Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
Nieźle, co? Mogą Państwo już za moment wstać z kanapy (po skończonej lekturze tygodnika, oczywiście), spakować walizkę i lecieć do USA. Wystarczy bilet i dobre chęci. Jak już pisałem na łamach „Codziennej” – wszystko bez problemu, bez komplikacji, a co najważniejsze – bez wizy. To, czego nie udało się zrobić przez 30 lat, wreszcie staje się faktem. Jest to niewątpliwa zasługa prezydenta Andrzeja Dudy, którego relacje z amerykańskim przywódcą są bezprecedensowe w historii stosunków między naszymi krajami. Ale to także wysiłek dyplomatyczny setek ludzi, pewnie długich godzin negocjacji i ustaleń. To wreszcie zasługa samych Polaków, którzy spełnili wymóg, mówiący o nieprzekraczaniu 3 proc. odrzuconych wniosków wizowych. Wszyscy potraktowaliśmy tę sprawę poważnie i tak też potraktował ją...
Wojciech Mucha
Pamiętają Państwo akcję „Likwidujemy zagłębia komunistycznych patronów”? Prowadziliśmy ją na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” przez cały 2013 rok. Dziś, kiedy wydawało się, że wywieźliśmy komunistów na śmietnik historii, ci wracają, prowadzeni przez ideowych spadkobierców, odkurzani przez bezideowych polityków. Czym były „zagłębia komunistycznych patronów”? Na łamach „Codziennej” alarmowaliśmy, że mimo iż mija ćwierć wieku od odzyskania przez Polskę niepodległości, to na nazwach ulic wielu polskich miejscowości w dalszym ciągu widnieją komunistyczni patroni. Wówczas, w 2013 roku, było ich pełno – wystarczy przypomnieć, że w wielkopolskim Kępnie straszyły ulice Polskiej Partii Robotniczej, Gwardii Ludowej i PKWN. Na tabliczkach widniały nazwiska komunistów, m.in. Hanki Sawickiej, a...
Wojciech Mucha
Źle się dzieje z naszą pamięcią, ale i z walką o przywrócenie Żołnierzom Wyklętym ich należnego miejsca w pamięci zbiorowej. Mówię oczywiście o tym, że radni miejscy z Białegostoku i Żyrardowa zagłosowali za rekomunizacją tamtejszych ulic. Znikną z nich dotychczasowi bohaterowie – na Podlasiu mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, a w Żyrardowie generał Emil Fieldorf „Nil”. Swoją decyzję radni motywowali tym, że „lud tak chciał”, choć przecież prawda jest zupełnie inna i „arcyboleśnie prosta”. Zarówno „Łupaszka” jak i Fieldorf reprezentują zupełnie inną wizję Polski niż nieszczęśni radni z „totalnej opozycji”.  Dlatego pomimo całej swojej sympatii i wieloletniej współpracy nie zgadzam się z apelem, jaki do kierownictwa Platformy Obywatelskiej wystosował dr Jerzy Bukowski, rzecznik...
Wojciech Mucha
Dziennikarze „Gazety Polskiej” od dawna są na celowniku potentatów branży hodowców zwierząt futerkowych. Jak się okazuje, przeciwko nam wytoczono zorganizowaną i opłaconą nienawiść i dezinformację. Ale nie tylko my obrywamy. Okazuje się, że po raz kolejny nieuczciwe mechanizmy wykorzystywano do atakowania posłów PiS i wpływania na procesy demokratyczne. W ubiegłym tygodniu tygodnik „Newsweek” opisał działalność firmy Cat@Net. To oficjalnie agencja reklamowa i public relations. W praktyce zatrudnieni tam ludzie zajmowali się „brudnym PR-em” – nękaniem, straszeniem i dyskredytowaniem przeciwników swoich klientów. Wielowątkowe śledztwo „Newsweeka” ujawniło, że jednymi z klientów firmy byli przedstawiciele środowiska hodowców zwierząt futerkowych. Ci ostatni zlecili internetowym trollom...
Wojciech Mucha
Likwidacja programu Rodzina 500+, wystąpienie z Unii Europejskiej, targowanie z Rosją wolnością naszych sąsiadów. To tylko niektóre z pomysłów, jakie mają na Polskę politycy radykalnej Konfederacji. I choć jest ich w Sejmie ledwie jedenastu, można mieć pewność, że podobne tezy będą wybrzmiewać bardzo głośno. Prezes Konfederacji Janusz Korwin-Mikke pytany przed wyborami o program swej partii, odparł: „W szczegóły się nie wdaję, bo ludzie i tak tego nie zrozumieją”. Coś w tym jest, bo w 20-stronicowej broszurce oprócz ogólników absurd goni absurd, a paradoks przeplata się z niemożliwym i groźnym. Program Konfederacji jest szumnie nazwany „Piątką”. Po raz pierwszy usłyszeliśmy o nim jeszcze w kwietniu tego roku. Wówczas „piątka Konfederacji” oznaczała – jak mówił jeden z polityków – że...
Wojciech Mucha
Na łamach „GP” i „GPC” od ponad dwóch lat opisujemy metody działania lobby hodowców zwierząt futerkowych, którzy w obronie swojego krwawego biznesu przyodziali szaty radykalnych patriotów. Jak się jednak okazuje, podobne numery nie robią wrażenia na kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Z Jackiem Liziniewiczem ustaliliśmy, że w kolejnej kadencji Sejmu PiS zamierza prędko doprowadzić do końca nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, którą rozpoczęto w poprzedniej kadencji i która z różnych powodów nie została wówczas poddana pod głosowanie. Co więcej, PiS wydaje się bardzo zdeterminowane, by sprawę załatwić raz a porządnie. Co to oznacza? Przede wszystkim tyle, że mają pojawić się przepisy zakazujące hodowli zwierząt futerkowych – norek, lisów, szynszyli i innych. Wszystkich tych...
Wojciech Mucha
Polski model państwa dobrobytu możemy budować tylko na naszych wartościach. I żeby on się ziścił, potrzebna jest dobra sytuacja gospodarcza, ale również na przykład demograficzna, co się wiąże z obroną rodziny, która jest dziś obiektem ataków. Są więc kwestie, które mobilizują i które wymagają mobilizacji – mówi Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawia Wojciech Mucha Jesteśmy w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin często się tu pojawiają? Kierownictwo Zjednoczonej Prawicy jest ze sobą w regularnym kontakcie. Pytam, bo podobno mieli stawiać warunki i żądać dodatkowych ministerstw dla swoich ludzi, a Zbigniew Ziobro ponoć chciał nawet teki wicepremiera. Tak, a ja słyszałem plotki, że miało tu nawet dochodzić do...
Wojciech Mucha
Uff… Plan minimum zrealizowany. Jeśli czytali Państwo mój zeszłotygodniowy komentarz, to zapewne pamiętacie. Jeśli nie, to tylko powiem, że powstawał jeszcze przed wyborami i dość mocno gorączkowałem się, czy aby splot okoliczności nie sprawi, że nasze polskie sprawy zostaną wywrócone do góry nogami. Wynik wyborów jest trudny do jednoznacznej interpretacji. Z jednej strony Zjednoczona Prawica utrzymała władzę, poszerzając elektorat o kolejne dwa miliony Polaków do rekordowych ośmiu milionów wyborców. Jak trafnie zauważa Grzegorz Wszołek, zwycięzcą tego najważniejszego plebiscytu trzydziestolecia wolnej Polski jest Jarosław Kaczyński i jego myśl polityczna, nie ma dyskusji. Ale z drugiej strony coś się jednak stało. Pomimo potężnych zmian, które miały miejsce w ostatnich czterech latach...
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Wojciech Mucha
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Wojciech Mucha
Państwo już wszystko wiedzą, ja jeszcze nic. Nic dziwnego, czytają Państwo ten komentarz w powyborczą środę lub w któryś z kolejnych dni. U mnie póki co sobota, czas ciszy wyborczej. Staram się wywróżyć z fusów choćby to, jaka będzie frekwencja i czy uspokajające przecieki o tym, że PiS ma szansę nawet na 270 mandatów, są jakkolwiek wiarygodne. Trochę się boję, bo ostatni tydzień przed wyborami dał nam obraz tego, co może się stać, jeśli nie udałoby się przedłużyć Dobrej Zmiany. Widzieliśmy polityka opozycji, który po tym, jak bezczelnie manipulował danymi w trakcie telewizyjnej debaty, miał czelność pozwać dziennikarza, który go zweryfikował. Co gorsza, sąd przychylił się do wniosku manipulatora, a na koniec on sam poinformował o treści postanowienia przed jego oficjalnym ogłoszeniem...
Wojciech Mucha
„Szyszkodnik”, „minister zagłady środowiska” – to tylko najdelikatniejsze z potwarzy, z jakimi musiał zmagać się zmarły przed kilkunastoma dniami prof. Jan Szyszko, były minister środowiska. Naukowca, który całe życie poświęcił przyrodzie, media i politycy III RP postanowiły pokazać jako jej wroga. By była jasność – część z zaproponowanych przez kierowane przez Jana Szyszko rozwiązań budziła kontrowersje. Sam wielokrotnie nie zgadzałem się ze stanowiskiem ministra choćby w kwestii profesji myśliwego, skali wycinki drzew czy hodowli zwierząt futerkowych. Jednak to, jak „przemysłowi pogardy” udało się obsobaczyć naukowca, przeszło wszelkie pojęcie. Nie było tu miejsca na dyskusję, debatę i wymianę opinii. Chodziło o zaszczucie człowieka, a szerzej – uderzenie w rząd Zjednoczonej Prawicy...
Wojciech Mucha
Na łamach tego wydania „Gazety Polskiej” piszemy sporo o „taśmie Neumanna” – zapisie rozmowy przeprowadzonej przez prominentnego polityka Platformy z ludźmi partii „z regionu” – niewielkiego Tczewa. Odsłuch nagrania pozwala na wgląd w diametralnie inne kulisy uprawiania polityki niż to, co słyszeliśmy na podsłuchach z „Sowy i Przyjaciół” czy równie luksusowego „Amber Room”, gdzie w atmosferze wzajemnego zrozumienia politycy z pierwszych stron gazet snuli swoje rozważania na temat Polski, Polaków i własnego do nich stosunku. Jest jednak tamtych taśm logicznym dopełnieniem. „Taśma Neumanna” to nie luksusowe wnętrza i wzajemne poklepywanie się sytych ludzi władzy. To raczej zapis z wezwania na dywanik, podczas którego ważna persona „z Warszawy” instruuje podległych sobie działaczy z...
Wojciech Mucha
Nadchodzące wybory parlamentarne uznaje się za najważniejsze od 1989 roku. Jak pogodzić to z faktem, że kampania wyborcza nie wzbudza w Polakach takich emocji jak poprzednie? Obie strony politycznego sporu – szeroko pojęty obóz Dobrej Zmiany i stojąca naprzeciw niego opozycja – od Koalicji Obywatelskiej przez Lewicę aż do dziwacznej hybrydy Polskiego Stronnictwa Ludowego i resztek po ruchu Kukiz’15 czy homeopatycznej Konfederacji – zgodnie przekonują, że oto 13 października rozegra się „bój o wszystko” i że kolejna kadencja rządów Zjednoczonej Prawicy przyniesie nieodwracalne zmiany. Oczywiście wszyscy widzą tę „nieodwracalność” po swojemu. Politycy Dobrej Zmiany przekonują, że kolejna czterolatka ich rządów będzie zwieńczeniem „trwałej przebudowy elit”, „pożegnaniem systemu III RP” i...
Wojciech Mucha
„Niekontrolowany wybuch emocji” to według najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości jedyne, co może zagrozić tej partii na ostatniej prostej i wpłynąć na wyniki wyborów. Czymże jest ten „niekontrolowany wybuch emocji”? To coś podobnego do tego, czego doświadczyliśmy w 2007 roku przy sprawie pani Sawickiej, kiedy ujawnienie korupcyjnych „lodów” w wykonaniu posłanki Platformy Obywatelskiej zostało sprytnym manewrem (szantażem emocjonalnym) obrócone przeciwko ówczesnej władzy – Prawu i Sprawiedliwości. Tyle tylko, że wówczas mediom i politykom ówczesnej opozycji udało się wytworzyć klimat psychozy, wedle której Jarosław Kaczyński był „Wielkim Bratem” z książki George’a Orwella. Dziś nic podobnego nie ma miejsca. Udało się wreszcie zdjąć z prezesa PiS odium „strasznego człowieka” i...
Wojciech Mucha
Jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Ale z drugiej strony, kiedy pomyślę na przykład o roku 2012, to pewnie bym się nie spodziewał, że uda się zrobić aż tyle – mówi prof. PIOTR GLIŃSKI, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Rozmawia Wojciech Mucha „Gazeta Polska Codziennie” w 2012 roku napisała o Panu po raz pierwszy: „Profesor, który zmieni Polskę”. Pamiętam, bo podpisałem się pod tym tekstem. Nie wiem, czy zmieniłem (śmiech). Zmieniamy ją wspólnie! Wtedy Pana nazwisko wymieniano po raz pierwszy jako kandydata na premiera. Od czterech lat jest Pan wicepremierem. Czy Polskę udało się zmienić tak, jak Pan sobie wyobrażał? Z jednej strony, jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Nie możemy być w pełni...
Wojciech Mucha
Jestem świrem, doświadczyłem na własnej skórze życia z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. W skrócie – to koszmar. Słyszy się zewnętrzno-wewnętrzne głosy podszeptujące różne myśli – od absurdalnych, obscenicznych, do naprawdę zabójczych i destrukcyjnych. Co jest w tym najgorsze? Strach i niepewność, co się dzieje i co może się stać. Boisz się samego siebie, ale boisz się także powiedzieć o tym komukolwiek. To wykańczające, bo oczywiście starasz się z tym walczyć. Odprawiasz rytuały i klepiesz zaklęcia, żeby tylko do tego nie doszło, żeby „złe myśli” się nie wypełniły, by nie stracić kontroli. Bo przecież gdy do tego dojdzie, to szpital, Kobierzyn, Tworki, kryminał, w gazetach napiszą o wariacie. Wyjesz więc w poduszkę, gryziesz pięści do krwi i odstawiasz kolejne rytuały, które mają...
Wojciech Mucha
LNG jest wyjątkowo bezpieczny, ale jego minusem zawsze był wysoki koszt terminali koniecznych do upłynniania go u eksportera i regazyfikacji, czyli przekształcenia z cieczy ponownie w postać gazową w punkcie odbioru dostawy. W porównaniu ze zwykłym gazoportem nasz system jest tańszy, bezpieczniejszy w eksploatacji i mniej uciążliwy dla środowiska. Pozwoli Polsce znacznie zwiększyć dywersyfikację importu nośników energii – opowiada Andrew Whitney, prezes zarządu amerykańskiej spółki Oceanic Energy. Rozmawia Wojciech Mucha Panie prezesie, spotykamy się przy okazji wizyty w Polsce wiceprezydenta USA, Mike Penca’a. Czym zajmuje się Oceanic Energy? Oceanic Energy to międzynarodowa firma zajmująca się opracowywaniem innowacyjnych rozwiązań technologicznych w sektorze ciekłego gazu ziemnego...
Jacek Liziniewicz
Za nami piąty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. Przez trzy dni klubowicze z Europy Zachodniej rozmawiali na bieżące tematy dotyczące polskiej historii, polityki i kultury. – Rola klubów „GP” jest ogromna, ponieważ aktywizują środowiska i dbają o wychowanie patriotyczne. Jestem pełna podziwu dla tego dzieła, które jest wielkim wsparciem dla polskiego rządu – mówi nam honorowy gość zjazdu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu. Zjazd odbył się tradycyjnie w Ośrodku Polskiej Misji Katolickiej w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem. Mimo że termin zjazdu nie był najkorzystniejszy – tuż po spotkaniu klubowiczów w Polsce i tuż przed wyborami, w które wielu Polaków jest zaangażowanych – to jednak we Francji pojawiło się kilkadziesiąt osób, w tym...
Wojciech Mucha
Za nami piąty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. Przez trzy dni klubowicze z Europy Zachodniej rozmawiali na bieżące tematy dotyczące polskiej historii, polityki i kultury. – Rola klubów „GP” jest ogromna, ponieważ aktywizują środowiska i dbają o wychowanie patriotyczne. Jestem pełna podziwu dla tego dzieła, które jest wielkim wsparciem dla polskiego rządu – mówi nam honorowy gość zjazdu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu. Zjazd odbył się tradycyjnie w Ośrodku Polskiej Misji Katolickiej w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem. Mimo że termin zjazdu nie był najkorzystniejszy – tuż po spotkaniu klubowiczów w Polsce i tuż przed wyborami, w które wielu Polaków jest zaangażowanych – to jednak we Francji pojawiło się kilkadziesiąt osób, w tym...
Wojciech Mucha
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Piotr Lisiewicz
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Wojciech Mucha
Pisowski spisek ujawniono! No dobra, może nie ujawniono, ale chciano. Chodzi o to, że tuż po losowaniu numerów list wyborczych, kiedy okazało się, że Prawu i Sprawiedliwości przysypiano „dwójkę” internet obiegły sensacyjne zdjęcia, na których można było zobaczyć banery kilku lokalnych działaczy, które ci zawiesili już wcześniej, a na których widniał właśnie numer listy – numer 2. Z miejsca poczęto doszukiwać się afery. Publicyści, komentatorzy, ale i politycy związani z opozycją uznali to za dowód na to, że PiS znał już wcześniej wyniki losowania (które przebiegało na żywo i którego nijak nie dało się zmanipulować). Miał to być koronny argument na to, że nadchodzące wybory także zostaną sfałszowane, że demokracja w Polsce ma się gorzej niż w Rosji, a konstytucja to tylko hasło z...
Wojciech Mucha
Nie ma złudzeń. Jedynie kolejna kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości jest gwarancją nie tylko dalszego rozwoju gospodarczego, lecz także tego, że Polska pozostanie europejską „wyspą wolności” we wszelkich wymiarach: równości, godności i sprawiedliwości. – My chcemy Polski sprawiedliwej, ale chcemy także sprawiedliwego świata – mówił Jarosław Kaczyński, otwierając batalię na ostatniej prostej przed najważniejszymi wyborami po 1989 roku. Plotki o tym, co takiego na kolejne cztery lata zaproponuje Prawo i Sprawiedliwość, mnożyły się od tygodni. Pewne było jedynie to, że chcąc utrzymać pozytywny trend sondażowy, PiS musi wzbudzić w Polakach poczucie, że jest nie tylko gwarantem utrzymania wszystkiego, co udało się zrobić przez cztery lata Dobrej Zmiany, lecz także tego, że nastąpi...
Wojciech Mucha
Porównanie konwencji Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości ma taki sens jak porównywanie polskiej pierwszej ligi, z niewiadomych przyczyn zwanej Ekstraklasą, z angielską Premier League. Niby politycy wykonują tę samą robotę co PiS, niby też chodzą w garniturach – zakładając do nich gacie i klapki przed kamerami TVN-u, jak Borys Budka – i nawet składają obietnice, ale jakoś ciągle widać bylejakość. Małgorzata Kidawa-Błońska myli się w swoim przemówieniu, robiąc wrażenie jak jakiś przeciętny kopacz w naszej lidze, któremu piłka odskakuje przy każdym podaniu. Grzegorz Schetyna próbuje niczym trener pudrować rzeczywistość i zagrzewać okrzykiem „gramy do końca!”, chociaż wie, że nic z tego nie będzie. Do tego te tabuny fanatyków w internecie, którzy ślepi na rzeczywistość krzyczą...
Wojciech Mucha
To oczywiste, że lepiej by było, gdyby 1 września w Warszawie jednak pojawił się prezydent Donald Trump. Zależało nam na tym, by przekaz o polskiej wersji historii, o tym, że II wojna światowa rozpoczęła się właśnie tu, właśnie od niemieckiego ataku na Polskę, poszedł w świat jak najszerzej, a obecność Trumpa to gwarantowała. Damy sobie jednak radę bez niego. Co prawda w chwili, gdy piszę te słowa, jest 30 sierpnia, nie mam więc pojęcia, jak przebiegną obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny. Pewne jednak jest, że pomimo braku obecności prezydenta USA będą to uroczystości zgoła inne niż te przed dziesięcioma laty. Pamiętają Państwo? To z tamtego momentu pochodzi słynna fotografia, kiedy na Westerplatte śp. prezydent Lecha Kaczyński po tym, jak przemówił, z całą mocą wskazując winnych...
Wojciech Mucha
Miałem okazję poznać Pawła Kukiza i nawet spędzić trochę czasu w jego towarzystwie. Nie miałem wątpliwości, że pomimo rockandrollowej duszy i ciętego języka to człowiek szczery i przekonany do swoich racji. Jego sukces sprzed czterech lat, kiedy zgarnął 20 proc. poparcia w wyborach prezydenckich, a potem wprowadził do Sejmu niemałą liczbę posłów, dawał pewną nadzieję, że po latach marazmu scena polityczna zyska trochę świeżości. Niestety, tak się nie stało. W niniejszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” tę sytuacje rozbiera na czynniki Witold Gadowski. Ja od siebie dołożę tyle, że z przykrością patrzyłem, jak przez ostatnie lata Paweł Kukiz staje się zakładnikiem radykałów, których z niewiadomych powodów wziął na listę. Jak daje się wpuszczać w toksyczne narracje – najpierw o rzekomej...
Wojciech Mucha
„Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo”. Czy słowa Janusza Palikota będą prorocze i już wkrótce ideologia LGBT doczeka się w Polsce swoich męczenników? I kto poniesie za to odpowiedzialność? Od kilku tygodni trwa w Polsce (wywołana w dużej mierze za sprawą ostrego stanowiska „Gazety Polskiej”) dyskusja wokół tzw. ideologii LGBT. Powtórzmy – ideologii, bo chyba nikt nie ma już złudzeń, że jest to niemająca nic wspólnego z preferencjami seksualnymi, toksyczna ideologia, opracowana i implementowana w przemyślany sposób przez ludzi, których dość łatwo można wskazać palcem. Warto postawić pytanie, czy ten spór jest jeszcze polityczny? Czy jest to wciąż część kampanii wyborczej...
Wojciech Mucha
W niniejszym numerze tygodnika „Gazeta Polska” znajdą Państwo obszerną analizę tego, czego podobno nie ma – ideologii LGBT. Grzegorz Strzemecki brnie przez pseudonaukowe komunały, które w wielu miejscach na świecie zostały już uznane za prawdę objawioną. Pokazują to wstrząsające wyniki badań amerykańskiej młodzieży, która w wyniku zaczadzenia coraz częściej nie potrafi określić nawet swojej tożsamości płciowej. Nie miejmy złudzeń – to sztuczna, ale skuteczna próba kreacji jeśli nie nowego człowieka, to na pewno takiej formy nihilizmu, gdzie pewna nie jest nawet tak przyrodzona i oczywista rzecz jak bycie kobietą lub mężczyzną, nie wspominając o preferencjach seksualnych. Ktoś może (słusznie) powiedzieć, że geje i lesbijki są zgodni z naturą, że urodzili się akurat tacy. To oczywiste,...
Wojciech Mucha
„Warszawa wolna od faszyzmu” – zgadzają się Państwo z takim hasłem? Pewnie tak, przecież od faszyzmu gorsza jest tylko nadgorliwość. Zapewne nie ma także w Warszawie i szerzej – w Polsce – zbyt wielu faszystów i ich zwolenników. Są jednak tacy, którzy sądzą inaczej. Aktywiści ze znanej ze wspierania protestów opozycji organizacji „Akcja Demokracja” (sowicie opłacani przez środowiska bliskie George’owi Sorosowi) zorganizowali 1 sierpnia hucpę pod takim właśnie hasłem – na jednym z budynków w centrum Warszawy umieścili nawet wielki baner. Zebranym na „Godzinie W” ludziom rozdawano naklejki z powstańczą kotwicą i rzekomo odwołującym się do historii sloganem. Gdy ktokolwiek śmiał spytać, co rzecz ma wspólnego z obchodami rocznicy Powstania, aktywiści i ich skrajnie lewicowi zwolennicy...
Sławomir Nowak, były minister transportu, bohater afer i skandali, a od 2016 roku szef Ukrautodoru, Państwowej Agencji Dróg Ukrainy, ma się czego obawiać. „Skala korupcji w Ukrautodorze jest jedną z największych na Ukrainie, zaś kierujący nim Nowak musi być świadomy tego, co się dzieje” – wskazują ukraińscy eksperci. A prezydent Wołodymyr Zełenski mówi wprost o wsadzeniu do więzienia odpowiedzialnych za korupcję przy budowie dróg. Od początku swej ukraińskiej kariery, w październiku 2016 roku, Sławomir Nowak miał się nad Dnieprem jak pączek w maśle. Jak wynika z jego deklaracji majątkowej, tylko w lipcu otrzymał 365 tys. hrywien (56 tys. zł) wynagrodzenia. W sumie za 2018 rok jego oficjalna pensja wyniosła 1,684 miliona hrywien (258 tys. zł). To kwoty astronomiczne, biorąc pod uwagę,...
Wojciech Mucha
Kibice piłkarscy są obok pielgrzymów najbardziej mobilna grupą w Polsce. Niektórzy pokonują w ciągu roku tysiące kilometrów, jeżdżąc za swoją drużyną w miejsca, w których w żadnym innym wypadku nie postawiliby nogi. Teraz okazuje się, że poprzez decyzję Polskiego Związku Piłki Nożnej ta forma spędzania wolnego czasu może zostać drastycznie ograniczona, a wraz z nią prawa obywatelskie. Policzyłem. Gdybym tylko miał czas, to jako kibic Cracovii mam do pokonania w tym sezonie około 10 tysięcy kilometrów (zsumowana droga z Krakowa i z powrotem do pozostałych miast drużyn PKO Ekstraklasy). To sporo, ale co powiedzieć, jeśli mój serdeczny kolega ze stadionu nie opuścił już ponad 500 meczy pod rząd (wliczając w to mecze towarzyskie, pucharowe i każde inne)? To przyjemna i kulturoznawcza forma...
Wojciech Mucha
Ktoś mówił, że nadchodzące wybory są najważniejszymi od 30 lat. To prawda, bo nadarza się prawdopodobnie jedna z niewielu szans, by odesłać na śmietnik historii III RP z jej postkomunistyczną glazurą. Głośno musiał więc klasnąć w dłonie Jarosław Kaczyński, gdy na naszych oczach rozpadła się (chyba ostatecznie) klejona z mozołem koalicja wyborcza PO, PSL i SLD. Prezes PiS nie potrzebował robić w zasadzie nic – triumwirat Czarzasty, Kosiniak-Kamysz i Schetyna nie dogadali się co do kształtu list oraz minimum programowego i zdecydowali, że pójdą „w trzech blokach”. „Wzięli się za łby” – jak mówi się o takich akcjach w naszej redakcji. Co jednak ciekawe, samemu Schetynie snu to z powiek nie spędza. Jak podaje serwis niezalezna.pl, szef Platformy Obywatelskiej mówi o prognozowanym dla jego...
Wojciech Mucha
Przyznam się Państwu, że gdy w zeszłym tygodniu opisywałem wypad totalnych do małej miejscowości, jaką jest mazowiecki Węgrów, nie miałem pojęcia, że sprawa jest bardziej absurdalna niż się zapowiadało. Przypomnijmy – pod jednym ze sklepów Bartosz Arłukowicz i jego koleżanki oraz koledzy ze sztabu zaczepili starszego mężczyznę. Polityk PO najpierw podał mężczyźnie dłoń, a następnie wypalił: „Mówią, że jest pan najsłynniejszym wsparciem PiS-u w Węgrowie”. Następnie wszyscy zaczęli się śmiać – a raczej rechotać – ze skonfundowanego człowieka, który powiedział tylko: „Niech mnie pan nie denerwuje” i odszedł. Sprawa zrobiła się głośna. Do tego stopnia, że w internetowych przekaziorach totalnej opozycji pojawił się kolejny filmik, na którym ów „zdenerwowany” pan wystąpił w towarzystwie...
Wojciech Mucha
Z naszego raportu wynika, że dyskryminowane mogą być mniejszości, np. prawosławni, którzy mają święta w innych terminach, ale i wyznania większościowe, w tym katolicy – z dr. Adamem Bodnarem, rzecznikiem praw obywatelskich, rozmawia Wojciech Mucha. Czy podtrzymuje Pan swoją opinię, że działania policji wobec podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin nosiły znamiona tortur? Wielu krytyków zarzucało Panu nadmiar empatii wobec tego człowieka. Nigdy tego nie powiedziałem. Jest różnica między torturami a nieludzkim i poniżającym traktowaniem. Tortury intencjonalnie zakładają przemoc i upokorzenie wobec pozbawionego wolności. Klasycznym przykładem tortur było zachowanie policji w stosunku do Igora Stachowiaka. Natomiast jeśli dochodzi do pojedynczych ekscesów z nadmiernym...
Jacek Liziniewicz
Zjednoczona Prawica kontynuuje ofensywę przed wyborami parlamentarnymi. Jej mocnym akcentem była katowicka konwencja pod hasłem #MyślącPolska, która odbyła się w dniach 5–7 lipca. – To, co tu widzimy, pokazuje, że pod względem programu wyprzedzamy opozycję o głowę – mówi „Gazecie Polskiej” senator Marek Pęk z PiS. „Największy think tank ostatnich lat – trzydniowa konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości! To tu przy udziale tęgich głów, ekspertów różnych dziedzin, trwa wielka burza mózgów, która wykuje program dla Polski na najbliższe lata” – napisał na Twitterze Kacper Płażyński, relacjonując atmosferę w Katowicach. Prawo i Sprawiedliwość nie zwalnia tempa. W sytuacji, kiedy opozycja wciąż nie może porozumieć się nawet co do tego, w jakim układzie wystartuje w jesiennych wyborach,...
Wojciech Mucha
Zjednoczona Prawica kontynuuje ofensywę przed wyborami parlamentarnymi. Jej mocnym akcentem była katowicka konwencja pod hasłem #MyślącPolska, która odbyła się w dniach 5–7 lipca. – To, co tu widzimy, pokazuje, że pod względem programu wyprzedzamy opozycję o głowę – mówi „Gazecie Polskiej” senator Marek Pęk z PiS. „Największy think tank ostatnich lat – trzydniowa konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości! To tu przy udziale tęgich głów, ekspertów różnych dziedzin, trwa wielka burza mózgów, która wykuje program dla Polski na najbliższe lata” – napisał na Twitterze Kacper Płażyński, relacjonując atmosferę w Katowicach. Prawo i Sprawiedliwość nie zwalnia tempa. W sytuacji, kiedy opozycja wciąż nie może porozumieć się nawet co do tego, w jakim układzie wystartuje w jesiennych wyborach,...
Wojciech Mucha
Czy widzieli Państwo filmik, na którym wierchuszka Platformy Obywatelskiej szydzi z nieznanego bliżej człowieka? Jak podaje niezalezna.pl – pod jednym ze sklepów Bartosz Arłukowicz i jego koleżanki oraz koledzy ze sztabu – w tym znana z deklarowanej „wrażliwości społecznej” Barbara Nowacka – zaczepili starszego mężczyznę. Polityk PO najpierw podał mu dłoń, a następnie wypalił: „Mówią, że jest Pan najsłynniejszym wsparciem PiS-u w Węgrowie”. A następnie zaczęli się śmiać – a raczej rechotać – ze skonfundowanego człowieka, który powiedział tylko: „Niech mnie Pan nie denerwuje” i odszedł – czytamy. By było jeszcze lepiej, swoim występem na Twitterze pochwaliła się sama Nowacka, nie widząc w nim nic niestosownego. A robi się zupełnie groteskowo, gdy uświadomimy sobie, że rechot z mężczyzny...
Wojciech Mucha
W ubiegłym roku w okolicach 1 sierpnia producent napoju energetycznego „Black” w swojej kampanii marketingowej odwoływał się do Powstania Warszawskiego. Pod koniec lipca pojawiły się sponsorowane przez niego teksty w „New York Timesie”, a w sieci wyemitowano film, na którym bokser Mike Tyson, twarz napoju „Black”, opowiadał o Powstaniu. Pisaliśmy o tym w „Gazecie Polskiej”, zaznaczając, że Tyson to dziś w zasadzie słup ogłoszeniowy i że do sprawy nie trzeba przykładać szczególnej wagi, a jeśli ktoś dzięki niemu dowie się czegoś o polskiej historii, to i tak dobrze. Dziś choć co prawda do 75. rocznicy Powstania pozostał jeszcze niecały miesiąc, jednak za sprawą Tysona przez Polskę już przetoczyła się zawierucha. Oto bokser-emeryt znów pojawił się w Polsce przy okazji kolejnej kampanii...
Wojciech Mucha
Posttransformacyjne elity chcą, „żeby było to, co było, bo to, co się stało, to jest katastrofalne”. A gdyby potrwało jeszcze cztery lata, to grozi im katastrofa całkowita – mówi prof. ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI, socjolog i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Z prof. Zdzisławem Krasnodębskim rozmawia Wojciech Mucha Panie Profesorze, dlaczego w ogóle zgodził się Pan rozmawiać o wywiadzie udzielonym przez Adama Zagajewskiego portalowi Onet? Zgadza się Pan, że ten wywiad to jest z jednej strony pewnego rodzaju manifest, z drugiej – chyba niezamierzona – ekshibicja lęków, mitów i wyobrażeń, jakimi żyją elity liberalne nie tylko w Polsce? Ten wywiad to tylko charakterystyczny wyraz szerszego zjawiska – schorzałej mentalności części polskich elit. Żadnej racjonalnej analizy i dążenia do...
Wojciech Mucha
Już w ubiegłym tygodniu pisałem, że lektura rosyjskich mediów opisujących skutki wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA to naprawdę pouczające zajęcie. Dziś dalsza część i smutna konkluzja. W sumie Czytelników „Gazety Polskiej” mało już zadziwi, ale uporządkujmy. Oto kremlowskie media dowodzą, że „Stany Zjednoczone tworzą wokół Rosji kordon wojskowy” i że mają zamiar „strzelać do Rosji polskimi rękami” (telewizja Pervyi Kanal). Co więcej, Polska jest według nich „koniem trojańskim Waszyngtonu w Europie” (dezinformacyjny portal journal-neo.org), a „marionetkowy rząd służy USA jako taran do realizacji interesów na kontynencie” (ten sam Pervyi Kanal). Rosjanie twierdzą, że nasza suwerenność narodowa nie istnieje, bo wszystkim sterują u nas „władcy zza morza”. Ale nie powinniśmy się z tego...
Wojciech Mucha
„To największe zagrożenie od 1939 roku” – przekonuje Stanisław Michalkiewicz na łamach tygodnika „Do Rzeczy”, analizując sytuację w Polsce. Już we wrześniu ubiegłego roku dr Jerzy Targalski w poświęconym Michalkiewiczowi komentarzu pisał, że „ulubionym zabiegiem tego felietonisty jest przekonywanie swoich odbiorców, że Polska pada ofiarą ciemnych sił, a sytuacja jest beznadziejna”. Od tamtego czasu wszystko znacznie się pogorszyło. W ubiegłotygodniowym numerze tygodnika „Do Rzeczy” (17 czerwca) ukazał się wywiad ze Stanisławem Michalkiewiczem, publicystą wspierającym w wyborach do Parlamentu Europejskiego partię Konfederacja. Wywiad jest ciekawy przede wszystkim dlatego, że daje pewien spójny obraz chyba wszystkich teorii spiskowych znanego redaktora. Co by było, gdyby się ziściły?...
Wojciech Mucha
Gdybym szukał informacji na temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA, słuchając tylko wywiadów udzielanych przez polityków opozycji, pewnie bym się zmartwił. Byłbym zapewne przekonany, że polski prezydent nie dość że pojechał sobie zrobić zdjęcia, to jeszcze wziął córkę na wycieczkę, a wszystkie porozumienia to pic na wodę, podpisany w entourage’u bufonady i przesady, za który dodatkowo słono zapłacimy. Ale wystarczy posłuchać bardziej mocarnych przeciwników Dobrej Zmiany niż totalni i zaraz sprawa robi się jasna. Reakcje kremlowskich mediów – bo o nie chodzi – nie pozostawiają złudzeń. I tak „Niezawisimaja Gazieta” dowodzi, że wzmacnianie kontyngentu wojskowego USA w Polsce doprowadzi – zdaniem rosyjskich ekspertów – do podwyższenia ryzyka militarnego i spowoduje reakcję zwrotną...
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA miała wyjątkowe znaczenie i rangę, jej ustalenia są historyczne dla Polski. Nic więc dziwnego, że Polonia postanowiła zamanifestować swoje poparcie. Duża w tym rola klubów „Gazety Polskiej”, które wraz z innymi organizacjami polonijnymi przywitały prezydenta przed Białym Domem. Kluby są zawsze tam, gdzie dzieją się sprawy ważne dla Polski. Nie mogło więc ich zabraknąć w Waszyngtonie, gdzie witały prezydenta wraz z przedstawicielami innych organizacji polonijnych. Niektórzy – aby pojawić się w godzinach porannych przed Białym Domem – musieli rozpocząć swoją podróż w środku nocy. Ich poświęcenie nie poszło na marne, bo jest z czego się cieszyć. Jak informowali organizatorzy, „to szczególnie ważny czas, by amerykańska Polonia wspólnie zebrała się...

Pages