Niech zwierzęta mają głos (wreszcie)

Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „GP” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce. 

Chodzi o projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca, nie będą mu mogli go odebrać przedstawiciele organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Rzecz wymyślili hodowcy zwierząt futerkowych, lobbują za tym politycy PSL, Konfederacji, Kukiz’15 i
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: