Felieton

Ryszard Czarnecki
Nie ma już Holandii! Nie dlatego, że Niemcy najechały ją w 1940 roku, aby zaraz po tym zarekwirować wszystkie (!) rowery w tymże królestwie, pozbawiając w ten sposób miejscowych środka komunikacji niezbędnego wszak także dla ruchu oporu. Co prawda oba te państwa paręnaście lat potem zgodnie utworzyły Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, ale bardziej pamiętliwi niż holenderscy politycy są holenderscy kibice piłkarscy: do dzisiaj, choć minęło już osiem dekad od początku niemieckiej okupacji, w czasie futbolowych meczy z sąsiadem znad Renu skandują: „Oddajcie nam nasze rowery!”. Nie ma już Holandii dlatego, że od teraz Holandia jest Niderlandami. Mnie to nie przeszkadza, bo bardzo często, także na tych łamach, używałem jakże dumnie brzmiącej nazwy: Królestwo Niderlandów.  Piszę te...
Piotr Lisiewicz
No i gdzie jest ten Lisiewicz, co pisał ostro o prezydencie Andrzeju Dudzie? Cóż, pisał zawsze co uważał i niczego nie żałuje. Ani tego, że jako pierwszy wywróżył, iż młody polityk z Krakowa może pokonać Bronisława Komorowskiego, ani późniejszej ostrej krytyki. Natomiast ostatnie przemówienia prezydenta o reformie sądów są rewelacyjne, sam bym lepszych nie napisał, albo co najwyżej odrobinę lepsze. I widać było, że prezydent wygłaszając je był wreszcie we właściwym żywiole. Także sceptycy przyznać muszą, że przemówienia te rodzą chyba nieodwracalne skutki – na zakomuszone uniwersytety prezydent nie miałby powrotu. A już po przemówieniu do górników w Katowicach Andrzej Duda zasłużył sobie na zaproszenie do mojego „Wywiadu z chuliganem”. Składam niniejszym oficjalną propozycję w tej sprawie...
Mija prawie pięć lat, odkąd walczymy z „nadzwyczajną kastą”, a ponieważ jest to wojna całkowicie pionierska, to wszyscy popełnialiśmy błędy i wszyscy odnieśliśmy rany. Nie ukrywam, że moją pierwotną i przez długi czas jedyną strategią była otwarta wojna, ale jak widać, ten ambitny projekt zwyczajnie nie działa, bo siły wroga są wielokrotnie większe. Nie dało się wynieść siłą sędziów Sądu Najwyższego po wprowadzeniu wieku emerytalnego, taki ruch narobiłby jeszcze większego bałaganu. Nie da się wsadzić do więzień zbuntowanych sędziów, którzy w najlepszym razie nadużywają swoich kompetencji, chociaż byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdyby się dało. Obojętnie jak bardzo będą się Polacy zżymać i krzyczeć „ani kroku w tył”, PiS nie ma politycznych narzędzi do walki z całą UE, a...
Jacek Liziniewicz
Poza terminem wyborów już niemal wszystko wiadomo. Partie wystawiły swoich kandydatów i żaden z nich nie jest zaskoczeniem. Wszyscy polityczni nominaci są po prostu obiektywnie gorsi od prezydenta Andrzeja Dudy. Małgorzata Kidawa-Błońska to polityk, która nie wygrałaby nawet z Bronisławem Komorowskim pięć lat temu, a w porównaniu z urzędującą głową państwa wypada na każdej płaszczyźnie blado. Robert Biedroń liczy na 10 proc. i chyba nawet nikt tego specjalnie nie ukrywa. Jako żywo jeszcze nie mieliśmy w naszym kraju prezydenta wybranego z poparciem 10 proc. Nie widzę też jakiejkolwiek płaszczyzny, na której mógłby on rywalizować z urzędującym prezydentem. Tylko trochę lepiej wypada Władysław Kosiniak-Kamysz – stara się zmienić wizerunek PSL-u i niespodziewanie odniósł sukces polegający...
Jerzy Targalski
Doktryna Parucha była wcielana w życie przez dwa lata. Spójrzmy na jej skuteczność. W skrócie: prof. Paruch twierdził, że PiS ma poparcie twardego elektoratu, a musi rozszerzyć swą bazę o elektorat miękki, który jest zmęczony wrzaskiem opozycji. Jeśli obecnie zaniechamy reform, to wrzasku nie będzie i ludzie masowo zagłosują na PiS, co da znaczącą przewagę w Sejmie i wtedy sobie przypomnimy o programie zmian.  Wielu wymądrzało się, iż trzeba zrezygnować z reform, by uzyskać większość konstytucyjną. W konsekwencji zamiast reform systemowych otrzymaliśmy transfery socjalne, które jednak bez owych reform muszą prowadzić do podwyżki podatków zwanych opłatami (ostatni pomysł: podatek cukrowy). A teraz rezultaty i konsekwencje. Wprawdzie kapitulacja na wszystkich polach powiodła się...
Dawid Wildstein
W reakcji na mocne i prawdziwe przemówienie naszego prezydenta („Tak, tu jest Unia, ale przede wszystkim tu jest Polska”) najważniejsi politycy PO stwierdzili – to jest moment wyjścia Polski z UE.  Wtórowali im ich funkcjonariusze medialni. Szczególnie zawzięcie robił to redaktor „GW” Wroński, który jako argument dodatkowy za planowanym przez PiS „polexitem” przytoczył wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Nic dziwnego. Znajdował się tam zestaw wypowiedzi, które musiały być dla redaktora z „Wyborczej” wstrząsem. Na przykład: „Polska powinna być wolna”, „Polska powinna być suwerenna”, „Decydować powinien naród”. Przynajmniej to środowisko jest w tej kwestii uczciwe. Tak „GW” i PO szczerze pokazują, jak widzą nasze bycie w UE. Mamy być po prostu… szmatą. Ale jest w tym jeszcze jeden...
Tadeusz Płużański
Rosja kłamie dziś, że antysemicka Polska wywołała II wojnę światową, a potem razem z Niemcami wymordowała Żydów. Prawdą jest to, że walczyliśmy z Niemcami, często w bardzo oryginalny sposób. W okupowanym Rozwadowie dr Stanisław Matulewicz dokonał światowego odkrycia, a Eugeniusz Łazowski wykorzystał je w praktyce.  Dzięki jednemu zastrzykowi tysiące Polaków i polskich Żydów uniknęło wywózki, a nawet śmierci. Niemcy omijali okoliczne wsie i miasteczka w obawie przed zarazą. Eugeniusz Łazowski, wnuk powstańca styczniowego zesłanego na Sybir, syn peowiaka, ochotnika z 1920 roku, był zaprzysiężony w Narodowej Organizacji Wojskowej (później weszła w skład AK). Stacjonujących w okolicach Rozwadowa partyzantów Franciszka Przysiężniaka (ze względu na swój ojcowski stosunek do miejscowej...
Wojciech Mucha
Nie cierpię, gdy dziennikarze z gorzką satysfakcją stwierdzają: „Miałem rację, kiedy pisałem…”. Muszę jednak przypomnieć, że na łamach „GP” już w lipcu alarmowaliśmy o zakusach lobbystów, którzy pod płaszczykiem „obrony polskiego rolnictwa” chcą wprowadzić przepisy drastycznie pogarszające sytuację zwierząt w Polsce.  Chodzi o projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca, nie będą mu mogli go odebrać przedstawiciele organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Rzecz wymyślili hodowcy zwierząt futerkowych, lobbują za tym politycy PSL, Konfederacji, Kukiz’15 i część – o zgrozo – posłów PiS. Zaprzęgnięto do tego kilku rolników i co najbardziej skandaliczne – ludzi skazanych za...
Tomasz Terlikowski
Jeśli było jakieś wydarzenie rzeczywiście przynoszące rewolucję w Kościele katolickim, to – wbrew temu, co wciąż powtarzają konserwatywni chrześcijanie – wcale nie są to reformy Franciszka (choć i one zmieniają bardzo wiele), ale wcześniejsza decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z urzędu. Emerytura Benedykta XVI, niezależnie od tego, jakie były jej przyczyny, zmieniła symbolicznie postrzeganie papiestwa i jego usytuowanie.  Jedną z rzeczy, do których trzeba się przyzwyczaić, jest to, że obok urzędującego papieża jest papież-senior. I on także ma prawo się wypowiadać. A jako że w Kościele wielogłos zawsze był i jest normą, to chyba jasne, że w wielu kwestiach papież-emeryt może mieć i będzie miał odmienne zdanie od papieża. Tak po prostu będzie, jeśli kolejni papieże będą odchodzić...
Jan Pospieszalski
Reakcja niektórych osobistości watykańskich na obronę celibatu zawartą w książce kardynała Roberta Sarah’a i Benedykta XVI jest smutnym potwierdzeniem kursu forsowanego podczas tego pontyfikatu. Istotne zmiany zachodzą w czterech fundamentalnych kwestiach nauczania moralnego.  Katolicka nauka głosiła od zawsze nierozerwalność małżeństwa. Katechizm nazywał praktyki homoseksualne moralnym nieprządkiem, w encyklice Humenae Vitae Pawła VI potwierdzona została świętość poczętego życia i sprzeciw wobec antykoncepcji, a kapłaństwo nierozerwalnie związane było z celibatem. Erozja zaczęła się od apostolskiej adhortacji Amoris Leatita, która w rozdziale 8 podmyła rozumienie grzechu cudzołóstwa. Potem na Synodzie Rodziny w Irlandii zaproszono politycznych radykałów spod znaku LGBT do „...
Ryszard Czarnecki
Mam poczucie déjà vu. Znowu Strasburg. Znowu budynek Parlamentu Europejskiego (o którym kolega – długoletni europoseł mówi z przekąsem, że to realizacja „snu pijanego architekta”). Znowu debata o Polsce. Znowu pusta sala. Znowu androny, dyrdymały, pozamerytoryczny bełkot, zero konkretów. Aż ziewać się chce. Ale, ale… Jednak chwila jest historyczna. Oto bowiem po raz pierwszy w historii Parlamentu Europejskiego (w zeszłym roku upłynęło 40 lat, od kiedy po raz pierwszy wybrano go w wyborach bezpośrednich) jednego dnia, jednego popołudnia, jedna po drugiej, zorganizowano trzy debaty o trzech niepokornych krajach członkowskich. Na przystawkę poszły Węgry, na główne danie – Polska, a na deser – Czechy. Słowem, gulasz węgierski jako starter, nasz schaboszczak jako main course i czeskie...
Co jest dziś największym wrogiem przedsiębiorczości w Polsce? – zapytałem jakiś czas temu Adama Abramowicza, rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. – ZUS – odpowiedział bez chwili wahania. Rzeczywiście, mamy w Polsce jeden z najbardziej niewydolnych, skomplikowanych, nieuczciwych i szkodliwych systemów płacenia tzw. składek na ubezpieczenie społeczne. Szczególnie patrząc przez pryzmat mikro i małych przedsiębiorców, którzy często nie są w stanie przy nieregularnych dochodach miesięcznych rzędu 2,5–3 tys. zł udźwignąć składki, która (zdrowotna i emerytalna łącznie) sięga już niemal 1,5 tys. zł. A przecież muszą zapłacić jeszcze podatek dochodowy, więc na rękę zostaje im tyle, że to cud, iż wciąż chce im się jeszcze w taki biznes bawić. Mam tu na myśli wcale niemałą rzeszę drobnych...
Robert Tekieli
W latach 60. Bronisław Geremek prowadził w TVP cykl programów historycznych potępiających Armię Krajową i ruchy niepodległościowe. Wcześniej, od 1960 do 1965 roku, był kierownikiem paryskiego Centrum Kultury Polskiej. Stanowisko to zwyczajowo prowadzili oficerowie komunistycznego wywiadu. Inwigilowali oni m.in. Jerzego Giedroycia i środowisko paryskiej „Kultury”. W grudniu na jednym z portali społecznościowych Cezary Gmyz napisał: „Bronisław Geremek miał dwie rodziny, był łatwym obiektem szantażu”. Pamiętajmy, mówimy o architekcie Okrągłego Stołu, animatorze tajnych negocjacji w Magdalence, ministrze spraw zagranicznych po 1989 roku, który obsadził cały resort spraw zagranicznych resortowymi nominatami, tyle że pochodzącymi z innego resortu. Mówimy o jednym z trzech ojców chrzestnych III...
Piotr Lisiewicz
No i jest pierwsza w historii polskiego szaradziarstwa krzyżówka antykorupcyjna! Polska, międzynarodowa, polityczna, sportowa, wreszcie historyczna… Kto przyjął łapówkę w wysokości 30 srebrników? Jak brzmi tytuł książki Jarosława Marka Rymkiewicza nawiązujący do stracenia wpływowych postaci, które opłacane były przez rosyjską ambasadę, w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej? Gdzie ukrył łapówkę sędzia Antoni Fijarczyk, co rozpoczęło aferę korupcyjną w polskim futbolu?  Ciekawe, ilu z Państwa zna odpowiedź na te i pozostałe pytania. Nagrodą główną jest w tym tygodniu płyta z filmem „Bóg w Krakowie”. Hasło zeszłotygodniowej krzyżówki z okazji rocznicy Powstania Styczniowego brzmi NA MOSKALA, nagrody przyznam za tydzień. Dziś nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z okazji 30...
Tomasz Łysiak
Szał ataków na konserwatystów w Europie przyrównać można właściwie do jakiejś furii. Tytułem lekkiego pocieszenia dla nas, którzy zarówno na własnym podwórku, jak i w Brukseli, musimy cały czas zmagać się z falą oszalałej nienawiści, niech będzie fakt, że „odjazdy” dzieją się wszędzie. We Włoszech również, i to pomimo tego, że Salvini został odsunięty od władzy już pół roku temu. Nadal jest „wrogiem numer jeden” elit na Półwyspie Apenińskim. Ataki na niego wzmogły się jeszcze bardziej przed mającymi się odbyć 26 stycznia w regionie Emilia Romagna wyborami regionalnymi. Oto szykuje się proces, w którym były minister spraw wewnętrznych ma być oskarżony o przetrzymywanie imigrantów na pokładzie statku (czyli tak naprawdę niewpuszczenie ich do włoskiego portu). Jednocześnie jednak, gdy...
Marcin Wolski
17 stycznia rocznica wyzwolenia Warszawy była uroczyście obchodzona w Moskwie. Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na pomysł, aby obchodzić rocznicę bitwy pod Grunwaldem w Berlinie. Na razie mamy jednak większe zmartwienia. Nagromadzenie wrogich aktów propagandowych skierowanych ostatnio wobec Polski rodzi pytanie, o co tu właściwie chodzi?  I czy aktywność zagraniczna Kremla łączy się z jego problemami krajowymi. Podobnie trudno dociec, czy dymisja premiera Federacji Rosyjskiej to jakiś długotrwały plan związany z poszukiwaniem przyszłej roli dla Putina (na co jest dosyć wcześnie), czy też jest coś, co umyka naszej uwadze. Nie ulega wątpliwości, że Moskwa, wierna strategii przyjętej od Mongołów, robi wszystko, aby skłócić Polskę z sojusznikami – pogłębić różnice zdań z Europą Zachodnią,...
Katarzyna Gójska
Marszałek Grodzki udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Celem publikacji było ocieplenie wizerunku mocno zszarganego oskarżeniami o wymuszanie opłat cegiełkowych. Mamy tam zatem wzruszenie nad przeszczepianiem płuc, opowieści o wielogodzinnych operacjach i współpracy z profesorem Religą. Ale także, bo bez tego obyć się nie mogło, obrzucanie błotem dziennikarzy, groźby – „tego nie daruję” – i opis nadzwyczajnych możliwości zmysłów trzeciej osoby w państwie, która jak się skupi, to widzi więcej niż inni, słyszy plotki szeptane na końcu sali i łapie wszystko w lot. I co – dzięki swym niemal nadprzyrodzonym możliwościom – dostrzegł marszałek? Spisek. Wręcz kłębowisko spisków. A w tym wszystkim służby niczym doktor Jekyll i Mr Hyde: raz ostrzegają Grodzkiego o podejrzanych osobach, które...
Michał Rachoń
Zanim Senat odrzucił sejmową ustawę dyscyplinującą sędziów, postanowił w ramach tak zwanego zespołu do spraw ochrony praworządności zasięgnąć języka u gości – prawników przywołanych z zagranicy.  Swoim punktem widzenia na polską ustawę podzielił się na przykład prezes izby adwokackiej pięknego Amsterdamu. W wystąpieniu nastraszył senatorów i wszystkich słuchających jego słów wydaniem nowojorskiej wersji dziennika z Czerskiej, mówiąc tak: „Chciałbym pokazać państwu dzisiejsze międzynarodowe wydanie >>New York Times<<. Widać, przed czym stoją sędziowie, a ustawa nie jest jeszcze przyjęta. Sprzeciwiamy się projektowi i mam nadzieję, że nie zostanie przyjęta”. Nie wiemy, czy nadzieja adwokata z Amsterdamu związana była z wypowiedzią sędziego Krystiana Markiewicza, który...
Piotr Lisiewicz
Znany z Telewizji Republika publicysta oraz pojawiający się także w moich tekstach w Gazecie Polskiej politolog wystąpili w programie Moniki Jaruzelskiej w willi na Ikara w Warszawie. Rozumiem, że obaj panowie znają towarzyszkę panienkę ze szkoły no i ich namówiła, a poza tym niczego zdrożnego u niej nie mówili, a nawet przeciwnie. Ale co do mnie, to również zamierzam pojawić się w owej willi, z tym, że dopiero po tym, jak upolitycznione i zastraszone przez PiS sądy eksmitują stamtąd towarzyszkę wraz z panienką. I całkiem bezprawnie przekażą willę przedwojennym właścicielom Przedpełskim. Niech żyje bezprawie! Konkurs na żenadę roku 2020 uważam za rozstrzygnięty, zanim ów rok się na dobre zaczął. Po tym, jak 12-letnia Viki Gabor wygrała Eurowizję Junior, podupadła piosenkarka Kayah...
Istnieje w ogóle coś takiego jak profesjonalna absencja? Najwyraźniej tak, przynajmniej na papierze, ale na szczęście istnieje również w polityce zagranicznej Polski. Nietrudno się domyślić, że tę figurę retoryczną poświęcam absencji prezydenta Andrzeja Dudy na wyreżyserowanym i sponsorowanym przez Kreml widowisku w Yad Vashem.  Z pełną premedytacją używam słowa „widowisko”, ale tylko dlatego, że określania: „cyrk” i „komedia” nieco się zużyły. Prezydent RP w takich spektaklach, organizowanych pod dyktando oszczerców atakujących Polskę, uczestniczyć nie może. I niestety, nie chodzi wyłącznie o oszczerstwa Putina, nie brakuje też oszczerstw wysokich żydowskich urzędników państwowych, jak minister spraw zagranicznych Israel Katz, który znieważał Polaków „antysemityzmem wyssanym z...
Jacek Liziniewicz
Pamiętam, gdy wiele lat temu przerzucając kanały, trafiłem na program „Jerry Springer show”. Myślałem wtedy, że w Polsce coś takiego jest jednak niemożliwe. Niestety, to wrażenie wróciło do mnie na posiedzeniu założonego przez Konfederację i PSL-Kukiz zespołu parlamentarnego ds. ochrony zwierząt, praw właścicieli zwierząt oraz rozwoju polskiego rolnictwa.  Posłowi Jarosławowi Sachajko udało się zebrać wszystkich w jakikolwiek sposób zaangażowanych w los zwierząt. Mieliśmy więc i aktywistów, którzy walczą o dobrostan, ale również i panią skazaną za znęcanie się nad psami. Była liczna reprezentacja biznesu futrzarskiego, jak i przedstawiciele Otwartych Klatek. Dyskusja zespołu szybko zamieniła się w groteskę. I tak pan z lobby drobiarskiego przekonywał, że kury są najszczęśliwsze w...
Tadeusz Płużański
Przed nami kolejna rocznica „wyzwolenia” Warszawy (17 stycznia 1945 roku), a tak naprawdę wejścia Sowietów do ruin miasta. Komunistyczna propaganda robiła z tego wielkie święto – zdobycia stolicy po ciężkich walkach z Niemcami (których nie było), organizowano rekonstrukcje bitwy (która nie miała miejsca).  Wszystko po to, aby przykryć fakt stania przez Armię Czerwoną z bronią u nogi przez długie pięć i pół miesiąca na prawym brzegu Wisły. To sowieckie kłamstwo – jedno z założycielskich kłamstw PRL – nie jest już świętowane, ale została część pamiątek po „wyzwoleniu” w Warszawie. Nie mówię o pomniku Poległym w Służbie i Obronie Polski Ludowej, rozebranym w 1991 roku (dziś przed Pałacem Lubomirskich stoi pomnik Tadeusza Kościuszki). Nie mówię też o pomniku Braterstwa Broni („...
Wojciech Mucha
W ubiegłym tygodniu stało się coś nieoczekiwanego. Awaria dotknęła największy serwis społecznościowy. Facebook, bo oni mowa, z niewiadomych przyczyn pozwolił na to, by każdy mógł poznać osoby administrujące poszczególnymi stronami.  Oczywiście najbardziej interesujące dla wszystkich było to, kto prowadzi strony hejterskie, polityczne lub obrażające innych. I tu sprawa stała się poważna, bo na przykład okazało się, że jednym z administratorów hejterskiej strony Ośmiornica Wiśniewskiego, która miała atakować prezydenta Opola, był... radny Platformy Obywatelskiej Przemysław Pospieszyński. Ale na tym nie koniec. Członkiem zespołu jednego z najbardziej wulgarnych miejsc na Facebooku – fanpage’u Sok z Buraka – okazał się Marcin Mycielski, były dziennikarz „Gazety Wyborczej” i działacz...
Tomasz Terlikowski
Są sytuacje, które po ludzku trudno jest zrozumieć, które po ludzku zwyczajnie nie mają sensu, ale gdy spojrzeć na nie z perspektywy głębszej niż codzienność, nabierają niezwykłego sensu. Byłem kilka dni temu na pogrzebie. Kościół pełen ludzi, kilkunastu księży, a nawet biskup. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był to pogrzeb dwunastoletniej dziewczynki, głęboko niepełnosprawnej, która od lat była podłączona do respiratora, a wcześniej i tak miała bardzo ograniczony kontakt z otoczeniem. Dla wielu zwolenników nowoczesności życie osób takich jak ona jest tak bardzo pozbawione „jakości”, że aż nie jest jasne, czy jest sens pozwalać im żyć. Z fałszywego miłosierdzia pozwala się na zabijanie takich ludzi. Dlaczego o tym piszę? Bo Zuzia – wie o tym każdy, kto...
Jan Pospieszalski
W czasach, gdy jak grzyby po deszczu spontanicznie powstawały pomniki Jana Pawła, poważnie rozważana była inicjatywa ochrony wizerunku Ojca Świętego. Radosna twórczość wszelkiej maści rzeźbiarzy, domorosłych twórców i nawiedzonych inwestorów owocowała powstaniem „dzieł”, z których wiele należy zakwalifikować do dziedziny karykatury, w najlepszym przypadku do tzw. twórczości naiwnej.  Ale nadużywanie wizerunku i imienia Jana Pawła, nękanie nas produktami obrażającymi poczucie smaku, ludzką przyzwoitość, dowodzącymi braku szacunku do świętego papieża – to nie tylko pomniki. Do tej kategorii zaliczam również opublikowany kilka dni temu tzw. hymn obchodów 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Piosenka „Nie zastąpi Ciebie nikt” z tekstem Marka Dutkiewicza i muzyką Romualda Lipko,...
Jerzy Targalski
Prezydent Trump nie pozwolił ajatollahom na bezkarne prowokowanie Ameryki, co wywołało amok wśród prawdziwej prawicy. Zgodnie z przewidywaniami jej propagandystów w chwili, gdy Państwo czytają te słowa, Polski już nie ma. Nastąpiła fala porównywania wszystkiego ze wszystkim, by tylko udowodnić zbrodnie USA.  Tomaszowi Sommerowi, regularnemu gościowi „Saloniku politycznego” Rafała Ziemkiewicza, groźby Trumpa niepokojąco przypomniały niemieckie komunikaty: „Dziś za zabicie dwóch Niemców powiesiliśmy 100 Polaków”. Ajatollahowie, którzy właśnie zamordowali kolejne tysiące protestujących Irańczyków, zostali więc zrównani z polskimi ofiarami Hitlera. Czekam, kiedy usłyszę o Hitlerze naszych czasów, który bronią atomową chce zniszczyć świat. Wzorce stalinowskiej propagandy są do...
Dawid Wildstein
Z powodu idiotycznego błędu Facebooka mogliśmy się dowiedzieć, kto konkretnie prowadzi daną stronę na tej platformie internetowej. Usterka trwała krótko, ale wystarczająco długo, żeby dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Między innymi tego, iż profil Donalda Tuska administruje… Niemka.  Oraz że jednym z adminów (czyli osób odpowiedzialnych za to, co pojawia się na stronie) SokuZBuraka jest niejaki Mycielski. Były dziennikarz „Gazety Wyborczej”, zaangażowany członek Fundacji Otwarty Dialog i KOD-u. Warto przypomnieć, czym właściwie jest SokZBuraka. To największy ściek w internecie, pełen nienawiści i kłamstw. Podręcznikowy wręcz przykład tępego hejtu. Usiłujący – czerpiąc chyba wręcz z wzorców totalitarnej propagandy – możliwie obrzydzić i zdehumanizować wyborców PiS-u....
To miało być niemożliwe. Zrównoważony budżet to jedynie trik na kampanię wyborczą – prognozowali antyrządowi ekonomiści. Taka możliwość nie mieściła się im w głowach. Kiedy bowiem to oni odpowiadali za gospodarkę, nasza centralna kasa notowała przeważnie pokaźne deficyty, o żadnym zrównaniu wydatków z dochodami nie było nawet mowy. A rząd Zjednoczonej Prawicy miał zrobić z Polski drugą Grecję, nasz kraj miał tonąć w długach, a inwestorzy zagraniczni omijać go szerokim łukiem. Ileż to przestróg sformułował chociażby Leszek Balcerowicz? Konia z rzędem temu, kto by to zliczył.  Pozwoliłem sobie zatem zajrzeć do jego „osiągnieć”, gdy zarządzał publicznym groszem jako wicepremier i minister finansów w rządzie Jerzego Buzka. Okazało się, że w tym czasie deficyt budżetowy zwiększył się o...
Robert Tekieli
Nie ma żadnej katastrofy klimatycznej. Żyjemy w holoceńskim „interglacjale”. Gdy za 10, 20 lat globalne kłamstwo klimatyczne upadnie, cynicy nie będą się wstydzić, bo zarabiają, ale nagłaśniający te bzdury pożyteczni idioci, towarzysze drogi neomarksistów na usługach wielkiego biznesu, będą mieli kaca moralnego. Jesteście ignorantami.  Tak zareagowałem na wpis Jana Śpiewaka: „Od liderów politycznych, którzy uważają, że katastrofa klimatyczna jest największym wyzwaniem stojącym dzisiaj przed światem (słusznie!), moglibyśmy oczekiwać, żeby nie latali na drugi koniec świata na wakacje. To właśnie taki hedonistyczny styl życia niszczy planetę”. Hedonizm potępiam. Hipokryzję polityków i celebrytów również: w jakimś opiniotwórczym brukowcu przeczytałem lata temu obok zdjęcia celebryty...
Piotr Lisiewicz
Dziś zgodnie z Państwa propozycją znów krzyżówka tematyczna – tym razem o powstaniu styczniowym. Układając ją, doszedłem do wniosku, że w sumie niewiele nazwisk bohaterów tamtego powstania jest dziś w miarę znanych. Właściwie kilka, a bardzo znane nie jest żadne. Nieco lepiej to wygląda, gdy chodzi o dzieła literackie dotyczące powstania czy wielkie postacie, które były szeregowymi uczestnikami zrywu albo też zabierały w jego sprawie głos. Mamy nawet świętych – uczestników bicia Moskala. Kanalii też zapamiętaliśmy parę… Jeśli niektórych haseł nie będą Państwo znali, warto wygooglać, wtedy zostaną w naszych głowach. Nagrodą jest dziś, jak przystało na krzyżówkę powstańczą, książka partyzancka, czyli „Partyzant wolnego słowa” Tomasza Sakiewicza. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia, z okazji...
Marcin Wolski
Trzydziesta rocznica rozpoczęcia realizacji planu Balcerowicza rodzi refleksje nie tyle o efektach, które można było odczuć na własnej skórze, ile na temat własnej naiwności wobec wielkiego oszustwa, jakim była ówczesna transformacja.  Samokrytycznie przyznaję, że należałem do łatwowiernych, którzy zachwyceni wymienialnością złotówki i zniesieniem kartek, dali się złapać na ówczesną narrację i omal przekonać, że Balcerowicz i jego plan zasłużyli co najmniej na nagrodę Nobla. W dziedzinie „Propaganda” na pewno! Udało się przecież wmówić, że zapaść polskiej gospodarki jest prawidłowością procesu, a grabież majątku przez nomenklaturę – elementem wolnej gry rynkowej. Zresztą nie od razu to zauważono, zakłady upadały, kupował je obcy kapitał po to, by je zniszczyć, a powszechność...
Tomasz Łysiak
Jak „uczcić” urodziny Marszałka Józefa Piłsudskiego?  Może... nazywając go publicznie „bandytą”? Nie mieści się w głowie? A jednak – to możliwe. Tak się stało 5 grudnia ubiegłego roku. Mój tweet o urodzinach „Dziadka” został skomentowany przez Rafała Ziemkiewicza słowami: „Gdzie jest generał Zagórski, bandyto?”. Sprawa domniemanego morderstwa generała Zagórskiego jest przywoływana często przez środowiska nienawidzące Piłsudskiego, czyli najczęściej przez endecję – to już właściwie taka ich „świecka tradycja”.  Trzeba przypomnieć, że hipotez dotyczących tego, co się stało z Zagórskim, jest chyba kilkanaście, ukazało się na ten temat wiele książek, a żadna ze stawianych tez nie może być uznana za pewną. Wiadomo, że generał był zajadłym wrogiem Piłsudskiego jeszcze z czasów...
Katarzyna Gójska
Pan prezydent Andrzej Duda nie weźmie udziału w uroczystości organizowanej w Jad wa-Szem, której celem ma być – przynajmniej formalnie – upamiętnienie ofiar Zagłady. Podjął słuszną decyzję, bo wobec propozycji, którą organizatorzy skierowali do głowy państwa, a przez to do nas wszystkich, nie można było postąpić inaczej. Rola milczącego obserwatora – a to Polsce zaproponowano – przysłuchującego się biernie barbarzyńskiemu fałszowaniu historii byłaby upokorzeniem. I nie tylko prezydenta, lecz przede wszystkim obywateli RP.  Obecnych i nieżyjących dziś ofiar Zagłady, tych, którzy z narażeniem życia ratowali współobywateli narodowości żydowskiej, niejednokrotnie wykazując większe poświęcenie niż znaczna część przedstawicieli organizacji syjonistycznych obmyślających sposób...
Michał Rachoń
Bezpośrednio po ataku wystrzelonych z terenu Iranu rakiet w stronę baz wojskowych międzynarodowej koalicji walczącej na Bliskim Wschodzie z pozostałościami po Państwie Islamskim, w polskim parlamencie usłyszeliśmy chór głosów wzywających do natychmiastowego wycofania z terenu Iraku polskich żołnierzy. Jeszcze zanim cokolwiek było wiadomo na temat rozwoju sytuacji i na temat tego, w jaki sposób do ataku na bazy wojskowe, w których obok amerykańskich żołnierzy stacjonują również polscy, odniosą się państwa, z którymi pozostajemy w wojskowym sojuszu, usłyszeliśmy jednolity chór. W tej sprawie taki sam pogląd reprezentują nie tylko wszystkie nurty dzisiejszej sejmowej lewicy – od starych postkomunistów poprzez postępowców z Razem aż po tęczowych przyjaciół Roberta Biedronia z dogorywającej...
Piotr Lisiewicz
Po czym poznać, że znaczna część Polaków zachowuje się jak pensjonariusze domu wariatów? Po tym, że z powagą słuchają wypowiedzi Grety Thunberg na temat ochrony środowiska, a z lekceważeniem odnosili się do wypowiedzi śp. prof. Jana Szyszko o tej samej tematyce. Pismo „Vogue” ukazało się tym razem bez zdjęć umiarkowanie ubranych babsztyli! Dlaczego, wyjaśnił samokrytycznie redaktor naczelny: „Około 20 lotów, ponad 20 przejazdów koleją, 40 samochodów czekających na sygnał do startu, 60 przesyłek kurierskich, światła w studio włączone przez ponad 10 godzin bez przerwy, kilogramy zmarnowanego jedzenia z cateringu czy tony plastiku do spakowania ubrań. Tak wyglądają kulisy produkcji wrześniowego wydania włoskiej edycji Vouge’a (…) Dlatego w styczniu zatrudniliśmy artystów, aby narysowali...
Jerzy Targalski
Rosja ma dwa osobne przekazy dla lewicy i tzw. prawdziwej prawicy w Polsce. Z przekazem dla lewicy mieliśmy do czynienia ostatnio. Jest to opowieść o Polsce faszystowskiej i antysemickiej, która cieszy wszystkich lewaków. Nie dziwi więc, że obrońcy bezprawia i bezpieczniackich sądów podchwytują narrację o „nazistowskiej Polsce” i zależności od reakcyjnej Ameryki Trumpa. Dla „prawdziwej prawicy” mamy opowieść o kolonialnej zależności i okupacyjnych bazach Stanów Zjednoczonych, które chcą wysłać Polaków na wojnę, by ginęli, broniąc interesów Ameryki. Wprawdzie nikt Polaków nigdzie nie wysyła, ale to nie przeszkadza w twórczym rozwijaniu tego tematu. Za złowrogimi planami USA stoją oczywiście Żydzi, natomiast Rosja może nas przed Polin tylko uchronić. Nawet ostatnie wypowiedzi Putina...
Dawid Wildstein
Jak się okazało, w Polsce zabawa sylwestrowa przebiegała spokojnie. Właściwie największym problemem dla salonowych bufonów była obecność Zenka Martyniuka na koncercie Telewizji Polskiej. Tymczasem sytuacja w miłującej pokój i swobody obywatelskie Europie Zachodniej miała się zgoła inaczej. W większości stolic awantury, czasem przeradzające się w zamieszki. Dziesiątki spalonych samochodów, bardzo ostra reakcja służb porządkowych. Przynajmniej tym razem obyło się bez fali gwałtów i zamachów. Chyba że „obiektywne” media zachodnie zdecydowały się znów ukryć wiadomości o tych faktach. Wracając do meritum, obserwując wiele wypowiedzi najróżniejszych komentatorów prawicowych, miałem wrażenie swoistego „schadenfreude”, zadowolenia z tego, co się dzieje tam, poczucia szczęścia, że nie u nas....
Zbliża się coroczny obłęd „filantropijny”, czyli czyszczenie pawlaczy celebrytów ze zbędnych gadżetów i polowanie na tych, którzy nie mają na odzieży przyklejonego „serduszka”. Nad wszystkim czuwa rozwrzeszczany wodzirej kaleczący mowę ojczystą i cała armia fanatyków powtarzająca te same mantry. Ciekawe co zrobisz, jak twoje dziecko trafi do szpitala z inkubatorem WOŚP. Podpisz, że ty i twoja rodzina zrzeka się leczenia na „sprzęcie WOŚP”. Wolę „dać Owsiakowi niż pedofilom w sutannach. W tym roku dam dwa razy więcej, żeby Pis..ców szlag trafił”. No i dwa „argumenty” koronne. Pierwszy: może i Owsiak bierze sobie działkę, ale gdyby nie on, to dzieci by poumierały. Drugi: a ty co zrobiłeś dla dzieci? Potrafisz tylko pluć. Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że każda z powyższych „opinii”...
Jacek Liziniewicz
Od niemal dwóch dekad, że są problemy z dorszem w Bałtyku. Komisja Europejska od lat nakłada na polskich rybaków limity i obostrzenia, aby broń Boże nie wyłowili wszystkich ryb w morzu. Jak zwykle Polska robi jednak tutaj za czarnego luda, którym straszy się wszystkich dookoła, a w tym czasie Duńczycy robią sobie z dorszem dokładnie to, co chcą. No ale to już pozostawmy na boku. Upraszczając wszystko, to od 2004 roku, gdy nasz kraj przystąpił do UE, Komisja chroni ryby przez limity, a w efekcie tej polityki w 2020 roku trzeba zakazać połowów w ogóle. Zasadne jest więc pytanie, czy Komisja Europejska złożyła jakąkolwiek samokrytykę? Czy jakikolwiek urzędnik poniósł konsekwencje? I po kiego grzyba były te limity, skoro nic nie ochroniły? Oczywiście mają Państwo instynktownie rację. KE...
Wojciech Mucha
Zagadka. Kto to powiedział i o kim: „On był zawsze w drugim szeregu, nigdy nie był liderem, żadnego projektu… I nigdy nie będzie, bo to jest kwestia charakteru. Albo jego braku”? Nie wiedzą Państwo? To słowa Grzegorza Schetyny o Tomaszu Siemoniaku. Słowa mocne, ale kto wie, może prawdziwe. Kariera Siemoniaka każe dawać im wiarę. Dlatego z pewnym zaskoczeniem można przyjąć fakt, że ten sam Grzegorz Schetyna podjął decyzję, iż w wyborach na szefa partii (w których nie weźmie udziału) rekomenduje właśnie… Tomasza Siemoniaka: „Po czterech latach trudnej pracy zostawiam PO, zamykam ten etap; najlepszym kandydatem dla PO w następnej kadencji na przewodniczącego będzie Tomasz Siemoniak” – oznajmił Schetyna. „Przychodzi czas na nowych ludzi” – dodał, wspierając Siemoniaka i nazywając go „...
Tomasz Terlikowski
Mistrzem porządków nie jestem, ale zawsze pocieszam się, spoglądając na swoje biurko, że „twórczy nieład” jest na nim mniejszy niż na biurku św. Maksymiliana. Z książkami jest niewiele lepiej. Owszem, kiedyś ułożyłem je w pewnym porządku, ale wciąż ich przybywa, i nie jest łatwo go utrzymać. Efekt jest taki, że niekiedy spędzam wiele godzin na poszukiwaniu niezbędnej mi w danym momencie książki. Tak było kilka dni temu, gdy szukałem lektury dla mojej córki i powieści pewnego amerykańskiego postmodernisty (skądinąd katolika). Ich znaleźć mi się nie udało, ale zamiast tego wpadła mi w ręce, kupiona trzy lata temu, książeczka św. Teresy od Dzieciątka Jezus – „Żółty zeszyt”. Zacząłem ją przeglądać i tak mnie wciągnęło, że wczoraj do późnego wieczora czytałem tylko Małą Tereskę. Nie będę...
Tadeusz Płużański
8 stycznia o godzinie17.00 w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych przy ul. Rakowieckiej w Warszawie zostanie odprawiona msza św. w intencji żołnierzy antykomunistycznego podziemia, a szczególnie kpt. Jana Przewoźnika ps. Ryś (zastępcy dowódcy oddziału NSZ kpt. Henryka Flamego „Bartka”) i jego brata: starszego sierżanta Tadeusza Przewoźnika ps. Kuba (dowódcy plutonu ochrony sztabu). Jan i Tadeusz urodzili się w domu przepełnionym wartościami patriotycznymi. W rodzinnych Dziedzicach uczęszczali do szkoły powszechnej, a do gimnazjum w Wadowicach. W wojnie obronnej 1939 roku walczyli jako ochotnicy, po czym wrócili na swoje tereny. Zaprzysiężeni w 1942 roku do Armii Krajowej. Po zmianie okupanta z brunatnego na czerwonego „Bartek” razem z „Rysiem” stworzyli w Czechowicach na...
Od dawna zachodzę w głowę, co siedzi w umysłach unijnych decydentów prących z uporem maniaka do tzw. neutralności klimatycznej. To o tyle zastanawiające, że przecież Unia Europejska odpowiada za niewielką część globalnej emisji CO2, nawet zatem jeśli uda się ową emisję zredukować do zera, to i tak z perspektywy świata efekt będzie praktycznie żaden. Nie wspominając o tym, że pogląd mówiący, iż głównym winnym zmian klimatu jest człowiek, to stanowisko w świecie nauki kontrowersyjne i nie brak uczonych, którzy go zdecydowanie nie podzielają. Inna sprawa, że ich zdanie ma charakter nieprawomyślny i sprzeczny z przeważającą w światowej agendzie narracją. Dlatego w mediach dominuje przekaz, że antropogeniczna przyczyna wahań temperatury to wina ludzkości. Na tej podstawie rozkręca się...
Ryszard Czarnecki
Jest pan Japończykiem, sir? – słyszę, ale nie mogę uwierzyć własnym uszom. Brali mnie już za Amerykanina, Anglika, Francuza, ba, Rosjanina, ale za Japończyka, na miły Bóg, nigdy! Nigdy ze względów oczywistych – na Australijczyka czy nawet mieszkańca Nowej Zelandii (choć nie autochtona!) to ja może i wyglądam – mimo że w takim Auckland w życiu nie byłem – ale jako żywo skośnych oczu nie mam i innych cech typowych dla synów Kraju Kwitnącej Wiśni również. Patrzę zatem ze zdumieniem na kelnera w mieście w północno-zachodnich Indiach, skąd już tylko krok – co prawda duży – żeby znaleźć się w Pakistanie. Czy on Japończyków nie widział? Może żadnego w życiu? Ale przecież mówił potem, że pracował na Goa, a w tej ekskolonii portugalskiej (przestała nią być zaledwie 60 lat temu) przybysze z...
Robert Tekieli
Nowy Rok, czas błogosławieństw, ale świat skrzeczy. „Rosjanie w kilka godzin wymordowali 25 tysięcy Polaków na warszawskiej Pradze – minęła właśnie zapomniana 223. rocznica”. Rzeź Pragi, dzieci nabijane na bagnety. „Nie chcę Cię takiej, Polsko! Już wolałam Cię pod protektoratem Rosji” – i oni chcą być nazywani polską elitą. „Kiedy polskiej wolności nie będzie można złamać? Tylko wtedy, kiedy Polska będzie wolna wolnością Boga” – odpowiada Ojciec polskiego Kościoła. Każdy, kto atakuje Arcybiskupa Jędraszewskiego, jest byłym kapusiem i/lub wrogiem Polski. Michał Boni: „Abp Jędraszewski to nie tylko cymbał – to samo ZŁO”. Ks. prof. Skrzypczak: „Abp Jędraszewski ściąga na siebie ciosy, ponieważ jest trafny w diagnozie”. „15 biskupów stanęło w obronie abp Marka Jędraszewskiego!”. Dlaczego...

Pages