Kolejna odsłona batalii o ZUS

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]
Co jest dziś największym wrogiem przedsiębiorczości w Polsce? – zapytałem jakiś czas temu Adama Abramowicza, rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. – ZUS – odpowiedział bez chwili wahania. Rzeczywiście, mamy w Polsce jeden z najbardziej niewydolnych, skomplikowanych, nieuczciwych i szkodliwych systemów płacenia tzw. składek na ubezpieczenie społeczne. Szczególnie patrząc przez pryzmat mikro i małych przedsiębiorców, którzy często nie są w stanie przy nieregularnych dochodach miesięcznych rzędu 2,5–3 tys. zł udźwignąć składki, która (zdrowotna i emerytalna łącznie) sięga już niemal 1,5 tys. zł. A przecież muszą zapłacić jeszcze podatek dochodowy, więc na rękę zostaje im tyle, że to cud, iż wciąż chce im się jeszcze w taki biznes bawić. Mam tu na myśli wcale niemałą rzeszę drobnych
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze