Marek Kalinowski

Siła improwizacji [6/6 gwiazdek] Marcin Wasilewski Trio, Joe Lovano, ARCTIC RIFF, ECM Trio jazzowe Marcina Wasilewskiego dawno nie brzmiało z taką siłą. Najnowsza płyta „Arctic Riff” to efekt współpracy ze znanym amerykańskim saksofonistą tenorowym Joe Lovano. Zaczyna się delikatnie, od romantycznego utworu „Glimmer Of Hope”, potem jednak muzycy odsłaniają bardziej burzliwy temperament, by znów uspokoić rytm i wciągnąć w tajemnicę pięknego „Stray Cat Walk”. Na płycie znajdziemy zarówno przygotowane wcześniej kompozycje Wasilewskiego, jak i Lovano, a część materiału powstawała zupełnie na żywo, w trakcie sesji nagraniowej. Na albumie znalazł się też utwór „Vashkar” z repertuaru Carli Bley.   Taneczne lato [5/6 gwiazdek] Jessie Ware, WHAT’S YOUR PLEASURE?, Virgin EMI ...
Alfabet Boba Dylana [4/6 gwiazdek] Bob Dylan, ROUGH AND ROWDY WAYS, Columbia „Rough and Rowdy Ways” pojawia się po ośmiu latach od ostatniej, w pełni autorskiej płyty Boba Dylana. W międzyczasie amerykański bard otrzymał literacką nagrodę Nobla, zbywając swoich fanów serią niespecjalnie udanych coverów z amerykańskiej klasyki. Wszyscy, którzy teraz oczekiwali od Dylana komentarza do bieżących wydarzeń na świecie, być może poczują się nieco rozczarowani. Ich idol myślami wraca do przeszłości – do bitników Kerouaca i Ginsberga, bluesmana Jimmiego Reeda czy prezydenta Kennedy’ego, któremu poświęcił aż 17-minutowy utwór „Murder Most Foul”. To opowieść o osobach i wydarzeniach dla Dylana kluczowych, a zarazem czasach już dawno minionych.   Zatrzymać czas [4/6 gwiazdek] Neil Young,...
Blues co leczy rany [5/6 gwiazdek] Norah Jones, PICK ME UP OFF THE FLOOR Blue Note Jest coś przyjemnie kojącego w bluesowym, cichym rytmie nowego albumu Norah Jones. W trakcie dwudziestoletniej kariery Amerykanka próbowała swoich sił w wielu gatunkach muzycznych, a jednak jej charakterystyczny, nieco zadymiony, niski głos wydaje się wręcz stworzony do nastrojowych, fortepianowych ballad. „Pick me up off the floor” to opowieść o utraconej miłości, w której ostatecznie wygrywa nadzieja. Jones potrafi operować ciszą jak mało kto, a w jej delikatnych pieśniach odkryjemy zaskakująco wiele dźwięków – od rozkołysanej gitary, po nieco przytłumione dęciaki i czarujące, gospelowe chórki.   Przedkonkursowe smaczki [5/6 gwiazdek] Barbara Hesse-Bukowska, RETROSPEKTIVE Polskie Radio...
Bez fajerwerków [4/6 gwiazdek] Kamasi Washington, BECOMING Young Turks Saksofonista Kamasi Washington to jedno z najgorętszych nazwisk we współczesnej muzyce jazzowej. Tym razem debiutuje jako autor muzyki filmowej. „Becoming” jest ekranizacją wydanej w ubiegłym roku autobiografii byłej pierwszej damy USA, Michelle Obamy. Ci, którzy pamiętają porywające kompozycje Washingtona na chór i orkiestrę z ostatniej płyty „Heaven and Earth”, mogą być nieco zaskoczeni powściągliwością tych nagrań. Tym razem nie będzie fajerwerków, choć w delikatnych syntezatorowych tłach i improwizacjach saksofonu rozpoznamy charakterystyczny styl muzyka. Od Carmen po Halkę [5/6 gwiazdek] Aleksandra Kurzak, DESIRE Sony Classical Niespodziewanie skrócony sezon operowy wynagradzają na szczęście kolejne...
Podróż z Diomede [5/6 gwiazdek] Diomede, feat. Hubert Zemler, PRZYŚPIEWKI, Audio Cave Zadebiutowali trzy lata temu znakomitym albumem „People from East”, kreśląc przy pomocy saksofonu i fortepianu tajemnicze, muzyczne pejzaże znad dalekiego Bajkału. Na najnowszej płycie „Przyśpiewki” do duetu Tomasza Markanicza i Grzegorza Tarwida dołącza wybitny perkusista Hubert Zemler. Duch zespołu pozostał gdzieś na bliżej nieokreślonym wschodzie, a tytułowe „przyśpiewki” przynoszą proste, chwytliwe melodie, które nieoczekiwanie przechodzą w hipnotyzujące improwizacje. Bębny Zemlera niewątpliwie rozbudziły muzykę Diomede. Czasem, niczym krople deszczu, ledwo muskają o szybę, by nagle ostrym rytmem wyjść na pierwszy plan.   Plastikowe disco [1/6 gwiazdek] Lady Gaga, CHROMATICA, Universal O...
Elgar dla początkujących [5/6 gwiazdek] Nicola Benedetti. London Philharmonic Orchestra, Vladimir Jurowski ELGAR. VIOLIN CONCERTO, DECCA Gdy Nicola Benedetti po raz pierwszy usłyszała, jako dziecko, koncert skrzypcowy Elgara, wybuchła płaczem. Trudno się dziwić, w utworze ukryty jest ogromny ładunek emocjonalny. Dzisiaj, już jako znana i wielokrotnie nagradzana artystka, szkocka skrzypaczka powraca do ulubionego koncertu z dzieciństwa, nagrywając go w znakomitym towarzystwie London Philharmonic Orchestra pod batutą Vladimira Jurowskiego. Jak trudne jest dzieło Elgara, młodzi adepci skrzypiec mogli się też przekonać w trakcie lekcji online organizowanych przez artystkę tuż po wybuchu pandemii koronawirusa. Ku pokrzepieniu [6/6 gwiazdek] Piotr Beczała, Orquestra de la Comunitat...
Domowe dźwięki [6/6 gwiazdek] Fiona Apple, FETCH THE BOLD CUTTERS, Epic Nie tylko słuchacze, ale także wydawcy przyzwyczaili się już chyba, że Fiona Apple nagrywa płyty, kiedy chce i jak chce. Na najnowszy krążek Amerykanki przyszło nam czekać aż 8 lat, ale było warto, bo po hucznym debiucie „Tidal” z 1996 roku (miała wówczas zaledwie 19 lat) to bez wątpienia najlepszy album w jej dyskografii. Przy okazji, możemy się też przekonać, że nawet w warunkach domowych da się nagrać znakomitą muzykę. Gdzieś w tle zaszczeka pies, a przy wtórze dźwięków gitar, fortepianu i… szczęku sprzętów kuchennych Fiona Apple czaruje nas swoim głosem i wciąga w nieprawdopodobne historie.   Mroczne zaułki [4/6 gwiazdek] Baxter Dury, THE NIGHT CHANCERS, Mystic Gdyby Serge Gainsbourg osiadł w Londynie...
Najlepszy moment [4/6 gwiazdek] Edyta Bartosiewicz, TEN MOMENT, Eba Records Można by się długo zastanawiać, czy to rzeczywiście najlepszy moment – jak sugeruje tytuł płyty – na długo oczekiwany powrót na muzyczną scenę. Okazuje się jednak, że zwłaszcza teraz bardzo osobiste teksty Edyty Bartosiewicz nabierają uniwersalnego znaczenia, zarówno wówczas, gdy „skrada się” w nich „cichy zabójca”, jak i gdy budzi się nadzieja na „nowe fundamenty”. Bartosiewicz jest w znakomitej formie, z odwagą i lekkością sięga po nowe brzmienia, choć ci, którzy oczekiwali powrotu do przebojowych, nasyconych gitarą piosenek z płyty „Sen”, mogą się poczuć nieco zawiedzeni.   Zestaw urodzinowy [4/6 gwiazdek] Krzysztof Cugowski, 50/70 MOJE NAJWAŻNIEJSZE, Mystic Krzysztof Cugowski obchodzi podwójny...
Kryzys wieku [2/6 gwiazdek] Elektryczne Gitary, 2020, SP Records Popowe rytmy zapewne zaskoczą wielu fanów „Elektrycznych Gitar”. Zespół Kuby Sienkiewicza w ubiegłym roku świętował 30. urodziny, więc może nowoczesne brzmienie nowej płyty to efekt kryzysu wieku średniego? Na szczęście lider zespołu wciąż pozostaje niezmienny w celności wisielczego humoru, a gdy śpiewa: „… jestem spokojny, ludzie chcą wojny” – z gorzką refleksją uśmiechamy się pod nosem. Mało śmieszny, a wręcz nieznośny jest natomiast discopolowy pastisz „Pisia Gogolina”, po którym trudno już dobrnąć do końca albumu. Gdyby jednak ktoś dał radę, to na zakończenie czekają dwa stare hity zespołu, niestety znów w wydumanych, klubowych brzmieniach.   Z Paryża do Kalifornii [5/6 gwiazdek] CocoRosie, PUT THE SHINE ON,...
Z dawnego Polesia [5/6 gwiazdek] Babooshki, BĘDZIEMY SIĘ KRĘŻYLI, Multikulti Project Po siedmiu latach przerwy Karolina Beimcik i Dana Vynnytska wracają na muzyczne polsko-ukraińskie pogranicze. Towarzyszy im sześcioosobowy skład instrumentalistów, który z doskonałym wyczuciem wzbogaca tradycyjne, słowiańskie melodie lirycznymi, jazzowymi interpretacjami. Po albumie z kolędami i ukraińskimi vesniankami przyszedł czas na pieśni o żniwach. Zbiory plonów to także moment podsumowań, a zatem doskonały pretekst, by ponownie zajrzeć pod strzechy Polesia i kontynuować magiczną opowieść o zwyczajach i emocjach towarzyszących dawnym mieszkańcom dwujęzycznego pogranicza.   Na dwie perkusje [5/6 gwiazdek] King Gizzard & The Lizard Wizard, CHUNKY SHRAPNEL Na wielkie rockowe występy...
Drugi oddech [5/6 gwiazdek] Tęskno, TĘSKNO, PIAS Duet Tęskno zadebiutował w 2018 roku świetnie przyjętym albumem „Mi”. Gdy zespół opuściła pianistka Hania Rani, skupiając się na własnej, solowej twórczości, Tęskno zamieniło się w autorski projekt wokalistki i kompozytorki Joanny Longić. Poprzeczka wyznaczona przez głośny debiut stanowiła dla artystki niemałe wyzwanie, tym bardziej cieszy, że wychodzi z niego zwycięsko. Oparcie muzyki na kwartecie smyczkowym i uwolnienie od gęstych fortepianowych kolaży sprawiło bowiem, że nowa odsłona Tęskno brzmi jeszcze ciekawiej. W delikatnych i zróżnicowanych dźwiękach jest wreszcie czas na oddech i więcej przestrzeni dla intrygujących, bogatych w znaczenia słów.   Nieco grzeczniej [5/6 gwiazdek] The Strokes, THE NEW ABNORMAL, Sony Music...
Krzyk i radość [6/6 gwiazdek] Nina Simone, FODDER ON MY WINGS, Verve\Universal Music Wznowiony po latach album „Fodder On My Wings” Niny Simone to prawdziwa gratka dla miłośników twórczości tej niezwykłej wokalistki. Choć nagrania powstały w 1982 roku, tuż po przeprowadzce artystki do Europy, dopiero teraz trafiają do szerszej publiczności. Muzyka nagrana z poznanymi w Paryżu afrykańskimi muzykami aż tętni od wielości barw i emocji. Simone opowiada o swoim życiu, z przejęciem śpiewa o włóczędze po świecie i stracie ojca, ból miesza się ze śmiechem, a krzyk z ukojeniem. Nie bez powodu „Fodder On My Wings” Nina Simon uznała za najważniejszy album w całej swojej dyskografii. Z batutą i glanami [5/6 gwiazdek] Teodor Currentzis, Music Aeterna, BEETHOVEN: SYMPHONY NO. 5, Sony...
Smak londyńskiej nocy [4/6 gwiazdek] Everything is Recorded, FRIDAY FOREVER, XL Richard Russel, szef brytyjskiej wytwórni XL i wydawca m.in. Radiohead, Adele oraz The White Stripes, jest jedną z najbardziej wpływowych postaci we współczesnej muzyce popularnej. W projekcie „Everything Is Recorded” wychodzi jednak z roli wydawcy, by stanąć w jednym szeregu z wykonawcami. Na drugiej, autorskiej płycie zabiera nas na nocną, piątkową podróż po londyńskich klubach. Na razie musimy mu wierzyć na słowo, ale po mocnych rytmach soczystego rapu i reagge trzeba koniecznie zaczekać do wschodu słońca, gdy temperatura szaleństwa opadnie, a z głośników dobiegnie senne, liryczne „Dream I Never Had” A.K. Paul.   Powrót Tasmana [5/6 gwiazdek] Julia Kociuban, BACEWICZ, TANSMAN. PIANO CONCERTOS,...
Do zobaczenia w lipcu! [5/6 gwiazdek] Pearl Jam, GIGATON, Monkeywrench Upłynęło już blisko 30 lat od premiery albumu „Ten” amerykańskiego zespołu Pearl Jam – jednej z tych płyt, które nadały grungowy charakter w muzyce rockowej. Oni zaś, może nieco bardziej siwi, ale z tą samą energią, szaleją na scenie w charakterystycznych kraciastych koszulach i wciąż nagrywają kolejne znakomite albumy. Prosto z Seattle trafia do naszych rąk najnowsza ich płyta „Gigaton”, na której wśród delikatnych eksperymentów z syntezatorami usłyszymy znajome gitarowe dźwięki i poruszający głos Eddiego Veddera. W Polsce Pearl Jam ma ogromne rzesze fanów, a bilety na planowany w Krakowie, wakacyjny koncert rozeszły się w kilka godzin. Tylko czy do tego koncertu w ogóle dojdzie? Miejmy nadzieję, że tak!...
Z doktorem na kontrabasie [5/6 gwiazdek] Greg Dulli, RANDOM DESIRE, BMG Kto powiedział, że gitarowa rewolucja lat 90. dobiegła końca? Lider „The Afghan Whigs” Greg Dulli udowadnia, że rock’n’roll wciąż ma się doskonale. Po 30 latach muzycznej kariery debiutuje solowym projektem, prezentując się jako doskonały multiinstrumentalista. Okazuje się bowiem, że z perkusją radzi sobie z wcale nie mniejszą wprawą niż na gitarze czy w wokalu. Tam zaś, gdzie umiejętności zabrakło, skorzystał z pomocy mało znanych przyjaciół, na przykład na kontrabasie zagrał… domowy lekarz Dulliego. Materiał porywa już od pierwszych sekund energetyczną piosenką „Pantomima”, a za chwilę uwodzi zmysłowym, przepięknym „Marry Me”.   Kolor dźwięku [4/6 gwiazdek] Roger Eno, Brian Eno, MIXING COLOURS, Deutsche...
(Nie)pokój [6/6 gwiazdek] Rafał Kulczycki, (NON) CALM STORY, MTJ Choć nazwisko Rafała Kulczyckiego może być jeszcze mało rozpoznawalne, to z jego twórczością na pewno spotkali się Państwo za sprawą wielu kompozycji reklamowo-telewizyjnych. Tym razem jednak artysta debiutuje solowym albumem „(Non) Calm Story” i jest to debiut wart szczególnej uwagi. Ten znakomity pianista wprawną ręką kreśli bogate, muzyczne pejzaże, w których tytułowy spokój często bywa tylko pozorny. Delikatne dźwięki fortepianu, jak w utworze „For Agnieszka”, przechodzą w pełną emocji grę. Oprócz autorskich kompozycji Kulczyckiego na krążku znalazł się także mazurek a-moll op. 17 nr 4 Fryderyka Chopina oraz cover znanego przeboju „Hotel California”.   Od alternatywy do tańca [4/6 gwiazdek] Artur Rojek,...
Urodziny mistrza [6/6 gwiazdek] Andrzej Korzyński, 80, GAD Records Andrzej Korzyński jest jednym z pionierów polskiej muzyki elektronicznej. Napisał ścieżkę dźwiękową do ponad 150 filmów, przez lata współpracując z najważniejszymi reżyserami ostatnich dekad, m.in. z Andrzejem Wajdą i Andrzejem Żuławskim. Z okazji 80. urodzin kompozytora wydawnictwo GAD Records przygotowało kompilację jego bogatej twórczości. Wśród utworów znajdziemy doskonale znany muzyczny motyw z „Człowieka z marmuru”, a także tematy z seriali „07 zgłoś się” i „Tulipan”. Czeka nas też sentymentalna podróż do krainy dzieciństwa, a to za sprawą muzyki do „Akademii Pana Kleksa” oraz serialu „Janka”.   Za ciosem [5/6 gwiazdek] Trupa Trupa, I’LL FIND (EP), Antena Krzyku Ostatni, ubiegłoroczny krążek polskiej...
Romantyczna zima [5/6 gwiazdek] Paulina Przybysz, ODWILŻ, Kayax „Za co płacisz, przecież masz już te graty” – w takt hip-hopowych dźwięków Paulina Przybysz zachęca do minimalizmu. I choć rap wychodzi jej znakomicie, równie przyjemnie słucha się jej mocnego głosu w soulowych utworach. Na najnowszej płycie pojawiło się wielu gości, w tym instrumentalne wsparcie od znakomitej, jazzowej grupy EABS. Bywa tanecznie („36,6”) i przebojowo, jak w udanym duecie z Dawidem Podsiadło „Dobrze” czy w romantycznej piosence „Zima”. Wielość gatunków, w które wplątała się wokalistka, wcale nie przeszkadza i nie zmienia faktu, że to bardzo przemyślane i spójne wydawnictwo.   Najbardziej znana chrypa [2/6 gwiazdek] Sosnowski, TYLKO SIĘ NIE DENERWUJ, Mystic Bart Sosnowski to chyba najbardziej dziś...
Co przyniesie noc? [5/6 gwiazdek] Agnes Obel, MYOPIA, Deutsche Grammophon Choć najnowsza, czwarta już płyta duńskiej piosenkarki Agnes Obel właśnie debiutuje w renomowanej, klasycznej wytwórni Deutsche Grammophon, twórczość artystki dość trudno zamknąć w jednym gatunku muzycznym. Delikatne, fortepianowe kolaże przywołują melancholię Erika Satie, a całość wzbogacona o wiolonczelę, syntezatory i niezwykły głos wokalistki to podróż w filmowe klimaty Davida Lyncha i „Miasteczka Twin Peaks”. Tajemniczości dodaje też noc, która stała się tłem jej piosenek i przynosi wiele niepokojących pytań. Już za tydzień artystka zawita do Polski – koncert w warszawskiej Progresji 15 marca.   Nieudana rocznica [2/6 gwiazdek] Ozzy Osbourne, ORDINARY MAN, Epic Records Mija dokładnie pół wieku od...
Nowy przypływ [4/6 gwiazdek] Jazzpospolita, PRZYPŁYW, Audiocave Choć w nazwie i w duszy gra im jazz, w rękach dzierżą raczej rock’n’rollowe instrumentarium. Na nowy album warszawskiej grupy Jazzpospolita trzeba było czekać aż trzy lata. Zespół przeszedł w tym czasie znaczną metamorfozę, a z poprzedniego składu zagrali jedynie założyciel – basista Stefan Nowakowski oraz klawiszowiec Michał Załęski. O dziwo, muzycznie wszystko zostało po staremu – rozległe pejzaże gitarowe przeszywają mocne wejścia perkusji, a całość uzupełnia delikatna elektronika. Na pewno jest tylko nieco bardziej melancholijnie. Być może więcej emocji czeka nas w trakcie przedwiosennej trasy koncertowej – warto sprawdzić.   Jeszcze więcej tańca [5/6 gwiazdek] Tame Impala, THE SLOW RUSH, Modular Jeśli od...
Powrót do źródeł [6/6 gwiazdek] Gil Scott-Heron, WE’RE NEW AGAIN: A Reimagining by Makaya McCraven, XL Gil Scott-Heron nie bez powodu nazywany był czarnym Bobem Dylanem. Amerykański poeta i muzyk całe życie walczył z rasizmem i polityką nierówności. Choć przez lata zapomniany, pozostawił po sobie muzykę, która w ogromnej mierze wpłynęła na kształt współczesnego hip-hopu. W 2010 roku, tuż przed śmiercią, wydał swoją ostatnią płytę „We’re new again”. Teraz za reedycję albumu zabrał się perkusista Makaya McCraven, a zmiany, które wprowadza, są rewolucyjne. Uwalnia ją od modnych przed dekadą trip-hopowych dźwięków, przenosząc do świata jazzu i bluesa – muzyki, którą Gil Scott-Heron od początku pokochał.   Pieśni [5/6 gwiazdek] Piotr Beczała, Helmut Deutsch, KARŁOWICZ, MONIUSZKO,...
Taka piękna katastrofa [4/6 gwiazdek] Destroyer, HAVE WE MET, Merge Polscy fani twórczości Dana Bejara na pewno doskonale pamiętają 2011 rok nie tylko ze względu na udaną płytę „Kaput”, ale także fantastyczny koncert zespołu Destroyer na katowickim Off Festivalu. Najnowsza płyta Kanadyjczyka to kontynuacja syntezatorowych retro brzmień znanych z poprzednich albumów. Niestety, tym razem w tle nie usłyszymy ani ciepłych dźwięków saksofonu, chórków, ani nawet melodyjnego pianina. Elektronikę przeszywają zaś powracające, mroczne dźwięki gitary. W posępnych nagraniach odnajdziemy echa elektronicznych poszukiwań Radiohead, dawnych płyt Davida Bowiego, a także Joy Division.   W podwójnej roli [5/6 gwiazdek] Yundi, CHOPIN: PIANO CONCERTOS NOS 1&2, Warner Classics Już w tym roku...
Powrót do korzeni [5/6 gwiazdek] Janek Pęczak, JESTEM Gitarzysta Janek Pęczak współtworzył wiele rock’n’rollowych składów, choć najbardziej znany jest z wieloletniej działalności w T.Love. Zawieszenie zespołu Muńka Staszczyka dało okazję do realizacji solowych pomysłów, których efekty zaowocowały autorskim albumem „Jestem”. Za mikrofonem Pęczak daje się wreszcie poznać nie tylko jako świetny instrumentalista, a płyta – jak sam mówi – jest powrotem do źródeł. W piosenkach opartych na brzmieniu akustycznej gitary usłyszycie więc zarówno fascynację Bobem Dylanem, jak i Neilem Youngiem. W przebojowej piosence „Szedłem do Ciebie” znalazła się też szczerość i energia dawnych płyt T.Love.   Muzyczny Herbert [6/6 gwiazdek] HERBERT 3.0, NCK Błażej Król, Krzysztof Zalewski, Mela...
Wierność sobie [4/6 gwiazdek] Bill Fay, COUNTLESS BRANCHES, Dead Oceans Mija dokładnie 50 lat od debiutu brytyjskiego barda Billa Fay’a w londyńskiej wytwórni Decca Records. Dla wielu współczesnych wykonawców jego utwory wciąż jednak pozostają niewyczerpanym źródłem inspiracji. O ich ponadczasowej mocy może świadczyć piosenka „I Hear you Calling” w wykonaniu zespołu The War of Drugs. Tymczasem Fay nadal pozostaje wierny swojej muzyce, nagrywając najnowszą płytę przy skromnym akompaniamencie fortepianu i gitary. Niezmiennie, od pół wieku, towarzyszy mu zachwyt nad pięknem i ten charakterystyczny, kojący spokój, jak w uroczej piosence „Love Will Remain” czy zamykającej album „One Life”.   W drodze po Oscara [6/6 gwiazdek] Alexandre Desplat, LITTLE WOMAN (Original Motion Picture...
Przetrwać karnawał [2/6 gwiazdek] Selena Gomez, RARE, Interscope Records Nowa płyta aktorki i piosenkarki Seleny Gomez to lekka, karnawałowa propozycja. Na krążku nie zabrakło tanecznych utworów z hip-hopowym sznytem i latynoskimi akcentami. Singiel „Lose You To Love Me” trafił nawet na amerykańską listę przebojów Billoboard Hot 100, bardziej chyba jednak za sprawą łzawych nawiązań do burzliwego romansu artystki z popularnym piosenkarzem Justinem Bieberem niż samych walorów artystycznych. Na płycie jest na szczęście kilka bardziej elektryzujących piosenek, które dają cień szansy, że album zostanie z nami nieco dłużej niż tylko na czas karnawału.   Chybiony cel [4/6 gwiazdek] Sheku Kanneh-Mason, ELGAR, Decca Classics Oczy całego świata od dłuższego czasu zwrócone były na tego...
Z odległej galaktyki  [5/6 gwiazdek] John Williams, STAR WARS: THE RISE OF SKYWALKER, Walt Disney Records Każda nowa część „Gwiezdnych Wojen” to także święto dla fanów muzyki Johna Williamsa. Mistrz jak zwykle nie zawodzi. Od otwierających album, doskonale znanych nam dźwięków fanfar, nieustannie utrzymuje słuchacza w napięciu. Zaskakujące zwroty, niezwykle rozbudowane muzyczne wątki z fragmentami bezpośrednio nawiązującymi do oryginalnej trylogii – bogactwo warstwy muzycznej niewiele ustępuje skomplikowanej fabule. Zabrakło jedynie głównego tematu, który scaliłby wielość szalejących motywów i który moglibyśmy na dobre powiązać z filmem.     Magia przestrzeni [6/6 gwiazdek] Thomas Zehetmair, J.S. BACH: SEI SOLO – THE SONATAS AND PARTITAS, ECM Thomas Zehetmair,...
Na dancingu z Osiecką [4/6 gwiazdek] Maja Kleszcz, OSIECKA DE LUX, Mystic Swingowa wersja „Damą być” czy bluesowa „Nie ma wielkiej wody” – Maja Kleszcz miała dość ryzykowny pomysł na album z piosenkami Agnieszki Osieckiej. Wokalistka jest znana raczej z folkowego repertuaru (przez lata śpiewała w „Kapeli ze Wsi Warszawa”), być może dlatego, zamiast adaptować klasykę polskiej muzyki do nowoczesnych brzmień, wręcz cofa ją jeszcze o kilkadziesiąt lat. Magiczny dźwięk trąbki Maurycego Idzikowskiego, delikatne dźwięki fortepianu oraz rytm perkusji Huberta Zemlera przenoszą nas w czasie na przedwojenny dancing. Sprawdźcie, czy zastąpią wam w sercu oryginał.   Przebój roku [4/6 gwiazdek] Camila Cabello, ROMANCE, Epic Records Zapowiadająca płytę Camili Cabello piosenka „Señorita” już...
Śladem Komedy [5/6 gwiazdek] Wojtek Mazolewski Quintet, WHEN ANGELS FALL, Agora Tytułowy utwór „When Angels Fall” otwiera długo wyczekiwaną płytę quintetu znanego kontrabasisty Wojtka Mazolewskiego. Tym razem album jest w całości poświęcony muzyce Krzysztofa Komedy, a trzyletnie prace nad materiałem przyniosły wiele zaskoczeń. Pochodzący z filmu Jerzego Skolimowskiego utwór „Bariera” zyskał nowoczesny puls, instrumentalna wersja „Le Depart” uwodzi melancholią, a „Sleep Safe and Warm” jest ciekawą wariacją wokół zgranego tematu z „Dziecka Rosemery” Romana Polańskiego. Kto wie, być może album podzieli sukces głośnej płyty „Polka” sprzed sześciu lat. Z dalekiego Melbourne [5/6 gwiazdek] Courtney Barnett, MTV UNPLUGGED, Milk! Records Wspominając najlepsze koncerty mijającego roku nie...
Zagubiony prezent [2/6 gwiazdek] Robbie Williams, THE CHRISTMAS PRESENT, Columbia Records Nadchodzące Noże Narodzenie sprawia, że s gwiazdy muzyki pop obficie dzielą się swoimi pomysłami na świąteczne piosenki. Na nowym, dwupłytowym albumie Robbiego Williamsa, obok autorskich kompozycji nie mogło oczywiście zabraknąć znanych klasyków, m.in. „Santa Baby”, „The Christmas Song” czy „Let It Snow!”. Mimo wielu muzycznych gwiazd, które udało się Williamsowi zaprosić do nagrań – na płycie pojawia się Rod Steward, Bryan Adams, a nawet… bokser Tyson Fury – album, delikatnie mówiąc, nie zachwyca. Nie dziwcie się więc, że już po pierwszym odsłuchu odkładam go na półkę, by z ulgą powrócić do ukochanych wykonań Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga.   Śladem Moniuszki [5/6 gwiazdek]...
Szczęśliwa liczba [5/6 gwiazdek] Mariusz Patyra, NO.24, Agora Tytuł płyty nie jest przypadkowy, liczba 24 jest bowiem kluczowa w karierze wybitnego skrzypka Mariusza Patyry. Wykonanie „Kaprysu nr 24” zapewniło mu zwycięstwo w konkursie „Premio Niccolo Paganini”, otwierając szeroko drzwi do dalszych dokonań. O mistrzostwie, które przez lata osiągnął, możemy się przekonać, słuchając najnowszego albumu artysty. Oprócz wspomnianego utworu Paganiniego, który w sposób naturalny otwiera płytę, wysłuchamy m.in. doskonale znanej „Humoreski” Antonina Dworzaka, a także przejmującej interpretacji „Nocturnu cis-moll” Fryderyka Chopina. Autorem aranżacji jest Krzysztof Herdzin, a skrzypkowi towarzyszy orkiestra Sinfonia Viva.   Na pomoc planecie [3/6 gwiazdek] Coldplay, EVERYDAY LIFE,...
I stał się cud [6/6 gwiazdek] Leonard Cohen, THANKS FOR THE DANCE, Columbia Leonard Cohen pożegnał się już ze swoimi słuchaczami niezwykłą płytą „You Want It Darker”. Nagrania, które ukazują się więc trzy lata po jego śmierci, można uznać za prawdziwy cud. Okazuje się, że po ostatniej sesji zostało kilka niewykorzystanych szkiców piosenek i zapisów wokali. Cudem jest także to, co z tymi nagraniami zrobił syn piosenkarza Adam Cohen. Zapraszając do studia wybitnych muzyków, m.in. wirtuoza gitary Javiera Masa, Richarda Parry’ego z Arcade Fire czy wokalistkę Laslie Feist, zamienił pozostawione przez ojca szkice w prawdziwe arcydzieła. Muzycy w mistrzowski sposób zakreślili tło dla zmęczonego chorobą, a jednocześnie emanującego niesamowitym ciepłem głosu Cohena.  ...
Rozbite De Mono [1/6 gwiazdek] De Mono, RESET, Agora Któż nie pamięta takich przebojów jak „Kochać inaczej” czy „Statki na niebie”! Cokolwiek byśmy sądzili o muzyce De Mono, to talent kompozytorski Marka Kościkiewicza połączony z charyzmą i charakterystycznym głosem Andrzeja Krzywego zaowocował niejednym hitem. Najnowsza płyta „Reset” pokazuje, że konflikt liderów i odejście Kościkiewicza nie wyszło De Mono na dobre. W piosenkach Krzywego zabrakło nie tylko pomysłów na przebój, ale nawet na samo brzmienie zespołu. „Chcieliśmy, aby nowa płyta nie była naiwna i banalna, aby wzruszała i bawiła (…)” – tak wokalista zapowiadał powrót na scenę. Niestety, jest dokładnie odwrotnie niż zamierzał. Wszystkie blaski rock’n’rolla [5/6 gwiazdek] Ronnie Wood, and His Wild Five, MAD LAD: A LIVE...
Wśród rozmów i śmiechu [5/6 gwiazdek] Bob Dylan, TRAVELIN’ THRU 1967–1969, THE BOOTLEG SERIES, Columbia Za sprawą wyciągniętych z archiwum Columbia Records nagrań przenosimy się do Nashville drugiej połowy lat 60., będąc świadkami niezwykłego spotkania dwóch muzycznych gigantów – Boba Dylana i Johnnego Casha. W rzucanych między utworami komentarzach i żartach słychać, że panowie doskonale się rozumieli i bawili, a gdy Cash, przy skromnym akompaniamencie gitar, zabiera się za piosenkę Dylana „Girl from the North Country”, ciarki przechodzą po plecach. Obok alternatywnych wersji znanych już przebojów oraz zarejestrowanego występu na żywo, na albumie pojawił się także nigdy dotąd niepublikowany przez Dylana utwór „Wanted Man”. Pod prąd [5/6 gwiazdek] FKA twigs, MAGDALENE, Young...
Nowoczesny soul [5/6 gwiazdek] Michael Kiwanuka, KIWANUKA, Polydor Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Michaela Kiwanuki, gdyby nie popularny serial HBO „Wielkie kłamstewka”. To właśnie z niego pochodzi przebój artysty „Cold Little Heart”, który zapewnił młodemu Brytyjczykowi miliony fanów na świecie. „Kiwanuka” jest trzecim albumem artysty, który idealnie sprawdziłby się jako ścieżka dźwiękowa do filmu z lat 70. Autor garściami czerpie bowiem z bogatej tradycji soul, a dźwięki gitar, wejścia perkusji, czy urocze chórki przenoszą nas o kilkadziesiąt lat wstecz. Równocześnie, dzięki nowoczesnym środkom, płyta absolutnie nie trąci myszką, zdradzając współczesną produkcję. Porywa zarówno energetycznym rytmem „Hero”, jak i nostalgią „I’ve Been Dazed”. Nieznany Wajnberg [5/6 gwiazdek...
Widok z Trzech Koron [6/6 gwiazdek] Maciej Obara Quartet, THREE CROWNS, ECM Dobry duch Tomasza Stańki czuwa nad nagraniami kolejnego pokolenia znakomitych muzyków jazzowych. Nie przypadkiem to właśnie dwaj dawni współpracownicy Stańki: Marcin Wasilewski oraz Maciej Obara nagrywają dzisiaj dla prestiżowej wytwórni ECM. Polsko-norweski kwartet Obary wydał pod szyldem monachijskiej wytwórni swoją drugą płytę „Three Crowns”. Widokiem z tytułowych Trzech Koron możemy nasycić się bez konieczności wyjazdu w Pieniny, a jak bardzo zaskakująca może być ta wędrówka, przekonamy się zarówno w nostalgicznych partiach saksofonowych, tajemniczych fortepianowych pejzażach Dominika Wani, jak i niepokojących wycieczkach sekcji rytmicznej.   Wigor nastolatka [5/6 gwiazdek] Neil Young &...
Poszukiwania przeboju [2/6 gwiazdek] Muniek Staszczyk, SYN MIASTA, Agora Muniek Staszczyk, porzucając kolegów z zespołu T.Love, zabrał się za nagrywanie solowej płyty. I choć nowy skład brzmi znacznie lepiej niż ostatnie dokonania starej kapeli, to w niespójnym repertuarze słychać nerwowe poszukiwania recepty na przebój. Udało się przynajmniej raz w brylującej po radiostacjach piosence „Pola”, której współautorem okazuje się specjalista od młodzieżowych hitów Dawid Podsiadło. Dla fanów zaś, pamiętających takie albumy dawnego T.Love jak „Pocisk miłości”, zamiast nowej twórczości Muńka Staszczyka znacznie bardziej polecam świeżo wydany książkowy wywiad „Król”, przeprowadzony przez Rafała Księżyka.   Za ciosem [5/6 gwiazdek] Jaimie Branch, FLY OR DIE II, International Anthem...
Zapomniane melodie [6/6 gwiazdek] Jazz Band Młynarski-Masecki, PŁYTA Z ZADRĄ W SERCU, Agora, Toinen Music Duet pianisty Marcina Maseckiego i wokalisty Jana Młynarskiego nie ustaje w swoich fascynacjach muzyką dwudziestolecia międzywojennego. Po doskonałej płycie „Noc w wielkim mieście” artyści reaktywują swój jazzband, wzbogacając go jeszcze o kolejnych muzyków, w tym całą sekcję skrzypiec. Dawne brzmienie orkiestry (do nagrań użyto zabytkowych mikrofonów węglowych), połączone z bogatymi aranżacjami Maseckiego, daje niesamowite efekty. I jak na przedwojenne szlagiery przystało, na płycie nie zabrakło skocznych fokstrotów, jak choćby singlowe „Yo Yo”, a także rzewnych ballad, jak „Żebyś ty wiedziała (jak mi się nie chce)”.   Magiczny Chopin [5/6 gwiazdek] Rafał Mokrzycki,...
Ku nadziei [6/6 gwiazdek] Nick Cave and the Bad Seeds, GHOSTEEN, Bad Seed Zamiast chropowatych gitar, zmian rytmu i nieoczekiwanych wybuchów, do których przez lata przyzwyczaił nas australijski poeta i rockman Nick Cave, na jego najnowszym albumie otrzymujemy delikatne brzmienia syntezatorów i fortepianu. Nie dziwmy się tym zmianom, minęły zaledwie cztery lata od tragicznej śmierci nastoletniego syna Cave’a, a „Ghosteen” to pierwszy album napisany po tym traumatycznym zdarzeniu. To równocześnie najbardziej osobisty i przejmujący krążek artysty, w którym dzieli się swoim bólem, poszukiwaniem spokoju i Boga. Ogrom cierpienia, które w sobie nosił, zamienił tu w arcydzieło.   Muzyka z „Jokera” [5/6 gwiazdek] Hildur Guðnadóttir, Joker (Original Motion Picture Soundtrack)...
Z pudełek po cygarach [4/6 gwiazdek] Mikromusic, MIKROMUSIC Z DOLNEJ PÓŁKI, Mikro Management Gitary z pudełek po cygarach i miski dla psów oraz turecki saz to tylko niektóre z oryginalnych instrumentów, które usłyszymy na najnowszej płycie Mikromusic. Zespół odłożył na bok elektronikę, by w plenerze nagrać w pełni akustyczny album. Znane już z poprzednich krążków piosenki tym razem zabrzmiały w lesie, na werandzie i w rodzinnym sadzie wokalistki Natalii Grosiak. Na płycie usłyszymy też niezwykły utwór premierowy „Kołysanka Pani Broni”, który urzeka swoją magią, choć nabiera takiego rytmu, że dzieci raczej nie usną.   Nowe wyzwania [5/6 gwiazdek] Atom String Quartet, PENDERECKI, Filharmonia Szczecińska To może być ciekawe doświadczenie zarówno dla odbiorców muzyki klasycznej,...
Ekscentryczny szaleniec [3/6 gwiazdek] Mike Patton, Jean Claude Vannier, CORPSE FLOWER, Ipecac Choć Mike Patton znany jest przede wszystkim jako lider rockowej grupy Faith no More, to dopiero w twórczości solowej daje wyraz swoim ekscentrycznym muzycznym poszukiwaniom. W jego bogatej dyskografii znajdziemy występy z nowojorskim jazzmanem Johnem Zornem, a także fenomenalne interpretacje włoskich przebojów z lat 50. Najnowszy krążek „Corpse Flower” to efekt współpracy z francuskim kompozytorem Jeanem Claudem Vannierem. Patton, jak zwykle, prowokuje tekstem i uwodzi melodią, a tych, którzy z jego twórczością dotąd się nie zetknęli, na pewno zaskoczy skala jego głosu. Dziwna recepta na przebój [4/6 gwiazdek] Król, NIEUMIARKOWANIA, ART2 Music Promujący najnowszą płytę Błażeja Króla...
Późna wolność [4/6 gwiazdek] Iggy Pop, FREE, Loma Vista Recordings „Chcę być wolny” – deklaruje siedemdziesięcioletni Iggy Pop rozpoczynając swój najnowszy album „Free”, a mówi tu zdecydowanie więcej niż śpiewa. I niewątpliwie jest wolny, przynajmniej od punkrockowych dźwięków, które przez lata towarzyszyły mu zarówno w solowej twórczości, jak i nagraniach z legendarnym The Stooges. Mało odkrywczym melorecytacjom gwiazdy rocka towarzyszą rozwlekłe syntezatory, poszarpane rytmy i niezwykłe partie trąbki Lerona Thomasa. Być może inspiracją do muzycznych poszukiwań stała się współpraca z radiem BBC 6, w którym Pop od kilku lat jest jednym z gospodarzy. Szuflady bez dna [3/6 gwiazdek] Miles Davis, RUBBERBAND, Warner Music Wytwórnie muzyczne co jakiś czas otwierają przed nami...
Z dużego ekranu [6/6 gwiazdek] Anne-Sophie Mutter, John Williams, ACROSS THE STARS, Deutsche Grammophon Jedna z najbardziej rozpoznawalnych skrzypaczek świata Anne-Sophie Mutter oraz legenda muzyki filmowej John Williams nagrali wspólną płytę. Album zawiera nowe aranżacje największych kompozycji Williamsa, wśród których znalazła się m.in. nagrodzona Oscarem muzyka do „Listy Schindlera” czy dawno niesłyszana ścieżka dźwiękowa z „Draculi”. Zaprośmy też do odsłuchu najmłodszych, zapewne rozpoznają dźwięki doskonale im znane z filmów o Harrym Potterze i z sagi Gwiezdne Wojny. Znakomitej solistce towarzyszyła w nagraniach 70-osobowa Recording Arts Orchestra of Los Angeles.   Smaczki od Tarantino [5/6 gwiazdek] ONCE UPON A TIME IN… HOLLYWOOD, Columbia Quentin Tarantino znany...
Naiwność wygrywa [5/6 gwiazdek] Tercet Kamili Drabek, MUZYKA NAIWNA, Solition Swobodnie bawią się konwencjami, płynnie przechodząc od motywów ludowych („Góralski”) po cover Ellingtona i rockowe inspiracje („Rockerka”). Do tego nie potrzebna im żadna elektronika, wystarcza fenomenalny warsztat – cała trójka to absolwenci Akademii Muzycznej w Krakowie. Muzykom (Marcin Konieczkowicz – saksofon i Kacper Kaźmierski – perkusja) szefuje kontrabasistka Kamila Drabek. „Muzyka Naiwna” to ich debiut powstały w ramach programu „Jazzowy Debiut Fonograficzny 2019”. Brzmią świetnie nie tylko na płycie, ale także na żywo, o czym mogliśmy się przekonać na tegorocznym „Warsaw Summer Jazz”.   Koncertowe „Hello” [2/6 gwiazdek] Lionel Richie, HELLO FROM LAS VEGAS, Capitol Records Miliony...
Powrót do folku [4/6 gwiazdek] Bon Iver, i,i, Jagjaguwar Jak może brzmieć współczesny folk? Tutaj jak zwykle możemy liczyć na pomysły amerykańskiego artysty Justina Vernona, znanego także jako Bon Iver. Otwierające album syntezatorowe fale mogą wprawdzie zniechęcić do dalszego odsłuchu jego najnowszego dzieła, ale warto przetrwać pierwsze trudne chwile. Tym razem pokręcona elektronika na szczęście nie zdominowała krążka. Już po chwili wracają dźwięki akustycznej gitary przywołujące niezwykły, nastrojowy debiut Bon Ivera sprzed dziewięciu lat „For Emma, Forever Ago”. Bogactwo brzmień to także zasługa wielu znakomitych gości, a wśród nich Jamesa Blake’a i Bruce’a Hornsby’ego. Na cztery głosy [4/6 gwiazdek] BeFour, NO KIDDING, DUX BeFour to żeński kwartet z Poznania w składzie:...
Na głos i bas [5/6 gwiazdek] JANERKA NA BASY I GŁOSY, Antena Krzyku Próba zmierzenia się z niezwykłą twórczością Lecha Janerki to projekt wysokiego ryzyka. Na szczęście tego trudnego zadania podjęło się dwoje znakomitych basistów – Małgorzata Tekiel i Piotr Pawłowski, czyniąc z przebojów Janerki coś znacznie większego niż kolejną składankę z serii „tribute to”. Jak sugeruje tytuł albumu, muzycy ograniczyli się jedynie do dwóch związanych z mistrzem instrumentów – gitary basowej i głosu, a raczej głosów. Na albumie wystąpiło bowiem całkiem szerokie grono polskich wokalistów, m.in.: Świetlicki, Nosowska, Paplopavo i Waglewski. Na koniec otrzymujemy zaś premierowy utwór w wykonaniu samego Janerki. Jest to zapowiedź kolejnego albumu artysty.   Z trzech kontynentów [4/6...

Pages