodziło o ukaranie Polski, bardziej o wewnętrzną walkę różnych sił w UE. A ta trwać będzie jeszcze długo. Zgodnie z zasadą, że w Unii Europejskiej najdłużej trwa rozwiązywanie problemów, które ona sama sobie stworzyła i których wszyscy najmniej potrzebują, Komisja nowej szefowej Ursuli Von der Leyen najprawdopodobniej nie rozpocznie pracy w wyznaczonym terminie. Parlament Europejski nie zaakceptował kandydatów z Francji, Węgier i Rumunii, a proces wyboru nowych może długo potrwać. Zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę fakt, że urażone Francja i Węgry nie palą się zbytnio do tego, by wyznaczyć nowych kandydatów, a w Rumunii...
Antoni Rybczyński
Naciski wywierane przez ekipę prezydenta Trumpa na Kijów stały się podstawą rozpoczętej przez Izbę Reprezentantów procedury impeachmentu. Ale cała ukraińska afera może w równym stopniu zaszkodzić Demokratom, co gospodarzowi Białego Domu. Gdy w 2014 roku na Ukrainie upadł reżim Wiktora Janukowycza, głównym koordynatorem polityki administracji Baracka Obamy wobec Kijowa został wiceprezydent Joe Biden. Jednym z jego zadań miała być pomoc w walce nowych ukraińskich władz z korupcją. W połowie maja 2014 roku na amerykańskim portalu Buzzfeed pojawia się artykuł pt. „Syn Bidena i były prezydent Polski po cichu weszli do ukraińskiej spółki gazowej”. Co najciekawsze, ta spółka – Burisma Holdings – należy do biznesmena i polityka związanego z ekipą Janukowycza. Z dokumentów spółki...
Wraz ze zbliżającym się „ostatecznym” terminem wyjścia z UE – 31 października – Boris Johnson stoi przed kilkoma dylematami. Wiele wskazuje na to, że będzie kolejnym brytyjskim premierem, który mimo dobrych chęci nie będzie w stanie zrealizować tego, co obiecał. W ostatnich tygodniach okazało się, że kluczowym pytaniem nie jest to, czy Boris Johnson ma pomysł na to, jak doprowadzić sprawę brexitu do jakiegokolwiek finału. Dużo ważniejsze jest to, czy brytyjski premier ma w ogóle w swoich rękach na tyle realnych instrumentów, by jakikolwiek swój pomysł zrealizować. Jeśli chciałby doprowadzić do renegocjacji umowy – będzie na łasce Komisji i Rady Europejskiej, jeśli obrazi się na UE i będzie dążył do wyjścia bez umowy – taką możliwość zablokuje mu brytyjski parlament. Nic dziwnego, że...
W swojej nowej książce „The Madness of Crowds” (Szaleństwo tłumów) brytyjski dziennikarz i intelektualista Douglas Murray mierzy się z najważniejszymi współczesnymi dogmatami dotyczącymi płci, rasy i orientacji seksualnej. I dochodzi do wniosku, że wcale nie są one tak oczywiste, jak myśli lewica. Douglas Murray to dziennikarz, publicysta i myśliciel – człowiek, który w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Jego obecność i głos w debacie publicznej są trudne do przecenienia. Jest tak za sprawą jego niezwykłej umiejętności, która pozwala mu stworzyć miejsca racjonalnej debaty w odniesieniu do tematów, w których od dawna panują moralne wzburzenie, wzajemne oskarżenia, pokazy fałszywej cnoty i licytacja, kto poczuje się bardziej urażonym. Jego książka „Przedziwna śmierć Europy”, która...
Kariera polityczna Jacquesa Chiraca była pasmem porażek, niekonsekwencji i błędnych kalkulacji. Związany z nim paradoks polegał na tym, że choć Francuzi źle wspominają okres jego rządów, to sama postać zmarłego prezydenta cieszy się dużą sympatią. Jacques Chirac zaskarbił sobie sympatię Francuzów przede wszystkim za to, jakim potrafił być człowiekiem w bezpośrednich relacjach, a nie dzięki temu, jakim był politykiem. „Znał z nazwiska każdego wyborcę i lokalnego urzędnika, uwielbiał rolnictwo i największą radość sprawiało mu poklepywanie krów po grzbietach. Podczas wiejskich festynów albo dorocznej wystawy rolniczej w Paryżu jadł i pił z przodującymi rolnikami” – napisał po śmierci francuskiego prezydenta portal Politico. Bilans prezydentury Chiraca zwykle wypada negatywnie, ale Chirac...
Atak na instalację naftową firmy Aramco w Arabii Saudyjskiej przyszedł w momencie, gdy wydawało się, że w stosunkach pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem może pojawić się odprężenie. Ten ruch może oznaczać, że reżim ajatollahów wcale nie chce pokoju za wszelką cenę. Bolesny i precyzyjny. Tak można by określić atak na instalacje naftowe korporacji Aramco w Arabii Saudyjskiej. Uderzenie nastąpiło w przededniu wprowadzenia akcji saudyjskiego potentata do publicznego obrotu i przejściowo mogło wywołać ograniczenie produkcji ropy przez Saudów nawet o połowę. Jednak skutki polityczne ataku mogą się okazać dużo poważniejsze i bardziej długofalowe niż te ekonomiczne. Mimo że amerykańskie sankcje przynoszą dotkliwe skutki dla irańskiej gospodarki, Teheran ciągle wierzy, że może podbijać stawkę w...
Atak na instalację naftową firmy Aramco w Arabii Saudyjskiej przyszedł w momencie, gdy wydawało się, że w stosunkach pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem może pojawić się odprężenie. Ten ruch może oznaczać, że reżim ajatollahów wcale nie chce pokoju za wszelką cenę. Bolesny i precyzyjny. Tak można by określić atak na instalacje naftowe korporacji Aramco w Arabii Saudyjskiej. Uderzenie nastąpiło w przededniu wprowadzenia akcji saudyjskiego potentata do publicznego obrotu i przejściowo mogło wywołać ograniczenie produkcji ropy przez Saudów nawet o połowę. Jednak skutki polityczne ataku mogą się okazać dużo poważniejsze i bardziej długofalowe niż te ekonomiczne. Mimo że amerykańskie sankcje przynoszą dotkliwe skutki dla irańskiej gospodarki, Teheran ciągle wierzy, że może podbijać stawkę w...
Robert O’Brien, który jest już czwartym doradcą ds. bezpieczeństwa współpracującym z prezydentem Donaldem Trumpem, dołącza do administracji w kluczowym momencie. Czy długo utrzyma się na stanowisku? To zależy od tego, jak ułożą się jego osobiste relacje z prezydentem oraz sekretarzem stanu Mike’em Pompeo. Doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego nie mają łatwego i spokojnego życia w Białym Domu pod rządami Donalda Trumpa. Zmieniają się często po pierwsze ze względu na to, że 45. prezydent wbrew zapowiedziom z okresu kampanii prowadzi bardzo aktywną politykę zagraniczną, ma na nią swój pomysł i jest mocno skupiony na tym, by w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa USA odnosić spektakularne sukcesy, które będą pokazywać, jak skutecznym jest liderem. Dotychczasowi współpracownicy Trumpa,...
Wielu sądziło, że dzięki zmianie na stanowisku premiera sprawa brexitu zbliży się wreszcie do finału. Boris Johnson ma zdecydowanie inne poglądy i charakter niż Theresa May. Ale z byłą premier łączy go jedno, na razie wobec brexitowego kryzysu jest równie bezradny. „Jest rok 2235. W Wielkiej Brytanii odbywa się coroczna ceremonia odłożenia brexitu. Zaciekawieni turyści w Londynie obserwują okolicznościowe imprezy. Większość Brytyjczyków nie pamięta już, skąd wziął się ten zwyczaj i jaki jest właściwie jego sens” – tak mniej więcej brzmi żart, który w ubiegłych tygodniach zyskał popularność w internecie. Ale to, co się dzieje naprawdę w brytyjskiej polityce, niewiele ustępuje temu dowcipowi pod względem potencjału humorystycznego i zawartych w nim pokładów absurdu. Yellowhammer...
Tak jak wielu przywódców powojennej ery postkolonialnej, Robert Mugabe pozostawił po sobie setki zawiedzionych zachodnich intelektualistów, tysiące wymordowanych rodaków, biedę i zmarnowany potencjał własnego kraju. Śmierć 96-letniego Roberta Mugabe nie była zgonem rządzącego dyktatora. W listopadzie 2017 roku władzę z rąk zabrała mu grupa jego własnych generałów. Ale i tak 36-letnie rządy dyktatora były jednymi z najdłuższych w powojennej historii. Gdy Mugabe ciągle był bohaterem gazet, jego polityczni „rówieśnicy”, tacy jak prezydent Jimmy Carter czy Margaret Thatcher, już dawno zostali zamknięci między okładkami akademickich podręczników. W dużej części Afryki Mugabe ciągle jest uznawany za bohatera walki o niepodległość. W 2013 roku, podczas pogrzebu Nelsona Mandeli, tłum młodych...
Doniesienia o wizycie 45. prezydenta USA w Polsce zdominuje zapewne bieżąca przedwyborcza polityka. Warto jednak spojrzeć na tę wizytę w kontekście szerszej doktryny Donalda Trumpa, wtedy łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie: po co amerykańskiemu prezydentowi sojusz z Polską? Liberalne media w USA i Europie Zachodniej lubią kolportować obraz administracji Trumpa, który przedstawiony został w kilku książkach pokazujących działanie Białego Domu od kulis. Trump jest jeźdźcem bez głowy, dzieckiem, które raz chce ciastko zjeść, a raz je mieć, jego podwładni nie wiedzą, czego się spodziewać, a w większości wypadków starają się ukryć przed prezydentem najważniejsze kwestie w obawie, że „małpa z brzytwą” wszystko popsuje. W rzeczywistości jednak działania Trumpa są bardziej konsekwentne niż...
Władimir Putin wciąż trzyma mocno władzę w garści, a rozdrobniona opozycja nie ma na tyle siły, by rzucić mu realne wyzwanie. Ale ostatnie miesiące pokazały, że stosowane dotychczas, sprawdzone metody nie przynoszą już takich efektów jak w przeszłości. A nowego pomysłu prezydent Rosji nie ma. Największe od lat, 60-tysięczne protesty w Moskwie, ogromne pożary lasów na Syberii, katastrofa ekologiczna w elektrowni w Siewierodwińsku, początek nowych konfliktów na Kaukazie (między Dagestanem, Czeczenią i Inguszetią). Do tego niezakończone awantury w Donbasie i Syrii, sankcje i społeczeństwo coraz bardziej sfrustrowane biedą i pogarszającym się standardem życia. Putinowi problemów nie brakuje, ale na razie stosuje dobrze znane sobie metody. Pytanie, jak długo będą one jeszcze przynosić...
Nie można się dziwić, że niektórzy politycy w USA chętnie przenieśliby stacjonujące w Niemczech wojska amerykańskie do Polski. Bo choć to dzięki Amerykanom Niemcy mogą się cieszyć bezpieczeństwem i dobrobytem, to stosunek opinii publicznej, niemieckich polityków i intelektualistów jest daleki od wdzięczności. Antyamerykanizm ma w Niemczech długą i bogatą tradycję, sięgającą czasów, gdy Donald Trump nawet nie myślał o prezydenturze. Lewicowi intelektualiści czy politycy, dumni z projektu europejskiego, lubią podkreślać swoją cnotę w zestawieniu z nieokrzesanymi, bezmyślnymi, pozbawionymi skrupułów i brutalnymi Amerykanami. Problem w tym, że ci pogardzani Amerykanie od końca II wojny światowej rozłożyli nad Niemcami parasol militarny, bez którego nie byłyby możliwe ani niemiecki sukces...
Nowa szefowa Komisji Europejskiej staje przed bardzo trudnym zadaniem – zjednoczenia podzielonej Europy w misji odnowienia Unii Europejskiej. Ma pełną świadomość, że aby zrealizować swoją wizję, będzie potrzebowała wsparcia i współpracy państw naszego regionu. Nowej szefowej KE bardzo trudno będzie zadowolić wszystkich. Chcąc udobruchać Zielonych i socjalistów oraz podnosząc sprawy ekologii i praworządności, narazi się na sprzeciw państw nowej Europy. Gdy będzie się starała odwdzięczyć państwom V4 za poparcie dla swojej nominacji, to brukselscy radykałowie uznają to za pakt z populistycznym diabłem. Tour de Europa Proces uzyskania poparcia Parlamentu Europejskiego dla swojej kandydatury był dla Ursuli Von der Leyen wyjątkowo trudny i wyboisty. Rzadko który kandydat w przeszłości...
Świat z niepokojem patrzy na znajdujący się pomiędzy Indiami i Pakistanem region Kaszmiru. Stawka jest tym większa, że trudno przewidzieć, jak zachowałyby się oba państwa posiadające broń jądrową, gdyby napięcia przerodziły się w militarny konflikt. Rząd Narendry Modiego dokonał zmiany konstytucji i odebrał specjalny, autonomiczny status części Kaszmiru kontrolowanej przez Indie. Większość ludności regionu to muzułmanie i w ich obronie staje Pakistan, co sprawia, że i tak mocno rozgrzane napięcia pomiędzy obydwoma państwami osiągnęły w ostatnich dniach jeszcze wyższą temperaturę. Zapalny region Kaszmir to region, który w wyniku działań wojskowych został podzielony pomiędzy Indie i Pakistan w roku 1947, w momencie sformowania dwóch państw. W roku 1950 po wojnie z Pakistanem...
Motywacje mogą być różne. Chęć zdyskredytowania sukcesu PiS, niechęć do polityki Republikanów w USA albo sprzyjanie interesom Rosji. Ale cel jest wspólny: uderzyć w Donalda Trumpa, choćby nie wiadomo jak głupio. „Mam dużo szacunku dla Polski. Wiem, że Polacy mnie lubią, a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski” – mówił niedawno prezydent USA, pytany o swoją wizytę w naszym kraju, która ma rozpocząć się 31 sierpnia i potrwać trzy dni. Rzeczywiście, w porównaniu z innymi państwami, szczególnie tymi w Europie Zachodniej, Trump podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce był naprawdę entuzjastycznie witany. W Warszawie wygłosił przemówienie, które przez wielu komentatorów w USA zostało uznane za najważniejsze podczas jego prezydentury. Ale część polskich mediów i polityków chce stworzyć...

Pages