Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Jak już wielokrotnie pisałem, jest jedna rzecz, za którą szanuję Platformę. Chodzi o ich uczciwość. Wiecie Państwo, oni nie bardzo udają. Mam wrażenie, że ich styl działania charakteryzuje jednak slogan „kawa na ławę”, szczerość, nie ma udawania. Przykład? Jedynki do europarlamentu. Myślałem – po kilku latach dostawania po głowie, po kolejnych wtopach i skandalach – może zmienią swoją praktykę polityczną? Przecież po kolejnych ciamajdanach, donosach na Polskę, postulatach, aby na własne państwo nakładać sankcje i tak dalej, dość wyraźnie widać w sondażach, że Polacy tego nie lubią. Ale nie. Platforma jest konsekwentna. Więc kogo mamy jako „wunderwaffe” PO? Janusza Lewandowskiego. I już możemy dokładnie przewidzieć, co oznaczać będzie obecność Platformy Obywatelskiej w przyszłym...
Dawid Wildstein
Kilka wydarzeń z ostatnich dni. Dość znany pisarz skomentował niezgodę Zofii Klepackiej na postulaty LGBT słowami: brunatne szambo, które nas otacza. Przy okazji zarzucił też Klepackiej dostosowywanie swoich poglądów do oczekiwań władzy. Nazwisko typa niewarte wspomnienia. Taki typ, który wie, co i kiedy napisać, żeby jego towarzystwo było zadowolone. Jego prawo. Mnie zaskoczyło, że nie wstydzi się on „firmować” tych wyzwisk własnym nazwiskiem, nie wstydzi się tak ostentacyjnie kłamać (każdy, kto sprawdzi biografię Klepackiej, wie, że od lat ma te same poglądy). Widać, jak typ czuje się pewnie. Trzymając się LGBT – przeglądałem reakcje „liberalnego” i „lewicowego” salonu na ostatnie pomysły Trzaskowskiego i Rabieja. Największą radość wywoływały w nich nawet nie kwestie ideologiczne,...
Dawid Wildstein
Ostatni weekend otworzył kolejny rozdział krwiożerczego, polskiego antysemityzmu. Tym razem sama francuska minister wstrząśnięta faktem, że Polacy, którym nie podoba się oskarżanie całego narodu polskiego o Zagładę (przy jednoczesnym wybielaniu Niemców i tych, którzy z nimi kolaborowali), wystosowała żądanie do Gowina, by zajął się polskimi antysemitami, którzy przeszkadzają Grossom i innym Grabowskim wygłaszać swoje brednie na paryskich konferencjach. Przyznam, że tym razem udało się mnie zaskoczyć. Hipokryzja Zachodu to rzecz nagminna. Niemniej nie sądziłem, że minister kraju, w którym antysemityzm jest realnym problemem, ośmieli się oskarżać Polskę. Francja to kraj, w którym ataki na społeczność żydowską są codziennością. Dewastacja synagog i cmentarzy, przemoc wobec konkretnych...
Dawid Wildstein
Ostatnie zachowania prominentnych polityków Izraela są po prostu skandaliczne. Obraźliwe, nieprawdziwe, agresywne... Co więcej – są w jakimś sensie ponurym zwycięstwem Hitlera zza grobu, który mógłby się tylko cieszyć, patrząc na tę całą awanturę. Niemniej warto też zauważyć pozytywne elementy, które ujawniły się podczas tego kryzysu. Są to stanowcza i bardzo ostra, idąca na przekór kłamstwom Katza, reakcja środowisk żydowskich – i zagranicznych, i polskich, i izraelskich. Jest to także twarda postawa polskiego rządu. Trzeba też zwrócić uwagę na kilka spraw. Po pierwsze, polityk izraelski to nie cały Izrael. Prosty przykład – czy każdy Polak odpowiada za wyczyny Tuska czy Schetyny? Po drugie, Izrael to nie całość Żydów. Jedno jednak jest pewne. Tego typu zachowania świadczą o tym, że...
Dawid Wildstein
Patrząc na pogrzeb Jana Olszewskiego, ciężko nie myśleć o drodze, jaką musiał przejść ten człowiek. W tym o dniach, w których obalono jego rząd. Ciężko też nie myśleć o scenach z filmu „Nocna zmiana”. Ze słynną kwestią Donalda Tuska: „Policzmy głosy”. Mam oczywiście świadomość, jakie ryzyko niesie gdybanie „a co by było, gdyby?”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że gdyby wtedy udało się utrzymać władzę Janowi Olszewskiemu, niektóre patologie, jakie do dziś trawią nasze państwo, mogłyby zostać zduszone w zarodku. Nigdy się już tego nie dowiemy. I podobnie jak ze snuciem wizji alternatyw w historii, warto uważać z analogiami historycznymi i szukaniem punktów stycznych między wydarzeniami oddalonymi od siebie o wiele lat. Tylko znów – wrażenie pewnych podobieństw między tym co teraz a...
Dawid Wildstein
Okrągły Stół. Data i termin, które część prawicy doprowadzają do furii. Zupełnie niesłusznie. Więcej. Gdy my jako prawica alergicznie reagujemy na samo wspomnienie tego momentu, de facto dajemy wciągnąć się w postkomuszą wizję dziejów. Ale od początku. Bitwa pod Grunwaldem albo pod Wiedniem. Wielkie zwycięstwo? Tak. Powód do dumy narodowej? Tak. A w ostatecznym rozrachunku – czy faktycznie te zwycięstwa zostały przez Polskę we właściwy sposób wykorzystane? Delikatnie mówiąc – nie bardzo. Kolokwialnie rzecz ujmując, można było z nich wycisnąć zapewne więcej. Przy wszystkich różnicach momentu historycznego sprawa z Okrągłym Stołem była podobna. To było wycofanie się komunistów. Może taktyczne i zaplanowane, ale otworzyło ono znacząco większą przestrzeń wolności niż ta, która była dana...
Dawid Wildstein
Wydaje się, że z kapiszona „Wyborczej” (zwanego szumnie taśmami Kaczyńskiego) można się tylko śmiać. Nie dość, że zrobili ze swoich czytelników kompletnych idiotów (co skądinąd jest ich standardem), to jeszcze za darmo wsparli sprzedaż fatalnego gniota spłodzonego przez Lisa, na wyrost nazywanego książką. Mieli pokazać prezesa Prawa i Sprawiedliwości jako demona zła? Zamiast tego udowodnili, że w przeciwieństwie do jego konkurentów politycznych jest on uczciwym człowiekiem, więcej – sprawnym prawnikiem, a także osobą znającą się na interesach. Funkcjonariusze medialni PO z dumą oświadczyli, że obalili kłamstwo o tym, że Kaczyński jest ekonomicznym ignorantem bez wiedzy i konta? Tylko zapomnieli przy tym dodać, że sami to kłamstwo stworzyli, byle tylko zohydzić swojego głównego...
Dawid Wildstein
Pozwolę sobie przytoczyć niegłupią wypowiedź Rogera Scrutona na temat tzw. mowy nienawiści. Jest bardzo adekwatna także do tego, co obecnie dzieje się w Polsce. Otóż uważa on tzw. walkę z mową nienawiści za przypisywanie własnej nienawiści swoim oponentom. Ta pełna hipokryzji sytuacja, gdy ci, którzy piętnują pewne zjawiska, jednocześnie są ich głównymi twórcami czy wręcz beneficjentami, dotyczy nie tylko wspomnianej „nienawiści”. Podobnie jest przy okazji awantury o rozdział władzy i Kościoła. Tak naprawdę ci, którzy najgłośniej wołają, by zakończyć „sojusz ołtarza z tronem”, właśnie o tym sojuszu marzą. O tym, by Kościół i religia stały się jednością z władzą, z państwem. Oczywiście tylko pod warunkiem, że to oni będą rządzić. Stąd zachwyt swego czasu nad ks. Sową, nad bp. Pieronkiem...
Dawid Wildstein
Adamowicz był uczestnikiem polsko-polskiego sporu. Czasem bardzo aktywnym. Co do jego działalności politycznej można mieć szereg jak najbardziej uzasadnionych zastrzeżeń. Więcej – można uznać jego prezydenturę w Gdańsku za zły czas dla tego miasta. Tyle że w obliczu jego śmierci są to sprawy drugorzędne. Ten atak na demokratycznie wybranego kandydata, głosami większości wyborców z Gdańska, był atakiem na państwo. Czyli, de facto, na nas wszystkich. Na nasz kraj, na nasze wartości. I dlatego to państwo, jego instytucje i przedstawiciele są w stanie jako jedyne stworzyć przestrzeń, w której wspólnota obywateli pokaże swój sprzeciw wobec tego barbarzyństwa i tym samym uczci pamięć o ofierze. Niestety, czołowi politycy PO oraz ich media odrzuciły taką możliwość. Można to nawet w pewnym...
Dawid Wildstein
Sekty organizują się wokół najróżniejszych wierzeń. Niektóre wierzą w reptilian, inne w wielki spisek światowych rządów i przybyszów z Marsa. Jeszcze inne w to, że Chrystus był kosmitą. Czasem ziemia jest dla nich płaska, innym razem pełna robotów albo jaszczurów udających ludzi (to może prawda?). Adresaci modłów członków danej sekty też bywają „specyficzni”. Może to być Aetherius, „kosmiczny mistrz” z Wenus, wielka matka Gaia, szare ludziki z kosmosu, Wielka Bogini albo odpowiednio cwany przywódca, który odkrył w sobie 234. reinkarnację Buddy, Mahometa i Chrystusa. Do tego panteonu dołączyło kolejne bóstwo – Donald Tusk. Jak widać, paleta wierzeń jest wyjątkowo bogata. Są jednak elementy, które ich łączą. Jednym z najważniejszych jest ciągłe utrzymywanie swoich wyznawców w wierze...
Dawid Wildstein
Weszliśmy w 2019 rok. I nie będzie on zwykły. Już poprzedni był wyjątkowo ciekawy. Podczas gdy w Polsce upadała demokracja, państwo i nie wiadomo co jeszcze, cała reszta Europy rozkwitała. Czego tam nie było! Zamachy, terroryzm, stan wyjątkowy, masowe protesty, demonstracje z ofiarami śmiertelnymi, radykalny wzrost zagrożenia gangami i – szerzej – zorganizowaną przestępczością, kryzysy gospodarcze, płonące podczas zamieszek stolice, afery za aferami. Faktycznie na tym tle Polska wypadała blado, nawet powtórki ciamajdanu nie mieliśmy. Co najwyżej odgrzewane kotlety z taśm, wafelkowi naziści oraz znikające miliony, które dojrzał Giertych. Polska znów pokazała, jak daleko jej do Europy. Gdyby tak chociaż jeden mały wybuch. Więc zły był to rok dla naszego państwa. I oby następny był...
Dawid Wildstein
Świąteczny numer, Wigilia i te sprawy. Zwierzęta ludzkim głosem, więc i ja spróbuję napisać coś na poważniej i możliwie mało o polityce. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, Drodzy Czytelnicy. Jest taki wiersz Eliota o „obchodzeniu choinki”. Do znudzenia przywoływany w te dni, ale rzeczywiście piękny. Pozwolicie Państwo, że przytoczę fragment. „Choinkę się obchodzi na różne sposoby, \ Lecz kilka z nich można pominąć: \ Ten stadny, opieszały, obliczony na zysk, \ Knajpiany (te lokale otwarte do północy) \ No i wreszcie dziecinny – jeśli nie jest to ten, \ Że płomyk świeczki to gwiazda, a pozłacany anioł \ Z rozpostartymi skrzydłami na samym czubku choinki \ Nie jest żadną ozdobą, lecz prawdziwym aniołem”. Pomyślałem o tym wierszu, gdy wybuchła awantura na temat Bożego Narodzenia wywołana...
Dawid Wildstein
W ostatnich dniach stała się rzecz niemożliwa. Moja pogarda dla Lecha Wałęsy jeszcze wzrosła. Najpierw jego plugawe odzywki w kontekście procesu z Jarosławem Kaczyńskim. Potem hucpa z pogrzebem Busha. Wpierw błagania o podrzutkę samolotem do Stanów Zjednoczonych, a następnie makabryczne szopki (zważywszy, że tłem była śmierć człowieka, dodatkowo wielkiego przyjaciela Polski) i pajacowanie z koszulką. Czy można upaść niżej? Poza tym Wałęsa po raz kolejny nie tylko sam się zbłaźnił, ale przez niego zbłaźnił się także nasz kraj na oczach całego świata. Rozmawiałem niedawno z kolegą z USA z kręgów konserwatywnych. U nich opinia jest jedna i powszechna – potworna żenada. Pogrzeb to nie miejsce na takie hucpy. A tu się okazuje, że Polacy są sto lat za cywilizacją i tych prostych prawd nie...
Dawid Wildstein
W Paryżu kolejny dzień trwają zamieszki. Już 65 osób rannych, a policja nie ma oporów przed katowaniem demonstrujących. Coś czuję, że Bruksela zaraz wezwie na pomoc Ludmiłę Kozłowską wraz z jej kolegami z totalnej opozycji, żeby tym razem w Europarlamencie poopowiadali o tym, jak w Polsce jest źle. Ale póki ta odsiecz jeszcze nie nadeszła, nasze KODziarstwo musi zadowolić się Rogerem Watersem. Ten wielki muzyk, a jednocześnie kompletny kretyn, tym razem gdzieś w Meksyku uznał, że podczas koncertu wezwie świat do czynnego oporu wobec reżimu Kaczyńskiego. Zaciekawiony, przypomniałem sobie, jakie ma poglądy polityczne Roger Waters, i szczęka mi opadła. KOD i totalni są zadowoleni, że ich antypisową paranoję poparł komunista, polityczny ignorant, antysemita i po prostu kompletny dureń. Typ...
Dawid Wildstein
Bartoszewski miał rację. Kto by pomyślał. Zawsze wydawało mi się, że nigdy nie zgodzę się na tak radykalne określenie ludzi działających w polskiej przestrzeni publicznej, pomyliłem się. Bo ostatnio czytam obrzydliwe wynurzenia Nurowskiej, żeby obić komuś ryj. Słucham pełnych chamstwa i jadu bredni Wałęsy o Kaczyńskim, patrzę na nagonkę PO i jej dziennikarzy na Kałużę i jego rodzinę. No i myślę – tu trzeba użyć słów Bartoszewskiego. To jest po prostu bydło. Pytanie, na ile to nowa jakość? Trochę jest. Bo oczywiście można to nazwać powtórką Palikota. Tyle że PO kiedyś udawała, iż ona i Palikot to osobne twory. Dziś jedzie po bandzie. Ma w tym swój konkretny cel. Na przykład Kałuża. Nagonka na niego i jego rodzinę ze strony polityków PO i ich dziennikarzy wydaje się wręcz szalona. Ale...
Dawid Wildstein
Postawny, dobrze ubrany mężczyzna. Siedzę obok niego w hotelowym barze. Typ zamawia drogie alkohole. Jednocześnie coś w jego wyglądzie mi zgrzyta. Po chwili wiem już co. Tandetna bransoletka, wyglądająca tak, jakby wygrał ją w jakimś nadmorskim karaoke, złożona z literek, które tworzą napis „konstytucja”. W pierwszym odruchu pomyślałem: „Co za pajac”. Ale przyjrzałem mu się bliżej. Smutny, zmęczony. Z zafrasowaną miną. Pije taki dobry alkohol, ale jakby mu to nie smakowało. Pewnie myśli o tym, jak łamana jest konstytucja. Albo właśnie przeczytał o tym, jak Unia Europejska trzeszczy w posadach, a kryzys goni kryzys. Boi się, że i w niego, i w jego pensje może to uderzyć. A to wszystko oczywiście wina PiS-u, faszystów, nazistów, kosmitów i reptilian (oczywiście prawicowych), bo przecież...
Dawid Wildstein
Wszystko się przyda, byle mieć pretekst, żeby napluć na własny kraj i obrazić własny naród. Teraz najmodniejszym wyzwiskiem jest oczywiście „faszysta”. No, ale co zrobić, gdy tych faszystów nie ma? Trzeba ich stworzyć bądź wygrzebać z jakichś podziemi, a następnie sprowokować. Zwłaszcza że zapotrzebowanie jest gigantyczne. Cała Europa łaknie jak kania dżdżu polskiego faszyzmu. W Unii kryzys goni kryzys, rządy największych reprezentantów status quo tracą poparcie, dodatkowo okazuje się, że wielcy obrońcy wartości, tacy jak Macron i Merkel, bez krępacji paktują ze zbrodniarzami pokroju Erdoğana czy Putina. Dodatkowo wszelkie możliwe badania wskazują, że na tle takich państw jak Niemcy czy Francja w Polsce właściwie nie ma aktów nienawiści rasowej. Jest ogólnie niezbyt przyjemnie. Tylko...
Dawid Wildstein
Prawdę mówiąc, nie bardzo mnie interesuje, jak i czy w ogóle Agnieszka Holland patrzy w lustro. Co najwyżej ciekawi mnie, jak można łączyć realny, wręcz bezdyskusyjny talent z takim zezwierzęceniem uczuć. Bo jedno jest pewne – po ostatnim ataku Agnieszki Holland na nielubianych przez nią polityków, gdzie „argumentem” przeciw nim miał być fakt, że ich rodzice zginęli tragicznie, nikt, kto postrzega siebie jako wychowanego w wartościach zachodniej cywilizacji, nie powinien podać jej ręki. Mówię oczywiście o jej wypowiedzi, w której określiła Małgorzatę Wassermann i Kacpra Płażyńskiego pogardliwymi (w jej mniemaniu) słowami: „smoleńskie dzieci”. Stopień chamstwa i nienawiści, który pozwala kpić z przeciwników poprzez odwołanie się do tragicznej śmierci ich bliskich, spokojnie można nazwać...
Dawid Wildstein
PO z PSL-em dostały łomot w samorządowych, więc zgrana armia polityków, autorytetów i funkcjonariuszy medialnych ruszyła tłumaczyć swojemu elektoratowi, jak to możliwe. Kolejne ich mądrości można sprowadzić do jednego, przeciągłego jęku: Boże, jak mamy z tymi chamami wytrzymać? Różne przybierał ów ton formy – od bardziej subtelnego po tępe walenie cepem po głowie – jak Rabiej zachwycający się miejskim powietrzem, które „czyni wolnym”, czy Lubnauer opowiadająca, że głosowanie na PiS to objaw zacofania. Na wyżyny jednak wspiął się jakiś dureń z TVN-owskiego „Szkła kontaktowego”, który zdołał powiązać głosowanie na PO z większą ilością połączeń PKP. No ale jakie jest PO, każdy wie. Pogarda, poczucie niczym nieusprawiedliwionej wyższości oraz brak hamulców w obrażaniu rodaków. To od lat...
Dawid Wildstein
Gdy piszę te słowa, nie są jeszcze znane wyniki wyborów samorządowych. Wszystko jednak wskazuje na mocne zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w skali całego kraju. Niemniej już teraz widać, że w kilku miastach bastionach Platforma Obywatelska może liczyć jeśli nawet nie na pełne zwycięstwo, to bardzo mocny wynik. Weźmy dwa najbardziej oczywiste przykłady – Łódź i Warszawa. Gdy spojrzymy na tamtejszych kandydatów Platformy Obywatelskiej, dreszcze przechodzą po plecach. I ciężko się nie zastanowić, co też siedzi w głowach tych tak uwielbianych przez PO „młodych, wykształconych, z wielkich miast” (którzy ad vocem najczęściej nie są ani zbyt młodzi, ani zbyt wykształceni, spełniając tylko ostatni warunek swojej nazwy). Przykład Warszawy jest tu najmocniejszy. Nawet przyjmując najłagodniejszą...
Dawid Wildstein
Jestem zmuszony stanąć w obronie Stanisława Michalkiewicza. Nie myślałem, przyznam szczerze, że kiedykolwiek to nastąpi – delikatnie rzecz ujmując, daleko mi do poglądów tego publicysty. Ale ostatnio wylano na niego kubeł pomyj opartych na chamskim fejk newsie. Wystarczyło przejrzeć nagłówki mediów i telewizji, które same siebie nazywają bądź to liberalnymi, bądź lewackimi. Oskarżono Michalkiewicza o to, że zwyzywał od prostytutek ofiarę przestępstwa, zgwałconą przez księdza dziewczynę, która dostała milionowe odszkodowanie. Nic takiego nie powiedział. Faktycznie użył tych słów, ale w kontekście kobiet, które teraz mogą po takim precedensie usiłować wyłudzić pieniądze. Z taką tezą można się zgadzać bądź nie, można ją uznać za oburzającą – ale nie jest ona słowami, o które został...
Dawid Wildstein
Oto moje świadectwo. Ciemno było i ponuro. Wiatr jęczał. Las stawał się coraz bardziej gęsty. Ptaki umilkły, w zaroślach słychać było niepokojące trzaski, a czasem krótki, urwany pisk, jakby coś małego i niewinnego zakończyło właśnie swój żywot. Było coraz zimniej. Nie pamiętałam, co tam robię. Wieczór zaczynał się tak miło. Ciepłe światło knajpy w centrum Warszawy. Brałam do ust kieliszek wina. A potem... błysk i ciemność. I byłam już tu. Sama, wśród ciemnych drzew, włóczących się nisko mgieł, zawodzącej wichury. Wciągnęłam mocno powietrze w nozdrza. Wilgoć, pleśń, butwiejące drzewo. Tak pachnie Polska B. Tak pachnie PiS i śmierć demokracji. Nie czułam strachu. Wiedziałam, że ten dzień nadejdzie. Że reżim mnie dopadnie. „Tfu” – aż splunęłam z wściekłości. I wtedy to się stało. Zawyła...
Dawid Wildstein
Wiecie, za co uwielbiam ich chamstwo? Za to, że dzięki niemu prędzej czy później zawsze pokażą swoją prawdziwą twarz. Mogą się krygować, pozować na intelektualistów i liberałów, mogą udawać Europejczyków i elitę z Brukseli, a i tak wylezie z nich ich prawdziwa natura. Dobrym przykładem jest tu niejaki Sadurski, niegdysiejszy autorytet Platformy, który wychynął ostatnio z niebytu. O ile kiedyś jego wypowiedzi posiadały jakąś treść (nawet jeżeli używane w złej wierze i do złych celów), o tyle teraz jest to po prostu strumień inwektyw i kloacznego humoru, którego powstydziłby się zapewne menel spod budki. Żenada osiągnęła już taki poziom, że nawet zwolennicy tego typa często z zawstydzeniem obserwują jego kolejne pomysły. I tak to się kręci. Może Sadurski pozować na intelektualistę i...
Dawid Wildstein
„Uwaga, kolejny alert w sprawie faszystowskiego stylu myślenia! Wmawianie ludziom, że jakaś grupa społeczna nienawidzi ojczyzny, a więc nienawidzi dobra wspólnego, i przedstawianie tej grupy jako wrogów ludu, to stare motywy myślenia faszystowskiego”. Taką mądrość wydobył z siebie niejaki prof. Matczak. Kojarzycie go, Państwo? Taka trochę mądrzejsza wersja Rzeplińskiego i Gersdorf, gwiazda „GW” i innych TVN-ów tłumacząca w mediach, czemu PiS to zło, a PO – zbawienie. O co w tym wypadku konkretnie Matczakowi chodzi? O wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że część sędziów cierpi na ojkofobię i odrzuca w związku z tym myślenie o dobru wspólnym, o narodzie, a jednocześnie cechuje ich niechęć wobec polskiej wspólnoty, uczuć takich jak patriotyzm. Przy okazji chciałbym napisać, że ciężko mi się...
Dawid Wildstein
Europa Zachodnia kwitnie. Także jej wolności. Jeszcze niedawno w Hiszpanii katowali demonstrujących, a polityków opozycji aresztowali. W Niemczech biją ekologów, islamiści wyją na ulicach: „Śmierć Żydom”, imamowie nawołują do nienawiści, w mediach trwa cenzura niewygodnych dla państwa informacji.   We Francji ogólny burdel i afery. Ale niestety wciąż pozostał problem Polski, której niedorośli do demokracji obywatele ośmielili się wybrać nie dość proniemiecki rząd. Na szczęście jest Ludmiła Kozłowska z FOD, której Niemcy dali wizę, aby mogła opowiedzieć w Bundestagu o tym, jak w Polsce jest źle. Warto zauważyć, że pani Ludmiła przedstawiana jest przez swoich zwolenników jako heros walki z Rosją. Nic więc dziwnego, że nadaje na Polskę w stolicy państwa, które robi dobrze...
Dawid Wildstein
„Gazeta Wyborcza” ogłosiła newsa. I, jak to zazwyczaj u niej bywa, news w godzinę okazał się fejkiem. Tym razem chodziło o tajną zmowę PiS i Kościoła, mającą na celu wykreślenie z rejestru pedofilów księży. Kłamstwo? Tak. Ale udało się „GW” sprowokować kilkugodzinny wylew najbardziej prymitywnego antyklerykalizmu. Zapewne tylko o to chodziło.    Warto jednak zauważyć, że temat pedofili w Kościele regularnie wraca. I trzeba się nad tym pochylić. Rzeczywistość nigdy nie jest idealna. Zło zawsze znajdzie dla siebie miejsce. Czy Kościół jest wolny od pedofili? Niestety nie. Tak jak nie jest wolny od korupcji, złodziei itd. Dokładnie tak jak każda instytucja tego świata. Warto tylko znać proporcje. Niegdyś pewien kapłan dobrze to skomentował. Księża są jak samoloty – mówi się...
Dawid Wildstein
Jak zwykle na przełomie sierpnia i września powraca spór o Wałęsę a wraz nim o Bolka. Bywa, że doprowadza to do zabawnych sytuacji. Na przykład młody dziennikarz Onetu w odezwie pełnej egzaltacji poprosił bliżej nieokreśloną (zapewne prawicową) grupę ludzi, by „zanim krzykniecie Bolek, zróbcie chociaż promil tego, co Wałęsa zrobił dla Polski”. Całkiem zabawna za tym stoi logika, prawdziwie Michnikowa (a miałem już nadzieję, że to obciach wśród młodzieży). Bo właściwie czemu to dokonania Wałęsy miałyby determinować to, czy był Bolkiem czy nie. To raczej kwestia tego, czy pisał donosy i brał za to pieniądze, czy też tego nie robił. Ale jak widać, dla Onetu fakty to sprawa drugorzędna. Pomyślałem jednak, że spróbuję potraktować odezwę dziennikarza poważnie. Więc odpowiedź brzmi:...
Dawid Wildstein
Niedawno doszło do oficjalnego już zbliżenia Putin–Merkel. I to w najważniejszej dla polskiej suwerenności kwestii, czyli europejskiej polityce energetycznej. Zbliżenia skrajnie dla nas niekorzystnego, czyli w sprawie Nord Stream 2. I co na totalna opozycja? W końcu Berlin to dla nich najważniejszy partner. Przejrzałem profile twitterowe kilku posłów PO. A tam ciągłe uderzanie w USA i Trumpa oraz w polski rząd na arenie międzynarodowej, jednocześnie przy zupełnym milczeniu w kwestii realnego zbliżenia niemiecko-rosyjskiego. Oj, Putin musi lubić taką narrację. Nawet bardzo. Z tego wszystkiego można wysnuć jeden ponury wniosek. Antyrosyjskość totalnej i jej wyznawców właściwie nie istnieje. Gdy przychodzi „sprawdzam”, gdy zaczynają się rozgrywki międzynarodowe, mające wpływ na...
Dawid Wildstein
Żakowski prawdę nam powie. Oczywiście przypadkiem, niechcący, ot – „błąd w sztuce”. Ale też jest to zjawisko tak niesłychanie rzadkie, że warto je odnotować dla potomności. Otóż w przypływie szczerości i ewidentnego wzmożenia emocjonalnego Żakowski w rozmowie z Rafałem Trzaskowskim wyrzucił niespodziewanie swoje zdanie o aferze reprywatyzacyjnej, w którą „wpieprzył nas PiS”. I pomyślałem sobie, że jest to absolutnie prawdziwe stwierdzenie. Ba, że można je rozciągnąć. Bo Prawo i Sprawiedliwość, używając języka czerskiego redaktora, wpieprzyło nas w bardzo wiele rzeczy. Wymieńmy tylko niektóre z nich. PiS wpieprzył nas w katastrofę smoleńską. A przecież tak miło jeździło się do Putina i do niego tuliło. Tak miło pluło się na pamięć o ofiarach tej tragedii, chowało się je w niewłaściwych...
Dawid Wildstein
Jadąc autobusem komunikacji miejskiej w Warszawie, zostałem uraczony przez znajdujące się w nim ekrany sielskim obrazkiem. Hanna Gronkiewicz-Waltz z troskliwym uśmiechem kochającej córki tuliła się do starszej kobiety – jednej z bohaterek Powstania Warszawskiego. Podpis pod ujęciem brzmiał jakoś tak: „Nasz wspaniały ratusz zajmuje się bohaterami” itd. Pomyślałem, że dużo prawdziwszym obrazkiem pokazującym, jak naprawdę wygląda twarz ekipy, która od lat rządzi Warszawą, byłaby Gronkiewicz-Waltz tuląca się do… morderców Jolanty Brzeskiej. Nadal pozostających na wolności, nadal bezkarnych. Po miesiącach prac komisji reprywatyzacyjnej, śledztw – zarówno dziennikarzy, jak i obywateli – jest już dla wszystkich jasne, a i nawet już sami oskarżeni nie bardzo się z tym kryją, że lata rządów tzw...
Dawid Wildstein
Wojna o Sąd Najwyższy staje się coraz ostrzejsza. Już nawet sam SN przyznaje, że w walce o zachowanie dotychczasowego składu osobowego posunął się tak daleko w interpretacji prawa, iż de facto stworzył je na nowo. Tym samym łamiąc stare prawo. Oczywiście zaraz może paść zarzut – przecież to wszystko zaczął PiS, łamiąc zasadę trójpodziału władzy i usiłując zmienić zasady funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Faktycznie, trójpodział władzy jest bardzo ważnym elementem każdej demokracji. Ale jednocześnie każda reforma wymiaru sprawiedliwości musi ten podział zaburzać, ponieważ uznanie konieczności zmian zawiera także tezę, że patologie są tak mocne, iż instytucje same sobie z nimi nie poradzą. A wiara, że wymiar sprawiedliwości jest ostatecznie i w sposób odwieczny idealny, jest nie...
Dawid Wildstein
Zmarła Kora. O jej poglądach i afiliacjach środowiskowych czy politycznych można wiele mówić, ale niezależnie od naszych sympatii czy antypatii, była to wspaniała artystka, która głęboko naznaczyła polską scenę muzyczną. I dla wielu z nas jej piosenki były towarzyszami dzieciństwa, młodości. Za to należy się Korze szacunek. Dlatego ze smutkiem i jednak ze zdziwieniem (jak to jest, drodzy Czytelnicy, że w tym całym syfie, który jest udziałem totalnych, oni wciąż i wciąż sięgają dna, by potem zaskoczyć nas pukaniem od spodu?) obserwowałem to, co wyczyniają nad jej trumną politycy i „autorytety” związane z totalną opozycją. Można powiedzieć, że okazali się totalnymi hienami. Od razu zaczęli robić na śmierci Kory politykę. Nawet jednego dnia nie odczekali. Przyznam szczerze, że to tempo...
Dawid Wildstein
Niby wszystko to zabawne. Bo jak ich traktować poważnie? Klauny przemycające bojówkarzy w bagażnikach. Idioci bazgrolący sprejem po elewacji Sejmu, akty wandalizmu na jego terenie. Wyliczać dalej? Groteskowe posłanki czy (wybaczcie szczerość) ewidentnie pijani bądź naćpani posłowie odmieniający przez wszystkie przypadki słowa: „nazizm”, „faszyzm”, „konstytucja”. Nie można nie wspomnieć o morderczym toi toiu, który dokonał nieudanego zamachu terrorystycznego na posła Brejzę, oraz o naszej ekspertce od historii, a zwłaszcza od konstytucji – to prawdziwy mózg ostateczny totalnej opozycji – czyli Kindze Gajewskiej. Zresztą widzieliśmy to już wcześniej, podczas ciamajdanu i puczu żenady. Oni są po prostu konsekwentni w byciu cyrkowymi pajacami. Tyle że po zdrowym śmiechu z tej groteski...
Dawid Wildstein
Platon uczył mnie elfickiego języka. Był surowy i brodaty, ale z jego słów przebijała szorstka czułość. Pamiętam, gdy jedliśmy ostrygi (z Bretanii – N12) i wpadła Arendt z kawiorem z żółwia. To była kawiarnia w Wiedniu. Wiecie. Tam, gdzie Roth. Ten Roth. Pisał swoje opowiadanie o karle. Nie o Kaczyńskim. Hi, hi. No i Hanka (tak ją nazwaliśmy)... O co chodzi? To oczywiście kpina z Rafała Trzaskowskiego i jego wypocin na Facebooku, w których opowiada o tym, jak Bronisław Geremek uczył go cywilizacji europejskiej. Nie czytaliście Państwo? Mniej więcej styl tego, co napisałem na początku. Serio. Nie tyle egzaltacja, ile raczej potworna bucerka. Aż się chce zapytać, czy Geremek uczył go też mrożenia funduszy dla Polski w budżecie Unii Europejskiej i zadawania się z HGW oraz jej kolegami od...
Dawid Wildstein
Politycy opozycji i usłużni dziennikarze prześcigają się w próbie udowodnienia, że wspólne wystąpienie Morawieckiego i Netanjahu to jednocześnie zupełnie nieistotny gest polityczny oraz ostateczny upadek nie tylko polskiej dyplomacji, lecz także Polski w ogóle. Obserwujemy też zaskakujące sojusze – na przykład okazuje się, jak to ładnie zauważył Piotr Gursztyn, że wspólnym językiem o zmianach w ustawie o IPN mówi izraelski instytut Yad Vashem oraz... polska skrajna prawica. W obu wypadkach są one postrzegane jako ostateczna katastrofa. Co nam pokazuje ten bełkot, jaki wylał się w tej sprawie? Sytuacja jest prosta. Fakt, że Netanjahu jest tak atakowany za tę deklarację, pokazuje, jak wielkim jest ona sukcesem Polski. Słowa o winie Niemiec, o antypolonizmie oraz o polskich Żydach mogą...
Dawid Wildstein
Wdałem się ostatnio w publiczną (na Twitterze) dyskusję z dziennikarzami „GW”. Ci zaczęli mnie przekonywać, że aktualnie w Polsce rządzi nazizm. Nie że PiS jest zły, szkodliwy czy nieskuteczny. Tu jeszcze jest możliwa polemika. Nie – oni de facto twierdzili, że Adolf Hitler dzierży władzę. Psychiatryk? Tak. Niewarte dyskusji? Tak. Ale jednocześnie zdałem sobie wtedy sprawę – jak większość moich znajomych, i lewicowych, i prawicowych – jak reaguję, gdy słyszę określenie „nazizm”. Ot, wzruszeniem ramion i pełnym politowania spojrzeniem. Do tego stopnia ta banda wariatów zużyła te odniesienia historyczne. Zresztą tak się ma rzecz nie tylko z kwestiami II wojny światowej. Ostatnio cały polski internet obiegły zdjęcia z zabawnymi komentarzami. Mieliśmy polskiego bramkarza z podpisem: „Jak...
Dawid Wildstein
Z „GW” jest jak z neonazistami czy neostalinistami. Niemniej nadal to, co sobą reprezentują, jest tak obrzydliwe i podłe, że nie powinniśmy tego bagatelizować. Co więcej, zaistniała pewna zbieżność między „GW” a wielbicielami Adolfa – i o tym będzie ten felieton. Neonaziole w większości zmądrzały. Minęły czasy ostentacyjnego wielbienia nazizmu. Zamiast tego zaczęło się niuansowanie. Że ten nazizm może nie był zbyt fajny, ale bez przesady. Że to wszystko czarna legenda, że Holocaust był nieznaczącym elementem bądź go w ogóle nie było. Taka postawa jest oczywiście piętnowana. Jest to próba zakłamania historii, relatywizacja potwornego zła, splunięcie na groby ofiar. W części krajów jest to penalizowane i nazywane kłamstwem oświęcimskim. A tymczasem okazuje się, że w Polsce wciąż są...
Dawid Wildstein
Na Krzysztofa Ziemca spadła fala krytyki za jego słowa sprzed pół roku o dziennikarzach. Najgłośniej darło się środowisko „Wyborczej”. Chyba ciężko wyobrazić sobie lepszy kabaret niż dziennikarzy „GW” ferujących wyroki o tym, kto jest niezależny i czym jest wolność słowa. Ale zostawmy tę kiepską komedię. Słowa Ziemca o kryzysie dziennikarstwa są prawdą. I tu swoje grzechy mają i lewa, i prawa strona. Kryzys ten nie jest zresztą polską specyfiką. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje na Zachodzie. Dziennikarze, w większości, uznali, że ich misją nie jest relacjonowanie rzeczywistości, ale jej tworzenie. Więcej – wyszli z założenia, że wolno im cenzurować prawdę, jeśli jej znajomość może przynieść niepożądane efekty. Ta pozycja quasi-bóstw widoczna jest szczególnie, gdy spojrzeć na...
Dawid Wildstein
O Nitrasie znów jest na chwilę głośno. Na posła została nałożona kolejna kara finansowa. Tym razem polityk Platformy Obywatelskiej dostał po kieszeni za chamskie wrzaski i ciągłe zakłócanie sejmowego wystąpienia premiera Morawieckiego. I tak sobie pomyślałem, czy to słuszna droga? Jasne. Tacy politycy robią z sejmu cyrk, a właściwie chlew, bo jednak cyrk wymaga i pewnych umiejętności, i żelaznej dyscypliny. Ale serio, co nam da ukaranie Nitrasa? Powiedzmy sobie szczerze. Ten Nitras to jak na poziom PO wyjątkowo nijaki typ. Może stąd ta jego furia i kompulsje? Jego koledzy z partii chociaż coś osiągnęli. Są sławni, mają się czym pochwalić. Brejza prawie zginął od niedopałka wrzuconego do klopa TOI TOI. Szczerba zdołał utknąć w kiblu i to tak widowiskowo, że pół Polski wciąż mu to...
Dawid Wildstein
Zacznijmy od Janiny Ochojskiej. Co kolejna jej wypowiedź, to głupsza. Agresywna. Pokazująca jej jednoznaczne polityczne sympatie oraz relacje towarzyskie. Sympatie kierowane – tu ciężko mieć jakiekolwiek wątpliwości – w stronę partii ludzi skorumpowanych, cynicznych, bywa, że i uwikłanych głęboko w struktury kryminalne. Tyle że... to nadal są tylko jej wypowiedzi. A warto zobaczyć resztę działalności jej oraz jej organizacji, czyli PAH-u. Jest to dzieło imponujące. Dzieło ratujące tysiącom życie. Dzieło, wybaczcie patetyzm, wypływające z dobroci serca, z chęci niesienia pomocy. Co mnie w tym kontekście obchodzą jej idiotyczne twitty? Jak to mówią, znaj proporcje. Po co o tym piszę? Bo ostatnio widzę falę krytyki Ochojskiej. Póki ta krytyka zatrzymuje się na poziomie negatywnej oceny...
Dawid Wildstein
Zwróciliście Państwo uwagę, jakie to wszystko łatwe? Jakie to tanie? Typ oskarżany o najpaskudniejsze rzeczy, w tym molestowanie seksualne i brutalne szykany, mające uciszyć ofiary, nagle napisze Twitta o obecnej władzy i już może robić za przykład nieskazitelnej cnoty – grzechy odpuszczone. Dalej. Przekręciarz od faktur wraz z handlarzem kobietami i związany z przestępcami czyściciel kamienic – wystarczy, że założą organizację, i już niech Armia Krajowa się schowa, oto prawdziwi bojownicy o wolność. Przygłupia celebrytka zapozuje z durną miną przy pomniku smoleńskim albo opisze swój przejazd tramwajem jako koszmar rodem z żydowskiego getta (im głupiej, tym lepiej!), i już staje się ekspertką od pojęć najważniejszych, ucieleśniającą w sobie Mariannę wiodącą lud na barykady. Jakiś...
Dawid Wildstein
„GW” prawdę ci powie o świecie. Dziwne to stwierdzenie. Ale ostatnie badania zlecone przez tę gazetę rzeczywiście pokazują coś bardzo ciekawego i prawdziwego o części Polski. „Wyborcza” zadała swoim czytelnikom pytanie, jak często czują dumę z bycia Polakiem, a jak często wstyd z tego powodu. I tak 85 proc. jej czytelników nie odczuwa dumy, a 78 proc. odczuwa często bądź bardzo często wstyd z tego powodu. Przy okazji – od razu nasuwa się pytanie, jak często Polacy są dumni z powodu istnienia „GW”, a jak często wstyd? Sądzę, że wyniki byłyby analogiczne. A czy jest sens zajmować się czytelnikami „GW”? Chyba tak, chociażby dlatego, że mimo systematycznie spadającej sprzedaży, dziennikarze i właściciele tego medium nadal posiadają kontakty i wpływy bez porównania większe, niż można byłoby...
Dawid Wildstein
Wykrzywione nienawiścią gęby. Wrzaski, agresja i wyzwiska. Przemoc. Farmazony i inni gangsterzy rzucający się na kobiety. Mazguła i jego kulturalne ścieżki zdrowia. Banda oszołomów próbująca uniemożliwić Kaczyńskiemu odwiedziny grobu jego brata. Handlarze ludzkim towarem fetowani jak bohaterowie walk o wolność. „Obywatele RP” nawołujący do starć z policją. Ich sympatyk opowiadający do kamery o tym, że „Lech Kaczyński w błocie to coś fantastycznego”. Idioci nawołujący do skoków z pomnika ofiar Tragedii Smoleńskiej... Długo można by wymieniać. To jest jedna z twarzy totalnej opozycji, ale chyba jej decydenci powoli poszli po rozum do głowy w obliczu spadających sondaży, więc starają się nam przedstawić teraz inne oblicze, co pokazał niedawny marsz wolności. Manifestacje, na które mogą...
Dawid Wildstein
W Polsce zawrzało z powodu wypowiedzi Stevena Fulopa, burmistrza Jersey City. Nic dziwnego. Najpierw osobnik ten zgodził się na zmianę lokalizacji pomnika pomordowanych w Katyniu, następnie, po reakcji władz polskich, jak najgorszy cham zwyzywał naszego marszałka Senatu od antysemitów, białych nacjonalistów i negacjonistów Zagłady. Sam Fulop to wyjątkowo nieprzyjemna persona. Ciągną się za nim różne oskarżenia, także o zbyt bliskie kontakty z deweloperami, którzy od lat ostrzyli sobie zęby na teren, na którym stoi pomnik Katyński. Demokrata, znany z chamskich odzywek. Zresztą wystarczy wejść na jego profil twitterowy, by dojść do wniosku, że polityk ten ma problem nie tylko z językiem, lecz także z właściwym formułowaniem myśli, coś w rodzaju permanentnej choroby filipińskiej. Być może...
Dawid Wildstein
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ciężko przeżyła wybór nowego przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, sędziego Leszka Mazura. Do tego stopnia, że tuż po głosowaniu uznała za stosowne opuścić posiedzenie Rady. Jak stwierdziła: „Chciałam zostawić tę Radę samą sobie”. Możemy więc się zastanowić, odnosząc się do wcześniejszych dokonań zarówno pani prezes, jak i jej przyjaciół ze środowiska sędziowskiego, skąd ten pospiech i emocje. Pierwsza przyczyna, jaka nasuwa się na myśl, to po prostu roztargnienie. Może więc Pani prezes przypomniało się, że zostawiła kuchenkę na gazie? Jednak chyba nie o roztargnienie chodzi. Sama Pani prezes tłumaczy się, że jej wyjście należy traktować jako formę obrony sędziowskiej niezależności i etosu. Biografia Pani prezes oraz jej...

Pages