Felieton

Tomasz Sakiewicz
Przez Europę przebiega rosnący bunt. Kolejne narody sprzeciwiają się grupie eurokratów, którzy chcieli zastąpić demokrację ideologią paneuropejską. Wiwatujące tłumy Polaków i Węgrów na ulicach Budapesztu na widok premierów obydwu państw deklarujących walkę o Europę Ojczyzn – to widomy znak nowej wiosny ludów. Ta bezkrwawa rewolucja ogarnia coraz więcej krajów. Jej ważnym elementem jest ochrona rodziny, a szczególnie dzieci, przed demoralizacją. Bezczelne pomysły zmuszania kilkulatków do otwierania się na różne zachowania seksualne to niebywała agresja lewackiej ideologii skierowana przeciwko podstawowym prawom człowieka. Bunt jest widoczny nie tylko w Polsce czy na Węgrzech, lecz coraz większe opory w tej sprawie widać także w krajach, w których takie zasady wprowadzono. To, co próbuje...
Piotr Lisiewicz
Sławomir Broniarz najpierw zagroził, że w czasie strajku ZNP dzieci z podstawówki i gimnazjum nie będą mogły zdawać egzaminów, a młodzież – matury. Rok nauki oraz opłacone przez rodziców korepetycje na nic! Potem dołożył pogróżkę: „Mamy w ręku potężny oręż, jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi kompletny kataklizm”. Czyli wszyscy uczniowie, nawet ci z samymi piątkami i szóstkami, będą kiblować! W międzyczasie pojawiła się wypowiedź działaczki ZNP w TVN o tym, że w czasie strajku nie będą czynne szkolne stołówki. Znaczy się ZNP zamierza dzieci zagłodzić! Według naszych informatorów to nie koniec eskalacji protestu Broniarza. Kolejnym krokiem ze strony genderowego ZNP ma być wzywanie poszczególnych uczennic i uczniów do pokoju nauczycielskiego. Celem...
Na fali euforii, a taki widzę stan ducha prawicy po dwóch celnych ciosach Jarosława Kaczyńskiego, bardzo łatwo zatracić proporcje. Wyświechtana i szczerze przeze mnie nienawidzona formułka: „Pycha kroczy przed upadkiem” tym razem może mieć zastosowanie. Według najnowszych badań Polacy, łącznie z wyborcami PO, zdecydowanie poparli „piątkę Kaczyńskiego”. Po drodze zdarzyło się jednak parę niezbyt mądrych wypowiedzi, które całkiem niepotrzebnie narobiły bałaganu. O ile słowa ministra Szczerskiego o 500+ jako premii prokreacyjnej dla nauczycieli uznaję za lapsus wykorzystany przez siły ciemności, to już minister Suski palnął nieprawdopodobną głupotę, porównując zarobki posłów i nauczycieli. Mnie nie trzeba przekonywać, że pojedynczych wpadek nie można porównywać z programami na miliardy...
Jacek Liziniewicz
Lider Unii Kartoszkowo-Warzywnej Michał Kołodziejczak zamiast przechadzać się w swoich koszulach Ralpha Laurena (po około 450 zł za sztukę) po paryskich bulwarach, postanowił zablokować plac Zawiszy w Warszawie. Kontynuuje tym samym swoją misję ratowania polskiej wsi. Jedyne co ma to diagnoza, że jest bardzo źle. Wręcz fatalnie. No i oczywiście winę za to ponosi minister Jan Krzysztof Ardanowski. To drugi sezon serialu z tym rolniczym watażką. W pierwszym lider Agrounii stawiał postulat odblokowania handlu z Rosją. Ze łzami w oczach, niczym dziadek z wierszyka, co wspominał „Miszę towarzysza, co w okopach padł, z którym można było przewędrować świat”, opowiadał o swoich partnerach handlowych zza wschodniej granicy. Wsparcia udzielała mu cała prorosyjska szuria, zachwycona jego...
Tadeusz Płużański
„Obserwujemy próby zdyskredytowania naszych badań oraz opartej na nich książki za pomocą sensacyjnych materiałów w mediach, zawierających – obok wątków merytorycznych – niedopuszczalne generalizacje, manipulacje i pomówienia. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec takich metod” – czytamy w oświadczeniu Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Centrum jest adwokatem we własnej sprawie. Broni sygnowanej przez siebie książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją Jana Grabowskiego i Barbary Engelking. A samo oświadczenie jest odpowiedzią na krytyczne słowa dr. Piotra Gontarczyka z IPN, który „Dalej jest noc” nazwał „naukową mistyfikacją”. „Nazywanie ustaleń badawczych »mistyfikacją«, »kłamstwem na temat Polski i ...
Wojciech Mucha
Zmienne są wiatry historii. Jeszcze niedawno europoseł Michał Boni, znany szerszej publiczności jako TW. Znak, był jednym z najbardziej zapracowanych polityków w Brukseli, a teraz okazuje się, że w wyniku zawirowań, tego konfidenta bezpieki może zabraknąć na listach „mocnej drużyny”, którą Koalicja Europejska szykuje na wybory. Wielka to strata, pamiętamy przecież, jak po którymś z kolei zamachu Boni grzmiał na Twitterze, że „pracuje nad ostrą dyrektywą przeciw terroryzmowi”, a krytykujących go internautów obsobaczał mianem „gadaczy”. Innym razem rotacyjnie głodował, a pewnego dnia przyjął nawet lepca na twarz od Janusza Korwin Mikkego, czym obaj geniusze dali pożywkę tabloidom. Dziś Boniego może zabraknąć na listach. Wszystko dlatego, że zaproponowano mu (zapewne w uznaniu zasług)...
Jerzy Targalski
Leszek Sykulski strasznie martwi się losem Cerkwi Prawosławnej w Polsce, która podlega pod Patriarchat Moskiewski i kierowana jest przez TW „Jurka”, posiadającego 24-letni staż we właściwym zawodzie. Śmiertelne zagrożenie Sykulski widzi w Ukraińcach przybyłych do Polski, którzy – o zgrozo – nie chcą się podporządkować agentowi Michajłowowi reprezentowanemu właśnie przez TW „Jurka”, tylko grupują się wokół własnych duchownych. A wszystko dlatego, że na Ukrainie ma się rozpocząć wojna konfesyjna, gdyż Ukraińcy bezczelnie chcą mieć własną Cerkiew, a nie rosyjską, i ten konflikt przeniosą do Polski. Oczywiście zamiast wykorzystać sytuację do przywrócenia zwierzchnictwa Konstantynopola nad prawosławnymi w Polsce, Sykulski broni moskiewskich wpływów. Bije też na alarm, iż w swej...
Dawid Wildstein
Jak już wielokrotnie pisałem, jest jedna rzecz, za którą szanuję Platformę. Chodzi o ich uczciwość. Wiecie Państwo, oni nie bardzo udają. Mam wrażenie, że ich styl działania charakteryzuje jednak slogan „kawa na ławę”, szczerość, nie ma udawania. Przykład? Jedynki do europarlamentu. Myślałem – po kilku latach dostawania po głowie, po kolejnych wtopach i skandalach – może zmienią swoją praktykę polityczną? Przecież po kolejnych ciamajdanach, donosach na Polskę, postulatach, aby na własne państwo nakładać sankcje i tak dalej, dość wyraźnie widać w sondażach, że Polacy tego nie lubią. Ale nie. Platforma jest konsekwentna. Więc kogo mamy jako „wunderwaffe” PO? Janusza Lewandowskiego. I już możemy dokładnie przewidzieć, co oznaczać będzie obecność Platformy Obywatelskiej w przyszłym...
Tomasz Terlikowski
Jeśli ktoś spodziewa się, że opublikowane przez Konferencję Episkopatu Polski statystyki dotyczące pedofilii i przestępstw seksualnych wobec nieletnich dokonywanych przez duchownych (trudno je określić mianem raportu) zakończą sprawę i pozwolą Kościołowi oczyścić się, to jest w błędzie. Raport ten, choć jest ważnym krokiem, nie rozwiązuje problemu, bo nie zawiera metod wyjścia z sytuacji czy refleksji nad jej przyczynami. Jednak nawet z niego można wyciągnąć dwa wnioski. Po pierwsze o tym, że wynika z niego, iż liczba zgłaszanych przypadków stale się zwiększa. Dlaczego tak jest? Bo świadomość społeczna jest coraz większa, a lęk przed ostracyzmem społecznym coraz mniejszy. W ciągu kilku lat może to doprowadzić do lawiny zgłoszeń z lat poprzedzających rok 1990. Każda kolejna ofiara, która...
Jan Pospieszalski
Obietnica zapewnienia Polakom połączeń komunikacyjnych tam, gdzie dziś publiczny transport nie dociera, spotkała się z ogromnym poparciem społecznym. Choć słowo „wykluczenie” zostało zawłaszczone przez neomarksistów, po 30 latach transformacji okazuje się, że termin ten najlepiej opisuje problem wielu miejscowości. Aby zrealizować piękną ideę, nie wystarczy przywrócić tego, co było kiedyś. Polska jest już inna. Migracje, dynamiczny rozwój niektórych miast, marginalizacja innych, wyludnianie się wsi i demograficzna zapaść sprawiły, że nie ma prostego powrotu do sytuacji minionej. Istniejące wykluczenie komunikacyjne udowadnia, jakim zabobonem jest dogmat, że najlepszym regulatorem jest niewidzialna ręka rynku. Ulokowane w centrach miast przedsiębiorstwa i dworce autobusowe zostały przejęte...
Ryszard Czarnecki
Zdjęcie liderów niezjednoczonej opozycji. Niezjednoczonej, bo Platforma sobie, Wiosna sobie, a Razem akurat nie razem, lecz całkiem osobno. Każdy sobie rzepkę skrobie. Ale wracając do tej foty. Jest na niej Schetyna, Kosiniak-Kamysz, Lubnauer, Czarzasty, zielone ludziki (znaczy z Partii Zielonych, ale nazwisk jeszcze się nie nauczyłem). Uściski. Splecione ręce. Aż pasuje tu podpis: Zły dotyk. Ot, tak, zupełnie bez związku i kontekstu. Po prostu: skojarzenie. Kiedyś zresztą był taki teleturniej „Skojarzenia”. Na gruncie europejskim, w cieniu brexitu, dotychczasowi koalicjanci w Parlamencie Europejskim ujeżdżają szefa europarlamentu Antonio Tajaniego niczym łysą kobyłę. Ten szczery polityk mówi to, co myśli. A co myśli? To co myśli, nie jest po myśli Chorwatów i Słoweńców, którzy się...
Istnieją trzy cele, które przyświecać powinny każdej gałęzi przemysłu. Bo przecież o to w gospodarce chodzi, by było taniej, szybciej i lepiej. W branży budowlanej istnieje rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w ten schemat. To model, który – już dziś można to śmiało powiedzieć – z upływem czasu poważnie zmodernizuje polski sektor budowlany. Chodzi o wykorzystanie prefabrykatów w budownictwie, szczególnie budownictwie mieszkaniowym. Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce – nie tylko w największych aglomeracjach miejskich – zmienia się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie. Jak grzyby po deszczu powstają nowe inwestycje, nie tylko mieszkaniowe, ale również biznesowe, które – nota bene – automatycznie stymulują rynek mieszkań. Nic więc dziwnego, że coraz głośniej w środowisku...
Istnieją trzy cele, które przyświecać powinny każdej gałęzi przemysłu. Bo przecież o to w gospodarce chodzi, by było taniej, szybciej i lepiej. W branży budowlanej istnieje rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w ten schemat. To model, który – już dziś można to śmiało powiedzieć – z upływem czasu poważnie zmodernizuje polski sektor budowlany. Chodzi o wykorzystanie prefabrykatów w budownictwie, szczególnie budownictwie mieszkaniowym. Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce – nie tylko w największych aglomeracjach miejskich – zmienia się w ostatnim czasie bardzo dynamicznie. Jak grzyby po deszczu powstają nowe inwestycje, nie tylko mieszkaniowe, ale również biznesowe, które – nota bene – automatycznie stymulują rynek mieszkań. Nic więc dziwnego, że coraz głośniej w środowisku...
Robert Tekieli
„Nie popieram małżeństw homoseksualnych” – napisała w liście otwartym Heather Barwick, która od drugiego roku życia była wychowywana przez lesbijki. „Nie dlatego, że jesteście homoseksualistami. Kocham Was. Jednak dzieci potrzebują mamy i taty. Nieobecność ojca stworzyła we mnie wielką pustkę. Jak dotychczas nie wymyślono nic lepszego niż rodzina składająca się z dzieci wychowywanych przez oboje rodziców” – dodała. Potwierdzają to badania. Dzieci lesbijek częściej angażują się w zachowania homoseksualne, „współrodzicielskie” związki lesbijskie rozpadają się częściej niż małżeństwa heteroseksualne, dla dzieci najlepsze jest, gdy wychowują je biologiczna matka i ojciec, zaangażowani w trwały związek małżeński – tak wynika z badań pro-homoseksualnych socjologów Judith Stacey i Timothy...
Piotr Lisiewicz
Dzisiaj trochę o sprawach przyjemnych, jak przyjaźń polsko-węgierska, i co nieco o raczej odrażających, jak inwazja LGBT. Nagrodą główną, którą zdobyć można rozwiązując krzyżówkę, jest dziś po raz pierwszy gra edukacyjna „100 Niepodległych”, przybliżająca wiedzę na temat najwybitniejszych Polaków. Zadaniem graczy jest odgadnięcie postaci znajdującej się na wylosowanej karcie, na podstawie zadawanych pytań i udzielanych przez pozostałych uczestników odpowiedzi „TAK” i „NIE”. Wygrywa ten, kto odgadnie największą liczbę wylosowanych przez siebie postaci. Za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem CHWAŁA BOHATEROM, nagrodę główną, czyli „Bajki dla Marysi i Alicji” popularnego bajkopisarza Tomasza Sakiewicza, otrzymują Zofia Klonowska z Rudy Śląskiej i Eugeniusz Grześkowiak z Poznania....
Marcin Wolski
Można nieco na wyrost stwierdzić, że w najbliższych wyborach do europarlamentu na scenie polskiej wystąpią trzy koalicje – antypolska, propolska i po prostu polska, czyli Zjednoczona Prawica. Oczywiście z egzotycznego zlepku pod egidą Korwin-Mikkego, który zasłynął ostatnio z rzucania w swego psa petardami, aby go zahartować przed sylwestrem, można sobie żartować, ale ja bym go nie lekceważył. Uosabia bowiem opcję, której głośno nie rozważa żadna duża partia. „Europejczycy” nie wspomną o niej, bo wiszą na brukselskiej klamce, a straszenie polexitem jest dla nich głównym punktem programu. PiS też nawet się nie zająknie na ten temat, choć powinno, ponieważ zawsze trzeba mieć w zanadrzu rozmaite opcje, plany B i C, zwłaszcza że wyobraźnia podpowiada, iż w którymś momencie historia może...
Tomasz Łysiak
Główny plac w Trieście jest z jednej strony otwarty na morze i port. Zawijają tu wielkie statki wycieczkowe, wysokie jak wieżowce i rzucające snopy światła na okolicę. Gdy do Triestu przypływa taka snobistyczna morska twierdza luksusu, zamyka się okoliczne parkingi, a ludzie gromadzą się wokół, robiąc pamiątkowe zdjęcia i marząc o wyprawie w pływającym hotelu. Jednak najlepsze miejsce do obserwacji miasta, mieszkańców i turystów to antyczna kawiarnia Caffè degli Specchi, w której można spędzać długie godziny, delektując się rozmaitymi rodzajami kawy. Wyspecjalizowane w zdobywaniu wykwintnych przekąsek rybitwy potrafią pikować z nieba na niczego niespodziewających się konsumentów i precyzyjne porwać minikanapeczkę z talerzyka. Jak stało się w wypadku autora tego felietonu. Najciekawsze...
Katarzyna Gójska
Od kiedy moje pierwsze dziecko osiągnęło wiek szkolny, robię wszystko co w mojej mocy, by uciec przed szkołami publicznymi. Nie mam wątpliwości, że bardzo wielu pracujących w nich nauczycieli to kompetentni, profesjonalni i oddani swojej pracy ludzie, ale oni są tylko częścią tego systemu. Smutna prawda jest taka, że polskie szkoły – różnych szczebli – są pełne ludzi pokroju prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego: zblazowanych hipokrytów, których dobro uczniów obchodzi tyle co zeszłoroczny śnieg. I niestety, to oni bardzo często nadają ton polskiej oświacie. Wyłudzanie zwolnień lekarskich, groźby sabotowania egzaminów czy w końcu szantaż zablokowania promocji do kolejnych klas to nie „protest”, ale upadek wizerunku nauczycieli. Sięgający swoim rodowodem czasów Jaruzelskiego...
Michał Rachoń
Rzecznik prezydenta Warszawy Kamil Dąbrowa na swoim koncie twitterowym udostępnił grafikę z cytatem wypowiedzi Jerzego Kwaśniewskiego z Instytutu Ordo Iuris, która brzmi: „Zajęcia te – które mają realizować kontrowersyjne standardy WHO – będą zachęcały dzieci już w okresie wczesnego dzieciństwa do czerpania radości i przyjemności z dotykania własnego ciała i masturbacji”. Obok tego cytatu znajduje się graficzna pieczęć z krzyczącą treścią „kłamstwo”. Dąbrowa dodaje od siebie w treści tweeta, że „kłamstwo ma krótkie nogi”. Trudno się z nim nie zgodzić. Kłamstwo w istocie ma krótkie nogi i pan Dąbrowa swoim tweetem właśnie to udowadnia. W drugiej części grafiki na błękitnym tle obok pieczęci „prawda” znajdują się następujące słowa: „Standardy WHO to nie plan lekcji, tylko ekspertyzy dla...
Tomasz Sakiewicz
Kiedy w 2012 roku mówiłem w Budapeszcie do tysięcy Węgrów i Polaków, że nadchodzi czas wolnych narodów, wyglądało to na bardzo odległe marzenie. Wprawdzie w Budapeszcie rządził Viktor Orbán, ale w Warszawie niepodzielnie panował Donald Tusk i wydawało się, że zwolennicy projektu paneuropejskiego wygrali. Widać było jednak coraz silniejsze budzenie się polskiego społeczeństwa, zauważało się też rosnące niezadowolenie w różnych częściach Europy. Zresztą poziom hipokryzji i niesprawiedliwości elit europejskich był tak ogromny, że musiało to wywołać bunt. Płytka ideologia sekciarsko-korporacyjna Unii Europejskiej, która miała zastąpić tożsamość państw narodowych, mogła być atrakcyjna jedynie dla ludzi mocno finansowo zainteresowanych albo o słabej formacji intelektualnej. Podstawy...
Piotr Lisiewicz
„Jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie udało się spalić” – taki transparent pojawił się na manifestacji feministek. No jednak nie. Daty się ni cholery nie zgadzają. A na temat tego czyimi wy jesteście wnuczkami, to już ukazało się kilka książek. Bestsellerami nawet były. Ale fakt, że decydujecie się dodatkowo na autolustrację o parę stuleci wstecz, wart jest docenienia. Brawo! Portal Gazeta.pl w Środę Popielcową: „Taką mamy propozycję obiadową na dziś: pulpety w sosie koperkowym”. Reakcje internautów na twitterze: „A na Purim schab ze śliwką”, „a na Ramadan kotlety wieprzowe serwowane przez Makłowicza”. No i tak to jest z wybiórczą tolerancją. Ale na szczęście nie wszędzie takowa panuje. W Radiu Poznań przewodniczę (co samo w sobie jest happeningiem) Radzie Programowej....
Istnieją takie sytuacje i poglądy, które jednoczą Jarosława Kaczyńskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego i Sławomira Nowaka? Słucham? Mam się puknąć w głowę? Mogę, to żaden problem, codziennie dostaję takie oferty, ale zamiast tego dopowiem coś jeszcze bardziej szokującego. Otóż istnieją! A konkretnie chodzi o sławetny powrót Tuska na białym koniu. W tej kwestii wszyscy wymienieni posiadają identyczny pogląd – powrót Tuska, jako przełom w polskiej polityce, jest mało realny. W powrót Tuska i jego skuteczną szarżę wierzą już wyłącznie desperaci, nadzieja umiera ostatnia, jak to ujął Jarosław Kaczyński. Starzy wyżeracze, którzy niczym nie ryzykują, łączą się w jednym poglądzie, bo innego być nie może. Największym zaskoczeniem wydaje się wypowiedź Nowaka, który stwierdził, że takie akcje w...
Jacek Liziniewicz
Koalicja Obywatelska postanowiła obalić pomnik Henryka Jankowskiego w Gdańsku. Po jednym artykule, nie czekając na dyskusję historyków i naukowców, zapragnęli skończyć z pamięcią prałata. Oczywiście argumentem przeciw Jankowskiemu nie była jego możliwa agenturalność, bo KO wie, że gdyby to było przeszkodą przy nazywaniu skweru, to trzeba by się było zastanowić, co dalej z lotniskiem imienia „Bolka”. Rzucono się więc na wątek pedofilski. „Gazeta Wyborcza” napisała, a jak już napisała, to był to wystarczający powód. A co jak się okaże, że dziennikarze zostali wprowadzeni w błąd, jak nie przymierzając prof. Paweł Śpiewak, który uwierzył, iż Leo Messi skrytykował działania PiS? Z pewnością w to nikt nie wnika. Mógł być pedofilem, a to już wystarczy. Tak jak Messi mógł skrytykować. Co...
Tadeusz Płużański
Symbole patriotyczne na koszulkach i bluzach promują nietolerancję i przemoc, a nawet budzą agresję – twierdzi „Głos Nauczycielski”, tygodnik Związku Nauczycielstwa Polskiego. Tak, patriotyzm to samo zło. Patriotyzm w oczy kole, szczególnie środowiska postkomunistyczne. Tym bardziej boją się, gdy patriotycznego bakcyla łapie polska młodzież. „Moda dotyczy zwłaszcza chłopców” – potwierdza naczelny „Głosu”. „Pojawiają się na lekcjach w koszulkach, które czasem są rzeczywiście patriotyczne, np. bluzki z husarią, ale czasem są kojarzone z ruchem kibolskim lub ze skrajną prawicą”. Uwiera ich przede wszystkim przekaz antykomunistyczny. „Burżuazyjne” Powstanie Warszawskie, a tym bardziej ostatnie polskie powstanie: powstanie wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Przecież według...
Wojciech Mucha
Po raz kolejny jedziemy na Węgry. Wielki Wyjazd to już tradycja środowiska klubów „Gazety Polskiej”. Ileż to wspomnień, a ile refleksji! Byliśmy w Budapeszcie już w 2012 roku, kiedy rząd Viktora Orbána był bezlitośnie czołgany przez brukselskich urzędników. Wtedy to po raz pierwszy wielu z nas widziało, jak wdzięczni za wsparcie Węgrzy całowali polskie flagi, niesione przez klubowiczów „GP”. Byliśmy później wielokrotnie, nawet podczas ataku zimy, kiedy uroczystości odwołano, a pochód klubów był jedyną zorganizowaną manifestacją w najważniejsze święto Węgrów. Nie pojechaliśmy tylko raz, w proteście przeciwko polityce Viktora Orbána w stosunku do Rosji. Te niebezpieczne z naszego punktu widzenia tendencje są stałym elementem polityki Budapesztu. Trudno mi nie odnieść wrażenia, że Orbán,...
Jerzy Targalski
Grzegorza Brauna uważam za popularyzatora rosyjskiego intoxu, ale zamykanie oczu i zasłanianie uszu na wieści o masowych fałszerstwach wyborczych w Gdańsku dlatego, że uderzyły w przeciwnika, jest moim zdaniem działaniem samobójczym. Udawanie głupich i tolerowanie masowych fałszerstw, niezdolność do przygotowania normalnej ordynacji wyborczej ze strachu przed narażeniem się fałszerzom, którzy podniosą krzyk – a przecież prof. Paruch uznał, że tylko spokój może dać zwycięstwo – jedynie zachęci do skręcenia wyborów europejskich i parlamentarnych. Sondaże pokażą wyniki odpowiednio dopasowane do tych, które zostaną później ogłoszone. Najwyżej komisje dostaną wyniki, do których mają dostosować swoje wyliczenia. Brak adresów w dowodach i obowiązku sprawdzania zaowocowało nową metodą...
Dawid Wildstein
Kilka wydarzeń z ostatnich dni. Dość znany pisarz skomentował niezgodę Zofii Klepackiej na postulaty LGBT słowami: brunatne szambo, które nas otacza. Przy okazji zarzucił też Klepackiej dostosowywanie swoich poglądów do oczekiwań władzy. Nazwisko typa niewarte wspomnienia. Taki typ, który wie, co i kiedy napisać, żeby jego towarzystwo było zadowolone. Jego prawo. Mnie zaskoczyło, że nie wstydzi się on „firmować” tych wyzwisk własnym nazwiskiem, nie wstydzi się tak ostentacyjnie kłamać (każdy, kto sprawdzi biografię Klepackiej, wie, że od lat ma te same poglądy). Widać, jak typ czuje się pewnie. Trzymając się LGBT – przeglądałem reakcje „liberalnego” i „lewicowego” salonu na ostatnie pomysły Trzaskowskiego i Rabieja. Największą radość wywoływały w nich nawet nie kwestie ideologiczne,...
Tomasz Terlikowski
Ideologia gender to nie tylko groźne pomysły edukacyjne, ale także gigantyczny biznes, który na ludzkiej krzywdzie robi gigantyczne pieniądze. Przykładem jest przemysł chirurgii plastycznej, który na spełnianiu marzeń już zarabia kokosy, a może zarabiać jeszcze więcej. Dlaczego tak sądzę? Bo zamiast leczyć ciężko chorych na transseksualizm ludzi, proponuje im operacje, które jedynie upodabniają ich do płci przeciwnej. A teraz chce im zaproponować także… przeszczepy macic, tak by biologiczni mężczyźni, którzy uważają się za kobiety, mogli nosić w nich dzieci (których biologicznie w najlepszym wypadku będą ojcami, bo matkami być nie mogą). Tak chory pomysł sformułował ostatnio znany brytyjski chirurg plastyczny dr Christopher Inglefield, założyciel London Transgender Clinic. Jego zdaniem...
Jan Pospieszalski
W ubiegłym tygodniu na łamach „Sieci” Maciej Pawlicki przywołał ideę zorganizowania w Warszawie Biało-Czerwonego Korowodu (pomysł rzucił i opisał kilka lat temu redaktor kultowych już „Swojskich Klimatów” – Andrzej Paulukiewicz). Wzorem amerykańskiej parady Pułaskiego czy parady św. Patryka, która w ten weekend przejdzie ulicami Dublina, Polacy także zasługują na radosne i podniosłe święto. Wybór padł na symboliczną datę 2 maja. Polskim fenomenem są tzw. długie weekendy. A początek maja jest szczególny. Złośliwcy mówią, że to święto grilla, choć dzień 2 maja został okrzyknięty Dniem Polskiej Flagi. Data nawiązuje do dylematu, przed którym w latach PRL-u stali właściciele i gospodarze posesji, zobowiązani przez władze, by wywieszone 1 maja flagi koniecznie zdjąć przed zakazanym świętem...
Ryszard Czarnecki
Zaprawdę powiadam wam: polityka to gra zespołowa. Kto tego nie rozumie – nic nie rozumie. Jak pisał Marek Aureliusz: „To, co nie jest dobre dla roju, nie jest też dobre dla pszczoły”. Polityczne cmentarze pełne są singli, którzy uważali, że mogą okiwać wszystkich, aż w końcu sami zakiwali się na śmierć. Wiem, co mówię, bom w polityce długie lata. Widziałem masę jegomości, którym wydawało się, że sami z siebie są tak genialni, najmądrzejsi, najlepsi, najsprytniejsi, że mogą wszystko ze wszystkimi. Dawno są już na aucie, mało kto o nich pamięta. Myślałem o tym, gdy zadawano mi pytania, dlaczego jestem „dopiero” drugi na liście PiS do wyborów europejskich w Warszawie i tzw. „warszawskim obwarzanku” (Otwock, Pruszków, Wołomin, Legionowo, Piaseczno, Nowy Dwór Mazowiecki, Grodzisk Mazowiecki...
Zetknęło się z nimi około 90 proc. polskich firm. Niestety, Polska wciąż jest niechlubnym liderem opóźnionych płatności, plasując się wysoko w europejskich rankingach. Zatory płatnicze to z definicji nieterminowe wywiązywanie się z odroczonych płatności. Niekiedy powstają samoistnie, ale bywa też, że część firm może wstrzymywać płatności celowo, by na przykład móc obracać przetrzymywanymi środkami. Brak terminowej zapłaty za towary lub usługi, a także długie oczekiwanie na nią, generują szereg negatywnych konsekwencji. Narastające problemy z otrzymaniem zapłaty występują i wśród małych firm zatrudniających od 10 do 49 osób, i tych największych, mających ponad 250 pracowników. Zatory płatnicze skutkują niemożnością regulowania zobowiązań, ponoszeniem dodatkowych kosztów prowadzenia...
Robert Tekieli
Kim jest mąż stanu? To polityk, który potrafi odczytać zachodzące procesy polityczne i przewidzieć ich skutki, który umie skutecznie wpłynąć na rzeczywistość i który ma wizję optymalnego stanu dla zbiorowości, jakiej przewodzi. Jednym słowem, mąż stanu tworzy historię. Po dojściu do władzy Hitlera, Józef Piłsudski zaproponował Francji wojnę prewencyjną, która miała zapobiec agresywnym poczynaniom nazistowskiego państwa. Jako jedyny europejski przywódca zrozumiał niebezpieczeństwo, które zawisło na Polską i Europą. I zaproponował rozwiązanie. Niestety na próżno. Podobnym geniuszem wykazał się Piłsudski przed I wojną światową. Już 5 lutego 1914 roku, w paryskim Towarzystwie Geograficznym, wobec pięciuset osób przewidział nadchodzący światowy konflikt, opisał jego przebieg i skutki....
Piotr Lisiewicz
Dziś w krzyżówce mydło i powidło, czyli trochę o kandydatach do Parlamentu Europejskiego, ze szczególnym uwzględnieniem naszych „ulubieńców”, trochę komuny w sądach i trochę sukcesów polskich sportowców, bo nie samą polityką człowiek żyje. Nagrodą w dzisiejszej krzyżówce jest znakomita książka „Niepodległość ma jeden kształt”, czyli zbiór tekstów dedykowanych Antoniemu Macierewiczowi z okazji 70. urodzin. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to CHWAŁA BOHATEROM, nagrody przyznam za tydzień. Za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni z hasłem KOSZMARNY KAC nagrody główne, czyli płytę z filmem „Katyń – ostatni świadek” otrzymują Zygmunt Niedbała z Tarnowskich Gór i Tadeusz Szostak z Warszawy. Nagrody niespodzianki trafiają do Andrzeja Kaczkowskiego z Wrocławia, Jana Przychodzenia z Siedlec,...
Marcin Wolski
Wiele jest przyczyn katastrofalnego stanu dyskursu publicznego w Polsce. Nałożyły się na niego spory założycielskie na linii postkomuna i postsolidarność, a następnie rozłam na patriotyczne siły narodu i postkolonialną elitę, przepojoną wobec ciemnego ludu nieskrywaną pogardą. Jednak być może konflikt nie stałby się aż tak dramatyczny, a przede wszystkim tak obrzydliwy, gdyby nie paru osobników, którzy spaskudzili klimat i zatruli, świadomie, nasze życie polityczne.  Myślę tu przede wszystkim o Urbanie i Palikocie (na ich tle prof. Niesiołowski to jedynie sfrustrowany erotoman, a Lepper – watażka, uosabiający wiele problemów polskiej wsi). Urban i Palikot, z pewnością inteligentni i cyniczni do szpiku kości, potrafili budzić w ludziach to co najciemniejsze, najbardziej podłe....
Tomasz Łysiak
Jakie szczęście, że dzieci już odchowane. Bo gdyby moi synowie chodzili powiedzmy do przedszkola, to bym teraz, jako warszawiak, przeżywał ciężkie chwile. Oto okazało się, że w stolicy po wprowadzeniu kart LGBT zaczął się proces seksualizowania małych dzieci. Jeśli maluchy w przedszkolach, zamiast bawić się klockami, lalkami, samochodzikami, mają się uczyć o masturbacji albo tego, jak wyglądają bezpieczne kontakty erotyczne, to mam wrażenie, że chyba komuś Słońce urządziło zaćmienie. Kumple mający małe dzieci opowiadają mi, co się dzieje w szkołach, i o tym, jak bardzo zaniepokojeni są rodzice. W końcu poddawanie młodzieży homopropagandzie pod pozorem nauki tolerancji to wkroczenie w obszar moralno-etyczny, manipulacja w obrębie wartości. Co gorsza, dokonywana w imię miłości i Dobra....
Katarzyna Gójska
Czy wiedzą Państwo, kim jest stalker? To prześladowca, ktoś, kto – z różnych powodów – nęka drugą osobę. Były premier Kazimierz Marcinkiewicz twórczo – i na własne potrzeby–zmodyfikował tę definicję i uznał, że stalkerem jest sąd. Dlaczego sąd? Bo to sąd – rozpoznając jego sytuację majątkową – zawyrokował, że powinien on płacić byłej żonie alimenty. A ponieważ w Polsce wyroki sądów obowiązują, pan Marcinkiewicz, jako gorący obrońca niezreformowanego wymiaru sprawiedliwości, powinien się z tego cieszyć. I płacić. Ale okazuje się, iż ma z tym problem.  Z jednego z ostatnich wywiadów dowiedzieliśmy się, że ma dość specyficzne zapatrywanie na to, czym w ogóle jest wyrok sądowy – były premier z rozbrajającą szczerością powiedział, iż wypełnia go w takim zakresie, w jakim uzna, że może...
Michał Rachoń
Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił, że jego członkowie rozpoczną strajk. Jak pisze ZNP, jest to „strajk szkolny”. Dokładnie tego terminu, zresztą już nie po raz pierwszy, używają związkowcy z ZNP jako piarowego hasła akcji, której deklarowanym celem jest wymuszenie podwyżek pensji nauczycieli. Co dokładnie w polskiej kulturze oznacza sformułowanie „strajk szkolny”? To „wystąpienie młodzieży szkolnej i gimnazjalnej (akademickiej), wspierane niekiedy przez ich rodziców, a czasem także nauczycieli”. Strajki szkolne z udziałem polskich dzieci miały miejsce głównie w czasie, kiedy państwo polskie nie istniało. Tak było ze strajkiem szkolnym we Wrześni czy we wsi Kasparus na Kociewiu. W jednym i drugim przypadku rodzice i dzieci strajkowali przeciwko przymusowi używania w szkołach...
Tomasz Sakiewicz
Próbowałem policzyć, ile w piątce Kaczyńskiego jest wsparcia socjalnego, a ile polityki prorozwojowej. Gdyby wziąć same liczby, to według wyliczeń rządu 18 mld zł wydamy dodatkowo na dzieci, 7 mld zł (będzie trochę więcej, ale jest tu podatek, który wraca do budżetu) na emerytury i renty. To jest coś, co można nazwać polityką socjalną. Obniżanie podatków i inwestycje w połączenia autobusowe to polityka wprost prorozwojowa. Na to ostatnie wydamy 800 mln zł. Na zniesienie PIT-u dla ludzi do 26. roku życia pójdzie około 3 mld zł. I wreszcie obniżenie PIT-u i wyższe koszty uzyskania przychodu to około 10–12 mld złotych. Przypuszczam, że realna proporcja wydatków: rozwój do socjalu – to będzie jak czterdzieści do sześćdziesięciu. Wyliczenia co do wydatków socjalnych są dosyć konkretne i te...
Piotr Lisiewicz
Trwa docieranie się PSL ze środowiskami LGBT. W ramach koalicyjnych negocjacji ustalono, że po przejęciu władzy nad mediami publicznymi przez homolobby, wykona ono gest pod adresem PSL i w TVP pojawi się szoł „Rolnik szuka męża”. Wysłannicy Władysława Kosiniaka-Kamysza poszukują też ludowej kapeli, która będzie prowadzić działalność na rzecz tolerancji na polskiej wsi, wykonując utwory „Kukułeczka kuka, chłopiec chłopca szuka” oraz „Piejo kury piejo szukajo kury-lesbijki”. Ponoć lider PSL tak bardzo zakochał się w środowiskach LGBT, że w negocjacjach z nimi tłumaczył, iż posiadanie przez niego dwóch męskich nazwisk – Kosiniak oraz Kamysz – jest pochwałą piękna związku pomiędzy dwoma mężczyznami. Kosiniak z Kamyszem zadeklarowali też, że na wiecach PSL puszczać będą inną ludową piosenkę...
Ideowa deklaracja tak zwanych liberałów, czytaj neomarksistów, zawarta w jednym tytułowym zdaniu, to jedyna reakcja na nowy program socjalny PiS. Rzecz jasna żaden europejski neomarksista nie odważył się w takiej formie zilustrować swojej bezsilności, ale oni niczego nie muszą mówić, żeby przyzwoity człowiek wiedział, co im się marzy. Przez blisko 25 lat, z małymi przerwami, był wdrażany wyłącznie jeden program, polegający na ekonomicznym zaszczuwaniu Polaków i zamianie narodu na tanią siłę roboczą dla zachodniego kapitału. Całość odbywała się przy jednoczesnym mordowaniu polskiego kapitału, bo przecież wszystko nagle stało się nierentowne. W ułamku sekundy nie opłacało się produkować gwoździ, traktorów, nowych połączeń telefonicznych i nawet kultowe marki wódki sprzedano. Każda...
Jacek Liziniewicz
Dyskusja o Mierzei Wiślanej jest dzisiaj jedną z najbardziej absurdalnych, jakie przyjdzie toczyć rządowi. W debacie tej jedna strona używa argumentów ekonomicznych, a druga własnej fantazji. Weźmy na przykład apel, jaki wystosowali ekolodzy do premiera Mateusza Morawieckiego. Przeczytamy tam serie informacji opartych dokładnie na niczym. Pięknoduchy nazywają obszar Mierzei Wiślanej „bezcennym skrawkiem Polski”, tak jakby istniały obszary naszego terytorium, którego moglibyśmy się pozbyć za pieniądze. Dalej jest jeszcze śmieszniej, bo aktywiści twierdzą, że przekop grozi „upadkiem turystyki, zanikiem lokalnego rybołówstwa i w rezultacie pogorszeniem rozwoju regionu”. Nie wiem, jakim dyletantem trzeba być, aby głosić takie tezy. Bo gdyby inwestowanie w infrastrukturę niszczyło turystykę...
Tadeusz Płużański
Kiedy zmieniło się postrzeganie Żołnierzy Niezłomnych? Proces był bardzo długi i skomplikowany. Trudności wynikały stąd, że na polskich żołnierzach komuniści dokonali podwójnego morderstwa. Najpierw wyeliminowali ich fizycznie, a potem starali się zabić pamięć o nich. Przez cały PRL nie można było pisać o naszych bohaterach, uczyć się o nich, robić filmów. Przez to, że III RP była kontynuacją PRL, a nie II RP, klątwa nad naszymi żołnierzami trwała. Bohaterami mieli być tow. gen. Jaruzelski, tow. gen. Kiszczak, Geremek, Mazowiecki, Michnik, Kuroń czy Wałęsa. Okrągłostołowcy lansując siebie na bohaterów, chcieli, żeby pamięć o naszych prawdziwych bohaterach nie wracała. Robili wszystko, aby zająć ich miejsce jako „ludzie honoru”, wybawcy narodu. Historia Niezłomnych była im nie na rękę,...
Wojciech Mucha
Tytuł felietonu mi się podoba. Fajny, nie za oryginalny, ale prawdziwy. O co chodzi? Ano od pewnego czasu siedzę godzinami w bibliotece, studiując prasę z lat 90. Przy okazji poszukiwań nie mogę oprzeć się lekturze artykułów poświęconych sprawom politycznym i okołopolitycznym. Część Czytelników „GP” zapewne świetnie to pamięta, mnie jednak poruszyło, że spór wokół polskich spraw wyglądał wówczas w zasadzie identycznie jak dziś, ponad ćwierć wieku później. Z przekąsem uśmiechnąłem się, że część tekstów z tamtego okresu można by śmiało wydrukować i dziś – wystarczyłoby zmienić datę. Od blisko trzech dekad naszą polityką trzęsą na przemian awantury o dekomunizację, lustrację, miejsce Polski w Europie, kierunek, w którym mamy zmierzać, i tradycyjna bitwa o kształt ustawy antyaborcyjnej....
Jerzy Targalski
Ataki Izraela i amerykańskich Żydów na Polskę wywołują słuszne oburzenie i zapotrzebowanie społeczne na obronę przed tą agresją i kampanią dyfamacyjną. Wielu czytelnikom wystarczy, że ktoś opisuje knowania przeciwko Polsce (roszczenia, nasz rzekomy udział w Holocauście) oraz amerykańskie wsparcie dla próby wyłudzenia od nas haraczu (uchwała 447), i nie zauważa różnicy we wnioskach wysuwanych przez autorów. Po prostu ma być o Żydach, gdyż takie jest zapotrzebowanie patriotów. Tymczasem głównym celem większości wystąpień dających popularność nie jest uświadomienie Amerykanom, że swoimi deklaracjami w sprawie roszczeń budują partię rosyjską i sami tworzą obóz swoich wrogów, ani powiedzenie Izraelowi, że kasy nie będzie, a agresja spotka się z kontrakcją, a nie dotychczasową uległością,...
Dawid Wildstein
Ostatni weekend otworzył kolejny rozdział krwiożerczego, polskiego antysemityzmu. Tym razem sama francuska minister wstrząśnięta faktem, że Polacy, którym nie podoba się oskarżanie całego narodu polskiego o Zagładę (przy jednoczesnym wybielaniu Niemców i tych, którzy z nimi kolaborowali), wystosowała żądanie do Gowina, by zajął się polskimi antysemitami, którzy przeszkadzają Grossom i innym Grabowskim wygłaszać swoje brednie na paryskich konferencjach. Przyznam, że tym razem udało się mnie zaskoczyć. Hipokryzja Zachodu to rzecz nagminna. Niemniej nie sądziłem, że minister kraju, w którym antysemityzm jest realnym problemem, ośmieli się oskarżać Polskę. Francja to kraj, w którym ataki na społeczność żydowską są codziennością. Dewastacja synagog i cmentarzy, przemoc wobec konkretnych...

Pages