Wojciech Mucha

Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Wojciech Mucha
Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Wojciech Mucha
Czy słyszeli Państwo o zakazie używania słomek i papierowych talerzyków, który wprowadza od 2021 roku Unia Europejska? Na pewno. A czy słyszeli Państwo o katastrofie polskich producentów tychże wyrobów, którzy mogą w związku z tym zakazem stracić dorobek życia? Pewnie nie. Nie są krzykliwi, nie przekupują dziennikarzy, nie kreują się na ofiary. Część deklaruje, że nie ma zamiaru czekać z założonymi rękami i chce przebranżowić się na bardziej ekologiczną produkcję. Można? Można. A problem jest. Jak podały niedawno media, jedna tylko firma produkująca naczynia jednorazowe zatrudnia 150 osób i osiąga około 35 mln zł obrotów rocznie. Jej właściciel ma kredyt w wysokości 12 mln zł, a przed oczami widmo bankructwa już w 2021 roku. I jakoś nie widać, aby ktoś z polityków podnosił lament, że...
Wojciech Mucha
Dwie konwencje, dwie wizje Polski. Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Europejska po raz kolejny zaprezentowały swoje programy przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. I tylko złośliwi zauważają, że gdy jedni mówili o Polsce, drudzy o… Prawie i Sprawiedliwości. Konwencja Prawa i Sprawiedliwości poświęcona mniejszym miejscowościom oraz polskiemu rolnictwu odbyła się w sobotę, 6 kwietnia, w Kadzidle k. Ostrołęki (mazowieckie). Było to kolejne już spotkanie z wyborcami. I teraz, podobnie jak poprzednio, wzięli w nim udział czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy. „Polacy są wspólnotą i zadaniem władzy jest o tę wspólnotę dbać. Równość i wolność to nie tylko deklaracje, to musi być praktyka” – powiedział Jarosław Kaczyński. „Naszą wielką nadzieją jest, by polska wieś i...
Wojciech Mucha
Przyznam, że ze zdumieniem oglądam to, co dzieje się na Ukrainie przy okazji kampanii przed II turą wyborów prezydenckich. Nie żebym się dziwił, że tam wiele rzeczy jest postawionych do góry nogami, do tego nasi przyjaciele zdążyli mnie przyzwyczaić. Bardziej zaskakuje mnie fakt, że i ci z Ukraińców, którzy szukają szczęścia w Polsce, również w większości postanowili zagłosować na Wołodymyra Zełenskiego, o którym szeroko piszemy w dzisiejszym numerze „Gazety Polskiej”. Sukces Zełenskiego jest nie tylko dowodem na zmęczenie klasą polityczną. To, o czym piszemy jako „politechnologia”, to już nie pieśń przyszłości, lecz codzienność. Sam w telewizji spotykam się z raczkującymi i bardziej biegłymi w operowaniu na mózgu wyborcy politykami. Inżynierowie społeczni nad Wisłą mają oczywiście...
Wojciech Mucha
Komentując wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, tylko wydąłem usta. – U nas by było niemożliwe – prychnąłem. No bo czy wyobrażają sobie Państwo, że ktoś będący hybrydą Ryszarda Petru i Krystyny Jandy otrzymuje 30 proc. głosów i jest niemal pewny tego, że w wyścigu po fotel prezydencki nikt go nie zatrzyma? Niestety, po głębszej analizie widać, że kijowski krajobraz (między)wyborczy powinien być ostrzeżeniem także dla nas. Paradoksalnie zaskoczenia nie było. 31 marca pierwszą turę wyborów prezydenckich na Ukrainie wygrał Wołodymyr Zełeński, komik, aktor i… nikt więcej. W drugiej turze to on zmierzy się z urzędującym prezydentem Petro Poroszenko. „Król czekolady”, jak mówi się o Poroszence, zmierzy się jednak nie tylko z komikiem. To będzie starcie z pogłębionymi...
Wojciech Mucha
Platformie nigdy nie było po drodze z wolnością. Kreująca się na „nowoczesną” i „otwartą” partia wielokrotnie udowadniała, że wolność słowa, także w sieci, nie jest tym, o co chcą zabiegać najbardziej. Wystarczy wspomnieć sprawę „Antykomora” – internauty, do którego wjechała ABW, by mieć obraz tego, jak „totalni” pojmują swobody obywatelskie, w tym jedną z najważniejszych – tę do wypowiedzi. Dlatego wcale się nie zdziwiłem, gdy okazało się, że podczas ostatniego głosowania w Parlamencie Europejskim to europosłowie PO byli tymi, przez których na internet może zostać nałożony potężny kaganiec zwany ACTA 2. Ci, którzy jeszcze niedawno straszyli, że „totalitarne zapędy PiS zlikwidują Facebooka i Netfliksa, dziś sami krępują nie tylko swoich potencjalnych krytyków, lecz także nas wszystkich...
Wojciech Mucha
Rzucili się na nas za okładkę „Gazety Polskiej”, na której pokazaliśmy „wiecznego związkowca” Wincentego Sławomira Broniarza jako terrorystę biorącego dzieci na zakładników. Broniarz groził nam procesem. A zaraz potem zapowiadał, że jak nie będzie podwyżek, to – wicie, rozumicie – dzieci mogą nie przejść z klasy do klasy. Tymczasem Wincenty Broniarz idzie o krok dalej i grozi strajkami w przedszkolach. Co następne? Żłobki? I tylko do znudzenia można przypominać, że jakoś nie rwał się do gróźb, gdy w czasie rządów PO-PSL pensje nauczycieli rosły wolniej niż trawa na A1. Albo to, że ZNP nie kiwnął nawet palcem, gdy w Krakowie w obronie lekcji historii głodowała grupa byłych opozycjonistów. Albo… Można wymieniać, tylko po co? Pan Wincenty nie jest przecież nauczycielem, w zawodzie nie...
Wojciech Mucha
Zmienne są wiatry historii. Jeszcze niedawno europoseł Michał Boni, znany szerszej publiczności jako TW. Znak, był jednym z najbardziej zapracowanych polityków w Brukseli, a teraz okazuje się, że w wyniku zawirowań, tego konfidenta bezpieki może zabraknąć na listach „mocnej drużyny”, którą Koalicja Europejska szykuje na wybory. Wielka to strata, pamiętamy przecież, jak po którymś z kolei zamachu Boni grzmiał na Twitterze, że „pracuje nad ostrą dyrektywą przeciw terroryzmowi”, a krytykujących go internautów obsobaczał mianem „gadaczy”. Innym razem rotacyjnie głodował, a pewnego dnia przyjął nawet lepca na twarz od Janusza Korwin Mikkego, czym obaj geniusze dali pożywkę tabloidom. Dziś Boniego może zabraknąć na listach. Wszystko dlatego, że zaproponowano mu (zapewne w uznaniu zasług)...
Wojciech Mucha
Przyjaźń polsko-węgierska trwa tysiąc lat, to fakt. Węgrzy także dziś darzą nas sympatią, którą okazują niemal na każdym kroku. Niech jednak te plusy nie przesłaniają nam minusów. A w zasadzie realiów. Polityki. Podczas VII Wielkiego Wyjazdu na Węgry węgierski taksówkarz, którego poprosiłem o rachunek, dostał szewskiej pasji i rzucił mi w twarz banknotem o nominale 2000 forintów, który wręczyłem mu za kurs. Wyprosił mnie także z taksówki w dość bezceremonialny sposób. Gdybym przez pryzmat tego zdarzenia patrzył na naszą wyprawę na Węgry, opis byłby przepełniony goryczą, tak jak Budapeszt klubowiczami „GP”. Byłby to obraz nieprawdziwy, ale tylko troszkę mniej nieprawdziwy niż hurraoptymizm, w który możemy popaść, słuchając przemówienia Viktora Orbána przed budapeszteńskim Muzeum...
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Wojciech Mucha
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Jacek Liziniewicz
Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program dla Polski, nazwany „Piątką Kaczyńskiego”, w ostatnią sobotę zajęło się polityką europejską. Na miejsce prezentacji wybrano najbardziej oddalony od Brukseli region w Polsce – Podkarpacie – przez lata zapomniany i traktowany po macoszemu przez rząd PO-PSL, a który jest bastionem PiS-u. Centrum G2A w Jasionce to imponujący obiekt wystawienniczy oddany do użytku w 2016 roku. Położone tuż przy rzeszowskim lotnisku budynki są najnowocześniejszymi tego typu, które znajdują się w tym regionie. To właśnie to miejsce wybrało Prawo i Sprawiedliwość na prezentacje programu na zbliżające się wybory europejskie. Miało to pokazać wyborcom różnice w sposobie rządzenia PiS-u i koalicji PO-PSL. „Jest to zderzenie filozofii rządzenia...
Wojciech Mucha
Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program dla Polski, nazwany „Piątką Kaczyńskiego”, w ostatnią sobotę zajęło się polityką europejską. Na miejsce prezentacji wybrano najbardziej oddalony od Brukseli region w Polsce – Podkarpacie – przez lata zapomniany i traktowany po macoszemu przez rząd PO-PSL, a który jest bastionem PiS-u. Centrum G2A w Jasionce to imponujący obiekt wystawienniczy oddany do użytku w 2016 roku. Położone tuż przy rzeszowskim lotnisku budynki są najnowocześniejszymi tego typu, które znajdują się w tym regionie. To właśnie to miejsce wybrało Prawo i Sprawiedliwość na prezentacje programu na zbliżające się wybory europejskie. Miało to pokazać wyborcom różnice w sposobie rządzenia PiS-u i koalicji PO-PSL. „Jest to zderzenie filozofii rządzenia...
Wojciech Mucha
Po raz kolejny jedziemy na Węgry. Wielki Wyjazd to już tradycja środowiska klubów „Gazety Polskiej”. Ileż to wspomnień, a ile refleksji! Byliśmy w Budapeszcie już w 2012 roku, kiedy rząd Viktora Orbána był bezlitośnie czołgany przez brukselskich urzędników. Wtedy to po raz pierwszy wielu z nas widziało, jak wdzięczni za wsparcie Węgrzy całowali polskie flagi, niesione przez klubowiczów „GP”. Byliśmy później wielokrotnie, nawet podczas ataku zimy, kiedy uroczystości odwołano, a pochód klubów był jedyną zorganizowaną manifestacją w najważniejsze święto Węgrów. Nie pojechaliśmy tylko raz, w proteście przeciwko polityce Viktora Orbána w stosunku do Rosji. Te niebezpieczne z naszego punktu widzenia tendencje są stałym elementem polityki Budapesztu. Trudno mi nie odnieść wrażenia, że Orbán,...
Wojciech Mucha
Tytuł felietonu mi się podoba. Fajny, nie za oryginalny, ale prawdziwy. O co chodzi? Ano od pewnego czasu siedzę godzinami w bibliotece, studiując prasę z lat 90. Przy okazji poszukiwań nie mogę oprzeć się lekturze artykułów poświęconych sprawom politycznym i okołopolitycznym. Część Czytelników „GP” zapewne świetnie to pamięta, mnie jednak poruszyło, że spór wokół polskich spraw wyglądał wówczas w zasadzie identycznie jak dziś, ponad ćwierć wieku później. Z przekąsem uśmiechnąłem się, że część tekstów z tamtego okresu można by śmiało wydrukować i dziś – wystarczyłoby zmienić datę. Od blisko trzech dekad naszą polityką trzęsą na przemian awantury o dekomunizację, lustrację, miejsce Polski w Europie, kierunek, w którym mamy zmierzać, i tradycyjna bitwa o kształt ustawy antyaborcyjnej....
Wojciech Mucha
Witold Gadowski jest wyrobionym publicystą, doskonale odczytuje nastroje, trafnie ocenia sytuację. Zdziwiło mnie więc, gdy przeczytałem jego diagnozę, że w momencie, kiedy w Polsce ważą się sprawy kluczowe dla naszego bezpieczeństwa, on postuluje koalicję PiS z populistami zjednoczonymi pod antyamerykańskim i antyizraelskim sztandarem. W opublikowanym w ubiegłym tygodniu na łamach „Gazety Polskiej” tekście: „Tusk, negacjoniści i narodowe nadzieje” Witold Gadowski dość trafnie diagnozuje sytuację przed wyborami, wskazując na groźbę powrotu Tuska i odwoływanie się przez media głównego nurtu do kompleksów trawiących część wyborców. Jednak recepta, jaką proponuje, jest już rodem z political fiction, i cechuje raczej krzykaczy z internetowych telewizji. Scenariusz to tyle nierealizowalny,...
Wojciech Mucha
„Człowiek, który ma puste kieszenie, wolny nie jest” – powiedział podczas konwencji PiS Jarosław Kaczyński, zapowiadając potężne inwestycje, w tym rozszerzenie programu „Rodzina 500 plus” na pierwsze dziecko i trzynastą emeryturę. Przysłuchując się temu, przypomniałem sobie smutne lata 90., kiedy skutek „transformacji ustrojowej” widoczny był w postaci pustej lodówki i dylematów – kupić książki czy ciepłe buty? Czy kupić 20 dkg sera czy ciut lepszą herbatę? Gdyby wtedy istniały takie programy, zapewne 90 proc. problemów zniknęłoby bezpowrotnie, bo dotyczyły one przecież rzeczy podstawowych. Ktoś może powiedzieć, że się użalam, że wszystkim było ciężko, a przed wojną to w ogóle dzieci nie miały butów. Być może. Tyle tylko, że przez całe dzieciństwo i jeszcze długo potem, kiedy moje...
Wojciech Mucha
Miesiąc temu moi znajomi chcieli wybrać się na dancing w jednej ze znanych warszawskich restauracji, takiej z rzekomymi „tradycjami”. Normalna sprawa w karnawale. Niestety w tym czasie doszło do mordu na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, prezydent ogłosił żałobę narodową i oczywistą konsekwencją było to, że wszelkie huczne imprezy zostały odwołane. Moi znajomi – prawi patrioci – przyjęli to ze zrozumieniem. Nawet nie przyszło im do głowy, by mieć pretensje do kogokolwiek. Postanowili przełożyć spotkanie i wybrać się ponownie w okolicy Walentynek, 15 lutego. Zamówili stolik i uznali sprawę za załatwioną. Niestety – i teraz okazało się, że w dzień zaplanowanego spotkania trwać będzie żałoba narodowa, tym razem w związku ze śmiercią Jana Olszewskiego. Moim przyjaciołom wydało się...
Wojciech Mucha
Zarzucanie nam, że chcemy wyprowadzić Polskę z UE, to wyłącznie demagogiczny chwyt. Jedynym politykiem, który o tym mówił, jest… Grzegorz Schetyna. To pokazuje, jak absurdalna jest dyskusja na ten temat. Z Adamem Bielanem, wicemarszałkiem senatu rozmawia Wojciech Mucha Czy czuje Pan „Wiosnę”? (Śmiech) Pogodowo nie czuję. A politycznie? Politycznie – to myślałem, że Robert Biedroń pójdzie w innym kierunku. To chyba jest Pan jednym z niewielu. Zapowiedzi i przecieki programowe wskazywały, że Biedroń może przedstawić ciekawe propozycje. Na przykład dotyczące deglomeracji, której osobiście jestem zwolennikiem. A on potraktował ten temat po łebkach. Bo miał inne priorytety. Tak. Słuchając go, miałem wrażenie, że to bardzo ostry zwrot obyczajowy w lewo, wojna z Kościołem,...
Wojciech Mucha
Skupiona wokół Platformy Obywatelskiej grupa polityków wie, że jedyne, co może im pozwolić na powrót do władzy, to przekonanie większości Polaków, że są „ostatnią nadzieją na zasypanie podziałów”. Na razie udało się im do tego przekonać jedynie swoich wyznawców. Walka jednak trwa. Nic dziwnego. Bój to może być ich ostatni. Kalkulacja jest prosta. Złośliwie nazywani „totalnymi” już dawno zdali sobie sprawę, że żadna merytoryczna dyskusja, spory programowe czy przedstawianie racjonalnej alternatywy dla rządów Prawa i Sprawiedliwości nie są w stanie przywrócić im władzy. Co więcej, raczkująca partia Roberta Biedronia jest dla Platformy Obywatelskiej tym, czym celnie wymierzony z zaskoczenia lewy sierpowy. Okazuje się bowiem, że po wchłonięciu Nowoczesnej, po próbie zagospodarowania...
Wojciech Mucha
Warszawskie Powązki Wojskowe to szczególne miejsce. Spoczywają tu najwybitniejsi synowie i córki polskiego narodu. Ziemia skrywa wciąż nieodkryte kości bohaterów podziemia niepodległościowego – Żołnierzy Wyklętych, a kolejne tablice wołają do nas nazwiskami ludzi, dzięki którym żyjemy dziś w wolnej Polsce. Nie powinno więc nikogo dziwić, że to właśnie tu spoczął dobry i skromny Antoni Zambrowski, którego pogrzeb odbył się w Warszawie w ubiegłym tygodniu. To jednak trochę bardziej skomplikowane. Kochany Antoni spoczął bowiem w rodzinnym grobie, a więc obok swojego ojca – Romana Zambrowskiego, jednego z najjaskrawszych orędowników budowy w Polsce totalitaryzmu na wzór sowiecki. Kolejne wieńce – od prezydenta, parlamentarzystów, kwiaty składane przez twardych antykomunistów – spoczęły...
Wojciech Mucha
Zapewne nie ma wśród naszych Czytelników zbyt wielu dobrowolnych słuchaczy Radia TOK FM. Będą więc pewnie Państwo zaskoczeni, że w jedną z ostatnich niedziel z własnej woli wybrałem się do tego radia, mającego siedzibę na ul. Czerskiej w Warszawie (dokładnie tam, gdzie mieści się „Gazeta Wyborcza”). Wiem doskonale, jak są odbierane tego typu wycieczki. Zazwyczaj zostaje się podejrzanym o „niebezpieczny symetryzm światopoglądowy” albo (co częstsze) o „powolne zmienianie frontu”, „szukanie drogi ucieczki” lub inne grzechy główne. Nic podobnego nie chodzi mi po głowie. Zgodziłem się dlatego, że po zamordowaniu Pawła Adamowicza istotnie coś mnie poruszyło. Każdy z Państwa może sobie odsłuchać tę audycję. Co ważne, nie zabrakło telefonów od słuchaczy. Jedna Pani zadzwoniła, mówiąc: „...
Jakub Augustyn Maciejewski
W poniedziałkowy poranek w siedzibie „Gazety Polskiej” zapanował głęboki smutek na wieść o tym, że dzień wcześniej, w niedzielę 27 stycznia, odszedł do Pana nasz serdeczny przyjaciel, mądry dziennikarz i wspaniały człowiek Antoni Zambrowski. Jakże był inny od swoich rówieśników studiujących w Moskwie, wychowanych od dziecka wśród zwolenników najostrzejszej wersji komunizmu. Był synem wpływowego komunisty pierwszych lat PRL, z którym przechodził dzieje adekwatne do losu funkcjonariuszy Komunistycznej Partii Polski – od wygnania i odrzucenia do obracania się w nomenklaturowych kręgach partyjnych. A jednak wykazał się ogromną determinacją, odrzucając ideologiczne kłamstwa i wybierając drogę prawdy, wiary katolickiej i niepodległości Polski. Olśnienie w Ermitażu Inni przedstawiciele...
Wojciech Mucha
W poniedziałkowy poranek w siedzibie „Gazety Polskiej” zapanował głęboki smutek na wieść o tym, że dzień wcześniej, w niedzielę 27 stycznia, odszedł do Pana nasz serdeczny przyjaciel, mądry dziennikarz i wspaniały człowiek Antoni Zambrowski. Jakże był inny od swoich rówieśników studiujących w Moskwie, wychowanych od dziecka wśród zwolenników najostrzejszej wersji komunizmu. Był synem wpływowego komunisty pierwszych lat PRL, z którym przechodził dzieje adekwatne do losu funkcjonariuszy Komunistycznej Partii Polski – od wygnania i odrzucenia do obracania się w nomenklaturowych kręgach partyjnych. A jednak wykazał się ogromną determinacją, odrzucając ideologiczne kłamstwa i wybierając drogę prawdy, wiary katolickiej i niepodległości Polski. Olśnienie w Ermitażu Inni przedstawiciele...
Wojciech Mucha
Im biedniejszy wyborca PO, tym bardziej nienawidzi wyborców PiS, im lepiej wykształcony wyborca PO, również tym bardziej nienawidzi wyborców PiS. Elektorat Zjednoczonej Prawicy jest inny – na przykład dopuszcza dialog, o ile zakłada, że przeciwnika można przekonać. Ma podejście misjonarskie, wzięte prawdopodobnie z roli Kościoła w społeczeństwie – mówi prof. Waldemar Paruch, politolog i szef Centrum Analiz Strategicznych. Rozmawia Wojciech Mucha Jak styczeń 2019 roku odbije się na przepływie elektoratów między PiS a opozycją? Nie oczekuję żadnych zmian w poparciu dla obu obozów rywalizujących o władzę – Zjednoczonej Prawicy i opozycji, ponieważ zjawiska, które miały miejsce w styczniu, nie mają bezpośredniego wpływu na elektoraty. Dlaczego? Pomiędzy tymi elektoratami nie...
Wojciech Mucha
Jeśli w najbliższym czasie nie pojawi się tu mój felieton, to wiedzcie Państwo, że zapewne spadł mi na głowę fortepian albo podczas wizyty w drewnianym kościele z dachu wywaliła na mnie cegłówka, albo do redakcji „GP” wpadł piorun kulisty i mnie powalił. Nie żartuję, zostałem przeklęty. Ale po kolei. Oprócz pisania do „GP” prowadzę od jakiegoś czasu programy w TVP3. W nadawanym w paśmie ogólnym programie „Twój wybór” rozmawiam z politykami i publicystami o tym, co tam w Polsce piszczy. Zapraszamy wszystkie strony debaty publicznej, nikogo nie czołgamy, nie zadajemy pytań o rzeczy nieistotne. Ostatnio przestała przychodzić ekipa z PO, cóż, to „ich wybór”. W zamian za nią od pewnego czasu (dziwnie zbiegło się to z bojkotem) przed budynkiem TVP przy warszawskim placu Powstańców zaczęła...
Wojciech Mucha
Lewica i liberałowie nie potrafią żyć bez Kościoła. Kościoła, który jest dla nich punktem odniesienia i który paradoksalnie postępowcy pragną zniszczyć, by wejść w jego miejsce ze swoimi świętymi, świętami i znaczeniami. Szczęśliwie Kościół radzi sobie doskonale, czego dowodem rzesza polskich pielgrzymów biorących udział w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. W ubiegłym tygodniu w jednym z programów telewizyjnych rozmawiałem z Dariuszem Standerskim. To szef programowy partii Ruch Biedronia, zapewne wtajemniczony w meandry ideologicznej strategii nowo powstającej partii. Rozmowa dotyczyła Światowych Dni Młodzieży. Pan Standerski, uzbrojony w nienaganny uśmiech i wpinkę w klapie, która przedstawiała podzielone szarą granicą budynki Sejmu i kościoła, powiedział (nie zdejmując uśmiechu...
Wojciech Mucha
To było w środę, 16 stycznia. Szedłem sobie ulicą Ordynacką. To ścisłe centrum Warszawy, ulica odchodząca od Nowego Światu. Pełno tu restauracji i knajpek. Przed jedną z nich zobaczyłem grupkę roześmianych mężczyzn kierujących się do zaparkowanego samochodu. Humory wyraźnie im dopisywały, o czym świadczyły podniesione głosy. „Zaraz wracamy” – zakrzyknął któryś z nich do kolegi palącego przed restauracją papierosa. Wsiadając do auta okazało się, że za wycieraczką znajduje się mandat, prawdopodobnie za parkowanie w strefie bez odpowiedniej opłaty. Jeden z wesołych delikwentów wyjął go i nie tracąc rezonu, machnął przed oczami pozostałym. „Daj spokój, wiesz, gdzie to trafia” – odpowiedział jego towarzysz. Mandat powędrował pod klapę maski. Panowie wsiedli, a ja minąłem ich i poszedłem w...
Wojciech Mucha
Albo brutalne „karki”, albo pracownicy przypominający pensjonariuszy domu spokojnej starości lub przeciwnie – ludzie wypełniający stereotypy o studentach kierunków ścisłych. Najniższe wynagrodzenie, brak przeszkolenia i praca po kilkaset godzin w miesiącu. O kontrowersjach wokół firm ochroniarskich słyszymy od dawna. Dyskusja wzmaga się, gdy dochodzi do tragedii, jak ta w Gdańsku. Kilkanaście dni temu zaproszono mnie na dyskusję do jednej z telewizji. W oczekiwaniu na wejście do studia byłem świadkiem zasłabnięcia młodej kobiety. „Pierwszą pomoc” świadczyli jej zatrudnieni przez stację ochroniarze – jeden był drobnym staruszkiem, u którego widać już było zmiany spowodowane wiekiem, drugi – zwalistym mężczyzną, koło pięćdziesiątki, który – śmiem twierdzić – w razie czego nie dogoniłby...
Wojciech Mucha
W oklepanym kawale lekarz pokazuje facetowi różne obojętne emocjonalnie obrazki i pyta: „Z czym się to panu kojarzy?”. Gościu, ewidentny dewiant, za każdym razem odpowiada: „Z seksem”, a na koniec ma pretensje do doktora, że ten pokazywał mu zberezeństwa. Podobną dewiację mają ci, którzy niezależnie od faktów, czasów i rozumu wszędzie tropią „faszyzm”, „nazizm” i „skrajną prawicę”. Takich ekspertów mamy w  Polsce na pęczki. Okazuje się jednak, że i Zachód pełen jest tego typu specjalistów. Jeden z nich, dziennikarz CNN, przybył nad Wisłę, by dowieść, że „autorytarno-populistyczny polski rząd” to tylko jedna z odsłon „triumfu skrajnej prawicy” w Polsce. Na celownik wziął sobie znaną także Czytelnikom „GP” firmę odzieżową RED IS BAD. Do chodzenia w ich ciuchach przyznają się m.in....
Wojciech Mucha
Ani mi Adam Andruszkiewicz bratem, ani swatem. Jego nominacja na wiceministra cyfryzacji nie oburzyła mnie ani nie uradowała. Do czasu, kiedy głos w tej sprawie zabrał były szef WSI, członek PZPR i uczestnik kursów GRU w Moskwie Marek Dukaczewski. I nie będą Państwo zapewne zaskoczeni, gdy okaże się, że skrytykował on wybór posła Andruszkiewicza. Ze znaną sobie troską o losy Polski stwierdził, że „nie czuje się bezpiecznie, bo poglądy posła budzą duże wątpliwości”. – Akurat w Ministerstwie Cyfryzacji powinni pracować ludzie o udokumentowanych kompetencjach, o jakimś doświadczeniu zawodowym i życiowym. Ludzie, których poglądy nie budzą moich wątpliwości jako obywatela Dukaczewskiego – powiedział. Swój niepokój były szef „długiego ramienia Moskwy” wyraził podczas wywiadu udzielonego...
Wojciech Mucha
Gdyby Patryk Vega albo Władysław Pasikowski szukali scenariusza do nowego filmu, wystarczy, żeby przeanalizowali ostatnie kilka lat historii Wisły Kraków. Jest tu wszystko. Sport, pieniądze, zorganizowana przestępczość, nieoczekiwane zwroty akcji, egzotyczne lokalizacje i wielkie zagadki. A w tle? Być może i korupcja na niemałą skalę oraz układy, sięgające do głębokiego PRL. Ostatnie tygodnie to niekończący się serial pod nazwą „nowy właściciel Wisły Kraków”. Kilkunastokrotny mistrz Polski, klub z tradycjami sięgającymi 1906 r., znalazł się na krawędzi upadku. Można wyliczać, co do tego doprowadziło. Przede wszystkim winna jest temu sytuacja, w którą wprowadził Wisłę Bogusław Cupiał, jeden z najbogatszych Polaków. Ze zbawcy – grabarz Cupiał w 1997 roku uratował Wisłę przed spadkiem...
Wojciech Mucha
Były prezydent udziela kolejnych wywiadów rosyjskim mediom, służąc im jako dostawca kompromitujących Polskę bonmocików i amunicji do propagandowych materiałów. Co jednak najbardziej smuci, to nie kondycja intelektualna Wałęsy. Tę zna każdy, kto słuchał go dłużej niż 30 sekund. Smuci fakt, że wciąż nie brak ludzi gotowych usprawiedliwić każdą durnotę wypowiedzianą przez „Wielkiego OTUĘ”. Bronią go politycy i dziennikarze, ale nie brak również zwykłych Polaków, niechcących przyznać, że „król jest nagi”. Tych ostatnich trochę rozumiem – trudno przyznać się przed sobą, że nasze narodowe dobro, to niemający nic do powiedzenia ćwierćinteligent, konfident bezpieki i drobny geszefciarz. To uderza w nasz mit fundatorski i trochę w nas samych. Nie mam więc pretensji do zwykłego Kowalskiego,...
Wojciech Mucha
Rosja próbuje destabilizować sytuację poprzez wpływy polityczne, gospodarcze i działania militarne. Także przez swoich agentów – mówi Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce. Rozmawia Wojciech Mucha Panie Ambasadorze, powstała Zjednoczona Ukraińska Cerkiew Prawosławna. Co to oznacza dla Kościoła ukraińskiego, dla wiernych, dla samej Ukrainy? To oznacza, że jako niepodległe państwo zrealizowaliśmy prawo narodu do swojej niezależnej, prawosławnej cerkwi. I co ważne, jest to cerkiew równa w swoich prawach z cerkwią rosyjską i pozostałymi cerkwiami prawosławnymi. Powstanie Zjednoczonej Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej nie tylko przywróciło sprawiedliwość historyczną. To w pierwszej kolejności znaczący krok ku oddaleniu się od wpływów Moskwy, w tym od rosyjskiej dezinformacji i...
Wojciech Mucha
Nieskrępowana aktywność w Polsce ośrodków rosyjskiej propagandy jest dowodem na to, że polskie służby mają niedostateczne rozeznanie o toczącej się wojnie informacyjnej. Najlepiej pokazuje to „sprawa Lecha Wałęsy”, który w ostatnich tygodniach stał się ulubieńcem kremlowskich propagandystów. „Uważam, że Putin to mądry człowiek”, „Nam bliżej do Moskwy niż do Nowego Jorku”, „Nie podoba mi się polityka mojego rządu, występuję przeciwko niemu” – m.in. takie stwierdzenia pojawiły się w wywiadzie udzielonym przez Lecha Wałęsę rozsadnikom rosyjskiej dezinformacji – agencji Sputnik i Agencji RIA. Wałęsa, z właściwym sobie niezmąconym spokojem przekonuje, że chciałby się spotkać z Putinem. „Załatw pan zaproszenie, to pojadę (...). Bardzo bym chciał, bo uważam Putina za mądrego człowieka” –...
Wojciech Mucha
Tytułowe hasło pochodzi z oprawy, jaką zaprezentowali swego czasu kibice warszawskiej Legii. Choć fani stołecznego klubu i mojej Cracovii sympatią się nie darzą, to akurat to hasło przypomniało mi się, gdy w sobotę okazało się, że mój serdeczny krakowski kolega Stanisław Malec dokonał niesamowitej rzeczy. Sobotni mecz Cracovii z Pogonią Szczecin był pięćsetnym z rzędu meczem „Pasów”, na którym był Staszek. Czy deszcz, czy śnieg, czy przeziębienie, choroba, zmęczenie – jeździł i jeździ, gdziekolwiek Cracovia grała. Zawsze z nieodłącznym aparatem i komputerem, z relacją dla tych kibiców „Pasów”, których „coś innego” zatrzymało w domach, w pracy czy gdziekolwiek indziej. Ktoś powie, że to przesada, że trzeba mieć nierówno pod sufitem, że pewnie Staszek nie ma nic innego do roboty....
Wojciech Mucha
Jeśli ktoś chce się przekonać, czym byłby powrót opozycji do władzy, to może to zobaczyć na przykładzie Warszawy. W stolicy ledwo co opadł powyborczy kurz, a już wzbiły się tumany lewackiego absurdu, na ulice wrócili komuniści i pękły balony obietnic. Można powiedzieć: „Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało”. W końcu przecież warszawiacy sami gremialnie zadecydowali, że to właśnie Rafał Trzaskowski ma kształtować politykę stolicy przez najbliższe pięć lat. Ale chyba nawet najbardziej fanatyczny leming z Wilanowa nie mógł się spodziewać, że wszystko potoczy się w takim tempie. Wieczyste nieaktualne Jeszcze w październiku tego roku Rada Warszawy przegłosowała uchwałę ustanawiającą jako standardową 98-proc. bonifikatę za użytkowanie wieczyste. W przypadku użytkowania wieczystego...
Wojciech Mucha
Reakcje pojawiające się po moich ostatnich komentarzach dotyczących mediów pokazują, że wcale niemało jest ludzi, którzy chcieliby, by Polska i na tym odcinku „wzięła przykład z Węgier”. Tymczasem jak wynika z depeszy Ośrodka Studiów Wschodnich, na Węgrzech doszło właśnie do konsolidacji konserwatywnych mediów. Oznacza to, że ich właściciele przekazali udziały w swoich spółkach do powstałej w sierpniu Środkowoeuropejskiej Fundacji Prasy i Mediów. Kto zarządza fundacją? Ano ludzie Viktora Orbána, w tym poseł Fideszu. W fundacji lub bezpośrednio pod jej kontrolą znajdzie się – uwaga – 500 redakcji. Jak wylicza OSW, chodzi o dwie telewizje informacyjne, popularny portal internetowy, drugi pod względem poczytności tabloid, jedyny darmowy dziennik ogólnokrajowy i sieć dzienników...
Wojciech Mucha
O wystąpieniu prezesa PiS podczas wyjazdowego posiedzenia Klubu Prawa i Sprawiedliwości mówiło się w Warszawie od kilku dni. Dość powiedzieć, że krążyły spekulacje, iż Jarosław Kaczyński może zapowiedzieć gruntowne zmiany – padały fantastyczne teorie, że prezes PiS ogłosi zmiany w rządzie, a nawet chęć przyspieszenia wyborów parlamentarnych. Jeśli ktoś spodziewał się takich rewelacji, może czuć się zawiedziony. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, które miało „ustawić debatę publiczną” na kolejne dni, a nawet tygodnie, było raczej opisem stanu faktycznego. Tak było przynajmniej w pierwszej części jego wystąpienia, transmitowanej przed media. Widać doskonale, że prezes PiS postawił sobie zadanie usystematyzowania narracji partyjnej wobec zarzutów, które podnoszone są przez opozycję (a...
Wojciech Mucha
Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa, które 1 grudnia odbyło się w Kijowie, jest znakiem, że po okresie ochłodzenia możliwy jest przełom w relacjach pomiędzy Warszawą i Kijowem. „Polska i Ukraina zgadzają się co do negatywnej oceny projektu Nord Stream 2. Agresja w cieśninie Kerczeńskiej powinna przypomnieć tym, którzy są zaangażowani w ten projekt, do czego Rosja jest zdolna” – mówił w Kijowie szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz. Forum, które odbyło się pierwszy raz od półtora roku, miało miejsce w szczególnym dniu – w 27. rocznicę historycznego referendum, które dało Ukrainie niepodległość, oraz w przeddzień 27. rocznicy uznania wolnej Ukrainy przez Polskę. Polska uczyniła to wówczas jako pierwszy kraj na świecie. Wizyta Czaputowicza i wspomniane forum przypadło w momencie eskalacji...
Wojciech Mucha
Już dawno żaden z moich komentarzy nie spotkał się z takim odzewem, jak ubiegłotygodniowy „Takiego Budapesztu to ja nie chcę”. Przypomnę tylko, że pisałem, iż Orbán stworzył swoisty „konglomerat prawicowych mediów”, skupiający blisko 500 tytułów prasowych i internetowych popierających rząd i otrzymujących jednocześnie od niego pieniądze. Część listów pominę milczeniem. Warto jednak poddać pod dyskusję choćby to, co napisał pan Jerzy. Pisze on, że przyjęcie metody Orbána – hungaryzacja (lub bardziej fideszyizacja) mediów – może sprawić, że „nasze społeczeństwo będzie silne jednością i kształtowane w jednym duchu, a nie zasypywane sprzecznymi ideami”. „To marzenie moje i moich znajomych” – pisze pan Jerzy. Cytuję głos pana Jerzego dlatego, że dość często spotykam się z podobną postawą-...
Wojciech Mucha
Achtung Russia! to doskonale znana Czytelnikom „Gazety Polskiej” grafika autorstwa Wojciecha Korkucia. Pojawiła się jako tło w programie Michała Rachonia „Minęła 20” i była odpowiedzią na to, co działo się w polskich mediach w ciągu kilku dni od momentu rosyjskiej agresji na Morzu Azowskim. Jeśli Moskwa przeciwko temu protestuje, niech nie zapomni jednocześnie wysłać do Warszawy depesz z podziękowaniami. Wraz z zaognieniem się rosyjskiej agresji na Ukrainę ze zdwojoną mocą wzmogła się wojna informacyjna. Niestety, podobnie jak ma to miejsce od 2014 r., i teraz w polskich mediach nie brakuje treści łudząco przypominających scenariusze pisane na Kremlu. Tocząca się od czterech lat niewypowiedziana wojna rosyjsko-ukraińska powróciła na pierwsze strony gazet. Zajmujący się bieżączką...
Wojciech Mucha
Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, został powołany do Międzynarodowej Rady Instytutu im prof. Wacława Felczaka. – Od 2012 roku ściśle współpracujemy z naszymi przyjaciółmi z Węgier – mówi Ryszard Kapuściński, szef klubów „Gazety Polskiej” i organizator Wielkiego Wyjazdu na Węgry. – Mam nadzieję, że właśnie rodzi się szansa na przeniesienie tej współpracy na wyższy poziom – dodaje. „Załóżcie partię polityczną. Prawdopodobnie zamkną was za to, ale wszystko wskazuje na to, że nie będziecie musieli długo siedzieć” – usłyszał w 1987 roku Viktor Orbán. Jego rozmówca wiedział, co mówi. Orbána nie tylko nie zamknęli, ale w konsekwencji stał się najpotężniejszym politykiem na Węgrzech. Człowiekiem, który przewidział taki bieg wydarzeń, był prof. Wacław Felczak. Wacław...
Wojciech Mucha
„Będziemy mieli w Warszawie Budapeszt” – któż nie pamięta tych słów, które w 2011 roku wygłosił Jarosław Kaczyński po przegranych wyborach parlamentarnych? Wówczas przyjmowaliśmy to z nadzieją, że i nad Wisłą nadejdzie czas zmiany, której doczekali się Węgrzy po długich i destrukcyjnych latach rządów socjalistów. Dziś po trzech latach Dobrej Zmiany mogę powiedzieć, że Budapesztu wciąż w Warszawie nie ma, ale to poniekąd bardzo dobrze. Od tamtej pory sporo się zmieniło, zmienił się także Viktor Orbán, który po drodze jeszcze dwa razy wygrał wybory i rządzi nad Dunajem w sposób tak niepodzielny, że nawet skrajnie prawicowa partia Jobbik stwierdziła, iż nie ma czego szukać po prawej stronie, i przeflancowała się na centrystów. Węgry są wciąż solą w oku zachodnich mediów, które wymieniają...

Pages