Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
„Niektórzy raperzy, mówią, mają serca pełne złości. Jak, skoro teksty mają pisane przez obcych?” – te słowa Ice Cube’a, legendy amerykańskiego hip-hopu, przypomniały mi się wraz z rozwojem nad Wisłą internetowej akcji „Hot16challenge2”.  Ten tekst miał być zupełnie inny. Na początku chciałem opowiadać, czym jest hip-hop, o co chodzi w akcji zwanej „hot16challenge2”. To wszystko opisał już za mnie Piotr Lisiewicz, który w zamieszczonym na portalu niezależna.pl tekście „Czas na gangsta rap Michnika i Kiszczakowej z fristaljem Bolka” wytłumaczył, o co chodzi. Zatem napiszę Państwu o osobistej przykrości, jaka spotkała mnie przy okazji „challenge’u”. Jest ona niestety częścią szerszego zjawiska.  Wiecznie żywy Maybach Rydzyka Jak wielu mi podobnych chłopaków z osiedli, lata...
Wojciech Mucha
Tuż przed oddaniem do druku niniejszego numeru „GP” przeczytałem, że piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój” wygrała sobotnie notowanie na słynnej „Liście Przebojów” Programu Trzeciego. W utworze Kazik zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego, ma żal, że prezes PiS udał się na cmentarz w czasie pandemii, kiedy Polacy mieli to utrudnione. Kazik ma pretensje, bo jego zdaniem Kaczyński postawił się ponad innymi ludźmi.  W sobotę piosenka zadebiutowała na pierwszym miejscu „Listy Przebojów” Programu Trzeciego, by po jakimś czasie zniknąć, wraz z całym notowaniem. Tak, wyrzucili listę w kosmos z powodów politycznych. To oczywisty skandal, a osoba odpowiedzialna za tę decyzję powinna ponieść konsekwencje. Bo choć to pewne, że na „Twój ból…” głosowali w dużej mierze...
Wojciech Mucha
Palące się na czerwono nagłówki z informacjami nieistotnej treści, wyssane z palca „newsy” i próba kneblowania krytyki na swój temat. Portal Onet.pl w ostatnich tygodniach po raz kolejny udowodnił, że nie jest jedynie serwisem informacyjnym, lecz siłą polityczną, która do swojego sztandarowego hasła „wybieramy prawdę” podchodzi w sposób dość ambiwalentny. Ten tekst to dość skomplikowana sprawa. Nie dlatego, że temat jest szczególnie trudny. Jaki jest koń, każdy widzi – sposób, w jaki funkcjonują w Polsce media koncernu Ringier Axel Springer Polska (RASP), a w szczególności portal Onet.pl, jest oczywisty dla każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem. Problemem jest, że niemiecko-szwajcarski moloch medialny jest na krytykę szczególnie wyczulony. A sposób, w jaki reaguje, nieraz...
Palące się na czerwono nagłówki z informacjami nieistotnej treści, wyssane z palca „newsy” i próba kneblowania krytyki na swój temat. Portal Onet.pl w ostatnich tygodniach po raz kolejny udowodnił, że nie jest jedynie serwisem informacyjnym, lecz siłą polityczną, która do swojego sztandarowego hasła „wybieramy prawdę” podchodzi w sposób dość ambiwalentny. Ten tekst to dość skomplikowana sprawa. Nie dlatego, że temat jest szczególnie trudny. Jaki jest koń, każdy widzi – sposób, w jaki funkcjonują w Polsce media koncernu Ringier Axel Springer Polska (RASP), a w szczególności portal Onet.pl, jest oczywisty dla każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem. Problemem jest, że niemiecko-szwajcarski moloch medialny jest na krytykę szczególnie wyczulony. A sposób, w jaki reaguje, nieraz...
Wojciech Mucha
Od kilku tygodni zbieram materiały do poważnej produkcji, która będzie pokazywać życie w czasie pandemii koronawirusa. Nie mogę zdradzić szczegółów, ale zapewniam, że będzie ciekawie. Jak bardzo? Ano pokażemy, jak radzili sobie Polacy w tym trudnym, przez niektórych uznawanym za „dziejowy”, okresie. I muszę przyznać, że rozmowy, które prowadzę, są zaskakujące. Nie brak ludzi, których obecna sytuacja kompletnie zaskoczyła. Pomimo wydawałoby się świetnie prosperujących biznesów, zostali teraz bez środków do życia i nie są pewni nawet najbliższej przyszłości. Dotyka to zarówno małych przedsiębiorców, jednoosobowe działalności, jak i wielkie, na pozór prężne firmy. Nie mnie oceniać, dlaczego tak się dzieje. Bo przecież nikt nie spodziewał się sytuacji, w której „wyłączy się wszystko” – od...
Wojciech Mucha
W piątkowy poranek komentatorzy na Twitterze zaczęli donosić, że na znanym z rozprowadzania prorosyjskiej i antyunijnej dezinformacji portalu Voice of Europe pojawił się tekst autorstwa prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego. Przeraziło mnie to, bo o działalności tego serwisu alarmowaliśmy w „Codziennej” już w 2017 roku. To bardzo groźna, zwodnicza strona, w zawoalowany sposób działająca na rozbicie jedności europejskiej.  Sprawdziłem, okazało się, że istotnie opublikowano tam 30 kwietnia tekst znanego z łamów „GP” politologa. Analiza Żurawskiego vel Grajewskiego była rzeczowa (do czego zresztą przyzwyczaił nas sympatyczny badacz). Co jednak sprawiło, że jego tekst ukazał się właśnie tam? Postanowiłem zbadać sprawę. Otóż artykuł pt. „Wybory prezydenckie w Polsce w cieniu...
Wojciech Mucha
Państwo może z kryzysowej sytuacji wyjść wzmocnione, spójne, solidarne. Jarosław Gowin natomiast wraz z opozycją prowadzi bardzo niebezpieczną grę, grożącą destabilizacją państwa. Mam jednak nadzieję, że sprawa przyszłości koalicji rządzącej zostanie rozwiązana zgodnie z oczekiwaniami społecznymi. Jak mówię, bardzo jest ważne, by Polska posiadała stabilną, konstytucyjną władzę z solidnym mandatem. Wymagają tego obecne trudne czasy, a także przyszłe wyzwania – mówi Anna Fotyga, europarlamentarzystka, była minister spraw zagranicznych i jedna z dziesięciu ekspertów pracujących nad reformą NATO. Z minister Anną Fotygą rozmawia Wojciech Mucha Pani Minister, jeszcze w marcu na stronie Atlantic Council pojawił się tekst mówiący o tym, że NATO powinno rozważyć wdrożenie artykułu 5 traktatu o...
Wojciech Mucha
Przez ostatnie tygodnie odmieniamy przez wszystkie przypadki słowa: „pandemia” i „epidemia”. Mówi się o „spłaszczaniu krzywej” i „dystansie społecznym”. Jednak coraz częściej słychać o „nowej rzeczywistości” i „nowej normalności”, które rzekomo mają nastąpić po ustąpieniu zabójczego koronawirusa. Skąd przeświadczenie, że to, co po nim nastąpi, będzie tak różne od znanych nam realiów, że zasługuje na określanie dodatkowym przymiotnikiem? Część Czytelników „Gazety Polskiej” zapewne pamięta nowomowę w stylu „demokracja ludowa” czy „praworządność socjalistyczna”. Te nieszczęsne dookreślenia w czasach komunizmu miały w założeniu dodawać powagi i uwznioślać podstawowe pojęcia. Tak jakby nie mogło po prostu być „demokracji” i „praworządności”. Prowadziło to do słusznej konstatacji, że jeśli...
Wojciech Mucha
Nie jestem zwolennikiem wyborów korespondencyjnych. Nie tylko z tego powodu, że podobny proces powinien zostać przygotowany dużo wcześniej. Obserwacja polskiej polityki nauczyła mnie, że aplikuje się tu nader często prawo Murphy’ego mówiące: jeśli coś może się nie udać, nie uda się na pewno. Niestety – skłonność opozycji do bujania polską łódką jest tak duża, że mam wrażenie, iż gdyby okazało się, że wybory korespondencyjne w jakiś sposób będą niewypałem, to wykupią oni nie tylko całą produkcję, ale i wszystkie fabryki ruskiego szampana i będą w nim pływać niczym ryba w wodzie.  To dlatego torpedują każdy pomysł, aby wybory się odbyły, na przemian strasząc Polaków śmiercią i wysadzając senatem kolejne rozwiązania. I także dlatego uważam, że nie powinny być one przeprowadzone w...
Wojciech Mucha
Pandemia trwa, ale z grubsza wiemy, co czeka nas w kolejnych tygodniach. Mowa o stopniowym „powrocie do normalności” w dobie pandemii koronawirusa i po niej. Jak jednak wyglądać będą kolejne miesiące, a nawet lata? Cóż, pewne sygnały mówią, że w wielu aspektach życia czeka nas rewolucja.  W ubiegłą środę minister zdrowia Łukasz Szumowski na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim przedstawił zasady „powrotu do normalności”. Ma być on podzielony na cztery etapy. Od 20 kwietnia obowiązują nowe zasady handlu (w sklepach do 100 mkw. – 4 osoby na jedną kasę, powyżej 100 mkw. – 1 osoba na 15 mkw. powierzchni), przemieszczania się w celach rekreacyjnych, otwarty będzie wstęp do lasów, a w kościele obowiązywać będzie zasada: 1 osoba na 15 mkw. świątyni. Bez dorosłych mogą...
Wojciech Mucha
Część z Czytelników pomyśli, że jestem monotematyczny, bo wciąż tylko o Krakowie i o Krakowie. Co jednak poradzić, skoro gród ów królewski dostarcza mi tyle paliwa? Oto wyobraźcie sobie Państwo, że prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski, postanowił w ramach oszczędności wymuszonych przez pandemię koronawirusa… wyłączać w nocy oświetlenie w całym mieście.  Od północy do czwartej rano egipskie ciemności spowijają osiedla, place, ulice i chodniki. Wygaszone są m.in. iluminacje kościołów, Sukiennic, Wawelu i Ratusza. Ta spektakularna akcja daje podobno każdej nocy oszczędność rzędu 20 tys. zł. Ktoś powie – całkiem sporo, może to i dobrze? Ano niekoniecznie. Okazuje się bowiem, że miasto spowite w ciemnościach to raj dla złodziei, którzy teraz śmiało mogą się przekonywać, że w...
Wojciech Mucha
Pandemia wywołana koronawirusem spowodowała, że Polacy stali się większymi „konsumentami” mediów elektronicznych. Jak podaje serwis niezalezna.pl, blisko 86 procent Polaków zadeklarowało wzrost korzystania z internetu dla zdobywania informacji. I choć Polacy na pewno „wiedzą więcej”, to niekoniecznie „lepiej”. Swego czasu przeczytałem dość gorzką konstatację. Oto internet, który w założeniu miał przyczynić się do tego, że ludzie z afrykańskich wiosek będą mogli znaleźć pomoc u lekarzy z „pierwszego świata”, stał się swoją karykaturą, w której ludzie z „pierwszego świata” szukają pomocy u szamanów w wioskach w Afryce. Śledząc to, co dzieje się w sieci w ostatnich tygodniach, trudno nie przychylić się do tej opinii. Ukrywany lek i domorośli eksperci To, co dzieje się w sieci, jest...
Wojciech Mucha
Dziesiąta rocznica tragedii nad Smoleńskiem przypadła na w dwójnasób trudny czas. Wiedzieliśmy od dawna o tym, że w Wielki Piątek nie sposób zorganizować uroczystych obchodów (a nawet odprawić Mszy św.). Jednak można było liczyć na skupienie i pamięć tych, którzy na pewno przyszliby o 8.42 na Krakowskie Przedmieście, ludzi, którzy byli tam zawsze przez blisko sto miesięcznic, i tych, którzy jak ja, zachodzili tam czasem, nieraz przypadkiem. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała i ten plan. Wybrałem się jednak, by zobaczyć, jak będzie wyglądał ten moment. Podjechałem pod Pałac Prezydencki rowerem, jadąc przez niemal pustą Warszawę. Ruch był tak niewielki, że odcinek ulicy Świętokrzyskiej pomiędzy placem Powstańców a Nowym Światem mógłbym pokonać pod prąd. To centrum Warszawy, takie...
Wojciech Mucha
Czekają nas trudne dni. Powoli mijać będzie czas względnej „nowości” obecnej sytuacji, od przyzwyczajenia przechodzić będziemy w znużenie, a z czasem rozdrażnienie. Nic w tym dziwnego – to, co się dzieje, jest niespotykane i nie jesteśmy na to przygotowani. Jesteśmy tylko (i aż) ludźmi i mamy prawo się denerwować. Tym bardziej że prognozy nie są obiecujące. „Nic nie wskazuje na to, żeby epidemia miała wygasnąć w najbliższych tygodniach” – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. „W związku z tym, analizujemy tutaj wspólnie z Panem premierem możliwości dalszych naszych działań w perspektywie najbliższych tygodni” – podkreślił. Minister powiedział jednak coś jeszcze: „To, czy uda się to ograniczyć, to tylko od nas zależy”. I właśnie w tym tkwi sedno. Ileż to nasłuchaliśmy się i...
Wojciech Mucha
Nie chwaląc się, mój tekst poświęcony sytuacji w objętym kwarantanną Krakowie („Gazeta Polska” z ubiegłego tygodnia) narobił sporo szumu. Pisałem o tym, że moje miasto, które postawiło praktycznie wszystko na jedną kartę – turystykę – jest w poważnych tarapatach. Niezależnie od tego, czy obecna sytuacja potrwa do świąt Wielkiejnocy czy dłużej, trzeba się zastanowić, jak „po wszystkim” ma funkcjonować „kulturalna stolica Polski”. Bo skoro już tkwimy w zawieszeniu, może czas na refleksję?  Czy na pewno „po wszystkim” pierwszymi decyzjami powinny być te mające na celu jak najszybsze sprowadzenie pod Wawel jak największej liczby turystów i powrót do kiczowatej stolicy taniej rozrywki? Już dziś podnoszą się głosy „branży”, że miasto (a nawet rząd) powinno dopłacać do (tanich) biletów...
Wojciech Mucha
Okres narodowej kwarantanny związanej z koronawirusem przynosi niespodziewane konsekwencje polityczne. Oto na naszych oczach rozpada opozycyjny „kordon sanitarny” wokół Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko przez nieudolność kandydatki Koalicji Obywatelskiej – Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i kontrowersje wokół terminu wyborów prezydenckich. Polityka w Polsce lubi zaskakiwać nawet w czasie pandemii. Tuż przed oddaniem do druku niniejszego numeru „Gazety Polskiej” okazało się, że wraz z zapisami o tarczy antykryzysowej Sejm przegłosował zmiany w Kodeksie wyborczym. Nocne zmiany (w Kodeksie) Noc z piątku na sobotę (27/28 marca) była dla parlamentarzystów szczególnie długa. Sejm w sobotę rano po całonocnych głosowaniach przyjął trzy ustawy wchodzące w skład rządowej tarczy antykryzysowej....
Wojciech Mucha
Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o to, czy wybory prezydenckie powinny odbyć się 10 maja, podkreślił, że jest przekonany, iż w tej chwili „nie ma żadnych przesłanek, żeby wprowadzić stan klęski żywiołowej, czyli ten – można powiedzieć – najsłabszy ze stanów nadzwyczajnych, a tylko wtedy wybory mogą być odłożone”. No i oczywiście wprawił opozycje w stan co najmniej podgorączkowy.  Bo właśnie, drodzy Państwo, nie koronawirus, nie kryzys, nawet nie rozkład seriali w telewizji – nie ma tematu bardziej zajmującego „totalnych” niż kwestia przełożenia wyborów prezydenckich. Dlaczego? Ano dlatego, że oni wiedzą doskonale, że to dla nich „być albo nie być”. I chociaż do wyborów jeszcze prawie półtora miesiąca i może się zdarzyć – jak widać – wszystko, staną na rzęsach, by już teraz...
Wojciech Mucha
Anulowane rezerwacje hotelowe, odwołane imprezy, zamknięte na głucho knajpy i dyskoteki. Wraz z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego historyczne centrum Krakowa zmieniło się nie do poznania. I choć przedsiębiorcy liczą straty, obecny stan zawieszenia to dobry moment, by zastanowić się nad formułą, w jakiej funkcjonuje „kulturowa stolica Polski”. Ubiegły rok był dla krakowskiej turystyki rekordowy. Miasto odwiedziło ponad 14 mln turystów, którzy wydali tu 7,5 mld złotych. Lotnisko Balice pobiło rekord – ponad 8 mln pasażerów. Dynamika jest potężna – w 2004 roku w Krakowie było „zaledwie” 6,4 mln gości. Z nadejściem koronawirusa wszystko spadło do zera. Przedsiębiorcy są zrozpaczeni, władze miasta podejmują pozorowane działania. I tylko krakowianie wzdychają z rozrzewnieniem, bo „...
Wojciech Mucha
Czy wiedzą Państwo co to jest „efekt motyla”? Efekt motyla jest wówczas, gdy przez Chińczyka, który w grudniu zjadł niedogotowanego nietoperza, w marcu 500 osób z Polski nie może jechać pociągiem do Budapesztu. To tyle żartów. Gorzej, że rzeczywistość jest taka, iż z powodu pandemii wywołanej koronawirusem wstrzymany jest nie tylko nasz Wielki Wyjazd na Węgry, ale w zasadzie całość życia w Polsce i niemałej części Europy. Tak jednak być musi i trudno nie pochwalić tu zdecydowanych działań rządu Mateusza Morawieckiego. Oczywiście – gdy tylko wypowiemy pochwałę, zaraz zlecą się tacy, którzy zarzucą nam propagandę i będą mówić, że jesteśmy „jak aktyw, który w marcu 1968 r. popierał Wiesława Gomułkę”. Nie odpowiadamy za skojarzenia „totalnych”, którym wszystko kojarzy się ze słusznie...
Wojciech Mucha
„Dobry człowiek jest tak rzadki jak czarny łabędź” – pisał rzymski poeta Juwenalis. Słowa gorzkie, tym bardziej że Rzymianin zapewne sądził, iż ptak taki naprawdę nie istnieje. Myślał tak cały świat, aż do końca XVII wieku, kiedy podczas wyprawy Willema de Vlamingha do Zachodniej Australii po raz pierwszy zaobserwowano czarnego jak smoła ptaka z gatunku Cygnus atratus. Czy siejący właśnie spustoszenie wirus SARS-CoV-2 jest takim „czarnym łabędziem”? Zdiagnozowanie pierwszego przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 ogłoszono w połowie grudnia ubiegłego roku. Wówczas media w Europie (a tym bardziej w Polsce) nie poświęcały temu zbytniej uwagi. Teoretycznie nie ma się co dziwić. Pod koniec maja 2019 roku alarmowano o chorobie zwanej „wirusem Alongshan” od nazwy miasta w północno-wschodnich...
Wojciech Mucha
W ciągu ostatnich pięciu lat prezydenta RP miał okazję spotkać każdy, kto chciał, de facto u siebie pod domem.  To praca, jakiej nie sposób przecenić.  Jeśli Andrzej Duda utrzyma ten marsz, to druga kadencja jest w zasięgu ręki.  W internecie znaleźć można film, na którym Andrzej Duda w lutym 2015 roku stoi na rynku w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie) otoczony garstką osób, z których zapewne mało która wierzyła, że ten szerzej nieznany kandydata Prawa i Sprawiedliwości wygra w wyborach prezydenckich.  Nikt nie wierzył Na filmie Andrzej Duda, stojąc z kwiatami w dłoni, deklaruje m.in. przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, powołanie Narodowej Rady Rozwoju, ale i wzmocnienie wschodniej flanki NATO czy stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Mówi o...
Wojciech Mucha
Kolejowe dworce w lokalnych miastach to wstydliwy temat. Najsłynniejszy jest chyba ten w Kutnie, o którym Kazik Staszewski w nagranym jeszcze w 1987 roku utworze „Polska”, śpiewał: „Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy? Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy”. Dworzec ten na dekady urósł do rangi symbolu – powiatowej biedy z nędzą.  Ostatecznie w ramach akcji PKP gruntownie go wyremontowano. Do dziś nie pozbył się jednak swojej łatki. Ale dworzec w Kutnie i tak miał dobrze, bo bez przerwy odjeżdżają z niego pociągi. Tymczasem w Polsce jest wciąż ponad 40 miast zamieszkanych przez więcej niż 15 tys. mieszkańców, w których nie ma kolei pasażerskiej. W tych miastach mieszka ponad milion Polaków. Ostatnio o nieczynnych dworcach stało się głośno za sprawą Końskich. To tu, na...
Wojciech Mucha
Kto wie, jak wygląda w rzeczywistości sytuacja na okupowanym przez Rosję Krymie? Próżno szukać rzetelnych informacji. Tamtejsze media, podobnie jak całość gospodarki, przeszły pod kontrolę Kremla, a ci, którzy nie chcieli się dostosować, musicali opuścić półwysep lub zeszli do podziemia.  W morzu okołokrymskiej dezinformacji przez długi czas lśniła jasno jedyna na świecie telewizja Tatarów krymskich ATR. Choć ATR nadaje z Kijowa, to pozostaje rzetelnym źródłem informacji o okupowanym Krymie i cierpiących tam po raz kolejny w historii Tatarach. Dziennikarze ATR są bowiem w stałym kontakcie z tymi, którzy pozostali na półwyspie. To dzięki nim dowiadujemy się o realiach, tak różnych od oficjalnej propagandy przypominającej „najlepsze sowieckie wzorce”. Niestety, teraz wszystko...
Wojciech Mucha
Jeśli dla kogoś jest ważna Polska podmiotowa, to nie ma poważniejszego kandydata niż Andrzej Duda. Tylko on jest w stanie chronić instytucje niezbędne dla wzmacniania Polski podmiotowej – mówi prof. ANDRZEJ ZYBERTOWICZ, doradca Prezydenta RP. Rozmawia Wojciech Mucha. Panie profesorze, prezydent Andrzej Duda walczy o reelekcję. To inna kampania niż pięć lat temu. Jaki Pana zdaniem powinien być jej przekaz? „Mąż stanu” czy znów „przyjaciel Polaków ze wszystkich powiatów”?  Pytanie jest źle postawione, bo sugeruje, że albo jest się blisko Polaków, albo się jest mężem stanu. Tymczasem Andrzej Duda zaproponował styl prezydentury, jakiej w wolnej Polsce dotąd nie było. Cóż to za styl? Spotyka się – z sukcesami – z możnymi tego świata, a z drugiej strony wsłuchuje się w głosy...
Wojciech Mucha
Wiosna idzie. Wiedzą Państwo, skąd mam takie przekonanie? Na pewno nie z powodu pogody w Polsce, która jest taka, że listopad trwa już ponad kwartał, tylko stąd, że wielkimi krokami zbliża się kolejny Wielki Wyjazd na Węgry organizowany przez kluby „Gazety Polskiej”.  Piszę całkiem serio – coroczna chwila, w której wsiadam do pociągu i spotykam przyjaciół z klubów, jest dla mnie jak przebudzenie się z zimowego snu. W świecie coraz bardziej nieznośnej polityki (ech, od ilu lat to powtarzam), gdzie łatwiej dostać kopniaka w kostkę niż zobaczyć serdeczny uśmiech, ten Wyjazd jest mi potrzebny jak tlen. Zapewne jest także niezbędny dla setek uczestników, bo mimo że to jeszcze ponad dwa tygodnie, to podobno nie ma już wolnych miejsc. I nic dziwnego. Kto raz pooddychał węgierską wiosną,...
Wojciech Mucha
Od 2015 roku polski parlament coraz bardziej przypomina połączenie targowiska z małpiarnią niż miejsce, w którym debatuje się nad ważnymi dla kraju sprawami. – To wygląda na planowe działanie, mające wprowadzić chaos – mówi „Gazecie Polskiej” poseł PiS Maciej Wąsik. Najlepszego zdania o sejmowych standardach nie mają także parlamentarzyści innych ugrupowań.  Lektura sejmowych stenogramów to nic przyjemnego. Są one skonstruowane w taki sposób, że oprócz wystąpień posłów i przemów marszałka pracownicy kancelarii starają się oddać w tych relacjach atmosferę na sali. Służy temu odnotowywanie wtrętów z wypowiedziami zidentyfikowanych posłów, ale także niezidentyfikowane „głosy z sali”. Są tam zapisane wszelkiego rodzaju didaskalia tworzące atmosferę, w jakiej pracują parlamentarzyści....
Od 2015 roku polski parlament coraz bardziej przypomina połączenie targowiska z małpiarnią niż miejsce, w którym debatuje się nad ważnymi dla kraju sprawami. – To wygląda na planowe działanie, mające wprowadzić chaos – mówi „Gazecie Polskiej” poseł PiS Maciej Wąsik. Najlepszego zdania o sejmowych standardach nie mają także parlamentarzyści innych ugrupowań.  Lektura sejmowych stenogramów to nic przyjemnego. Są one skonstruowane w taki sposób, że oprócz wystąpień posłów i przemów marszałka pracownicy kancelarii starają się oddać w tych relacjach atmosferę na sali. Służy temu odnotowywanie wtrętów z wypowiedziami zidentyfikowanych posłów, ale także niezidentyfikowane „głosy z sali”. Są tam zapisane wszelkiego rodzaju didaskalia tworzące atmosferę, w jakiej pracują parlamentarzyści....
Niech żyje Polska! – takim wezwaniem zakończył prezydent Andrzej Duda sobotnią konwencję wyborczą, podczas której oficjalnie przedstawiono go jako kandydata Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach. Ów okrzyk tchnął wiatr w żagle już pięć lat temu. Czy tak będzie i teraz? „Z rozmachem”, „amerykański styl”, „wielki kontrast z tym, co pokazują tamci” – takie były komentarze tych, którzy oglądali na żywo i w telewizji sobotnią inauguracje kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Istotnie, wypełniona po brzegi hala Expo w Warszawie, światło, dźwięk, oprawa, a przede wszystkim obecność kierownictwa PiS i zwolenników Andrzeja Dudy z całej Polski mogły robić wrażenie.  Podobne zrobił sam prezydent, odwołując się do swoich dokonań i przekonując, że kolejna kadencja będzie...
Wojciech Mucha
Niech żyje Polska! – takim wezwaniem zakończył prezydent Andrzej Duda sobotnią konwencję wyborczą, podczas której oficjalnie przedstawiono go jako kandydata Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach. Ów okrzyk tchnął wiatr w żagle już pięć lat temu. Czy tak będzie i teraz? „Z rozmachem”, „amerykański styl”, „wielki kontrast z tym, co pokazują tamci” – takie były komentarze tych, którzy oglądali na żywo i w telewizji sobotnią inauguracje kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Istotnie, wypełniona po brzegi hala Expo w Warszawie, światło, dźwięk, oprawa, a przede wszystkim obecność kierownictwa PiS i zwolenników Andrzeja Dudy z całej Polski mogły robić wrażenie.  Podobne zrobił sam prezydent, odwołując się do swoich dokonań i przekonując, że kolejna kadencja będzie...
Wojciech Mucha
Szanowni Państwo, sprawa jest jasna – oczywiście najlepiej by było, gdyby Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie w I turze. Byłoby taniej, szybciej i spokojniej. To jednak nie jest wcale takie pewne. Co więcej, powiadają, że prezydent Andrzej Duda, jeśli chce wygrać, musi zawalczyć o głosy spoza swojego środowiska, spoza elektoratu PiS.  To prawda, ale gdzie ma ich szukać? Czy wśród wyborców PO? A może wśród Lewicy? Ewentualnie wśród zwolenników Kukiza i Kosiniaka-Kamysza, zblatowanych ze sobą jak Kargul i Pawlak pod koniec „Samych swoich”? Cóż, co do pierwszych dwóch grup wydaje się to wręcz niemożliwe – postkomuna, neomarksiści i zwolennicy III RP nie wydają się skłonni do refleksji, która pozwoli im głosować na kogoś, kto uosabia według nich całe zło świata. Inaczej rzecz ma...
Wojciech Mucha
Kandydat Hołownia był mi całkowicie obojętny. Ot, kolejna wersja tego samego produktu politycznego, który w różnych wersjach już widzieliśmy. Trochę Ryszard Petru, trochę Paweł Kukiz i jak się okazuje – dużo Janusza Palikota. Fajnopolak, który miał zbierać głosy tych, którzy nie trawią PiS, ale przy okazji uważają się za lepszych od platformianego betonu.  Takie „wicie-rozumicie” dla raczkującej klasy średniej z ogrodzonych osiedli. Łączenie in vitro z Kościołem otwartym i brednie, że „nie można oceniać aborcji”. Nic by mnie to nie obchodziło, bo skoro jest taki elektorat, to niechże ma swojego reprezentanta. Widzowie TVN-u i czytelnicy lajfstajlowych magazynów dla pseudoelit też mogą mieć swojego kandydata. Zapomniałem jednak o jednym. Że ten elektorat oprócz zadzierania nosa,...
Nie ma najmniejszych podstaw do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości przez TSUE, a wnioski Komisji Europejskiej wobec Izby Dyscyplinarnej są absurdalne – mówi dr hab. PRZEMYSŁAW CZARNEK, konstytucjonalista i poseł Prawa i Sprawiedliwości. Panie pośle, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro określił jako skandaliczny wyrok dla Steve’a V., któremu Sąd Apelacyjny w Łodzi zmniejszył karę z 25 do 15 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzyletniego dziecka. Według sądu, poprzednia kara była... zbyt surowa i można sobie wyobrazić znacznie gorszy czyn. – Złożę kasację – zadeklarował szef resortu sprawiedliwości. Czy to dobra decyzja? To najlepsze rozwiązanie. Sugerowałbym, aby w ślad za kasacją poszła także inicjatywa zmiany przepisów Kodeksu karnego. Za takie...
Wojciech Mucha
Według mediów i polityków III RP Krzysztof Bosak to już nie dziecinnie wyglądający przywódca radykalnych nacjonalistów, lecz „ceniony analityk o pogodnej twarzy”, za którym dodatkowo uganiają się kobiety. I choć zdrowy rozsądek każe wątpić w tę nagłą zmianę optyki, jest ona elementem szerszego planu – pozbawienia Andrzeja Dudy reelekcji. „Jeśli chcecie zaszkodzić Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, nie lansujcie Kidawy ani Biedronia, to i tak nic nie da. Lepiej pompujcie Kosiniaka i Bosaka właśnie. Jest duża szansa, że walcząc o ten sam elektorat z PiS, Bosak skutecznie go podbierze i częściowo dezaktywuje”. Powyższy cytat to słowa z internetowego wpisu Leszka Jażdżewskiego, ideologa liberalnej lewicy i redaktora naczelnego czasopisma „Liberte!”. Jażdżewski, znany głównie za sprawą...
Wojciech Mucha
Prof. Tomasz Grodzki, marszałek Senatu, już chyba oficjalnie uznał się nie za „trzecią”, lecz za „najpierwszą” osobę w państwie. Nie wystarczyły pełne żenującego patosu „orędzia” czy pełne bufonady konferencje prasowe, na których poucza dziennikarzy, jak wymawiać nazwiska unijnych polityków czy też opowiada, że ma tyle pracy, iż „jak to mówią młodzi ludzie: nie będzie czasu na zrobienie siusiu”.  Oto zapowiadając wizytę w Polsce prezydenta Francji, Grodzki powiedział: „Trzeciego lutego ma do mnie, ma mnie odwiedzić prezydent Macron, który jest jednym z tych, który mówił: dajcie sobie spokój z tą Polską. I wbrew temu, co o mnie mówią czy o Senacie, że donosimy na Polskę za euro, szekle, ruble czy tam inne dolary, to ja będę musiał go przekonywać, żebyśmy dali Polsce jeszcze szanse...
Wojciech Mucha
Choć wydaje się, że powtórzenie kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego z 2015 roku jest zwyczajnie nieprawdopodobne, Platforma Obywatelska zdaje się podążać dokładnie tymi samymi ścieżkami. A przecież jedno z zaklęć, wmawianych przez specjalistów od rozwoju osobistego, brzmi: „Jeżeli będziesz robić to, co do tej pory, będziesz otrzymywać takie same wyniki, jak do tej pory”. Ileż to razy słyszeliśmy, że Jarosław Kaczyński może spać spokojnie, ponieważ ślepy los obdarzył go opozycją, o której można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest w stanie przejąć władzę. Oczywiście samą słabością przeciwnika walki się nie wygrywa, jednak przyznacie Państwo, że może to być dość pomocne.  Walą „Bronki” na potęgę Kto jeszcze pamięta określenie „strzelić Bronka”? Tego określenia Jarosław...
Wojciech Mucha
Na całe życie zapamiętam sobie początki mojej dziennikarskiej przygody, kiedy to na konferencje prasowe organizowane przez ówczesnego premiera Donalda Tuska złaziła się medialna brać z całej Warszawy. Zapamiętam dlatego, że wówczas „Codzienna” i jej dziennikarze byli w zasadzie jedynymi, którzy potrafili swoimi pytaniami zepsuć humor Tuskowi i Pawłowi Grasiowi prowadzącemu owe konferencje. Do szewskiej pasji doprowadzał Tuska Samuel Pereira, który wiele pytań dotyczących kolejnych afer PO kończył słowami: „Czy w związku z tym zamierza pan podać się do dymisji?”. Jak wiemy, Tusk podał się do dymisji w sposób specyficzny, uciekając do Brukseli (choć zapowiadał, że nie ma takich planów). Nim uciekł, zdążył zrujnować to i owo, ale nie wszystko się udało zepsuć. I tak nie udało się zepsuć...
Wojciech Mucha
Nowym przewodniczącym Platformy Obywatelskiej został Borys Budka. W wyborach wewnątrzpartyjnych pokonał m.in. Tomasza Siemoniaka. I choć jego zwolennicy przekonują, że oznacza to dopływ świeżej krwi do zmęczonej porażkami partii, nic nie wskazuje na to, by zmęczoną porażkami PO czekała zmiana na lepsze. „Zagłosowałem na Borysa Budkę” – napisał w sobotę na Twitterze Donald Tusk, jeszcze w czasie, gdy trwały wybory. Ciszy wyborczej nie złamał, bo taka w wyborach partyjnych nie obowiązuje, dał jednak sygnał wszystkim swoim sympatykom, kogo widzi w fotelu przewodniczącego. Podobnie zachował się TVN24, który relacjonując wybory, „przypadkiem” pokazał kartę, na której zaznaczone było nazwisko Budki. Podobnie jak Tusk i TVN24 zagłosowało, według nieoficjalnych wyników, 60 proc. działaczy PO....
Jacek Liziniewicz
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Wojciech Mucha
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Wojciech Mucha
Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „GP” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce.  Chodzi o projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca, nie będą mu mogli go odebrać przedstawiciele organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Rzecz wymyślili hodowcy zwierząt futerkowych, lobbują za tym politycy PSL, Konfederacji, Kukiz’15 i część – o zgrozo – posłów PiS. Zaprzęgnięto do tego kilku rolników i co najbardziej skandaliczne – ludzi skazanych za...
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Czy nieobecni zawsze nie mają głosu? Niekoniecznie. Zaplanowane na 23 stycznia Światowe Forum Holokaustu nie musi oznaczać propagandowego sukces Federacji Rosyjskiej, a jeśli nawet, to może być to zwycięstwo pyrrusowe. Zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone najwyraźniej zdały sobie sprawę, że Kreml dostał do ręki narzędzia, których użyje przeciwko nim. Polska paradoksalnie może na tym wszystkim skorzystać.  Władimir Putin od kilku tygodni przygotowywał grunt pod Światowe Forum Holokaustu (WHF). Prezydent Rosji doskonale wie, że nic nie działa na Polskę i Polaków równie elektryzująco jak kłamstwa na temat naszej historii. To dlatego Kreml precyzyjnie i wielowątkowo sączy owe kłamstwa na temat rzekomego polskiego udziału w Holocauście, przedwojennego antysemityzmu czy wręcz...
Wojciech Mucha
W ubiegłym tygodniu stało się coś nieoczekiwanego. Awaria dotknęła największy serwis społecznościowy. Facebook, bo oni mowa, z niewiadomych przyczyn pozwolił na to, by każdy mógł poznać osoby administrujące poszczególnymi stronami.  Oczywiście najbardziej interesujące dla wszystkich było to, kto prowadzi strony hejterskie, polityczne lub obrażające innych. I tu sprawa stała się poważna, bo na przykład okazało się, że jednym z administratorów hejterskiej strony Ośmiornica Wiśniewskiego, która miała atakować prezydenta Opola, był... radny Platformy Obywatelskiej Przemysław Pospieszyński. Ale na tym nie koniec. Członkiem zespołu jednego z najbardziej wulgarnych miejsc na Facebooku – fanpage’u Sok z Buraka – okazał się Marcin Mycielski, były dziennikarz „Gazety Wyborczej” i działacz...
Wojciech Mucha
Skala dezinformacji, jakiej jesteśmy świadkami i uczestnikami przy okazji pożarów w Australii, po raz kolejny uświadamia nam, że nie tylko nie mamy szans na to, by w dyskusji zająć zgodne z prawdą stanowisko. Mamy coraz mniejsze szanse na to, by zostać dobrze poinformowanymi.  Wśród moich znajomych trwała zażarta dyskusja na temat globalnego ocieplenia, pożarów w Australii i tego, o czym mówi się jako o „katastrofie klimatycznej”. Na wspólnym czacie na Facebooku w pewnym momencie argumentami przerzucało się kilka osób, z których każdą uważam jeśli za nie eksperta, to poinformowaną na tyle, by zabrać głos. Kłócili się ze sobą dziennikarze, ludzie zajmujący się odnawialnymi źródłami energii, a także eksperci od przyrody, technologii czy kwestii społecznych. Przyglądałem się temu...

Pages