Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
„Jesienią 2018 r. rozpoczęła się wielka akcja antykościelna” – tak będzie można o Polsce pisać za sto i dwieście lat w podręcznikach historii. Reżyser Wojciech Smarzowski zagrał „Klerem” tylko sygnał bojowy, ale nagonka ruszyła i nic nie wskazuje na to, aby się zatrzymała. Komuniści doskonale wiedzieli, że nie ulepią nowego człowieka, jeśli w jego wyobrażeniach będzie miejsce na Boga, Kościół i duchownych. W 1929 r. Łazar Kaganowicz, członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego, instruował Związek Wojujących Bezbożników i struktury partyjne, „aby wspierać i zachęcać pracowników sztuki do tworzenia antyreligijnych sztuk teatralnych i filmowych, literatury, obrazów i innych dzieł artystycznych, unikając farsy i dzieł, które mogłyby zaostrzyć religijny fanatyzm...
Wojciech Mucha
Dwa tygodnie temu opisałem żenujący pomysł jednego z deweloperów, który chcąc zapewnić nabywcom swoich „apartamentów” doznania estetyczne z wysokiej półki, wyremontował jedną ze ścian w sąsiadującym z „apartamentami” bloczku z lat 50., pozostałe pozostawiając szare i niewykończone. To mniej więcej tak, jakbyśmy kupili ubogiemu sąsiadowi odświętne ubranie, w którym miałby się nam pokazywać, gdy wychodzimy z domu. Ale okazuje się, że nie brak w Krakowie (a pewnie i w innych częściach naszego kraju) speców, którzy są w stanie pobić estetę z „apartamentów”. Oto przy ulicy Krowoderskiej kolejny deweloper postanowił wcisnąć w malutkie podwórko czterokondygnacyjny budynek. Mają tam się znaleźć lokale, które z racji bliskości Starego Miasta będą służyć prawdopodobnie jako kwatery na...
Wojciech Mucha
Źle się stało w PiS-ie krakowskim. Oto legitymacją partyjną rzucił Andrzej Buczkowski, wieloletni radny dzielnicy Bieńczyce, człowiek ideowy i – co najważniejsze – sympatyczny. Wiele razy spotykaliśmy się choćby w krakowskiej siedzibie klubów „GP”. Jako radny dzielnicy i społecznik pan Andrzej wiele razy był źródłem ciekawych historii i informacji na temat poczynań władz miasta i samego miasta. Dlatego z przykrością czyta się oświadczenie tego byłego już członka PiS, w którym pisze on o powodach swojej rezygnacji. Wskazuje na kolesiostwo i ustawianie list do Rady Miasta w taki sposób, że znalazły się na nich „osoby, które są niegodne tego zaszczytu”. By była jasność – Buczkowski sam o miejsce się nie starał. Jak ustaliłem już wcześniej, usiłował zainteresować sprawą władze krakowskiego...
Wojciech Mucha
Kuriozalna sprawa. Przy jednej z ważniejszych ulic w Krakowie postawiono apartamentowiec o nazwie mającej oddziaływać na postkolonialne kompleksy (nawiązanie do Ameryki, rezydencji, apartamentu – klisze jak we wczesnych latach 90.). Ale pal sześć nazwę, bo to jeszcze nic. W bezpośrednim sąsiedztwie „rezydencji” stoi sobie mniejszy, starszy i mniej okazały budyneczek mieszkalny. Zwykły szary bloczek z lat 50., jakich w Polsce pełno. I tu się zaczyna moje osłupienie. Oto bowiem inwestor i właściciel „rezydencji” postanowił na własny koszt zafundować sąsiadom z bloczku nową elewację, parapety i okna. – Zacny gest, milordzie – chce się powiedzieć. Ale myliłby się ten, kto będzie chciał doszukać się w tym pomyśle szlachetnych pobudek łaskawcy inwestora. Deweloper zafundował remont tylko tym...
Wojciech Mucha
„Niech Pan powie, czy się Panu to podobało!?” – krzyczą do mnie w internecie oburzeni na transparent niesiony przez jednego z uczestników demonstracji „Gdzie ta dobra zmiana dla zwierząt?”. O co chodzi? Ano o planszę z następującą treścią: „Lepiej być zwierzęciem niż wierzącym”. I oczywiście, że mi się nie podobał, podobnie jak nieliczne antykościelne wypowiedzi osób, które zabierały głos podczas marszu. Podobnie jak nie podobały mi się szowinistyczne i rasistowskie incydenty na Marszu Niepodległości czy noszące znamiona prowokacji lub choroby psychicznej zachowania pojedynczych uczestników smoleńskich miesięcznic (choćby przypadek Andrzeja Hadacza).   To jednak nie znaczy, że Marsz Niepodległości, miesięcznica czy manifestacja w obronie zwierząt to wydarzenia z gruntu złe. Wręcz...
Wojciech Mucha
Amerykanie potrzebują wiarygodnego sojusznika i wiedzą, że mają w nas takiego partnera – mówi ANDRZEJ PAPIERZ, wiceminister spraw zagranicznych. Rozmawia Wojciech Mucha      Panie ministrze, czego dotyczyła Pana wizyta w Syrii, o której w sensacyjnym tonie rozpisują się niektóre media? Swoją wizytę na Bliskim Wschodzie rozpocząłem od spotkań w Bejrucie, dopiero w dalszej kolejności udałem się do Damaszku. To ważne, gdyż niektóre media, inspirowane informacjami pochodzącymi ze źródeł rosyjskich, koncentrowały swój przekaz na tej części wizyty. Mój pobyt na Bliskim Wschodzie był następstwem oficjalnej wizyty premiera Morawieckiego w Libanie w lutym tego roku. Jednym z poruszanych wówczas tematów była kwestia uchodźców z Syrii, którzy przebywają w obozach na terenie tego...
Wojciech Mucha
Ile to nasłuchaliśmy się w ostatnim czasie ze strony totalnych, że PiS wpędza nas w ręce Rosji. Że generalnie zaraz wprowadzi się grażdankę, a zamiast flag UE zawisną jeśli nie flagi z sierpem i młotem, to na pewno rosyjskie. Nie za bardzo wiadomo, o co chodzi, ale temat jest na tyle nośny, że część mediów odgrzewa nawet bajania, iż afera taśmowa z politykami PO w roli głównej to tak naprawdę „spisek PiS-u i Putina”.   Nie będziemy wchodzić w umysły totalnych, dość powiedzieć, że sednem afery taśmowej było nie to, kto, ale co nagrał, a rzekoma prorosyjskość PiS musi być bardzo skrywana, skoro jednocześnie partia ta chce stałych baz USA w Polsce i wstrzymania budowy Nord Stream 2 – spraw niekoniecznie dla Rosji pozytywnych. Tymczasem prorosyjskich tendencji warto poszukać gdzie...
Wojciech Mucha
Zwarcie szyków. Tak można określić w dwóch słowach IV Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”, który odbył się w Sulejowie w dniach 7–9 września. To była kolejna okazja, aby porozmawiać o sprawach najważniejszych dla Polski, a także o wizji, organizacji i przyszłości środowiska.   Po kilku zjazdach w Spale kluby „Gazety Polskiej” wróciły do Sulejowa, do gościnnego ośrodka wczasowego Dresso, gdzie chyba najczęściej odbywały się dotychczasowe spotkania klubowiczów.  Z czytelnikami mediów Strefy Wolnego Słowa spotkali się dziennikarze Strefy Wolnego Słowa, m.in. Tomasz Sakiewicz, Katarzyna Gójska, Ryszard Kapuściński, Dorota Kania, Michał Rachoń, Jacek Liziniewicz i autor tego artykułu. Nie zabrakło również wątków politycznych. – Przede wszystkim chcemy jednak stworzyć...
Wojciech Mucha
Na okupowanych przez Rosję wschodnich rubieżach Ukrainy znów gorąco. Tym razem prokremlowscy terroryści mają poważny problem. W powietrze wraz z donieckim lokalem o wdzięcznej nazwie Separ (skr. od separatysta) wyleciał Aleksandr Zacharczenko, jeden z liderów samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Dołączył tym samym do „Giwiego” i „Motoroli”, których także pozbyto się raz na zawsze. Co ciekawe, zabicie Zacharczenki zostało potępione przez Moskwę ustami samego Władimira Putina, który nazwał zamach na watażkę nikczemnym zabójstwem. Czy można tu mówić o nikczemności, nie będziemy roztrząsać, faktem jest, że to kolejny z „liderów”, który schodzi z donbaskiego padołu łez. Padołu okupowanego od 2014 r., który stał się ostatnio areną rozgrywek o wpływy i łupy między separatystami. Obwody...
Dla opozycji to najważniejsze wybory po 1989 r. i walka o życie. Dla PiS – możliwość odbicia wielu bastionów koalicji PO-PSL i przetarcie przed wyborami do europarlamentu i przed bitwą o parlament. Do gry wraca po dłuższej nieobecności Jarosław Kaczyński, który zamierza wspierać kandydatów PiS do samorządów, a także samego premiera – Mateusza Morawieckiego. Powodów do zadowolenia partia rządząca ma co najmniej kilka. Satysfakcję przynoszą sondaże. W żadnym z dużych miast politycy PiS nie są faworytami, ale też osiągają wyniki pozwalające im wierzyć w pozytywne rozstrzygnięcia w drugiej turze. Patryk Jaki goni w Warszawie Rafała Trzaskowskiego, traci do niego 4–5 pkt proc. (w zależności od pracowni badań). Jak na doświadczenie polityczne przewodniczącego komisji weryfikacyjnej ds....
Wojciech Mucha
Dla opozycji to najważniejsze wybory po 1989 r. i walka o życie. Dla PiS – możliwość odbicia wielu bastionów koalicji PO-PSL i przetarcie przed wyborami do europarlamentu i przed bitwą o parlament. Do gry wraca po dłuższej nieobecności Jarosław Kaczyński, który zamierza wspierać kandydatów PiS do samorządów, a także samego premiera – Mateusza Morawieckiego. Powodów do zadowolenia partia rządząca ma co najmniej kilka. Satysfakcję przynoszą sondaże. W żadnym z dużych miast politycy PiS nie są faworytami, ale też osiągają wyniki pozwalające im wierzyć w pozytywne rozstrzygnięcia w drugiej turze. Patryk Jaki goni w Warszawie Rafała Trzaskowskiego, traci do niego 4–5 pkt proc. (w zależności od pracowni badań). Jak na doświadczenie polityczne przewodniczącego komisji weryfikacyjnej ds....
Wojciech Mucha
Od zawsze w „Gazecie Polskiej” wyraźny jest nurt proatlantycki. Nie jest dla naszych Czytelników zaskoczeniem, że wychodzimy z założenia, iż w trwającym od dekad (nie)ładzie geopolitycznym jedynie oparcie się na strategicznym sojuszu z USA może zapewnić Polsce jako takie bezpieczeństwo. Z tego powodu zwracamy uwagę na konieczność utrzymywania co najmniej poprawnych stosunków także z Izraelem. Państwo to, obok USA, stanowi oś, w której naszym zdaniem Polska powinna się utrzymywać. Stąd na naszych łamach zadowolenie z powodu zażegnania sporu wokół nowelizacji ustawy o IPN i deklaracji obu państw, którą uważamy za dokument przełomowy. Ale zdajemy sobie także sprawę, że w niektórych obszarach dochodziło i będzie dochodzić do różnic, a nawet sporów. Że pojawią się rozbieżne interpretacje...
Wojciech Mucha
Jeśli cokolwiek wiemy na pewno w sprawie Fundacji Otwarty Dialog, to to, że nie możemy być niczego pewni. Poza jednym – transparentność tej organizacji jest żadna, a cienie kładą się od Brukseli, Warszawy przez Kijów, Rosję aż do Kazachstanu. Jest rok 2014. „Gazeta Polska Codziennie” wspólnie ze Stowarzyszeniem Pokolenie organizuje konwój z pomocą dla ukraińskich oddziałów walczących w Donbasie – kilkanaście samochodów terenowych oraz pomoc humanitarna. – Nie jesteśmy w stanie przebić Putina z jego 280 ciężarówkami, to mogłaby zrobić bez trudu Unia Europejska. Na początek załadujmy choć jedną ciężarówkę tym, co jest najpotrzebniejsze – apeluje Przemysław Miśkiewicz ze Stowarzyszenia Pokolenie. Pieniądze dla Ukrainy zbierały również m.in. Polska Akcja Humanitarna, Caritas Polska i...
Wojciech Mucha
W internecie króluje nienawiść. Także po „prawej stronie”. Antysemici, zwolennicy opuszczenia Unii Europejskiej, ukrainofobi, wreszcie wszelakiej maści podpuszczani przez „liderów opinii” anonimowi hejterzy i wyznawcy teorii spiskowych. Wszyscy oni pod płaszczykiem „mówienia niewygodnej prawdy” nie tylko zaśmiecają debatę publiczną. Szantażują także partię rządzącą, która boi się raz na zawsze wypchnąć ich na margines. To może skończyć się źle. „Uwaga! Jonny Daniels wraz z agentami Mossadu planuje dokonać prowokacji podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2018 roku. Mossad ma zielone światło od parcha tego rządu RP na urządzenie drugiego Majdanu! Informacje potwierdzone z kilku źródeł! Czas zneutralizować szkodników Polski! Jonny Daniels – persona non grata!”. To tylko jedna z setek...
Wojciech Mucha
13 września w Warszawie odbędzie się protest przeciwko braku obiecanych zmian w prawie, dotyczących m.in: zakazu trzymania psów na łańcuchach, zakazu hodowli zwierząt na futra, zakazu uboju rytualnego i zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. To efekt wycofania się rakiem przez PiS z ustawy, która mogła nie tylko pomóc w złej doli milionom zwierząt, ale także przekonać wielu ludzi, że nie taki PiS straszny, jak go malują. Wystarczy spojrzeć na to, jaką popularnością cieszył się film z Jarosławem Kaczyńskim, gdy ten opowiadał się przeciwko barbarzyńskim hodowlom norek. Cóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę założyć, że ludzi na wrześniowym marszu będzie więcej, niż na planktonowym marszu św. Huberta, na którym myśliwi szli w otoczeniu hodowców zwierząt futerkowych i zwolenników...
Jacek Liziniewicz
Stadion warszawskiego Marymontu lata świetności ma już za sobą. To całkiem inaczej niż drużyna piłkarska baru „Ulubiona” i ich rywale z „Kartoflisk”. Te nie tylko nie mają za sobą żadnej chwalebnej przeszłości, ale nie czeka ich też absolutnie żadna świetlana przyszłość. Dlaczeg więc mecz z udziałem tej zbieraniny amatorów obejrzało po raz kolejny blisko 1000 osób? Na stadionie Marymontu wszystko jest wybitne. Od walącej się trybuny z zadaszeniem, przez ruinę budynku klubowego, po całkiem niezłą murawę. Dlaczego wybitne? Amatorzy tego typu budowli wskazują, że całość została wpisana do Gminnej Ewidencji Zabytków. Powstałe w latach 50. obiekty są „cennym dziedzictwem architektury modernizmu”. Zaprojektował je Stanisław Barylski, architekt zasłużony w odbudowie Warszawy. Dziś całość...
Wojciech Mucha
Stadion warszawskiego Marymontu lata świetności ma już za sobą. To całkiem inaczej niż drużyna piłkarska baru „Ulubiona” i ich rywale z „Kartoflisk”. Te nie tylko nie mają za sobą żadnej chwalebnej przeszłości, ale nie czeka ich też absolutnie żadna świetlana przyszłość. Dlaczeg więc mecz z udziałem tej zbieraniny amatorów obejrzało po raz kolejny blisko 1000 osób? Na stadionie Marymontu wszystko jest wybitne. Od walącej się trybuny z zadaszeniem, przez ruinę budynku klubowego, po całkiem niezłą murawę. Dlaczego wybitne? Amatorzy tego typu budowli wskazują, że całość została wpisana do Gminnej Ewidencji Zabytków. Powstałe w latach 50. obiekty są „cennym dziedzictwem architektury modernizmu”. Zaprojektował je Stanisław Barylski, architekt zasłużony w odbudowie Warszawy. Dziś całość...
Wojciech Mucha
Jeśli Państwu się wydaje, że Polska nie stanie się obiektem stałego i przemyślanego ataku dezinformacyjnego ze strony „trzecich sił”, chcących wpłynąć na naszą debatę publiczną i zbliżające się wybory, to mają Państwo rację. Może się tak wydawać. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Oto StopFake.org podał, że w belgijskiej infosferze odnaleziono ślady kampanii dezinformacji prowadzące do owianej złą sławą rosyjskiej firmy Internet Research Agency. „To powiązana z Kremlem słynna fabryka trolli, którą oskarża się m.in. o ingerencję w amerykański proces wyborczy” – czytamy. Chodzi o 200 tys. wpisów na Twitterze wysłanych w ostatnich latach z fałszywych kont, tworzonych przez pracowników IRA. „Miały one na celu wypaczenie debaty publicznej i rozhuśtanie emocji. Ich apogeum...
Wojciech Mucha
Występ Mike’a Tysona w kampanii promującej 74. rocznicę Powstania Warszawskiego wzbudził sensację i oczywiste kontrowersje. Czy bowiem mistrz świata, legendarny pięściarz, bohater skandali, narkoman, alkoholik, seksoholik, chwilowy weganin i „nieortodoksyjny muzułmanin” jest godny tego, by mówić światu o bohaterskim zrywie z 1944 r? Osiedle Brownsville na nowojorskim Brooklynie i dziś nie jest miejscem, w którym chcieliby się Państwo zgubić ciemną nocą. Urodzony w 1966 roku Tyson obserwował tu zmagania swojej samotnej matki z biedą, alfonsami, prostytucją i ciągłym niedostatkiem. Dość szybko trafił do ośrodka dla młodocianych przestępców. Faszerowany chloropromazyną późno nauczył się czytać i pisać. Szczęśliwie za sprawą pewnego Irlandczyka, Bobby’ego Stewarta, pracownika poprawczaka,...
Wojciech Mucha
Przygotowując się do napisania tekstu czołówkowego niniejszego numeru „Gazety Polskiej”, spędziłem długie godziny na lekturze biografii Mike’a Tysona. Oglądałem najlepsze (i najgorsze) momenty z jego sportowej kariery, studiowałem biogramy drugoplanowych bohaterów jego życia. Nie powiem, żebym był szczególnie poruszony. Ot, amerykański sen – od zera do bohatera i niemal z powrotem. Scenariusz na niezły film z gatunku „Rocky” albo „Prawo Bronxu”. Znamy to jednak z popkultury na tyle, że nie powinno nas jakoś szczególnie poruszać. Autoryzowana przez samego Mike’a biografia przynosi nam kilkaset stron opowieści o tym, jak to na początku było ciężko, jak potem było gładko i że to w sumie niebezpieczne. Opowieść o tym, jak trudno było poruszać się niewykształconemu chłopakowi z dynamitem w...
Wojciech Mucha
Gangsterski rap, narkotyki, wielkie pieniądze i zorganizowane grupy przestępcze. To scenariusz znany z wielu utworów hiphopowych i filmów sensacyjnych. Dziś taki scenariusz rozgrywa się na żywo w Warszawie. Tyle tylko, że jest w nim więcej dziur logicznych niż w filmach klasy C. Zapewne pamiętają Państwo sprawę Piotra „Starucha” Staruchowicza. Kibic Legii został pomówiony o handel narkotykami przez przestępcę ukrywającego się za statusem świadka koronnego. Ostatecznie „Staruch” został oczyszczony z zarzutów, ale spędził w areszcie kilka miesięcy, z niepokojem oczekując na rozwój wypadków. Znana jest także sprawa innego kibica Legii – Macieja Dobrowolskiego, który po zeznaniach świadka koronnego spędził w areszcie 40 miesięcy, również podejrzany o przemyt narkotyków. Wyszedł z aresztu...
Wojciech Mucha
Czasem wypada ruszyć cztery litery zza biurka i wybrać się w teren. Tak wydedukowaliśmy z redaktorem Liziniewiczem i na zaproszenie Klubowiczów „GP” udaliśmy się do Wrześni. Przez długie godziny rozmawialiśmy z mieszkańcami i działaczami społecznymi o tym, co dzieje się pod glazurą propagandy, jaką od lat uprawiają tamtejsze lokalne władze. Usłyszeliśmy o wszechmocy deweloperów, zblatowaniu części tamtejszych mediów z Urzędem Miasta i kontrowersjach, jak na przykład zarzuty kierowane przez wrześnian pod adresem burmistrza, że ten od lat obraca (z zyskiem) gruntami w mieście. Zobaczyliśmy na własne oczy takie cuda jak zbudowany za miliony złotych „punkt przesiadkowy”, który według złośliwych ma służyć nie do przesiadki, lecz jako parking dla powstającego na terenach dawnego „Tonsilu”...
Wojciech Mucha
To ma być miasto, w którym ludziom dobrze się żyje. Najpierw będziemy musieli załatwić główne problemy mieszańców – smog, udrożnienie ciągów komunikacyjnych. Rozwiązalibyśmy zaniedbania wielu lat – z Małgorzatą Wassermann, przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold i kandydatką na prezydenta Krakowa, rozmawia Wojciech Mucha. Pani Poseł, ile jest dzielnic w Krakowie? Osiemnaście. To było łatwe. To teraz coś trudniejszego. Wie Pani, dlaczego Marek Lasota, kontrkandydat Jacka Majchrowskiego, przegrał wybory w 2014 r.? Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie chciał ich wygrać. Zresztą od lat w Krakowie nie pojawił się kandydat prawicy, który przekonałby kogokolwiek poza twardym elektoratem. I? Ja te wybory chcę wygrać, dlatego ta diagnoza raczej mnie nie dotyczy....
Wojciech Mucha
Gadka o tym, że ktoś jest „apolitycznym politykiem” to jedno z największych kłamstw w świecie – nomen omen – polityki. Podobnie jest z zarzutem, że oto coś w tym świecie polityki, jakieś działanie, jest „polityczne”. Mistrzem w takim bajaniu jest Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa od 2002 r. (kiedyż to było?). Sędziwy profesor od lat utrzymuje, że trzyma się „z dala od polityki”. I co jest najciekawsze, pod Wawelem nie brak ludzi, którzy w tę śpiewkę uwierzyli. Są szczerze przekonani, że Majchrowski jest gwarancją tego, że „nasza chata z kraja”, że „ci z Warszawy nie przeniosą im stolicy do Krakowa” i że „miasto kultury i architektury” będzie żyło w spokoju i szczęściu. Tymczasem nic z tych rzeczy. Jacek Majchrowski właśnie podpisał oficjalny sojusz z totalną opozycją, a konkretnie...
Wojciech Mucha
Stany Zjednoczone stanowią filar światowego bezpieczeństwa, zarówno jeżeli chodzi o nakłady, jak i potencjał sił zbrojnych, a także o polityczną wolę jego użycia do zapewnienia obrony sobie i sojusznikom. Z Anną Fotygą, byłą minister spraw zagranicznych, europosłanką Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Wojciech Mucha. Jak Pani Minister ocenia to, co widzieliśmy podczas ostatniego szczytu NATO? Nie da się ukryć, że prezydent USA Donald Trump był tam najjaskrawszą postacią. Widzę te wydarzenia inaczej, niż ocenia to opinia publiczna. To znaczy? Czytam dokumenty, sprawdzam, jakie decyzje zostały podjęte. Pod tym względem jestem dosyć spokojna. Niezależnie od toczącej się gry dyplomatycznej i narracji medialnych Sojusz potwierdził swoją trwałość. Skąd taka...
Wojciech Mucha
Przyznam, że w ostatnim tygodniu nic mnie tak nie rozbawiło jak temat zamczyska budowanego w Puszczy Noteckiej. No bo sami Państwo pomyślcie – XXI wiek, niby kosmos i takie tam sprawy, drony, elektromobilność, płacenie telefonem, a tu jak gdyby nigdy nic, w sercu dziewiczego lasu, pną się do góry baszty i krużgany. Rzecz powstaje na sztucznej wyspie, a dostępu strzeże fosa. Rozbawiła mnie do żywego wieść, że inwestor pytał o zdanie okolicznych mieszkańców. Niczym średniowieczny magnat, ów dobry pan objechał sioła i zaścianki, rozpuścił wici i zasięgnął języka okolicznej gawiedzi. Ta – jak na poczciwców przystało – nie widziała nic złego w pomyśle pana, który zszedł do nich jak ojciec najlepszy. Wiadomo – lepiej wszak żyć w podgrodziu, niż w niechronionej przez bliskość zamku, narażonej...
Wojciech Mucha
Ubiegły weekend spędziłem w malowniczych okolicach – w Polańczyku nad Soliną. Musiałem gdzieś się wyrwać, bo przyznam szczerze, że poziom debaty przygniata nawet tak gruboskórnego ogra jak ja. Z coraz większą odrazą oglądam kolejne wydania „Faktów” i „Wiadomości”. Czytam tylko nieżyjących autorów. A przy tym mam poczucie, że dzieje się wiele istotnych rzeczy, a media i aktorzy sceny politycznej zajmują się sprawami z pogranicza absurdu i skandalu, nakręcając siebie i nas wzajemnie. Z jednej strony nikt nie będzie brał na poważnie tego, że za czasów rządów PO-PSL premier i wicepremier założyli nam na szyję ruski sznur gazowy, co poskutkowało stratami liczonymi w miliardach złotych – tego typu skandale są przykrywane danymi o spożyciu masła w restauracji sejmowej. Lub, co gorsza,...
Jacek Liziniewicz
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Wojciech Mucha
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Wojciech Mucha
Po miesiącach zwłoki, próbach przemilczania tematu i udawaniu, że nic się nie dzieje, rząd postanowił „szybkim cięciem” pozbyć się pęczniejącego wrzoda, jakim była nowelizacja ustawy o IPN. Z ustawy zostały wykreślone zapisy, których – po pierwsze – nie dało się wprowadzić w życie, po drugie – nie rozumiał ich nikt, jak świat długi i szeroki. A po trzecie – przynosiły więcej szkody niż pożytku. Chodzi o zapis nakładający karne sankcje na osoby posługujące się choćby określeniem „polskie obozy śmierci”. O tym, że nie sposób było karnie tego ścigać, przekonali się boleśnie ci, którzy usiłowali to zrobić wobec argentyńskiego portalu Pagina12. Ten posłużył się zdjęciem Żołnierzy Wyklętych do ilustracji tekstu o mordowaniu Żydów. W proteście przeciwko rzekomemu blokowaniu wolności słowa...
Wojciech Mucha
Widok „polskich orłów” unikających gry i dbających o to, by reprezentacja Japonii nie została przypadkiem ukarana żółtą kartką, jest wymownym podsumowaniem żenady, jaką zafundowali nam piłkarze podczas wchodzącego właśnie w finałową fazę mundialu w Rosji. Przyznam się Państwu – całą drugą połowę meczu Polski z Japonią przespałem. W obliczu piłkarskiej nudy uciąłem sobie drzemkę. Gdy się obudziłem, z radością skonstatowałem, że „jednak honor obroniono” – wynik 1:0 dla nas mógł na to wskazywać. Z początku nie rozumiałem więc, skąd na portalach społecznościowych pojawiły się całe watahy psów powieszonych na piłkarzach Adama Nawałki. Dopiero któryś z „życzliwych” wytłumaczył mi, że choć wygrali, to w stylu najgorszym z możliwych. Obraz trenera Adama Nawałki, sugerującego jednemu z...
Wojciech Mucha
Media obiegła jakaś histeria połączona z podnieceniem. Wszystko dlatego, że podczas meczu Polska–Senegal w jednej ze stref kibica, w którymś z polskich miast, pojawiła się czarnoskóra dziewczyna. Dopingowała ona drużynę Senegalu, stojąc w otoczeniu fanów Biało-Czerwonych. I Państwo sobie wyobraźcie – nic tej młodej studentce się nie stało! To oczywiście bardzo dobrze. Tyle tylko, że publiczne media i spore grono internautów postanowiły rozdąć tę sprawę do absurdu. Jakby to było czymś nienaturalnym. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby to tylko wściekli na antypolską propagandę co bardziej nerwowi użytkownicy sieci postanowili ogłosić wszystkim, że „Polska jest normalna”, udostępniając memy i zdjęcie. Gorzej, że także media zachowały się jak w jakimś prowincjonalnym kraju na krańcu świata. „...
Wojciech Mucha
Nie mówimy o jednostkowych sprawach. To olbrzymia ilość archiwaliów, można wręcz powiedzieć, że pokaźna część archiwum wojskowego w Polsce została na zawsze zniszczona – mówi dr hab. Sławomir Cenckiewicz., dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Rozmawia Wojciech Mucha. Panie profesorze, Wojskowe Biuro Historyczne ujawniło przypadki bezprawnego niszczenia milionów stron dokumentów w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Do niszczenia kluczowych dokumentów dochodziło w latach 2000–2009, a prawdopodobnie i później. Jest Pan zaskoczony tym odkryciem? Jestem zaskoczony nie samym faktem zniszczenia dokumentów, bo tego się mogłem domyślać, ale tym, że robiono to aż do 2009 roku. Przynajmniej na dzisiaj takim stanem wiedzy dysponujemy. Dziwi mnie także to,...
Wojciech Mucha
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Jacek Liziniewicz
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Wojciech Mucha
Prezes Twittera Jack Dorsey co najmniej 17 razy udostępnił tweety z konta rosyjskiego trolla. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność administracji serwisu w walce z dezinformacją sianą za jego pośrednictwem. Ileż to nasłuchaliśmy się o tym, że administracje serwisów społecznościowych są wyczulone na trolli, boty i dezinformację? O tym, że „zapowiadają stanowczą walkę”, pisaliśmy na naszych łamach wiele razy. Okazuje się, że te opowieści można włożyć między bajki. Ofiarą trolla padł bowiem sam prezes Twittera. Złapał się na lep profilowanych pod swoje zainteresowania treści i prawdopodobnie przyczynił się do tego, że w rzuconą przez trolli sieć złapało się wielu nieświadomych użytkowników serwisu. Dorsey udostępniał wpisy z konta @Crystal1Johnson, które znalazło się na liście...
Wojciech Mucha
„Wiemy, że działają w sposób przypominający mafię. Wiemy, ale nic nie możemy zrobić. To wina naszej polityki informacyjnej. Im udało się zastraszyć zwykłych rolników, że będą następni. Nie możemy tego zrobić, nie możemy wprowadzić ustawy w tym kształcie, bo przegramy wybory, za dużo rzeczy się nawarstwiło” – usłyszałem od wpływowego parlamentarzysty PiS, gdy spytałem, jakie losy czekają ustawę o ochronie zwierząt, rzekome oczko w głowie Jarosława Kaczyńskiego i takiż dowód na cywilizowane standardy. I to oczko, i te standardy właśnie zostają zamknięte do skrzynki niewinnych pamiątek. I jak krew w piach idą wszystkie dowody na to, że branża hodowców zwierząt futerkowych to żadna wartość dodana dla rolnictwa, a raczej same problemy i cierpienie zwierząt. Przy użyciu pieniędzy z krwawego...
Wojciech Mucha
Konflikt wokół ustawy o IPN może uniemożliwić osiągniecie jednego ze strategicznych celów naszego państwa – stałego stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce – mówi Jarosław Gowin. Z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego rozmawia Wojciech Mucha Udało się Panu coś niemożliwego – połączył Pan ogień i wodę. Przeciwko Pana ustawie o szkolnictwie wyższym protestuje skrajna lewica i konserwatyści, jak prof. Jacek Bartyzel. To nie jest pierwszy raz, kiedy skrajności podają sobie ręce. Rzeczywiście ta ustawa budzi opór głównie skrajnej lewicy, ale też niektórych przedstawicieli środowisk konserwatywnych. Natomiast reprezentatywne gremia środowiska akademickiego na czele z Parlamentem Studentów czy Krajową Reprezentacją Doktorantów udzielają temu projektowi jednoznacznego poparcia....
Wojciech Mucha
Pomnik Katyński w Jersey City i pomnik św. Jana Pawła II we francuskim Ploërmel – w obronę tych dwóch monumentów zaangażowali się klubowicze „Gazety Polskiej”. Obie sprawy i ich szczęśliwe finały pokazują, jak silne jest nasze środowisko i jak potrafi zmobilizować się, gdy wymaga tego potrzeba chwili. Po tygodniach niepewności i pełnych emocji zabiegów dyplomatycznych udało się. Pomnik Katyński w Jersey City zostanie na nadbrzeżu rzeki Hudson. Nie bez znaczenia jest tu aktywna rola, jaką w obronie monumentu odegrała amerykańska Polonia i działające w USA kluby „Gazety Polskiej”. – W obronę pomnika zaangażowała się szeroka koalicja różnych organizacji, co pozwoliło wymóc ustępstwa wobec strony polskiej. Polonia wraz z wieloma środowiskami pokazały siłę, dołączyli się mieszkańcy...
Wojciech Mucha
Ta parafraza znanego sloganu z papierosów sama ciśnie się na usta. Dlaczego? Bo jest prawdziwa. Na łamach czasopisma „Inquirer” dr David Becker, kardiolog z 25-letnim stażem, opisuje trzy rodzaje „medycznych fejków” i ich potencjalne skutki. Każda z tych kategorii jest obecna w naszym Internecie. 1. Śmieciowe newsy. Treści zmuszające nas do kliknięcia i poświęcenia uwagi fantastycznym doniesieniom w stylu „jedzenie pizzy zmniejsza ryzyko nowotworu”. Dr Becker dowodzi, że czytanie takich informacji to jedynie strata czasu. No i napędza ruch administratorom stron. 2. Wątpliwej jakości badania naukowe. Tu amerykański kardiolog podaje jako przykład badania, według których u kobiet przyjmujących leki na nadciśnienie, zwane blokerami kanału wapniowego, może aż o 66 proc. zwiększyć...
Wojciech Mucha
W chwili, gdy oddawaliśmy ten tekst do druku, angielskie media donosiły, że „stalinowscy chuligani” planują zaatakować polskich fanów podczas meczu Polska–Senegal na moskiewskich Łużnikach. Państwo już wiedzą, jak potoczył się mecz z Senegalem i co się działo w Moskwie. Mistrzostwa jednak dopiero się rozkręcają, warto więc spojrzeć za kulisy chuligańskiego świata, bo ten na mundial w Rosji mobilizuje się szczególnie. Podobnie policja w wielu krajach. I tak na mistrzostwa nie pojedzie m.in. wielu obywateli Wielkiej Brytanii, którzy mają przeszłość związaną z chuligaństwem stadionowym. Specjalna jednostka rządowa – Football Banning Orders Authority (tzw. Urząd do Spraw Zakazów Piłkarskich) – nakazała 1312 osobom zdeponowanie swojego paszportu na policji. Służba przekonuje, że będzie...
Wojciech Mucha
Przed rosyjską ambasadą w Holandii ustawiono 298 krzeseł – to upamiętnienie ofiar zestrzelenia malezyjskiego samolotu MH-17 nad okupowaną przez prorosyjskich terrorystów wschodnią Ukrainą. Wymowny, milczący protest miał za zadanie przypomnieć o wciąż nierozliczonej zbrodni z 2014 r. Zbrodni, za którą bez cienia wątpliwości odpowiadają Rosjanie. Protest protestem, a tymczasem rozpoczynające się właśnie w Rosji Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są dowodem na to, że świat nic sobie nie robi nie tylko z milczących protestów, lecz także ze skali przemocy, jaką eksportuje Kreml we wszystkie strony globu. Reżim Federalnej Służby Bezpieczeństwa pokaże twarz mundialowej maskotki, jakże różną od przytulanki wydobytej z wraku malezyjskiego Boeinga, a dzierżonej przez terrorystów na fotografii,...
Wojciech Mucha
O fake newsach, manipulacji i próbach wpływania na procesy demokratyczne pisaliśmy wiele, choćby w kontekście metod, jakie stosowane są w rosyjskich „fabrykach trolli”. „Gazeta Polska” publikuje wyniki zaskakującej analizy, z której wynika, że dzieje się to także na naszym podwórku. Procedowana w Sejmie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt ma m.in. doprowadzić do zakazu hodowli i zabijania zwierząt futerkowych. Sprawa jest poważna, bo pomimo protestów społecznych i apelów mieszkańców wsi oraz obrońców zwierząt, garstka futrzarzy ubija nad Wisłą aż 10 mln norek rocznie. Nic więc dziwnego, że wszelkimi sposobami usiłują oni wpłynąć na zatrzymanie procesu legislacyjnego. Przedstawiamy wyniki analizy aktywności „internautów”, którzy najgorliwiej wspierają „futrzarzy”. Do tego stopnia...
Wojciech Mucha
Pamiętacie Państwo akcję „Respect Us”, polegającą na obklejaniu tirów bannerami informującymi o tym, że w czasie II wojny światowej Polacy uratowali tysiące Żydów? Było o tym głośno w Internecie, a rzecz nagłaśniały także prawicowe media. Nie odzywałem się, bo przecież każda akcja tego typu jest w założeniu pozytywna. Ale już wtedy było sporo wątpliwości. Najpoważniejsza to taka, że pomysł wyszedł od środowiska związanego z hodowcami zwierząt futerkowych. Pierwszą ciężarówką, która wyjechała w świat przyozdobiona „patriotycznym” bannerem, był tir firmy „Futrex” – potentata na rynku uboju i skórowania norek. Inicjatorzy akcji nie ukrywali, że liczą na zaangażowanie się innych kierowców, i ochoczo pokazywali się w mediach jako „walczący o dobre imię Polski”. Tyle teorii i PR-u. Oto...
Wojciech Mucha
Pomnik Katyński w Jersey City zostanie przeniesiony o kilkadziesiąt metrów. Po wielodniowej walce i zabiegach dyplomatycznych udało się wyperswadować burmistrzowi Stevenowi Fulopowi, jak ważna to sprawa dla polskiej pamięci. Wciąż nie brakuje jednak takich, którzy na tej delikatnej sprawie chcą zbijać kapitał polityczny i używać jej do rozgrywania swoich dezinformacyjnych gierek. Uporządkujmy fakty. 23 maja miasto Jersey City przegłosowało ordynację, która ustanawia nowe miejsce dla pomnika. Co jest ważne, owa ordynacja anuluje poprzednią lokalizację. Ale zdziwi się ten, kto pomyśli, że chodzi o teren, o który toczył się bój. Chodzi o lokalizację w głębi Jersey City. Obecnie pomnik znajduje się bowiem na tzw. Exchange Place, w miejscu, gdzie został ustawiony na postawie rezolucji,...

Pages