Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Znowu wybory – i podobnie jak w ostatnich latach, naprzeciwko siebie stoją dwie wizje polityki. Chociaż to właściwie błędne określenie. Z jednej strony mamy bowiem tych, którzy w politykę wierzą. Rozumianą w dość klasyczny sposób. Jako wizję konkretnej wspólnoty, jej dobra, tego, w którym kierunku powinna iść. Politykę opartą na świadomości pewnej całości i obowiązków względem niej. To reprezentuje Andrzej Duda i, nawet nie zgadzając się z jego poglądami, ten fundamentalny element, dzięki któremu w ogóle możemy mówić o prawdziwym działaniu politycznym, czyli właśnie myślenie o wspólnocie – jest podstawą jego programu. Z drugiej strony mamy coś zupełnie odwrotnego, coś, co z braku lepszych określeń można nazwać postpolityką. Wydmuszką ideową, kolorowym opakowaniem jednocześnie pustym w...
Dawid Wildstein
Czy znają Państwo historię o żabie i skorpionie? Skorpion chciał kiedyś przepłynąć rzekę i poprosił żabę, żeby przewiozła go na grzbiecie, przekonując ją, że przecież jej nie użądli – wtedy utonęliby oboje. Na środku rzeki skorpion wbił swoje żądło w żabę. Gdy zanurzali się już pod wodę, żaba zdążyła tylko zapytać: „Ale czemu? Zginiemy oboje”. „Taka moja natura” – odparł skorpion. Ta przypowiastka przypomniała mi się, gdy zobaczyłem ostatnie „bezpańskie” spoty mające mobilizować ludzi do pójścia na wybory.  „Bezpańskie” oczywiście w teorii – styl jest znany i ciężki do podrobienia. Mamy to samo, co w słynnym spocie „Oni pójdą na wybory – a Ty?” czy chociażby w równie „oddolnej” akcji ludzi związanych z PO o wiele mówiącej nazwie: „Nie świruj, idź na wybory”. Zasada jest ta sama w...
Dawid Wildstein
Konfederacja ma swoje 5 minut w mediach. Co ciekawe – tych samych, które jeszcze kilkanaście miesięcy temu wyzywały ich od neonazistów. Tymczasem kolejni politycy Konfederacji brylują w telewizjach, radiach, gazetach i na portalach znanych ze swoich sympatii dla Platformy, liberalnych wartości i LGBT. Pytanie – skąd ten sojusz? Najpierw Jacek Wilk stwierdzający, że w drugiej turze wyborów prezydenckich trzeba zagłosować na Rafała Trzaskowskiego. Stający się, dzięki tej wypowiedzi, pozytywnym bohaterów mediów takich jak Onet, TVN czy TokFM. Potem puentujący to na swoim Twitterze słowami, że wszystko jest lepsze od „pisowskiej żydokomuny” (w tym Trzaskowski, znany ze swoich skrajnie lewicowych sympatii). Teraz marszałek Tomasz Grodzki mówiący, że oto trwają zakulisowe dyskusje z...
Dawid Wildstein
Cokolwiek by mówić o TVN i PO, jedno jest pewne. Ładnie się ze sobą dobrali. Rafał Trzaskowski, który w reakcji na niewygodne pytania chce wyrzucić dziennikarza z pracy. Budka wraz z Tomczykiem usiłujący zagłuszyć Samuela Pereirę, byle nie pozwolić redaktorowi portalu TVP Info zadać niewygodnego pytania. No i ostatni wyczyn gwiazdy TVN, Kolendy-Zaleskiej, która wyrzuciła ze studia posła Żalka za to, że ten... nie chciał mówić tego, co ona chce. To, tak przy okazji, idealnie pokazuje, jakie są standardy tej strony, która tak lubi mówić o wolności. Wolność, jak widać, ma bardzo wyraźne granice. Nie mówisz tego, co chcemy – wyrzucamy cię z roboty albo ze studia, jeśli u nas nie pracujesz. Jednak ten straszny, pisowski reżim jest dużo bardziej liberalny. Wracając do Kolendy-Zaleskiej –...
Dawid Wildstein
Po wrażeniu chwilowej zadyszki wyraźnie widać, że kampania obecnego prezydenta ruszyła „z kopyta”. Duda zakasał (dosłownie, jak widać na ostatnich wiecach) rękawy i wziął się do roboty. Z drugiej strony Rafał Trzaskowski, przedstawiany przez Platformę Obywatelską jako czarny koń wyborów, po początkowych sukcesach (będących skądinąd niczym więcej jak powrotem do niego rozczarowanych Kidawą sympatyków PO) mierzy się z kolejnymi problemami. Ostatnie dni kampanii dość mocno zdominował temat LGBT. To nie przypadek. Urzędujący prezydent umiejętnie przerzucił na stronę Platformy „gorący kartofel”, którego Trzaskowski się boi i z którym jego partia nie potrafi sobie poradzić. Ideologiczny rozkrok Wszystkie badania wyraźnie pokazują, że ogół Polaków nie ma sympatii do postulatów skrajnej...
Dawid Wildstein
Taka sytuacja. Kobieta zostaje osaczona przez mafię reprywatyzacyjną. Zrujnowana. Uważa, że stało się to za przyzwoleniem ówczesnej prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz. Sądzi, że to ówczesna prezydent miasta jest odpowiedzialna za to, co się stało z jej zdrowiem.  Chce o tym opowiedzieć, pokazać komuś bezmiar tej niesprawiedliwości i zła. No ale nie zainteresuje tym, z przyczyn oczywistych, „Gazety Wyborczej” ani TVN-u. Okazuje się, że są ludzie gotowi ją wysłuchać – związani z Patrykiem Jakim. Kobieta przychodzi na plan, mimo koszmarnego stanu zdrowia, i umiera podczas opowiadania swojej historii. Nikt jej jednak nie zmuszał, to ona chciała to zrobić, bo w ten sposób mogła światu wykrzyczeć swoją krzywdę. Niesłychana tragedia. Tragedia poprzedzona jej słowami: „To dzięki...
Dawid Wildstein
Kolejne awantury zorganizowane przez totalną opozycję bardzo wyraźnie pokazały, w jak głębokim poważaniu ma ona słowa, które teoretycznie niesie na sztandarach. Nielegalne zbieranie podpisów na Rafała Trzaskowskiego. Fake newsy o apaszce Pierwszej Damy, która miała niby kosztować kilkanaście tysięcy zł. Brednie o Grodzkim przejmującym obowiązki głowy państwa. Przykłady można mnożyć. Jednak swoistym rekordem kuriozalności były występy polityków totalnej opozycji związane z Sądem Najwyższym. Okazuje się, że można sobie wycierać buzię hasłami o konstytucji, a potem ostentacyjnie i publicznie nawoływać do jej złamania poprzez odebranie prezydentowi jego prerogatyw. W imię, co też znaczące, stworzenia zupełnie niekontrolowalnej przez jakąkolwiek państwową instytucję (a więc de facto...
Dawid Wildstein
Pamiętają Państwo tekst z „Gazety Wyborczej” o znamiennej tezie: „Wirus spadł PiS-owi z nieba”? Patrząc na to, co się dzieje dziś w Polsce, wszystko wskazuje jednak na to, że ta epidemia spadła z nieba Platformie. Mogła ona, łamiąc wszelkie standardy, wymienić w połowie kampanii nieudolną kandydatkę, a teraz usiłuje torpedować każde działania, pomoc państwa i przeprowadzenie wyborów. W końcu pojawiły się zręby programu „pozytywnego” platformerskiego kandydata na urząd prezydenta. Okazuje się, że Trzaskowki nie mówi wyłącznie o PiS-ie. Ma też własne postulaty – chce uniemożliwić powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz przekop Mierzei Wiślanej. No tak, po co komu CPK, skoro jest lotnisko w Berlinie, po co komu ożywienie całego regionu przez przekop Mierzei, skoro można postawić...
Dawid Wildstein
Kojarzą Państwo horror „Laleczka Chucky”? Jest to niezbyt wysokich lotów film opowiadający o dziecięcej zabawce, która spokojnie leżała sobie na półce w sklepie, aż pewnego dnia wszedł w nią duch mordercy. A wtedy się zaczęła jatka. Jak sami Państwo widzą, typowy, chociaż niepozbawiony specyficznego uroku film klasy „B”. Co robić, gdy okazuje się, że tego typu gnioty idealnie opisują polską scenę polityczną, a zwłaszcza zawieruchę, która rozpętała się po stronie totalnej opozycji w kontekście kolejnych kandydatów na urząd prezydenta?  Najpierw ożyła laleczka Hołownia. Nie ukrywajmy – ten kandydat nie miał innego zadania, niż zmobilizować tych, którzy byli zbyt rozczarowani Platformą, a następnie przekazać ich głosy, w ewentualnej drugiej turze, Kidawie. Pacynka stworzona w...
Dawid Wildstein
Sympatyczna, gadająca od rzeczy ciocia została zastąpiona pitbullem. Takie można odnieść wrażenie, słuchając zachwyconych polityków Platformy, zachwalających swojego nowego kandydata, Rafała Trzaskowskiego. Faktycznie, można odnieść wrażenie, że kampania PO nabrała znowu wiatru w żagle. Tylko pytanie, czym jest ten powiew. Okazuje się – czego zresztą po Platformie Obywatelskiej można było się spodziewać – że jest on po prostu czystym hejtem. Trzaskowski rzeczywiście „ruszył z buta” i zaczął przekraczać kolejne granice, robiąc rzeczy, za które w każdym państwie zachodnim dawno musiałby zniknąć z polityki. Idealnym przykładem jest grożenie zwolnieniem z pracy dziennikarzom, którzy ośmielili się zadać mu niewygodne pytania. Oczywiście te pokrzykiwania, pasujące idealnie do realiów...
Dawid Wildstein
Ostatnie dni w polskiej polityce to czas prawdziwych cudów. Nagle okazuje się, że wybory są w porządku. Zbieranie podpisów nie morduje ludzi, zniknęły gdzieś śmiercionośne koperty, wszystko idealnie. Wystarczyło wymienić Kidawę na Trzaskowskiego i zamiast plag mamy sielską arkadię. Epidemia zniknęła, wyparowała też sama „prawdziwa prezydent”, jak nazywano Kidawę, wraz ze swoim rodowodem i nową „jakością”, jaką wniosła do polityki. A Trzaskowski, słynny „człowiek- usterka”, który jeszcze jakiś czas temu tłumaczył, że nie ma szans, żeby startował w wyborach prezydenckich, bo na swoim stanowisku ma za dużo pracy i zadań, cudownie wszystkie te problemy rozwiązał i jednak stanie do politycznej rywalizacji. Ale to nie koniec. Na ostatniej demonstracji tzw. przedsiębiorców senator KO sam z...
Dawid Wildstein
Słynny rap Andrzeja Dudy w ramach akcji Hot16challenge2 wywołał prawdziwą lawinę najróżniejszych komentarzy, raz głupszych, raz mądrzejszych. Wśród nich znalazła się także wypowiedź autorytetu salonu i PO Jana Hartmana, który stwierdził, że prezydent Andrzej Duda cytuje wersy Talmudu. Co ciekawe, tylko jedna osoba potraktowała to stwierdzenie poważnie. Kandydat na urząd prezydenta – Krzysztof Bosak. „Żart” Hartmana był wyjątkowo durny. Zresztą sam sposób jego sformułowania ewidentnie, że jest to po prostu dowcip. Byłem przekonany, że będzie to tylko kolejna nieudana prowokacja Hartmana, obliczona na to, żeby zaktywizować kilku internetowych wariatów, którzy rzucą się zarówno na autora żartu, jak i na Andrzeja Dudę z antysemickimi wrzaskami. No bo kto inny mógłby być na tyle durny, żeby...
Dawid Wildstein
Pewną cechą konstytutywną „Gazety Wyborczej” jest jej absolutny brak poglądów. Każdy może „dla niej robić”, jeśli tylko będzie działał zgodnie z jej nadrzędnym interesem, czyli walczył z PiS. I patrząc na ostatnie wyczyny najważniejszych polityków Konfederacji, ciężko nie odnieść wrażenia, że ich modus operandi jest taki sam.  Szczególnie widowiskowy przykład dał tu Grzegorz Braun, który ruszył demonstrować podczas „protestu przedsiębiorców” pod KPRM. Na manifestacji organizowanej przez byłego członka ruchu Palikota i różne odnogi totalnej opozycji. Na manifestacji, na której znacząca część haseł mogłaby się spokojnie znaleźć na jakimś palikotowym wiecu. I ewidentnie Braun, wraz z resztą swoich kolegów z Konfederacji, czuł się w tym towarzystwie świetnie. Na jednej barykadzie z...
Dawid Wildstein
Żeby uderzyć w Kamila Zaradkiewicza, który został wybrany na p.o. prezesa Sądu Najwyższego w miejsce Gersdorf, „Gazeta Wyborcza” posługuje się jego orientacją seksualną. A gwiazda „GW”, Czuchnowski, publicznie organizuje pomoc dla… Stonogi, niebezpiecznego i niezrównoważonego człowieka, znanego z najobrzydliwszych ataków, kłamstw, podejrzanych kontaktów i agresywnych zachowań. To tylko kilka sytuacji z ostatnich dni. Pokazują, do jakiego „arsenału” są gotowi sięgnąć ludzie związani z PO w swojej walce z PiS. Platforma Obywatelska, wraz ze sprzymierzonymi z nią mediami, „autorytetami” i celebrytami, bardzo lubi  epatować swoją europejskością i określać siebie jako element szerszego, postępowego i „oświeconego” frontu Unii Europejskiej. Tymczasem, niezależnie od tego, co myślimy o...
Dawid Wildstein
Okazuje się, że niemieckie media są faktycznie, zwłaszcza na tle polskich, niesłychanie nowoczesne. Do tego stopnia, że zrezygnowały już z dziennikarzy na rzecz hologramów. Jak Państwo pewnie widzą, w ten sposób prawnicy wynajęci przez Onet usiłowali bronić kłamstw naczelnego tegoż portalu, stwierdzając, że to nie on, tylko jego symulacja stwierdziła nieprawdę na temat byłego wiceministra sprawiedliwości.  W ten sposób twórczo rozwinięto pewną wypowiedź ze znanego polskiego filmu: „Jeśli złapią cię za rękę, mów, że to nie twoja ręka”. Teraz będzie można stwierdzić: to nie ja, to mój hologram! W ten sposób najbardziej spiskowe teorie okazują się prawdziwe. Kto wie, może to jednak nie Kidawa robi z siebie codziennie głupka na kolejnych konferencjach? Może za te wszystkie wpadki i...
Dawid Wildstein
Jeszcze wczoraj – ta mądrzejsza, bardziej wykształcona, reprezentująca „lepszych” Polaków. Kandydatka dla intelektualistów i elity. Dama nowej, europejskiej Polski, która przywróci „normalność”. Dziś – wyśmiewana i pogardzana nawet przez własne zaplecze polityczne. Obiekt drwin. Jej jedynym ratunkiem jest bojkot wyborów, w których nawet sama nie wie, czy chce brać udział. Oto krótka historia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Farsa nazwana „kampanią Kidawy” rozkręca się i staje się coraz bardziej absurdalna, także dla przeciętnego wyborcy PO. Nic dziwnego, że poparcie dla byłej marszałek Sejmu zdołało spaść wielokrotnie poniżej poparcia dla jej partii. Raz startuje w wyborach, raz je bojkotuje. Albo bojkotuje, ale chce być dalej na liście wyborczej. Zmuszona do wspierania akcji ewidentnie...
Dawid Wildstein
Ostatnio możemy obserwować ciekawe zjawisko. Wraz z topniejącym poparciem dla Kidawy następuje coraz większe ogłupienie członków Platformy Obywatelskiej. Najnowszy przykład? Uznali oni, że skoro ich kandydatka w ostatnich sondażach osiąga tylko kilka procent, w związku z tym w samorządach, w których rządzi PO, nie zostaną przeprowadzone wybory. W ten oto sposób deklaratywna walka o demokrację kończy się... próbą uniemożliwienia wyborcom oddania głosu i decydowania o tym, kto rządzi w państwie. Dawno nie było tak ostentacyjnego postulatu odebrania polskim obywatelom ich praw. Przykłady tego typu można mnożyć. Niedawno na portalu Wieści24, którego jedynym celem jest ślepe atakowanie PiS w najobrzydliwszy, godny SokuZBuraka sposób, oraz wychwalanie pod niebiosa PO, zamieszczono artykuł, w...
Dawid Wildstein
Platforma wprowadziła własnych wyborców w kompletną konfuzję. Do tego stopnia, że zdezorientowany elektorat PO nie ma nawet świadomości, na kogo powinien zagłosować. To musiało doprowadzić do spektakularnej porażki Kidawy. Klęski, która odbije się na pewno na kondycji i poparciu dla całej PO, na co zresztą liczy reszta opozycji. Kidawa może okazać się pocałunkiem śmierci, którym nowy przewodniczący, Budka, obdarował swoją partię. Ostatni sondaż poparcia kandydatów w wyborach prezydenckich dał kandydatce Platformy Obywatelskiej... 4 procent. Tak spektakularnej klęski polska polityka nie widziała od czasu porażki Komorowskiego. Właściwie jest ona większa niż to, co stało się w 2015 roku. Cokolwiek by mówić o Komorowskim, był on jednak dla Dudy konkurentem, a walka była zażarta. Co zaś do...
Dawid Wildstein
Sikorski oświadczył publicznie, że Całun Turyński to średniowieczny falsyfikat. Co ciekawe, nie tak dawno temu z dumą opowiadał, jak udało mu się klęknąć przed, tu cytat z Sikorskiego, tą „najświętszą z relikwii”. Takie wolty światopoglądowe wprawiłyby normalnych ludzi w zdumienie. W świecie Platformy to standard. Bo tam dobrze wiedzą, że raz trzeba powiedzieć jedno, raz drugie, czyli coś odwrotnego.  Raz trzeba udawać przed społeczeństwem bogobojnych katolików, kiedy indziej ubrać się w szatki skrajnego postępowca. W tym schizofrenicznym świecie, gdzie jedyną stałą, przy zmiennych okolicznościach, jest nienawiść do PiS, trzeba było na nowo określić zasady propagandy politycznej. W ten sposób tworzy się coś, co można by było nazwać „strukturą czystej władzy” – nieodwołującą się do...
Dawid Wildstein
Im lepiej Polska radzi sobie w obliczu koronawirusa, tym trudniej lemingowi czy salonowemu intelektualiście mówić o sobie, że jest Europejczykiem. Bo mogą być oni Europejczykami tylko wówczas, kiedy będzie spełnione jedno założenie – gdy reszta społeczeństwa jest gorsza. Stąd tak widoczne zdenerwowanie, gdy okazuje się, że w państwach zachodnich radzą sobie gorzej niż w Polsce. Jakub Stefaniak, wicedyrektor Centrum Informacji Senatu, jeden z bliższych współpracowników marszałka Grodzkiego, zaatakował Samuela Pereirę. Szef portalu TVP.info naraził się asystentowi tym, że ośmielił się dopytywać o skandalicznie wysokie premie, jakie Grodzki rozdysponował między swoich zaufanych. Chamstwo i agresja Stefaniaka to rzecz nienowa, pasująca zresztą do środowiska, które skupia wokół siebie...
Dawid Wildstein
Raz na jakiś czas Tusk musi się pojawić w polskich mediach. Ostatnio łaskę rozmowy z Donaldem uzyskał Tomasz Lis. Wywiad ważny, bo… Tusk w końcu powiedział prawdę. Stwierdził, że „musimy na nowo wymyślić Polskę”. Faktycznie. Oni muszą. Lis i Tusk. Platforma, TVN i „Gazeta Wyborcza”. Bo okazało się, że większość pojęć, kategorii, którymi usiłowali opisywać nasz kraj, okazała się nieadekwatna. Że polskie społeczeństwo nie chce dać się przyciąć do ram, w które usiłowano je wepchnąć. Z perspektywy czasu wydaje się, że największe zwycięstwo Tuska – to, co się stało wokół 10 kwietnia – okazało się też początkiem końca jego formacji. Nie tylko Platformy, ale szerzej, całego frontu polityczno-ideologicznego, który przez kilka lat w pełni, w sposób wyjątkowy jak na historię III RP, dominował w...
Dawid Wildstein
Im dłużej trwa epidemia koronawirusa, tym bardziej szaleństwo niektórych postępuje. Autorytety najróżniejszego sortu (faktycznie głównie tego gorszego) wraz ze wspierającymi ich politykami snują coraz radykalniejsze wizje. Jak to bywa, na plan pierwszy wysuwają się znane nam od dawna klauny. Tym razem Sławomir Nitras, któremu kwarantanna ewidentnie nie służy, zaczął nawoływać wojsko do buntu przeciw państwu.  Warto zwrócić uwagę, że było to za dużo nawet dla prowadzącego wywiad Sekielskiego. Wsparł za to Nitrasa w tej idei Zbigniew Hołdys, który zaczął porównywać obecną sytuację do PRL-u i strzelania do robotników oraz marzyć o tym, by społeczeństwo się w końcu obudziło i rozpoczęło walkę z reżimem. Podobną retorykę przyjął Boni, który zapowiedział fizyczne prowokacje w razie...
Dawid Wildstein
Ostatnio mogliśmy na TVN-ie zobaczyć blogera Migalskiego opowiadającego długo o „preferencjach mózgowych” wyborców Dudy oraz biologicznej budowie ich mózgów. Oczywiście prowadząca z nim rozmowę dziennikarka nawet nie usiłowała kontrować bredni blogera, znanego tylko z fanatycznego popierania PO (od momentu, w którym PiS zrezygnował z jego usług).  Bredni, które mógłby swobodnie wypowiadać także zwolennik doktora Mengele. Oczywiście nie oczekuję, żeby bloger poniósł jakiekolwiek konsekwencje. Znając standardy Platformy i związanych z nią środowisk – zapewne zaraz odezwie się chór zwolenników, którzy będą zachwycać się przenikliwością jego bełkotu. I posypią się kolejne zaproszenia. Dokładnie tak jak dzieje się to z ludźmi, którzy okazali się odpowiedzialni za największy internetowy...
Dawid Wildstein
Smoleńsk jest wciąż bardzo gorzkim wspomnieniem. Spójrzmy prawdzie w oczy. Czy 10 kwietnia 2010 roku stał się doświadczeniem jednoczącym wspólnotę polską? Czy udało się zachować ten spontaniczny i piękny wybuch solidarności i współczucia, jaki nastąpił w pierwszych dniach po tragedii?  Czy dziś, po 10 latach, wyobrażamy sobie w Warszawie, mieście, w którym znacząca większość mieszkańców popiera polityków Platformy, powtórkę tych pięknych gestów, jakie mogliśmy oglądać na przykład wówczas, gdy trumna z ciałem Pierwszej Damy przyleciała do stolicy? Może jestem zbytnim pesymistą, faktem pozostaje, że na szczęście pewne odruchy społecznej solidarności bywają spontaniczne i uniezależnione od partyjnych sympatii. Niemniej ciężko nie zauważyć, że udało się Platformie w kwestii Smoleńska...
Dawid Wildstein
Proste ćwiczenie. Niech spróbują sobie Państwo wyobrazić, że mamy normalną opozycję. Nie taką, która cały czas bredzi o nazizmie, dyktaturze, biega skarżyć się wszędzie, gdzie się da, opowiadając głupoty o krwawym reżimie w Polsce. Opozycję, której głównym osiągnięciem jest coś więcej niż stworzenie internetowego ścieku SokZBuraka. Że mamy opozycję, która rozumie państwo, ma świadomość, że niezależnie od intensywności walki politycznej są momenty, gdy trzeba działać wspólnie. Ciężko sobie wyobrazić, prawda?  Taka opozycja byłaby też realnym zagrożeniem dla PiS-u. Chociażby dlatego, że potrafiłaby realnie punktować ewentualne błędy oraz – co ważniejsze (w sytuacji, w której państwo daje radę) – przedstawiać sensowne alternatywy działań. Ale zamiast tego mamy ludzi, którzy urządzają...
Dawid Wildstein
Ostatnie dni przyniosły nam zaskakujące sojusze. Okazało się, że Platforma Obywatelska świetnie dogaduje się z Konfederacją. Do tego stopnia, że są w stanie sprawnie działać razem przeciw PiS. Politycy obu tych formacji publicznie wzajemnie się komplementują, a Nitras z mównicy sejmowej snuje rozważania o przyszłej Polsce, w której PO będzie rządzić z partią Bosaka i Brauna. Paradoks koalicji Konfederacja i Platforma jest tylko powierzchowny. Wystarczy troszkę „podrapać” po powierzchni deklarowanych przez obie te partie ideologii, które są faktycznie różne tylko w warstwie sloganów. Obie te partie łączy jedno – potrafią w sposób totalny, spiskowy i ostateczny zanegować istnienie państwa polskiego. W wypadku Konfederacji jest to splot bełkotu Brauna z dodatkiem bredni Ruchu Narodowego (...
Dawid Wildstein
Pamiętają Państwo bajkę o wilku i trzech świnkach? Prosiaczki wędrowały przez świat i w końcu zdecydowały się osiedlić w jednym miejscu. Musiały więc wybudować sobie schronienie. Pierwsze dwie świnki zbudowały swoje domki z siana i drewna. Trzecia – z cegły. Przyszedł jednak wilk i chciał zjeść świnki. Dwa pierwsze domki okazały się zbyt słabe i wilk zdołał łatwo je zniszczyć. Dopiero trzeci powstrzymał drapieżnika. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Unii w czasie pandemii koronawirusa, można pomyśleć, że wirus to wilk, a pierwsze dwie świnki są unijnymi elitami. W jakimś stopniu należałoby nawet współczuć akolitom europejskiej biurokracji, wyznawcom Brukseli, tym bywalcom najróżniejszych salonów, którzy już byli przekonani, że historia się skończyła, a oni sami żyją w najlepszym z...
Dawid Wildstein
Tylko w ostatnich dniach PO i jej medialny biuletyn, „Wyborcza”, zaatakowały fejkami tych, którzy dziś ratują ludzkie życie. Policję, kłamiąc, że uciekają z niej funkcjonariusze, bojąc się zarażenia. Kierownika szpitala pomagającego całą dobę chorym, bo okazało się, że miał związki z PiS. Ludzi z Wojsk Obrony Terytorialnej, sugerując, że „migają” się od pracy i nie ma ich wtedy, gdy są najbardziej potrzebni. Przykłady można mnożyć.  Na przykład Różański, będący jedną z najważniejszych osób w sztabie Szymona Hołowni, puścił fake newsa o tym, że polscy żołnierze pomagający podczas epidemii, nie stosują odpowiednich środków bezpieczeństwa. Każdy dzień przynosi kolejne tego typu ataki. Na początku wprawiały mnie one w zdumienie. Mogłem zrozumieć to, że Platforma „wali” we wszystko, co...
Dawid Wildstein
Tak, drodzy Czytelnicy. Pomysł opisany w tytule felietonu wydaje mi się naszą ostatnią deską ratunku. Trzeba się zebrać w sobie i niezależnie od naszych sympatii czy antypatii wobec kanclerz Niemiec – pójść do niej, jak to mawiają, po prośbie. Bo kto jak nie ona opanuje naszą totalną opozycję? A ta zatraca się w szaleństwie i paranoi coraz bardziej.  Wiedząc, że największym zagrożeniem dla niej są możliwe, pozytywne notowania PiS w reakcji na podejmowane przez rząd działania w kwestii epidemii koronawirusa, zrobi wszystko, by podważyć zaufanie do państwa i rozpętać jak największą histerię. A to jest naprawdę niebezpieczne. Kogo zaś posłucha, jak nie Frau Merkel? Przecież nie władzy. Przecież nie obywateli ani narodu, skoro wszystko, co ostatnio robi, powoduje wyłącznie wzrost...
Dawid Wildstein
Chyba ciężko o mocniejszy obraz. Zmęczona twarz ministra Szumowskiego, ciągle na posterunku, zaangażowanie najważniejszych przedstawicieli władzy, sztaby kryzysowe pracujące 24 godziny na dobę. A obok jakiś ponury świat równoległy. Durne miny Nitrasa i Szczerby, ciągłe fejki, zero odpowiedzialności, coraz głupsze wypowiedzi Kidawy-Błońskiej i jej ludzi. Czasy kryzysu mają to do siebie, że ujawniają, kto jest kim naprawdę. Tak jest dziś. Tak też było po 10 kwietnia 2010 roku. Każdy kolejny dzień przynosi nie tylko wzrost liczby zarażonych koronawirusem, lecz także wprost proporcjonalną liczbę fake newsów i ataków ze strony najważniejszych polityków Platformy na rząd. Wszyscy, którzy mieli nadzieję, że pogorszenie sytuacji otrzeźwi jakoś tę formację, okazali się być w błędzie. Platforma...
Dawid Wildstein
Platforma nie może „odpuścić” Pierwszej Damie. Agata Kornhauser-Duda samym swoim istnieniem wywołuje wściekłość całego układu, stojącego dziś na straży dotychczasowego modelu III RP. Jest bowiem idealnym dowodem, jak fałszywy jest obraz świata, którym elity związane z PO usiłują uzasadniać swoją pozycję i swoje pretensje do władzy. Przyczyny ataku na Agatę Kornhauser-Dudę są bardzo łatwe do odgadnięcia. Po pierwsze, „totalna opozycja”, która nie cofnie się przed niczym, byle tylko wyhamować pasmo klęsk, szuka u przeciwnika słabych punktów. To, co widzimy, jest formą brutalnej presji psychologicznej, mającej na celu złamanie psychiczne prezydenta bądź możliwe osłabienie jego osoby.  Uderzyć w najbliższych  Prezydent zdenerwowany, zmęczony, czujący, że atak jest skierowany...
Dawid Wildstein
Zabawnie jest patrzeć na miotanie się totalnej opozycji w kwestii koronawirusa. Najpierw przez kilka tygodni karmiła Polaków najgłupszymi teoriami spiskowymi, rozkręcała spiralę paniki i paranoi. W swoim szaleństwie niektórzy politycy PO oskarżali już rząd o ukrywanie (zapewne w tajnych kazamatach pod domem Kaczyńskiego na Żoliborzu lub pod siedzibą partii na Nowogrodzkiej) przypadków choroby.  Prymitywizm tych bredni był absolutnie porównywalny do rojeń o tym, że Ziemia jest płaska albo że światem rządzą do spółki Żydzi i potomkowie dinozaurów. Z tym, że nie wygłaszała ich osoba z problemami psychicznymi, tylko mówili o tym posłowie największej opozycyjnej partii w Polsce, robiąc z tego przemyślaną, cyniczną propagandę. Co tylko pokazuje, za kogo mają swój elektorat, skoro wierzą...
Dawid Wildstein
Tylko kwestią czasu jest, że w Polsce pojawi się pierwszy przypadek wystąpienia koronawirusa. Z dotychczasowych informacji wynika, że jest to potencjalnie duże zagrożenie. Wydaje się naturalne, że zarówno rząd, jak i opozycja powinny wspólnie robić wszystko, by ograniczyć niebezpieczeństwo. Niestety, jak już nas do tego Platforma przyzwyczaiła, „totalna opozycja” zachowuje się tak, jakby chciała ewentualny kryzys pogłębić. Bełkot „totalnej opozycji” w kontekście koronawirusa jest już przedmiotem serii żartów. Raz dowiadujemy się, że rząd specjalnie ukrywa chorych (zapewne w jakichś mrocznych kazamatach). Innym razem odwrotnie – że potrzebuje koronawirusa, żeby przykryć konwencję Kidawy. Teorie polityków „totalnej opozycji” mnożą się jak grzyby po deszczu, a każda z nich mogłaby...
Dawid Wildstein
Jedno trzeba przyznać Platformie. Sztukę klonowania opanowała do perfekcji. Nikt chyba nie wierzył, że to możliwe, a jednak się udało – Kidawa okazała się wierną kopią prezydenta Komorowskiego. Ta sama buta, ten sam słowotok, te same niezrozumiałe i idiotyczne wstawki, równie żenujące poczucie humoru, estetyka rodem z lat 90. Więcej, w kilku kwestiach następczyni zdołała wyprzedzić swój pierwowzór. Zarówno jeśli chodzi o potencjał kpin (gafy Kidawy przejdą zapewne do historii), jak i – co niestety dużo mniej zabawne – w ilości manipulacji, paranoi i nienawiści, jaką wylewa już teraz w trakcie tej kampanii. W polityce widziałem wiele rzeczy, ale tak cyniczna gra ludzkim cierpieniem i strachem zdarza się rzadko. Mowa tu, po pierwsze, o kłamstwach w kwestii pieniędzy na leczenie raka,...
Dawid Wildstein
Reakcje na ujawnione przez serwis TVP.info taśmy nie były zaskakujące. Media związane z Platformą albo je przemilczały, albo – jak Onet – uznano, że to po prostu nic ciekawego. Jak widać, dla funkcyjnych Onetu fakt, że biznesmen (Kulczyk) mógł po prostu ustawiać najbardziej znanemu polskiemu reżyserowi (Wajdzie) film w celu wykreowania fałszywego wizerunku Wałęsy, by móc to wykorzystywać w walce z PiS, nie jest niczym niezwykłym.  Więcej, jest zapewne dla nich stanem pożądanym – bo odzwierciedla ich marzenia o państwie. O systemie, w którym wszystkie najważniejsze decyzje zapadają na prywatnych kolacjach, wśród ludzi mających odpowiednie „kompetencje”. Z dala od wzroku przeciętnego Polaka, który – jak wiadomo – nic nie wie, daje się nabierać na 500 plus, powinien siedzieć cicho i...
Dawid Wildstein
Ostatnie taśmy przypomniały nam, czym jest układ chroniący patologie III RP. Nieformalną siecią zależności, przenikającą w teorii niezależne od siebie przestrzenie, w której kilku najmocniejszych graczy może dowolnie modelować rzeczywistość. W odpowiednim momencie wydając po prostu rozkazy: czy to Wałęsie, czy Millerowi, czy najbardziej znanym reżyserom. Graczy skrajnie bezideowych i nieuczciwych, dla których liczy się tylko władza. Opublikowane ostatnio przez serwis TVP.info taśmy to bardzo mocny cios. Nie tylko z powodu tego, co w rozmowie ze sobą ujawniają o Lechu Wałęsie Jan Kulczyk i Leszek Miller. Owszem, to wstrząsające słuchać, jak bez żadnych skrupułów obaj panowie opowiadają o tym, że legenda Wałęsy to fałsz. Że nie było skoku przez mur – tylko motorówka władzy komunistycznej...
Dawid Wildstein
Na posłankę Joannę Lichocką posypały się gromy oburzenia. Jak grzyby po deszczu wyrosły kolejne autorytety dobrego smaku i arbitrzy elegancji. Nadymają się, wygłaszają moralne tyrady o dobrym wychowaniu i standardach. Kto? Posłowie i autorytety Platformy Obywatelskiej. Przyznam się, że dawno takiej bezczelności, takiego chamstwa nie widziałem.  Nawet na tle naszej, nie ukrywamy, ostrej polityki taka hipokryzja to zjawisko niesłychane. Więc warto strojącym się w szaty świętych politykom PO przypomnieć, kim naprawdę są. A są największą bandą nienawistników i chamów w polskiej polityce od lat. Trzeba przypominać im głośno ich obrzydliwe akcje. I to te z niedawna, nie trzeba się cofać do na przykład 10 kwietnia 2010 roku. Paskudztwa Jachiry. Wyzywanie Prezydenta od „ch…”. Grożenie...
Dawid Wildstein
Można być kandydatem na prezydenta, który najpierw mówi o walce z nienawiścią, a potem obściskuje się z bandą, która wyzywała prezydenta Dudę od ch*jów? Można. Można być plastikowym, pozbawionym charyzmy politykiem bez żadnego programu poza kilkoma sloganami o Europie z dodatkiem bredni o panującej aktualnie dyktaturze? Można. Można walić gafę za gafą i prawić najgorsze banały? Można. Wszystko można. Jeśli tylko walczy się z „populizmem”. Populizm w dzisiejszych czasach jest niczym dziecięcy potwór z szafy czy spod łóżka. Niby dziecko go widzi, ale ten właściwie nic mu nie robi. Nie zjada naszego malucha, nie wchodzi z nim w żadne interakcje. Staje się za to sposobem, dzięki któremu dziecko może wytłumaczyć wszystko. Bałagan, nocne moczenie się w łóżku, spanie u rodziców czy niespanie...
Dawid Wildstein
Hołownia to zwykły cham. Tylko tak da się skomentować ostatnią prowokację tego kandydata na prezydenta, który w spocie zakpił ze śmierci 96 osób w Smoleńsku, wrzucając zdjęcie brzozy i papierowego samolociku. A następnie, kolokwialnie mówiąc, „rżnął głupa”, udając, że nie domyślił się właściwego kontekstu. Niestety, wiele wskazuje na to, że swoje prymitywne cele Hołownia osiągnął. Zrobiło się o nim głośno, miał zwiększone zasięgi swojej obecności w internecie i telewizji, mrugnął okiem do najprymitywniejszej, palikotowej części elektoratu Platformy Obywatelskiej. Ale zrobił przy okazji jeszcze jedną rzecz. Pokazał, czym jest ten „fajny Polak” PO, „GW” i TVN. I z tego właśnie powodu jestem szczęśliwy, że jest ktoś taki jak Hołownia. Każdy fajnopolak może przejrzeć się w nim jak w...
Dawid Wildstein
Sługa powinien być lojalny. To pewne. W końcu trzeba mieć do niego zaufanie, mieć świadomość, że nawet kiedy Pan nie patrzy – będzie on wiernie realizował interesy swojego mocodawcy. Będzie jego oczami i uszami. Ale sługa musi być też przydatny. Jeśli jest nieudolny, powolny, głupi i bardziej przeszkadza, niż pomaga – prędzej czy później grozi mu wyrzucenie. Tragiczna to sytuacja... i wszystko wskazuje na to, że może to spotkać Platformę Obywatelską. A mogło być tak pięknie. Miało być wielkie święto opozycji. Polskę, ten kraj tak zniszczony i upadły, kraj szalejącej dyktatury i morderczego reżimu pisowskiego, odwiedził jeden z najważniejszych polityków Unii, prezydent Francji Emmanuel Macron. Człowiek traktowany przez salony „intelektualne” totalnej opozycji bez mała jak bohater, a...
Dawid Wildstein
W nocy z piątku na sobotę Unię opuściła Wielka Brytania. Brexit stał się faktem. To wielkie osłabienie wspólnoty, jaką jest Unia. A w związku z tym – także Polski. Która, o czym należy zawsze pamiętać, niezależnie od mówiących w tej sprawie (i nie tylko w tej, również na przykład o reformie sądów) jednym głosem polityków PO i Konfederacji, nie jest zwykłym popychadłem, lecz dużym państwem, które powinno odgrywać ważną rolę w tej strukturze. Pytanie tylko – w jakiej Unii? Bo brexit powinien być dla nas wszystkich ostrzeżeniem. I przypomnieniem, do czego eurokraci doprowadzili ten piękny u swojego źródła projekt. A dzisiejsza UE to Unia słaba i podzielona. Unia pełna hipokryzji i kłamstw. Unia pod dyktando Berlina z małym dodatkiem Paryża, zamiast prawdziwej wspólnoty ojczyzn. Unia...
Dawid Wildstein
Zakończyły się 75. obchody wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Powoli odchodzą od nas ci, którzy przeżyli ten koszmar. Zresztą nie tylko samej Zagłady, ale szerzej, hekatomb, które spadły na świat podczas II wojny światowej. Wraz ze śmiercią świadków ginie też żywa pamięć. Przeszłość będzie więc jeszcze bardziej podatna na manipulacje. Niedawno doszło do sytuacji, w której dyrekcja Muzeum w Auschwitz (a jest ona, delikatnie rzecz ujmując, daleka od dzisiejszej władzy) musiała przywołać do „porządku” samego burmistrza Londynu. Sadiq Khan, polityk skrajnie lewicowy, przekazał naszemu muzeum sumę 300 tysięcy funtów, stwierdzając, że jest to gest walki z nowym „rewizjonizmem historycznym”, który w skrócie polega na tym, że PiS nie chce uznać udziału...
Dawid Wildstein
Ostatnia awantura z europosłanką Spurek, która na swoim koncie na portalu społecznościowym Twitter udostępniła obraz przedstawiający krowy w obozowych pasiakach i z gwiazdami Dawida, może wydawać się sama w sobie dość nieistotna.  Nieistotna, ot kolejna kompromitacja i tak dość kuriozalnej pani polityk. Można się właściwie pośmiać z ironii losu, gdy lewicy obrywa się jej własną bronią i sama zostaje napiętnowana jako antysemicka. Niestety, problem jest poważniejszy. Takich Spurek są „miliony”. I pokazują one bardzo niebezpieczną, trwającą już wiele lat, tendencję obecną na coraz bardziej lewicowych salonach Europy. Szoah krów? Zacznijmy od tego, że prowokacja Spurek jest dość głupia. Na poziomie samego zdrowego rozsądku. Niezależnie od tego, co sądzimy o przemysłowej hodowli...
Dawid Wildstein
Awantura o Sąd Najwyższy znów pokazała, jak daleko nam do standardów europejskich. A właściwie nie tyle nam, ile naszej opozycji. Ta udowodniła, po raz kolejny, że działa w myśl zasady: po nas choćby potop. To właśnie różni nas od Zachodu.    Tam partie, które stracą władzę, niezależnie od ostrości retoryki, ataków na aktualne władze, istnieją jednak w obrębie jednej wspólnoty politycznej i cechuje je w związku z tym świadomość państwa. Tego, kolokwialnie rzecz ujmując, że walka o kontrolę nad krajem może być jak najostrzejsza, ale w jej efekcie nadal musi być co kontrolować – inaczej po co cała ta awantura? A u nas? Sąd Najwyższy, we współpracy z PO, zdecydował się na pełen paraliż państwa w imię zachowania swoich wpływów. Wysłał jasny sygnał – jeżeli nie będziemy mieli...
Dawid Wildstein
W reakcji na mocne i prawdziwe przemówienie naszego prezydenta („Tak, tu jest Unia, ale przede wszystkim tu jest Polska”) najważniejsi politycy PO stwierdzili – to jest moment wyjścia Polski z UE.  Wtórowali im ich funkcjonariusze medialni. Szczególnie zawzięcie robił to redaktor „GW” Wroński, który jako argument dodatkowy za planowanym przez PiS „polexitem” przytoczył wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nic dziwnego. Znajdował się tam zestaw wypowiedzi, które musiały być dla redaktora z „Wyborczej” wstrząsem. Na przykład: „Polska powinna być wolna”, „Polska powinna być suwerenna”, „Decydować powinien naród”. Przynajmniej to środowisko jest w tej kwestii uczciwe. Tak „GW” i PO szczerze pokazują, jak widzą nasze bycie w UE. Mamy być po prostu… szmatą. Ale jest w tym jeszcze jeden...

Pages