Wojciech Mucha

Jacek Liziniewicz
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Wojciech Mucha
Zgodnie z przypuszczeniami ekspertów z ubiegłego roku, Senat odrzucił ustawę reformującą sądownictwo. Wcześniej jednak odbył się kilkudniowy cyrk i chyba najbardziej kosztowna debata senacka w historii z udziałem prawników z zagranicy, Komisji Weneckiej i polskich sędziów. Teraz ustawa trafi do Sejmu, gdzie jej los jest przesądzony.  Tym razem politycy partii opozycyjnej zmobilizowali się w 100 procentach. To jednak do końca nie było takie oczywiste, bo w wielu sprawach AntyPiS-owska koalicja ma problem z zebraniem odpowiedniej liczby głosów. Ostatecznie jednak 51 senatorów zagłosowało solidarnie. Piątkowe głosowania poprzedziła kilkuetapowa senacka dyskusja o reformie, w której mało było dyskusji na argumenty, a więcej politycznego bicia piany. Po raz kolejny robiły to te same...
Wojciech Mucha
Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „GP” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce.  Chodzi o projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca, nie będą mu mogli go odebrać przedstawiciele organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Rzecz wymyślili hodowcy zwierząt futerkowych, lobbują za tym politycy PSL, Konfederacji, Kukiz’15 i część – o zgrozo – posłów PiS. Zaprzęgnięto do tego kilku rolników i co najbardziej skandaliczne – ludzi skazanych za...
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Wbrew doniesieniom medialnym, nie odnalazł ciała Woźniaka-Staraka. Spudłował, próbując przewidzieć przyszłość polityki prowadzonej przez Grzegorza Schetynę, a i wielokrotnie zapowiadana przez niego III wojna światowa dotąd nie wybuchła. Kim naprawdę jest Krzysztof Jackowski? Z zawodu jest tokarzem. Ale od ponad trzydziestu lat prowadzi w Człuchowie działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. Na swojej stronie internetowej chwali się obszerną dokumentacją spraw, którymi się zajmował. Wśród nich znajdują się mapy, które według niego pomogły policjantom w odnalezieniu zaginionych osób.  Trafione i nietrafione Krzysztof Jackowski był zaangażowany m.in. w poszukiwania zaginionego producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdził, że wskazał...
Wojciech Mucha
Czy nieobecni zawsze nie mają głosu? Niekoniecznie. Zaplanowane na 23 stycznia Światowe Forum Holokaustu nie musi oznaczać propagandowego sukces Federacji Rosyjskiej, a jeśli nawet, to może być to zwycięstwo pyrrusowe. Zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone najwyraźniej zdały sobie sprawę, że Kreml dostał do ręki narzędzia, których użyje przeciwko nim. Polska paradoksalnie może na tym wszystkim skorzystać.  Władimir Putin od kilku tygodni przygotowywał grunt pod Światowe Forum Holokaustu (WHF). Prezydent Rosji doskonale wie, że nic nie działa na Polskę i Polaków równie elektryzująco jak kłamstwa na temat naszej historii. To dlatego Kreml precyzyjnie i wielowątkowo sączy owe kłamstwa na temat rzekomego polskiego udziału w Holocauście, przedwojennego antysemityzmu czy wręcz...
Wojciech Mucha
W ubiegłym tygodniu stało się coś nieoczekiwanego. Awaria dotknęła największy serwis społecznościowy. Facebook, bo oni mowa, z niewiadomych przyczyn pozwolił na to, by każdy mógł poznać osoby administrujące poszczególnymi stronami.  Oczywiście najbardziej interesujące dla wszystkich było to, kto prowadzi strony hejterskie, polityczne lub obrażające innych. I tu sprawa stała się poważna, bo na przykład okazało się, że jednym z administratorów hejterskiej strony Ośmiornica Wiśniewskiego, która miała atakować prezydenta Opola, był... radny Platformy Obywatelskiej Przemysław Pospieszyński. Ale na tym nie koniec. Członkiem zespołu jednego z najbardziej wulgarnych miejsc na Facebooku – fanpage’u Sok z Buraka – okazał się Marcin Mycielski, były dziennikarz „Gazety Wyborczej” i działacz...
Wojciech Mucha
Skala dezinformacji, jakiej jesteśmy świadkami i uczestnikami przy okazji pożarów w Australii, po raz kolejny uświadamia nam, że nie tylko nie mamy szans na to, by w dyskusji zająć zgodne z prawdą stanowisko. Mamy coraz mniejsze szanse na to, by zostać dobrze poinformowanymi.  Wśród moich znajomych trwała zażarta dyskusja na temat globalnego ocieplenia, pożarów w Australii i tego, o czym mówi się jako o „katastrofie klimatycznej”. Na wspólnym czacie na Facebooku w pewnym momencie argumentami przerzucało się kilka osób, z których każdą uważam jeśli za nie eksperta, to poinformowaną na tyle, by zabrać głos. Kłócili się ze sobą dziennikarze, ludzie zajmujący się odnawialnymi źródłami energii, a także eksperci od przyrody, technologii czy kwestii społecznych. Przyglądałem się temu...
Wojciech Mucha
Zagadka. Kto to powiedział i o kim: „On był zawsze w drugim szeregu, nigdy nie był liderem, żadnego projektu… I nigdy nie będzie, bo to jest kwestia charakteru. Albo jego braku”? Nie wiedzą Państwo? To słowa Grzegorza Schetyny o Tomaszu Siemoniaku. Słowa mocne, ale kto wie, może prawdziwe. Kariera Siemoniaka każe dawać im wiarę. Dlatego z pewnym zaskoczeniem można przyjąć fakt, że ten sam Grzegorz Schetyna podjął decyzję, iż w wyborach na szefa partii (w których nie weźmie udziału) rekomenduje właśnie… Tomasza Siemoniaka: „Po czterech latach trudnej pracy zostawiam PO, zamykam ten etap; najlepszym kandydatem dla PO w następnej kadencji na przewodniczącego będzie Tomasz Siemoniak” – oznajmił Schetyna. „Przychodzi czas na nowych ludzi” – dodał, wspierając Siemoniaka i nazywając go „...
Wojciech Mucha
Nie powinniśmy mieć złudzeń. Wypowiedzi Władimira Putina na temat Polski i naszej historii są, po pierwsze, nieprzypadkowe. Po drugie, należy osadzać je w szerszym kontekście geopolitycznym. Pewne jest jeszcze jedno – atak na Polskę będzie kontynuowany, i to najpewniej już za kilka chwil. Gra idzie o wysoką stawkę. „Putin stosuje starą sowiecką doktrynę »rozpoznania bojem«” – stwierdził na antenie Polskiego Radia 24 redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz, odnosząc się do skandalicznych słów prezydenta Rosji o Polsce. „Okazało się jednak, że nikt Putina nie bronił. Teraz już wie, że musi wysłać albo dużą armię, albo znalazł słabe punkty. Właściwy atak dopiero nastąpi” – mówił Sakiewicz. Zacznijmy jednak od początku. Wrześniowa potwarz Dla...
Wojciech Mucha
Coś się zagotowało w głowie wiekowego kagiebisty z Kremla. Władimir Putin ni z gruchy, ni z pietruchy postanowił obsobaczyć Polskę i oczernić nasz kraj jako „antysemicki”, a ambasadora II Rzeczypospolitej Józefa Lipskiego nazwać „bydlakiem i antysemicką świnią”. W meandry myślenia współczesnej wersji Józefa Stalina nie ma co wnikać – być może szuka zaczepki albo znów coś nie sprzęga mu w polityce wewnętrznej. Powodów może być mnóstwo. Ale tak czy inaczej reakcja jest konieczna, dlatego z uwagą przeczytałem, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie oczekuje od władz Rzeczypospolitej Polskiej ostrej reakcji na wypowiedź Putina: „Jest to niedopuszczalne w cywilizowanym świecie zachowanie, które powinno skutkować daleko posuniętymi retorsjami politycznymi...
Wojciech Mucha
Smutna informacja. 13 grudnia zmarł generał Tadeusz Bieńkowicz „Rączy”, jeden z ostatnich tak odważnych i wspaniałych ludzi. Jego życiorys mówi sam za siebie. Tadeusz Bieńkowicz urodził się 19 kwietnia 1923 roku. We wrześniu 1939 roku był ochotnikiem w batalionie frontowym harcerzy w Lidzie. Od 1943 roku służył w Armii Krajowej na terenie Okręgu Nowogródzkiego. Pełnił funkcję dowódcy plutonu w 2. batalionie 77. Pułku Piechoty AK. Jako dowódca grupy szturmowej przeprowadził akcję odbicia więźniów w Lidzie, za co został uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Po zakończeniu wojny i przedostaniu się na terytorium Polski nie ujawnił się – do czerwca 1950 roku działał w konspiracji Ruchu Oporu Armii Krajowej. Aresztowany przez UB w Gdańsku za działalność antykomunistyczną,...
Wojciech Mucha
W ubiegłym tygodniu w wypadku na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Biały Bór zginął były poseł Platformy Obywatelskiej, zwycięzca pierwszej edycji programu „Big Brother”, Janusz Dzięcioł. W jego auto uderzył pociąg. O wypadkach na przejazdach kolejowo-drogowych słyszymy od lat, ale nie jest tajemnicą, że zazwyczaj winnymi tych zdarzeń są kierowcy (ponad 90 proc.).  Statystyki PKP PLK mówią same za siebie: w 2018 roku było 205 takich zdarzeń, 48 zabitych i 32 ciężko rannych. I choć PKP wspólnie z policją od wielu lat prowadzą akcję „Bezpieczny przejazd”, to wciąż dochodzi do takich tragedii jak ta z Białego Boru. Nie wiemy, co stało się w tym konkretnym przypadku, ale najczęściej winni są właśnie kierowcy – brawura, nieostrożność, pośpiech i ignorancja. To wszystko nie...
Wojciech Mucha
„W Polsce są restauracje, hotele i sklepy, do których homoseksualiści nie mają prawa wstępu” – grzmiał eurodeputowany Wiosny Robert Biedroń podczas zorganizowanej 27 listopada w Parlamencie Europejskim debaty na temat sytuacji osób LGBT w Polsce. Gdy europoseł PiS Patryk Jaki dopytał go o konkretne przykłady, Biedroń długo nie mógł nic wymyślić, aż w końcu wymienił lokal przy ulicy Stolarskiej w Krakowie. Postanowiliśmy to sprawdzić. Do „Kramów Dominikańskich” zaszedłem w ubiegły czwartek. Hejnał z Wieży Mariackiej sygnalizował południe. Słychać go tu doskonale, Stolarska to odchodząca od Małego Rynku uliczka, znana z tego, że swoją siedzibę mają tu konsulaty USA, Niemiec i Francji. Naprzeciw nich znajdują się należące do oo. dominikanów budynki, w których mieści się kilka lokali...
Wojciech Mucha
Na pewno słyszeli Państwo opowieść o tym, jak to we wrześniu polska kawaleria rzucała się konno na niemieckie czołgi. Tę opowieść zna w zasadzie każdy i ma być ona dowodem na naszą niezłomność, że jesteśmy nieustraszeni nawet w przypadku przeważającej siły wroga. O tym, czy tak rzeczywiście było, czy nasi kawalerzyści ruszali na hitlerowskie machiny z szablami, można dyskutować. Część historyków uważa, że to komunistyczna propaganda, mająca pokazywać nasze wojsko jako szaleńców, którzy nie dość, że nie byli dobrze uzbrojeni, to jeszcze nie mieli równo pod sufitem. Niezależnie od tego trzeba przyznać, że jest coś w tej mitologii i przekonaniu, że nie poddajemy się nigdy. Oto jak podaje portal niezalezna.pl, brytyjskie media obiegła informacja o bohaterskim Polaku, który podczas ataku...
Wojciech Mucha
Nie od dziś słyszymy, że „przesmyk suwalski to tytanowa rozgrywka między Rosją a Stanami Zjednoczonymi”. A wojska amerykańskie są po to, „żeby zająć te ziemie i nie pozwolić zdobyć bilionów dolarów Polakom”. A prawda jest taka, że to dość sprytna dezinformacja, która ma zrazić Polaków do wojsk sojuszniczych i sprawić, by odnosili wrażenie, że stacjonują one w Suwałkach z innych powodów niż oczywiste. To dezinformacja, której źródła są na wschód od Polski – mówi MARCIN MAZUROWSKI, geolog, wiceprzewodniczący Komisji Granic Szelfu Kontynentalnego ONZ. Rozmawia Wojciech Mucha Podobno w Polsce są wielkie złoża tytanu, a rząd ukrywa ten fakt. Co Pan na to? (śmiech) Cóż, takie stawianie sprawy, mówienie, że rząd okrada Polaków, że mamy jakieś „tajne złoża” – to jest działanie propagandowe,...
Wojciech Mucha
Przyznaję, że szlag mnie trafia. W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, jak wspaniale się złożyło, że przy okazji „Wieczoru dla Sprawiedliwych” mogłem spotkać się z Ocalonym z Holokaustu Edwardem Mosbergiem. – Przyjeżdżam do Polski bardzo często. Ani razu nie zaznałem tu jakiegokolwiek przejawu antysemityzmu – mówił mi wówczas Mosberg. Jednocześnie dość krytycznie wyrażał się o polityce historycznej Izraela i wskazywał na to, co jego zdaniem powinno się zmienić w relacjach między naszymi krajami. Jak się okazało, słowa Mosberga nie przeszły bez echa. Najpierw izraelski dziennik „Haaretz” oburzył się na Ocalonego strofując go, że „nie wolno porównywać” kolaborantów „nieżydowskich” z Żydami, którzy współpracowali z Niemcami. Według dziennika większość żydowskich kolaborantów „nie...
Jacek Liziniewicz
Wyjątkowi goście. Wyjątkowe miejsce. Najważniejsze sprawy. Tak w trzech zdaniach można streścić Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Ameryki Północnej. Przez trzy dni w Orchard Lake kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk patriotycznych zastanawiało się nad przyszłością stosunków polsko-amerykańskich w kluczowym dla obu państw czasie. Szósty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Ameryki Północnej odbył się w nowym dla klubowiczów miejscu. Orchard Lake to wyjątkowy punkt na mapie Stanów Zjednoczonych. Nie tylko dlatego, że miejsce to znajduje się wśród 10 najbogatszych gmin w USA, ale również dlatego, że jest silnym ośrodkiem kultury polskiej. Od 105 lat działa tu seminarium Cyryla i Metodego. Kształci ono duchownych, a lwią ich część stanowią klerycy z Polski, którzy następnie pełnią posługę na...
Wojciech Mucha
Wyjątkowi goście. Wyjątkowe miejsce. Najważniejsze sprawy. Tak w trzech zdaniach można streścić Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Ameryki Północnej. Przez trzy dni w Orchard Lake kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk patriotycznych zastanawiało się nad przyszłością stosunków polsko-amerykańskich w kluczowym dla obu państw czasie. Szósty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Ameryki Północnej odbył się w nowym dla klubowiczów miejscu. Orchard Lake to wyjątkowy punkt na mapie Stanów Zjednoczonych. Nie tylko dlatego, że miejsce to znajduje się wśród 10 najbogatszych gmin w USA, ale również dlatego, że jest silnym ośrodkiem kultury polskiej. Od 105 lat działa tu seminarium Cyryla i Metodego. Kształci ono duchownych, a lwią ich część stanowią klerycy z Polski, którzy następnie pełnią posługę na...
Wojciech Mucha
– Przyjeżdżam do Polski bardzo często. Ani razu nie zaznałem tu jakiegokolwiek przejawu antysemityzmu – powiedział mi Edward Mosberg, polski Żyd ocalały z Holokaustu. Z Edwardem Mosbergiem miałem okazję spotkać się przy okazji „Wieczoru dla Sprawiedliwych”, organizowanego przez fundację Jonnego Danielsa From the Depths.  Okazją do uroczystości były 100. urodziny Józefa Walaszczyka, najstarszego żyjącego Polaka ratującego Żydów, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, który ocalił 54 Żydów. Było tak, jak słyszałem. Edward Mosberg to niezwykle ciepły, ale przy tym stanowczy i zasadniczy człowiek. Gdy zapytałem go, jak ocenia stosunki polsko-izraelskie, Mosberg nie miał złudzeń, że za pogorszenie stosunków polsko-izraelskich odpowiada tamtejszy minister spraw zagranicznych Israel...
Wojciech Mucha
Parlament Europejski potępia penalizację edukacji seksualnej w Polsce, choć takiej penalizacji nie było, nie ma i nie będzie. Zbudowano sobie bałwana, wokół którego odtańczono taniec nienawiści, i zagłosowano przeciw własnemu bałwanowi. Równie dobrze mogliby potępiać Polskę za prawodawstwo dyskryminujące żyjących u nas Zulusów – mówi prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Rozmawiają Wojciech Mucha i Grzegorz Wszołek. Po wyborach zarysował się podział na silną prawicę prospołeczną, uosabianą przez PiS, i radykalną lewicę na wzór „zapaterowskiej”. Czy to będzie oś sporu w tej kadencji? Nie wykluczałbym takiego scenariusza. Rzeczywiście – z powodu wojny totalnej, wypowiedzianej przez Platformę Obywatelską, podział...
Wojciech Mucha
Nieźle, co? Mogą Państwo już za moment wstać z kanapy (po skończonej lekturze tygodnika, oczywiście), spakować walizkę i lecieć do USA. Wystarczy bilet i dobre chęci. Jak już pisałem na łamach „Codziennej” – wszystko bez problemu, bez komplikacji, a co najważniejsze – bez wizy. To, czego nie udało się zrobić przez 30 lat, wreszcie staje się faktem. Jest to niewątpliwa zasługa prezydenta Andrzeja Dudy, którego relacje z amerykańskim przywódcą są bezprecedensowe w historii stosunków między naszymi krajami. Ale to także wysiłek dyplomatyczny setek ludzi, pewnie długich godzin negocjacji i ustaleń. To wreszcie zasługa samych Polaków, którzy spełnili wymóg, mówiący o nieprzekraczaniu 3 proc. odrzuconych wniosków wizowych. Wszyscy potraktowaliśmy tę sprawę poważnie i tak też potraktował ją...
Wojciech Mucha
Pamiętają Państwo akcję „Likwidujemy zagłębia komunistycznych patronów”? Prowadziliśmy ją na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” przez cały 2013 rok. Dziś, kiedy wydawało się, że wywieźliśmy komunistów na śmietnik historii, ci wracają, prowadzeni przez ideowych spadkobierców, odkurzani przez bezideowych polityków. Czym były „zagłębia komunistycznych patronów”? Na łamach „Codziennej” alarmowaliśmy, że mimo iż mija ćwierć wieku od odzyskania przez Polskę niepodległości, to na nazwach ulic wielu polskich miejscowości w dalszym ciągu widnieją komunistyczni patroni. Wówczas, w 2013 roku, było ich pełno – wystarczy przypomnieć, że w wielkopolskim Kępnie straszyły ulice Polskiej Partii Robotniczej, Gwardii Ludowej i PKWN. Na tabliczkach widniały nazwiska komunistów, m.in. Hanki Sawickiej, a...
Wojciech Mucha
Źle się dzieje z naszą pamięcią, ale i z walką o przywrócenie Żołnierzom Wyklętym ich należnego miejsca w pamięci zbiorowej. Mówię oczywiście o tym, że radni miejscy z Białegostoku i Żyrardowa zagłosowali za rekomunizacją tamtejszych ulic. Znikną z nich dotychczasowi bohaterowie – na Podlasiu mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, a w Żyrardowie generał Emil Fieldorf „Nil”. Swoją decyzję radni motywowali tym, że „lud tak chciał”, choć przecież prawda jest zupełnie inna i „arcyboleśnie prosta”. Zarówno „Łupaszka” jak i Fieldorf reprezentują zupełnie inną wizję Polski niż nieszczęśni radni z „totalnej opozycji”.  Dlatego pomimo całej swojej sympatii i wieloletniej współpracy nie zgadzam się z apelem, jaki do kierownictwa Platformy Obywatelskiej wystosował dr Jerzy Bukowski, rzecznik...
Wojciech Mucha
Dziennikarze „Gazety Polskiej” od dawna są na celowniku potentatów branży hodowców zwierząt futerkowych. Jak się okazuje, przeciwko nam wytoczono zorganizowaną i opłaconą nienawiść i dezinformację. Ale nie tylko my obrywamy. Okazuje się, że po raz kolejny nieuczciwe mechanizmy wykorzystywano do atakowania posłów PiS i wpływania na procesy demokratyczne. W ubiegłym tygodniu tygodnik „Newsweek” opisał działalność firmy Cat@Net. To oficjalnie agencja reklamowa i public relations. W praktyce zatrudnieni tam ludzie zajmowali się „brudnym PR-em” – nękaniem, straszeniem i dyskredytowaniem przeciwników swoich klientów. Wielowątkowe śledztwo „Newsweeka” ujawniło, że jednymi z klientów firmy byli przedstawiciele środowiska hodowców zwierząt futerkowych. Ci ostatni zlecili internetowym trollom...
Wojciech Mucha
Likwidacja programu Rodzina 500+, wystąpienie z Unii Europejskiej, targowanie z Rosją wolnością naszych sąsiadów. To tylko niektóre z pomysłów, jakie mają na Polskę politycy radykalnej Konfederacji. I choć jest ich w Sejmie ledwie jedenastu, można mieć pewność, że podobne tezy będą wybrzmiewać bardzo głośno. Prezes Konfederacji Janusz Korwin-Mikke pytany przed wyborami o program swej partii, odparł: „W szczegóły się nie wdaję, bo ludzie i tak tego nie zrozumieją”. Coś w tym jest, bo w 20-stronicowej broszurce oprócz ogólników absurd goni absurd, a paradoks przeplata się z niemożliwym i groźnym. Program Konfederacji jest szumnie nazwany „Piątką”. Po raz pierwszy usłyszeliśmy o nim jeszcze w kwietniu tego roku. Wówczas „piątka Konfederacji” oznaczała – jak mówił jeden z polityków – że...
Wojciech Mucha
Na łamach „GP” i „GPC” od ponad dwóch lat opisujemy metody działania lobby hodowców zwierząt futerkowych, którzy w obronie swojego krwawego biznesu przyodziali szaty radykalnych patriotów. Jak się jednak okazuje, podobne numery nie robią wrażenia na kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Z Jackiem Liziniewiczem ustaliliśmy, że w kolejnej kadencji Sejmu PiS zamierza prędko doprowadzić do końca nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, którą rozpoczęto w poprzedniej kadencji i która z różnych powodów nie została wówczas poddana pod głosowanie. Co więcej, PiS wydaje się bardzo zdeterminowane, by sprawę załatwić raz a porządnie. Co to oznacza? Przede wszystkim tyle, że mają pojawić się przepisy zakazujące hodowli zwierząt futerkowych – norek, lisów, szynszyli i innych. Wszystkich tych...
Wojciech Mucha
Polski model państwa dobrobytu możemy budować tylko na naszych wartościach. I żeby on się ziścił, potrzebna jest dobra sytuacja gospodarcza, ale również na przykład demograficzna, co się wiąże z obroną rodziny, która jest dziś obiektem ataków. Są więc kwestie, które mobilizują i które wymagają mobilizacji – mówi Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawia Wojciech Mucha Jesteśmy w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin często się tu pojawiają? Kierownictwo Zjednoczonej Prawicy jest ze sobą w regularnym kontakcie. Pytam, bo podobno mieli stawiać warunki i żądać dodatkowych ministerstw dla swoich ludzi, a Zbigniew Ziobro ponoć chciał nawet teki wicepremiera. Tak, a ja słyszałem plotki, że miało tu nawet dochodzić do...
Wojciech Mucha
Uff… Plan minimum zrealizowany. Jeśli czytali Państwo mój zeszłotygodniowy komentarz, to zapewne pamiętacie. Jeśli nie, to tylko powiem, że powstawał jeszcze przed wyborami i dość mocno gorączkowałem się, czy aby splot okoliczności nie sprawi, że nasze polskie sprawy zostaną wywrócone do góry nogami. Wynik wyborów jest trudny do jednoznacznej interpretacji. Z jednej strony Zjednoczona Prawica utrzymała władzę, poszerzając elektorat o kolejne dwa miliony Polaków do rekordowych ośmiu milionów wyborców. Jak trafnie zauważa Grzegorz Wszołek, zwycięzcą tego najważniejszego plebiscytu trzydziestolecia wolnej Polski jest Jarosław Kaczyński i jego myśl polityczna, nie ma dyskusji. Ale z drugiej strony coś się jednak stało. Pomimo potężnych zmian, które miały miejsce w ostatnich czterech latach...
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Wojciech Mucha
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwyciężyła w 14 województwach i odniosła zwycięstwo w warunkach ogromnej społecznej mobilizacji i rekordowej frekwencji. PiS nie ma jeszcze tak wysokiego poparcia jak Fidesz, lecz zrobiło kolejny krok do zdominowania polskiej sceny politycznej. Polacy wybrali. Po czterech latach totalnej politycznej wojny i agresywnych ataków opozycji Prawo i Sprawiedliwość znacznie poprawiło swój wynik. Przypomnijmy, że przed czterema laty politycy partii rządzącej mogli liczyć na wynik 37,58 proc. PiS poprawiło swój wynik o 6 proc. Skalę jeszcze lepiej widać w liczbach bezwzględnych. Cztery lata temu na PiS zagłosowało 5,7 mln osób. Tym razem, biorąc po uwagę wysoką frekwencję, liczba wyborców przekroczy liczbę 7 mln....
Wojciech Mucha
Państwo już wszystko wiedzą, ja jeszcze nic. Nic dziwnego, czytają Państwo ten komentarz w powyborczą środę lub w któryś z kolejnych dni. U mnie póki co sobota, czas ciszy wyborczej. Staram się wywróżyć z fusów choćby to, jaka będzie frekwencja i czy uspokajające przecieki o tym, że PiS ma szansę nawet na 270 mandatów, są jakkolwiek wiarygodne. Trochę się boję, bo ostatni tydzień przed wyborami dał nam obraz tego, co może się stać, jeśli nie udałoby się przedłużyć Dobrej Zmiany. Widzieliśmy polityka opozycji, który po tym, jak bezczelnie manipulował danymi w trakcie telewizyjnej debaty, miał czelność pozwać dziennikarza, który go zweryfikował. Co gorsza, sąd przychylił się do wniosku manipulatora, a na koniec on sam poinformował o treści postanowienia przed jego oficjalnym ogłoszeniem...
Wojciech Mucha
„Szyszkodnik”, „minister zagłady środowiska” – to tylko najdelikatniejsze z potwarzy, z jakimi musiał zmagać się zmarły przed kilkunastoma dniami prof. Jan Szyszko, były minister środowiska. Naukowca, który całe życie poświęcił przyrodzie, media i politycy III RP postanowiły pokazać jako jej wroga. By była jasność – część z zaproponowanych przez kierowane przez Jana Szyszko rozwiązań budziła kontrowersje. Sam wielokrotnie nie zgadzałem się ze stanowiskiem ministra choćby w kwestii profesji myśliwego, skali wycinki drzew czy hodowli zwierząt futerkowych. Jednak to, jak „przemysłowi pogardy” udało się obsobaczyć naukowca, przeszło wszelkie pojęcie. Nie było tu miejsca na dyskusję, debatę i wymianę opinii. Chodziło o zaszczucie człowieka, a szerzej – uderzenie w rząd Zjednoczonej Prawicy...
Wojciech Mucha
Na łamach tego wydania „Gazety Polskiej” piszemy sporo o „taśmie Neumanna” – zapisie rozmowy przeprowadzonej przez prominentnego polityka Platformy z ludźmi partii „z regionu” – niewielkiego Tczewa. Odsłuch nagrania pozwala na wgląd w diametralnie inne kulisy uprawiania polityki niż to, co słyszeliśmy na podsłuchach z „Sowy i Przyjaciół” czy równie luksusowego „Amber Room”, gdzie w atmosferze wzajemnego zrozumienia politycy z pierwszych stron gazet snuli swoje rozważania na temat Polski, Polaków i własnego do nich stosunku. Jest jednak tamtych taśm logicznym dopełnieniem. „Taśma Neumanna” to nie luksusowe wnętrza i wzajemne poklepywanie się sytych ludzi władzy. To raczej zapis z wezwania na dywanik, podczas którego ważna persona „z Warszawy” instruuje podległych sobie działaczy z...
Wojciech Mucha
Nadchodzące wybory parlamentarne uznaje się za najważniejsze od 1989 roku. Jak pogodzić to z faktem, że kampania wyborcza nie wzbudza w Polakach takich emocji jak poprzednie? Obie strony politycznego sporu – szeroko pojęty obóz Dobrej Zmiany i stojąca naprzeciw niego opozycja – od Koalicji Obywatelskiej przez Lewicę aż do dziwacznej hybrydy Polskiego Stronnictwa Ludowego i resztek po ruchu Kukiz’15 czy homeopatycznej Konfederacji – zgodnie przekonują, że oto 13 października rozegra się „bój o wszystko” i że kolejna kadencja rządów Zjednoczonej Prawicy przyniesie nieodwracalne zmiany. Oczywiście wszyscy widzą tę „nieodwracalność” po swojemu. Politycy Dobrej Zmiany przekonują, że kolejna czterolatka ich rządów będzie zwieńczeniem „trwałej przebudowy elit”, „pożegnaniem systemu III RP” i...
Wojciech Mucha
„Niekontrolowany wybuch emocji” to według najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości jedyne, co może zagrozić tej partii na ostatniej prostej i wpłynąć na wyniki wyborów. Czymże jest ten „niekontrolowany wybuch emocji”? To coś podobnego do tego, czego doświadczyliśmy w 2007 roku przy sprawie pani Sawickiej, kiedy ujawnienie korupcyjnych „lodów” w wykonaniu posłanki Platformy Obywatelskiej zostało sprytnym manewrem (szantażem emocjonalnym) obrócone przeciwko ówczesnej władzy – Prawu i Sprawiedliwości. Tyle tylko, że wówczas mediom i politykom ówczesnej opozycji udało się wytworzyć klimat psychozy, wedle której Jarosław Kaczyński był „Wielkim Bratem” z książki George’a Orwella. Dziś nic podobnego nie ma miejsca. Udało się wreszcie zdjąć z prezesa PiS odium „strasznego człowieka” i...
Wojciech Mucha
Jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Ale z drugiej strony, kiedy pomyślę na przykład o roku 2012, to pewnie bym się nie spodziewał, że uda się zrobić aż tyle – mówi prof. PIOTR GLIŃSKI, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Rozmawia Wojciech Mucha „Gazeta Polska Codziennie” w 2012 roku napisała o Panu po raz pierwszy: „Profesor, który zmieni Polskę”. Pamiętam, bo podpisałem się pod tym tekstem. Nie wiem, czy zmieniłem (śmiech). Zmieniamy ją wspólnie! Wtedy Pana nazwisko wymieniano po raz pierwszy jako kandydata na premiera. Od czterech lat jest Pan wicepremierem. Czy Polskę udało się zmienić tak, jak Pan sobie wyobrażał? Z jednej strony, jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Nie możemy być w pełni...
Wojciech Mucha
Jestem świrem, doświadczyłem na własnej skórze życia z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. W skrócie – to koszmar. Słyszy się zewnętrzno-wewnętrzne głosy podszeptujące różne myśli – od absurdalnych, obscenicznych, do naprawdę zabójczych i destrukcyjnych. Co jest w tym najgorsze? Strach i niepewność, co się dzieje i co może się stać. Boisz się samego siebie, ale boisz się także powiedzieć o tym komukolwiek. To wykańczające, bo oczywiście starasz się z tym walczyć. Odprawiasz rytuały i klepiesz zaklęcia, żeby tylko do tego nie doszło, żeby „złe myśli” się nie wypełniły, by nie stracić kontroli. Bo przecież gdy do tego dojdzie, to szpital, Kobierzyn, Tworki, kryminał, w gazetach napiszą o wariacie. Wyjesz więc w poduszkę, gryziesz pięści do krwi i odstawiasz kolejne rytuały, które mają...
Wojciech Mucha
LNG jest wyjątkowo bezpieczny, ale jego minusem zawsze był wysoki koszt terminali koniecznych do upłynniania go u eksportera i regazyfikacji, czyli przekształcenia z cieczy ponownie w postać gazową w punkcie odbioru dostawy. W porównaniu ze zwykłym gazoportem nasz system jest tańszy, bezpieczniejszy w eksploatacji i mniej uciążliwy dla środowiska. Pozwoli Polsce znacznie zwiększyć dywersyfikację importu nośników energii – opowiada Andrew Whitney, prezes zarządu amerykańskiej spółki Oceanic Energy. Rozmawia Wojciech Mucha Panie prezesie, spotykamy się przy okazji wizyty w Polsce wiceprezydenta USA, Mike Penca’a. Czym zajmuje się Oceanic Energy? Oceanic Energy to międzynarodowa firma zajmująca się opracowywaniem innowacyjnych rozwiązań technologicznych w sektorze ciekłego gazu ziemnego...
Jacek Liziniewicz
Za nami piąty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. Przez trzy dni klubowicze z Europy Zachodniej rozmawiali na bieżące tematy dotyczące polskiej historii, polityki i kultury. – Rola klubów „GP” jest ogromna, ponieważ aktywizują środowiska i dbają o wychowanie patriotyczne. Jestem pełna podziwu dla tego dzieła, które jest wielkim wsparciem dla polskiego rządu – mówi nam honorowy gość zjazdu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu. Zjazd odbył się tradycyjnie w Ośrodku Polskiej Misji Katolickiej w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem. Mimo że termin zjazdu nie był najkorzystniejszy – tuż po spotkaniu klubowiczów w Polsce i tuż przed wyborami, w które wielu Polaków jest zaangażowanych – to jednak we Francji pojawiło się kilkadziesiąt osób, w tym...
Wojciech Mucha
Za nami piąty Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. Przez trzy dni klubowicze z Europy Zachodniej rozmawiali na bieżące tematy dotyczące polskiej historii, polityki i kultury. – Rola klubów „GP” jest ogromna, ponieważ aktywizują środowiska i dbają o wychowanie patriotyczne. Jestem pełna podziwu dla tego dzieła, które jest wielkim wsparciem dla polskiego rządu – mówi nam honorowy gość zjazdu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu. Zjazd odbył się tradycyjnie w Ośrodku Polskiej Misji Katolickiej w La Ferté-sous-Jouarre pod Paryżem. Mimo że termin zjazdu nie był najkorzystniejszy – tuż po spotkaniu klubowiczów w Polsce i tuż przed wyborami, w które wielu Polaków jest zaangażowanych – to jednak we Francji pojawiło się kilkadziesiąt osób, w tym...
Wojciech Mucha
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Piotr Lisiewicz
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Wojciech Mucha
Pisowski spisek ujawniono! No dobra, może nie ujawniono, ale chciano. Chodzi o to, że tuż po losowaniu numerów list wyborczych, kiedy okazało się, że Prawu i Sprawiedliwości przysypiano „dwójkę” internet obiegły sensacyjne zdjęcia, na których można było zobaczyć banery kilku lokalnych działaczy, które ci zawiesili już wcześniej, a na których widniał właśnie numer listy – numer 2. Z miejsca poczęto doszukiwać się afery. Publicyści, komentatorzy, ale i politycy związani z opozycją uznali to za dowód na to, że PiS znał już wcześniej wyniki losowania (które przebiegało na żywo i którego nijak nie dało się zmanipulować). Miał to być koronny argument na to, że nadchodzące wybory także zostaną sfałszowane, że demokracja w Polsce ma się gorzej niż w Rosji, a konstytucja to tylko hasło z...

Pages