Kultura

Tomasz Łysiak
Przedstawienie w reżyserii Roberta Carsena na deskach Teatro dell’Opera di Roma to kolejny przykład, jak luminarze światowej kultury usiłują dokonać manipulacji naszej zbiorowej świadomości przez wplatanie w dzieła artystyczne wątków przynależnych do sfery publicystyki czy sporów politycznych i światopoglądowych. Na scenie stalowe płoty z drucianej siatki. Wysokie na tyle, żeby nikt nie przeskoczył. Może jak na „homofobicznych Węgrzech”? Może jak w „strasznych Stanach Zjednoczonych” gdzie „potwór Trump” odgradza Amerykanów od Meksyku? Przed płotami wystraszeni ludzie. Imigranci. Patrzą na widza. Z kanału orkiestrowego bucha strumień dźwięków. Uwertura. Mozart. Gdy premiera dobiega końca, zrywa się huragan braw kulturalnej elity, dla której jasne jest, że sztuka powinna być wpleciona w...
I stał się cud [6/6 gwiazdek] Leonard Cohen, THANKS FOR THE DANCE, Columbia Leonard Cohen pożegnał się już ze swoimi słuchaczami niezwykłą płytą „You Want It Darker”. Nagrania, które ukazują się więc trzy lata po jego śmierci, można uznać za prawdziwy cud. Okazuje się, że po ostatniej sesji zostało kilka niewykorzystanych szkiców piosenek i zapisów wokali. Cudem jest także to, co z tymi nagraniami zrobił syn piosenkarza Adam Cohen. Zapraszając do studia wybitnych muzyków, m.in. wirtuoza gitary Javiera Masa, Richarda Parry’ego z Arcade Fire czy wokalistkę Laslie Feist, zamienił pozostawione przez ojca szkice w prawdziwe arcydzieła. Muzycy w mistrzowski sposób zakreślili tło dla zmęczonego chorobą, a jednocześnie emanującego niesamowitym ciepłem głosu Cohena.  ...
Marcin Wolski
Paweł Lisicki, na co dzień człowiek spokojny i zrównoważony, rozważny redaktor naczelny i cierpliwy panelista, w swych dziełach beletrystycznych uwielbia nas straszyć. Książka „Nowa wspaniała przyszłość” składa się z jednej mikropowieści i pary opowiadań – czy raczej powiastek filozoficznych. I o ile w powieści górę bierze Lisicki satyryk, o tyle w opowiadaniach dochodzi do głosu filozof, poruszający się w labiryncie między człowiekiem, Bogiem a szatanem. Cechą pisarstwa Lisickiego jest głęboki pesymizm, nawet gdy używa żartobliwych nazwisk i sytuacji. „Nowa wspaniała przyszłość” dzieje się w Polsce początku lat 20., w kraju, w którym wygrała Koalicja Europejska, a prezydentem został zdeklarowany homoseksualista. Przeciwnikom żyje się trudno, tym bardziej że siły, które doszły do...
Piękna historia. Z jednej strony ludzi, którzy zamiast kompetencji mają wielkie serca, a zamiast planu – nadzieję. Z drugiej chorzy na ciężkie odmiany autyzmu, którzy wymagają opieki non stop. Gdy byli dziećmi, było łatwiej. Gdy są już dorośli, samookaleczenia albo agresja wyrażana w stosunku do innych osób tworzą ogromną barierę dla opiekunów. Są „wyrzutkami społecznymi”. Najcięższych przypadków nie chce przyjąć żaden ośrodek opieki. Jest jednak miejsce, w którym znajdują przystań. To nieformalna grupa pod wodzą Bruna (Vincent Cassel). I co z tego, że do ich ośrodka dzwonią rodzice, a nawet sami lekarze, upatrując tam jedyne miejsce, w którym pobyt jest gwarantem poprawy stanu zdrowia chorych, skoro instytucja działa bez zgody ministerstwa. Gdy urzędnicy rozpoczynają kontrolę ośrodka...
Data emisji piątego sezonu fenomenalnej włoskiej produkcji o neapolitańskiej mafii jeszcze nie jest znana. Wiadomo za to, że jeden z czarnych bohaterów – Ciro di Marzio – przeżył postrzał i będzie gwiazdą filmu w oparciu o historię „Gomorry”, jak i kolejnej części serialu. „L’immortale”, czyli „Nieśmiertelny” pojawi się w kinach 12 grudnia. Włoscy miłośnicy filmów obejrzą go już tydzień wcześniej. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich fanów „Gomorry”, którzy śledzili od początku losy Ciro di Marzio. W rolę łysego bandyty z czarnym charakterem wcielił się genialny Marco D’Amore. Początki serialowej „Gomorry”, opartej na autentycznej powieści dziennikarza Roberto Saviano, wcale nie wskazywały na ogromną rolę Ciro w strukturach kamorry. Prym wiódł ród Sevastanów z charyzmatycznym...
10. sezon doszedł do połowicznego finału, a widzowie muszą poczekać do wiosny na kolejne odcinki o rywalizujących grupach w epoce epidemii zombie. Jeśli ktoś obawiał się przesytu akcji, nudy i sztampowej rozrywki, był w błędzie. „Żywe trupy” utrzymują wysoki poziom i zachwycają rozbudowaną fabułą. Jednak jest życie po Ricku Grimesie – odetchnęli z ulgą wszyscy fani „The Walking Dead”. Rezygnacja znakomitego Andrewa Lincolna, postaci absolutnie kluczowej dla sagi o apokalipsie, była wstrząsem dla producentów z AMC. Słusznie, ale na szczęście przedwcześnie obawiano się, że bez głównego bohatera dalsza opowieść o jego ekipie walczącej o przetrwanie nie ma sensu. Pustkę po Ricku i mało obecnej w 10. serii Michonne, która opłakuje zniknięcie przywódcy Alexandrii, wypełnili „szeptacze”....
„Zima, zima, ch*ja ni ma”, „całe Lipce w mojej c*pce”, „pokolenie ch*j”. Kto by pomyślał, że to teksty ze współczesnej interpretacji teatralnej „Chłopów” Władysława Reymonta? Kto by zorientował się, że to praca dyplomowa studentów Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie z filią we Wrocławiu? Podobno aktorzy wstydzili się zaprosić swoje rodziny na premierę… Spektakl w reżyserii Sebastiana Majewskiego to festiwal pogardy nie tylko dla religijności, zwyczajów i seksualności. To również kpina z Jezusa i Maryi. W rytmach „Bogurodzicy” kobiety mizdrzące się do mężczyzny, Jezus na ustach roznegliżowanych aktorów, ksiądz w kasku ze swastykami. Śpiewy religijne i za moment dyskusja o prawie do orgazmu. Zbiorowe odgrywanie aktów seksualnych, również przez aktora grającego...
„Gdy myśl zostaje pochwycona, możesz zapomnieć o słowach” – powiada jedna ze starszych mądrości chińskich. Znajdujemy ich wiele w pracy Piotra Plebaniaka, młodego Polaka zamieszkałego na Tajwanie, zatytułowanej „Drogi wędrownych doradców”. Autor uczynił dużo, aby przybliżyć nam odległą cywilizację Państwa Środka. Podstawowe pytanie stawiane przez Plebaniaka brzmi: jak to się stało, że trwająca 4 tysiące lat cywilizacja nie wykorzystała własnych wynalazków i koncepcji roznoszonych przez „wędrownych mędrców”  do zbudowania potęgi, a w efekcie umożliwiła to obcym, którym z końcem XIX wieku uległa? Cykle dynastyczne, petryfikacja warstw społecznych i niechęć do zmian, przy jednoczesnej samowystarczalności, poczuciu bezpieczeństwa, i centralizm, który sprawiał, że jeden błędny wybór...
Rozbite De Mono [1/6 gwiazdek] De Mono, RESET, Agora Któż nie pamięta takich przebojów jak „Kochać inaczej” czy „Statki na niebie”! Cokolwiek byśmy sądzili o muzyce De Mono, to talent kompozytorski Marka Kościkiewicza połączony z charyzmą i charakterystycznym głosem Andrzeja Krzywego zaowocował niejednym hitem. Najnowsza płyta „Reset” pokazuje, że konflikt liderów i odejście Kościkiewicza nie wyszło De Mono na dobre. W piosenkach Krzywego zabrakło nie tylko pomysłów na przebój, ale nawet na samo brzmienie zespołu. „Chcieliśmy, aby nowa płyta nie była naiwna i banalna, aby wzruszała i bawiła (…)” – tak wokalista zapowiadał powrót na scenę. Niestety, jest dokładnie odwrotnie niż zamierzał. Wszystkie blaski rock’n’rolla [5/6 gwiazdek] Ronnie Wood, and His Wild Five, MAD LAD: A LIVE...
Martwy właściciel fortuny, zmieniony w ostatniej chwili testament i zbyt wielu podejrzanych. Skąd my to znamy? Z ton kryminałów i setek filmów lepszych i gorszych. Jak się wyróżnić w klęsce urodzaju, która cechuje ten gatunek? Wiedząc, co gorsza, że widzowie najbardziej w kryminałach cenią klasykę – brytyjską mgłę, skrzypiące schody, tradycyjnie budowane napięcie bez grama realizacyjnych fajerwerków... Harlan (cieszący za każdym występem Christopher Plummer) to uznany autor kryminałów. Jego sukces przełożył się na ogromne bogactwo, z którego czerpie cała rodzina pisarza. Przypięci do biznesu starca bliscy Harlana są rozpieszczeni i cyniczni. Po drugiej stronie jest ich fundator o przenikliwym umyśle i znakomitej intuicji. I jest też ona – niewinna pielęgniarka Marta – która pasuje do...
Kilkunastominutowe owacje i sala większa od naszego Teatru Wielkiego wypełniona po brzegi. Warszawska Opera Kameralna podczas dwutygodniowego tournée zachwyciła japońską publiczność. – Przez ostatnie trzy lata Opera przeszła długą drogę, aby być w tym miejscu, w którym jest teraz. Cieszę się z jej sukcesów. To zaszczyt być jej dyrektorem, mając do współpracy taki zespół. To wspólne osiągnięcie – mówi „Gazecie Polskiej” Alicja Węgorzewska-Whiskerd. Listopadowe dwutygodniowe tournée było formą uczczenia 100-lecia polsko-japońskich stosunków dyplomatycznych, a także 20-letniej współpracy Warszawskiej Opery Kameralnej i Korancha Inc. W tegorocznym tournée Warszawska Opera Kameralna skupiła się na wybitnych śpiewakach, takich jak Stanisław Kufluk, Artur Janda, Jan Monowid, Joanna Moskowicz...
Horror w teatrze? To możliwe. Zwłaszcza gdy do dworu wprowadzają się nowi właściciele, nie wiedząc jeszcze, że ich dom stoi na cmentarzu i mieszkają w nim upiory. Gdy Jarosław Marek Rymkiewicz, autor „Dworu nad Narwią”, stawiał trudne pytania o to, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, reżyser spektaklu warszawskiego Teatru Ateneum zapowiedział, że jego inscenizacja to rodzaj manifestu przeciwko „budowaniu muzeów, w których szukamy naszej dumy”. Słowem – ryzykowna droga na skróty. „Czym dalej na zachód, tym upiorów mniej” – czytamy w „Dworze nad Narwią” Jarosława Marka Rymkiewicza. Znaczenie tych słów nie budziło wątpliwości. Rymkiewicz pisał bowiem tekst w 1979 roku. 40 lat później te słowa mogą już mieć zupełnie inne, choćby prounijne, znaczenie. Dziś jednak bardziej śmieszą niż...
Wśród rozmów i śmiechu [5/6 gwiazdek] Bob Dylan, TRAVELIN’ THRU 1967–1969, THE BOOTLEG SERIES, Columbia Za sprawą wyciągniętych z archiwum Columbia Records nagrań przenosimy się do Nashville drugiej połowy lat 60., będąc świadkami niezwykłego spotkania dwóch muzycznych gigantów – Boba Dylana i Johnnego Casha. W rzucanych między utworami komentarzach i żartach słychać, że panowie doskonale się rozumieli i bawili, a gdy Cash, przy skromnym akompaniamencie gitar, zabiera się za piosenkę Dylana „Girl from the North Country”, ciarki przechodzą po plecach. Obok alternatywnych wersji znanych już przebojów oraz zarejestrowanego występu na żywo, na albumie pojawił się także nigdy dotąd niepublikowany przez Dylana utwór „Wanted Man”. Pod prąd [5/6 gwiazdek] FKA twigs, MAGDALENE, Young...
Marcin Wolski
Stara, dobra szkoła pisania kryminałów opierała się na kilku fundamentalnych zasadach. Szokujące rozpoczęcie – oryginalne, przykuwające uwagę, stosunkowo szczupła liczba bohaterów – żeby czytelnik się nie zagubił, finezyjna gra z odbiorcą poprzez podsuwanie mu fałszywych, choć prawdopodobnych tropów, wreszcie zaskakujące rozwiązanie, a najlepiej nawet dwa rozwiązania! Wszystkich tych reguł przestrzega Jenny Blackhurst, autorka powieści „Noc, kiedy umarła”. Czy można wyobrazić sobie lepsze otwarcie? Noc, szczęśliwa panna młoda w dniu swego ślubu stoi samotnie na skalistym klifie, a potem skacze w mrok, ku falom rozbijającym się na skałach. Samobójstwo pewne, morderstwo raczej wykluczone, powód rozpaczliwego czynu nieznany. Świadkowie widzieli wprawdzie moment skoku, ale czy dostrzegli...
Porzucone dzieci tracą słuch, by nie słyszeć, i wzrok, by nie widzieć tego, jak są traktowane. Ponoć tak się zdarza. Film „1800 gramów” inspirowany jest historiami z życia wziętymi. „Jestem popsuty. Siusiam w nocy i pewnie dlatego rodzice mnie nie chcą” – mówi kilkuletni Adaś. Ale nawet sztuczny śnieg, nadmiar pudru i przekoloryzowane zabawki nie odwrócą w tym filmie uwagi od tego, co jest absolutnie najważniejsze, czyli wielkie poszukiwanie miłości, mierzenie się z samotnością i równie wielka pustka. To wszystko, co najczęściej zarezerwowane jest dla dorosłych, tu dotyka maleńkie dzieci czekające na ciepłe dłonie rodziców. A cały seans jest wyzwaniem dla widzów. To półtorej godziny powstrzymywania łez. Magdalena Różdżka wciela się w dyrektorkę ośrodka preadopcyjnego, czyli...
Każdego dnia słyszymy o kobietach w ciąży rozważających aborcję, które po obejrzeniu filmu „Nieplanowane” wybrały życie dla swoich dzieci – mówią Cary Solomon i Chyck Konzelman, reżyserzy i scenarzyści tego amerykańskiego filmu. Rozmawia Sylwia Kołodyńska Spodziewali się Państwo, że film „Nieplanowane” będzie bojkotowany w Polsce? W katolickim kraju? Niechęci spodziewamy się wszędzie i dotyczy to niestety również kręgów katolickich. Na przykład Irlandia ma silną tradycję katolicką, a nasz film spotkał się tam z dużym oporem. To samo dotyczy Meksyku. Na szczęście doczekaliśmy się premier filmu w tych miejscach. A teraz przybyliśmy do kraju Jana Pawła II. Jeden z recenzentów umieścił nas na szczycie rankingu „najniebezpieczniejsze filmy XXI wieku”. Jak widać, niektórzy boją się...
Nowoczesny soul [5/6 gwiazdek] Michael Kiwanuka, KIWANUKA, Polydor Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Michaela Kiwanuki, gdyby nie popularny serial HBO „Wielkie kłamstewka”. To właśnie z niego pochodzi przebój artysty „Cold Little Heart”, który zapewnił młodemu Brytyjczykowi miliony fanów na świecie. „Kiwanuka” jest trzecim albumem artysty, który idealnie sprawdziłby się jako ścieżka dźwiękowa do filmu z lat 70. Autor garściami czerpie bowiem z bogatej tradycji soul, a dźwięki gitar, wejścia perkusji, czy urocze chórki przenoszą nas o kilkadziesiąt lat wstecz. Równocześnie, dzięki nowoczesnym środkom, płyta absolutnie nie trąci myszką, zdradzając współczesną produkcję. Porywa zarówno energetycznym rytmem „Hero”, jak i nostalgią „I’ve Been Dazed”. Nieznany Wajnberg [5/6 gwiazdek...
Marcin Wolski
Oczywiście tytuł jest celowo anachroniczny – przymiotnik „kultowy” w 20-leciu międzywojennym mógł dotyczyć co najwyżej spraw związanych z kultami religijnymi, a wielka kariera słowa jest dużo młodsza nawet niż osławiony „kult jednostki” i dziś oznacza jeden z uniwersalnych kluczy używanych przy byle okazji. Ale „Druga Rzeczpospolita w 100 przedmiotach” pióra Andrzeja Fedorowicza jest właśnie zestawem rzeczy i pojęć „kultowych” dla swoich czasów. Liczba rzeczy kultowych z międzywojnia jest naprawdę imponująca: od czapki maciejówki po pocztówkę z Zaleszczyckim mostem, od kodeksu honorowego Boziewicza po plakat wzywający do broni. Skądinąd do historii przechodziły zarówno rzeczy wielkie, jak i małe – powstały z niczego port w Gdyni i obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej, słynny dworek...
Królowa gospel swoim talentem, artystycznym dorobkiem, ale przede wszystkim koncertami przypominała o rzeczy tak zapomnianej, jak banalnej. O podstawowej funkcji muzyki jako elementu scalającego wspólnotę, pozwalającego razem coś przeżyć, być doświadczeniem dla całej społeczności. Choćby tej zrzeszającej się w Kościele baptystów. Muzyki jako fundamentu życia, pozwalającego na wyrażanie siebie, swoich marzeń, wiary i co za tym idzie – miłości. Emocje, które wywoływała Aretha Franklin, przypominają raczej te ze sportowych zawodów, gdzie publiczność kibicuje gwieździe, jakby w danej chwili nie liczyło się na świecie nic poza tym występem. Przy tych emocjach nawet jej 18 nagród Grammy nie robi wrażenia. „Amazing Grace: Aretha Franklin” to film dokumentalny, będący rejestracją wideo dwóch...
Największe narodowe przedsiębiorstwa, takie jak PKN Orlen, w sposób szczególny zaangażowane są w działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. W tym obszarze ten jeden z polskich czempionów realizuje szereg ważnych i potrzebnych działań. Idea społecznej odpowiedzialności biznesu (z j. ang. Corporate Social Responsibility, CSR) w polskich warunkach ma w praktyce stosunkowo krótką historię, sięgającą czasów powrotu do zasad gospodarki wolnorynkowej po 1989 roku, , choć w pojedynczych przypadkach była znana i praktykowana w okresie międzywojennym i dawniej. W CSR przodują najwięksi Działania na rzecz otoczenia społecznego w naszym kraju obecnie dotyczą zwłaszcza największych przedsiębiorstw, w tym PKN Orlen. To oczywiste. Prowadząc działalność na dużą skalę firmy takie jak...
Wydawać by się mogło, że w debacie o aborcji padły już wszystkie argumenty „obu stron”. Tymczasem bojkot filmu „Nieplanowane”, który rozpoczęły „Wysokie Obcasy”, przyniósł nowe absurdy. Zwolennicy aborcji i zarazem przeciwnicy filmu piszą na przykład, że aborcja jest mniej niebezpieczna od usunięcia zęba mądrości i zdecydowanie bezpieczniejsza od... porodu. „Aborcję widzimy na obrazie USG. Rura wprowadzona do macicy wsysa »nic nie czujące tkanki«. »Tkanki«, które stanowiąc kształt człowieka, bronią się przed śmiercią, próbują siłować, uciekać, uniknąć rozszarpania… To jedna z najbardziej dramatycznych scen morderstwa, jakie widziało światowe kino. Znacznie bardziej przerażające od tych, znanych z najnowszego »Rambo« czy »Jokera«” – pisaliśmy dwa tygodnie temu na łamach „Gazety Polskiej...
Marcin Wolski
Coraz mniej jest wśród nas ludzi pamiętających miasto najwierniejsze z wiernych. Naturalnie Lwów żyje we wspomnieniach i legendach, ale coraz trudniej współczesnym Polakom zrozumieć rolę, jaką pełnił w II RP. Polski Piemont, źródło kultury, skarbnica nauki. Warszawę zrównano z ziemią, ale warszawiacy wrócili na ruiny, Lwów ocalał, ale wypędzono z niego Polaków. Tytuł pracy Stanisława Kopra i Tomasza Stańczyka „Ostatnie lata polskiego Lwowa” jest nieco mylący. Sugeruje monografię – obraz życia codziennego w końcówce lat 30., w istocie jest to kalejdoskop tematów, spraw, ludzi, zjawisk całego międzywojnia, aż po kartę ostatnią – wysiedlenia zarządzone w 1946 r. przez Nikitę Chruszczowa. Nie zabraknie tam lwowskiej szkoły matematycznej i kryminalnej sprawy Gorgonowej, orląt lwowskich i...
Był sobie polski komunista, który mówił, że „nie wierzy w Stalina”. Nie przeszkodziło mu to w tym, by na początku lat 60. zostać dyrektorem Pałacu Kultury i Nauki. Na dodatek starał się, mimo szalejącego terroru komunistycznego, myśleć niezależnie. To jeden z bohaterów filmu „Ukryta gra”, w którego wcielił się Robert Więckiewicz. Choć jest to postać drugoplanowa, zaczynam od niej, bo na tym przykładzie najłatwiej dostrzec, z jaką swobodą interpretacyjną twórcy filmu podeszli do mrocznej karty historii PRL-u. Nie oznacza to, że arogancko zignorowali podstawowe fakty, ale z pewnością film „Ukryta gra”, rozpatrując warstwę faktograficzną, warto wziąć w duży nawias. Kino zna filmy szpiegowskie osadzone w konkretnych czasach przedstawionych w autorskim zwierciadle ich twórców. I nie ma się co...
Gdy ktoś idzie na cmentarz i szuka grobu, znajduje nazwiska osoby zmarłej. W czasie pierwszych prac archeologicznych takiego znaku nie odnaleziono. Wydawało się, że nie da się udowodnić, iż szczątki należą do św. Piotra... – mówi Paweł Lisicki o książce „Grób Rybaka”. Rozmawia Grzegorz Wszołek Niedawno ukazała się Pana opowieść „Grób Rybaka”. Nie jest to typowa literatura faktu o historii Kościoła i poszukiwaniach szczątków św. Piotra… Książka ma kilka warstw. Pierwsza dotyczy badań nad odkryciem grobu św. Piotra – jak były prowadzone, o co dokładnie chodziło w sporach nad szczątkami. To część śledczo-reporterska. Staram się też przybliżyć znaczenie relikwii Piotra dla chrześcijan, odpowiedzieć na pytanie, co z tego wynika dla ich wiary, i rozważam, w jaki sposób przezwyciężyć...
Widok z Trzech Koron [6/6 gwiazdek] Maciej Obara Quartet, THREE CROWNS, ECM Dobry duch Tomasza Stańki czuwa nad nagraniami kolejnego pokolenia znakomitych muzyków jazzowych. Nie przypadkiem to właśnie dwaj dawni współpracownicy Stańki: Marcin Wasilewski oraz Maciej Obara nagrywają dzisiaj dla prestiżowej wytwórni ECM. Polsko-norweski kwartet Obary wydał pod szyldem monachijskiej wytwórni swoją drugą płytę „Three Crowns”. Widokiem z tytułowych Trzech Koron możemy nasycić się bez konieczności wyjazdu w Pieniny, a jak bardzo zaskakująca może być ta wędrówka, przekonamy się zarówno w nostalgicznych partiach saksofonowych, tajemniczych fortepianowych pejzażach Dominika Wani, jak i niepokojących wycieczkach sekcji rytmicznej.   Wigor nastolatka [5/6 gwiazdek] Neil Young &...
Jestem bardzo wzruszony pięknym wykonaniem moich piosenek przez młodzież – z intuicją, wrażliwością i muzycznymi talentami. Ten album to miód na moje serce! Skierowany jest oczywiście do wszystkich Polaków, bez względu na to, kogo popierają. I do tych, którzy mnie lubią, i tych, którzy mnie nie znoszą – mówi Jan Pietrzak. Skąd Jan Pietrzak czerpie siły, by zaskakiwać wigorem w wieku 82 lat i nagrywać płyty? Siłę czerpię z życia i własnych decyzji (śmiech)! Trzeba pracować, gdy ma się zadanie do wykonania. Nie mam z tym żadnego problemu. A skąd czerpię siły? Skoro Pan Bóg dał, to trzeba je wykorzystać. Nic mi o tym nie wiadomo, by wiek był jakimś problemem, naprawdę. Nie znam takiej teorii! Wychodzi nowa płyta pt. „Toast”. Czym zainspiruje słuchaczy? Album zawiera piosenki wybrane...
Poszukiwania przeboju [2/6 gwiazdek] Muniek Staszczyk, SYN MIASTA, Agora Muniek Staszczyk, porzucając kolegów z zespołu T.Love, zabrał się za nagrywanie solowej płyty. I choć nowy skład brzmi znacznie lepiej niż ostatnie dokonania starej kapeli, to w niespójnym repertuarze słychać nerwowe poszukiwania recepty na przebój. Udało się przynajmniej raz w brylującej po radiostacjach piosence „Pola”, której współautorem okazuje się specjalista od młodzieżowych hitów Dawid Podsiadło. Dla fanów zaś, pamiętających takie albumy dawnego T.Love jak „Pocisk miłości”, zamiast nowej twórczości Muńka Staszczyka znacznie bardziej polecam świeżo wydany książkowy wywiad „Król”, przeprowadzony przez Rafała Księżyka.   Za ciosem [5/6 gwiazdek] Jaimie Branch, FLY OR DIE II, International Anthem...
Marcin Wolski
W okresie PRL-u ziemiaństwo i arystokracja, obok przemysłowców i kupców, należały do warstw wyklętych. Reforma rolna podcięła ich korzenie ekonomiczne. Równocześnie dokonała się zagłada polskich dworków, często pereł wiejskiej architektury. Z kilkudziesięciu tysięcy pozostały setki. Dopiero w III RP obserwujemy powrót zainteresowań, odbudowę obiektów i odkrycia, że potomkowie wielkich rodów ciągle żyją wśród nas. „Świat polskiej szlachty” Arkadiusza Bińczyka i Marcina Rosołowskiego przybliża szereg postaci przedstawicieli znakomitych rodów, które mają wielkie zasługi dla polskiej kultury i historii. Są to postacie znane, jak pani na Puławach Izabela Czartoryska, nestor naszych podróżników Mikołaj Krzysztof Radziwiłł zwany Sierotką czy niekoronowany król Polski książę Adam Czartoryski,...
W tym miejscu miała być recenzja nagrodzonego w Gdyni i nominowanego na Berlinale filmu Agnieszki Holland „Obywatel Jones”. Filmu pięknego w obrazie, precyzyjnego w prowadzeniu fabuły i ważnego ze względu na poruszany temat. Moglibyśmy zachwycać się grą brytyjskich aktorów, realizmem dramatycznych scen, prawdą o mrocznych czasach stalinowskich i pochylać nad milionami ofiar wielkiego głodu na Ukrainie – ofiar totalitarnego systemu komunistycznego. Agnieszka Holland zrobiła ważne kino na najwyższym, tzw. światowym poziomie. Możemy być dumni z tego, że wśród rodzimych produkcji mamy taki tytuł. Ale reżyser nie chciała najwyraźniej, by oceniać jej film pod kątem wartości merytorycznej i warsztatu. Postanowiła zrobić piękne dzieło i wykorzystać je do politycznej walki. Holland na antenie...
Potrzeba wiary w „coś więcej” jest nieodłączną częścią ludzkiej natury. Biorąc pod uwagę znaczenie religii w dziejach ludzkości, nie powinno nikogo dziwić, że rozważający naturę homo sapiens pisarze fantastyki naukowej z XX wieku wzięli na warsztat również relacje człowieka z Bogiem. Czym charakteryzuje się literatura science-fiction? Jeśli ktoś lekceważąco powie, że jest to rodzaj opowiastek o robotach i kosmitach, rozsierdzeni fani i badacze gatunku wyrwą temu profanowi jego plugawy język. W fantastyce naukowej występują zarówno sztuczna inteligencja, jak i przybysze z innych światów, ale to tylko rekwizyty. Prawdziwy sens tej twórczości kryje się w pytaniach, które ona zadaje. Mistrzowie fantastyki naukowej dokonywali bezwzględnej wiwisekcji ludzkiej natury. Wnioski, do jakich...
Krzysztof Wołodźko
Piąty sezon pokazywanego na Netflixie „Peaky Blinders” ugruntowuje pozycję serialu jako lidera wśród kryminalnych opowieści z historycznym tłem. Ta prawda tnie po oczach jak rzeźnicki nóż. Dekadę temu sądziłem, że serialom kryminalnym nie może się przydarzyć nic lepszego niż „Zakazane Imperium”, czyli amerykański „Boardwalk Empire” z genialną rolą główną Steve’ego Buscemi jako Enocha Nucky’ego Thompsona. Ale kilka lat później Anglicy wyprodukowali „Peaky Blinders” (reż. Steven Knight), który bezlitośnie zdeklasował konkurencję. Opowieść o Tommym Shelby (Cillian Murphy) i jego rodzinnym gangu z Birmingham stała się nie tylko łotrowską sagą. To opowieść o Anglii, Szkocji, Irlandii, Stanach Zjednoczonych w pierwszych dekadach XX wieku. To świat wyższych sfer i zaułków, w których ludzie...
Mietek Kosz nie chciał, jak jego niewidomi koledzy z ośrodka, kleić pudełek czy skręcać szczotek, chciał zostać wybitnym pianistą wbrew wielu przeciwnościom. I został. Muzyka stała się jego miłością, pasją, treścią życia – opowiada reżyser filmu „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Z Maciejem Pieprzycą rozmawia Sylwia Kołodyńska Czy można nie kochać jazzu i zrobić film o Mietku Koszu? Wszystko jest możliwe. Czasami to, że nie jesteśmy specjalistami w jakiejś dziedzinie, powoduje, że mamy ciekawsze spojrzenie na jakąś materię. Nie uważam się za znawcę jazzu, ale słucham tej muzyki. Jazz może nie był moją pierwszą miłością, był nią – jak to się najczęściej zdarza u młodych ludzi – rock, ale do jazzu stopniowo dojrzałem i doszedłem. I do Mietka Kosza też? Przyznam, że długo go nie słuchałem...
Zapomniane melodie [6/6 gwiazdek] Jazz Band Młynarski-Masecki, PŁYTA Z ZADRĄ W SERCU, Agora, Toinen Music Duet pianisty Marcina Maseckiego i wokalisty Jana Młynarskiego nie ustaje w swoich fascynacjach muzyką dwudziestolecia międzywojennego. Po doskonałej płycie „Noc w wielkim mieście” artyści reaktywują swój jazzband, wzbogacając go jeszcze o kolejnych muzyków, w tym całą sekcję skrzypiec. Dawne brzmienie orkiestry (do nagrań użyto zabytkowych mikrofonów węglowych), połączone z bogatymi aranżacjami Maseckiego, daje niesamowite efekty. I jak na przedwojenne szlagiery przystało, na płycie nie zabrakło skocznych fokstrotów, jak choćby singlowe „Yo Yo”, a także rzewnych ballad, jak „Żebyś ty wiedziała (jak mi się nie chce)”.   Magiczny Chopin [5/6 gwiazdek] Rafał Mokrzycki,...
Istnieje mnóstwo proroctw, wizji i objawień dotyczących bliższej i dalszej przyszłości Polski wraz z otaczającym ją światem. Powstały dość dawno i wówczas zostały utrwalone, trudno więc podejrzewać późniejsze korekty, mimo że dotyczą zjawisk, które zaistniały długo po tym, jak zmarli ich autorzy. W pracy Wincentego Łaszewskiego „Duchowa misja Polski” znajdujemy ogromny zestaw świadectw od XVII wieku po czasy współczesne. Wśród ich autorów – choć może powinno się raczej mówić się o przekaźnikach, jako że większość informacji ma pochodzić z ust Matki Boskiej albo Jej Syna – znajdujemy wybitne postaci historyczne, jak kardynałowie Wyszyński i Hlond, papież Karol Wojtyła, święci i błogosławieni Kościoła (choćby Ojciec Pio, s. Faustyna czy s. Łucja z Fatimy), liczni mistycy i jasnowidze z...
Za to warto docenić amerykańską produkcję z silnym przesłaniem pro-life. Przedstawia bowiem manipulację wokół zabiegów aborcyjnych, które mają… „pomagać kobietom, wspierać je i ograniczać liczbę niechcianych ciąż”. Słowem – samo dobro. Przynajmniej dla tych, o których Karol Wojtyła mówił, że reprezentują cywilizację śmierci. Abby (Ashley Bratcher) z takim właśnie założeniem rozpoczyna pracę w klinice Planned Parenthood. Spotka ją jednak chwila otrzeźwienia, gdy zda sobie sprawę, że ma na sumieniu 22 tysiące aborcji. Ale zrozumie to dopiero po ośmiu latach, będąc już dyrektorem kliniki, gdy po raz pierwszy zobaczy, jak naprawdę wygląda aborcja. Widzimy to na obrazie USG: rura wprowadzona do macicy wsysa te „nic nieczujące tkanki”. „Tkanki”, które stanowiąc kształt człowieka, bronią się...
Krzysztof Wołodźko
„Katarzyna Wielka”, czyli miniserial HBO, to solidne ocieplanie wizerunku rosyjskiej imperatorowej. I bardziej bajeczka niż epopeja historyczna. HBO szumnie zapowiadało swoją nową produkcję. Na tyle zmyślnie, że naprawdę czekałem na dzień październikowej premiery. Niestety, po obejrzeniu poczułem się mocno zawiedziony. Niemal całą fabułę – poza pewnym koniecznym tłem historycznym i społecznym – wypełniają dworskie intrygi i romanse. Osnową czteroodcinkowego serialu jest mocno podkoloryzowana miłość między Katarzyną II, czyli Zofią Fryderyką Augustą, wcześniej niemiecką księżniczką (Helen Mirren), a Grigorijem Potiomkinem (Jason Clarke), który zawrotną karierę w cesarstwie rosyjskim zawdzięczał tyleż swoim talentom i pewnemu sprytowi, co wtajemniczeniu w alkowę carycy. Uprzedzając...
Utwory mojego pradziadka, księcia Władysława Lubomirskiego, nie były wykonywane od czasów dwudziestolecia międzywojennego, po wojnie wymazywali je z kart historii muzyki komuniści. Dorobek polskiej arystokracji był tematem zakazanym zarówno w zakresie twórczym, jak i społecznym – mówi książę Jan Lubomirski-Lanckoroński, inicjator Festiwalu im. Księcia Władysława Lubomirskiego. Rozmawia Sylwia Kołodyńska Już jutro rozpoczyna się Festiwal im. Księcia Władysława Lubomirskiego. Pana pradziadek, książę Władysław Lubomirski, był nie tylko mecenasem sztuki, o czym za chwilę, ale też artystą i kompozytorem. W jakich okolicznościach mógł Pan słuchać jego kompozycji? Co Pan wtedy czuł? Prawdę mówiąc, poza ubiegłorocznym festiwalem nie było dotąd okazji. Utwory mojego pradziadka nie były...
Ku nadziei [6/6 gwiazdek] Nick Cave and the Bad Seeds, GHOSTEEN, Bad Seed Zamiast chropowatych gitar, zmian rytmu i nieoczekiwanych wybuchów, do których przez lata przyzwyczaił nas australijski poeta i rockman Nick Cave, na jego najnowszym albumie otrzymujemy delikatne brzmienia syntezatorów i fortepianu. Nie dziwmy się tym zmianom, minęły zaledwie cztery lata od tragicznej śmierci nastoletniego syna Cave’a, a „Ghosteen” to pierwszy album napisany po tym traumatycznym zdarzeniu. To równocześnie najbardziej osobisty i przejmujący krążek artysty, w którym dzieli się swoim bólem, poszukiwaniem spokoju i Boga. Ogrom cierpienia, które w sobie nosił, zamienił tu w arcydzieło.   Muzyka z „Jokera” [5/6 gwiazdek] Hildur Guðnadóttir, Joker (Original Motion Picture Soundtrack)...
Marcin Wolski
Antoni Macierewicz to jedna z najciekawszych postaci współczesnej Polski. Niezłomny opozycjonista, surowy krytyk kunktatorstwa i przyciasnych marzeń o socjalizmie z ludzką twarzą jako ersatzu niepodległości, specjalista od misji niemożliwych, których trzykroć się podejmował. W 1992 roku, gdy na polecenie Sejmu otworzył temat lustracji, po 2005 roku niszcząc bastion postkomuny znany jako WSI i z rozmachem biorąc się za sprawy obrony narodowej w rządzie Beaty Szydło. Zadania wykonał, otrzymując w zamian wzgardę i szyderstwa wrogów i niekoniecznie wdzięczność przyjaciół. Tę pasjonującą biografię możemy poznać dzięki pracy Jerzego Kłosińskiego „Macierewicz – człowiek do zadań niemożliwych”. Autor przedstawia rodowód polityka – kilka pokoleń zaściankowej szlachty, a także dzieciństwo, na...
Krzysztof Wołodźko
„Joker” w reżyserii Todda Phillipsa to dojrzały dramat psychologiczny i społeczny. Oskarżenie pod adresem świata, który wraz z nędzą tworzy występek. Dla wielu ten film będzie zdecydowanie zbyt lewicowy. Gotham City jest w nim pokazane jako miasto, którym rządzi skorumpowany establishment, zwijanie usług publicznych potęguje nędzę, a brak ochrony medycznej spycha słabych w odmęty rozpaczy i szaleństwa. Ale taką korelację między biedą a występkiem już dawno temu pokazał w swoim „Państwie” Platon. To niezwykłe, jak najstarsze filozoficzne tropy wracają w ambitniejszych popkulturowych dziełach. O „Jokerze” jest głośno. Znakomita, choć sięgająca też do klisz, fabuła (wątek z rzeczywistością urojoną) to niejedyny jego walor. Wspaniałą pracę wykonał Joaquin Phoenix jako główny bohater....
Robert Tekieli
W pierwszej chwili ucieszyłem się z przyznania literackiego Nobla Polce, Oldze Tokarczuk. To ósma pochodząca z naszego kraju osoba uhonorowana w ten sposób i piąty twórca literatury. Jednak tę czystą radość natychmiast zmąciły ideologiczno-polityczne wypowiedzi autorki oraz jej promotorów i akolitów. To nie nam należy stawiać zarzut, że zwracamy uwagę na ideologiczny wymiar Nagrody Nobla dla Olgi Tokarczuk, a literaturę spychamy na plan dalszy. Czyni to sama autorka oraz jej medialni sponsorzy i sojusznicy: „Tokarczuk po otrzymaniu Nobla: »Pomimo problemów z demokracją w Polsce wciąż mamy coś do powiedzenia światu« – tak zatytułowała swój tekst „Gazeta Wyborcza”. A pisarka dodała chwilę po otrzymaniu Nobla: „Chciałabym powiedzieć wszystkim moim przyjaciołom, ludziom w Polsce:...
Polski kandydat do Oscara – „Boże ciało” – to intrygująca opowieść o zbolałej ludzkiej duszy targanej gdzieś między pierwotnymi instynktami a nieustannym poszukiwaniem Boga. Jednak reżyserowi na kilku płaszczyznach jego filmowa owieczka wymknęła się z rąk. Nie przeszkodziło to twórcom filmu w zgarnięciu dziewięciu nagród na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni i Nagrody specjalnej na MFF w Wenecji. W centrum tego huraganu potrzeb tak wzniosłych, jak i prymitywnych jest on – chłopak (Bartosz Bielenia), który za wszelką cenę chce być księdzem. Ale przestępcza przeszłość zamyka mu drogę do seminarium. Podszywając się pod księdza, wykorzystuje naiwność proboszcza z niewielkiej miejscowości i w jego zastępstwie zaczyna prowadzić parafię. Wkuwa po nocach porządek mszy, w konfesjonale...
Festiwal stał się miejscem spotkań ludzi z wielu krajów. Opowiadamy nie tylko o polskiej drodze do wolności, ale też o drodze Węgrów, Czechów, Rumunów czy Bałtów. Razem tworzymy wspólnotę w traumie życia w państwach dotkniętych komunistycznym totalitaryzmem – przekonuje Arkadiusz Gołębiewski. Z dyrektorem i pomysłodawcą Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci rozmawia Magdalena Łysiak.   Zakończył się XI Festiwal Filmowy NNW. Jak go Pan ocenia? Tegoroczna edycja po raz kolejny udowodniła, że sprawdziła się nasza intuicja, aby poszerzyć festiwal o historię krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Od kilku lat festiwal stał się miejscem spotkań ludzi z wielu krajów. Opowiadamy nie tylko o polskiej drodze do wolności, ale też o drodze Węgrów, Czechów, Rumunów czy Bałtów. Goście...
Chopin na gitarę [4/6 gwiazdek] Adam Palma, PALMA MEETS CHOPIN, MTM Muzyka Fryderyka Chopina bywała już inspiracją dla wielu składów jazzowych. A czy ktoś  wcześniej zmierzył się z twórczością polskiego kompozytora, mając do dyspozycji wyłącznie gitarę akustyczną? Adam Palma należy niewątpliwie do bardzo nielicznego grona. Słuchając doskonale znanych dźwięków Poloneza A-dur Op. 40 czy Mazurka F-dur Op. 68, trudno nie docenić wysokiego kunsztu artysty. Jego najnowsza płyta to jednak propozycja bardziej dla pasjonatów gitary niż miłośników Chopina. Szczególnym smaczkiem na albumie pozostaje gościnny udział Leszka Możdżera. Muzycy wspólnie nagrali Walc h-moll Op. 69.   Najlepszy czas [6/6 gwiazdek] John Coltrane, BLUE WORLD, Impulse! Mimo że od śmierci króla saksofonu...
Marcin Wolski
Opowiedzieć w jednym tomie historię rozrywki międzywojnia jest zadaniem gigantycznym. Zaledwie dwie dekady niepodległości zaowocowały nie tylko nadzwyczajnym bogactwem działalności artystycznej, wysypem talentów, ale również ogromną różnorodnością. Sama rywalizacja „Qui pro quo” z „Morskim Okiem” mogłaby być tematem całego tomu. W dodatku w tamtych czasach nie było dzisiejszego rozdziału na sztukę wysoką i użytkową. Na kabaretowych deskach debiutują późniejsi giganci teatru: Szyfman i Schiller, użyczają swoich piór Tuwim, Słonimski, Boy-Żeleński i Adolf Nowaczyński. Gwiazdy estrady, jak Bodo czy Dymsza, robią kariery filmowe, rewia zręcznie miesza się z satyrą polityczną, aktywną od pierwszych dni niepodległości po ostatnie występy Ali Baby, już pod bombami. Jeszcze 3 września spektakl...

Pages