Felieton

Piotr Lisiewicz
Czym tegoroczny festiwal Owsiaka różnił się od poprzednich? Niespotykaną dotąd, idącą w wiele milionów odsłon, ostrą krytyką ze strony młodych wideoblogerów, rówieśników uczestników festiwalu. To absolutny przełom. Miliony młodych ludzi, które nie uwierzyłby upolitycznionym krytykom Owsiaka, pierwszy raz zobaczyły, jak cenzuruje on dyskusję. Tego, mówiąc ich językiem, nie da się „odzobaczyć”. To z pewnością wpłynie na frekwencję na kolejnych festiwalach. Takiego zagrożenia archaiczny dziadek Juras nie przewidział. Umarł dziadek Owsiak i leży na desce. Hip, hip, hura! Parę lat temu Owsiak kazał ochroniarzom wyrzucić siłą z konferencji prasowej Michała Rachonia, w tym roku natomiast odmówił akredytacji swoim krytykom. Co mi to przypomina? Pamiętam, jak w czasach początków Internetu...
Tadeusz Płużański
Na prawym brzegu Wisły nie ma już Zygmunta Berlinga – nie bohatera, lecz zdrajcy polskiej sprawy. Bo Berling, żołnierz Legionów Polskich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, sam w czasie II wojny światowej stał się bolszewikiem. Zwerbowany przez NKWD w obozie w Starobielsku, Berling przyjął obywatelstwo ZSRS i współtworzył deklarację lojalności wobec Stalina. Renegat ten zatwierdzał wyroki śmierci na swoich żołnierzach podejrzanych o związki z polskim podziemiem niepodległościowym. Pomnik Berlinga straszył przez 34 lata – na czerwonym (nomen omen) cokole, z przetrąconymi (można się domyślać przez Sowietów) nogami. Ale w Warszawie zostały jeszcze inne pamiątki po sowieckim „wyzwoleniu”. Nie mówię o pomniku Poległym w Służbie i Obronie Polski Ludowej (nazywanym „pomnikiem utrwalaczy...
Wojciech Mucha
W niniejszym numerze tygodnika „Gazeta Polska” znajdą Państwo obszerną analizę tego, czego podobno nie ma – ideologii LGBT. Grzegorz Strzemecki brnie przez pseudonaukowe komunały, które w wielu miejscach na świecie zostały już uznane za prawdę objawioną. Pokazują to wstrząsające wyniki badań amerykańskiej młodzieży, która w wyniku zaczadzenia coraz częściej nie potrafi określić nawet swojej tożsamości płciowej. Nie miejmy złudzeń – to sztuczna, ale skuteczna próba kreacji jeśli nie nowego człowieka, to na pewno takiej formy nihilizmu, gdzie pewna nie jest nawet tak przyrodzona i oczywista rzecz jak bycie kobietą lub mężczyzną, nie wspominając o preferencjach seksualnych. Ktoś może (słusznie) powiedzieć, że geje i lesbijki są zgodni z naturą, że urodzili się akurat tacy. To oczywiste,...
Tomasz Terlikowski
Są takie pytania, na które nie jest łatwo odpowiedzieć dzieciom. Takie pytanie zaserwował mi mój ośmioletni synek, gdy pokazywałem jemu i rodzeństwu ślady po kulach na budynkach w Sarajewie i opowiadałem o oblężeniu tego miasta. – Tato, a dlaczego oni to zrobili? – pytał o Serbów, którzy przez trzy lata bombardowali miasto. Dlaczego to się stało? Dlaczego sąsiedzi zabijali sąsiadów? Dlaczego wielka polityka doprowadziła do śmierci tak wielu ludzi i zniszczenia tak pięknego miasta? Odpowiadałem, jak umiałem, że to dlatego, iż ludzie uwierzyli, że ich narodowość (przecież ważna) i religia (tak istotna) są ważniejsze niż przykazanie miłości Boga i bliźniego. Oni w miejsce miłości Boga i bliźniego postawili miłość narodu i religii, a to zawsze jest bałwochwalstwo. Pierwszy na liście...
Jan Pospieszalski
Szykany wobec abp. Jędraszewskiego ujawniają, że w jego słowach nie było przesady. Awantura po jego wypowiedzi paradoksalnie potwierdza, że subkultura dewiacji ma inklinacje totalitarne. Nie znosi sprzeciwu, niszcząc wszystkich, którzy mają odwagę się jej przeciwstawić. Tak jak na czołgach przywieziono nam nieludzki system totalitarny – ateistyczną doktrynę komunizmu – tak dziś przez gigantyczną ofensywę propagandową próbuje nam się narzucić antycywilizacyjną wizję społeczeństwa. Ta neopogańska ideologia jest sprzeczna nie tylko z wartościami, które zbudowały naszą cywilizację, lecz przede wszystkim z naturą i zdrowym rozsądkiem. Obowiązkiem duszpasterzy jest piętnowanie wynaturzeń, ale to za mało. My – katolicy – czekamy na wielki program duszpasterski na miarę kardynała Wyszyńskiego...
Jerzy Targalski
Ewa Pawela, o której pisałem przed tygodniem, pod względem andronów, które plecie, jest niewątpliwie jednostką wybijającą się w grupie antyszczepionkowej w składzie: Hubert Czerniak, Jerzy Jaśkowski, Jerzy Ziemba, prof. Dorota Czajkowska-Majewska. Pawela nawiązała w 2017 roku współpracę z Jerzym Zagórskim, właścicielem telewizji internetowej NTV, który poszukuje istot rządzących światem w innym wymiarze. Całe towarzystwo żyłoby spokojnie w swojej niszy, tłukąc kasę na idiotach, wariatach i ludziach niestabilnych psychicznie, gdyby nie miało również aspiracji politycznych. Ciekawe, że nici od szurów szczepionkowych wiodą do endekokomuny. Jaśkowski już w 2014 roku przewidywał, że Ukraina nie przetrwa do roku 2017, i wieszczył rozmaite kataklizmy. Pawela współpracuje z jednej strony z...
Dawid Wildstein
Dwóch mężczyzn siedzi w barze przy piwie. Jeden wciąż prowokuje drugiego. Wyzywa od najgorszych, macha łapami, pluje, warczy, rzuca coraz grubsze słowa. Określenia takie jak faszysta, nazista, morderca, gwałciciel, prymityw, którego nie powinno być w tej knajpie, a najlepiej, jakby się w ogóle nie urodził – to te najlżejsze epitety. W pewnym momencie mężczyzna naprzeciwko reaguje równie ostro. I co się dzieje? Ten, który wcześniej tak atakował, zaczyna… płakać. Bo on jest taki biedny, wciąż atakowany, oskarżany. Tonem świętego oświadcza, że on nigdy takiej nienawiści nie zrozumie, że liczy się miłość. A potem idzie naskarżyć do właściciela knajpy. W praktyce – mało prawdopodobna sytuacja. Ale nie w polskiej debacie publicznej. Ma nawet miejsce teraz. W kontekście słów abp....
Żebyśmy się tylko jasno zrozumieli, bo nikt tu specjalnie świętością nie grzeszy. Zdarzało się i mnie pisać wiele przykrych rzeczy, które się wpisywały w „narrację Michnika”, jednak mam żelazne alibi. Nigdy, ale to nigdy, nie napisałem jednego słowa dla taniego poklasku czy pod wpływem presji. No i drugie kryterium, do którego publicznie się przyznaję. Bywa, że widzę mały bałagan w obozie władzy, jednak zagryzam wargi do krwi i milczę, aby nie dostarczać paliwa najgorszemu sortowi, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej. Przed i po kampaniach zazwyczaj nadrabiam i znów nie zostawiam suchej nitki, gdy coś idzie w złą stronę. Krótko pisząc, w życiu nie skreślę przecinka, jeśli to miałoby w jakikolwiek sposób przyczynić się do wzmocnienia „tęczowej zarazy” i wszystkich pozostałych...
Jacek Liziniewicz
Lider Zielonych, czyli formacji wchodzącej w skład Koalicji Obywatelskiej, udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Okazało się, że partia, która ma na sztandarach obronę przyrody, nie jest zainteresowana ochroną zieleni w mieście stołecznym Warszawa. Przypadkowo umknęła jej sprawa zabetonowania okolic jeziorka Czerniakowskiego i wielkiej wycinki pod deweloperkę. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest prosta – nie jest bowiem ważne, czy wycinają, ale kto wycina. „Przecież wiemy, kto w tym kraju jest największym szkodnikiem ekologicznym. Jest to Prawo i Sprawiedliwość (…). Oczywiście walka z PiS to jeden z moich głównych celów i tematów zainteresowań” – wypalił w wywiadzie Marek Kossakowski. Niby nic dziwnego. Ot, zwykła hipokryzja, do której czas było już przywyknąć. Ganią...
Ryszard Czarnecki
Sierpień. Ojcu zebrało się na wspomnienia i opowiada rodzinną historię powstańczą. Polskie losy. Przyrodnia siostra Taty wyszła za spolonizowanego Austriaka, handlowca, w którego pustym biurze na Nowym Świecie, między Smolną a Pierackiego (dziś: Foksal), przekoczowali część Powstania. Siostra Ojca, Isia, była w czasie Powstania sanitariuszką AK, jej mąż, antykomunista, przed komuną uciekł do Wiednia, a gdy i tam wkroczyła Armia Czerwona (była w austriackiej stolicy aż do 1955 r.), popełnił samobójstwo. Dokładnie tak, jak Witkacy na Kresach Wschodnich RP na wieść o wkroczeniu Sowietów na terytorium Rzeczypospolitej. Ojciec opowiada – a mnie aż żal, że tego nie nagrywam – o opasce, którą zachował do dzisiaj, biało-czerwoną, choć wyblakłą, z orzełkiem w  koronie i napisem „Sztab...
Analitycy obserwujący sytuację w światowej gospodarce nie mogą narzekać na nudę. Ciekawych zagadnień jest bowiem mnóstwo, nie brakuje także możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. Bo kto wie, jak potoczy się dalej spór handlowy na linii Stany Zjednoczone–Chiny albo jaka będzie ostateczna formuła wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej? Zarówno pierwsza, jak i druga kwestia jest źródłem potężnej niepewności. Zacznijmy od pierwszego z powyższych tematów. Ze względu na długość trwania i liczbę zwrotów akcji można już mówić, że mamy do czynienia ze swoistą telenowelą. Jeszcze niedawno wydawało się, że po obu stronach jest wola porozumienia i wiele wskazywało na to, że niebawem napięcie między tymi dwoma potężnymi gospodarkami wygaśnie. Jak się jednak potem okazało, spór zamiast...
Robert Tekieli
Wszystkie marsze LGBT, bluźniercze sztuki, profanacje – są narzędziami transgresji, przekroczenia. Kultura to dziedzina katharsis, oczyszczenia, antykultura – transgresji. Co różni oczyszczenie od przekroczenia? Katharsis uwalnia od bólu, przekroczenie rodzi smutek. Wiele osób uważa tratujący właśnie Polskę walec antykultury za element normalnego stanu rzeczy, ot, postępowcy walczą z konserwatystami. Jednocześnie ludzie dziwią się, czemu „lewica” nie próbuje tworzyć własnych form czy rytuałów, a koncentruje się na niszczeniu – na razie w przestrzeni symbolicznej – form i rytuałów chrześcijańskich. Parodia Mszy świętej z durszlakiem na głowie, zestawienie Najświętszego Serca Jezusa oraz postaci świętej Marii z Nazaretu z kobiecymi narządami rodnymi, figura Jezusa w urynie, seks oralny z...
Piotr Lisiewicz
Za nami festiwal Owsiaka, w czasie którego apelował on, by nie przeklinać, po czym na jego zakończenie wydał z siebie coroczny, starannie przygotowany bluzg. Dzisiejsza krzyżówka przypomina zaś, jak 99 lat temu udało nam się odeprzeć napaść na Polskę formacji, z której wywodzi się i do dziś działa na jej rzecz Owsiak. Dotyczy bowiem w całości wojny polsko-bolszewickiej. Nagrodą jest dziś DVD z filmem „Katyń. Ostatni świadek”. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to oczywiście TĘCZOWA ZARAZA, nagrody za tydzień. A dziś przyznaję nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, podobnie jak dziś tematyczną, z hasłem CHWAŁA POWSTAŃCOM. Nagrody główne otrzymują Artur Adamski z Wrocławia i Bartłomiej Sawicki z Kutna. Nagrody niespodzianki trafiają do Zygmunta Niedbały z Tarnowskich Gór, Janiny Firli z...
Marcin Wolski
Wszystkie wojny, a szczególnie te kulturowe, zaczynają się od walk o panowanie nad językiem. W wojnie, jaką społeczność LGBT wytoczyła normalnej reszcie, doprowadzono do wycofania przez WHO homoseksualizmu z listy chorób (czytaj: zboczeń). Jak ewidentna większość dała sobie narzucić opinie sprzeczne z wielowiekową praktyką czy księgami świętymi wszystkich religii? Poza dobrym zorganizowaniem mniejszości, jej największym sprzymierzeńcem okazało się właściwe wszystkim umiłowanie świętego spokoju. Co nam zależy – jeśli ktoś się czegoś dopomina, niech ma. Ludzie w normalnym życiu rzadko myślą o dalekosiężnych konsekwencjach. Postulat niedyskryminacji wydawał się oczywisty (choćby stojąc na gruncie ewangelii), szacunek prywatności powstrzymywał przed zaglądaniem bliźnim pod kołdrę, a...
Tomasz Łysiak
W tym roku w Ajaccio na Korsyce 15 sierpnia będzie mieć charakter specjalnie uroczysty. O ile w Polsce zawsze świętujemy ten dzień z racji religijnych oraz związanych ze zwycięstwem w Bitwie Warszawskiej, o tyle na korsykańskiej wyspie bohater jest tylko jeden – Napoleon Bonaparte, który urodził się tam 15 sierpnia 1769 roku. 250-lecie narodzin Cesarza to szczególny jubileusz nie tylko dla Korsyki, ale także dla licznych na całym świecie bonapartystów. Sam zaliczam się do nich, i to nie bez kozery – większość z Państwa zapewne wie, iż mój Ojciec należy do największych w Polsce piewców geniuszu Bonapartego, a ja wychowałem się w domu, w którym ze ścian patrzyły na mnie portrety słynnego Korsykanina i Piłsudskiego. Notabene Komendant także należał do wielbicieli Napoleona. Ostatnio ze...
Katarzyna Gójska
Wątła reakcja mediów na ujawnienie podejrzenia o pedofilię znanego muzyka Krzysztofa Sadowskiego jak na dłoni pokazuje, że wiosenny przypływ troski o los dzieci wykorzystywanych przez osoby duchowne był niczym innym jak przedmiotowym użyciem ich tragedii. Tym razem do celów politycznych. Ich historie miały się przydać do walki z PiS-em i Kościołem, ale najwyraźniej w ocenie użytkowników okazały się niesatysfakcjonująco skuteczne, wobec tego porzucono je. Sprawa podejrzeń wobec Sadowskiego nie rozpala przesadnie sumień i serc ani na Czerskiej, ani na Wiertniczej. Dramatycznych tytułów próżno było szukać na jedynkach gazet. A przecież proceder – jeśli wierzyć ujawniającemu go – jest wstrząsający. Sławny muzyk miał gwałcić dziewczynki, więzić je w piwnicy własnego domu, nawet...
Michał Rachoń
Grzmot oburzenia polityków Platformy Obywatelskiej przetoczył się przez Polskę w związku z lotami byłego już marszałka Kuchcińskiego. W trwającym kilka dni medialnym gradobiciu trudno wskazać, co najbardziej oburzyło polityków tej przywiązanej do wyśrubowanych standardów partii. Z pewnością nie było to organizowanie przelotów drugiej osoby w państwie w rodzinne regiony, bo wówczas musieliby grzmieć równie głośno w czasie, kiedy sami podróżowali rządowymi samolotami na podobnej trasie pomiędzy Warszawą a Gdańskiem w towarzystwie lidera własnego obozu politycznego. Wówczas jednak grzmotów nie było słychać. Z drobnymi wyjątkami – na jednej z taśm nagranych u „Sowy i przyjaciół” dowiedzieliśmy się, że przeloty na trasie Gdańsk–Warszawa bywały okazją do dyskusji o tym, komu i na co szef...
Piotr Lisiewicz
Straszne rzeczy powiedział o LGBT arcybiskup Marek Jędraszewski! Nie tylko o „tęczowej zarazie”, ale co gorsza o tym, że to „ideologia zła”. Co miał na myśli? „Myślę o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zostały uznane za inną postać rodziny, którym przysługiwałoby również prawo adopcji. Można, a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze >>ideologia zła<<, w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie”. Co na to lewica? Dla niej to oczywisty nazizm! PO stwierdzi trochę łagodniej, że to wypowiedź nietolerancyjna, dość odrażająca i tak naprawdę szkodząca Kościołowi. A PSL? Koncyliacyjnie powie, że z wypowiedzią oczywiście się nie zgadza,...
Jerzy Targalski
Internet, a konkretnie YouTube, otworzył nieograniczone możliwości przed ludźmi niestabilnymi psychicznie lub wręcz chorymi oraz cwaniakami, którzy na nich żerują. W praktyce nigdy nie wiadomo, do której z dwu grup należy dany autor filmików na YouTubie, opowiadający niestworzone rzeczy. Każda bowiem brednia, zwłaszcza wykorzystująca ludzki strach i niewiedzę, znajdzie grono wiernych odbiorców, którzy zapewnią utrzymanie autorowi. Zasięg internetu powoduje, że niespotykane brednie przebijają się do życia politycznego, a nawet mogą wywołać chaos. Taki był przypadek posła Majki (Kukuiz’15, następnie Konfederacja), który nasłuchawszy się banialuk Ewy Paweli, złożył interpelację poselską przeciwko budowie 5G. Pawela od kilku lat czynna jest w ruchu antyszczepionkowym, a pojawienie się...
Dawid Wildstein
W Polsce zaczęły dziać się rzeczy, w które jeszcze kilka lat temu ciężko byłoby mi uwierzyć. Gdyby ktoś mi powiedział, że prezydent Gdańska będzie robić wszystko, aby uniemożliwić powstanie na Westerplatte muzeum upamiętniającego polski czyn zbrojny, wysłałbym go do lekarza. Gdyby mi ktoś powiedział, że będzie publicznie grozić, iż poprosi obce państwa czy instytucje o pomoc we wspomnianej sprawie – wyśmiałbym go. Gdyby ktoś mi powiedział, że jej głównym pomysłem na obchody rocznicy ataku na Polskę 1 września będzie taneczny korowód – uznałbym go za wariata. A jednak Dulkiewicz i jej wyczyny są jak najbardziej realne. Jak i żelazna logika stosowanej przez PO taktyki wojny totalnej z PiS. Wojny z demokratycznie wybraną władzą; starcia w konsekwencji prowadzącego do idei „decentralizacji...
Przesądny jestem. Nie tak, że pluję trzy razy przez lewe ramię na widok czarnego kota przebiegającego drogę, ale mam swoje dziwactwa. Na przykład, gdy czegoś zapomniałem, nie wracam do domu po wyjściu za próg. Parę razy wróciłem i pożałowałem gorzko. Jeszcze ostrożniej podchodzę do ważnych spraw i nie zdarzyło się, abym uznał sprawę za załatwioną przed załatwieniem. Z takim bagażem przesądów nie mogę powiedzieć, że PiS na jesieni dokona masakry piłą tarczową i uzyska rekordowy wynik wyborczy. Wszystko za tym przemawia, każda racjonalna przesłanka, ale polityka nie zawsze bywa racjonalna i często dzieją się cuda. Klimat polityczny nigdy tak dobry dla PiS nie był, opozycja praktycznie nie istnieje i dotyczy to każdej partii. PO w wielkim chaosie, PSL kompromituje się koalicją bez...
Jacek Liziniewicz
Polska po raz kolejny uczciła pamięć bohaterów Powstania Warszawskiego. Według badań socjologów ponad 90 proc. Polaków uznaje datę 1 sierpnia 1944 roku za ważną w historii naszego kraju. I rzeczywiście widać to było na ulicach stolicy w 75. rocznicę „Godziny W”. Według danych policji, tylko podczas wieczornego śpiewania powstańczych piosenek na placu Piłsudskiego zebrało się 60 tys. ludzi, co oznacza, że było to jedno z większych tegorocznych wydarzeń w Warszawie. Z roku na rok coraz więcej osób pojawia się również o 17.00 na rondzie Romana Dmowskiego, a także na warszawskich Powązkach Wojskowych. Liczby inicjatyw, ale nawet i środowisk zaangażowanych w tę rocznice nie da się wymienić w tak krótkim felietonie. Z pewnością jednak o 17.00 podczas „Godziny W” wszyscy w Warszawie byli...
Tomasz Terlikowski
O pewnych rzeczach trudno mówić spokojnie. Jedną z nich jest rosnący nacisk na rozpoczynanie terapii transseksualizmu u dzieci i młodzieży. Coraz więcej uczonych, a także lekarzy przekonuje, że jest to konieczność i że operacje chirurgiczne zmiany płci można rozpoczynać jeszcze przed 16. rokiem życia, a terapię hormonalną nawet u dzieci siedmioletnich. Argumentacja jest, jak zwykle, ta sama, emocjonalna. „Lepiej mieć transpłciową córkę niż martwego syna” – przekonywała jedna z matek z San Francisco. Z takim uzasadnieniem jest tylko jeden problem. Otóż tak się składa, że zaburzenia postrzegania własnej tożsamości płciowej wcale nie muszą być związane z transseksualizmem, a mogą wynikać z zaburzeń dojrzewania, traumy związanej z molestowaniem seksualnym przez dorosłych i innymi...
Jan Pospieszalski
Trudno wyrokować, co jest większym zagrożeniem dla chrześcijaństwa i ładu moralnego w Polsce: agresywna ofensywa radykalnej subkultury samookreślającej się jako LGBT czy postępująca zmiana nauczania Kościoła w dziedzinie etyki seksualnej. Za obecnego pontyfikatu zmiana ta realizowana jest konsekwentnie, bez rozgłosu i z coraz większą intensywnością. Groźnym sygnałem potwierdzającym rewolucyjny kurs jest kadrowe trzęsienie ziemi w watykańskim Instytucie Małżeństwa i Rodziny, uczelni założonej przez Jana Pawła II. W 2017 roku głową Papieskiej Akademii Życia oraz kanclerzem Instytutu Małżeństwa i Rodziny Franciszek mianował Vicenzo Paglię. Oznacza to, że właśnie ten hierarcha odpowiada za katolicką etykę seksualną w Kościele Powszechnym. Tymczasem wiemy, że gdy Paglia był biskupem w...
Tadeusz Płużański
Areszt zbudowali rosyjscy zaborcy na przełomie wieków XIX i XX dla kryminalistów. W II RP pierwszym naczelnikiem był działacz PPS, radca prawny Zygmunt Bugajski, zamordowany przez Sowietów w 1940 roku w Katyniu. Po II wojnie światowej Rakowiecka stała się najgorszą katownią Polski tzw. Ludowej. Dzieje aresztu odzwierciedlały historię skolonizowanego przez Sowietów kraju: noc stalinowska, „odwilż”, karnawał Solidarności i noc stanu wojennego Jaruzelskiego aż po powiew wolności w 1989 roku. W komunistycznym półwieczu Rakowiecka była tym, czym X Pawilon Cytadeli w czasach carskich czy aleja Szucha – niemieckich. „Siedzieliśmy w warunkach na tyle luksusowych, działaliśmy przy otwartej kurtynie dzięki roli mediów, że nie można było nas wykończyć, tak jak wykończono pokolenie, które walczyło...
Wojciech Mucha
„Warszawa wolna od faszyzmu” – zgadzają się Państwo z takim hasłem? Pewnie tak, przecież od faszyzmu gorsza jest tylko nadgorliwość. Zapewne nie ma także w Warszawie i szerzej – w Polsce – zbyt wielu faszystów i ich zwolenników. Są jednak tacy, którzy sądzą inaczej. Aktywiści ze znanej ze wspierania protestów opozycji organizacji „Akcja Demokracja” (sowicie opłacani przez środowiska bliskie George’owi Sorosowi) zorganizowali 1 sierpnia hucpę pod takim właśnie hasłem – na jednym z budynków w centrum Warszawy umieścili nawet wielki baner. Zebranym na „Godzinie W” ludziom rozdawano naklejki z powstańczą kotwicą i rzekomo odwołującym się do historii sloganem. Gdy ktokolwiek śmiał spytać, co rzecz ma wspólnego z obchodami rocznicy Powstania, aktywiści i ich skrajnie lewicowi zwolennicy...
Ryszard Czarnecki
Kreślę te słowa w dzień szczególny: 1 sierpnia. Z pamięci cytuję: „Powstanie chłopców pełne / Powstanie pełne snów / I tamte pieśni rzewne / I tamten pożar głów”. Tak po wojnie pisał o tym czasie uczestnik zrywu sprzed 75 lat, ksiądz Jan Twardowski. Jako dzieciak chodziłem na niedzielne msze do kościoła sióstr wizytek, gdzie o godzinie dziesiątej kazanie miał właśnie ksiądz Jan, a potem z mamą przechodziliśmy spacerkiem na plac Zamkowy, aby w cukierni na rogu ul. Świętojańskiej (dziś jest tam restauracja) zjeść babeczkę za dwa złote. Pamiętam dotąd ich smak… Gdy byłem studentem, to na ćwiczeniach u nieżyjącego już rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, profesora Wojciecha Wrzesińskiego, w studenckiej debacie broniłem tezy, że Powstanie A.D. 1944 było… niepotrzebne. I znalazłem na to...
Od lat Unia Europejska kojarzy się nam z funduszami unijnymi, które zapewniają dynamiczny rozwój infrastruktury komunikacyjnej naszego kraju. To faktycznie duży plus naszego członkostwa we wspólnocie. Zapominamy jednak o innym ważnym, a może nawet w najbliższych latach ważniejszym aspekcie naszej obecności w Unii. Chodzi o regulacje. Od lat ekonomiści wskazują, że to właśnie one są jednym z kluczowych elementów dobrze rozwijającej się gospodarki. Dobre prawo sprzyja wykorzystaniu potencjału, jaki jest ukryty w danym kraju i jego mieszkańcach. Złe może wyrządzić potężne szkody i zrujnować nawet najbardziej zasobną gospodarkę. A pamiętać musimy o tym, że znaczna część obowiązujących w Polsce przepisów ma swoje źródła unijne. To tam kształtują się rozwiązania dotyczące konkurencji na...
Robert Tekieli
Józef Szczepański, powstaniec warszawski, autor „Pałacyku Michla”, napisał „Czerwoną zarazę”, swój ostatni wiersz, 29 sierpnia 1944 roku w obliczu upadku Starego Miasta. „Czekamy ciebie, czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci, byś nam kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem witanym z odrazą”. Miasto upadło, czerwony totalitaryzm zaczął niszczyć Polskę. Arcybiskup Marek Jędraszewski dopisał ciąg dalszy do tego wiersza: „Czerwona zaraza już po naszej ziemi całe szczęście nie chodzi, co wcale nie znaczy, że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha, neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa”. Opanować dusze, serca i umysły może ideologia. Każdy, kto twierdzi, że...
Piotr Lisiewicz
Kto kiedyś wspomógł ubogą kobietę sumą 20 groszy, a ostatnio poskąpił na wieniec dla warszawskich powstańców? Z jakiej to postkomunistycznej partii kandydują synowie Władysława Bartoszewskiego i Tadeusza Mazowieckiego? Które miasto na Podlasiu pokazało, że jest przeciwko LGBT? Kto zna odpowiedzi na te pytania, może powalczyć o nagrody w dzisiejszej krzyżówce. Nagrodą główną są tym razem „Wierszyki codzienne” Marcina Wolskiego. Hasło zeszłotygodniowej specjalnej krzyżówki na 1 sierpnia to CHWAŁA POWSTAŃCOM, nagrody przyznam za tydzień. Nagrody główne za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem KABEL RABIEJ, czyli książki „Resortowe dzieci. Biznes”, otrzymują Blanka Hornik z Rabki Zdroju i Dariusz Rajchel z Klimkówki. Nagrody niespodzianki trafiają do Jakuba Cybichowskiego ze Środy...
Marcin Wolski
Są osoby, wobec których wręcz brakuje słów mogących je opisać. Dotyczy to choćby nieszczęsnej pani Dulkiewicz. Nie mam najmniejszego pojęcia, co chlupie w głowie tej kobiecinie? Może rzeczywiście uwierzyła, że może startować na prezydenta Polski… W końcu taka perspektywa, nawet wysoce iluzoryczna, zmasakrowała i tęższe od niej głowy – weźmy Lis Tomasz. W dodatku spadkobierczyni Adamowicza nie zdaje sobie sprawy, jakim obciążeniem staje się dla własnej partii, która rychło w czas poszukuje prawicowej kotwicy i próbuje się przedstawić wyborcom jako odpowiedzialna siła. Tymczasem „księżna Gdańska” (porównanie z Madame Sans-Gêne nieprzypadkowe – ta też nie ma krztyny wstydu), po przegranej bezsensownej wojnie o Westerplatte, z każdą chwilą potwierdza, że zostawienie jej tego miejsca to jak...
Tomasz Łysiak
Wszedł na taras z psem, kremowym labradorem. Przywitał się i usiadł niedaleko, z uśmiechem uprzedzając, że pies nie jest groźny. Zaczęliśmy rozmawiać, spoglądając czasem na piękny park rozciągający się u stóp austriackiego hotelu umiejscowionego w XIII-wiecznym zamku. Nieznajomy przedstawił się, miał na imię Bill i był starszym, siwym panem, trochę jowialnym, lubiącym mówić i nawiązywać kontakty. Gdy dowiedział się, że jesteśmy Polakami, ucieszył się i opowiedział nam swoją historię. Jego rodzina pochodzi z Anglii, ale on przez całe życie wychowywał się w Stanach Zjednoczonych. Kilka lat temu uciekł do Europy. Uciekł, bo według niego USA to już nie ten kraj, co kiedyś. – Jak został stworzony? – mówił nam Bill. – Ciężką pracą imigrantów. Pracą! Teraz niestety te ostatnie stare pokolenia...
Katarzyna Gójska
Wygląda na to, że naklejka dołączona do naszego tygodnika dwa numery temu pokazała – wyraźniej, niż się tego spodziewaliśmy – jak silne są zapędy zamordystyczne lobby skupiającego organizacje homoseksualistów i reprezentantów innych wersji upodobań seksualnych. Jeśli ktoś przed akcją ze słynną już nalepką widział ich aktywność w kontekście walki o tolerancję, to już nie może mieć złudzeń. Ich tolerancja to po prostu terror. A ich działania są nakierowane wyłącznie na pałowanie ludzi sprzeciwiających się nadawaniu im praw, jakie przysługują małżeństwom. Albo i większych. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki te środowiska opisują same siebie – w ich manifestach osoby homoseksualne (a przynajmniej te aktywnie uczestniczące w szeroko rozumianej akcji lobbingowej) są lepsze od...
Michał Rachoń
Im bliżej wyborów, tym więcej znamy szczegółów programu tzw. decentralizacji albo jak chcą złośliwcy – landyzacji Polski, która wynika z ogłoszonego przez PO oraz wspierające ją środowiska programu wyborczego. W ostatnich dniach niemiecka gazeta „Nordkurier” zaproponowała, aby Szczecin stał się stolicą aglomeracji, która znajduje się na terenie Niemiec. Autor tej koncepcji, niemiecki dziennikarz Matthias Diekhoff, twierdzi, że Berlin niespecjalnie interesuje się terenami należącymi niegdyś do NRD i dlatego Berlin, jak i lokalne władze Brandenburgii oraz Meklemburgii-Pomorza Przedniego, miałyby sfinansować powstanie w tym zapomnianym zakątku świata polsko-niemieckiej aglomeracji. W tej sprawie odbyć się ma niebawem spotkanie marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza...
Piotr Lisiewicz
Meldunek z placu boju od naszych klubowiczów. „Kiosk w Zalesiu Górnym, w budynku stacji. Cały nakład Gazety Polskiej - około 20 egzemplarzy - zaraz po wyłożeniu, kupił facet, który po wyjściu z budynku egzemplarz po egzemplarzu z furią podarł. Kioskarka była tak zaskoczona, że nawet nie zdążyła odłożyć gazet do teczek”. Postscriptum: „W naszej wsi nic się nie ukryje”. Wzorowego Czytelnika z pięknego Zalesia, który wzbogacił naszą redakcję o 120 złotych, prosimy pilnie o kontakt z działem prenumeraty, w celu omówienia zasad dalszej, obustronnie korzystnej współpracy. Chętnie przyślemy Panu sto, tysiąc albo dziesięć tysięcy egzemplarzy kolejnych numerów, w których będzie – obiecujemy! – bardzo dużo i bardzo źle o LGBT. Pan będzie miał radość z ich darcia, a my – mówiąc raperem Fazim – „...
O ile sobie dobrze przypominam, to napisałem już kilka, a może kilkanaście felietonów z cyklu: „Za tydzień pies z kulawą nogą o tym nie wspomni”. Ostatni tekst dotyczył koalicji PO lub braku koalicji PO z innymi partiami. No i jak? Miałem rację, z psem, kulawą nogą i wspominaniem? Trudno nie mieć racji, gdy się mówi o oczywistościach, ale z oczywistościami jest pewien problem. Inaczej to działa post factum, inaczej w czasie dużych emocji. Dziś każdy może sobie pozwolić na stwierdzenie, że atak na Kościół i wciskanie pedofilii PiS to jedna z przyczyn porażki KE, ale w trakcie tej histerii wielu zmiękło. Dlatego na bieżąco wygłoszę inną oczywistość w aktualnych warunkach i emocjach. Na Białymstoku i propagandzie rozpętanej wokół naklejki „Strefa wolna od LGBT” PiS wyłącznie zyska. Temat...
Jacek Liziniewicz
Bałkany mają swoją rakiję. Włosi uwielbiają grappę. Francuzi szampana. Gruzja czacz i wino. Zawsze gdy piję lokalne nalewki i alkohole, zastanawiam się, dlaczego polscy rolnicy nie wychodzą ze swoimi znakomitymi trunkami na wolny rynek. Tym bardziej że Polska od setek lat słynie z wytwarzania dobrych alkoholi. Baaa, przecież kiedyś był to nasz główny towar eksportowy. Jak ze zdumieniem odkryłem podczas tych wakacji, nie tylko nauczyliśmy jeść Francuzów widelcem, lecz także natchnęliśmy mieszkańców łotewskiej Łatgalii do wytwarzania mocnych trunków. Do dziś pozostaje tego pamięć, gdyż rodzaj tamtejszego mocnego alkoholu określa się mianem smakovka, w czym pobrzmiewa nuta słowa „smakować”. Z okresów bytności Polaków z Łatgalii pochodzą również pierwsze wskazówki, jak należy walczyć z...
Jerzy Targalski
Stanisław Michalkiewicz twierdzi, że zależność od Niemiec chroni nas przed Rosją, gdyż ta respektuje niemiecką strefę wpływów, dopóki trwa strategiczne partnerstwo rosyjsko-niemieckie. Jego załamanie byłoby więc dla nas niebezpieczne. Jak z tego wynika, najgroźniejsze dla Polski byłoby wymknięcie się Niemcom, gdyż wtedy Moskwa od razu rzuciłaby się na nas. Parasol amerykański nie wchodzi w grę, gdyż natychmiast zostaniemy sprzedani Żydom, Niemcom i Rosji. Zgodnie z tą logiką należałoby pogłębiać zależność od Niemiec, którą przy każdej okazji złotousty redaktor wyśmiewa. Czy chodzi mu o to, by mieć tematy do nabijania się z lokai „naszej złotej Pani Anieli” i dlatego chce ich rozmnożyć? Przy okazji przypominam, czym dla Polski zawsze kończy się strategiczne partnerstwo niemiecko-...
Dawid Wildstein
Pijany Kamil D., znany dziennikarz i jeszcze bardziej znany moralista, uderzył na autostradzie autem w pachołek rozdzielający jezdnię. A internet od razu zalała fala dość ponurych, bo prawdziwych żartów o tym, jak na ten fakt zareaguje polityczne środowisko Kamila D. Były żarty odnoszące się do kuriozalnego wyroku w sprawie Najsztuba – per analogiam zaprzyjaźniony sąd orzeknie, że to pachołek wtargnął na jezdnię, przekraczając dozwoloną prędkość. Inni sugerowali, że pachołek był z PiS-u, inni – że Kamil nie spożywał alkoholu, a nawet jak pił, to w obronie konstytucji. Przykłady można mnożyć. Najzabawniejszy okazał się ten, który nie usiłował być śmieszny, lecz odwrotnie – śmiertelnie poważny. Wieliński z „GW” stwierdził, że Kamil wielkim człowiekiem i autorytetem był, a ci, którzy dziś...
„Kpt. Białous jest i będzie wzorem do naśladowania dla żołnierzy Wojska Polskiego” – mówił minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podczas uroczystości przyjęcia w kraju szczątków zapomnianego dowódcy harcerskiego Batalionu „Zośka”. Gdyby kpt. Ryszard Białous „Jerzy” został po 1945 roku w Polsce, zapewne walczyłby z drugim sowieckim okupantem, a teraz byłby hejtowany przez SLD i Krzysztofa Bondaryka, szefa specsłużb w czasach PO. Prochy bohatera sprowadzili do Polski żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, jednostki też znienawidzonej przez opozycyjnych totalniaków. Kpt. Białous nie został wyklętym przez komunistów Żołnierzem Niezłomnym. Po Powstaniu Warszawskim trafił z niemieckiego obozu jenieckiego do Wlk. Brytanii (służył u gen. Sosabowskiego), a potem do Argentyny, gdzie zmarł w...
W Sejmie pojawił się projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt autorstwa posłów Kukiz’15, który zakłada, że w wypadku, gdy właściciel zwierzęcia się nad nim znęca w sposób zagrażający zdrowiu lub życiu, to o tym, czy można mu je odebrać, miałby decydować Powiatowy Lekarza Weterynarii (PLW). Do tej pory takiemu oprawcy zwierzę mógł zabrać policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji pożytku publicznego zajmującego się statutowo ochroną zwierząt. Po tym oczywiście wszczynano postępowanie, zwierzę było jednak zabezpieczone przed sadystą. Brzmi to logicznie, ale tylko w teorii. Po pierwsze, sami Powiatowi Lekarze Weterynarii przyznają, że nie są upoważnieni do wydawania opinii o stanie zdrowia zwierząt (!). Po drugie, nie jest tajemnicą, że hodowcy, pseudohodowcy i...
Ryszard Czarnecki
Dnia 21 lipca przypadają nie tylko urodziny mojego najmłodszego syna, ale również lądowanie pierwszego człowieka na księżycu (1969 r.). Tegoż  jednak dnia swoje święto narodowe obchodzi Belgia. Z tej okazji odbyła się w Brukseli defilada, podczas której brat króla Filipa I, Laurent, demonstracyjnie spoglądał na zegarek, a  nawet dzwonił z telefonu komórkowego, mimo gromiących spojrzeń króla. Królewski brat, jak mówi belgijski lud, najwyraźniej nie może się pogodzić z tym, że to nie on jest królem i nie osładza mu tego zawodu pół miliona euro, które otrzymuje jako roczną pensję. To jednak są michałki. Z polskiego punktu widzenia znacznie ważniejszy był fakt, że władze Belgii na defiladę zaprosiły amerykańskich weteranów (i dobrze), ale nie zaprosiły Polaków! A przecież to...
Jednym z zasadniczych pytań związanych z własną działalnością gospodarczą jest to dotyczące formy, w jakiej ma być ona prowadzona. Możliwości jest wiele i każda z nich ma swoje plusy i minusy. W Polsce największą popularnością cieszy się tzw. samozatrudnienie. Takich podmiotów jest w naszym kraju zdecydowanie najwięcej. I trudno się dziwić, w tej formule działa się dosyć prosto przy praktycznie żadnych kosztach związanych z powołaniem. Z drugiej strony należy mieć na uwadze, że w przypadku samozatrudnienia za długi, które powstały w związku z prowadzeniem biznesu, odpowiada się także majątkiem osobistym. To poważne ryzyko, szczególnie kiedy firma się rozrasta, a w związku z coraz większym rozmiarem działalności pojawiają się dodatkowe koszty i zobowiązania. Jeśli odpowiednio wcześnie...
Robert Tekieli
Wystarczy porównać dzietność kobiet, by wiedzieć, że przed Europą widmo afrykańskiego potopu. Afrykanki rodzą po pięcioro, sześcioro dzieci, Europejki, statystycznie, niewiele ponad jedno. Europa stoi przed wyborem egzystencjalnym. Połowa populacji Afryki Subsaharyjskiej nie skończyła 14. roku życia. Oznacza to nieuniknione podwojenie się ludności tego obszaru do 2050 roku. Czyli walki plemienne i głód. Czyli kilkanaście milionów zdeterminowanych ludzi roczne na południowej granicy Europy. Oznacza to jej koniec. Sytuację porównywalną do wieków ciemnych po upadku cesarstwa rzymskiego. Europa nie jest sumą mieszkańców niewielkiego półwyspu azjatyckiego. Jest projektem, organiczną całością kulturową. Przed Karolem Wielkim była eklektycznym zbiorem plemion. Europę stworzyły dopiero...
Tomasz Terlikowski
Archeolodzy izraelscy i amerykańscy odkryli miejsce, w którym już w pierwszych wiekach stała bazylika wzniesiona w prawdopodobnym miejscu narodzin św. Piotra i Andrzeja. Wykopaliska w El-Araj, które znane są także pod hebrajską nazwą Beit Habeck, pomogły odkryć ślady po bizantyjskiej świątyni, która miała zostać wzniesiona w Betsaidzie. Od wielu lat spierano się o miejsce, z którego pochodzić mieli dwaj apostołowie, a teraz wydaje się, że zostało ono odnalezione. Wioska, a później miasteczko, znane z Pisma Świętego, wymieniane było przez żydowskich historyków, a w III wieku z nieznanych powodów, być może w związku z zalaniem przez jezioro galilejskie, zniknęło na moment z zapisków. Później pojawia się w dokumentach ponownie, ale podczas ekspansji islamskiej około VIII wieku znika znowu...

Pages