Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Czasem ciężko być lemingiem. Pomyślcie Państwo, co te biedaki musiały poczuć, gdy jednego dnia Antoni Macierewicz został marszałkiem seniorem Sejmu, a zbawca Tusk uznał, że zrezygnuje z wyścigu prezydenckiego. Jeden z najgorszych koszmarów III RP. Nic dziwnego, że pogrążeni w głębokim szoku reprezentanci totalnej opozycji zaczęli prześcigać się w głupich komentarzach. Na przykład Kluzik-Rostkowska zapytana przez dziennikarzy, czy poda Macierewiczowi rękę przy okazji ślubowania, odpowiedziała: „Na szczęście nie trzeba podawać ręki przy ślubowaniu. To trochę ułatwia sprawę”. Faktycznie Antoni Macierewicz ma szczęście. On naprawdę na nich działa jak woda święcona na diabła. Boją się podejść, podać rękę, wejść w jakąkolwiek relację. Można wręcz powiedzieć, że Macierewicz często działa jak...
Dawid Wildstein
Padł kolejny mit III RP. Mit zresztą głupi i absurdalny, ale pieczołowicie kultywowany przez środowiska związane z Platformą, przez te wszystkie „GW”, „Newsweeki”, TVN-y etc., przez ludzi określających siebie samowolnie „elitami” czy „autorytetami”. Chodzi o domniemanie większej racjonalności i dozy zdrowego rozsądku wśród zwolenników PO, zwłaszcza w zderzeniu ze złymi moherami z PiS. Tymczasem reakcje na rezygnację Donalda Tuska z udziału w wyścigu o fotel prezydencki pokazują coś zgoła odwrotnego. Zwolennicy Donalda Tuska przeżywają żałobę. A nawet mocniej, bo to, co się dzieje, wygląda na reakcję wyznawców sekty, którą opuścił dawno wyczekiwany mesjasz. Ponieważ właśnie w ten sposób, jako zbawiciel, „sprzedawany” był Tusk elektoratowi Platformy Obywatelskiej, w ten sposób...
Dawid Wildstein
Śmiech i satyra to nie tylko mądrzy trefnisie ze swadą piętnujący, ryzykując często swoje życie, pomyłki władców. Nie są to jedynie zafrasowani stańczycy, usiłujący swoją służbą przysłużyć się ojczyźnie. To nie zawsze są szekspirowscy mędrcy, gotowi wraz z wygnanym królem znosić upokorzenia i cierpienia swojego pana. Ani odważni pisarze, pokazujący hipokryzję i okrucieństwo tych, którzy są nad nimi. Są też takie błazny, które stoją po drugiej stronie. To ludzie zawsze gotowi spełnić najbardziej parszywe żądania swoich władców, ośmieszyć wszystko, co może stać im na przeszkodzie. Śmiechem zagłuszyć każdą zasadną pretensję i skargę. Niestety III RP miała „szczęście” do tego rodzaju klaunów, czego ponurą puentą były grobowe tańce Palikota. Patrząc na część nowych posłów wybranych do Sejmu...
Dawid Wildstein
W sprawie zatrzymania burmistrza Włoch najbardziej zdziwił mnie jeden element, przez niewielu chyba dostrzeżony. Nie chodzi tu o łapówkę. Po pierwsze, nie ma idealnych organizacji politycznych. Po drugie, przecież to Platforma. Jeśli czegoś można z pewnością spodziewać się po jej działaczach, to właśnie tego. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jakim samochodem się ten człowiek poruszał. Jednym z najbardziej luksusowych lamborghini. Aut, które osiągają zawrotne ceny. Samochód co prawda nie był jego, ale przez niego użytkowany. Innymi słowy nie miał oporów, by być powszechnie kojarzonym z autem, na które w żaden sposób nie mógł zarobić. A już na pewno nie w sytuacji, w której korzystałby tylko z uczciwie zarobionej urzędniczej pensji. Więcej – on się tym afiszował. W teorii takie działanie...
Dawid Wildstein
Niedawno mogliśmy zobaczyć obrazek, w którym zawarł się cały syf III RP, całe zło układów, które przez lata swoich rządów stworzyła Platforma Obywatelska. Sala sądowa. Sędziowie właśnie kwestionują ustalenia Komisji Reprywatyzacyjnej. Tym samym oddają ludziom oskarżanym o najgorsze przestępstwa majątek państwa polskiego wart miliony. Córka spalonej żywcem Jolanty Brzeskiej (sprawcami byli ludzie mafii reprywatyzacyjnej), słysząc ten werdykt, wzburzona, opuszcza salę. Sędzia wybucha śmiechem. Jedną z osób, która opisała wspomnianą sytuację, był Jan Śpiewak. W dyskusji, którą ten opis wywołał, zaskoczyło mnie jedno stwierdzenie, wypowiedziane przez sympatyka tzw. Ruchów Miejskich. Brzmiało ono: „Wolę kryminał niż bolszewię”. Chodziło tu o wybór między Rafałem Trzaskowskim a Patrykiem...
Dawid Wildstein
Trochę wstyd wspominać postać tak kuriozalną jak Jachira. Co można bowiem nowego o niej napisać? Wiemy, że jest to po prostu miks Niesiołowskiego i Palikota, że jedynym jej celem przez następne cztery lata będą coraz durniejsze prowokacje. Zresztą znowu zrobiła kolejną, tym razem występując przed domem Jarosława Kaczyńskiego i plotąc jakieś dyrdymały o liczeniu głosów. Paradoks sytuacji z takimi Jachirami (bo przecież Jachir jest legion w PO) polega na tym, że milczeć w reakcji na takie chamstwo i prymitywność ciężko (byłoby to zresztą formą akceptacji tej patologii). Z drugiej jednak strony tego typu prowokatorzy żywią się naszym oburzeniem i zainteresowaniem. I tak źle, i tak niedobrze. Ale jest jeszcze trzecia droga. A gdybyśmy spróbowali być jak oni? I odpłacić im pięknym za...
Dawid Wildstein
W pewnym sensie totalna opozycja ma rację co do Prawa i Sprawiedliwości. Partia ta wyzwala wśród części narodu polskiego to co najgorsze. Nienawiść, szaleństwo, podziały, złość, a zwłaszcza strach. Totalna opozycja zapomina tylko dodać, że tą grupą Polaków, w której budzą się pod wpływem PiS wspomniane koszmary, jest ona sama. Bo opozycja zaczęła się naprawdę bać. I słusznie. To, co się stało 13 października, zmieniło III RP na zawsze. Dwukrotne z rzędu zwycięstwo prawicy pokazało bowiem jedną, najważniejszą rzecz – że PiS nie jest „efemerydą”, wypadkiem przy pracy, tylko trwałym elementem polskiej sceny politycznej. Układ postokrągłostołowy musi się bać. Okazało się, że nawet decydując się na totalną ofensywę i wykorzystanie wszystkich aktywów – mediów, ośrodków zagranicznych, nawet...
Dawid Wildstein
We współczesnej polityce lewica jest czymś naturalnym. Zaś dynamika relacji tejże lewicy z prawicą tworzy polityczny ekosystem. Za to twór taki jak Platforma jest idealnym przykładem wynaturzenia, patologicznego dziedzictwa procesów zachodzących w państwach postkomunistycznych, najgorszego populizmu. Patrząc z boku, można odnieść wrażenie, że Adrian Zandberg wraz ze swoją partią Razem jest największym przegranym tych wyborów. Wystarczy wspomnieć te hasła i odezwy, z jakimi startował podczas pierwszej kampanii Razem. Czas na nową lewicę, nigdy sojuszu z postkomunistami, największym wrogiem SLD-owski beton, żadnych układów. Co z tego zostało? Wchłonięcie jego partii przez wspomniany Sojusz Lewicy Demokratycznej, wspólne picie wódki z działaczami pamiętającymi (i zapewne biorącymi udział...
Dawid Wildstein
Polska po czterech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości zmieniła się pod wieloma względami. Tak na lepsze, jak i na gorsze. Czy wygra tendencja pozytywna czy negatywna – tego nie wiemy. Ale na pewno obserwujemy procesy, które fundamentalnie zmienią zasady politycznego istnienia naszego państwa. Nie będę Państwa oszukiwał. Piszę ten tekst przed poznaniem wyników wyborów parlamentarnych. Dlatego mając świadomość, że w polityce wiele może się zdarzyć, a sondaże nie zawsze są trafne, chciałbym podsumować bilans rządów PiS i zmian, które się w Polsce dokonały i które przetrwają najprawdopodobniej niezależnie od wyniku wyborów. Nie znikną Największym chyba zwycięstwem PiS-u jest fakt, że partia ta pokazała się jako trwały, liczący się element sceny politycznej, który umie sprawnie...
Dawid Wildstein
Nobel już od dawna jest nagrodą dość kuriozalną, a kolejne werdykty szwedzkiego gremium skutecznie podważają jej sens. Niemniej Nobel dla Polki jest pewnego typu splendorem dla naszego państwa, niezależnie od tego, jak durne poglądy ma Tokarczuk. Szczególnie że (to moja prywatna opinia) pisarką jest niezłą. Zresztą bez porównania bardziej przebije się fakt narodowości pisarki niż jej polityczne oświadczenia. Na dłuższą więc metę ta nagroda jest korzystna dla Polski i histeria części prawicy w tym względzie wydaje się zupełnie niepotrzebna. Jednocześnie ciekawie było obserwować to, co na naszym podwórku wywołała ta nagroda. Nobel dla Tokarczuk pokazał po raz kolejny, jak nasze „elity” tak naprawdę mają gdzieś kulturę. Że te „elity” to po prostu… zwyczajne chamy. Bo ich ta nagroda...
Dawid Wildstein
Przyznam szczerze, Drodzy Czytelnicy, że powinniśmy dziękować Bogu za taśmy Neumanna. Tylko kilka nagrań, a jakie bogactwo treści. Po pierwsze, pokazał nam dokładnie, jak wyglądała władza PO i jak wyglądać będzie Polska, jeśli to ugrupowanie wróci do władzy. W tych taśmach mamy właściwie cały system PO. Dyspozycyjne sądy, które przetrzymają i uwalą każdą niewygodną sprawę. Przewały i korupcję – akceptowane, bo robią to „nasi”. Mafijna sztama. Świadomość, że koledzy z partii to przestępcy i ukrywanie tego (słowa Neumanna o Adamowiczu). No i w końcu przerażone media, które boją się ruszyć temat – do tego stopnia, że gazeta lokalna, która dostała nagrania z Neumanna, nic sensownego z nimi nie zrobiła, dopiero musiało zareagować TVP Info. Ale w tych taśmach jest coś dużo istotniejszego niż...
Dawid Wildstein
Śmierć Kornela Morawieckiego, jednego z naszych największych bohaterów walki z komunizmem, po raz kolejny pokazała, jak bardzo podzielona jest nasza wspólnota. A także jakie są konsekwencje chaosu aksjologicznego, będącego grzechem pierworodnym III RP. Chaosu dodatkowo „podkręconego” nienawiścią, którą rozpętała Platforma w kontekście 10 kwietnia 2010 roku. Ciężko o bardziej ponure memento dla Morawieckiego niż fakt, że w TVN poproszono o skomentowanie jego odejścia… Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie dostrzeżono niestosowności (delikatnie rzecz ujmując) w fakcie, że aparatczyk komunistycznego systemu będzie zajmował się wspominaniem jednego z najważniejszych opozycjonistów, który z tym systemem walczył. Nie było to jedyne kuriozum, które Koalicja Obywatelska oraz jej media i autorytety...
Dawid Wildstein
Należy zachować jak najdalej idącą podejrzliwość wobec kogoś, kogo główną aktywnością jest ciągłe darcie ryja, jak to on jest niezależny i jedyne, na czym mu zależy, to właśnie wolność. Ważna pani reżyser odbiera główną nagrodę oraz gratulacje z rąk wiceministra kultury, żeby zaraz oświadczyć, że jest cenzurowana przez aktualną władzę. Pijany aktor wytacza się na scenę i bełkocze coś o tym, że aktualnie panujący reżim chce go zniszczyć (zapomina tylko dodać, że film, w którym gra jedną z głównych ról, jest finansowany przez państwowe instytucje). Znany reżyser pod wpływem politycznych ataków i nacisków zideologizowanego lobby oraz kilku gazet i telewizji decyduje się na ocenzurowanie własnego filmu z wątków politycznych, a gdy TVP (koproducent) na to się nie zgadza, oświadcza, że ta...
Dawid Wildstein
Ile jest procent cukru w cukrze? To poważne pytanie nurtowało kiedyś wiele osób, czego dowodem jest słynna scena z filmu Barei. Nie znam rozwiązania tej zagadki, wiem za to, ile jest PO w Jachirze. 300 procent. Minimum. Powinniśmy być wręcz wdzięczni Schetynie za to, że zdecydował się promować akurat tę postać w kampanii wyborczej. Jachira bowiem uosabia wszystko to, co PO reprezentuje, ale ma jedną dodatkową zaletę – w przeciwieństwie do większości członków tej partii, ona nawet nie stara się ukrywać, kim jest naprawdę. Z jednej strony może nas to boleć. Sam fakt, że istnieją w Polsce wciąż silne ugrupowania polityczne, które sięgają po taki rynsztok, nie najlepiej świadczy o kondycji naszej demokracji, o stanie naszej debaty publicznej. To, że kolejne klony Palikota mają swoje 5...
Dawid Wildstein
Miliardy litrów szamba w Wiśle. I oczywiście nikt nie wie dlaczego, poza drobnymi sugestiami Trzaskowskiego, że za wszystko odpowiada PiS. Kidawa stwierdzająca, że ten Urban to nie był taki zły, bo złe to jest TVP za czasów PiS. Bandziory od reprywatyzacji odzyskujące w majestacie tzw. prawa kamienice i sędziowie, którzy nie wstydzą się pod nazwiskiem taki proceder legalizować. Ojciec Giertycha jako autorytet „GW”, który na łamach tej gazety odwodzi od głosowania na PiS. Maciej Stuhr czytający małym dzieciom książki o seksie przed snem, w ramach jakiejś kolejnej idiotycznej kampanii polityczno-światopoglądowej. Przykłady, o różnej wadze i z różnych przestrzeni, mógłbym mnożyć. Łączą je dwa aspekty. Agresja i niesłychany kretynizm. A są to oczywiste znaki, że Platforma rozpoczęła swoją...
Dawid Wildstein
Każdy, kto chociaż trochę buszuje w internecie, spotkał się ze zjawiskiem „SilniRazem”. To grupa internetowych, często anonimowych zwolenników Platformy Obywatelskiej. Ich modus operandi jest prosty i nosi wszelkie cechy tzw. trollingu. Trollingu, czyli czego? – spyta ktoś. Wyliczę: chodzi o najprymitywniejszy hejt, agresję, nagłe pojawianie się w dyskusjach internetowych w dużej grupie i wspólne obrażanie jednej osoby, w końcu, co jest chyba najgroźniejsze, masowe zgłaszanie do administracji danego portalu społecznościowego kont użytkowników o prawicowych, propisowskich poglądach. Jest to właściwie działanie cenzorskie, a zresztą „SilniRazem” tego nie ukrywają. Głośno mówią, że ich zadaniem jest „czyszczenie internetu”. To, że tego typu aktywność, zważywszy na jej masowy charakter –...
Dawid Wildstein
Polska to nienormalność. Wszyscy pamiętamy te słynne słowa Donalda Tuska. Skądinąd sam cytat jest wyrwany z kontekstu, ale faktycznie jest on idealnym opisem nie tylko drogi politycznej króla Europy, lecz szerzej – jego formacji. W tej perspektywie Polska to faktycznie nienormalność. Bo przecież kto to widział, żeby mieć jakąś swoją opinię, przekonania, skoro modne salony w Brukseli raz, a dobrze ustaliły nowy katalog prawd. Elementami polskiej rzeczywistości, które są jednymi z najbardziej denerwujących dla dzisiejszych epigonów Tuska, są oczywiście polski Kościół i wiara Polaków. Denerwuje ich to na poziomie światopoglądu – bo można klękać tylko przed nimi i ich zachodnimi autorytetami, przed nikim więcej, a już na pewno nie przed jakimś Krzyżem. Oczywiście nie chodzi tu tylko o...
Dawid Wildstein
Niedawno skatowano w Warszawie grupkę Żydów z Izraela. W teorii właśnie spełniło się marzenie totalnej opozycji i związanych z nią mediów. Ale dziwna sprawa – ani „Wyborcza” nie zrobiła z tego czołówki, ani Bodnar czy Amnesty nie zwołali konferencji, także politycy opozycji nie zaczęli wołać o faszyzmie i prosić Brukseli o interwencję. Zagadka była dość prosta – po prostu okazało się, że Żydów pobili Arabowie. Jak widać – im wolno. Ale żarty na bok. Sytuacja ta jest analogiczna do wylewu szamba do Wisły. Tutaj też panuje dziwna cisza, a organizacje ekologiczne, które pierwsze powinny atakować Trzaskowskiego za to, do czego dopuścił, są wyjątkowo wstrzemięźliwe w słowach. Bo pobicie Żydów czy katastrofa ekologiczna są ciekawe tylko wtedy, gdy można zaatakować PiS. Nie da się? To...
Dawid Wildstein
Jeszcze kilka tygodni temu w niektórych kręgach opozycji Aleksandra Dulkiewicz była „panią premier” i potencjalną kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP. Dziś – po serii wpadek, lapsusów i niezręczności – zdecydowanie bliżej jej do Bronisława Komorowskiego z końcowego, autoparodystycznego etapu ostatniej kampanii prezydenckiej. „Trwa walka w naszym obozie, w obozie PO i na jego zapleczu o kandydatów na prezydenta. Tusk nie wierzy w wygraną z Andrzejem Dudą i od jakiegoś czasu politycznie wspiera Aleksandrę Dulkiewicz. A to nie w smak Schetynie, który namaścił Rafała Trzaskowskiego na kandydata na prezydenta” – mówił w czerwcu 2019 roku jeden z polityków PO „Super Expressowi”. W pierwszej połowie sierpnia była prezydent Warszawy i zarazem była wiceprzewodnicząca Platformy,...
Dawid Wildstein
Retoryka rzekomej „walki z faszyzmem” bardzo zgrabnie łączy się z opowieścią, która ma wszelkie cechy białej propagandy kolonialnej, ale przerzuconej na grunt europejski i bliżej – polski właśnie, gdzie czarnoskórym, niewyedukowanym murzynem jesteśmy my – mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej. Europa ma problem z pamięcią. Syndromy tego zjawiska dostrzegamy na każdym kroku. Widać to w warstwie „głębokiej”, gdy znacząca część elit zachodnich z pełną świadomością fałszu odrzuciła mówienie o prawdziwych, religijnych i kulturowych źródłach własnej cywilizacji, zastępując je gładką nowomową, ujętą w slogany politycznej poprawności. Nagle okazuje się, że cywilizacja europejska to także islam, homoseksualizm, Marks, postęp czy „rozum”. Rozum specyficznie ujęty, bo rezygnujący z wieków...
Dawid Wildstein
Pokrótce przedstawię Państwu taką „wewnątrzdziennikarską” sytuację. Niejaki Wójcik z tabloidu „Fakt” został w Legii Warszawa szefem mediów. Mnie Wójcik ani grzeje, ani ziębi, ale pozwolę sobie wyrazić tylko zdziwienie, że Legia wzięła na to miejsce kogoś, kto przez lata był twarzą koncernu medialnego, który opisywał kibiców (w tym Legii) jako niebezpiecznych hunów. Koncernu, któremu nie przeszkadzała na przykład brutalna akcja PO względem nich, czyli słynny „Widelec”. Nie chcę oczywiście mieszać się w sprawy Mioduskiego, ale sądzę, że kibice powinni o tym wiedzieć. Wójcik to człowiek sam w sobie nudny i nieciekawy, ale jedną rzeczą się wsławił. Otóż publicznie sugerował innemu dziennikarzowi, że jego matką jest suka, oraz groził mu pobiciem. Nie jest moją rolą wchodzenie w politykę...
Dawid Wildstein
Powstała imponująca ilość dowcipów na temat przyczyn ostatniej awarii oczyszczalni ścieków. Mnie najbardziej spodobała się sugestia, że kanalizacja nie wytrzymała reakcji niektórych warszawskich polityków na fakt, że PiS zaplanował pierwszy w historii III RP budżet bez deficytu. Oczywiście urażonych poziomem tego żartu przepraszam. Zwłaszcza że nie ma z czego się śmiać. Nie tylko dlatego, że awaria oczyszczalni okazała się, wbrew słowom Trzaskowskiego, dużo poważniejsza, niż na początku nas informowano. Na „wysokości zadania” stanęły także media związane z opozycją. Póki się dało – ukrywały, bagatelizowały, czasem wręcz wprowadzały intencjonalnie w błąd swoich odbiorców co do skali wycieku i ewentualnych zagrożeń. I to w kwestii potencjalnie niebezpiecznej dla ludzkiego zdrowia, nawet...
Dawid Wildstein
Niedawno pewna znana celebrytka oświadczyła, że rezygnuje z Kościoła. Nie żebym szczególnie interesował się metafizycznymi refleksjami celebrytek, ale w tym wypadku zaciekawiła mnie przyczyna deklarowanej chęci apostazji. Okazało się, że była nią katolicka ocena masturbacji. Przyznam, że zbierałem szczękę z podłogi. Czyli można sprowadzić religię trwającą tysiące lat (bo przecież tak naprawdę rozpoczęła się ona przed namiotem Abrahama), będącą fundamentem całej naszej cywilizacji – do sprawy masturbacji? Więcej, że można się z tą głupotą afiszować, a wszystkie Pudelki, „Newsweeki” i inne „GW” będą się tym zachwycać? W tym samym czasie inni celebryci, z Zagajewskim (uczciwość każe przyznać, że naprawdę niezłym poetą) na czele, nagrali filmik jednoznacznie stwierdzający, że aktualna...
Dawid Wildstein
Dwóch mężczyzn siedzi w barze przy piwie. Jeden wciąż prowokuje drugiego. Wyzywa od najgorszych, macha łapami, pluje, warczy, rzuca coraz grubsze słowa. Określenia takie jak faszysta, nazista, morderca, gwałciciel, prymityw, którego nie powinno być w tej knajpie, a najlepiej, jakby się w ogóle nie urodził – to te najlżejsze epitety. W pewnym momencie mężczyzna naprzeciwko reaguje równie ostro. I co się dzieje? Ten, który wcześniej tak atakował, zaczyna… płakać. Bo on jest taki biedny, wciąż atakowany, oskarżany. Tonem świętego oświadcza, że on nigdy takiej nienawiści nie zrozumie, że liczy się miłość. A potem idzie naskarżyć do właściciela knajpy. W praktyce – mało prawdopodobna sytuacja. Ale nie w polskiej debacie publicznej. Ma nawet miejsce teraz. W kontekście słów abp....
Dawid Wildstein
W Polsce zaczęły dziać się rzeczy, w które jeszcze kilka lat temu ciężko byłoby mi uwierzyć. Gdyby ktoś mi powiedział, że prezydent Gdańska będzie robić wszystko, aby uniemożliwić powstanie na Westerplatte muzeum upamiętniającego polski czyn zbrojny, wysłałbym go do lekarza. Gdyby mi ktoś powiedział, że będzie publicznie grozić, iż poprosi obce państwa czy instytucje o pomoc we wspomnianej sprawie – wyśmiałbym go. Gdyby ktoś mi powiedział, że jej głównym pomysłem na obchody rocznicy ataku na Polskę 1 września będzie taneczny korowód – uznałbym go za wariata. A jednak Dulkiewicz i jej wyczyny są jak najbardziej realne. Jak i żelazna logika stosowanej przez PO taktyki wojny totalnej z PiS. Wojny z demokratycznie wybraną władzą; starcia w konsekwencji prowadzącego do idei „decentralizacji...
Dawid Wildstein
Pijany Kamil D., znany dziennikarz i jeszcze bardziej znany moralista, uderzył na autostradzie autem w pachołek rozdzielający jezdnię. A internet od razu zalała fala dość ponurych, bo prawdziwych żartów o tym, jak na ten fakt zareaguje polityczne środowisko Kamila D. Były żarty odnoszące się do kuriozalnego wyroku w sprawie Najsztuba – per analogiam zaprzyjaźniony sąd orzeknie, że to pachołek wtargnął na jezdnię, przekraczając dozwoloną prędkość. Inni sugerowali, że pachołek był z PiS-u, inni – że Kamil nie spożywał alkoholu, a nawet jak pił, to w obronie konstytucji. Przykłady można mnożyć. Najzabawniejszy okazał się ten, który nie usiłował być śmieszny, lecz odwrotnie – śmiertelnie poważny. Wieliński z „GW” stwierdził, że Kamil wielkim człowiekiem i autorytetem był, a ci, którzy dziś...
Dawid Wildstein
W ostatni weekend „Gazeta Wyborcza” zaszczyciła nas wywiadem z Manuelą Gretkowską. Możecie się państwo mniej więcej domyślić tej erupcji skretynienia i żenady. Od nazizmu, który w Polsce już trwa, po najgorsze wyzwiska w stosunku do każdego, kto ośmielił się pomyśleć inaczej niż Gretkowska. Można jej litanię przytoczyć. Wyborcy PiS to wariaci, paranoicy, chamy, prostaki, żule z zerową wiedzą o świecie, półgłówki opętane nienawiścią i głupią, prymitywną propagandą. Warto przy okazji zauważyć pewien paradoks. Okazuje się, że osobą, która wypełnia idealnie ten opis, jest sama Gretkowska. Można by pomyśleć, że głosuje na PiS… Ale żarty na bok. Bo z Gretkowskiej, Lisa czy Hartmana można się śmiać. Ale to, że z nimi ktokolwiek rozmawia, szerzy ich poglądy i traktuje poważnie, to jest problem...
Dawid Wildstein
Stała się rzecz niesamowita! I gdybym nie widział tego na własne oczy, nie uwierzyłbym. Platforma Obywatelska zaczęła mieć program. Szkopuł w tym, że zerżnęła go od PiS. Tak więc Schetyna okazał się orędownikiem 500+, obniżenia wieku emerytalnego, 13. emerytury i ogólnie pokazał swoją „wrażliwą twarz”. A że prezentowanie konkretnych postulatów, wykraczających poza „zły Kaczyński”, to dla Platformy rzecz nowa, to nie powinniśmy się dziwić, że po prostu wzięła wszystkie projekty swojego politycznego konkurenta i zapisała jako swoje. Nawet jeśli jeszcze tydzień temu uważała je za przyczyny rychłej zagłady polskiej gospodarki. Zresztą nie jest to pierwszy raz, gdy PO ściąga coś od PiS – i na dodatek zamienia to w farsę. Podobnie rzecz się miała, gdy politycy PO uznali, że będą bliżej ludzi...
Dawid Wildstein
Pamiętacie Państwo ten mit? Herakles musi ukatrupić paskudnego zwierza, niejaką hydrę lernejską. To wielogłowy wąż o nieprzyjemnej umiejętności. Otóż gdy heros ucina mu łeb, na jego miejscu wyrastają trzy kolejne. Jego rodzicami były dwie inne kreatury – Tyfon i Echidna. Jakoś ta opowieść nasunęła mi się, gdy usłyszałem, że – jak to sam określił – Niesioł odchodzi z polityki. Kolejna odrażająca postać, po Palikocie, ląduje na śmietniku polskiej historii. I może sobie Niesioł mówić, ile chce, że to jego decyzja – oczywiście to on został wykopany „poza”. Człowiek powinien się tylko cieszyć. I ja też się cieszyłem. Ale potem zobaczyłem na ekranie telewizora posła Szczerbę. A następnie usłyszałem wypowiedź Nitrasa. I zdałem sobie sprawę, że co prawda tej hydrze jeden łeb ucięto, ale już...
Dawid Wildstein
Źle się dzieje, gdy mesjasz się zepsuje. Zwłaszcza że często pierwsze usterki są niezauważalne. Przez co jego upadek tym bardziej zaskakuje biednych wyznawców. Tak było i tym razem. Jednego dnia był królem Brukseli, władcą tej mitycznej i ukrytej za mgłami krainy Salonów Europejskich, na kolejnych okładkach powracał na białym koniu. Był tuż, tuż, niby tak odległy, a do dotknięcia. Nieobecny, ale czule opiekujący się swoimi wyznawcami. I nagle koniec. Nawet ciężko ocenić, kiedy dokładnie to się stało. Czy to kolejne spadające rankingi zaufania? Przegrane eurowybory? Czy publiczne drwiny bóstw z Brukseli czy Berlina w stosunku do niego? Jedno jest jasne. To, co jest najbardziej wstrząsające w przesłuchaniu Tuska przed komisją do spraw VAT, to nie słowa byłego premiera. Było...
Dawid Wildstein
Chyba jedną z najpaskudniejszych rzeczy, które pojawiły się w sprawie mordercy Kristiny, jest nagminne odwoływanie się do przypadku niesłusznie skazanego Komendy. Przede wszystkim uderza skrajna hipokryzja mediów na usługach opozycji. Pierwsze w ferowaniu wyroków, nazywaniu księży pedofilami, kibiców bandytami itd. Dziś stroją się w szatki obrońców „praw człowieka”. Na wyżyny kretynizmu wzbili się dziennikarze „GW” czy Onetu, którzy oburzyli się na fakt, że w TVP użyto określenia „morderca” przed wyrokiem sądu, podczas gdy w ich mediach dokładnie w ten sposób opisywano oskarżonego. Po drugie, jest to bardzo okrutne dla samego Komendy, a także rodziny Kristiny. Sprawy te się od siebie różnią, okoliczności są zupełnie odmienne. Podobnie absurdalny okazał się występ Bodnara, który uznał,...
Dawid Wildstein
Każdy z nas ma wybór. Możemy być częścią stada dzikusów z małych miasteczek, przekupnych i myślących tylko o 500 plus. Ale możemy być ponad to. Możemy stać się szanowanymi Europejczykami, z przypadku Polakami, z wyboru ducha konsumentami ostryg w Bretanii i wina w Toskanii (cytując autorytet PO, profesora Króla). Ale wtedy powinniśmy wymagać od swoich polityków wyjątkowych standardów. Zachowania typowego dla tych, którzy czują się reprezentantami tej „światłej” i „postępowej” części narodu polskiego. Stąd nie dziwi mnie powszechne wśród totalnej opozycji oburzenie na prezydenta z powodu jego wizyty w USA. Faktycznie, Andrzej Duda zachował się zupełnie inaczej niż wcześniejsi prezydenci, ubóstwiani przez Koalicję Europejską, „GW”, „Newsweeka” itd. Po pierwsze, nie upił się. Nie zataczał...
Dawid Wildstein
Czasem może się wydawać, że totalna opozycja to kraina po drugiej stronie lustra, świat groteski. Niestety, jej działania są jak najbardziej realne, a organizowany przez nią karnawał kretynizmu staje się coraz głośniejszy. Najnowszy przykład: idea „decentralizacji” Polski. Postulat, który gdyby został zrealizowany, doprowadziłby do chaosu i ograniczenia suwerenności naszego państwa. Czy to realne zagrożenie? Raczej nie. Szansa, że PO wróci do władzy i będzie miała wystarczającą siłę, by zrealizować swoje zamierzenie, jest niewielka. Za to udaje jej się coś innego – coraz skuteczniej decentralizować zdrowy rozsądek wyborców. Jest to zresztą konsekwencja przyjętej przez totalną opozycję propagandy. Skoro konflikt PO-PiS to ostateczne starcie dobra ze złem, to w blasku świętych z opozycji...
Dawid Wildstein
Mam nadzieję, że zwycięstwo PiS-u w eurowyborach jest początkiem czegoś nowego. I nie chodzi tu o to, kto i o ile procent wygrał. Stała się rzecz ważniejsza (obym się nie mylił). Skończyła się w Polsce dominacja polityki opartej na strachu. I oby jak najdłużej. Bo w tej kampanii starły się tak naprawdę dwie opowieści o Polsce w UE. Opowieść PiS, partii, która czegoś chciała, coś proponowała (oczywiście możemy zarówno wiarygodność tej partii, jak i jej propozycje oceniać bardzo negatywnie). Oraz opowieść PO, która zdominowawszy większość totalnej opozycji, ruszyła pod szyldem Koalicji Europejskiej tylko z jednym postulatem: musicie się bać. Bać PiS-u, głupich Polaków, którzy zagłosują na złych ludzi, Kaczyńskiego, Morawieckiego. KE zrezygnowała z jakiegokolwiek programu na rzecz...
Dawid Wildstein
Niedawno ujawniono powiązania finansowe między niemieckimi organizacjami (związanymi z niemieckim rządem) a grupami protestującymi w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Można było się tego spodziewać. Przekop ten może przyczynić się do zintensyfikowania życia gospodarczego na znacznym terenie Polski. Da on szansę na stworzenie nowych miejsc pracy, rozszerzenie radykalnie bazy turystycznej itd. W tym aspekcie może stać się potencjalną konkurencją dla Niemców. Sytuacja opisana powyżej to kolejny dowód, że UE nie jest miejscem, w którym „historia się skończyła”, że jest tak niesamowitą szansą jak i czasem zagrożeniem, że trzeba w niej umieć walczyć. Zwłaszcza dziś. Piszę te słowa tuż przed wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego. Gdy gazeta zostanie wydrukowana, będą one już znane. Są...
Dawid Wildstein
Z filmem Sekielskiego jest kłopot. Z jednej strony można dość łatwo wyłapać jego manipulacje, nastawione na jeszcze większe wyostrzenie błędów hierarchii kościelnej, jego wtręty czysto ideologiczne (mające tworzyć, skądinąd zupełnie fałszywe, wnioskowanie: doktryna katolicka – pedofilia). Z drugiej podstawowe zadanie, z którego na pierwszym miejscu powinien być rozliczany każdy dokument, czyli pokazanie tego co ukryte, pokazanie prawdy – w tym wypadku o cierpieniu ofiar i sytuacji ich oprawców – zostało zrealizowane w bardzo dobry sposób. Niemniej uznanie wartości tego filmu nie może być w żaden sposób powiązane z akceptacją szantażu moralnego, jaki został wykreowany wokół niego przez szeroko pojętą opozycję. Szantaż ten jest zresztą wyjątkowo prymitywny, polega na wbijaniu do głów...
Dawid Wildstein
Król Europy wypowiedział ostatnio bon mot, który, zapewne nieintencjonalnie, okazał się idealnym podsumowaniem zarówno jego drogi politycznej, jak i ewolucji jego formacji partyjnej. „Kwintesencją Europy jest to, że ludzie się lubią (…), uśmiechają się do siebie”. Mówi to w momencie, w którym cała UE usiłuje na nowo określić się w kontekście brexitu, mówi to w momencie, w którym we Francji od miesięcy trwają krwawe zamieszki, kiedy polityka Hiszpanii wobec Katalonii staje się coraz bardziej represyjna, w końcu – słowa o „uśmiechaniu się” padają w momencie, w którym Niemcy, rozbijając najbardziej podstawowe zasady solidarności państw UE, finalizują budowę gazociągu Nord Stream 2. Co ma do powiedzenia na te wyzwania Tusk – opisywany przez swoich zwolenników jako najbardziej doświadczony...
Dawid Wildstein
Michnik jest ostatnio zdenerwowany. Tyle czasu z kolegami z gazety i zaprzyjaźnionej telewizji wymyśla absurdy o polskiej prawicy. A ta nic. Nawet trochę nie realizuje tych wizji. Niby kłamać można w nieskończoność. Wyśle się Wielińskiego, żeby w Berlinie pobredził o polskim nazizmie. Poprosi Bilewicza, by zawył o polskiej tęsknocie za pogromami. A może Piątek wymyśli coś o związkach kota Kaczyńskiego z psem Putina? Niemniej Michnik czuje dyskomfort. Wie, że jego czytelnicy to fanatycy, ale co, jeśli w ich łepetynach zaświta gram myśli i powiedzą: „sprawdzam”? Nawet dla taliba z „GW” rozdźwięk między rzeczywistością a artykułami Wrońskiego może się okazać za duży. A tu nagle spadła Michnikowi gwiazdka z nieba. Konfederacja. I już można pokazywać wszystkim znajomym w Polsce i na...
Dawid Wildstein
Trzeba przyznać, że Broniarz to prawdziwy człowiek sukcesu. Nie miał wiele czasu, a ma na koncie kilka osiągnięć, na które mniej uzdolnione osoby musiałyby pracować latami. Zdołał zrobić ze strajku, który w początkowej fazie popierała większość społeczeństwa, jedną wielką parodię. Udało mu się w oczach większej części społeczeństwa skompromitować nauczycieli. Dał radę doprowadzić do wściekłości rodziców. Nic dla nauczycieli nie wywalczył, zaszkodził za to dzieciom, i to w bardzo trudnym dla nich edukacyjnie momencie. A w końcu i tak jego prawdziwy mocodawca, Schetyna, kazał mu „zwinąć strajk”. Chociaż z perspektywy Broniarza to zapewne jego główny cel – pokazać pełną dyspozycyjność wobec Schetyny – został wykonany. Kto wie, może przyjdzie jakiś prezencik w postaci większych apanaży...
Dawid Wildstein
Niedawno polska lewica zatrzęsła się z oburzenia, bowiem grupka księży uznała, że spali kilka książek o Harrym Potterze. Wrzask histerii, jaki się podniósł, był niesamowity. Analogie do nazizmu, tezy, że to dowód na panowanie hitlerowców w Polsce, w końcu pełne historycznej ignorancji slogany o „recydywie inkwizycji” czy hasło: „Najpierw pali się książki, potem ludzi”. Plus oczywiście postulat delegalizacji Kościoła. Postępek księży był oczywiście i durny, i paskudny. Widać, chcą być nowymi kolegami Międlara. Ale nijak miał się do paranoi rozpętanej w reakcji przez lewicę. Zresztą zapewne rozkręcanej cynicznie, bo przy wszystkich moich wątpliwościach co do intelektualnych możliwości tej opcji politycznej ciężko mi uwierzyć, żeby nawet oni na serio wierzyli, że kilku niezbyt mądrych...
Dawid Wildstein
To nie może być „przyjemna” rocznica. Wspomnienie ofiar, bólu ich bliskich. Pytania się mnożą, a odpowiedzi wciąż brak. Jak w ogóle w takim kontekście mówić o zwycięstwie? Nadal ocena tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku, dzieli Polaków. Nadal nikt nie został ukarany, mimo że w wielu wypadkach wina jest bezsporna. Więcej, nawet nie postawiono winnych w stan oskarżenia. Te same osoby, które kierowały (najbrutalniejszą chyba w dziejach III RP) kampanią nienawiści, które powtarzały największe kłamstwa rosyjskiej narracji, które – współpracując z putinowską propagandą – atakowały ofiary tej tragedii bądź ich bliskich – dziś noszą się w glorii autorytetów TVN czy innej „GW”, wykładają dziennikarstwo na uniwersytetach bądź brylują na brukselskich salonach. Człowiek ma czasem wrażenie...
Dawid Wildstein
Po raz kolejny totalna opozycja zwiera szeregi wokół hasła 4 czerwca. Znów data ta staje się symbolem wolności i tolerancji, walki z PiS. I znów część prawicy dostaje szewskiej pasji i zaczyna tłumaczyć, że 4 czerwca to zdrada, komunizm i ogólny upadek. Niesłusznie. Ale może zacznijmy od Afroamerykanów w tytule tego felietonu. Proponuję eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że w wyniku protestów i walk udaje się Afroamerykanom w USA wywalczyć możliwość siedzenia w autobusach dla białych. Ale na tym kończy się działalność części ich reprezentantów, którzy dogadują się z władzą, że tak jest dobrze, dość tej wolności. Inna część Afroamerykanów nadal walczy, z czasem wyszarpując dla siebie sprawiedliwe prawa. I tak Afroamerykanie dzielą się wkrótce na dwa obozy. Jeden świętujący tylko „...
Dawid Wildstein
Kilka dni temu była ważna rocznica. Pięć lat minęło od przesłuchania ówcześnie urzędującego prezydenta, Komorowskiego, w sprawie tzw. afery marszałkowskiej. Sytuacja bez precedensu. Po pierwsze, sam kaliber sprawy (gry operacyjne na najwyższych szczeblach, tajemnicze śmierci świadków itd.). Po drugie, same „zeznania” prezydenta, a raczej ich brak, zastąpiony ciągłą „niepamięcią”. W każdym normalnym państwie byłaby to gratka dla wszystkich mediów. Ale nie żyliśmy wtedy w normalnym państwie, tylko w państwie PO, osłanianym przez zaprzyjaźnione z nią gazety, portale czy telewizje. I wspomniane media, dominujące w sposób pełny na rynku, przemilczały bądź absolutnie zbagatelizowały to wydarzenie. Jedynym dziennikarzem, który „miał jaja”, by pokazać Polakom zeznania ich prezydenta, był...
Dawid Wildstein
Niedawno rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uznał, że należy bronić praw anonimowego trolla. Troll ten bowiem został zablokowany na Twitterze przez portal TVP Info. Rzecznikowi nie bardzo przeszkadzał fakt, że ów anonimowy troll zajmował się głównie wyzywaniem ludzi, określając ich najgorszymi możliwymi wulgaryzmami. Stopień chamstwa wspomnianego trolla przekraczał wszelkie, nawet najbardziej łagodnie postawione, granice dyskusji. Spokojnie możemy uznać, że większą kulturę reprezentują menele spod trzepaka. Cóż, jak widać, to nie przeszkadza, a może właśnie ułatwia zostanie bohaterem rzecznika Bodnara. Bo Bodnarowi chodzi tylko o jedno – uderzyć w nielubiane przez siebie meda. Ale zostawmy Bodnara na boku. Portal TVP info upublicznił nowe zainteresowania rzecznika i… Ciekawa...
Dawid Wildstein
Jak już wielokrotnie pisałem, jest jedna rzecz, za którą szanuję Platformę. Chodzi o ich uczciwość. Wiecie Państwo, oni nie bardzo udają. Mam wrażenie, że ich styl działania charakteryzuje jednak slogan „kawa na ławę”, szczerość, nie ma udawania. Przykład? Jedynki do europarlamentu. Myślałem – po kilku latach dostawania po głowie, po kolejnych wtopach i skandalach – może zmienią swoją praktykę polityczną? Przecież po kolejnych ciamajdanach, donosach na Polskę, postulatach, aby na własne państwo nakładać sankcje i tak dalej, dość wyraźnie widać w sondażach, że Polacy tego nie lubią. Ale nie. Platforma jest konsekwentna. Więc kogo mamy jako „wunderwaffe” PO? Janusza Lewandowskiego. I już możemy dokładnie przewidzieć, co oznaczać będzie obecność Platformy Obywatelskiej w przyszłym...

Pages