Tomasz Łysiak

Tomasz Łysiak
Stara horacjańska zasada „Ridentem dicere verum” („Śmiejąc się, mówić prawdę”) ma czasem odzwierciedlenie w formach teatralnych. Ot, Molier czy Fredro pod komediową formą ukazywali prawdę o ludzkich postawach czy charakterach. Śmiech może jednak być używany i w innym celu, czysto technicznym. Pozostając ciągle w obrębie przykładów teatralnych: każdy aktor zna doskonale jedną ze sztuczek warsztatowych, które pomagają ciekawie zagrać kilka „groźnych linijek” tekstu. Otóż gdy postać sceniczna ma na przykład wypowiedzieć groźbę, ciekawym rozwiązaniem jest podanie tekstu, ale nie z marszczeniem brwi i przybieraniem marsowego oblicza, ale wręcz przeciwnie – przez uśmiech. Kontrast wychodzi na dobre – słowa rzucane przez zęby, lecz skryte za uśmiechem, brzmią wówczas jeszcze groźniej, są...
Tomasz Łysiak
Od 3 czerwca Włochy wchodzą w kolejną fazę „odmrażania” działalności gospodarczej i społecznej – jednak zamiast oddechu ulgi w związku z normalizującą się sytuacją, ciągle powstaje sporo pytań i niepewności. A tym to ważniejsze, że zaczyna się już sezon wakacyjny, zaś dochody z turystyki to olbrzymia część włoskiego budżetu.   Chaos związany z koronawirusem w Italii sięga już nawet kosmosu – oto Luca Parmitano, astronauta z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, palnął w jednym z wywiadów, że już w listopadzie wiedział o pandemii. Jak łatwo sobie wyobrazić, rozpętał burzę domysłów i teorii, także związanych z ewentualnymi źródłami takich informacji (USA? Rosja?). Musiał się szybko ze wszystkiego wycofywać, przepraszać i na Facebooku zamieścić post z wyjaśnieniami, że się przejęzyczył....
Tomasz Łysiak
W Polsce Dzień Matki ma tradycję sięgającą dwudziestolecia międzywojennego. Wówczas święto to było jeszcze ruchome. Dzisiaj obchodzimy je 26 maja. W innych krajach ta tradycja wygląda różnie, czasem data jest konkretna, a czasem ruchoma (i na przykład przypada w jakąś niedzielę). Często jednak Dzień Matki celebruje się w maju. Wszystko zaś ma swój początek w wieku XIX i jest związane z historią Stanów Zjednoczonych. Zapewne każdy słyszał słynny „Bojowy Hymn Republiki”, ze słowami refrenu „Glory, Glory Hallejuah!” – pieśń jest śpiewana na zakończenie konwencji partii republikańskiej w USA i generalnie należy do żelaznego zestawu prostych, patriotycznych pieśni jankeskich. Przy czym słowo „jankes” pasuje tu jak ulał, gdyż sięgamy właśnie historii wojny secesyjnej. Zapewne niektórzy z...
Tomasz Łysiak
„Zacząłem prosić rodziców, czy nie mógłbym wstąpić do wojska, lecz rodzice nie pozwolili i zamyśliłem uciec. Pewnego razu powiedziałem, że pójdę do lasu na grzyby (było to w lipcu); rodzice nie pozwolili, lecz po długich prośbach zezwolili (…)” – tak zaczyna się wspomnienie z roku 1920 chłopca o inicjałach Z.T. z Grudziądza, który uciekł z domu, żeby zostać żołnierzem i bić się z bolszewikami. Podobne pragnienia i doświadczenia miało wielu jego rówieśników.  Kilkuset z nich opowiedziało o tym w specjalnej ankiecie zrobionej w 1921 roku przez ministra Rataja. W tych opowieściach przeplata się nieustannie – poza zwykłymi sprawami, takimi jak trudy żołnierki, uciążliwe marsze czy parszywe żarcie – niezmienne poczucie obowiązku i miłość ojczyzny splecione z chęcią walki. Wielu tych...
Tomasz Łysiak
W niedzielę 10 maja 2020 roku na lotnisku Ciampino w Rzymie wylądował samolot z Somalii. Była godzina 14.10. W otwartych drzwiach maszyny pojawiła się ona – Silvia Romano, Włoszka porwana przez islamskich terrorystów, a teraz uwolniona po półtorarocznym więzieniu, dzięki rządowi włoskiemu, który zapłacił za nią wysoki okup. Wszyscy zamarli zdziwieni nieoczekiwanym widokiem: dziewczyna ubrana była w zakrywający ją aż po czubek głowy zielony, powiewający na wietrze dżilbab. I w dodatku nie nazywała się już Silvia, lecz… Aisha.   Przez kilka miesięcy gazety w Italii zajęte były praktycznie jednym tematem: koronawirusem. Nawet inne sprawy, jak problemy z wypuszczanymi z więzień bossami mafii czy konflikty z niektórymi państwami Unii, miały swoje źródło w pandemii. Aż do teraz. Historia...
Tomasz Łysiak
Bitwa Warszawska to nie tylko zwycięstwo militarne i polityczne. To także zwycięstwo w sferze ducha, w którym siły Dobra zmagają się z „imperium zła”. O tym właśnie opowiada prof. Nowak w swojej książce „Klęska imperium zła. Rok 1920”.   Wiele lat temu uczestniczyłem we mszy Świętej celebrowanej w jednym z gdańskich kościołów. Kapłan, który wygłaszał kazanie, w pewnej chwili zadał głośno proste pytanie: „Kim jesteś?” – zawieszając je w ciszy naw nad głowami wiernych tak, by słowa dotarły tam, gdzie trzeba – w głąb duszy. „Kim jesteś?” – powtórzył po długiej pauzie, a po plecach ludzi przeszedł dreszcz. Jakby to jedno, kluczowe pytanie było u początku wszystkiego. Odpowiedź na nie wyznacza to, co dalej, refleksja nad nim prowadzi do życiowych wyborów, ułatwia podejmowanie decyzji,...
Tomasz Łysiak
Nigdy nie mów nigdy – ta zasada od zawsze sprawdza się w polityce. O tym zdaje się zapomnieli stratedzy PO zarzekający się, że Kidawa-Błońska „była, jest i będzie” ich kandydatką w wyborach prezydenckich. Obecnie wiemy, że z trzech czasów użytych w cytowanym sformułowaniu aktualny jest tylko przeszły – Kidawa-Błońska była kandydatką własnej partii. Na jej miejsce do boju wystawiono Rafała Trzaskowskiego. Tu jednak trzeba od razu postawić pytanie: „Do boju o co?”.  W trakcie nieudolnego rozgrywania politycznych gierek w czasie pandemii z jednej strony, a kampanii prezydenckiej z drugiej – Platforma oberwała mocno. Spadek poparcia do poziomu kilku procent to katastrofa. Nie chodzi tu jedynie o walkę z Andrzejem Dudą, lecz raczej o utratę „przewodniej roli” w obozie opozycyjnym. To,...
Tomasz Łysiak
Jakiś czas temu nikt ich nie znał, nikt o nich nie słyszał. Nagle, za sprawą koronawirusa, wyskoczyli jak z kapelusza i zaczęli wyznaczać nie tylko kierunek i sposób walki z epidemią, ale tak naprawdę wpłynęli na losy świata w najbliższych latach: wirusolodzy, epidemiolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, lekarze. Stali się z jednej strony bohaterami, a z drugiej swego rodzaju celebrytami, którzy poza swoimi dziedzinami zaczęli być ważnym punktem odniesienia dla innych sfer życia, w tym polityki. Jeszcze niedawno we Włoszech niewielu znało ich nazwiska: prof. Burioni, prof. Locatelli, prof. Brusaferro, prof. Galli. Teraz ich twarze są rozpoznawalne niczym oblicza gwiazd filmu, telewizji czy piłki nożnej. Każde dziecko we Włoszech zna słynne albumy firmy PANINI, w których kolekcjonuje...
Tomasz Łysiak
Kilka lat temu, na lotnisku w Meksyku, celnik prowadził drobiazgową kontrolę mojego bagażu. Zerknął w paszport. – Polak? – spytał po hiszpańsku. Przytaknąłem. Wtedy na twarzy pojawił mu się promienny, pogodny uśmiech. – Juan Pablo Segundo! – wykrzyknął, i zmieniając postawę z ostrej na przyjacielską, zrezygnował z dalszej kontroli i puścił mnie dalej. To też cud, jaki pozostawił po sobie nasz Wielki Święty Papież Jan Paweł Drugi. Ślad zapisany w duszach, w pamięci emocjonalnej ludzi na całym świecie. Do dzisiaj na sam dźwięk imienia Jan Paweł II otwierają się ludzkie serca, łagodnieją, napełniają Dobrocią. Tym najpiękniejszym rodzajem pogodnej Dobroci, wypływającej z Prawdy i Miłości czerpanej z Ewangelii. Ale także z polskości jako takiej, z fenomenu polskości, którą ten Papież, jak...
Tomasz Łysiak
Tak się składa, że 85. rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego splata się z wieloma ważnymi i symbolicznymi rocznicami tego roku. Dopiero co przypominaliśmy z dumą, że równo 100 lat temu Wojsko Polskie wkroczyło do Kijowa, a wspólna defilada z Ukraińcami to nie tylko wyraz naszej ówczesnej mocarstwowej polityki (tuż po powstaniu z ponadwiekowej niewoli!), ale też znakomitej myśli geopolitycznej Piłsudskiego, który planował budowanie sił i sojuszy mogących stanowić przeciwwagę dla zagrażających nam potęg.  W roku 1920 urodził się nasz Wielki Papież, w tym samym roku obroniliśmy Polskę i Europę przed bolszewicką zarazą. Słowo „zaraza” pojawia się czasem w dyskursie dotyczącym bolszewizmu, komunizmu i dobrze opisuje zjawisko. Tym bardziej aktualne, że świat właśnie zmaga się...
Tomasz Łysiak
Komunikaty. Liczby. Krzywe epidemiczne. „Zarażonych” – tyle tysięcy, „nowych przypadków” – tyle, „testów” – tyle na dobę… Z jednej strony rządy państw, komitety, ministerstwa, wirusolodzy, epidemiolodzy. Z drugiej obywatele, którzy z dnia na dzień dowiadują się, że mają trzymać dystans, nie zakładać masek, zakładać maski, nie chodzić do lasu, chodzić do lasu, nie jechać do hotelu, jechać do hotelu... Jak się w tym połapać? Kluczem jest prawidłowa komunikacja między władzą a zwykłymi ludźmi.   W Polsce komunikacja odbywa się za pomocą konferencji prasowych premiera, rządu, ministrów odpowiedzialnych za różne resorty, z których najczęściej, co oczywiste, widzimy ministra zdrowia, prof. Szumowskiego. Codziennie są podawane komunikaty – o liczbie nowych zarażeń, o osobach...
Tomasz Łysiak
Czemu ze znakiem zapytania? Bo cóż oznaczał ów Dzień Zwycięstwa dla jednych, a co dla innych? Chyba jednym z jego najlepszych symboli jest defilada zwycięskich wojsk koalicji w Londynie, kiedy nakazano polskim pilotom wielu dywizjonów, w których służyli, stać na chodniku i stamtąd obserwować maszerujących dumnie Anglików, Amerykanów, Francuzów, Holendrów, Belgów, Nowozelandczyków czy Hindusów. Polscy żołnierze nie zostali zaproszeni do celebrowania końca wojny i zwycięstwa, gdyż znaleźli się pod butem Stalina, którego alianci nie chcieli drażnić. Dla świata ów Dzień Zwycięstwa oznaczał koniec potwornej wojny, która pochłonęła dziesiątki milionów istnień ludzkich, zrujnowała całe kraje, doprowadziła do skraju naszą cywilizację, przekroczyła wszelkie granice. Auschwitz było miejscem, w...
Tomasz Łysiak
Dochodzą do mnie wieści, że pani Kidawa-Błońska chce się wycofać z wyborów, w których jednak pozostanie jako kandydatka. I się pytam panią Kidawę-Błońską: Dlaczego? Why? Warum? Paciemu? Perché? To ostatnie zaakcentuję nawet śpiewnie tenorem jak w operze Rossiniego: „Ma perché? Ma perché”? (Ale dlaczego?). Naród zawiedziony będzie.  Demokracja, która przecież zagrożona i w gruzach, też zawiedziona będzie. „Gazeta Wyborcza” zawiedziona będzie. Komisja Europejska zawiedziona będzie. Trzeba walczyć. To fight! Nie dać tym faszystom, nazistom, rasistom, szowinistom, populistom, nacjonalistom, pisiorom, dyktatorom, przejąć władzy, którą posiadają! Nie można odpuszczać! Pani wraz z Borysem Budką to przecież najlepsze, co Polskę może spotkać: kompetencja, pewność jutra, troska o budżet...
Tomasz Łysiak
Na naszych oczach dzieje się historia. Pandemia wymusza w otaczającej nas rzeczywistości zmiany, które wpłyną być może na to, jak w przyszłości będzie wyglądało nasze życie społeczne i zawodowe. Jak chronić siebie i bliskich? Jak korzystać z obowiązkowych masek? Czy biegać i jeździć na rowerze? Jakie technologie mogą nam pomóc nie tylko w zwalczaniu COVID-19, ale też w codziennym życiu?  Właśnie w związku z potrzebą naszych Czytelników przygotowaliśmy cykl dodatków ułatwiających zrozumienie tego, co nas otacza, co nam grozi, a co nie. Postaramy się rozwiać Państwa obawy, zachęcić do mądrego postępowania, poradzić w podstawowych życiowych sprawach. Vademecum – tak nazywano poradniki w zamierzchłej dobie, zaś nazwa brała się z łacińskich słów „vade mecum”, czyli „chodź ze mną”....
Tomasz Łysiak
Umberto Eco w jednej ze swoich książek opisał zjawisko, które stanowi część kultury Zachodu – „szaleństwo katalogowania”. Od chwili, w której wybuchła pandemia koronawirusa, żyjemy w świecie, w którym poza samym wirusem zaczęły rządzić liczby, wyznaczające skalę zagrożeń, służące wyliczaniu i wyrysowywaniu krzywych epidemicznych. O liczbach i statystykach mówią profesorowie, piszą gazety, dyskutują ludzie w mediach społecznościowych: służą one nie tylko opisaniu rzeczywistości w dobie pandemii, ale także polityce czy sporom dotyczącym oceny podjętych środków. Często są nierozumiane, nadużywane i służą do manipulacji. Kilka tygodni temu w internecie krążyła informacja: „W pierwszym trymestrze roku 2019 (od stycznia do marca 2019, gdy nie było koronawirusa) we Włoszech zmarło 185 967...
Tomasz Łysiak
Konstytucja 3 maja jako fenomen historyczno-polityczny, poza wpływem na bieżący tok wydarzeń, wpisała się także w historię duchową narodu polskiego. Nie na darmo przypominano ją we wszystkich istotnych momentach: i tych trudnych, i tych wzniosłych czy celebracyjnych.  Mamy 3 Maja zawsze przed oczami jako przykład organizacyjnego, intelektualnego, prawnego i państwowotwórczego aktu naprawczego w najtrudniejszych dziejowo chwilach, na granicy upadku. Niektórzy biorą ją w ogień krytyki, przypisując jej wręcz, jeśli nawet nie zamierzoną, to jednak sprawczą siłę politycznie destrukcyjną, która przyśpieszyła rozbiory. Jednak w ten zjadliwie krytyczny sposób widziała ją też Targowica, już od samego początku uznając, że odbiera polskie wolności, i odwołując się pod skrzydła opiekuńcze...
Tomasz Łysiak
Słynne powiedzenie „Osły i uczeni do środka” przypisywane jest najczęściej generałowi Maksymilianowi Caffarelliemu, który miał je wypowiedzieć w trakcie bitwy pod piramidami 21 lipca 1798 roku, podczas egipskiej kampanii Bonapartego. Czasem to zdanie wkłada się w usta samego Napoleona, niektórzy zaś piszą, iż rozkaz padł 13 lipca pod wsią Szubra Chit. A chodziło o to, by w trakcie starć ustawić wewnątrz czworoboków armii to, co chciano ochronić, czyli osły taboru niosące sprzęt i prowiant oraz grupę uczonych, którą do dawnego imperium faraonów zabrał Bonaparte. Uczeni ci stanowili prawdziwy kwiat ówczesnej nauki – prawie 160 specjalistów z różnych dziedzin: począwszy od historii sztuki, przez inżynierię, biologię, po kartografię. Była to prawdziwa naukowa wyprawa, której zadaniem było...
Tomasz Łysiak
Co dalej? Jakie technologie i jakie rozwiązania umożliwią nam funkcjonowanie przez najbliższe miesiące (jeśli nie lata) w rzeczywistości, w której SARS-CoV-2 będzie częścią naszej codzienności? Jak mówi wielu – i w Polsce, i na świecie – na razie nie ma co myśleć o powrocie do „tego, co było”. Przynajmniej do czasu wynalezienia i wyprodukowania szczepionki. Zatem, co zrobić, by w ramach zdrowego rozsądku funkcjonować, ożywić państwo i gospodarkę, a jedocześnie nie zaprzestać walki z samym wirusem? Na te pytania można odpowiedzieć, przyglądając się bacznie Italii – to tam przez cały czas jest, z chronologicznego punktu widzenia, „pierwsza linia frontu” walki z pandemią. Nie sposób nie odwoływać się więc do doświadczeń włoskich, a konkretnie lombardzkich. Nawet Brytyjczycy, którzy...
Tomasz Łysiak
Jeszcze niedawno mowa była o tym, że nie powinno się ich nosić na ulicach. Jednak w ciągu kilku tygodni ta strategia całkiem się zmieniła, a minister Szumowski ogłosił, iż od czwartku 16 kwietnia w polskiej przestrzeni publicznej będzie obowiązywał nakaz zakrywania twarzy i ust. Maseczką lub jakimkolwiek sposobem. W ten sposób Polska przyśpiesza o kilka kroków w walce z epidemią, czerpiąc z doświadczeń innych krajów, przede wszystkim Włoch. We włoskim dzienniku „La Verità” ukazał się znakomity wywiad z szefem lombardzkiej Izby Pielęgniarzy Gianluką Solitro, południowcem z Apulii, który od lat pracuje w Lombardii – najbogatszym i najlepiej zorganizowanym regionie Włoch. To tu przyszło mu się zetknąć z tsunami, jakie uderzyło w szpitale – od Bergamo, przez Cremonę, Brescię po Mediolan....
Tomasz Łysiak
Admirał McRaven zmienił moje życie. Gdy w 2014 roku mówił do studentów w Teksasie, to tak, jakby mówił do mnie. Najpierw opowiedział o słaniu łóżka. Gdy pościelesz rano łóżko dobrze i sumiennie, to ruszając do innych zadań, już masz poczucie, że zrobiłeś coś dobrego, że coś uporządkowałeś. Gdy pościelesz łóżko, potem zaczniesz porządkować inne elementy swojego świata.  Przypominam słynny speech admirała opowiadającego o doświadczeniach ze służby w Navy Seals dlatego, że proste mądrości, które wtedy przekazywał, są ciągle do wzięcia: i indywidualnie, i zbiorowo właśnie teraz, w trakcie pandemii. Lubię na przykład fragment o mundurze – gdy oficer sprawdzał na zbiórce, jak wyglądają mundury. Zawsze się do czegoś przyczepił, nie było siły, wszystko mogło być idealnie, a on jeśli...
Tomasz Łysiak
Wpatrzeni w Krzyż. W modlitwie. W cierpieniu. W dni zwykłe, w dni szczęśliwe i w dni trudne. Wpatrzeni w Krzyż szczególnie mocno w trakcie Świąt Wielkiej Nocy. Bo w Krzyżu zbawienie, w Krzyżu łaska, w Krzyżu uzdrowienie. Tym mocniej w Krzyż wpatrzeni, gdy świat stoi w obliczu epidemii. Tak teraz wpatrzeni, jak to czynili nasi przodkowie, już przed wiekami.   27 marca 2020 roku. Pada deszcz. Na pustym placu św. Piotra samotny papież Franciszek. W ciszy i skupieniu podchodzi do krucyfiksu z San Marcello. „Stat Crux dum volvitur orbis” – „Krzyż stoi, gdy świat się kręci”. Głowa Kościoła modli się. Spogląda na krzyż, a kamery pokazują zbliżenie twarzy papieża. Wszyscy ludzie przed telewizorami czują, że dzieje się coś niezwykłego. Że krzyż stoi, ale i świat się zatrzymał w tej chwili,...
Tomasz Łysiak
Wszystko wskazuje na to, że system obostrzeń przynosi w Italii efekty. Mimo to pandemia COVID-19 uderza w coraz więcej włoskich rodzin. Jednak Włosi próbują patrzeć w przyszłość. Co ich czeka? Jak wyjść z kryzysu i jak wracać do normalności?   Minister spraw zagranicznych Włoch Luigi di Maio podziękował naszym lekarzom za przybycie do Włoch i pomoc, jaką okazujemy Italii w tych trudnych chwilach. Praca naszych medyków wojskowych przyniesie wiele dobrego nie tylko ich kolegom w Lombardii, ale stanowić będzie także dla nas bezcenne doświadczenie. To lekarze są na pierwszej linii frontu, zmagając się z chorobą, i to do nich kierowane są słowa wsparcia ze strony społeczeństwa włoskiego. Ale nie płyną jednocześnie ciągle obiecywane środki. Dlatego ciągle dochodzi do spięć na linii...
Tomasz Łysiak
Mój przyjaciel przyjechał oddać pożyczoną drabinkę. Był w rękawiczkach i w maseczce. On stał przy furtce, ja w drzwiach domu. Pogadaliśmy chwilę. Powiedział nagle: „Jakby co, to właśnie się uśmiecham”. Musiał to powiedzieć z oczywistych powodów: pod maską nie widać wyrazu twarzy. No właśnie. Przestajemy widzieć swoje twarze. Dzwonimy do rodziny, włączamy Skype czy inne aplikacje z kamerą, by się zobaczyć i poczuć, że się „spotykamy”. A teraz święta.  Pierwsze święta spędzane w taki sposób, osobno, czasem samotnie. Dopiero brak możliwości wspólnego świętowania w pełnym wymiarze uwidacznia najmocniej, w jak trudnym znaleźliśmy się momencie, na jakim zakręcie stanął świat. Nie spotkamy się więc znowu na Triduum Paschalnym. Nie będziemy, jak co roku, zajmować ławki dla rodziny przed...
Tomasz Łysiak
W lutym, jeszcze przed wybuchem epidemii we Włoszech, opublikowałem na łamach naszego tygodnika spory tekst o tym, dlaczego warto „być preppersem” (osobą, która przygotowuje dom i swoją rodzinę na różne nieoczekiwane zagrożenia) i dlaczego właśnie takie podejście należy uznać za bardziej odpowiedzialne od lekceważących wszystko konsumentów współczesnego „bezpiecznego świata”. Jak bardzo to bezpieczeństwo jest kruche, właśnie się dowiadujemy.  Przykładem nie tylko Włochy, lecz także Nowy Jork, gdzie lawinowo wzrosła liczba zarażonych. To właśnie kilka lat temu w wielkiej metropolii Ameryki, w trakcie huraganu Sandy, zobaczyłem, że spokojny byt oparty na dopływie składników dobrobytu – od elektryczności i telefonii komórkowej po sklepy pełne towarów – może runąć dosłownie od...
Tomasz Łysiak
W sobotę 21 marca wszyscy we Włoszech w napięciu oczekiwali na wystąpienie premiera Giuseppe Conte, który miał ogłosić nowe zasady postępowania, czyli kolejny dekret związany z koronawirusem. Wystąpienie przesuwano z godziny na godzinę. Wreszcie o 23:20 na ekranach telewizorów pojawił się premier. Zaczął mówić, wyraźnie poruszony, czując, że jego słowa mają znaczenie historyczne. Media już następnego dnia, krok po kroku, wyjaśniały obywatelom, na czym polegają zasady walki z koronawirusem i jak będzie wyglądało życie Włochów w najbliższych tygodniach i miesiącach.  Praca dziennikarzy jest traktowana we Włoszech ze specjalną atencją – to służba, która ma olbrzymie znaczenie dla efektywności podejmowanych działań. Po pierwsze, istotną rolę spełnia tu telewizja, która nie tylko...
Tomasz Łysiak
Nic już nie będzie takie samo. Życie nie wróci na te same tory, co przed pandemią. To znaczy wróci, ale jednak na wielu obszarach nasz sposób funkcjonowania się zmieni. Niektórzy mówią, że dzięki nawoływaniom o porządne mycie rąk i dziesiątkom instrukcji, jak należy to czynić, ludzie nauczą się lepiej przestrzegać zasad higieny i baczniej zwracać uwagę na możliwości zarażania się chorobami. To jeden z dobrych skutków. Ale będą i złe, a nawet bardzo złe – kryzys gospodarczy, utrata pracy, spadek zarobków. Każda katastrofa, a szczególnie tak masowa, to fala idących jeden ze drugim efektów, których na teraz nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć. To jak z osławionym już papierem toaletowym, który przecież sam z siebie nie jest produktem mającym związek z wirusem. Jednak gdy jeden...
Tomasz Łysiak
W polskich kościołach znowu zabrzmiała modlitwa, śpiewana w Rzeczypospolitej od wieków, gdy nadchodziły lata klęsk żywiołowych, zarazy lub wojen. „Suplikacje” zaczynające się od słów: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny…” wypraszały, by Bóg ratował „od powietrza, głodu, ognia i wojny”, a także, w kolejnej strofie, „od nagłej i niespodziewanej śmierci”. To w tych słowach znajduje się klucz do zrozumienia stosunku wiernych i Kościoła do klęsk, w tym epidemii. Gdyż wyznaczają one linię refleksji, która łączy ciało z Duchem, Ducha stawiając na pierwszym miejscu. Zamknięte kościoły we Włoszech, w Polsce wstrzymanych wiele mszy, inne odprawiane przy obecności tylko pięćdziesięciu wiernych, zgodnie z wytycznymi służby zdrowia i państwowymi ograniczeniami. Cóż jednak ważniejsze...
Tomasz Łysiak
Włochy na linii frontu. Z dnia na dzień zwiększająca się liczba zachorowań i liczba zmarłych, która przekroczyła nawet tę w Chinach. Wiele osób niestosujących się do nakazów i zakazów. Rząd usiłujący zmusić obywateli do posłuszeństwa i mający kłopot z dostosowaniem rygorystycznych prawideł do szeroko rozumianego zakresu wolności osobistych. Kwestie osłonowe i problemy gospodarki. Wreszcie wybór strategii walki z koronawirusem. To wszystko powoduje, że świat patrzy na Italię ze wzmożoną uwagą. Nic nie zastąpi osobistego doświadczenia – wiedza i teoretyczne modele znajdują uzasadnienie przez empiryczne potwierdzenie. Ta zasada jest także stosowana w medycynie czy w epidemiologii. Jeśli czyjeś obserwacje nie zostaną poddane procesowi badawczemu, następnie nie zostaną opublikowane w...
Tomasz Łysiak
Jeszcze w poprzednim numerze opisywałem Państwu, w relacji z Włoch, program publicystyczny „Czwarta Republika” prowadzony przez Nicola Porro. Gdy numer „GP” był w kioskach, okazało się, że Porro jest chory na COVID-19. Zamknął się na domowej kwarantannie, choruje, od czasu do czasu wrzuca do internetu swoją relację czy felieton. Notabene w tym wydaniu tygodnika publikujemy krótki z nim wywiad. Dwie z tego płyną ciekawe obserwacje. Pierwsza jest taka, że koronawirus wyznacza inne ramy czasowe – jak na wojnie – kilka dni mija i nagle jesteśmy w innej rzeczywistości. Po drugie, jego wpływ na życie codzienne jest olbrzymi, a sytuacja faktycznie „wojenna”, jak to określają włoscy lekarze. Piszę o tym zresztą od dawna, już od przełomu stycznia i lutego, nawołując, żeby zająć się tym co ważne...
Tomasz Łysiak
Tu jest wojna! Błagamy – pomóżcie nam, zostańcie w domach! – alarmują włoscy lekarze z regionów i prowincji, które zostały najmocniej dotknięte chorobą. Całe Włochy zostały objęte regułami uprzednich tzw. czerwonych stref, a oczy wszystkich zwrócone są na szpitale i personel medyczny, który toczy walkę z chorobą. Stawką jest życie setek, tysięcy ludzi. Ocenia się, że niepowstrzymana na czas choroba może kosztować Italię tyle ofiar, ile pochłonęła w tym kraju I wojna światowa.  Prawdziwi bohaterowie Włoch to lekarze i pielęgniarki ze szpitali i z oddziałów zakaźnych. W internecie krążą ich zdjęcia – przemęczonych, śpiących gdzie się da, niewychodzących praktycznie z pracy, narażonych na ciągłe ryzyko i stres. Pojawiają się ich bezpośrednie relacje – o tym, co oznacza taka praca w...
Tomasz Łysiak
W stały kalendarz ostatnich dni w Italii wpisał się codzienny komunikat szefa Obrony Cywilnej, który o godzinie 18 wygłasza dzienny komunikat o sytuacji związanej z koronawirusem. Życie Włochów z tygodnia na tydzień uległo całkowitym zmianom. Epidemia wpłynęła na wszystkie dziedziny życia – od służby zdrowia przez sposób witania się aż po działanie szkół, sklepów i barów z kawą. Czy rząd premiera Conte zrobił wszystko co należy? Nie ulega wątpliwości, że popełnił w tej sprawie błędy. W pierwszych dniach po wybuchu epidemii w Lombardii oskarżył lekarzy i personel ze szpitala w Codogno, gdzie trafił pacjent zero, o fatalne zachowania, które doprowadziły do wybuchu ogniska choroby w szpitalu. Potem okazało się, że nie miał racji – szpital bowiem… stosował się do procedur rządowych, które...
Tomasz Łysiak
Sąd staje po stronie Niemca, który mówi, że czuje się hitlerowcem, że nienawidzi wszystkich Polaków i najchętniej by ich wymordował. Polski sąd. Dzielną Polkę, która postanowiła nie pozwolić na takie zachowania i nie dać obrażać swych rodaków i swej Ojczyzny, ukarano – nie tylko zresztą finansowo. Natalia Nitek-Płażyńska została również zobowiązana do przeproszenia owego hitlerowca (jak on sam siebie nazywa). Czyli, idąc tym tropem – będą teraz otrzymywać wyroki ci, którzy nagrają złodzieja w sklepie i upublicznią jego wizerunek? Lub ci, którzy zamieszczą w sieci nagrania z monitoringu, na którym widać, jak jakiś bydlak bije staruszkę i kradnie jej torebkę? Nie da się nie zauważyć faktu, że nagranie i udostępnienie opinii publicznej tak jaskrawych przypadków nienawiści do Polaków i...
Tomasz Łysiak
„Pacjent nr 1”, 38-letni Mattia, trafia do szpitala w Codogno w Lombardii na Oddział Pierwszej Pomocy. Jest 19 lutego, 3.12 w nocy. Ma objawy koronawirusa SARS-CoV-2 – gorączkę, trudności w oddychaniu. Zostaje zastosowany protokół przygotowywany kilka tygodni wcześniej przez włoskie ministerstwo zdrowia. Padają standardowe pytania wynikające z dokumentu: Czy w ostatnim czasie wrócił pan z rejonów ryzyka w Azji? Był pan w Chinach? Odpowiedź jest przecząca i pacjent zostaje… odesłany do domu. Po 36 godzinach wraca na oddział, ale już w bardzo złym stanie. Wtedy lekarze – mimo że nie przewiduje tego zalecany protokół ministerialny – wykonują test na koronawirusa. Wynik jest pozytywny…   Zaledwie kilka dni później Włochy pogrążają się w kryzysie związanym z rozprzestrzenianiem się...
Tomasz Łysiak
Naukowcy z Półwyspu Apenińskiego nie są zgodni co do oceny niebezpieczeństwa związanego z koronawirusem.   Na samym początku kryzysowej sytuacji spowodowanej koronawirusem dr Maria Rita Gismondo, lekarz z mediolańskiego centrum zwalczania chorób zakaźnych (szpital „Sacco di Milano”), powiedziała: „Nasze laboratorium wykonywało przez całą noc testy. Ciągle przybywały kolejne próbki. Wydaje mi się, że to szaleństwo. Wybuchła infekcja trochę poważniejsza niż grypa i ma być śmiertelną pandemią? To nie tak. Spójrzcie na cyfry. To szaleństwo wyrządzi olbrzymie szkody z punktu widzenia ekonomicznego. Poczytajcie! To nie jest pandemia! W ostatnim tygodniu na grypę umierało 214 osób dziennie. Na koronawirusa tylko jedna”. Na ten wpis, który ukazał się w dwa dni po zdiagnozowaniu „Pacjenta...
Tomasz Łysiak
Nie bez kozery od dłuższego czasu dopominam się o publiczną debatę na temat koronawirusa. Tymczasem, poza standardowymi informacjami w serwisach zagranicznych, w Polsce temat zagrożenia wirusem nie był i nie jest jedną z głównych spraw, jakimi interesują się od dwóch miesięcy media na Zachodzie. Problem polega na tym, że właśnie zaangażowanie mediów w tę sprawę – nie tylko informacyjne, lecz także związane z podejmowanymi przez urzędy państwowe decyzjami – jest jednym z kluczowych czynników w dobrym przygotowaniu się wspólnoty, jaką tworzy państwo i jego obywatele, do takich zagrożeń jak koronawirus. Oczywiście trzeba zauważyć, iż w sprawie SARS-CoV-2 z jednej strony nie wolno panikować, ale z drugiej trzeba do tematu podejść odpowiedzialnie. Gdyby bowiem wyobrazić sobie, że...
Tomasz Łysiak
Wacław Szacoń z kontrwywiadu WiN we wspomnieniach spisanych przez M.A. Koprowskiego opisał taką scenę: „Kiedy zmieniono mi dożywocie na dwanaście lat więzienia, przyjechał do mnie oficer śledczy, niejaki Stachyra, którego znałem, bo w czasie okupacji ukrywał się w naszej wiosce. Jak tylko mnie zobaczył, powiedział: Wacek, przywiozłem ci wolność! Zdziwiłem się, ale szybko się okazało, że za owo wyjście wyznaczono określoną cenę. Miałem pomóc UB w aresztowaniu Józka Franczaka”. W tych kilku zdaniach odnajdujemy kluczowe treści dla „wyzwolenia”, jakie ponoć przynieśli nam Sowieci: więzienia, przesłuchania, wyroki, wyłapywanie tych, którzy jeszcze za konspiracji dali się poznać jako prawdziwi polscy patrioci. I ta fałszywa „wolność”… „Przyniosłem ci wolność” – mówi ubek, by za chwilę...
Tomasz Łysiak
Na początek małe zastrzeżenie – obym się mylił, pisząc po raz kolejny na ten temat. I naprawdę chciałbym się mylić. A i tak napiszę, co myślę w kwestii nowego koronawirusa i groźby epidemii, której wagi, mam wrażenie, w Polsce ciągle nie dostrzegamy. Dobrym przykładem wpływu na wszystkie obszary życia choroby COVID-19 wywoływanej nowym koronawirusem są Włochy.  Jak wiadomo, wirus o niesamowitych możliwościach zarażania (może być przenoszony przez wiele dni przez osoby bez objawów i może się utrzymać bardzo długo na dotkniętych przez te osoby powierzchniach) i olbrzymiej sile rażenia już wpłynął na gospodarkę światową. Ale ma też przełożenie na świat polityki. Oto ostatnie wydarzenia w Lombardii – nowe wypadki zakażeń natychmiast uruchamiają lawinowe wydarzenia: zamykane są szkoły...
Tomasz Łysiak
Kiedyś zupełnie naturalne było przechowywanie zapasów na „czarną godzinę”, a dobrze zaopatrzona spiżarnia stanowiła ważną część każdego domostwa. Obecnie cywilizacyjne ułatwienia, sklepy pełne produktów i dostawy z internetu uśpiły podstawowe instynkty mieszkańców wielkich miast. Jesteśmy nieprzygotowani na katastrofy i klęski żywiołowe. Czy ma to znaczenie wobec zagrożenia wirusem SARS-CoV-2? O tym, że nie należy wyśmiewać ludzi określających się mianem „preppers” (nazwa  pochodzi od angielskiego „to be prepared”, czyli „być przygotowanym”), przekonałem się w 2012 roku, gdy byłem z żoną w Nowym Jorku akurat wtedy, gdy na miasto runął huragan Sandy. Zawsze jest tak, że dopiero doświadczenie czegoś na własnej skórze, trudności, z jakimi zetknie się człowiek zanurzony do tej pory w...
Tomasz Łysiak
Matteo Salvini stanie przed włoskim wymiarem sprawiedliwości. Tak zdecydował włoski senat w głosowaniu z 12 lutego tego roku. O co chodzi? Otóż szef prawicowej Ligi został oskarżony, uwaga, o „uprowadzenie osób”, czyli przestępstwo zagrożone maksymalnym wyrokiem 15 lat więzienia.  Chodzi o tzw. przypadek Gregoretti z lipca 2019 roku, gdy decyzją Salviniego, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, nie pozwolono zejść na ląd 131 nielegalnym imigrantom, których przewoził statek Gregoretti. Najpierw jednak nie tylko zgodzono się, by wszedł on na wody terytorialne Włoch, ale i zabrano z niego kobiety, dzieci oraz osoby chore, które natychmiast objęto opieką medyczną. Mężczyźni mieli pozostać na pokładzie, ale jedynie do czasu zdecydowania co do ich dalszych losów, co miało nastąpić po...
Tomasz Łysiak
Czterdzieści lat temu zmarł człowiek, dzięki któremu II wojna światowa zakończyła się o wiele miesięcy wcześniej. Nie stałoby się tak, gdyby nie poświęcił on swego życia pracy kryptologicznej w polskim przedwojennym Biurze Szyfrów. Uratował setki tysięcy, jeśli nie miliony istnień ludzkich. Zasługiwał na nagrodę Nobla, a nawet dwie: tę z matematyki i tę pokojową. 13 lutego 1980 roku odszedł do lepszego świata genialny polski matematyk, Marian Rejewski. „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – najsłynniejsze chyba zdanie Winstona Churchilla o polskich pilotach można filtrować przez obraz tychże lotników odstawionych na bok w trakcie londyńskiej parady zwycięstwa w 1946 roku. To samo zdanie można też wypowiedzieć – nawet z jeszcze większym naciskiem na słowo...
Tomasz Łysiak
Polakami wstrząsnął przypadek zmniejszenia przez sąd kary zwyrodnialcowi, który gwałcił, katował i w końcu zabił trzylatka. Bo niby „można sobie wyobrazić” gorszy sposób zadawania śmierci, jak napisano w uzasadnieniu. Oczywiście jedynie środowisko „Gazety Wyborczej” rzuciło się do obrony sędziego.  Każdemu normalnemu człowiekowi „nóż się w kieszeni otwiera”, jak słyszy o takich przypadkach oraz o próbach ich obrony. Niestety, nijak nie może się to wszystko przebić do zatwardziałych elit, które ciągle nie widzą zasadniczego problemu: wymiar sprawiedliwości wymaga zasadniczej reformy, nie tylko organizacyjnej, ale po prostu jakościowej, potrzebuje sanacji moralnej. Nie da się tego procesu przeprowadzić bez wymiany personalnej i bez wprowadzenia jakiegoś systemu, który nie pozwalałby...
Tomasz Łysiak
Po kolejnym ważnym politycznym zwarciu w Italii, czyli wyborach regionalnych w Emilii-Romanii i w Kalabrii, śpieszę z doniesieniami z włoskiego frontu. Tak, z frontu – bo jeśli ktoś myśli, że tylko nad Wisłą fruwają siekiery z jednej strony barykady na drugą, to się myli. Nad Tybrem też nikt się nie patyczkuje. A wobec możliwego powrotu prawicowych „nazistów”, „faszystów” i „rasistów” do władzy cały obóz liberalno-lewicowy wyje ze złości i walczy, używając wszelkich dostępnych środków. Przygotowałem dla państwa specjalny włoski „słowniczek polityczny”, umożliwiający zapoznanie się z podstawowymi terminami, nazwiskami i pojęciami, które stanowią esencję obecnego politycznego sporu na Półwyspie Apenińskim.   Sovranista Każdy szanujący się „europeista” („trzymający za nowoczesną...
Tomasz Łysiak
Za Chiny Ludowe – mówiliśmy w szkole, gdy się czegoś nie chciało zrobić. Teraz Chińczykom udało się coś zrobić – wstrząsnąć całym światem. Za pomocą wirusa, który wedle wielu oficjalnych wypowiedzi ma nie być wcale taki straszny, jak go malują. Że niby tylko dwa procent śmiertelności etc. Taka bardziej niebezpieczna grypa, no, może zapalonko płuc.  Powstaje oczywiście pytanie natury logicznej – jeśli tak jest w istocie, to dlaczego w Chinach odizolowano od świata kilkadziesiąt milionów ludzi, zamknięto całe miasta, buduje się specjalne szpitale w dziesięć dni? Czy rzeczywiście nikt nie powinien się niepokoić i wszystko jest pod kontrolą? Właśnie w takich chwilach przydają się, często krytykowane, media społecznościowe. Można się bowiem z nich dowiedzieć, choćby od Chińczyków...
Tomasz Łysiak
Dobrze, że mówimy coraz więcej i głośniej o polskich bohaterach ratujących Żydów w trakcie II wojny światowej. Problemem może być jednak perspektywa. Bowiem opowiadając o postawach Sprawiedliwych, można je ukazać albo jako niezwykłe, lecz wynikające z powszechnie obowiązujących w społeczeństwie polskim moralnych postaw i nakazów, albo zupełnie wyjątkowe, rzadko spotykane i wyróżniające się na tle ponurej powszechnej rzeczywistości. To właśnie odmalowanie kontekstu wydarzeń może odgrywać ważną rolę w kształtowaniu narracji o polskich postawach wobec Żydów w czasie okupacji. Za przykład niech posłuży książka o rotmistrzu Witoldzie Pileckim napisana przez Jacka Fairweathera – „The Volunteer” („Ochotnik”). „The Volunteer” to książka, która dostała szerokie wsparcie polskich instytucji, z...
Tomasz Łysiak
I znowu, dzięki cudownemu cyklowi wydawniczemu, autor stoi przed trudnym zadaniem wróżenia z sondażu i własnego, nie ukrywam, oczekiwania. Oto w ostatnią niedzielę odbyły się (z perspektywy ukazania się tygodnika piszę w czasie przeszłym) w Italii wybory regionalne w Emilii-Romanii i w Kalabrii.  Przy czym uwaga opinii publicznej bardziej skoncentrowana była na tym, co się stanie w tym pierwszym regionie, od dziesięcioleci twardym bastionie lewicy. W Emilia-Romania zawsze wygrywali komuniści, którzy nieustannie przekształcając nazwy formacji przetrwali do dzisiaj i funkcjonują jako Partia Demokratyczna. Główny pojedynek, który toczył się w tych wyborach, to starcie kandydatów na stanowisko prezydenta regionu. Byli to kandydat lewicy, dotychczasowy prezydent Stefano Bonaccini, oraz...

Pages