Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski
Nie ma co ukrywać, właśnie rozpoczął się jeden z najważniejszych testów wiary Polaków w ostatnich dziesięcioleciach. Kwarantanna, ograniczenie liczby osób, które mogą uczestniczyć we mszach świętych, a także dyspensa z obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii udzielona przez biskupów sprawiły, że liczba praktykujących spadła na łeb na szyję.  Teraz, gdy limity zostały zniesione, wszystko powinno wrócić do normy. Powinno, ale wiele wskazuje na to, że nie wróci. Tak się bowiem składa, że tych kilka tygodni bez mszy, szczególnie gdy wierni byli bombardowani przez część duchownych informacjami o tym, że w zasadzie do Komunii chodzić nie trzeba, że Komunia duchowa jest tak samo dobra, a Eucharystia jest ważna, ale nie najważniejsza, mogło przyczynić się do zmiany nawyków i...
Tomasz Terlikowski
Kościół w Polsce (ale i szerzej Polska) potrzebuje głębokiej przemiany mentalności społecznej w kwestii walki z pedofilią i molestowaniem seksualnym. Dwa filmy na temat pedofilii, które pojawiły się ostatnio w Polsce, i reakcje na nie pokazują niestety, że bardzo wielu Polaków traktuje tę sprawę jako pałkę na przeciwników ideowych albo element walki politycznej.  Wielu także kompletnie nie rozumie mechanizmu molestowania, krzywdy, jaka spotyka dzieci molestowane przez osoby dorosłe, w tym przez księży, i ma tendencję do zrzucania winy na nieletnich. Bez zmiany tej postawy, ale także bez głębokiej empatii, bez uświadomienia sobie, że z perspektywy wiary Jezus ma dla nas twarz ofiar, nic lub niewiele się zmieni. Empatia dla ofiar jest zaś prostsza, gdy człowiek uświadomi sobie pewne...
Tomasz Terlikowski
Będzie nowa bomba, tyle że tym razem już nie atomowa, ale – zachowując wszystkie możliwe zastrzeżenia – wodorowa. Z tym wybuchem zmierzyć się zaś powinni nie tylko ludzie Kościoła, ale także politycy. Mowa o nowym filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Tym razem jest to film lepszy i mocniejszy, nie popada łatwo w tani antyklerykalizm ani antypapieskie fobie. To opowieść o wierzących ofiarach, o tym, jak krzywdzone były dzieci ludzi bliskich Kościołowi, o systemowym kryciu przestępcy, o religijnej nowomowie służącej do usprawiedliwienia pedofilii, o układzie ponad diecezjami, który pozwala kryć pewne rzeczy, ale także o złych praktykach prokuratury. To bardzo mocny, oskarżycielski film. Nie będzie już wtedy także tajemnicą, że brałem w nim udział jako ekspert. Dlaczego się na...
Tomasz Terlikowski
Uwielbiam teologię Josepha Ratzingera, a także nauczanie Benedykta XVI. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że papież z Niemiec jest jednym z najpotężniejszych umysłów, nie tylko teologicznych, XX i XXI wieku. I właśnie dlatego kompletnie nie rozumiem zawartych w najnowszej biografii Petera Seewalda sugestii papieża-emeryta, jakoby mimo rezygnacji z urzędu zachował on jakiegoś rodzaju „duchowy mandat” papieski. Gdyby się zgodzić na takie postrzeganie tej rezygnacji, to konieczne byłoby głębokie przedefiniowanie teologii urzędu papieskiego, a także związanych z nim zapisów prawnych. Tak się bowiem składa, że jak dotąd mamy jasną teologię i jasne prawo kanoniczne, zgodnie z którym zastępca Jezusa Chrystusa na ziemi i następca św. Piotra może być tylko jeden, a złożenie urzędu oznacza...
Tomasz Terlikowski
Czy nie jest paradoksem, że z jednej strony zatrzymaliśmy w ruchu pół świata, żeby ochronić życie głównie ludzi starszych (bo nie ulega wątpliwości, że COVID-19 zagraża głównie im), a z drugiej strony akceptujemy to, że w ośrodkach opieki dla starszych czy w szpitalach dokonuje się selekcji seniorów, dopuszcza się odmawiania im opieki, a w wielu krajach wręcz toleruje ich umieranie, bez większej pomocy?  To może tak wyglądać, ale nie ma w tym nic z paradoksu. To prosta konsekwencja założeń etycznych, jakie przyjęliśmy w innych sprawach, a które – jak to zazwyczaj bywa z nieuświadomionymi założeniami – mają tendencję do rozszerzania się na inne kwestie. O czym mówię? Zostawmy na chwilę ludzi starszych i COVID-19, a zatrzymajmy się na dzieciach. W naszej cywilizacji, niezależnie od...
Tomasz Terlikowski
Kilka miesięcy temu opublikowałem książkę o objawieniach w japońskim mieście Akita, które stanowią jakby drugą część, a może lepiej powiedzieć kolejny rozdział dopisany do objawień w Fatimie. W obu przypadkach mamy do czynienia z jasną diagnozą tego, co będzie się działo, gdy odejdziemy od Boga, gdy dobro człowieka, a nie wola Boża zaczną zajmować pierwsze miejsce. Tyle że w Fatimie proroctwo dotyczyło świata, a w Akicie Kościoła. Teraz, kilka miesięcy później, doszły do mnie informacje, że siostra Agnieszka Sasagawa (czyli właśnie wizjonerka w Akita) miała mieć, po wielu latach, kolejne objawienie od swojego Anioła Stróża. Nie udało mi się tych informacji potwierdzić w Japonii, ale dzielę się nimi, bo tak się składa, że ich zawartość jest w pełni zgodna z tym, czego od zawsze naucza...
Tomasz Terlikowski
Czasu w tę kwarantannę nie mam za wiele, ale na dobrą książkę zawsze chwila się znajdzie. Szczególnie gdy książka ta może odpowiedzieć na pytania i wyzwania, jakie stawia przed nami koronawirus i związany z nim, a już powoli do nas docierający gigantyczny kryzys. A taką właśnie pozycją na czasy kryzysu, ale też na okres walki z biedą, są „Grona gniewu” Johna Steinbecka.  Tak, mam świadomość, że przez część bardziej rygorystycznie nastawionych ludzi mogę zostać uznany za czytelnika zdecydowanie niewłaściwych, bo lewicowych lektur. Niech i tak będzie, ale Steinbeck to przede wszystkim wielki pisarz. „Grona gniewu” zaś to kawał znakomitej literatury, a przy okazji wielkie ostrzeżenie przed potencjałem rewolucyjnym, który drzemie w „skrzywdzonych i poniżonych”, wykluczonych ze zmiany...
Tomasz Terlikowski
Jeśli coś się dzieje, jeśli jakieś zjawiska zachodzą, to znaczy, że Pan Bóg ich chce. To bowiem, czego Bóg nie chce, po prostu nie istnieje. Tę prawdę, jaką w prostych słowach wyraził mistrz Eckhart, którego ostatnio pasjami czytuję, należy do absolutnych fundamentów wiary i inspirowanej nią filozofii chrześcijańskiej. Wszystko, co istnieje, pochodzi od Boga, nie ma nic, czego On nie stworzył. A różne, niekiedy trudne wydarzenia są Jego drogą dla nas.  I nie inaczej jest z zarazą, która nas obecnie dotknęła. Ona także, niezależnie od tego, jak jest dla nas trudna, została zaplanowana przez Boga i do czegoś nam wszystkim potrzebna. Na pytanie – do czego, każdy musi odpowiedzieć sobie sam, bowiem znaki – według nauczania Kościoła – są do samodzielnego czytania. Każdy musi...
Tomasz Terlikowski
Gdy do naszych okien puka apokalipsa, człowiek rozpaczliwie szuka nadziei i często znajduje ją w objawieniach prywatnych. Warto jednak pamiętać, jakie jest ich miejsce i rozumienie w Kościele.   Fakt, że zmagamy się z jedną z największych katastrof w minionych dziesięcioleciach, nie ulega wątpliwości. Apokalipsa (myślę, że na razie wciąż pluszowa) zapukała do naszych okien i naszych dusz. W takiej sytuacji szukanie ratunku w religii jest czymś bardzo naturalnym. Kłopot polega na tym, że zamiast rozglądać się za nim w zdrowej religijności czy ortodoksyjnej wierze, zaczynamy w popłochu szukać nadziei w objawieniach prywatnych, i to w takich, które nie mogą być potwierdzone przez Kościół i nigdy takimi nie będą. Koronawirus stał się okazją do tego, by szukać takich objawień (czy może...
Tomasz Terlikowski
Kryzys związany z koronawirusem ujawnia prawdę o nas samych, którą chętnie skrylibyśmy pod płaszczem dobrego samopoczucia i obrazów ciężko pracujących i narażających swoje życie lekarzy. Kłopot polega na tym, że piekło, takie ludzkie, wyłania się co jakiś czas spośród informacji medialnych. Tak było ze wstrząsającymi doniesieniami z Hiszpanii o domach starców (ładnie nazywanych domami seniora), do których wkroczyły jednostki wojskowe. To, co tam zastały, było przerażające. Martwi pensjonariusze leżący obok wciąż żywych, którymi nikt się nie opiekował, więc błąkali się po salach sami, krzycząc z samotności, bólu, cierpienia. Piekło Dantego objawiło się na naszych oczach. Personal uciekł, bo… obawiał się zakażenia. Umierali sami. I choć władze hiszpańskie już zapowiedziały surowe...
Tomasz Terlikowski
Nic nie może zastąpić Eucharystii w życiu katolika, a niedziela bez Mszy świętej jest niepełna. To fundamentalne prawdy, o których nie wolno nam zapominać. Pandemia koronawirusa spowodowała poważne ograniczenia w możliwości uczestnictwa w Mszy świętej i choć powinniśmy je zaakceptować, to nie ma powodów, by uznać je za normę. I dlatego smutno mi się robi, gdy słyszę od katolików, że uczestnictwo za pośrednictwem internetu jest tak samo dobre, jak pójście na Mszę, a komunia duchowa zastępuje sakramentalną. Tak zwyczajnie nie jest. Owszem, gdy nie możemy (a teraz – w większości – nie możemy) uczestniczyć w Eucharystii osobiście, a Kościół – jak obecnie – udzieli nam dyspensy, możemy uczestniczyć w Mszy za pośrednictwem internetu, telewizji czy radia, ale… musimy pamiętać, że to jest...
Tomasz Terlikowski
Pewne wojenki nie umierają nigdy. I tak jest ze sporem między wojującymi ateistami (czasem mam ochotę napisać: bezbożnikami) a ludźmi religijnymi. Pandemia koronawirusa wcale go nie zawiesiła, a nawet – w mediach społecznościowych – zaostrza. Wojowniczy ateiści przekonują, że Kościół jest najgroźniejszym miejscem w czasie pandemii, a już na mszy można się zarazić każdym tałatajstwem. Jakąkolwiek próbę polemiki z taką tezą uznają za dowód braku zaufania do nauki i kwitują sugestią, by w razie choroby iść do świątyni, a nie do szpitala. Kłopot polega na tym, że w czasach zarazy (tak jak w każdym innym czasie) potrzeba zarówno religii, jak i nauki. I jedno, i drugie jest potrzebne, ale każde ma swoją przestrzeń działania. Nauka bada, jakie są naturalne przyczyny pewnych zjawisk, próbuje...
Tomasz Terlikowski
„Prochem jesteś i w proch się obrócisz” – słyszeliśmy w Środę Popielcową, a od kilku dni możemy obserwować, jak świat, który znaliśmy, rozsypuje się w proch i pył. Może na chwilę, a może kryzys gospodarczy, jakiego doświadczymy, ograniczenie globalizacji i osłabienie więzi międzyludzkich zostaną z nami na dłużej. Jednak niezależnie od tego, jak będzie, już teraz można powiedzieć, że dostaliśmy czas na dłuższe, domowe rekolekcje. Warto się zatrzymać (szczególnie że wielkiego wyboru nie mamy) i pomyśleć nad własną śmiertelnością (bo tak się składa, że – choć raczej nie od koronawirusa –wszyscy umrzemy, i nikt z nas nie wie kiedy), nad tym, że nic nie zabierzemy na drugą stronę, że wszystkie struktury, zabezpieczenia, ekonomiczne gwarancje, a nawet plany niewiele są warte, gdy przyjdzie...
Tomasz Terlikowski
Pandemia – której wciąż jeszcze, jak się zdaje, nie ma – wywołała już realną epidemię histerii, a ta doprowadziła do ogromnych problemów ekonomicznych w wielu branżach (by wymienić tylko turystykę, przewozy lotnicze, ale także wiele innych). Import z Chin przeżywa gigantyczne straty.  W Palestynie, która właśnie zamknęła na dwa tygodnie Betlejem, Jerycho i Dolinę Jordanu, oznacza to ogromne szkody finansowe, ale też spore problemy dla wielu żyjących tam ludzi, którzy utrzymywali się, sprzedając drobne pamiątki turystom albo pracując na zlecenia w hotelach. I nie chodzi o to, że bogaci coś stracą, lecz o to, że biedni często nie będą mieli czym nakarmić dzieci. Ale poza takimi jednostkowymi historiami okazało się, że otwarte granice, którymi tak się szczyciliśmy, mogą być w każdej...
Tomasz Terlikowski
Kontrola, bezpieczeństwo, przewidywalność przyszłości – to wartości, na których opiera się współczesne, przynajmniej zachodnie, myślenie. Przecież postulat eutanazji, pomijam tu względy ekonomiczne, opiera się na pragnieniu tego, by kontrolować nawet moment własnej śmierci. Postulat aborcji oparty jest na pragnieniu wyeliminowaniu z życia „przypadkowej” ciąży, niezaplanowanego dziecka. I dokładnie na tym samym pragnieniu pełnej kontroli – jakkolwiek absurdalnie by to zabrzmiało – oparta jest obecna panika wokół koronawirusa.  Świadomie używam słowa „panika”, bo choć pandemia jest możliwa, to zakazy odprawiania mszy świętych, wykupywanie towarów ze sklepów, robienie weków (a mam znajomą, która już zaczęła je robić), płacenie za maseczki wielkich pieniędzy itd. są już zwyczajną...
Tomasz Terlikowski
Biskup włocławski Wiesław Mering wydał zakaz przewodniczenia liturgii i głoszenia homilii przez arcybiskupa Jana Pawła Lengę. Nie może on także wypowiadać się dla mediów.  Mam świadomość, że działalność arcybiskupa Lengi może budzić kontrowersje. Jego ostra, często niesprawiedliwa i przesadzona krytyka papieża Franciszka trudna jest do pogodzenia z katolicką ortodoksją, a już na pewno z ortopraksją. A jednak zakaz publicznego sprawowania mszy, spotkań, a także wystąpień medialnych zupełnie mnie nie przekonuje. A to dlatego, że jest klasycznym działaniem pozornym. Dlaczego tak uważam? Nie kwestionuję, że biskup miał prawo wydać taki zakaz. Miał, ale dotyczy on wyłącznie jego diecezji. Tak więc arcybiskup Lenga nie może działać publicznie na terenie diecezji włocławskiej. I tylko...
Tomasz Terlikowski
Jeśli ktoś liczy na to, że najnowsza adhortacja posynodalna papieża Franciszka zakończyła debatę na temat poluzowania reguły obowiązkowego celibatu kapłanów, to jest w błędzie. W adhortacji na temat Amazonii papież Franciszek milczy na temat celibatu i diakonatu kobiet, co wyjątkowo rozwścieczyło część progresywistów i zadowoliło konserwatystów.  Warto jednak pamiętać, że nie musi to oznaczać końca dyskusji czy tego, że nic w tej kwestii się nie zmieni. Franciszek może wrócić do tego tematu, może zmienić dyscyplinę, a nie ulega wątpliwości, że będą trwały naciski w tej sprawie. Postępowi katolicy (a tych jest obecnie wśród teologów i hierarchów niemało) już wyrazili niezadowolenie z ucięcia tematu, a także przypomnieli, że ostatecznie sam papież podkreślił, iż jego dokument nie...
Tomasz Terlikowski
Lobby LGBTQ ma dwie zasadnicze strategie w kwestii zmiany prawa i obyczaju. Po pierwsze, jest to strategia salami, po drugie – budzenia współczucia. I obie są stosowane w słynnej ostatnio sprawie dziecka rzekomo krzywdzonego przez polskie państwo. O co chodzi? O to, że dziecko, które ma w dokumentach hiszpańskich wpisane jako rodziców dwie matki, nie może otrzymać w Polsce numeru PESEL. I to jest rzekomo dowód na straszliwe prześladowania i atak na biednego malucha. Problem polega tylko na tym, że w tej sprawie państwo polskie ma rację. Nie można wydać dokumentu, w którym jako rodzice widnieją dwie matki. A to dlatego, że każdy ma matkę i ojca, nawet jeśli ojciec jest nieznany. Matką biologiczną jest kobieta, która urodziła, a jeśli nasienie pochodziło z banku spermy, to ojciec jest...
Tomasz Terlikowski
Dyskusji o celibacie nie da się zatrzymać. A nawet jeśli jesteśmy zdania, że dyscypliny w tej kwestii nie należy zmieniać, to i tak dobrze jest stawiać w tej materii pytania i mierzyć się z nimi. Zaskakuje mnie podejście części katolickiej opinii publicznej w Polsce do jakichkolwiek pytań odnoszących się do łacińskiej tradycji obowiązkowego celibatu.  Uwagi o szatańskiej manipulacji, uleganiu złemu duchowi czy byciu postępowym (choć akurat tradycja wschodnia postępowa nie jest) to niestety standard. A przecież zadawanie pytań nie oznacza odrzucenia jakiejś tradycji. W Kościele nie trzeba ślepo powtarzać pewnych tez, można o nie pytać, pogłębiać ich rozumienie. Inaczej doktryna i wiara umierają. I właśnie dlatego chciałbym na moment zatrzymać się nad znakomitym uzasadnieniem...
Tomasz Terlikowski
Eutanazja bardzo głęboko zmienia filozofię medycyny. Jak dotąd jej celem było ratowanie życie, jego przedłużanie, ewentualnie zapewnienie godnego umierania. Tam jednak, gdzie wprowadzono eutanazję, wspomagane samobójstwo (niezależnie od nazwy, pod którym zabiegi te funkcjonują), do tego, co było oczywistym celem medycyny, dodano jeszcze zabijanie pacjentów. I nie ma co ukrywać, że jest to fundamentalna, gigantyczna rewolucja.  Najlepiej widać to w wypadku hospicjów, które w krajach, gdzie zalegalizowano eutanazję, głęboko się zmieniają, a zmiany te często są wymuszane. Tak dzieje się obecnie w Kanadzie, gdzie niewielkie hospicjum w Brytyjskiej Kolumbii może zostać pozbawione publicznych środków na normalne funkcjonowanie. Powodem jest zaś to, że jego twórcy odmawiają...
Tomasz Terlikowski
Jeśli było jakieś wydarzenie rzeczywiście przynoszące rewolucję w Kościele katolickim, to – wbrew temu, co wciąż powtarzają konserwatywni chrześcijanie – wcale nie są to reformy Franciszka (choć i one zmieniają bardzo wiele), ale wcześniejsza decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z urzędu. Emerytura Benedykta XVI, niezależnie od tego, jakie były jej przyczyny, zmieniła symbolicznie postrzeganie papiestwa i jego usytuowanie.  Jedną z rzeczy, do których trzeba się przyzwyczaić, jest to, że obok urzędującego papieża jest papież-senior. I on także ma prawo się wypowiadać. A jako że w Kościele wielogłos zawsze był i jest normą, to chyba jasne, że w wielu kwestiach papież-emeryt może mieć i będzie miał odmienne zdanie od papieża. Tak po prostu będzie, jeśli kolejni papieże będą odchodzić...
Tomasz Terlikowski
Są sytuacje, które po ludzku trudno jest zrozumieć, które po ludzku zwyczajnie nie mają sensu, ale gdy spojrzeć na nie z perspektywy głębszej niż codzienność, nabierają niezwykłego sensu. Byłem kilka dni temu na pogrzebie. Kościół pełen ludzi, kilkunastu księży, a nawet biskup. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był to pogrzeb dwunastoletniej dziewczynki, głęboko niepełnosprawnej, która od lat była podłączona do respiratora, a wcześniej i tak miała bardzo ograniczony kontakt z otoczeniem. Dla wielu zwolenników nowoczesności życie osób takich jak ona jest tak bardzo pozbawione „jakości”, że aż nie jest jasne, czy jest sens pozwalać im żyć. Z fałszywego miłosierdzia pozwala się na zabijanie takich ludzi. Dlaczego o tym piszę? Bo Zuzia – wie o tym każdy, kto...
Tomasz Terlikowski
Mistrzem porządków nie jestem, ale zawsze pocieszam się, spoglądając na swoje biurko, że „twórczy nieład” jest na nim mniejszy niż na biurku św. Maksymiliana. Z książkami jest niewiele lepiej. Owszem, kiedyś ułożyłem je w pewnym porządku, ale wciąż ich przybywa, i nie jest łatwo go utrzymać. Efekt jest taki, że niekiedy spędzam wiele godzin na poszukiwaniu niezbędnej mi w danym momencie książki. Tak było kilka dni temu, gdy szukałem lektury dla mojej córki i powieści pewnego amerykańskiego postmodernisty (skądinąd katolika). Ich znaleźć mi się nie udało, ale zamiast tego wpadła mi w ręce, kupiona trzy lata temu, książeczka św. Teresy od Dzieciątka Jezus – „Żółty zeszyt”. Zacząłem ją przeglądać i tak mnie wciągnęło, że wczoraj do późnego wieczora czytałem tylko Małą Tereskę. Nie będę...
Tomasz Terlikowski
Okres świąteczny to poza czasem na spotkanie także dobry moment, by powrócić do dawno odłożonych lektur. Tak jest i ze mną. Po latach wróciłem do „Idioty” Fiodora Dostojewskiego. I jak zawsze po lekturze książek tego wielkiego pisarza dochodzę do wniosku, że był on nie tylko prozaikiem, nie tylko myślicielem religijnym i świeckim, lecz także prorokiem. „Idiota” (a przecież „Biesy” czy „Bracia Karamazow” to teksty jeszcze głębsze) to niesamowita analiza niszczącej siły namiętności, a poza tym to tekst prorocki. W XIX wieku rosyjski pisarz przewidział, dokąd zaprowadzi Europę pozbawiony moralnych korzeni kult techniki i nowoczesności, które mają uzdrawiać wszystkie choroby. „Nie dowierzam (…) wozom, wiozącym chleb dla ludzkości!” – mówi o kolejach żelaznych, o technice, która je zrodziła...
Tomasz Terlikowski
Boże Narodzenie, warto o tym pamiętać, to nie tylko piękne i ciepłe święto rodzinne, ale także przypomnienie, że Bóg tak bardzo wszedł w naszą codzienność, że aż stał się człowiekiem. To ma zaś skutki także dla naszej codzienności, dla naszego życia. I to nie jedynie prywatnego, ale także publicznego. Chrześcijaninem, katolikiem jest się nie tylko w życiu prywatnym, w zaciszu domu czy świątyni, ale też w życiu publicznym, politycznym, społecznym. To jedna z tych prawd, które pozostają nie do pogodzenia z pewnym postrzeganiem liberalnej demokracji, ze szczególnymi jej rozumieniami, które domagają się, by chrześcijanin (tak jak każdy inny członek wspólnoty politycznej o wyrazistych poglądach) ograniczył swoje działanie w sferze publicznej, wyrzucając z niej element Absolutu. Jeśli jednak...
Tomasz Terlikowski
List arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, w którym przeprasza on za zaniedbania w sprawie skandalu z arcybiskupem Juliuszem Paetzem, naprawdę cieszy. Szkoda tylko, że w wielu parafiach tego fragmentu w ogóle nie przeczytano. Jeśli jednak ktoś ma nadzieję, że dokument ten, a także odmowa pochówku w katedrze, kończy sprawę, to powinien posłuchać wypowiedzi prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcina Przeciszewskiego ze spotkania, które odbyło się w ramach Ogólnopolskiego Forum Młodych we Wrocławiu.  Tam właśnie prezes KAI publicznie przyznał, że abp Juliusz Paetz w 1983 roku „do Łomży pojechał na zesłanie, to był podstawowy błąd”. „Jego skłonności zostały rozpoznane w Watykanie” i „Watykan chciał się go pozbyć” – podkreślał. I choć już wcześniej mówili o tym dziennikarze, to...
Tomasz Terlikowski
Czasem trzeba pisać o rzeczach oczywistych, szczególnie gdy w wielu miejscach w Kościele przestały one już takie być. Jednym z przykładów jest podejście do Komunii świętej, która stała się „prawem wiernego” i to do tego stopnia, że jej odmowa to powód do skandalu. Tak jest w diecezji Grand Rapids, w której ksiądz Scott Nolan poinformował – osobiście, i nie w czasie Mszy świętej – swoją parafiankę Sarę Smolenski, że nie może ona przystępować do Komunii świętej, ponieważ zawarła cywilne „małżeństwo homoseksualne”. Kobieta rozpętała burzę, wezwała na pomoc media i zażyczyła sobie, żeby odwołać księdza z parafii. Na szczęście biskup wziął księdza w obronę i pozostaje on na parafii. Liberalne media grzmią teraz o rzekomej eucharystycznej dyskryminacji, ale to zwyczajna bzdura. Kościół jest...
Tomasz Terlikowski
Podróże kształcą. Szczególnie te odbywane samolotami, bo w czasie lotu można nadrobić lekturowe zaległości. I tak właśnie się stało podczas mojego lotu do Bejrutu. A że książki fascynujące, to z Czytelnikami „Gazety Polskiej” trzeba się nimi podzielić. Zacznę od lektury ateisty, ale pozycji ożywczej. Po przeczytaniu dzieł „nowych ateistów” (Richard Dawkins, Daniel C. Dennett, A.C. Grayling, Sam Harris i nieżyjący już Christopher Hitchens), którzy z antyreligijności uczynili fanatyczną religijność, lektura Tima Crane to naprawdę inspirujące doświadczenie. Ten filozof i ateista doskonale dostrzega, że religia nie jest wcale opium dla ludzi wierzących i wcale nie uwalnia od egzystencjalnych lęków. „... wiara nie jest pewnością, ale raczej czymś w rodzaju usilnych zmagań, mających na celu...
Tomasz Terlikowski
Za kilkanaście dni startuje w Niemczech „Droga Synodalna”, czyli wielkie – zaplanowane na dwa lata – spotkanie poświęcone głębokiej reformie Kościoła. Biskupi i świeccy (z równym prawem głosu i w równej liczbie) będą rozmawiać na temat władzy w Kościele, rewizji katolickiej etyki seksualnej, nowych modeli życia kapłańskiego (czytaj celibatu) i roli kobiet w Kościele (święcenia diakonatu, a kto wie, czy nie kapłańskie). Zmiany wprowadzone przez ową drogę synodalną prawdopodobnie zostaną później (jeśli nic się nie zmieni) w większej lub mniejszej części zatwierdzone przez Watykan i samego Ojca Świętego, a z czasem narzucone katolikom w całej Europie (choćby za pośrednictwem Synodu dla Europy, którego powołanie postuluje już część niemieckojęzycznych biskupów). Polska od tych zmian wcale...
Tomasz Terlikowski
Fałszywe miłosierdzie zagraża nam coraz bardziej. I wcale nie chodzi mi tym razem o dyskusyjne rozumienie miłosierdzia, które obecne jest w rozmaitych nurtach teologii, ale o to, które na naszych oczach zmienia etos medycyny i prowadzi do rozszerzania prawa do eutanazji czy wręcz zabójstwa z litości na kolejne grupy osób. Doskonałym przykładem elementu tej rewolucji są badania, które przeprowadzono na pediatrach z trzech holenderskich szpitali. Aż 84 proc. z nich chce, aby możliwe (czytaj zgodne z prawem) było aktywne przerywanie życia (czyli eutanazja, ale bez świadomej zgody pacjenta, do której choćby dzieci nie są zdolne) dzieci w wieku od jednego do dwunastu lat. Obecnie takie działania są przez holenderskie prawo zakazane, a można tylko dokonywać eutanazji (a w zasadzie zabójstwa...
Tomasz Terlikowski
Nie ustają komentarze na temat Synodu Amazońskiego. A większość z nich, wbrew nastrojom naszych polskich mediów katolickich, wcale nie jest utrzymana w duchu: „Nic się nie stało, kochani, nic się nie stało”. Ogromna większość komentatorów z każdej strony katolickiej debaty, przekonuje, że ten synod był elementem głębokiej rewolucji (w najlepszym razie głębokiej reformy Kościoła) i nic już nie będzie po nim takie samo. Dokładnie taką opinię, a jest ona w pewnym sensie symptomatyczna dla tej debaty, wyraziła redaktor naczelna francuskiego katolickiego dziennika „La Croix” Isabelle de Gaulmyn. Jej zdaniem, Synod Amazoński to „koniec Kościoła trydenckiego”. Jaki jest problem z takimi komentarzami? Odpowiedź jest prosta: maskują one czy wręcz przesłaniają prawdziwy temat dyskusji. Tak się...
Tomasz Terlikowski
Nasza, konserwatywna strona zbyt często toczy walki nie z tymi zagrożeniami, które są najpoważniejsze, lecz z tymi, które najłatwiej prowadzić (bo najprościej zdobyć dla nich pełne poparcie i jeśli nawet nie są one łatwe do wygrania, to przynajmniej nietrudno je rozegrać). Tak jest z walką z seksualizacją dzieci. Wytaczamy wielkie armaty (słusznie) przeciwko ideologii LGBTQ, lekcjom edukacji seksualnej, a nie walczymy niemal w ogóle (z chlubnym wyjątkiem Twojej Sprawy) z tym, co je naprawdę najmocniej seksualizuje. I żeby nie było wątpliwości – ja też jestem przeciwnikiem tęczowych piątków, bo są one głównie narzędziem propagandy i miękkiej indoktrynacji. Nie jestem wielbicielem edukacji seksualnej w szkołach, bo nie ma jej bez elementu aksjologicznego, a ten różni rodziców i dzieci,...
Tomasz Terlikowski
Nieodmiennie zaskakuje mnie, jak lewica i część liberalnie nastawionych komentatorów traktuje średniowiecze i państwo krzyżowców. I wcale nie chodzi mi o krytykę, historyczne zarzuty, o to, że wskazuje się na błędy. To można i trzeba robić. Można i trzeba rozliczać krucjaty za błąd, by nie powiedzieć eklezjalną zbrodnię, którą było zdobycie Konstantynopola, ale trudno już nie dostrzec, że jeśli chodzi o okrucieństwo, to zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców było klasycznym sposobem prowadzenia wojen i w niczym nie ustępowało stylowi, w jakim wojny prowadzili muzułmanie. Ale nie ahistoryzm jest najgroźniejszy, lecz ignorancja. Średniowiecze, wbrew temu, co opowiadają lewicowi ideolodzy, to epoka niezwykłego rozwoju ludzkiej myśli i ludzkiego ducha. Dla Europy i świata wynika z niej o...
Tomasz Terlikowski
Nie jestem admiratorem lewicowej szkoły publicystyki historycznej, która z pasją zajmuje się odbrązawianiem polskiej (a w pozostałych krajach innych) historii. Nie przekonuje mnie twierdzenie, że wszystko, co miejscowe, jest złe, a jeśli, nie daj Boże, jest chrześcijańskie i narodowe, to już w ogóle nie da się o tym powiedzieć nic dobrego i trzeba się zająć walką z tym. Takie myślenie to szkodliwa bzdura, niebezpieczna dla przyszłości narodu, ale i wspólnoty cywilizacyjnej, jaką jest Europa. W niczym nie zmienia to faktu, że nie jestem także wielbicielem szkoły historii mitycznej, w której nie ma miejsca na brudne karty, problemy czy haniebne wybory. Ta szkoła jest równie groźna i równie mało roztropna. Ostatnio jej zwolennicy ujawnili się przy okazji dyskusji o Oldze Tokarczuk i jej...
Tomasz Terlikowski
Nieczęsto zdarza mi się chwalić wyroki zachodnich, a już szczególnie brytyjskich, sądów. Tym razem jednak tak będzie, bowiem sędzia Andrew McFarlane swoim wyrokiem ocalił zdrowy rozsądek i normalność w kwestiach rodzinnych i uznał, że jeśli ktoś ofiarował komórkę jajową do zapłodnienia, później nosił dziecko w swojej macicy, a na koniec je urodził, to jest matką, a nie ojcem tego dziecka. Ta historia zaczyna się w roku 2012, kiedy pewna kobieta rozpoczyna procedurę „zmiany płci” na męską, i zaczyna się określać mianem Freddy McConnell. W 2014 roku przechodzi ona operację usunięcia piersi, ale… zachowuje macicę. W kwietniu 2017 roku przeszedł inseminację, a w styczniu roku 2018 urodził dziecko. Wówczas rozpoczął prawną walkę o uznanie go za ojca. Brytyjski sąd rodzinny odrzucił jednak...
Tomasz Terlikowski
Zapowiedź beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia powinna nas skłaniać do realizacji jego programu społecznego i politycznego dla Polski. Szczególnie zobowiązani do tego są politycy, którzy chętnie i mocno odwołują się do katolicyzmu i roli Kościoła. Informacja o zatwierdzeniu cudu za wstawiennictwem kardynała Stefana Wyszyńskiego zastała mnie w Komańczy. To właśnie w tym miejscu powstały, w efekcie wielomiesięcznych przemyśleń, jasnogórskie śluby narodu, które – warto sobie to uświadomić – pozostają wielkim projektem naprawy Polski. Niestety, choć śluby składaliśmy wtedy wszyscy jako Polacy, choć przyrzekaliśmy je realizować, wiele z ich elementów pozostaje nieobecnych czy spychanych na margines życia politycznego, i to nawet przez partie, które otwarcie deklarują swoje przywiązanie do...
Tomasz Terlikowski
Są kwestie, które trudno jest komentować, bo w zasadzie powiedziane na ich temat zostało już wszystko. Tak jest ze sprawą pewnej pani, która postanowiła podzielić się swoimi poglądami na temat weganizmu, posługując się istotnym dla wszystkich Polaków zdaniem. Na jej głowę spadły (słuszne) wyrazy potępienia, także z jej własnego obozu politycznego, ale dla jego części stała się ona niemal ikoną, bohaterką, która odważa się mówić prawdę w „tym kraju” (tu krótki przypis, wróciłem właśnie z pielgrzymowania po Rosji, współpracowałem tam z wieloma przewodniczkami i żadna nigdy nie powiedział o swoim kraju w ten sposób, zawsze powtarzały z mocą „nasz kraj”). Zaprasza się wyżej wspomnianą panią do telewizji, prosi o komentarze, wsłuchuje w jej „opinie”. Inni oburzają się (powtórzę jeszcze raz...
Tomasz Terlikowski
Tak się jakoś składa, że mam ostatnio większy kontakt z ofiarami przestępstw seksualnych ze strony duchownych. Słowa poszkodowanych burzą spokój. I to nie tylko z powodu tego, co ich spotkało, lecz także w związku z tym, co dzieje się z nimi teraz. Niewiara w ich świadectwo, potępienie ich jako współodpowiedzialnych za to, co się wydarzyło, obrona sprawców zarówno przez przełożonych, jak i często przez świeckich – to dla wielu kolejny krzyż. Niewiara, zarzuty, że chcą wykorzystywać swoje rany, to dla nich niezwykła trauma. I słyszałem to od wielu, wielu osób. Ale czasem w ich świadectwie, bolesnym, mocnym, pokazującym, jak dalej krzyżuje się ofiary, pojawia się także promyk nadziei, wskazanie na to, co ratuje życie. „Ocalił mnie fakt, że 33 lata temu zostałem rycerzem Niepokalanej i...
Tomasz Terlikowski
Ten wywiad warto przeczytać. I to nie tylko dlatego, że prymas Polski jasno mówi w nim, że „żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie może kryć sprawców przestępstw seksualnych”, lecz przede wszystkim dlatego, że arcybiskup Wojciech Polak szczerze opowiada w nim o tym, co już się dzieje, i że w istocie dzieje się niewiele. Zacznijmy od pierwszej informacji. Instytucja delegata Komisji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży istnieje od kilku miesięcy, a już teraz zgłoszono do niej pięć przypadków zatajania przez biskupów przestępstw seksualnych. Co to oznacza? W największym skrócie tyle, że spraw będzie o wiele więcej. Dlaczego? Bo po pierwsze, dopiero od kilku tygodni istnieje biuro delegata, po drugie, nieliczni jeszcze wiedzą, że można się do owego biura zgłaszać, a jeszcze...
Tomasz Terlikowski
Kościół w Polsce powtarza wszystkie błędy hierarchii ze Stanów Zjednoczonych, Irlandii czy Australii. Interes finansowy zdaje się być ważniejszy niż ewangeliczne zasady, współczucie dla ofiar, a nawet zwyczajny pragmatyzm. O czym mówię? O sprawie z Poznania. Trzynastolatka była regularnie wykorzystywana przez pewnego zakonnika, jego przełożeni wiedzieli, że przyjeżdża on do klasztorów i prosi o wspólny pokój z dziewczynką, i o nic nie pytali. Już tylko to pokazuje współodpowiedzialność. Sąd ją uznał i nakazał – w dwóch instancjach – wypłatę odszkodowania w wysokości miliona złotych. Zgromadzenie karę zapłaciło, ale pieniądze zostały zablokowane, bo zgłosiło ono do Sądu Najwyższego kasację. Można oczywiście powiedzieć, że może to doprowadzić do wstrzymania odszkodowań, ale… akurat ta...
Tomasz Terlikowski
Bardzo cieszy mnie odważna postawa polskiego Episkopatu w kwestii LGBTQ. To dobrze, że nasi hierarchowie mają siły i ochotę przypominać o fundamentach antropologii chrześcijańskiej i życia społecznego. Szkoda tylko, że poza rozliczaniem (słusznym) życia społecznego nie próbują zająć się chorobą homo-lobby, jaka od dawna dręczy także sam Kościół. Jej objawem nie jest zaś wyłącznie ani przede wszystkim ksiądz (zdaje się już były) Łukasz Kachnowicz, lecz także cały ciąg niewyjaśnionych skandali homoseksualnych, które ciążą na wiarygodności Kościoła w tej sprawie. Udawanie, że ich nie ma, że nie trzeba ich wyjaśnić, to dawanie broni lewicy, ale także zgoda na to, byśmy jako wspólnota utracili wiarygodność. O czym mówię? A choćby o tym, że arcybiskup Juliusz Paetz wciąż nie jest uznany...
Tomasz Terlikowski
Od jakiegoś czasu, ze szczytów Kościoła – a warto to dostrzegać, żeby pamiętać, iż posłuszeństwo w Kościele, choć ma wymiar instytucjonalny, jest to jednak przede wszystkim posłuszeństwo Prawdzie i Jezusowi Chrystusowi – płyną sygnały rozkładu doktryny. I niestety nie jest to przesada. Oto kilka dni temu w wywiadzie dla włoskiego magazynu „Tempi” generał Towarzystwa Jezusowego oznajmił (nie po raz pierwszy zresztą), że diabeł istnieje symbolicznie, a nie jako osoba. „Diabeł istnieje jako personifikacja zła w różnych strukturach, ale nie osobowo, bo on nie jest osobą, jest drogą działania zła. On nie jest osobą tak jak osobą jest człowiek. Jest drogą, w jaką zło jest obecne w ludzkim życiu” – oświadczył o. Arturo Sosa SJ. Generał jezuitów dodał, że diabeł istnieje w sferze symbolicznej...
Tomasz Terlikowski
Sprawa księdza (jak twierdzi on sam, byłego już) Łukasza Kachnowicza skłania do postawienia zasadniczego pytania. Nie, nie samemu byłemu księdzu, ale Kościołowi w Polsce. Otóż tak się składa, że dziewięć lat temu, gdy Łukasz Kachnowicz był wyświęcany, w Kościele obowiązywał już zakaz wyświęcania osób o trwale zakorzenionej tendencji homoseksualnej. I aż trudno nie zadać pytania, na ile ten zakaz został wprowadzony w życie w Polsce. Z moich informacji wynika, że jest z tym bardzo różnie. Są zakony i seminaria, w których rzeczywiście sprawdza się tę kwestię, bada, eliminuje osoby, co do których formatorzy mają podejrzenia o homoseksualizm. Ale są i takie, gdzie – z różnych powodów – przepisy są ignorowane (pomińmy milczeniem, dlaczego) albo interpretowane w duchu „ważne, żeby w celibacie...
Tomasz Terlikowski
Są takie pytania, na które nie jest łatwo odpowiedzieć dzieciom. Takie pytanie zaserwował mi mój ośmioletni synek, gdy pokazywałem jemu i rodzeństwu ślady po kulach na budynkach w Sarajewie i opowiadałem o oblężeniu tego miasta. – Tato, a dlaczego oni to zrobili? – pytał o Serbów, którzy przez trzy lata bombardowali miasto. Dlaczego to się stało? Dlaczego sąsiedzi zabijali sąsiadów? Dlaczego wielka polityka doprowadziła do śmierci tak wielu ludzi i zniszczenia tak pięknego miasta? Odpowiadałem, jak umiałem, że to dlatego, iż ludzie uwierzyli, że ich narodowość (przecież ważna) i religia (tak istotna) są ważniejsze niż przykazanie miłości Boga i bliźniego. Oni w miejsce miłości Boga i bliźniego postawili miłość narodu i religii, a to zawsze jest bałwochwalstwo. Pierwszy na liście...
Tomasz Terlikowski
Plan, który realizowany jest w Polsce przez nową lewicę przy pomocy LGBT, nie jest ani tajny, ani zaskakujący. Nie ma więc powodu, by robić z niego „newsa”. Zamiast tego warto zrozumieć, na czym on polega, i znaleźć sensowną na niego odpowiedź. Wiem, że to absolutnie wbrew zasadom medialnym, ale nie będę opowiadał Szanownym Czytelnikom (jak redaktorzy pewnego prawicowego tygodnika), że odkryłem plan nowej lewicy. Ten plan jest bowiem znany od dawna, od długiego czasu jest realizowany, a ja sam (i wielu innych) pisałem o nim wielokrotnie także na łamach „Gazety Polskiej”. Dlatego zamiast na siłę przekonywać, że wiem coś absolutnie tajemniczego, zajmę się pokazaniem (po raz kolejny) tego, jakie są cele, środki i strategia nowej obyczajowej lewicy. I jak będą wyglądać kolejne jej kroki w...

Pages