Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Proste ćwiczenie. Niech spróbują sobie Państwo wyobrazić, że mamy normalną opozycję. Nie taką, która cały czas bredzi o nazizmie, dyktaturze, biega skarżyć się wszędzie, gdzie się da, opowiadając głupoty o krwawym reżimie w Polsce. Opozycję, której głównym osiągnięciem jest coś więcej niż stworzenie internetowego ścieku SokZBuraka. Że mamy opozycję, która rozumie państwo, ma świadomość, że niezależnie od intensywności walki politycznej są momenty, gdy trzeba działać wspólnie. Ciężko sobie wyobrazić, prawda?  Taka opozycja byłaby też realnym zagrożeniem dla PiS-u. Chociażby dlatego, że potrafiłaby realnie punktować ewentualne błędy oraz – co ważniejsze (w sytuacji, w której państwo daje radę) – przedstawiać sensowne alternatywy działań. Ale zamiast tego mamy ludzi, którzy urządzają...
Dawid Wildstein
Ostatnie dni przyniosły nam zaskakujące sojusze. Okazało się, że Platforma Obywatelska świetnie dogaduje się z Konfederacją. Do tego stopnia, że są w stanie sprawnie działać razem przeciw PiS. Politycy obu tych formacji publicznie wzajemnie się komplementują, a Nitras z mównicy sejmowej snuje rozważania o przyszłej Polsce, w której PO będzie rządzić z partią Bosaka i Brauna. Paradoks koalicji Konfederacja i Platforma jest tylko powierzchowny. Wystarczy troszkę „podrapać” po powierzchni deklarowanych przez obie te partie ideologii, które są faktycznie różne tylko w warstwie sloganów. Obie te partie łączy jedno – potrafią w sposób totalny, spiskowy i ostateczny zanegować istnienie państwa polskiego. W wypadku Konfederacji jest to splot bełkotu Brauna z dodatkiem bredni Ruchu Narodowego (...
Dawid Wildstein
Pamiętają Państwo bajkę o wilku i trzech świnkach? Prosiaczki wędrowały przez świat i w końcu zdecydowały się osiedlić w jednym miejscu. Musiały więc wybudować sobie schronienie. Pierwsze dwie świnki zbudowały swoje domki z siana i drewna. Trzecia – z cegły. Przyszedł jednak wilk i chciał zjeść świnki. Dwa pierwsze domki okazały się zbyt słabe i wilk zdołał łatwo je zniszczyć. Dopiero trzeci powstrzymał drapieżnika. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Unii w czasie pandemii koronawirusa, można pomyśleć, że wirus to wilk, a pierwsze dwie świnki są unijnymi elitami. W jakimś stopniu należałoby nawet współczuć akolitom europejskiej biurokracji, wyznawcom Brukseli, tym bywalcom najróżniejszych salonów, którzy już byli przekonani, że historia się skończyła, a oni sami żyją w najlepszym z...
Dawid Wildstein
Tylko w ostatnich dniach PO i jej medialny biuletyn, „Wyborcza”, zaatakowały fejkami tych, którzy dziś ratują ludzkie życie. Policję, kłamiąc, że uciekają z niej funkcjonariusze, bojąc się zarażenia. Kierownika szpitala pomagającego całą dobę chorym, bo okazało się, że miał związki z PiS. Ludzi z Wojsk Obrony Terytorialnej, sugerując, że „migają” się od pracy i nie ma ich wtedy, gdy są najbardziej potrzebni. Przykłady można mnożyć.  Na przykład Różański, będący jedną z najważniejszych osób w sztabie Szymona Hołowni, puścił fake newsa o tym, że polscy żołnierze pomagający podczas epidemii, nie stosują odpowiednich środków bezpieczeństwa. Każdy dzień przynosi kolejne tego typu ataki. Na początku wprawiały mnie one w zdumienie. Mogłem zrozumieć to, że Platforma „wali” we wszystko, co...
Dawid Wildstein
Tak, drodzy Czytelnicy. Pomysł opisany w tytule felietonu wydaje mi się naszą ostatnią deską ratunku. Trzeba się zebrać w sobie i niezależnie od naszych sympatii czy antypatii wobec kanclerz Niemiec – pójść do niej, jak to mawiają, po prośbie. Bo kto jak nie ona opanuje naszą totalną opozycję? A ta zatraca się w szaleństwie i paranoi coraz bardziej.  Wiedząc, że największym zagrożeniem dla niej są możliwe, pozytywne notowania PiS w reakcji na podejmowane przez rząd działania w kwestii epidemii koronawirusa, zrobi wszystko, by podważyć zaufanie do państwa i rozpętać jak największą histerię. A to jest naprawdę niebezpieczne. Kogo zaś posłucha, jak nie Frau Merkel? Przecież nie władzy. Przecież nie obywateli ani narodu, skoro wszystko, co ostatnio robi, powoduje wyłącznie wzrost...
Dawid Wildstein
Chyba ciężko o mocniejszy obraz. Zmęczona twarz ministra Szumowskiego, ciągle na posterunku, zaangażowanie najważniejszych przedstawicieli władzy, sztaby kryzysowe pracujące 24 godziny na dobę. A obok jakiś ponury świat równoległy. Durne miny Nitrasa i Szczerby, ciągłe fejki, zero odpowiedzialności, coraz głupsze wypowiedzi Kidawy-Błońskiej i jej ludzi. Czasy kryzysu mają to do siebie, że ujawniają, kto jest kim naprawdę. Tak jest dziś. Tak też było po 10 kwietnia 2010 roku. Każdy kolejny dzień przynosi nie tylko wzrost liczby zarażonych koronawirusem, lecz także wprost proporcjonalną liczbę fake newsów i ataków ze strony najważniejszych polityków Platformy na rząd. Wszyscy, którzy mieli nadzieję, że pogorszenie sytuacji otrzeźwi jakoś tę formację, okazali się być w błędzie. Platforma...
Dawid Wildstein
Platforma nie może „odpuścić” Pierwszej Damie. Agata Kornhauser-Duda samym swoim istnieniem wywołuje wściekłość całego układu, stojącego dziś na straży dotychczasowego modelu III RP. Jest bowiem idealnym dowodem, jak fałszywy jest obraz świata, którym elity związane z PO usiłują uzasadniać swoją pozycję i swoje pretensje do władzy. Przyczyny ataku na Agatę Kornhauser-Dudę są bardzo łatwe do odgadnięcia. Po pierwsze, „totalna opozycja”, która nie cofnie się przed niczym, byle tylko wyhamować pasmo klęsk, szuka u przeciwnika słabych punktów. To, co widzimy, jest formą brutalnej presji psychologicznej, mającej na celu złamanie psychiczne prezydenta bądź możliwe osłabienie jego osoby.  Uderzyć w najbliższych  Prezydent zdenerwowany, zmęczony, czujący, że atak jest skierowany...
Dawid Wildstein
Zabawnie jest patrzeć na miotanie się totalnej opozycji w kwestii koronawirusa. Najpierw przez kilka tygodni karmiła Polaków najgłupszymi teoriami spiskowymi, rozkręcała spiralę paniki i paranoi. W swoim szaleństwie niektórzy politycy PO oskarżali już rząd o ukrywanie (zapewne w tajnych kazamatach pod domem Kaczyńskiego na Żoliborzu lub pod siedzibą partii na Nowogrodzkiej) przypadków choroby.  Prymitywizm tych bredni był absolutnie porównywalny do rojeń o tym, że Ziemia jest płaska albo że światem rządzą do spółki Żydzi i potomkowie dinozaurów. Z tym, że nie wygłaszała ich osoba z problemami psychicznymi, tylko mówili o tym posłowie największej opozycyjnej partii w Polsce, robiąc z tego przemyślaną, cyniczną propagandę. Co tylko pokazuje, za kogo mają swój elektorat, skoro wierzą...
Dawid Wildstein
Tylko kwestią czasu jest, że w Polsce pojawi się pierwszy przypadek wystąpienia koronawirusa. Z dotychczasowych informacji wynika, że jest to potencjalnie duże zagrożenie. Wydaje się naturalne, że zarówno rząd, jak i opozycja powinny wspólnie robić wszystko, by ograniczyć niebezpieczeństwo. Niestety, jak już nas do tego Platforma przyzwyczaiła, „totalna opozycja” zachowuje się tak, jakby chciała ewentualny kryzys pogłębić. Bełkot „totalnej opozycji” w kontekście koronawirusa jest już przedmiotem serii żartów. Raz dowiadujemy się, że rząd specjalnie ukrywa chorych (zapewne w jakichś mrocznych kazamatach). Innym razem odwrotnie – że potrzebuje koronawirusa, żeby przykryć konwencję Kidawy. Teorie polityków „totalnej opozycji” mnożą się jak grzyby po deszczu, a każda z nich mogłaby...
Dawid Wildstein
Jedno trzeba przyznać Platformie. Sztukę klonowania opanowała do perfekcji. Nikt chyba nie wierzył, że to możliwe, a jednak się udało – Kidawa okazała się wierną kopią prezydenta Komorowskiego. Ta sama buta, ten sam słowotok, te same niezrozumiałe i idiotyczne wstawki, równie żenujące poczucie humoru, estetyka rodem z lat 90. Więcej, w kilku kwestiach następczyni zdołała wyprzedzić swój pierwowzór. Zarówno jeśli chodzi o potencjał kpin (gafy Kidawy przejdą zapewne do historii), jak i – co niestety dużo mniej zabawne – w ilości manipulacji, paranoi i nienawiści, jaką wylewa już teraz w trakcie tej kampanii. W polityce widziałem wiele rzeczy, ale tak cyniczna gra ludzkim cierpieniem i strachem zdarza się rzadko. Mowa tu, po pierwsze, o kłamstwach w kwestii pieniędzy na leczenie raka,...
Dawid Wildstein
Reakcje na ujawnione przez serwis TVP.info taśmy nie były zaskakujące. Media związane z Platformą albo je przemilczały, albo – jak Onet – uznano, że to po prostu nic ciekawego. Jak widać, dla funkcyjnych Onetu fakt, że biznesmen (Kulczyk) mógł po prostu ustawiać najbardziej znanemu polskiemu reżyserowi (Wajdzie) film w celu wykreowania fałszywego wizerunku Wałęsy, by móc to wykorzystywać w walce z PiS, nie jest niczym niezwykłym.  Więcej, jest zapewne dla nich stanem pożądanym – bo odzwierciedla ich marzenia o państwie. O systemie, w którym wszystkie najważniejsze decyzje zapadają na prywatnych kolacjach, wśród ludzi mających odpowiednie „kompetencje”. Z dala od wzroku przeciętnego Polaka, który – jak wiadomo – nic nie wie, daje się nabierać na 500 plus, powinien siedzieć cicho i...
Dawid Wildstein
Ostatnie taśmy przypomniały nam, czym jest układ chroniący patologie III RP. Nieformalną siecią zależności, przenikającą w teorii niezależne od siebie przestrzenie, w której kilku najmocniejszych graczy może dowolnie modelować rzeczywistość. W odpowiednim momencie wydając po prostu rozkazy: czy to Wałęsie, czy Millerowi, czy najbardziej znanym reżyserom. Graczy skrajnie bezideowych i nieuczciwych, dla których liczy się tylko władza. Opublikowane ostatnio przez serwis TVP.info taśmy to bardzo mocny cios. Nie tylko z powodu tego, co w rozmowie ze sobą ujawniają o Lechu Wałęsie Jan Kulczyk i Leszek Miller. Owszem, to wstrząsające słuchać, jak bez żadnych skrupułów obaj panowie opowiadają o tym, że legenda Wałęsy to fałsz. Że nie było skoku przez mur – tylko motorówka władzy komunistycznej...
Dawid Wildstein
Na posłankę Joannę Lichocką posypały się gromy oburzenia. Jak grzyby po deszczu wyrosły kolejne autorytety dobrego smaku i arbitrzy elegancji. Nadymają się, wygłaszają moralne tyrady o dobrym wychowaniu i standardach. Kto? Posłowie i autorytety Platformy Obywatelskiej. Przyznam się, że dawno takiej bezczelności, takiego chamstwa nie widziałem.  Nawet na tle naszej, nie ukrywamy, ostrej polityki taka hipokryzja to zjawisko niesłychane. Więc warto strojącym się w szaty świętych politykom PO przypomnieć, kim naprawdę są. A są największą bandą nienawistników i chamów w polskiej polityce od lat. Trzeba przypominać im głośno ich obrzydliwe akcje. I to te z niedawna, nie trzeba się cofać do na przykład 10 kwietnia 2010 roku. Paskudztwa Jachiry. Wyzywanie Prezydenta od „ch…”. Grożenie...
Dawid Wildstein
Można być kandydatem na prezydenta, który najpierw mówi o walce z nienawiścią, a potem obściskuje się z bandą, która wyzywała prezydenta Dudę od ch*jów? Można. Można być plastikowym, pozbawionym charyzmy politykiem bez żadnego programu poza kilkoma sloganami o Europie z dodatkiem bredni o panującej aktualnie dyktaturze? Można. Można walić gafę za gafą i prawić najgorsze banały? Można. Wszystko można. Jeśli tylko walczy się z „populizmem”. Populizm w dzisiejszych czasach jest niczym dziecięcy potwór z szafy czy spod łóżka. Niby dziecko go widzi, ale ten właściwie nic mu nie robi. Nie zjada naszego malucha, nie wchodzi z nim w żadne interakcje. Staje się za to sposobem, dzięki któremu dziecko może wytłumaczyć wszystko. Bałagan, nocne moczenie się w łóżku, spanie u rodziców czy niespanie...
Dawid Wildstein
Hołownia to zwykły cham. Tylko tak da się skomentować ostatnią prowokację tego kandydata na prezydenta, który w spocie zakpił ze śmierci 96 osób w Smoleńsku, wrzucając zdjęcie brzozy i papierowego samolociku. A następnie, kolokwialnie mówiąc, „rżnął głupa”, udając, że nie domyślił się właściwego kontekstu. Niestety, wiele wskazuje na to, że swoje prymitywne cele Hołownia osiągnął. Zrobiło się o nim głośno, miał zwiększone zasięgi swojej obecności w internecie i telewizji, mrugnął okiem do najprymitywniejszej, palikotowej części elektoratu Platformy Obywatelskiej. Ale zrobił przy okazji jeszcze jedną rzecz. Pokazał, czym jest ten „fajny Polak” PO, „GW” i TVN. I z tego właśnie powodu jestem szczęśliwy, że jest ktoś taki jak Hołownia. Każdy fajnopolak może przejrzeć się w nim jak w...
Dawid Wildstein
Sługa powinien być lojalny. To pewne. W końcu trzeba mieć do niego zaufanie, mieć świadomość, że nawet kiedy Pan nie patrzy – będzie on wiernie realizował interesy swojego mocodawcy. Będzie jego oczami i uszami. Ale sługa musi być też przydatny. Jeśli jest nieudolny, powolny, głupi i bardziej przeszkadza, niż pomaga – prędzej czy później grozi mu wyrzucenie. Tragiczna to sytuacja... i wszystko wskazuje na to, że może to spotkać Platformę Obywatelską. A mogło być tak pięknie. Miało być wielkie święto opozycji. Polskę, ten kraj tak zniszczony i upadły, kraj szalejącej dyktatury i morderczego reżimu pisowskiego, odwiedził jeden z najważniejszych polityków Unii, prezydent Francji Emmanuel Macron. Człowiek traktowany przez salony „intelektualne” totalnej opozycji bez mała jak bohater, a...
Dawid Wildstein
W nocy z piątku na sobotę Unię opuściła Wielka Brytania. Brexit stał się faktem. To wielkie osłabienie wspólnoty, jaką jest Unia. A w związku z tym – także Polski. Która, o czym należy zawsze pamiętać, niezależnie od mówiących w tej sprawie (i nie tylko w tej, również na przykład o reformie sądów) jednym głosem polityków PO i Konfederacji, nie jest zwykłym popychadłem, lecz dużym państwem, które powinno odgrywać ważną rolę w tej strukturze. Pytanie tylko – w jakiej Unii? Bo brexit powinien być dla nas wszystkich ostrzeżeniem. I przypomnieniem, do czego eurokraci doprowadzili ten piękny u swojego źródła projekt. A dzisiejsza UE to Unia słaba i podzielona. Unia pełna hipokryzji i kłamstw. Unia pod dyktando Berlina z małym dodatkiem Paryża, zamiast prawdziwej wspólnoty ojczyzn. Unia...
Dawid Wildstein
Zakończyły się 75. obchody wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Powoli odchodzą od nas ci, którzy przeżyli ten koszmar. Zresztą nie tylko samej Zagłady, ale szerzej, hekatomb, które spadły na świat podczas II wojny światowej. Wraz ze śmiercią świadków ginie też żywa pamięć. Przeszłość będzie więc jeszcze bardziej podatna na manipulacje. Niedawno doszło do sytuacji, w której dyrekcja Muzeum w Auschwitz (a jest ona, delikatnie rzecz ujmując, daleka od dzisiejszej władzy) musiała przywołać do „porządku” samego burmistrza Londynu. Sadiq Khan, polityk skrajnie lewicowy, przekazał naszemu muzeum sumę 300 tysięcy funtów, stwierdzając, że jest to gest walki z nowym „rewizjonizmem historycznym”, który w skrócie polega na tym, że PiS nie chce uznać udziału...
Dawid Wildstein
Ostatnia awantura z europosłanką Spurek, która na swoim koncie na portalu społecznościowym Twitter udostępniła obraz przedstawiający krowy w obozowych pasiakach i z gwiazdami Dawida, może wydawać się sama w sobie dość nieistotna.  Nieistotna, ot kolejna kompromitacja i tak dość kuriozalnej pani polityk. Można się właściwie pośmiać z ironii losu, gdy lewicy obrywa się jej własną bronią i sama zostaje napiętnowana jako antysemicka. Niestety, problem jest poważniejszy. Takich Spurek są „miliony”. I pokazują one bardzo niebezpieczną, trwającą już wiele lat, tendencję obecną na coraz bardziej lewicowych salonach Europy. Szoah krów? Zacznijmy od tego, że prowokacja Spurek jest dość głupia. Na poziomie samego zdrowego rozsądku. Niezależnie od tego, co sądzimy o przemysłowej hodowli...
Dawid Wildstein
Awantura o Sąd Najwyższy znów pokazała, jak daleko nam do standardów europejskich. A właściwie nie tyle nam, ile naszej opozycji. Ta udowodniła, po raz kolejny, że działa w myśl zasady: po nas choćby potop. To właśnie różni nas od Zachodu.    Tam partie, które stracą władzę, niezależnie od ostrości retoryki, ataków na aktualne władze, istnieją jednak w obrębie jednej wspólnoty politycznej i cechuje je w związku z tym świadomość państwa. Tego, kolokwialnie rzecz ujmując, że walka o kontrolę nad krajem może być jak najostrzejsza, ale w jej efekcie nadal musi być co kontrolować – inaczej po co cała ta awantura? A u nas? Sąd Najwyższy, we współpracy z PO, zdecydował się na pełen paraliż państwa w imię zachowania swoich wpływów. Wysłał jasny sygnał – jeżeli nie będziemy mieli...
Dawid Wildstein
W reakcji na mocne i prawdziwe przemówienie naszego prezydenta („Tak, tu jest Unia, ale przede wszystkim tu jest Polska”) najważniejsi politycy PO stwierdzili – to jest moment wyjścia Polski z UE.  Wtórowali im ich funkcjonariusze medialni. Szczególnie zawzięcie robił to redaktor „GW” Wroński, który jako argument dodatkowy za planowanym przez PiS „polexitem” przytoczył wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nic dziwnego. Znajdował się tam zestaw wypowiedzi, które musiały być dla redaktora z „Wyborczej” wstrząsem. Na przykład: „Polska powinna być wolna”, „Polska powinna być suwerenna”, „Decydować powinien naród”. Przynajmniej to środowisko jest w tej kwestii uczciwe. Tak „GW” i PO szczerze pokazują, jak widzą nasze bycie w UE. Mamy być po prostu… szmatą. Ale jest w tym jeszcze jeden...
Dawid Wildstein
Bruksela już w żaden sposób nie ukrywa swoich podwójnych standardów. Wystarczy włączyć każde zagraniczne medium (a wyłączyć TVN czy wyrzucić „GW”), by zobaczyć, że na tle napięć społecznych i wydarzeń politycznych w UE Polska jest wyjątkowo spokojnym państwem.  Więcej, Polska jest krajem, w którym służby porządkowe i władza w najmniejszym nawet stopniu nie zbliżyły się do brutalności cechującej państwa starej Unii. Krajem, w którym w związku z tym wolności obywatelskie są dużo mniej zagrożone. Jednocześnie to Warszawa wciąż okazuje się dla UE chłopcem do bicia, gdy przychodzi do kolejnych emfatycznych odezw o potrzebie obrony wolności etc... Skąd ta hipokryzja? Dlaczego Unia zachowuje się tak względem nas? Odpowiedź jest prosta. Bo może, bo jest to w jej interesie, w końcu – bo ma...
Dawid Wildstein
Z powodu idiotycznego błędu Facebooka mogliśmy się dowiedzieć, kto konkretnie prowadzi daną stronę na tej platformie internetowej. Usterka trwała krótko, ale wystarczająco długo, żeby dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Między innymi tego, iż profil Donalda Tuska administruje… Niemka.  Oraz że jednym z adminów (czyli osób odpowiedzialnych za to, co pojawia się na stronie) SokuZBuraka jest niejaki Mycielski. Były dziennikarz „Gazety Wyborczej”, zaangażowany członek Fundacji Otwarty Dialog i KOD-u. Warto przypomnieć, czym właściwie jest SokZBuraka. To największy ściek w internecie, pełen nienawiści i kłamstw. Podręcznikowy wręcz przykład tępego hejtu. Usiłujący – czerpiąc chyba wręcz z wzorców totalitarnej propagandy – możliwie obrzydzić i zdehumanizować wyborców PiS-u....
Dawid Wildstein
Finał WOŚP to jeden wielki szantaż – jak nie jesteś z nami, to jesteś z tymi złymi. Giną podstawowe zasady dobroczynności, okazuje się, że nawet osoby, którym się pomaga, dla których, w teorii, organizowana jest cała ta inicjatywa, stają się drugorzędne. Co roku ten sam rytuał. Kampania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, finał i wielka awantura medialna. Właściwie wszędzie ścierają się przeciwnicy i zwolennicy Owsiaka. Niektórzy robią z niego świętego, inni z zapałem porównują, kto zebrał więcej – on czy na przykład Caritas. Jedni chwalą się kolejnymi rekordami w zbiórkach, inni zawzięcie tropią ewentualne defraudacje i bezsensowne marnotrawienie części środków na kuriozalne wydarzenia. Ale poza kwestiami ewentualnych nieprawidłowości, abstrahując od tego, jak jednoznacznie...
Dawid Wildstein
Jak się okazało, w Polsce zabawa sylwestrowa przebiegała spokojnie. Właściwie największym problemem dla salonowych bufonów była obecność Zenka Martyniuka na koncercie Telewizji Polskiej. Tymczasem sytuacja w miłującej pokój i swobody obywatelskie Europie Zachodniej miała się zgoła inaczej. W większości stolic awantury, czasem przeradzające się w zamieszki. Dziesiątki spalonych samochodów, bardzo ostra reakcja służb porządkowych. Przynajmniej tym razem obyło się bez fali gwałtów i zamachów. Chyba że „obiektywne” media zachodnie zdecydowały się znów ukryć wiadomości o tych faktach. Wracając do meritum, obserwując wiele wypowiedzi najróżniejszych komentatorów prawicowych, miałem wrażenie swoistego „schadenfreude”, zadowolenia z tego, co się dzieje tam, poczucia szczęścia, że nie u nas....
Dawid Wildstein
PiS-owski aparatczyk, pisior, zdrajca, prawacka świnia, poplecznik faszystów (albo po prostu faszysta), kolaborant – to niewielka, najłagodniejsza część określeń, jakimi w ostatnich dniach został opisany Jan Śpiewak. Do nagonki dołączyły, poza całymi armiami internetowych trolli opozycji (grupujący się pod hasłem SilniRazem), najbardziej znane „autorytety”. Między innymi Giertych, Matczak, Kuczyński, Piasecki, Siedlecka etc. Zaangażowano główne tuby propagandowe opozycji, „GW”, „Politykę” itd. Jak to się właściwie stało, że na celowniku PO znalazła się osoba, która swego czasu organizowała manifestacje w obronie „wolnych sądów”? Zdrajca! Śpiewak jest jedną z najważniejszych osób, które ujawniły aferę reprywatyzacyjną. Pokazał, jak w „majestacie prawa”, oddając fałszywym...
Dawid Wildstein
Był sobie Jan Śpiewak. Osoba niemająca z PiS-em nic wspólnego. Więcej. Czytając jego teksty i słuchając jego wypowiedzi, szybko można było dojść do wniosku, że jest on zagorzałym i momentami wręcz histerycznym wrogiem tej formacji politycznej. Człowiek ten organizował manifestacje przeciw obecnej władzy. Chodził bronić „wolnych sądów”. Stawał po stronie skrajnej lewicy, uwielbiał fotografować się na paradach LGBT, akcentując swoją przynależność ideologiczną do tych grup. Ale od kilku tygodni człowiek ten stał się jednym z głównych wrogów totalnej opozycji. A poglądów nie zmienił. Co więc się stało? Po prostu za mocno nadepnął na odcisk mafii reprywatyzacyjnej. W związku z tym wypuszczono na niego najgłośniejsze psy gończe Platformy. Zaatakowali go już Matczak i Giertych. Właściwie...
Dawid Wildstein
„Patointeligencja”. Hip-hopowy utwór rapera Maty. To litania patologii i degeneracji, jakie może on codziennie obserwować w swoim środowisku. A jest to środowisko młodzieży z jednego z najbardziej prestiżowych liceów Warszawy. Mamy tu wszystko. Przemoc, wykorzystywanie seksualne, choroby psychiczne, wynaturzenia, wszelkie używki, nienawiść wobec rodziców. Plus fakt, że Mata to syn „wielkiego autorytetu” Platformy Obywatelskiej, Matczaka. Zważywszy na to wszystko, nic dziwnego, że piosenka ta stała się prawdziwym hitem z milionami wyświetleń, przedmiotem debaty i po prostu zjawiskiem społecznym. Nie będzie to tekst o samym autorze i jego rodzinie, mimo że co bardziej zapalczywi prawicowi inkwizytorzy już zacierali rączki, pokazując go jako dowód na kolejny upadek złych autorytetów z PO...
Dawid Wildstein
Święta Bożego Narodzenia to historia konkretnego wydarzenia. I tej konkretności „nie lubi” współczesny świat. Bo jak to możliwe – dzisiejszy młody inteligent z Londynu miałby być równy jakiemuś brudnemu pastuszkowi sprzed tysięcy lat, który nigdy nie słyszał o 37 płciach, a jednak jako jeden z pierwszych zobaczył samego Boga? Kilka lat temu koniec roku spędzałem w Republice Środkowej Afryki. Sytuacja państwa nie była najlepsza. Długotrwała, naznaczona ludobójstwem wojna domowa dogasała, większość kraju była, dosłownie, w zgliszczach. Opiekowali się tam mną polscy misjonarze (wykonujący heroiczną pracę dla mieszkańców, zachęcam Państwa do poczytania o tym). Jedną z nocy spędziliśmy w ukrytej w buszu wiosce, zresztą w części nadal zniszczonej. Ponieważ był to okres poświąteczny,...
Dawid Wildstein
Pół internetu wybuchło śmiechem, gdy wyciekły fragmenty książki Tuska. Pomijając już sam tytuł „Szczerze” – na tej samej zasadzie Lech Wałęsa mógłby napisać książkę „Skromnie” – największą radość wzbudzały niesłychanie pretensjonalne cytaty. Zwłaszcza jeden. „Siedzę w słońcu na tarasie, oglądam reprodukcje obrazów Kokoschki, a z telefonu puszczam V symfonię Mahlera. Popijam powoli malwazję. Dawno nie czułem się tak szczęśliwy”. Ale żarty na bok i potraktujmy sprawę poważnie. Przecież w tym cytacie jest cała prawda o tych naszych elitach. Może ogląda obrazy, ale reprodukcje. Może słucha Mahlera, ale z telefonu. Jedyne co robi autentycznie, to „łoi” zagraniczne wino, aczkolwiek źle zapisuje jego nazwę. Drodzy Państwo, w tym jest wszystko o naszych elitach. Pretensje, a jednocześnie...
Dawid Wildstein
Jednym z mitów, a jednocześnie sloganów przekonanej o swojej wyjątkowości elitki liberalno-lewicowej jest jej domniemany racjonalizm, który przenika wręcz każdego z jej reprezentantów. Tego typu poczucie wyższości musi być też zakorzenione w odpowiednio prostej, manichejskiej wizji świata, w której siłom światłości zagrażają wciąż siły zła ostatecznego.  I tak największymi przeciwnikami naszej elitki są tzw. populiści. Oczywiście chodzi o populizm rozumiany dość płytko – jako konglomerat poglądów mających świadczyć po prostu o niższości intelektualnej adwersarza, czyli podatność na banalne hasła, uwielbienie dla wodza, brak refleksji nad istotą zjawisk politycznych zastąpioną emocjami, potrzeba wroga i tęsknota za prostymi, łatwymi rozwiązaniami. I jak to z tego typu mitami bywa...
Dawid Wildstein
Można chyba powiedzieć, że NATO przeżywa kryzys. Jest on wywołany nielojalnością kilku członków i ich niechęcią do wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. W tej sytuacji bilateralne stosunki między Polską a USA (których widzimy sukcesywne zacieśnianie) stają się jeszcze ważniejsze. Tymczasem na jeden z większych problemów w naszych relacjach znów zaczyna wyrastać temat zwrotu bezspadkowego mienia żydowskiego. Warto więc nachylić się nad tą kwestią i zobaczyć, kto jest kim w tej grze. Największą manipulacją, jakiej dokonują najbardziej krzykliwi zwolennicy i przeciwnicy ustawy 447, jest sugestia, jakoby roszczenia te były wyrażane przez ogół Żydów. Zważywszy, jak różnorodni politycznie i kulturowo są Żydzi, jest to po prostu absurdalne kłamstwo. Ale też niezbędne. W końcu dla organizacji...
Dawid Wildstein
O Polańskim po raz kolejny zrobiło się głośno z powodu jego przyjazdu do Łodzi i protestów z tym związanych. I jak zwykle znowu wylało się morze bredni wypowiadanych przez obrońców reżysera. Zresztą nikt nie zrobił większej krzywdy Polańskiemu niż jego salonowi adwokaci. Ci, od których zawsze słyszymy tę samą litanię – że wielkim ludziom wolno więcej, że się od elity należy odczepić, że Polacy nie lubią ludzi sukcesu etc. Bo ci „obrońcy” tak naprawdę mają Polańskiego gdzieś. Jedyne co ich interesuje, to ich własna pozycja. Nie to, co reżyser ten zrobił kilkadziesiąt lat temu. Nie to, czy można mówić w wypadku Polańskiego o „odpokutowaniu” czy wręcz odwrotnie. W końcu nie chodzi o to, jak powinno oceniać się wielkich artystów, którzy jednocześnie dopuszczają się rzeczy podłych. W całej...
Dawid Wildstein
Czarzasty stwierdzający, że Armia Czerwona to wyzwoliciele. Partia Razem wybielająca komunizm w rocznicę Wielkiego Głodu. Biedroń z magnesikami z Mao i Che – czerwonymi, masowymi mordercami. Debile w koszulkach z Leninem. Co się właściwie w naszej Polsce – tak bardzo dotkniętej koszmarem komunizmu – dzieje? Trzeba to sobie szczerze powiedzieć. Mamy do czynienia z kontrofensywą czerwonej bandy, zwłaszcza w wymiarze debaty o historii. Wracają tezy wydawałoby się dawno skompromitowane, coraz śmielej zaczyna się bronić zarówno czerwonych oprawców, jak i ideologii, w myśl której mordowali. Okazuje się, że ludzie umoczeni w stary system (albo idioci fotografujący się na tle masowych morderców) stają się równoprawnymi dyskutantami w debacie o pomniku Bitwy Warszawskiej. Przykłady te można...
Dawid Wildstein
Nie wiem jak Państwo, ale ja mam niestety dość częstą, wątpliwą przyjemność spotykania się z reprezentantami tejże organizacji. Czy to w internecie, czy w rzeczywistości zgoła nie wirtualnej, na przykład przy okazji ich manifestacji w Warszawie. Mogą się Państwo domyślić, jak takowe spotkania przebiegają. Stopień sfanatyzowania tych osób, nienawiści, jaka się z nich wylewa – uniemożliwiają oczywiście jakąkolwiek rozmowę. I ciężko mi ukrywać, że z każdym kolejnym spotkaniem rosła we mnie wściekłość na tych ludzi. Na ich agresję, zaczepki, na kompletną paranoję, a zwłaszcza świadomość, że oni naprawdę cieszyliby się, gdyby mnie bądź moją rodzinę dotknęła krzywda. Tak było do czasu, aż kilka dni temu znowu spotkałem protestującą grupkę pod TVP. I, nie zważając na zaczepki, po prostu się...
Dawid Wildstein
Jednym z najbardziej znanych sloganów naszej „elity intelektualnej” jest tzw. mocowanie się z polskością. Określa to ich powinność, wyjątkową pozycję społeczną i rolę. Obowiązek ciągłego zastanawiania się nad tym, czym właściwie jest Polska, jak ją rozumieć, w jaki sposób zachować w niej to co piękne, a zmienić to co złe. W teorii – nic złego. Z tym że wspomniane elity już od lat nie „mocują się z Polską”, tylko – z marnym skutkiem – z własnym kretynizmem. A ostatnio mamy istną lawinę przykładów. Może znają Państwo ten stary żydowski dowcip. Przychodzi młody żyd do swojego ojca, rabina. I oświadcza: „Tato, zostałem ateistą”. Na co stary rabin patrzy na niego długo i uważnie i w końcu pyta: „A Torę znasz w całości?”. „Nie” – odpowiada syn. „A Talmud czytałeś chociaż?” – dopytuje rabin...
Dawid Wildstein
Felieton będzie o kuriozalnej wypowiedzi Millera, ale zaczniemy od czegoś innego. Niedawno Parlament Europejski osiągnął szczyt absurdu, krytykując Polskę za prawo, które nie zostało wprowadzone. Właściwie pasuje to do innych aktywności tej organizacji, takich jak analiza krzywizny banana bądź tego, czy ślimak to ryba śródlądowa. Tyle że w tym wypadku nie mamy do czynienia z biurokratyczną głupotą, lecz z kolejną, intencjonalną kampanią, poprzez którą totalna opozycja usiłuje osłabić pozycję Polski. I jak widać, niestety jej się udaje. Co z tego, że projekt, o którym mowa – czyli dotyczący tzw. edukacji seksualnej – ma penalizować tylko patologiczne elementy wspomnianej edukacji, a nie ją samą; co z tego, że nie został nawet przyjęty; co z tego, że jest to projekt obywatelski?...
Dawid Wildstein
Czasem ciężko być lemingiem. Pomyślcie Państwo, co te biedaki musiały poczuć, gdy jednego dnia Antoni Macierewicz został marszałkiem seniorem Sejmu, a zbawca Tusk uznał, że zrezygnuje z wyścigu prezydenckiego. Jeden z najgorszych koszmarów III RP. Nic dziwnego, że pogrążeni w głębokim szoku reprezentanci totalnej opozycji zaczęli prześcigać się w głupich komentarzach. Na przykład Kluzik-Rostkowska zapytana przez dziennikarzy, czy poda Macierewiczowi rękę przy okazji ślubowania, odpowiedziała: „Na szczęście nie trzeba podawać ręki przy ślubowaniu. To trochę ułatwia sprawę”. Faktycznie Antoni Macierewicz ma szczęście. On naprawdę na nich działa jak woda święcona na diabła. Boją się podejść, podać rękę, wejść w jakąkolwiek relację. Można wręcz powiedzieć, że Macierewicz często działa jak...
Dawid Wildstein
Padł kolejny mit III RP. Mit zresztą głupi i absurdalny, ale pieczołowicie kultywowany przez środowiska związane z Platformą, przez te wszystkie „GW”, „Newsweeki”, TVN-y etc., przez ludzi określających siebie samowolnie „elitami” czy „autorytetami”. Chodzi o domniemanie większej racjonalności i dozy zdrowego rozsądku wśród zwolenników PO, zwłaszcza w zderzeniu ze złymi moherami z PiS. Tymczasem reakcje na rezygnację Donalda Tuska z udziału w wyścigu o fotel prezydencki pokazują coś zgoła odwrotnego. Zwolennicy Donalda Tuska przeżywają żałobę. A nawet mocniej, bo to, co się dzieje, wygląda na reakcję wyznawców sekty, którą opuścił dawno wyczekiwany mesjasz. Ponieważ właśnie w ten sposób, jako zbawiciel, „sprzedawany” był Tusk elektoratowi Platformy Obywatelskiej, w ten sposób...
Dawid Wildstein
Śmiech i satyra to nie tylko mądrzy trefnisie ze swadą piętnujący, ryzykując często swoje życie, pomyłki władców. Nie są to jedynie zafrasowani stańczycy, usiłujący swoją służbą przysłużyć się ojczyźnie. To nie zawsze są szekspirowscy mędrcy, gotowi wraz z wygnanym królem znosić upokorzenia i cierpienia swojego pana. Ani odważni pisarze, pokazujący hipokryzję i okrucieństwo tych, którzy są nad nimi. Są też takie błazny, które stoją po drugiej stronie. To ludzie zawsze gotowi spełnić najbardziej parszywe żądania swoich władców, ośmieszyć wszystko, co może stać im na przeszkodzie. Śmiechem zagłuszyć każdą zasadną pretensję i skargę. Niestety III RP miała „szczęście” do tego rodzaju klaunów, czego ponurą puentą były grobowe tańce Palikota. Patrząc na część nowych posłów wybranych do Sejmu...
Dawid Wildstein
W sprawie zatrzymania burmistrza Włoch najbardziej zdziwił mnie jeden element, przez niewielu chyba dostrzeżony. Nie chodzi tu o łapówkę. Po pierwsze, nie ma idealnych organizacji politycznych. Po drugie, przecież to Platforma. Jeśli czegoś można z pewnością spodziewać się po jej działaczach, to właśnie tego. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jakim samochodem się ten człowiek poruszał. Jednym z najbardziej luksusowych lamborghini. Aut, które osiągają zawrotne ceny. Samochód co prawda nie był jego, ale przez niego użytkowany. Innymi słowy nie miał oporów, by być powszechnie kojarzonym z autem, na które w żaden sposób nie mógł zarobić. A już na pewno nie w sytuacji, w której korzystałby tylko z uczciwie zarobionej urzędniczej pensji. Więcej – on się tym afiszował. W teorii takie działanie...
Dawid Wildstein
Niedawno mogliśmy zobaczyć obrazek, w którym zawarł się cały syf III RP, całe zło układów, które przez lata swoich rządów stworzyła Platforma Obywatelska. Sala sądowa. Sędziowie właśnie kwestionują ustalenia Komisji Reprywatyzacyjnej. Tym samym oddają ludziom oskarżanym o najgorsze przestępstwa majątek państwa polskiego wart miliony. Córka spalonej żywcem Jolanty Brzeskiej (sprawcami byli ludzie mafii reprywatyzacyjnej), słysząc ten werdykt, wzburzona, opuszcza salę. Sędzia wybucha śmiechem. Jedną z osób, która opisała wspomnianą sytuację, był Jan Śpiewak. W dyskusji, którą ten opis wywołał, zaskoczyło mnie jedno stwierdzenie, wypowiedziane przez sympatyka tzw. Ruchów Miejskich. Brzmiało ono: „Wolę kryminał niż bolszewię”. Chodziło tu o wybór między Rafałem Trzaskowskim a Patrykiem...
Dawid Wildstein
Trochę wstyd wspominać postać tak kuriozalną jak Jachira. Co można bowiem nowego o niej napisać? Wiemy, że jest to po prostu miks Niesiołowskiego i Palikota, że jedynym jej celem przez następne cztery lata będą coraz durniejsze prowokacje. Zresztą znowu zrobiła kolejną, tym razem występując przed domem Jarosława Kaczyńskiego i plotąc jakieś dyrdymały o liczeniu głosów. Paradoks sytuacji z takimi Jachirami (bo przecież Jachir jest legion w PO) polega na tym, że milczeć w reakcji na takie chamstwo i prymitywność ciężko (byłoby to zresztą formą akceptacji tej patologii). Z drugiej jednak strony tego typu prowokatorzy żywią się naszym oburzeniem i zainteresowaniem. I tak źle, i tak niedobrze. Ale jest jeszcze trzecia droga. A gdybyśmy spróbowali być jak oni? I odpłacić im pięknym za...
Dawid Wildstein
W pewnym sensie totalna opozycja ma rację co do Prawa i Sprawiedliwości. Partia ta wyzwala wśród części narodu polskiego to co najgorsze. Nienawiść, szaleństwo, podziały, złość, a zwłaszcza strach. Totalna opozycja zapomina tylko dodać, że tą grupą Polaków, w której budzą się pod wpływem PiS wspomniane koszmary, jest ona sama. Bo opozycja zaczęła się naprawdę bać. I słusznie. To, co się stało 13 października, zmieniło III RP na zawsze. Dwukrotne z rzędu zwycięstwo prawicy pokazało bowiem jedną, najważniejszą rzecz – że PiS nie jest „efemerydą”, wypadkiem przy pracy, tylko trwałym elementem polskiej sceny politycznej. Układ postokrągłostołowy musi się bać. Okazało się, że nawet decydując się na totalną ofensywę i wykorzystanie wszystkich aktywów – mediów, ośrodków zagranicznych, nawet...
Dawid Wildstein
We współczesnej polityce lewica jest czymś naturalnym. Zaś dynamika relacji tejże lewicy z prawicą tworzy polityczny ekosystem. Za to twór taki jak Platforma jest idealnym przykładem wynaturzenia, patologicznego dziedzictwa procesów zachodzących w państwach postkomunistycznych, najgorszego populizmu. Patrząc z boku, można odnieść wrażenie, że Adrian Zandberg wraz ze swoją partią Razem jest największym przegranym tych wyborów. Wystarczy wspomnieć te hasła i odezwy, z jakimi startował podczas pierwszej kampanii Razem. Czas na nową lewicę, nigdy sojuszu z postkomunistami, największym wrogiem SLD-owski beton, żadnych układów. Co z tego zostało? Wchłonięcie jego partii przez wspomniany Sojusz Lewicy Demokratycznej, wspólne picie wódki z działaczami pamiętającymi (i zapewne biorącymi udział...

Pages