Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
Gdybym szukał informacji na temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA, słuchając tylko wywiadów udzielanych przez polityków opozycji, pewnie bym się zmartwił. Byłbym zapewne przekonany, że polski prezydent nie dość że pojechał sobie zrobić zdjęcia, to jeszcze wziął córkę na wycieczkę, a wszystkie porozumienia to pic na wodę, podpisany w entourage’u bufonady i przesady, za który dodatkowo słono zapłacimy. Ale wystarczy posłuchać bardziej mocarnych przeciwników Dobrej Zmiany niż totalni i zaraz sprawa robi się jasna. Reakcje kremlowskich mediów – bo o nie chodzi – nie pozostawiają złudzeń. I tak „Niezawisimaja Gazieta” dowodzi, że wzmacnianie kontyngentu wojskowego USA w Polsce doprowadzi – zdaniem rosyjskich ekspertów – do podwyższenia ryzyka militarnego i spowoduje reakcję zwrotną...
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA miała wyjątkowe znaczenie i rangę, jej ustalenia są historyczne dla Polski. Nic więc dziwnego, że Polonia postanowiła zamanifestować swoje poparcie. Duża w tym rola klubów „Gazety Polskiej”, które wraz z innymi organizacjami polonijnymi przywitały prezydenta przed Białym Domem. Kluby są zawsze tam, gdzie dzieją się sprawy ważne dla Polski. Nie mogło więc ich zabraknąć w Waszyngtonie, gdzie witały prezydenta wraz z przedstawicielami innych organizacji polonijnych. Niektórzy – aby pojawić się w godzinach porannych przed Białym Domem – musieli rozpocząć swoją podróż w środku nocy. Ich poświęcenie nie poszło na marne, bo jest z czego się cieszyć. Jak informowali organizatorzy, „to szczególnie ważny czas, by amerykańska Polonia wspólnie zebrała się...
Wojciech Mucha
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA miała wyjątkowe znaczenie i rangę, jej ustalenia są historyczne dla Polski. Nic więc dziwnego, że Polonia postanowiła zamanifestować swoje poparcie. Duża w tym rola klubów „Gazety Polskiej”, które wraz z innymi organizacjami polonijnymi przywitały prezydenta przed Białym Domem. Kluby są zawsze tam, gdzie dzieją się sprawy ważne dla Polski. Nie mogło więc ich zabraknąć w Waszyngtonie, gdzie witały prezydenta wraz z przedstawicielami innych organizacji polonijnych. Niektórzy – aby pojawić się w godzinach porannych przed Białym Domem – musieli rozpocząć swoją podróż w środku nocy. Ich poświęcenie nie poszło na marne, bo jest z czego się cieszyć. Jak informowali organizatorzy, „to szczególnie ważny czas, by amerykańska Polonia wspólnie zebrała się...
Wojciech Mucha
„Cztery mecze, cztery wygrane i cztery gole w meczu z Izraelem. Jeśli mieliśmy prawo do narzekania na grę Biało-Czerwonych, to Jerzy Brzęczek zamknął nam usta. Polacy zagrali z Izraelem najlepszy mecz od czasu eliminacji do mundialu w Rosji” – pisał w „Gazecie Polskiej Codziennie” Krzysztof Oliwa. To prawda. Ale ten mecz zamknął usta także tym wszystkim, którzy obawiali się rzekomego „polskiego antysemityzmu” lub prowokacji. I choć „momentów” nie brakowało, to przedstawiamy je po to, by pokazać skalę rzekomego problemu. A ta jest niewielka. To był chyba najbardziej kuriozalny element okołomeczowego wzmożenia. Dziennikarz Samuel Pereira, szef portalu TVP.info, zamieścił w jednym z serwisów społecznościowych fotografię, na której stoi na Stadionie Narodowym w koszulce reprezentacji...
Wojciech Mucha
W ostatnich wyborach obalono chyba wszelkie stereotypy dotyczące elektoratu PiS-u – o szklanym suficie poparcia, które „nie przeskoczy 30 proc.”, o tym, że duża frekwencja szkodzi, że wyborcy chodzą głosować wcześnie rano i po kościele, że exitpolle zawyżają, że wyborcy PiS nie głosują w wyborach europejskich… Na uwagę zasługuje to, co mówią nawet nieprzychylni PiS komentatorzy, że runął mit „strasznego Kaczyńskiego”, którego trzeba „schować do szafy, bo mobilizuje opozycję”. Więcej, okazało się, że jeśli ktoś mobilizuje przeciwników, to… Donald Tusk – prezes PSL, Władysław Kosiniak Kamysz mówił wprost, że to obecność „króla Europy” sprawiła, iż zmobilizowali się wyborcy PiS. Jesteśmy tuż po 30. rocznicy 4 czerwca 1989 roku, zapowiadanej jako „gamechanger opozycji”.  Sądzono,...
Jacek Liziniewicz
Środowisko „Gazety Polskiej” przed wyborami stało się obiektem wściekłych ataków Konfederacji i ich sympatyków. Kłamstwa powtarzane w przestrzeni internetowej, próby rozbijania spotkań klubów, podszywanie się pod klubowiczów – to tylko niektóre z metod, z którymi się spotkaliśmy. Konfederacja tak bardzo była zajęta walką z „Gazetą Polską” i PiS-em, że w ogóle zapomniała o lewej stronie sceny politycznej. Podczas dziesiątego zjazdu klubów „Gazety Polskiej” naszym gościem był prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Moment był specyficzny tuż po zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy, wielkim szoku dla polityków koalicji PO-PSL, które też było preludium do jesiennego zwycięstwa wyborczego. Mówiąc o klubowiczach, Kaczyński użył słów, które do tej pory są powtarzane w naszym środowisku: jesteście...
Wojciech Mucha
Środowisko „Gazety Polskiej” przed wyborami stało się obiektem wściekłych ataków Konfederacji i ich sympatyków. Kłamstwa powtarzane w przestrzeni internetowej, próby rozbijania spotkań klubów, podszywanie się pod klubowiczów – to tylko niektóre z metod, z którymi się spotkaliśmy. Konfederacja tak bardzo była zajęta walką z „Gazetą Polską” i PiS-em, że w ogóle zapomniała o lewej stronie sceny politycznej. Podczas dziesiątego zjazdu klubów „Gazety Polskiej” naszym gościem był prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Moment był specyficzny tuż po zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy, wielkim szoku dla polityków koalicji PO-PSL, które też było preludium do jesiennego zwycięstwa wyborczego. Mówiąc o klubowiczach, Kaczyński użył słów, które do tej pory są powtarzane w naszym środowisku: jesteście...
Wojciech Mucha
Smutno mi, gdy patrzę na to, co dzieje się z opozycją po wyborach. Nie mówię już nawet o często skandalicznych wypowiedziach polityków Koalicji Europejskiej i ich etatowych akolitów, którzy nie mogą pogodzić się z faktem, że „ciemnogród” nie zagłosował tak, jak powinien. Do poziomu intelektualno-moralnego takich ludzi jak Bronisław Komorowski, Krystyna Janda czy Maciej Stuhr zdążyliśmy się przyzwyczaić. Co mnie jednak poraziło to fakt, że taki stan ducha udziela się ludziom, którzy dotąd byli postrzegani jako jeśli nie bezstronni, to trzeźwo myślący i kulturalni uczestnicy życia publicznego. I tak jeden z bardziej jadowitych polityków PO, wybrany właśnie do Europarlamentu były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (ex polityk SLD) zrobił rzecz niebywałą. Odbierając zaświadczenie o...
Wojciech Mucha
W chwili, gdy oddajemy do druku niniejszy tekst, pewne jest, że PiS nie uległ zaklęciom mówiącym o tym, iż nie służy mu wysoka frekwencja, iż będzie szachowany przez radykałów i że osłabiają go rozpętywane raz po raz przez opozycję kampanijne ruchawki. Jarosław Kaczyński po raz piąty z rzędu pokazał, że dowodzona przez niego partia jest pierwszym wyborem Polaków. Jak wynika z sondaży exit poll, wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość wynikiem 42,4 proc. Drugie miejsce przypadło Koalicji Europejskiej, na którą zagłosowało 39,1 proc. Mandaty wywalczyły też Wiosna(6,6 proc.) i Konfederacja (6,1 proc.). Frekwencja wyniosła 43 proc. PiS po raz piąty Tyle statystyk. Bo komentarz może być tylko jeden – Polacy chcą kontynuacji polityki prowadzonej przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Mówił o...
Jacek Liziniewicz
W chwili, gdy oddajemy do druku niniejszy tekst, pewne jest, że PiS nie uległ zaklęciom mówiącym o tym, iż nie służy mu wysoka frekwencja, iż będzie szachowany przez radykałów i że osłabiają go rozpętywane raz po raz przez opozycję kampanijne ruchawki. Jarosław Kaczyński po raz piąty z rzędu pokazał, że dowodzona przez niego partia jest pierwszym wyborem Polaków. Jak wynika z sondaży exit poll, wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość wynikiem 42,4 proc. Drugie miejsce przypadło Koalicji Europejskiej, na którą zagłosowało 39,1 proc. Mandaty wywalczyły też Wiosna(6,6 proc.) i Konfederacja (6,1 proc.). Frekwencja wyniosła 43 proc. PiS po raz piąty Tyle statystyk. Bo komentarz może być tylko jeden – Polacy chcą kontynuacji polityki prowadzonej przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Mówił o...
Wojciech Mucha
Pamiętacie Państwo „chytrą babę z Radomia”? Chodzi o nagranie, na którym podczas przygotowanej dla najuboższych Wigilii w Radomiu dość nieelegancko zachowująca się kobieta porywa ze stołu ostatnie butelki pewnego napoju. Wydawałoby się, że ludzie z pierwszych stron gazet powinni mieć więcej ogłady niż mało kulturalna kobiecina. Tymczasem Grzegorz Schetyna postanowił nas z tego błędu wyprowadzić. Kiedy w ostatnich dniach kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego zmagania kandydatów nieoczekiwanie przyćmiła powódź, jaka nawiedziła południową Polskę, jak jeden mąż ruszyli tam z pomocą rządzący, Wojska Obrony Terytorialnej i ochotnicy, którzy próbowali ocalić, co się da. Jednocześnie w swoim stylu skomentowali to przedstawiciele „totalnej opozycji”. Wspomniany Schetyna podczas...
Wojciech Mucha
Skandaliczne reakcje na fakt zaatakowania polskiego ambasadora w Izraelu, zadyma informacyjna wokół ustawy 447 i straszenie Polaków rzekomą „żydowską inwazją”. Wszystko w jednym celu – osłabienia pozycji naszego kraju i niedopuszczenia do trwałego uniezależnienia się Polski od wpływów rosyjskich. W Izraelu miał miejsce skandal – Marek Magierowski, polski ambasador, został zwyzywany i opluty przez mężczyznę, który zablokował wjazd na teren polskiej placówki w Tel Awiwie. Napastnikiem okazał się 65-letni Arik Lederman, który po usłyszeniu zarzutów przeprosił za to, co zaszło, oświadczył jednak, że „jest potomkiem ofiar Holokaustu i że do polskiej ambasady zwrócił się w sprawie zwrotu mienia” (sic!). Nie trzeba głośno mówić? Nim jednak napisze się o owym „mieniu” i jego zwrocie, warto...
Wojciech Mucha
Kogo tam nie było! Aleksander Kwaśniewski i Tomasz Frankowski, Rafał Trzaskowski i Bronisław Komorowski, Kasia Lubnauer i Myszka Agresorka, Grzegorz Schetyna, kilku innych szatanów no i on! Król Europy, samozwańczy jeździec antypisowskiej apokalipsy, Słońce Peru, Mistrz Bajeru i – last but not least – szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Wszyscy oni zebrali się na organizowanym 18 maja przez Koalicję Europejską marszu „Polska w Europie”, który przedreptał przez Warszawę. Mają Państwo rację, wymieniłem prawie wszystkich obecnych. Jak podawał serwis niezalezna.pl, gdyby opierać się tylko na relacjach Platformy Obywatelskiej, można było odnieść wrażenie, że w marszu uczestniczą istne tłumy, że zjechała się tu cała Polska, pół Białorusi i zaprzyjaźnione posiłki z Niemiec. Jednak zdjęcia i...
Wojciech Mucha
Trwa atak na kluby „Gazety Polskiej”. Nasze środowisko i cały obóz niepodległościowy są celem przebiegłej akcji, która ma na celu atomizację i wywołanie niepokoju. Nie bez powodu. Kluby to najbardziej aktywna grupa polskiego społeczeństwa i zasianie niepewności w ich szeregach może mieć daleko idące konsekwencje dla całej Polski. Nasze środowisko jest poddawane atakom w związku z brakiem poparcia dla nacjonalistów z Konfederacji, usiłujących rozpętać kryzys wokół tak zwanej Ustawy 447. Wszystko dlatego, że kierownictwo klubów oraz zdecydowana większość klubowiczów trafnie rozpoznaje intencje organizatorów hucpy, która od kilku tygodni rozgrywa się zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii. Temu, jak wyglądają fakty, poświęciliśmy poprzedni numer „Gazety Polskiej”. „Musicie działać...
Wojciech Mucha
Kilka migawek z ostatnich dni. Grzegorz Schetyna straszący członków komisji śledczej do spraw wyłudzeń podatku VAT. Kodziarska barbaria wspinająca się na pomnik smoleński, profanacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, radykałowie szukający okna na wschód, które ma pozwolić im dochrapać się do władzy, brutalne ataki na kluby „Gazety Polskiej”, wreszcie Leszek Jażdżewski, bulterier Tuska, obsobaczający ku uciesze swojego patrona wszystko, co dla Polaków najświętsze. To tylko garść scenek z ostatniego tygodnia. Układają się one jednak w dość nieprzyjemne widmo tego, co może nas spotkać, gdyby – nie daj Bóg – ferajna szukająca swojego szczęścia w nadchodzących wyborach jakimś cudem zdołała osiągnąć coś więcej niż dają im sondaże. Póki co nic na to nie wskazuje, co nie znaczy, że trend...
Wojciech Mucha
„Zatrzymać żydowskie roszczenia”, „Grabież polskiego majątku” czy wręcz „Pełzająca budowa państwa Polin” – to tylko najlżejsze z propagandowo-dezinformacyjnych haseł, jakie kolportowane są przy okazji piekła rozpętanego w Polsce (i za granicą) wokół JUST Act – tzw. ustawy 447. Warto, by czytelnicy „Gazety Polskiej” poznali fakty dotyczące tego dokumentu. Wszystko zaczęło się w kwietniu ubiegłego roku, kiedy Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła ustawę dotyczącą restytucji mienia ofiar Holocaustu „o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono” (Justice for Uncompensated Survivors Today – JUST). Ustawę w maju ubiegłego roku podpisał prezydent Donald Trump. Wilk pyta Wawrzyka. I nie wnika Jedyne co wynika z podpisania przez Donalda Trumpa tego dokumentu, to fakt, iż...
Wojciech Mucha
Chciałbym z tego miejsca przyznać się do błędu i przeprosić. Długo czekałem na ten moment, ale nie jest on przypadkowy. W ubiegłym tygodniu gościłem w USA podczas VI Forum Polonijnego „Polonia Semper Fidelis – Budujmy wspólny front patriotyczny”. Miałem okazję spotkać się z naszymi rodakami zza oceanu i rozmawiać jak zawsze w gronie ludzi, dla których Polska znaczy tak wiele, jak tylko może. Powiedziałem nie tylko naszym klubowiczom, lecz także wszystkim zebranym w amerykańskiej Częstochowie (Doylestown), że źle rozpoznałem i nietrafnie (mówiąc delikatnie) opisywałem sytuację, jaka miała miejsce wokół obrony pomnika Katyńskiego w Jersey City. Dość powiedzieć, że byłem człowiekiem małej wiary i nie ufałem, że sprawa może przybrać tak korzystny dla Polski obrót, iż pomnik pozostanie na...
Wojciech Mucha
Strajk nauczycieli zawieszony. Przynajmniej w teorii oznacza to, że można na poważnie zająć się problemami, które toczą polską edukację. I bardzo dobrze, że na zorganizowanym tuż po zawieszeniu strajku „okrągłym stole” w sprawie edukacji nie pojawił się ani Sławomir Broniarz, ani przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Dlaczego dobrze? Ano dlatego, że Związek Nauczycielstwa Polskiego pod wodzą Sławomira Broniarza ostatecznie udowodnił, że ma inne cele niż dbanie o nauczycieli. Pokazała to reakcja samych protestujących belfrów, zaskoczonych tym, że dopingujący ich do strajku przewodniczący w mgnieniu oka zmienił zdanie, gdy tylko protest przestał się opłacać totalnej opozycji. Czy jednak nauczyciele zrozumieją, że byli narzędziem w walce z rządem? Że napędowym tego całego zamieszania i...
Wojciech Mucha
Dla jednych to triumf postpolityki i politechnologów, dla innych dowód na niedojrzałość wyborców. Jeszcze inni wskazują, że to potwierdzenie standardów demokratycznych i przestroga dla polityków. Jednak niezależnie od tego, jak ocenimy miażdżące zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego w ukraińskich wyborach prezydenckich, jest to dla Polski wyzwanie i problem. Potwierdziły się sondaże. W drugiej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie zwyciężył komik i aktor Wołodymyr Zełenski, który otrzymał 73,22 proc. poparcia. Na urzędującego szefa państwa Petra Poroszenkę zagłosowało natomiast 24,45 proc. wyborców. Póki co, to dalej komik „Nie widzę powodu, żeby w każdym wystąpieniu wypominać mu, że jest aktorem. Jeśli ktoś ma 70 proc. poparcia przy wysokiej frekwencji, to jest poważnym politykiem...
Jacek Liziniewicz
Zastraszanie w „szpalerach hańby” oraz wyzwiska od „łamistrajków” i „świń”. Szantaże emocjonalne, ostracyzm, wyśmiewanie i poniżanie – to tylko niektóre z arsenału środków, które wykorzystali nauczyciele wobec swoich kolegów i uczniów w czasie strajku płacowego. Wraz ze stopniowym wygaszaniem protestu rośnie determinacja do „łamania karków” tym, którzy nie poszli za Sławomirem Broniarzem i politykami Koalicji Europejskiej. Scenariusz miał być prosty. Związek Nauczycielstwa Polskiego roznieca protest tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i doprowadza do chaosu podczas egzaminów ośmioklasistów i gimnazjalnego. Wszystko było dobrze skalkulowane poza jedną rzeczą. ZNP to nie wszyscy nauczyciele, a wielu uczących nie będzie chciało „brać w jasyr” własnych uczniów. Jakby tego było...
Wojciech Mucha
Zastraszanie w „szpalerach hańby” oraz wyzwiska od „łamistrajków” i „świń”. Szantaże emocjonalne, ostracyzm, wyśmiewanie i poniżanie – to tylko niektóre z arsenału środków, które wykorzystali nauczyciele wobec swoich kolegów i uczniów w czasie strajku płacowego. Wraz ze stopniowym wygaszaniem protestu rośnie determinacja do „łamania karków” tym, którzy nie poszli za Sławomirem Broniarzem i politykami Koalicji Europejskiej. Scenariusz miał być prosty. Związek Nauczycielstwa Polskiego roznieca protest tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i doprowadza do chaosu podczas egzaminów ośmioklasistów i gimnazjalnego. Wszystko było dobrze skalkulowane poza jedną rzeczą. ZNP to nie wszyscy nauczyciele, a wielu uczących nie będzie chciało „brać w jasyr” własnych uczniów. Jakby tego było...
Wojciech Mucha
„Niedobrze”. Takim ironicznym komentarzem zwykli kwitować użytkownicy Twittera kolejne informacje o tym, że jednak w Polsce coś się udało – a to program „Rodzina 500 Plus” został rozszerzony na pierwsze dziecko, a to udało się przeforsować, by Parlament Europejski poparł nowelizację rozporządzenia w sprawie funduszu Łącząc Europę, która zakłada wpisanie trasy Via Carpatia na unijną listę inwestycji priorytetowych. Sam z Twittera korzystam rzadko, ale i ja chyba muszę sobie przygotować „niedobrze” na pierwszego września. Nie chcę zapeszać, ale może się okazać, że 80. rocznica wybuchu II wojny światowej może Polsce przynieść coś więcej niż coroczną refleksję na temat tego, że byliśmy „pierwsi do walki”, a sojusznicy pomimo deklaracji niekoniecznie się do niej kwapili. Oto przecieki...
Wojciech Mucha
– Nauczyciele, którzy blokują prowadzenie egzaminu, tracą moralne prawo do bycia nauczycielem i radzę im, by poszukali sobie innej pracy – mówi WOJCIECH STARZYŃSKI, prezes fundacji „Rodzice Szkole”. rozmawia Wojciech Mucha Rozmawiamy jeszcze przed świętami Wielkiej Nocy. Strajk nauczycieli trwa. Jak z perspektywy rodziców wyglądają te trudne dni dla polskiej edukacji? Rodzice ciągle liczą, że nadejdzie moment refleksji i nauczyciele zakończą lub przynajmniej zawieszą strajk na okres matur, tak aby odbył się ten najważniejszy egzamin w życiu ucznia. Jeśli to nie nastąpi, rodzice będą żądali na drodze administracyjnej i sądowej wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do osób odpowiadających za tę sytuację. Gdyby prześledzić, jakich informacji szukają rodzice w internecie, to na...
Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Wojciech Mucha
Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Wojciech Mucha
Czy słyszeli Państwo o zakazie używania słomek i papierowych talerzyków, który wprowadza od 2021 roku Unia Europejska? Na pewno. A czy słyszeli Państwo o katastrofie polskich producentów tychże wyrobów, którzy mogą w związku z tym zakazem stracić dorobek życia? Pewnie nie. Nie są krzykliwi, nie przekupują dziennikarzy, nie kreują się na ofiary. Część deklaruje, że nie ma zamiaru czekać z założonymi rękami i chce przebranżowić się na bardziej ekologiczną produkcję. Można? Można. A problem jest. Jak podały niedawno media, jedna tylko firma produkująca naczynia jednorazowe zatrudnia 150 osób i osiąga około 35 mln zł obrotów rocznie. Jej właściciel ma kredyt w wysokości 12 mln zł, a przed oczami widmo bankructwa już w 2021 roku. I jakoś nie widać, aby ktoś z polityków podnosił lament, że...
Wojciech Mucha
Dwie konwencje, dwie wizje Polski. Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Europejska po raz kolejny zaprezentowały swoje programy przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego. I tylko złośliwi zauważają, że gdy jedni mówili o Polsce, drudzy o… Prawie i Sprawiedliwości. Konwencja Prawa i Sprawiedliwości poświęcona mniejszym miejscowościom oraz polskiemu rolnictwu odbyła się w sobotę, 6 kwietnia, w Kadzidle k. Ostrołęki (mazowieckie). Było to kolejne już spotkanie z wyborcami. I teraz, podobnie jak poprzednio, wzięli w nim udział czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy. „Polacy są wspólnotą i zadaniem władzy jest o tę wspólnotę dbać. Równość i wolność to nie tylko deklaracje, to musi być praktyka” – powiedział Jarosław Kaczyński. „Naszą wielką nadzieją jest, by polska wieś i...
Wojciech Mucha
Przyznam, że ze zdumieniem oglądam to, co dzieje się na Ukrainie przy okazji kampanii przed II turą wyborów prezydenckich. Nie żebym się dziwił, że tam wiele rzeczy jest postawionych do góry nogami, do tego nasi przyjaciele zdążyli mnie przyzwyczaić. Bardziej zaskakuje mnie fakt, że i ci z Ukraińców, którzy szukają szczęścia w Polsce, również w większości postanowili zagłosować na Wołodymyra Zełenskiego, o którym szeroko piszemy w dzisiejszym numerze „Gazety Polskiej”. Sukces Zełenskiego jest nie tylko dowodem na zmęczenie klasą polityczną. To, o czym piszemy jako „politechnologia”, to już nie pieśń przyszłości, lecz codzienność. Sam w telewizji spotykam się z raczkującymi i bardziej biegłymi w operowaniu na mózgu wyborcy politykami. Inżynierowie społeczni nad Wisłą mają oczywiście...
Wojciech Mucha
Komentując wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich na Ukrainie, tylko wydąłem usta. – U nas by było niemożliwe – prychnąłem. No bo czy wyobrażają sobie Państwo, że ktoś będący hybrydą Ryszarda Petru i Krystyny Jandy otrzymuje 30 proc. głosów i jest niemal pewny tego, że w wyścigu po fotel prezydencki nikt go nie zatrzyma? Niestety, po głębszej analizie widać, że kijowski krajobraz (między)wyborczy powinien być ostrzeżeniem także dla nas. Paradoksalnie zaskoczenia nie było. 31 marca pierwszą turę wyborów prezydenckich na Ukrainie wygrał Wołodymyr Zełeński, komik, aktor i… nikt więcej. W drugiej turze to on zmierzy się z urzędującym prezydentem Petro Poroszenko. „Król czekolady”, jak mówi się o Poroszence, zmierzy się jednak nie tylko z komikiem. To będzie starcie z pogłębionymi...
Wojciech Mucha
Platformie nigdy nie było po drodze z wolnością. Kreująca się na „nowoczesną” i „otwartą” partia wielokrotnie udowadniała, że wolność słowa, także w sieci, nie jest tym, o co chcą zabiegać najbardziej. Wystarczy wspomnieć sprawę „Antykomora” – internauty, do którego wjechała ABW, by mieć obraz tego, jak „totalni” pojmują swobody obywatelskie, w tym jedną z najważniejszych – tę do wypowiedzi. Dlatego wcale się nie zdziwiłem, gdy okazało się, że podczas ostatniego głosowania w Parlamencie Europejskim to europosłowie PO byli tymi, przez których na internet może zostać nałożony potężny kaganiec zwany ACTA 2. Ci, którzy jeszcze niedawno straszyli, że „totalitarne zapędy PiS zlikwidują Facebooka i Netfliksa, dziś sami krępują nie tylko swoich potencjalnych krytyków, lecz także nas wszystkich...
Wojciech Mucha
Rzucili się na nas za okładkę „Gazety Polskiej”, na której pokazaliśmy „wiecznego związkowca” Wincentego Sławomira Broniarza jako terrorystę biorącego dzieci na zakładników. Broniarz groził nam procesem. A zaraz potem zapowiadał, że jak nie będzie podwyżek, to – wicie, rozumicie – dzieci mogą nie przejść z klasy do klasy. Tymczasem Wincenty Broniarz idzie o krok dalej i grozi strajkami w przedszkolach. Co następne? Żłobki? I tylko do znudzenia można przypominać, że jakoś nie rwał się do gróźb, gdy w czasie rządów PO-PSL pensje nauczycieli rosły wolniej niż trawa na A1. Albo to, że ZNP nie kiwnął nawet palcem, gdy w Krakowie w obronie lekcji historii głodowała grupa byłych opozycjonistów. Albo… Można wymieniać, tylko po co? Pan Wincenty nie jest przecież nauczycielem, w zawodzie nie...
Wojciech Mucha
Zmienne są wiatry historii. Jeszcze niedawno europoseł Michał Boni, znany szerszej publiczności jako TW. Znak, był jednym z najbardziej zapracowanych polityków w Brukseli, a teraz okazuje się, że w wyniku zawirowań, tego konfidenta bezpieki może zabraknąć na listach „mocnej drużyny”, którą Koalicja Europejska szykuje na wybory. Wielka to strata, pamiętamy przecież, jak po którymś z kolei zamachu Boni grzmiał na Twitterze, że „pracuje nad ostrą dyrektywą przeciw terroryzmowi”, a krytykujących go internautów obsobaczał mianem „gadaczy”. Innym razem rotacyjnie głodował, a pewnego dnia przyjął nawet lepca na twarz od Janusza Korwin Mikkego, czym obaj geniusze dali pożywkę tabloidom. Dziś Boniego może zabraknąć na listach. Wszystko dlatego, że zaproponowano mu (zapewne w uznaniu zasług)...
Wojciech Mucha
Przyjaźń polsko-węgierska trwa tysiąc lat, to fakt. Węgrzy także dziś darzą nas sympatią, którą okazują niemal na każdym kroku. Niech jednak te plusy nie przesłaniają nam minusów. A w zasadzie realiów. Polityki. Podczas VII Wielkiego Wyjazdu na Węgry węgierski taksówkarz, którego poprosiłem o rachunek, dostał szewskiej pasji i rzucił mi w twarz banknotem o nominale 2000 forintów, który wręczyłem mu za kurs. Wyprosił mnie także z taksówki w dość bezceremonialny sposób. Gdybym przez pryzmat tego zdarzenia patrzył na naszą wyprawę na Węgry, opis byłby przepełniony goryczą, tak jak Budapeszt klubowiczami „GP”. Byłby to obraz nieprawdziwy, ale tylko troszkę mniej nieprawdziwy niż hurraoptymizm, w który możemy popaść, słuchając przemówienia Viktora Orbána przed budapeszteńskim Muzeum...
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Wojciech Mucha
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Jacek Liziniewicz
Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program dla Polski, nazwany „Piątką Kaczyńskiego”, w ostatnią sobotę zajęło się polityką europejską. Na miejsce prezentacji wybrano najbardziej oddalony od Brukseli region w Polsce – Podkarpacie – przez lata zapomniany i traktowany po macoszemu przez rząd PO-PSL, a który jest bastionem PiS-u. Centrum G2A w Jasionce to imponujący obiekt wystawienniczy oddany do użytku w 2016 roku. Położone tuż przy rzeszowskim lotnisku budynki są najnowocześniejszymi tego typu, które znajdują się w tym regionie. To właśnie to miejsce wybrało Prawo i Sprawiedliwość na prezentacje programu na zbliżające się wybory europejskie. Miało to pokazać wyborcom różnice w sposobie rządzenia PiS-u i koalicji PO-PSL. „Jest to zderzenie filozofii rządzenia...
Wojciech Mucha
Po tym jak Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program dla Polski, nazwany „Piątką Kaczyńskiego”, w ostatnią sobotę zajęło się polityką europejską. Na miejsce prezentacji wybrano najbardziej oddalony od Brukseli region w Polsce – Podkarpacie – przez lata zapomniany i traktowany po macoszemu przez rząd PO-PSL, a który jest bastionem PiS-u. Centrum G2A w Jasionce to imponujący obiekt wystawienniczy oddany do użytku w 2016 roku. Położone tuż przy rzeszowskim lotnisku budynki są najnowocześniejszymi tego typu, które znajdują się w tym regionie. To właśnie to miejsce wybrało Prawo i Sprawiedliwość na prezentacje programu na zbliżające się wybory europejskie. Miało to pokazać wyborcom różnice w sposobie rządzenia PiS-u i koalicji PO-PSL. „Jest to zderzenie filozofii rządzenia...
Wojciech Mucha
Po raz kolejny jedziemy na Węgry. Wielki Wyjazd to już tradycja środowiska klubów „Gazety Polskiej”. Ileż to wspomnień, a ile refleksji! Byliśmy w Budapeszcie już w 2012 roku, kiedy rząd Viktora Orbána był bezlitośnie czołgany przez brukselskich urzędników. Wtedy to po raz pierwszy wielu z nas widziało, jak wdzięczni za wsparcie Węgrzy całowali polskie flagi, niesione przez klubowiczów „GP”. Byliśmy później wielokrotnie, nawet podczas ataku zimy, kiedy uroczystości odwołano, a pochód klubów był jedyną zorganizowaną manifestacją w najważniejsze święto Węgrów. Nie pojechaliśmy tylko raz, w proteście przeciwko polityce Viktora Orbána w stosunku do Rosji. Te niebezpieczne z naszego punktu widzenia tendencje są stałym elementem polityki Budapesztu. Trudno mi nie odnieść wrażenia, że Orbán,...
Wojciech Mucha
Tytuł felietonu mi się podoba. Fajny, nie za oryginalny, ale prawdziwy. O co chodzi? Ano od pewnego czasu siedzę godzinami w bibliotece, studiując prasę z lat 90. Przy okazji poszukiwań nie mogę oprzeć się lekturze artykułów poświęconych sprawom politycznym i okołopolitycznym. Część Czytelników „GP” zapewne świetnie to pamięta, mnie jednak poruszyło, że spór wokół polskich spraw wyglądał wówczas w zasadzie identycznie jak dziś, ponad ćwierć wieku później. Z przekąsem uśmiechnąłem się, że część tekstów z tamtego okresu można by śmiało wydrukować i dziś – wystarczyłoby zmienić datę. Od blisko trzech dekad naszą polityką trzęsą na przemian awantury o dekomunizację, lustrację, miejsce Polski w Europie, kierunek, w którym mamy zmierzać, i tradycyjna bitwa o kształt ustawy antyaborcyjnej....
Wojciech Mucha
Witold Gadowski jest wyrobionym publicystą, doskonale odczytuje nastroje, trafnie ocenia sytuację. Zdziwiło mnie więc, gdy przeczytałem jego diagnozę, że w momencie, kiedy w Polsce ważą się sprawy kluczowe dla naszego bezpieczeństwa, on postuluje koalicję PiS z populistami zjednoczonymi pod antyamerykańskim i antyizraelskim sztandarem. W opublikowanym w ubiegłym tygodniu na łamach „Gazety Polskiej” tekście: „Tusk, negacjoniści i narodowe nadzieje” Witold Gadowski dość trafnie diagnozuje sytuację przed wyborami, wskazując na groźbę powrotu Tuska i odwoływanie się przez media głównego nurtu do kompleksów trawiących część wyborców. Jednak recepta, jaką proponuje, jest już rodem z political fiction, i cechuje raczej krzykaczy z internetowych telewizji. Scenariusz to tyle nierealizowalny,...
Wojciech Mucha
„Człowiek, który ma puste kieszenie, wolny nie jest” – powiedział podczas konwencji PiS Jarosław Kaczyński, zapowiadając potężne inwestycje, w tym rozszerzenie programu „Rodzina 500 plus” na pierwsze dziecko i trzynastą emeryturę. Przysłuchując się temu, przypomniałem sobie smutne lata 90., kiedy skutek „transformacji ustrojowej” widoczny był w postaci pustej lodówki i dylematów – kupić książki czy ciepłe buty? Czy kupić 20 dkg sera czy ciut lepszą herbatę? Gdyby wtedy istniały takie programy, zapewne 90 proc. problemów zniknęłoby bezpowrotnie, bo dotyczyły one przecież rzeczy podstawowych. Ktoś może powiedzieć, że się użalam, że wszystkim było ciężko, a przed wojną to w ogóle dzieci nie miały butów. Być może. Tyle tylko, że przez całe dzieciństwo i jeszcze długo potem, kiedy moje...
Wojciech Mucha
Miesiąc temu moi znajomi chcieli wybrać się na dancing w jednej ze znanych warszawskich restauracji, takiej z rzekomymi „tradycjami”. Normalna sprawa w karnawale. Niestety w tym czasie doszło do mordu na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, prezydent ogłosił żałobę narodową i oczywistą konsekwencją było to, że wszelkie huczne imprezy zostały odwołane. Moi znajomi – prawi patrioci – przyjęli to ze zrozumieniem. Nawet nie przyszło im do głowy, by mieć pretensje do kogokolwiek. Postanowili przełożyć spotkanie i wybrać się ponownie w okolicy Walentynek, 15 lutego. Zamówili stolik i uznali sprawę za załatwioną. Niestety – i teraz okazało się, że w dzień zaplanowanego spotkania trwać będzie żałoba narodowa, tym razem w związku ze śmiercią Jana Olszewskiego. Moim przyjaciołom wydało się...
Wojciech Mucha
Zarzucanie nam, że chcemy wyprowadzić Polskę z UE, to wyłącznie demagogiczny chwyt. Jedynym politykiem, który o tym mówił, jest… Grzegorz Schetyna. To pokazuje, jak absurdalna jest dyskusja na ten temat. Z Adamem Bielanem, wicemarszałkiem senatu rozmawia Wojciech Mucha Czy czuje Pan „Wiosnę”? (Śmiech) Pogodowo nie czuję. A politycznie? Politycznie – to myślałem, że Robert Biedroń pójdzie w innym kierunku. To chyba jest Pan jednym z niewielu. Zapowiedzi i przecieki programowe wskazywały, że Biedroń może przedstawić ciekawe propozycje. Na przykład dotyczące deglomeracji, której osobiście jestem zwolennikiem. A on potraktował ten temat po łebkach. Bo miał inne priorytety. Tak. Słuchając go, miałem wrażenie, że to bardzo ostry zwrot obyczajowy w lewo, wojna z Kościołem,...
Wojciech Mucha
Skupiona wokół Platformy Obywatelskiej grupa polityków wie, że jedyne, co może im pozwolić na powrót do władzy, to przekonanie większości Polaków, że są „ostatnią nadzieją na zasypanie podziałów”. Na razie udało się im do tego przekonać jedynie swoich wyznawców. Walka jednak trwa. Nic dziwnego. Bój to może być ich ostatni. Kalkulacja jest prosta. Złośliwie nazywani „totalnymi” już dawno zdali sobie sprawę, że żadna merytoryczna dyskusja, spory programowe czy przedstawianie racjonalnej alternatywy dla rządów Prawa i Sprawiedliwości nie są w stanie przywrócić im władzy. Co więcej, raczkująca partia Roberta Biedronia jest dla Platformy Obywatelskiej tym, czym celnie wymierzony z zaskoczenia lewy sierpowy. Okazuje się bowiem, że po wchłonięciu Nowoczesnej, po próbie zagospodarowania...
Wojciech Mucha
Warszawskie Powązki Wojskowe to szczególne miejsce. Spoczywają tu najwybitniejsi synowie i córki polskiego narodu. Ziemia skrywa wciąż nieodkryte kości bohaterów podziemia niepodległościowego – Żołnierzy Wyklętych, a kolejne tablice wołają do nas nazwiskami ludzi, dzięki którym żyjemy dziś w wolnej Polsce. Nie powinno więc nikogo dziwić, że to właśnie tu spoczął dobry i skromny Antoni Zambrowski, którego pogrzeb odbył się w Warszawie w ubiegłym tygodniu. To jednak trochę bardziej skomplikowane. Kochany Antoni spoczął bowiem w rodzinnym grobie, a więc obok swojego ojca – Romana Zambrowskiego, jednego z najjaskrawszych orędowników budowy w Polsce totalitaryzmu na wzór sowiecki. Kolejne wieńce – od prezydenta, parlamentarzystów, kwiaty składane przez twardych antykomunistów – spoczęły...

Pages