Felieton

Piotr Lisiewicz
Ostra antysowiecka wypowiedź Włodzimierza Czarzastego! Otóż stwierdził on, że „Polskę wyzwalali żołnierze dwóch armii. Polskiej, między innymi generała Jaruzelskiego, i radzieckiej”. No i przez to wkroczenie na polskie ziemie Jaruzel poznał artystkę z wojskowego zespołu pieśni i tańca Barbarę Ryfę, czyli późniejszą Barbarę Jaruzelską. Przez co z kolei przyszła na świat Monika Jaruzelska, przyczyna kłopotów wizerunkowych Czarzastego. Jest to bezspornie logiczny ciąg przyczynowo skutkowy. Wniosek jasny: Sowieci! Do domu! Won za Don! Media wymyśliły, dlaczego Olga Tokarczuk nadaje się na ikonę buntu. Otóż ma dredy, czy też raczej jakiś produkt dredopodobny, na głowie. I przez te dredy mają na nią spode łba patrzeć zacofani konserwatyści. W roku 2019. Otóż wyjaśniam medialnym kreatorom...
Ktoś zaprotestuje przeciw tak szlachetnej inicjatywie? Wszak chodzi o dzieci, pożytek społeczny i jeszcze to wszystko razem trzeba ująć w kontekście problemów demograficznych. Skoro naród ma rosnąć w siłę, to trzeba zadbać o dzieci. Proste, czyż nie? „Czyż tak”, ale jak to mówią, lewactwo tkwi w szczegółach i argument z przedszkolami, domami opieki dla samotnych matek i przytułków dla bezdomnych odpalono przeciw budowie łuku triumfalnego z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Finezji w tym żadnej, populizm najniższych lotów, niemniej w głowach można ludziom zabełtać. Niezwykle interesujące jest to, że ów „argument” w ogóle nie działa w przypadku „teatru” Krysi Jandy, „tramwajów tolerancji”, tęczy zbudowanej z krepy i drutu czy palmy z plastiku. Dałoby się za to wybudować parę...
Jacek Liziniewicz
Najlepsze polskie uniwersytety znajdują się w 4. setce rankingów światowych. Mimo że tak jest od lat, ta wiadomość nadal szokuje statystycznego Kowalskiego. Mnie jednak przestaje dziwić, bo coraz częściej przyglądam się pracy rodzimych naukowców. Moimi ulubieńcami są eksperci od ochrony przyrody z PAN w Białowieży. Lektura każdego ich badania dostarcza mi niebywałej zabawy, bo przeważnie ich ustalenia są zbiorami truizmów, takich jak na przykład stwierdzenie, że dzików jest najwięcej tam, gdzie mają pożywienie. No, ale w każdym razie mądre głowy ostatnio przygotowały 10 punktów, które mają ochronić polską przyrodę. I już wiem wszystko. Aby Polska natura kwitła, trzeba „zwiększyć nakłady na ochronę”, co ma podnieść „jej rangę”. Wiadomo, żubr będzie grubszy, gdy naukowcy będą mieli...
Tadeusz Płużański
Żołnierze sowieccy wyzwalali Polskę – stwierdził tow. Włodzimierz Czarzasty. Mówił o 1944/45 roku. Swoją drogą ciekawe, czy to samo powiedziałby o działaniach tej samej Armii Czerwonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, czy o 17 września 1939 roku? Bolszewicy też nas wtedy wyzwalali? Czarzasty zabłysnął wcześniej w rocznicę brutalnego zamordowania kapelana Solidarności: „Nie należy łączyć sprawy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki z komunizmem w Polsce” – powiedział. I dalej: „Komunizmu w Polsce nie było, a Popiełuszkę zamordowali bandyci, a nie szefowie PZPR”. Towarzysz „zapomniał”, że bandyci, którzy zamordowali błogosławionego dziś księdza, wykonali to na zlecenie bandytów – szefów PZPR i PRL. Ale towarzysz nie pierwszy raz bajdurzy o bolszewickim wyzwoleniu 1944/1945. W...
Wojciech Mucha
Na pewno słyszeli Państwo opowieść o tym, jak to we wrześniu polska kawaleria rzucała się konno na niemieckie czołgi. Tę opowieść zna w zasadzie każdy i ma być ona dowodem na naszą niezłomność, że jesteśmy nieustraszeni nawet w przypadku przeważającej siły wroga. O tym, czy tak rzeczywiście było, czy nasi kawalerzyści ruszali na hitlerowskie machiny z szablami, można dyskutować. Część historyków uważa, że to komunistyczna propaganda, mająca pokazywać nasze wojsko jako szaleńców, którzy nie dość, że nie byli dobrze uzbrojeni, to jeszcze nie mieli równo pod sufitem. Niezależnie od tego trzeba przyznać, że jest coś w tej mitologii i przekonaniu, że nie poddajemy się nigdy. Oto jak podaje portal niezalezna.pl, brytyjskie media obiegła informacja o bohaterskim Polaku, który podczas ataku...
Jerzy Targalski
Wzmocniony duchowo i ideowo po spotkaniach z Leonidem Swiridowem i wizytach w Sputniku, gdzie mógł odetchnąć atmosferą wolności i pluralizmu, Grzegorz Braun demaskuje złowrogie knowania USA. Ostrzega przed apokalipsą, która nas czeka, gdyż „obecność wojsk amerykańskich (…) jednoznacznie zwiększa możliwość występowania konfliktów lokalnych”. I przewiduje, że w przyszłym konflikcie sprowokowanym przez USA „Polacy z Białorusinami rozlewaliby krew do woli po to, żeby imperialiści wszystkich krajów mogli następnie łączyć się i pięknie dzielić”. Amerykanie mają w tym wprawę, gdyż przecież tak na prawdę to oni wywołali II wojnę światową. Tylko oficjalnie „rozpętywał ją Berlin do spółki z Moskwą, ale przecież pod zdalnym, dalekosiężnie przewidującym patronatem Waszyngtonu”. Zanim Amerykanie...
Dawid Wildstein
O Polańskim po raz kolejny zrobiło się głośno z powodu jego przyjazdu do Łodzi i protestów z tym związanych. I jak zwykle znowu wylało się morze bredni wypowiadanych przez obrońców reżysera. Zresztą nikt nie zrobił większej krzywdy Polańskiemu niż jego salonowi adwokaci. Ci, od których zawsze słyszymy tę samą litanię – że wielkim ludziom wolno więcej, że się od elity należy odczepić, że Polacy nie lubią ludzi sukcesu etc. Bo ci „obrońcy” tak naprawdę mają Polańskiego gdzieś. Jedyne co ich interesuje, to ich własna pozycja. Nie to, co reżyser ten zrobił kilkadziesiąt lat temu. Nie to, czy można mówić w wypadku Polańskiego o „odpokutowaniu” czy wręcz odwrotnie. W końcu nie chodzi o to, jak powinno oceniać się wielkich artystów, którzy jednocześnie dopuszczają się rzeczy podłych. W całej...
Tomasz Terlikowski
Czasem trzeba pisać o rzeczach oczywistych, szczególnie gdy w wielu miejscach w Kościele przestały one już takie być. Jednym z przykładów jest podejście do Komunii świętej, która stała się „prawem wiernego” i to do tego stopnia, że jej odmowa to powód do skandalu. Tak jest w diecezji Grand Rapids, w której ksiądz Scott Nolan poinformował – osobiście, i nie w czasie Mszy świętej – swoją parafiankę Sarę Smolenski, że nie może ona przystępować do Komunii świętej, ponieważ zawarła cywilne „małżeństwo homoseksualne”. Kobieta rozpętała burzę, wezwała na pomoc media i zażyczyła sobie, żeby odwołać księdza z parafii. Na szczęście biskup wziął księdza w obronę i pozostaje on na parafii. Liberalne media grzmią teraz o rzekomej eucharystycznej dyskryminacji, ale to zwyczajna bzdura. Kościół jest...
Jan Pospieszalski
Nie istnieje coś takiego jak zadekretowany kierunek postępu ani dziejowy determinizm. To ludzie tworzą czasy, a nie czasy tworzą ludzi. Historia biegnie po takich kamieniach, jakie my ułożymy. Do bohaterów, którzy zmieniali czasy nie przez próby zmiany rzeczywistości, lecz przez przemianę ludzkich serc, należał Stefan Kardynał Wyszyński. Dzisiaj wobec ogromnego zamętu, jaki mamy w Kościele, gdy z Watykanu i zza naszej zachodniej granicy docierają zatrważające wieści; gdy zmieniana jest nauka moralna, gdy „wygasza się” nauczanie Jana Pawła, wiadomość o beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia jest wielką szansą. Do uroczystości pozostało już tylko pół roku, a niestety nie słyszałem o ogólnopolskiej inicjatywie, która miałaby przygotować wiernych do tego ważnego, dziejowego momentu. Wygląda na...
Ryszard Czarnecki
Chwilowo tytuł tej rubryki należałoby zmienić na „Widziane ze Strasburga”, bo kreślę te słowa właśnie w tym alzackim mieście. Mieście, którego nazwy dzielnic i nazwiska mieszkańców przypominają te niemieckie, choć Alzatczycy Niemców z powodów historycznych bardzo nie lubią. Piszę w nocy, po zakończeniu przedostatniej w tym roku sesji europarlamentu. Jeśliby zawrzeć ją w telegraficznym skrócie, to powiem tak: Vivat nowa Komisja Europejska! Umarł król, niech żyje król. Juncker et consortes odchodzą 1 grudnia. Wręczono też europejską nagrodę filmową Lux 2019 – kiedyś otrzymał ją Paweł Pawlikowski za „Idę”… Filmy filmami, ale poza trzema reżyserami filmów nominowanych do owej nagrody był również czwarty reżyser, bez filmów, za to z charakterem i piękną kartą, bo 144 dni (sic!) głodował w...
Bajkowe krajobrazy, dziewicze plaże, palmy. Jesień życia, o jakiej można tylko pomarzyć, będąca w zasięgu ręki. A to wszystko za sprawą reformy emerytalnej z końcówki lat 90., wprowadzającej Otwarte Fundusze Emerytalne. Taki obraz przekazywały emitowane wówczas reklamy. Doprawdy kusząca perspektywa. Do tego czasu polski system emerytalny miał charakter całkowicie repartycyjny, który polega na tym, że pracujący wpłacają środki do ZUS w postaci składki emerytalnej. Te składki zaś są niemal natychmiast wypłacane obecnym emerytom. Obecni składkowicze liczą na to, że na ich emeryturę zapracuje następne pokolenie. I tak dalej. Logikę tego rozwiązania zachwiało wprowadzenie tzw. drugiego filaru. W konsekwencji wynoszącą ponad 19 proc. wynagrodzenia składkę emerytalną dzielono na dwie części,...
Robert Tekieli
Czy biskup Rzymu jest pacynką w rękach masonów? Czy Bergoglio to jeden z budowniczych Nowego Ładu Światowego? Od pewnego czasu jestem dość agresywnie zaczepiany przez pewną specyficzną grupę czytelników, którzy każdą zaczepkę kończą pytaniem bądź insynuacją: czemu pan nie pisze o synodzie amazońskim, o figurce „pachamamy”, inkaskiej bogini Ziemi? I podsumowują: skoro pan nie pisze, jest pan heretykiem, wrogiem Kościoła świętego, krypto-masonem, swołoczą i PiS-owską świnią. Dokładnie taką samą strukturę i zawarty w sobie szantaż miały ataki na moje stanowisko w sprawie aborcji eugenicznej w Polsce. Niby pytanie i od razu konkluzja dewastująca moją osobę w zamierzeniu pytającego: jesteś mordercą. Udajesz katolika, jesteś swołoczą, masonem i PiS-owską świnią. Czy do Watykanu przywieziono...
Piotr Lisiewicz
Kto posiada elementarną wiedzę na temat tego, zamiast czego na drzewach zawisnąć mieli towarzysze z partii Czarzastego, jedno hasło z dzisiejszej krzyżówki ma już z głowy. A propos towarzyszy, to wiedza, kim jest aktor znany z jeżdżenia po pijaku, który poszedł do willi Jaruzelskiej bluzgać na PiS, również będzie przydatna. No i jeszcze trzeba wiedzieć, czym zaatakował zamachowca z Londynu kucharz z Polski... Nagrodą główną w dzisiejszej krzyżówce jest film „Bóg w Krakowie”. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to BRAUN – SPUTNIK PUTINA, nagrody przyznam za tydzień. Dziś wyróżnienia za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem KOŃ KOPNĄŁ TUSKA. Nagrody główne, czyli książki „Resortowe dzieci. Biznes”, otrzymują Grażyna Bukowska z Pruszcza Gdańskiego i Dariusz Krawczyński z Gniezna....
Marcin Wolski
Dawno nikt mi nie zaimponował tak jak ksiądz Robert Morey z parafii św. Antoniego w Południowej Karolinie, który odmówił udzielenia komunii Joemu Bidenowi, byłemu wiceprezydentowi, który z ramienia demokratów ubiega się o urząd prezydenta USA. Zamiast pochwalić kandydata za postępowy stosunek do mniejszości seksualnych czy do aborcji, twardo trzymając się zasad wiary, powiedział: „nie”. Dodał, że będzie się za Bidena modlił, ale nie może udzielić sakramentu komuś, kto publicznie pochwala aborcję. Zastanawiam się, ilu księży, nie wspominając o hierarchach Kościoła, stać by było na taki gest. Od lat staje mi przed oczami obraz prezydenta Komorowskiego przystępującego do komunii, w momencie gdy stanowisko jego partii na temat zabijania nienarodzonych było ogólnie znane. Nikt z naszych...
Tomasz Łysiak
Dawne komunistyczne upiory, które zdawało się, iż już się nie obudzą, otrzepały sępie skrzydła i wstały z popiołów jak feniksy. Tylko nam się jakoś zdawało, że dawno temu, zawstydzone swym udziałem w komunistycznym reżimie, przepoczwarzyły się w jakiś nowy lewicowy twór, by walczyć o sprawy „nowoczesnej lewicy” i że istnieje jakiś generalny konsensus co do tego, że za komuny generalnie funkcjonowało „zło” (nawet jeśli w wersji lewicowców, to było zło w formie „wypaczeń”). Uparta jednak praca „Gazety Wyborczej”, Wałęsy, wspieranie „lewej nogi”, uznawanie morderców za „ludzi honoru”, a wreszcie chowanie z państwowo-wojskowym ceremoniałem takich ludzi, jak Jaruzelski – zrobiło swoje. Teraz już otwarcie mówi się nie tylko o tym, jakoby to w PRL był naprawdę sympatyczny ustrój, ale w...
Katarzyna Gójska
Wyobraźmy sobie więzienie. I ludzi niewinnie przetrzymywanych w nim przez całe lata. Różnie traktowanych – raz lepiej, innym razem gorzej. W pewnym momencie coś się zmienia – strażnicy ściskają im ręce i zachęcają do wyjścia, wcześniej otwierają bramy. Próbują nawiązać konwersację z osadzonymi: – Wiele lat spędziliśmy razem, bywało różnie – tłumaczą – ale to był nasz wspólny dom. Wy grabiliście spacerniak i myliście podłogi, my zapewnialiśmy wam bezpieczeństwo i środki do życia. To był taki czas, ale nie wracajmy do tego. Było, minęło – klepią osadzonych po plecach i dodają: – Wybierzmy przyszłość. Kto w takich okolicznościach dałby się namówić na zapomnienie oraz brak refleksji na temat lat spędzonych w niewoli? Kto zrezygnowałby z dochodzenia swoich praw, sprawiedliwości, ukarania...
Michał Rachoń
Generał profesor Stanisław Koziej podzielił się swoją oceną pola walki politycznej, pisząc, że PiS „najwyraźniej prowokuje wewnętrzny konflikt polityczny, by mieć pretekst do wprowadzenia stanu wyjątkowego”. Były szef BBN za czasów prezydentury Bronisława Komorowskiego napisał swój alarmistyczny tweet jako komentarz do „matrycy bezpieczeństwa wewnątrzpolitycznego państwa”, czyli własnoręcznego generalskiego szkicu. Wynika z niego, że istnieją 4 poziomy stanu bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Podstawowy to stan idealny albo bliski ideałowi, od którego wyszliśmy w roku 2015, kiedy to generał Koziej wraz z Bronisławem Komorowskim przechadzali się po podestach w dalekowschodnich parlamentach. Był to tak zwany „etap państwa stabilnego”. Etap kolejny to „kryzys polityczny”, czyli stan...
Piotr Lisiewicz
Sąd wypie…lił w kosmos sprawę Elżbiety Podleśnej! Tak bowiem jedną z prerogatyw przysługujących „Wolnym Sądom” nazwał Sławomir Neumann. 20 lipca 2018 r. Podleśna pomalowała sprayem biura kilku posłów PiS – mur, szklane drzwi, metalowe tablice. Motywacje? Protestowała przeciwko reformie wymiaru sprawiedliwości. Spowodowała straty wycenione na 1226 zł 80 groszy. Sąd korzystając z prerogatywy „wypie…lania w kosmos” zrealizował ją poprzez „umorzenie sprawy ze względu na znikomą szkodliwość społeczną”. Odkrył, że „jej zachowanie nie było wcześniej planowane, zamiar zrodził się nagle. Działała pod wpływem emocji, impulsu”. Czy pod wpływem emocji wolno niszczyć czyjąś własność? Zdaniem sądu tak: „biorąc pod uwagę sytuację w kraju, jej zachowanie stanowiło realizację dopuszczalnego prawa do...
Od czasu do czasu wrzucam kamyczek do własnego ogródka, choć prawdę mówiąc, nie czuję się częścią środowiska, jak to się ładnie nazywa. Głównie dlatego się nie czuję, że tak mi wygodniej. Wiadomo – amatorowi, i do tego lekko stukniętemu, wolno więcej. Jednakowoż część odpowiedzialności za całe towarzystwo zawsze spadnie na głowę choćby amatora, i to mnie zachęciło do małego protest songu. Zauważyłem niepokojącą tendencję i nazwę ją wprost – tyle, że z litości pominę nazwiska. Otóż część zawodowych publicystów, w tych wyjątkowo nudnych czasach, zaczęło szukać sensacji w modzie na radykalizm. Gdy czytam, że PiS odpuszcza wojnę ideologiczną, bo nie podejmuje trudnych tematów aborcji, eutanazji i nie wałkuje dzień i noc LGBT, to przypominają mi się czasy, w których Stefan Niesiołowski był...
Jacek Liziniewicz
To będzie najbardziej zacięty wyścig na głupotę w historii Polski. Ledwo zaczęła się nowa kadencja, a już wszyscy ruszyli z kopyta. Posłanka Urszula Zielińska z partii Zielonych stwierdziła, że jest przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej, bo tamtędy ma ujść woda pitna do morza. Posłanka Klaudia Jachira postanowiła z kolei głośno sprzeciwić się całowaniu kobiet w rękę, co jej zdaniem ma być molestowaniem. Na to Lewica walcząc o prawa kobiet, zajęła się bojem o damskie końców w wyrazach. Jakby tego było mało, Razem chce dofinansowywać podpaski. Nie lepiej jest też po prawej stronie, gdzie w równie mądry sposób o atencję walczy Grzegorz Braun. Każdy kolejny występ tego kandydata na prezydenta musi napełniać dumą wyborców Konfederacji. W pierwszym tygodniu wykrył, że wicepremier Piotr...
Wojciech Mucha
Przyznaję, że szlag mnie trafia. W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, jak wspaniale się złożyło, że przy okazji „Wieczoru dla Sprawiedliwych” mogłem spotkać się z Ocalonym z Holokaustu Edwardem Mosbergiem. – Przyjeżdżam do Polski bardzo często. Ani razu nie zaznałem tu jakiegokolwiek przejawu antysemityzmu – mówił mi wówczas Mosberg. Jednocześnie dość krytycznie wyrażał się o polityce historycznej Izraela i wskazywał na to, co jego zdaniem powinno się zmienić w relacjach między naszymi krajami. Jak się okazało, słowa Mosberga nie przeszły bez echa. Najpierw izraelski dziennik „Haaretz” oburzył się na Ocalonego strofując go, że „nie wolno porównywać” kolaborantów „nieżydowskich” z Żydami, którzy współpracowali z Niemcami. Według dziennika większość żydowskich kolaborantów „nie...
Jerzy Targalski
Jacek Karnowski znalazł usprawiedliwienie, dlaczego PiS już nie zreformuje III RP. Wprawdzie gdy w 2015 roku partia ta miała mniejsze poparcie, mogła podjąć próbę reform, ale teraz, gdy wzrosło ono o ponad 2 mln wyborców, nie będzie „mogła przeprowadzić reform dotyczących najgłębszych fundamentów państwa”, choć „być może kiedyś będzie to możliwe”. Co zostaje? Walka o klimat – odpowiada Karnowski. Widocznie lewica zbyt słabo zajmuje się tą aberracją i trzeba jej pomóc. Wyborcy dowiedzieli się, że głosowali na PiS, by walczyć o klimat razem z biednym chorym dzieckiem. Karnowski jednak przekonuje, że nie mamy wyjścia, gdyż „nadchodzi rewolucja – np. w kwestii podejścia do środowiska i zmian klimatycznych – to lepiej stanąć na jej czele, niż zostać przez nią zmiecionym”. Jak po Heglu...
Dawid Wildstein
Nie wiem jak Państwo, ale ja mam niestety dość częstą, wątpliwą przyjemność spotykania się z reprezentantami tejże organizacji. Czy to w internecie, czy w rzeczywistości zgoła nie wirtualnej, na przykład przy okazji ich manifestacji w Warszawie. Mogą się Państwo domyślić, jak takowe spotkania przebiegają. Stopień sfanatyzowania tych osób, nienawiści, jaka się z nich wylewa – uniemożliwiają oczywiście jakąkolwiek rozmowę. I ciężko mi ukrywać, że z każdym kolejnym spotkaniem rosła we mnie wściekłość na tych ludzi. Na ich agresję, zaczepki, na kompletną paranoję, a zwłaszcza świadomość, że oni naprawdę cieszyliby się, gdyby mnie bądź moją rodzinę dotknęła krzywda. Tak było do czasu, aż kilka dni temu znowu spotkałem protestującą grupkę pod TVP. I, nie zważając na zaczepki, po prostu się...
Tadeusz Płużański
Dwaj komunistyczni generałowie: Władysław Ciastoń i Józef Sasin, zostali prawomocnie skazani na dwa lata więzienia za popełnienie zbrodni komunistycznej. Polegała ona na zamykaniu wytypowanych przez SB działaczy Solidarności w specjalnych obozach wojskowych w warunkach dużo gorszych niż internowani: trzy zimowe miesiące 1981/82 spędzili oni na poligonie w Chełmnie, zmuszeni do spania w prowizorycznych namiotach i na przykład kopania nikomu niepotrzebnych rowów. Cel był oczywisty: zniszczenie politycznych przeciwników. Ale szczególnie Ciastoń jest odpowiedzialny za wiele innych zabójstw PRL, w tym najsłynniejszych: ks. Jerzego Popiełuszki czy licealisty Grzegorza Przemyka. W wyniku działalności podległych mu zbrodniczych instytucji wielu Polaków zostało aresztowanych, złamanych,...
Tomasz Terlikowski
Podróże kształcą. Szczególnie te odbywane samolotami, bo w czasie lotu można nadrobić lekturowe zaległości. I tak właśnie się stało podczas mojego lotu do Bejrutu. A że książki fascynujące, to z Czytelnikami „Gazety Polskiej” trzeba się nimi podzielić. Zacznę od lektury ateisty, ale pozycji ożywczej. Po przeczytaniu dzieł „nowych ateistów” (Richard Dawkins, Daniel C. Dennett, A.C. Grayling, Sam Harris i nieżyjący już Christopher Hitchens), którzy z antyreligijności uczynili fanatyczną religijność, lektura Tima Crane to naprawdę inspirujące doświadczenie. Ten filozof i ateista doskonale dostrzega, że religia nie jest wcale opium dla ludzi wierzących i wcale nie uwalnia od egzystencjalnych lęków. „... wiara nie jest pewnością, ale raczej czymś w rodzaju usilnych zmagań, mających na celu...
Jan Pospieszalski
Fallusy i genitalia nadnaturalnej wielkości, obwisłe biusty i monstrualne waginy doczepione do cielistych trykotów imitujących nagość. Kilkunastoosobowa grupa studentów i studentek wrocławskiej Akademii Sztuk Teatralnych w takich kostiumach, przy wtórze religijnych pieśni, zrealizowała spektakl dyplomowy. Spektaklu nie widziałem, bazuję na tym, co wyczytałem w recenzji Sylwii Kołodyńskiej. Widziałem też zdjęcia. Wynaturzona pornografia, przy której estetyka urbanowego „NIE” to szczyt powściagliwości, została wpisana m.in. w religijny kontekst; ta zbitka już wystarczy. Wrocławska inscenizacja wpisuje się w szereg działań udających sztukę, które tak naprawdę są działaniami politycznymi. Tu nie chodzi już o dekonstrukcję tekstów kultury, tylko o dekonstrukcję kultury. Mamy do czynienia z...
Ryszard Czarnecki
Amerykańska i zachodnioeuropejska prasa grilluje Trumpa. Michelle Goldberg z „New York Timesa” czy Stefan Kornelius z „Sueddeutsche Zeitung” nie przeprowadzą impeachmentu 45. prezydenta w dziejach USA, ale co powypisują, to ich. Nikt go zresztą nie przeprowadzi, bo krowa demokratów w Stanach głośno ryczy, ale mleka w tym obszarze nie da: to republikanie mają większość w Senacie. Właśnie lecę do USA, więc się dowiem, czy nic w tym względzie się tam nie zmieniło, ale jakoś nie sadzę… Skądinąd newsem, który mnie znacznie bardziej poruszył niż odgrzewane kotlety o Donaldzie Trumpie serwowane przez amerykańskie –  i nie tylko – media, była informacja, że były szef kuchni Białego Domu z czasów Barracka Husseina Obamy otworzył w Nowym Yorku, a konkretnie na East Upper Side, bistro. Sam...
Jeśli uczyć się, to tylko od najlepszych. To dobre powiedzenie, które ma zastosowanie także do wygłoszonego ostatnio exposé premiera Morawieckiego. W swoim wystąpieniu szef rządu dotknął kilku bardzo ważnych kwestii. Nie zabrakło miejsca także na tematy gospodarcze, w tym podatkowe. Wiadomo, że stabilny i przejrzysty system podatkowy to jeden z podstawowych warunków rozwoju przedsiębiorczości. Na świecie mamy wiele zupełnie różnych rozwiązań prawnych i systemowych odnoszących się do podatków, jedne z nich są lepsze, inne gorsze. Od lat światową czołówkę, jeśli chodzi o dobre prawo podatkowe, otwiera Estonia. To zatem dobry materiał do analizy i naśladowania. Ten mały nadbałtycki kraj nie bał się zdecydowanych rozwiązań, których celem było stworzenie odpowiednich regulacji dla biznesu....
Robert Tekieli
Zdrada, odstępstwo, konformizm są stare jak świat. Upodobnienie się do silniejszego? To przecież mała cena za dostatnie życie. W końcu obyczaje ojców pachną gnojem, nie czujesz? Sam jesteś spleśniały, trzeba z żywymi naprzód iść, błękit, sztandar gwiaździsty nad nami. Tylko mugole chodzą do kościoła, i te słowa, grzech, cnota jakieś takie siermiężne, zmurszałe. Jakaś szesnastolatka dała się zabić w obronie dziewictwa? A co, z mydła ma? Nigdy czegoś takiego, głupiego. Jest fan, jest floł, yoł ziom? Wystąpili synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: „Pójdźmy z silnymi zawrzeć przymierze”. Składają hołdy idolom, głupim jak but ludziom składają ofiary. Znieważają dzień święty, chcą go zabrać Twoim prostaczkom. Prostacy w mediach się napuszają. Słowa, które cedzą, w ich...
Piotr Lisiewicz
Po pierwszych obradach nowego Sejmu widać już, że zoolog, który w nim się pojawił, będzie szkodliwy dla Polski, natomiast korzystny dla naszej krzyżówki, a także dla rubryki Zyziu na koniu Hyziu jako zyziogenny raz krzyżówkogenny. Dziś sporo ważkich pytań. Jak się nazywa kacapski sztuczny satelita ziemi albo portal internetowy kochający Grzegorza Brauna? Kim jest kandydat na prezydenta rodem z religijnego kanału komunistów z TVN? Kto becząc jak baran z trybuny sejmowej, bez znajomości słów Mazurka Dąbrowskiego, obraził miliony Polaków? Nagrodą jest płyta „Śpiewnik oszołoma” Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka. Poetyckie hasło krzyżówki sprzed tygodnia to KOŃ KOPNĄŁ TUSKA, nagrody przyznam za tydzień. Dziś nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem MARSZAŁEK SENIOR....
Marcin Wolski
Żeby Kleopatra miała brzydszy nos, historia świata mogłaby potoczyć się inaczej. Gdyby Donald Tusk był typem prawdziwego wojownika – zapewne też. Przegrana w 2005 roku zaowocowała ciężką traumą lidera, z której pół Polski nie może się pozbierać. A mogło być tak pięknie. Pamiętamy tamtą wiosnę – lewica rozgromiona, Cimoszewicz skompromitowany, dwie partie PiS i PO ręka w rękę idą po władzę, żeby zgodnie z zaprezentowanymi programami zreformować Polskę. Premier z Krakowa, prezydent z Żoliborza… Aliści wystarczyły zranione ambicje, wpływ politycznych szamanów i najbardziej proreformatorska partia stała się obroną starych układów, konserwatorem ubekistanu, a nade wszystko promotorem wojny polsko-polskiej. Nie sądzę, żeby sam Tusk wiedział, dokąd to go zaprowadzi, zresztą to, co zakrawało...
Tomasz Łysiak
Za nami jedno z najbardziej wzniosłych wydarzeń tego roku. Uroczysty pogrzeb bohaterów powstania styczniowego na Litwie – Zygmunta Sierakowskiego i Wincentego Konstantego Kalinowskiego oraz innych powstańców, których szczątki odnaleziono na Górze Giedymina. Msza Święta, Trumny, Piękne Słowa... Nasz Pan Prezydent, który jest Tu Gdzie Trzeba i Kiedy Trzeba. Jak bardzo żałowałem, że nie udało mi się tam być. Akurat Zygmunt Sierakowski jest mi postacią szczególnie bliską – pisałem o nim kilkakrotnie na łamach „Gazety Polskiej”. Zastanawiam się, skąd się bierze mój tak emocjonalny stosunek do niego. Pewnie powodów jest kilka. Pierwszym może być nawet nazwa uliczki, przy której mieszkamy, a która wiąże się z Wilnem i wileńskimi Łukiszkami oraz placem, na którym stoi ponure więzienie i który...
Katarzyna Gójska
Czy Stanisław Piotrowicz, były poseł, a niebawem pewnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, kompromituje Prawo i Sprawiedliwość? Takie stanowisko – niekiedy w bardzo emocjonalny sposób, wręcz na granicy szaleństwa – prezentują opozycja i sprzyjające jej media. A może w tej konkretnej sprawie warto odwrócić pytanie – czy nie jest przypadkiem tak, że atakowanie Stanisława Piotrowicza za jego przeszłość kompromituje właśnie polityków opozycji i dziennikarzy, którzy wraz z nimi prowadzą batalię o Polskę bez PiS? Zdaniem tego polityczno-medialnego duetu Prawo i Sprawiedliwość wystawiając Piotrowicza, promuje człowieka uwikłanego w PRL – członka partii komunistycznej, prokuratora z czasów, w których prawo wyznaczane było przez interes PZPR i jej zwierzchniej władzy na Kremlu, a prawa człowieka...
Michał Rachoń
Przez Sejm przewaliła się kolejna dyskusja dotycząca nominacji do Trybunału Konstytucyjnego oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Jej temperatura przypomniała dalekie echo debat, jakie odbywały się wokół zagadnień związanych z wymiarem sprawiedliwości przed czterema laty. Dyskusje sprzed czterech lat odbywały się w cieniu manifestacji organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji – powołaną naprędce, a dziś już doszczętnie skompromitowaną organizację, której jedynym echem jest dzisiaj obecność w Sejmie debiutującej poseł Magdaleny Filiks. W trakcie polemik i głosowań na temat nowych nominacji do Trybunału Konstytucyjnego posłowie dzisiejszej opozycji przejechali się walcem po kandydatach zgłoszonych i przegłosowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Opozycja uznała, że w TK nie ma prawa...
Piotr Lisiewicz
10 grudnia Olga Tokarczuk odebrać ma Nagrodę Nobla. Gdy pierwszy polski noblista w dziedzinie literatury Henryk Sienkiewicz odbierał tę nagrodę w 1905 roku, powiedział: „Zaszczyt ten, cenny dla wszystkich, o ileż jeszcze cenniejszym być musi dla syna Polski! Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysiącznych dowodów, że ona żyje! Głoszono ją niezdolną do myślenia i pracy, a oto dowód, że działa! Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać!”. Co powie Tokarczuk nie wiemy, ale łatwo się domyślić. Bo zanim została noblistką, mówiła: „Trzeba będzie stanąć z własną historią twarzą w twarz i spróbować napisać ją trochę od nowa, nie ukrywając tych wszystkich strasznych rzeczy, które robiliśmy, jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników...
Nowy marszałek Senatu jest postacią bez zagadek, jeden rzut oka wystarczy, aby dostrzec małą skomplikowaną osobowość, wybitnie zakochaną w sobie. Zaczęło się od kabotyńskich gestów triumfu, uniesionych palców dłoni złożonych w literę „V”, jako żywo gest Mazowieckiego po wyborze na premiera. Potem Tomasz Grodzki zrównał swój wybór niemalże z wyborem na papieża. Na końcu przypisał sobie nowe kompetencje i zapowiedział wizytę w USA, gdzie ma rozprawiać, jakżeby inaczej, o praworządności. Niby nic nowego pod słońcem, wszak to modelowe zachowanie polityków opozycji, ale zwracam uwagę, że to wszystko miało miejsce w ciągu zaledwie 24 godzin. Jeśli się połączy te tandetne spektakle ze sposobem „zarządzania”, co można było zaobserwować w zadłużonym po uszy szpitalu, w którym Tomasz Grodzki był...
Jacek Liziniewicz
Marszałkiem Senatu został Tomasz Grodzki. W ciągu tygodnia po nominacji napisano o nim chyba wszystko, a sam zainteresowany zdążył już wywołać ogólnopolskie oburzenie oraz wygłosić jedno orędzie do narodu. Tymczasem mnie zastanowiła kolejny raz kalka, którą stosuje Platforma Obywatelska. Tak się bowiem składa, że na marszałka desygnowano kandydata podobnego do poprzedniej osoby piastującej to stanowisko. Grodzki, podobnie jak Stanisław Karczewski, jest lekarzem. Obaj są w podobnym wieku i starają się mówić o łagodzeniu konfliktów. Nie jest to pierwszy raz, gdy strona dzisiejszej opozycji próbuje małpować PiS. Tak było, gdy powoływali Kluby Obywatelskie na wzór Klubów „Gazety Polskiej”. Tak jest, gdy próbują mówić tym samym językiem, co PiS, i obiecywać to samo, tylko lepiej. KOD i jego...
Tadeusz Płużański
(Post)komuna z wielkim impetem zaatakowała mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” i gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, domagając się likwidacji nazw ich ulic w Białymstoku i Żyrardowie. Nienawistnicy biorą się również za rtm. Witolda Pileckiego. To, że czerwona komuna nie znosi polskich Żołnierzy Niezłomnych, dziwić nie może. Wszak SLD et consortes to spadkobiercy zbrodniczej PZPR. A co na to zielona komuna, ostatnio podająca się za konserwatystów, polską chadecję? Podlascy działacze PSL (dla mnie bardziej ZSL) stwierdzili, że błędem było dedykowanie „Łupaszce” ulicy w Białymstoku, ale tak samo błędna była zmiana nazwy na ul. Podlaską. Szef Forum Młodych Ludowców w regionie argumentował: „Dla jednych mjr Zygmunt Szendzielarz »Łupaszka« był bohaterem, dla innych był złą postacią. Dla...
Wojciech Mucha
– Przyjeżdżam do Polski bardzo często. Ani razu nie zaznałem tu jakiegokolwiek przejawu antysemityzmu – powiedział mi Edward Mosberg, polski Żyd ocalały z Holokaustu. Z Edwardem Mosbergiem miałem okazję spotkać się przy okazji „Wieczoru dla Sprawiedliwych”, organizowanego przez fundację Jonnego Danielsa From the Depths.  Okazją do uroczystości były 100. urodziny Józefa Walaszczyka, najstarszego żyjącego Polaka ratującego Żydów, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, który ocalił 54 Żydów. Było tak, jak słyszałem. Edward Mosberg to niezwykle ciepły, ale przy tym stanowczy i zasadniczy człowiek. Gdy zapytałem go, jak ocenia stosunki polsko-izraelskie, Mosberg nie miał złudzeń, że za pogorszenie stosunków polsko-izraelskich odpowiada tamtejszy minister spraw zagranicznych Israel...
Jerzy Targalski
Strategia opcji rosyjskiej oparta jest na założeniu, że skoro Amerykanie potrzebują w sporze z Chinami jeśli nie sojuszu, to przynajmniej neutralności Rosji, to muszą w pewnym momencie dogadać się z Moskwą kosztem swoich sojuszników, przede wszystkim Polski, nie mówiąc już o Ukrainie. Dlatego jedni ze strachu, a drudzy z nadzieją na taki rozwój wypadków wmawiają nam koniczność jak najszybszego zdystansowania się od Stanów Zjednoczonych i podporządkowania się Rosji. Lepiej bowiem od razu pójść na służbę do Kremla, niż zostać sprzedanym na przykład za 10 lat. Oczywiście propozycje te pokryte są banialukami o równoprawnych stosunkach – jakby z Rosją było to możliwe – lub o polityce wielowektorowej. Opcja rosyjska twierdzi, że równoprawne stosunki z Ameryką nie są możliwe, co jest prawdą...
Dawid Wildstein
Felieton będzie o kuriozalnej wypowiedzi Millera, ale zaczniemy od czegoś innego. Niedawno Parlament Europejski osiągnął szczyt absurdu, krytykując Polskę za prawo, które nie zostało wprowadzone. Właściwie pasuje to do innych aktywności tej organizacji, takich jak analiza krzywizny banana bądź tego, czy ślimak to ryba śródlądowa. Tyle że w tym wypadku nie mamy do czynienia z biurokratyczną głupotą, lecz z kolejną, intencjonalną kampanią, poprzez którą totalna opozycja usiłuje osłabić pozycję Polski. I jak widać, niestety jej się udaje. Co z tego, że projekt, o którym mowa – czyli dotyczący tzw. edukacji seksualnej – ma penalizować tylko patologiczne elementy wspomnianej edukacji, a nie ją samą; co z tego, że nie został nawet przyjęty; co z tego, że jest to projekt obywatelski?...
Tomasz Terlikowski
Za kilkanaście dni startuje w Niemczech „Droga Synodalna”, czyli wielkie – zaplanowane na dwa lata – spotkanie poświęcone głębokiej reformie Kościoła. Biskupi i świeccy (z równym prawem głosu i w równej liczbie) będą rozmawiać na temat władzy w Kościele, rewizji katolickiej etyki seksualnej, nowych modeli życia kapłańskiego (czytaj celibatu) i roli kobiet w Kościele (święcenia diakonatu, a kto wie, czy nie kapłańskie). Zmiany wprowadzone przez ową drogę synodalną prawdopodobnie zostaną później (jeśli nic się nie zmieni) w większej lub mniejszej części zatwierdzone przez Watykan i samego Ojca Świętego, a z czasem narzucone katolikom w całej Europie (choćby za pośrednictwem Synodu dla Europy, którego powołanie postuluje już część niemieckojęzycznych biskupów). Polska od tych zmian wcale...
Jan Pospieszalski
Gdyby zapytać rodziców 14-letniej dziewczyny, czy chcieliby, aby ich córka od jutra zaczęła przez 20 dni w miesiącu połykać inwazyjną hormonalną antykoncepcję okaleczającą jej płodność, pewnie oburzyliby się już samym pytaniem. Gdyby wiedzieli, że ich syn będzie przekonywany, wręcz zachęcany, do jak najwcześniejszej inicjacji seksualnej i „radosnego eksperymentowania” w ramach tej samej płci, zapewne stanęliby na głowie, żeby do tego nie dopuścić. Jeśli okazałoby się, że obraz małżeństwa wtłaczany uczniom bardziej przypomina kontrakt egoistów niż trwałą relację miłości i odpowiedzialności, a porzucenie małżonka/małżonki nazwane jest prawem człowieka, przekonany jestem, że rodzice nie byliby tym zachwyceni. Przywołane treści pochodzą z programów zajęć prowadzonych przez seksedukatorów,...
Ryszard Czarnecki
Jestem w kraju ostatniego laureata Pokojowej Nagrody Nobla, premiera Etiopii Abiya Ahmeda. Żeby tu się znaleźć, musiałem przemierzyć 3000 mil w powietrzu. Jak ktoś nie może żyć bez europejskiego systemu miar i źle się czuje z tym anglosaskim, to przetłumaczę, że w samolocie przeleciałem 4830 km. Chcąc nie chcąc – a wielkiego wyboru nie miałem – skorzystałem z Ethiopian Airways. Tak, ten sam przewoźnik, którego samolot uległ katastrofie 10 marca tego roku lecąc ze stolicy Etiopii do stolicy Kenii – a więc na tej samej trasie, na której zaraz i ja będę podróżował... Zginęło wtedy 157 osób, w tym polski dyplomata. Te linie, uwaga, mają coś wspólnego z LOT-em! Nie, nie jedzenie. Obaj przewoźnicy współtworzą wraz z np. niemiecką Lufthansą czy Austrian Airlines sojusz Star Alliance. Hasłem...
Niekonwencjonalne narzędzia w polityce pieniężnej są coraz powszechniej stosowane przez największe banki centralne świata. Sztandarowym przykładem jest tzw. luzowanie ilościowe, czyli skup aktywów finansowych przez bank emisyjny w celu zapewnienia płynności instytucjom finansowym. W konsekwencji zmianie uległa zarówno struktura, jak i wielkość sumy bilansowej takich kolosów jak amerykańska rezerwa federalna czy EBC. Swego czasu przez Unię Europejską przetoczyła się dyskusja, czy aby na pewno Europejski Bank Centralny nie łamie traktatowych reguł gry, skupując na rynku wtórnym papiery dłużne Włoch czy Grecji. Dzięki takim działaniom znajdująca się we Frankfurcie nad Menem instytucja wygenerowała popyt na coraz bardziej niechciane na rynku obligacje państw znajdujących się w budżetowych...

Pages