Grzegorz Wszołek

Prezydentura nie polega na pilnowaniu żyrandola w pięknym Pałacu – mówi o upływającej kadencji Andrzeja Dudy sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta i bliski współpracownik głowy państwa Wojciech Kolarski. Rozmawia Grzegorz Wszołek Cztery lata to wystarczający okres na podsumowanie kadencji głowy państwa. Co opinia publiczna powinna zapamiętać z prezydentury Andrzeja Dudy? Wiele już powiedziano o ostatnich czterech latach. Bardzo przypadło mi do gustu zdanie ministra Pawła Muchy: jest to prezydentura „dotrzymanego słowa”. Zrealizował obietnicę nie tylko w kontekście zmiany treści uprawianej polityki. Zmieniła się również forma. To prezydentura otwarta, wychodząca z Pałacu. To kwestia bliskości z obywatelami. Sukces prezydentury zależy od odpowiedzi na pytanie, czy obywatelom żyje się...
Środowisko artystyczne tkwi w stanie wojennym, w uścisku terroru światopoglądowego. Nie można w Polsce uprawiać niezależnego teatru, zachowując własne poglądy – mówi Redbad Klynstra-Komarnicki. Rozmawia Grzegorz Wszołek Jest Pan przeciwnikiem środowisk LGBT? Nie jestem wrogiem środowisk LGBT. Po prostu uważam, że polski ruch LGBT jest najgłupszy na świecie. Dlaczego? Nie dość, że normalni homoseksualiści i lesbijki odcinają się od ideologów LGBT, to jeszcze ten ruch osiąga efekt wręcz przeciwny do zamierzonego. Żądają akceptacji społecznej dla siebie i dodatkowych praw, ale cały czas obrażają przedstawicieli grup, od których oczekują akceptacji. Zasugerował Pan podobno, że pedofilia ma związek z homoseksualizmem. Jako przykład podał Pan legalizację partii pedofilów w Holandii...
PO jest w stanie zmienić cały program społeczny zaproponowany przez PiS, który ma w dodatku bardzo wielu beneficjentów. Obietnic programowych Schetyny nie da się inaczej zrealizować niż poprzez cięcia budżetowe. PiS takiej polityki nie poprowadzi. Nachodzące wybory dotyczą konkurencyjnych wizji Polski w najbliższych latach. Polacy nauczyli się porównywania ofert wyborczych. To już nie są lata 90., gdy trwał festiwal pustych obietnic. Obietnice PiS są programem rządzenia – mówi prof. dr. hab. Waldemar Paruch, szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych. Rozmawia Grzegorz Wszołek Znamy nazwiska. W Warszawie zawalczą Jarosław Kaczyński kontra Grzegorz Schetyna, Katowice to rywalizacja Mateusza Morawieckiego i Borysa Budki. Czy magia nazwisk ma w ogóle znaczenie dla wyborców? Należy na...
Na 28 prób wejścia do piłkarskiej elity naszym klubom tylko trzy razy udało się awansować do Ligi Mistrzów. Ta przerażająca statystyka mówi właściwie wszystko o naszej ekstraklasie i potencjale kadrowym polskich drużyn piłkarskich. Do niechlubnego grona dołączył właśnie Piast Gliwice. FK Astana, Spartak Trnava, BATE Borysów – to pogromcy mistrzów Polski w rundach kwalifikacyjnych do Ligi Mistrzów z ostatnich trzech sezonów. Ta tendencja jest dramatyczna – już nie zespoły z Grecji, ze Szwajcarii, Szwecji czy z Rumunii, ale marki z antypodów futbolowego świata leją naszych ekstraklasowiczów. Jeszcze niedawno chcieliśmy czerpać wzorce i prześcignąć w rozwoju Czechów. Dziś nasza piłka musi przewartościować cele, stawiając dalece skromniejsze wyzwania. Piast poległ Od wielu sezonów – z...
Stało się. Opozycja ustami Grzegorza Schetyny przedstawiła zarys swojego programu. Nie wiadomo jednak, kto miałby realizować „szóstkę Schetyny”, skoro koalicja z SLD i Wiosną nie jest pewna, a PSL już zapowiada, że woli pójść do wyborów w samodzielnym bloku. To już standardowy obrazek: najpierw PiS z rozmachem organizuje konwencję, narzuca opinii publicznej tematy, a następnie PO reaguje na to z opóźnieniem. Tak jest i tym razem. Co prawda politycy opozycji „pojechali w teren i wyszli do ludzi”, ale ich nachalność i bufonada w stosunku do Polaków jeśli coś wzbudzają, to nie zainteresowanie, lecz zażenowanie. Ale oddać opozycji trzeba jedno. Podczas zorganizowanego w Pałacu Kultury i Nauki forum programowego Koalicji Obywatelskiej pojawiła się nowość – ekipa Grzegorza Schetyny wreszcie...
„Kiedy Tusk rozpoczynał swoją pierwszą kadencję jako szef Rady Europejskiej, była wtedy w regionie wielka nadzieja, że będzie rzecznikiem interesów naszego regionu. Całkowicie zawiódł” – mówi Jacek Saryusz-Wolski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawia Grzegorz Wszołek. Czy wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej jest sukcesem Polski i V4? Sukcesem jest to, że pan Timmermans nie będzie przewodniczącym Komisji Europejskiej. To byłoby bardzo złe dla Polski, natomiast wszystkie inne rozwiązania są dla Polski lepsze. Frans Timmermans przepadł w głosowaniu, ale niemiecka minister również popierała polską opozycję. Nie ma to większego znaczenia w pracy na rzecz unijnej instytucji, ale von der Leyen głosowała za adopcją dzieci przez pary homoseksualne, jest...
W 2014 roku nie uczciliśmy setnej rocznicy wymarszu „Kadrówki”. Teraz nadrabiamy zaległości – o kulisach powstawania nowej polskiej produkcji filmowej pt. „Legiony” opowiada autor scenariusza, Tomasz Łysiak. Rozmawia Grzegorz Wszołek Czego polski widz może spodziewać się po „Legionach”? Przypomni sobie o polskim zrywie niepodległościowym, roli Józefa Piłsudskiego w odbudowie polskiej państwowości czy może ma to być dość prosta w odbiorze historia miłosna, osadzona w realiach walk o niepodległość? „Legiony” to film o miłości w wielu wymiarach. Po pierwsze, o miłości między młodymi ludźmi tamtego czasu. Opowiadamy w nim historię czysto romansową, która rozgrywa się w środowisku I Brygady – kto zdobędzie serce pełniącej służbę w wywiadzie pięknej Oli? Zobaczymy zatem romans wojenny, ale...
Tylko wtedy, gdy w regionach będzie jednolitość podatkowa i jednolita administracja zespolona, jest szansa na rozwój taki, jaki mamy obecnie – mówi Paweł Szefernaker sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, pełnomocnik rządu ds. współpracy z samorządem terytorialnym. Rozmawia Grzegorz Wszołek. Panie ministrze, kampania wyborcza do Sejmu i Senatu trwa od ogłoszenia wyników wyborów do europarlamentu. W wakacje politycy nie zamierzają tylko wypoczywać. Jak będzie wyglądała walka o głosy z partiami opozycyjnymi? Od razu po eurowyborach rozpoczęliśmy pracę nad kampanią do parlamentu. Aktywnie działa sztab wyborczy, w najbliższy weekend odbędzie się konwencja programowa w Katowicach. W tym roku, jak zapowiedział Jarosław Kaczyński, wakacji dla polityków PiS nie...
Czytelnicy tego numery „Gazety Polskiej” są bogatsi ode mnie o znajomość wyniku meczu Polska–Izrael, który rozgrywany był 10 czerwca w Warszawie. Czy jednak wiedzą Państwo, dlaczego rywalem Biało-Czerwonych w grupie eliminacyjnej do Mistrzostw Europy 2020 jest kraj z Azji Wschodniej? A to niejedyna ciekawostka, bo historia polskiej piłki nożnej ma sporo wspólnego z „braćmi starszymi”. Mało kto pamięta, że pierwszą w historii bramkę dla polskiej kadry zdobył Józef Klotz, syn żydowskiego szewca. Było to 18 maja 1922 roku, kiedy ten obrońca krakowskiej Jutrzenki, klubu, gdzie grali wyłącznie wyznawcy religii mojżeszowej, podszedł do „wapna” i strzelił gola z rzutu karnego w starciu Biało-Czerwonych ze Szwedami. Klotz zapisał się w historii polskiej piłki nożnej jako pierwszy strzelec w...
PiS zawsze miał pod górkę w eurowyborach, tymczasem jeśli nawet nie znokautował Koalicji Europejskiej, to leży ona na deskach i „jest liczona”. Różnica niemal siedmiu punktów procentowych w wyborach europejskich jest dla opozycji zabójcza. Nie tak miało być. Liderzy Koalicji Europejskiej i wspierający ją publicyści liczyli na walkę „łeb w łeb” nawet z lekką przewagą własnych kandydatów. Wskazywały na to proplatformerskie sondaże. W „Newsweeku” anonimowy do 2019 roku Instytut Badań Spraw Publicznych dawał opozycji aż 42,6 proc. poparcia, a partii Jarosława Kaczyńskiego zaledwie 36 proc. Nie brakowało komentatorów, którzy z powagą analizowali wyniki IBSP, choć na czele instytutu stoi były działacz PO, Łukasz Pawłowski, który zresztą do niedawna współpracował z formacją Grzegorza Schetyny...
Waldemar Fornalik zmazał plamę po nieudanym epizodzie w reprezentacji, a Piast Gliwice pierwszy raz sięgnął po mistrzostwo Polski. Takiego scenariusza nie opisałby nikt przed startem sezonu 2018/2019. Na finiszu rozgrywek Piast wykorzystał jednak fatalne potknięcia Legii Warszawa i Lechii Gdańsk. W ostatniej kolejce Lotto Ekstraklasy wszystko zależało od podopiecznych Waldemara Fornalika. Przed nią mieli dwa punkty przewagi nad dotychczasowym mistrzem Polski – to dużo i mało. W naszej lidze wszystko jest możliwe, dlatego nikt nie mógł się założyć, że Piast Gliwice utrzyma się na fotelu lidera. Wystarczyła porażka z mocnym przecież Lechem Poznań i wygrana „Wojskowych” z niżej notowanym Zagłębiem Lubin, by Legia obroniła tytuł i ponownie zagrała w letnich eliminacjach do Ligi Mistrzów....
Zło nie jest daleko, gdzieś za oceanem, ale ono jest bardzo blisko nas i mamy prawo bić się we własne piersi. O tym też jest film „Tylko nie mów nikomu” – mówi prowincjał krakowskiego oddziału zakonu salezjanów. Po emisji filmu „Tylko nie mów nikomu” przeważają przeciwstawne głosy w debacie publicznej. „Sekielscy powinni zrobić filmy o innych grupach zawodowych, a nie uderzać w Kościół” – mówi się. Są też wyraźne ataki na księży ze strony antyklerykałów, którym dokument nie był w ogóle potrzebny. Prawda leży tam, gdzie leży – zatem gdzie? To, co jest dla mnie najważniejsze, to odniesienie do nauczania Kościoła, do zagadnienia grzechu. Mało osób po emisji filmu zwróciło uwagę na to, że ofiarą grzechu są osoby skrzywdzone, a krzywda jest spowodowana przez grzech, ludzką słabość....
Kilka sekund – tyle zabrakło Ajaxowi, by spełnić marzenia i zagrać w wielkim finale Ligi Mistrzów. Liverpool osiągnął to po zmiażdżeniu Barcelony. Kończąca się edycja jest turniejem piłkarskich cudów. Jedną nogą w piekle – tak wyglądała sytuacja Liverpoolu i Tottenhamu przed rewanżami w półfinale Champions League. Nikt o zdrowych zmysłach nie mógł stawiać na „The Reds”, którzy w pierwszym starciu z Barcą byli nieskuteczni, a na dodatek nadziali się na jeden z genialnych wieczorów Leo Messiego. Argentyńczyk chwilowo pozbawił złudzeń Jurgena Kloppa, genialnie wykonał rzut wolny, a jeszcze pod koniec meczu na Camp Nou wyprowadził zabójczą kontrę. Tylko w tym jednym momencie Liverpool miał szczęście – Ousmane Dembele mógł zapytać Allisona, w który róg zapakować mu czwartą bramkę, tymczasem...
ZNP i strajkujący nauczyciele, którzy nie chcieli wystawić ocen swoim uczniom, nie dali wyjścia Zjednoczonej Prawicy. Na szali leżały matury, stres młodzieży i rodziców, a w konsekwencji także gniew młodych wyborców i ich rodziców. Owszem, ZNP zawiesiło strajk. Ale ta decyzja była już tylko formalnością. To, co o niej przesądziło, to interwencja Mateusza Morawieckiego i nowelizacja prawa oświatowego, która zakłada, że w ekstremalnej sytuacji dyrektorzy szkół przejmą kompetencje rad pedagogicznych i zdecydują o klasyfikacji uczniów. Jeśli dyrektor zdecyduje inaczej, klasyfikację przejmie samorząd. Pozwoliło to na zatwierdzenie ocen do ostatecznego terminu, czyli ostatniego piątku kwietnia. Zabrać małpie brzytwę Ustawa maturalna może i powinna być przygotowana wcześniej, ale była...
Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Wojciech Mucha
Miało być inaczej. Tymczasem nie ma ani paraliżu szkół, ani postulowanych podwyżek, a sam strajk nauczycieli wyraźnie wymknął się spod kontroli Związkowi kierowanemu przez Sławomira Broniarza. Broniarz bitwę przegrał, ale zdaje się wychodzić z założenia, że „po nim choćby potop”. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestu nie brał pod uwagę żadnej alternatywy oprócz jednej: kompletnego paraliżu w systemie edukacji. Mówił o tym przecież sam Wincenty Sławomir Broniarz, który zagroził, iż ostatecznym krokiem zdesperowanych nauczycieli będzie „usadzenie” uczniów bez promocji do kolejnych klas. I patrząc na dziwne zachowania niektórych belfrów i samego przewodniczącego nie jest pewne, czy nie będziemy świadkami takiej właśnie formy strajku. Jednak pierwszą bitwę związkowcy...
Trwa bój o palmę „pierwszego geja III RP”. O ten swoisty laur walczą Robert Biedroń (ze swoim partnerem) i Paweł Rabiej. Bój jest zacięty, ale im więcej politycy wypowiadają się na temat „udogodnień dla środowisk LGBT”, tym bardziej im szkodzą. Co ciekawe, sygnał do boju w tym wyścigu dał heteroseksualny prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To on zaczął prezydenturę w stolicy nie od realizowania obietnic wyborczych, przedstawienia planów inwestycyjnych, lecz od niesprawnego „tramwaju różnorodności” i forsowania polityki tolerancji poprzez osławioną już kartę LGBT. Fenomen polityki społecznej Trzaskowskiego próbował wyjaśnić niedawno w rozmowie z red. Robertem Mazurkiem wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej. Warto przy tym pamiętać, że dopóki polityk Nowoczesnej nie odnalazł się w fotelu...
Jest niekiedy taka tendencja, by minimalizować znaczenie Polaków, którzy ratowali Żydów, przy jednoczesnym podkreślaniu, że tych, którzy splamili się kolaboracją, było więcej. Jest to jednak zabieg publicystyczny. Nie ma żadnego opracowania naukowego, które pozwalałoby wykazać taką karkołomną tezę – z Jakubem Kumochem, ambasadorem RP w Szwajcarii, rozmawia Grzegorz Wszołek. Po objęciu przez Pana placówki wiedza o polskich dyplomatach w Szwajcarii, którzy ryzykowali życie, by pomóc Żydom w czasie okupacji, znacznie się rozszerzyła. Skąd Pana fascynacja postacią Aleksandra Ładosia i grupą berneńską? Nie fascynuje mnie Aleksander Ładoś, mimo że uważam go za wielkiego bohatera. Fascynuje mnie prawda historyczna – coś, co się stało w Poselstwie RP w Bernie w latach 1940–1945, a dziś...
Dla Roberta Lewandowskiego nie ma ratunku – jest zakładnikiem Bayernu. Będzie strzelał bramki, bił rekordy, ale Ligi Mistrzów nigdy nie zdobędzie. Tymczasem Cristiano Ronaldo udowadnia, że jest piłkarzem kompletnym. A jaka droga czeka Real, do którego powraca wielki Zinédine Zidane? Real, PSG, Atletico i Bayern są już poza grą o europejski puchar. Jeśli ktoś przewidziałby, że giganci odpadną z Ligi Mistrzów, trwoniąc wypracowane przewagi, najpierw zostałby skierowany do specjalisty. Ale gdyby obstawił, zarobiłby krocie. W wypadku trzech pierwszych drużyn wszystko wyglądało podobnie. Madryckie kluby i Paryżanie osiągnęli znakomite wyniki w pierwszych meczach. Real pokonał na wyjeździe Ajax Amsterdam 2:1 i wytrzymał napór młodych Holendrów. PSG nie dało żadnych szans Manchesterowi...
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Wojciech Mucha
Stawiał się na równi z Tuskiem, Komorowskim i Borusewiczem, od lat nie pracował w zawodzie, a jego wynagrodzenie to nawet pięciokrotność pensji szeregowego nauczyciela. Wincenty Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi mu o dobro nauczycieli, to pojmuje je on w dość specyficzny sposób. I przedkłada nad dobro uczniów. Najpierw fakty: część nauczycieli protestuje wraz z ZNP. Domagają się oni 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Sprawa zaostrzyła się po przedstawieniu tzw. piątki Kaczyńskiego, gdzie zdaniem ZNP zabrakło wydatków podwyżki dla nauczycieli. Skupieni wokół ZNP chcą, by w kwietniu, gdy zaplanowane są egzaminy, odbył się „strajk szkolny”. Rządzący odpowiadają, że pensje od trzech lat sukcesywnie rosną...
Niech politykom przyświeca ważna idea ponad podziałami: Polska 30 lat od upadku komunizmu nie opowiedziała światu swojej historii – z Jarosławem Papisem, prezesem polsko-izraelskiej fundacji „Hatikva”, rozmawia Grzegorz Wszołek. Po tym jak premier Izraela Benjamin Netanjahu, a później nowy szef MSZ tego kraju Israel Katz napastliwie wypowiadali się o Polsce, Pan napisał: „Wstydzę się za nich”. Tak z perspektywy polskiego Żyda ocenia Pan ich słowa o polskiej przeszłości z czasów wojny? Zacytowałem na Twitterze mojego przyjaciela, starego Izraelczyka. On to napisał. W pełni się z nim zgadzam. Największe słowa krytyki padają pod adresem ministra Katza, który ledwo zaczął być ministrem, a natychmiast zaognił sytuację. Z Netanjahu jest bardziej skomplikowana sprawa. To niejednoznaczne:...
Wojciech Czuchnowski nazywa rządzącą partię „organizacją mafijną”, w mediach społecznościowych kolportuje zaś najgorszy ściek i fake newsy. Ale mało kto pamięta, że ten naczelny pałkarz „Wyborczej” był swego czasu orędownikiem lustracji, zwolennikiem rządu śp. Jana Olszewskiego, a doświadczenie zbierał w konserwatywnym środowisku dziennikarskim. Nie ma przypadku w tym, że nudny medialny serial ze spółką Srebrna, niedoszłą budową wieżowca K-Towers i nagraniami z udziałem Jarosława Kaczyńskiego kręci właśnie Wojciech Czuchnowski. Niemal od początku kariery w „Gazecie Wyborczej” jest on bowiem człowiekiem od brudnej roboty. Przesadzam? Niekoniecznie. Tam, gdzie trzeba uderzyć w „element prawicowo-wywrotowy”, tam pojawia się Czuchnowski (czasami do pary z Agnieszką Kublik). To, co łączy...
Kariera Krzysztofa Piątka nabrała takiego tempa, że wszystkim piłkarskim ekspertom powoli brakuje słów, by opisać polskiego snajpera. „Bomber” jak strzelał w Genoi, tak z marszu przywitał się z publicznością na San Siro i potwierdził wielkie strzeleckie umiejętności. Byli wybijającymi się zawodnikami ekstraklasy, ale nie rzucali nikogo na kolana statystykami w bramkach. Nie czarowali publiczności wspaniałą techniką i nadzwyczajnym dryblingiem, ich postura nie przypominała atletów grających w najlepszych klubach świata. Dość niespodziewanie w młodym wieku wyjechali za granicę do mocnych klubów, gdzie ich kariery zaczęły rozkwitać. O kim mowa? Tak, tak, nie mylą się Państwo. O Robercie Lewandowskim i Krzysztofie Piątku oraz o podobieństwach między. A jest ich wiele. „Bomber” z...
Do osuszania bagna, w jakie wpadł trzynastokrotny mistrz Polski – Wisła Kraków – przystąpili m.in. były reprezentant Polski Jakub Błaszczykowski i eksprezes warszawskiej Legii – Bogusław Leśnodorski. Czy jednak ich połączone siły wystarczą do wyprowadzenia na prostą klubu, który jeszcze chwilę temu był zarządzany przez grupę przestępczą i obsadzany przez postaci rodem z PRL? O tym, że Wisła Kraków stoi nad krawędzią przepaści, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Teraz, dzięki inicjatywie Bogusława Leśnodorskiego, może przynajmniej dogra do końca sezonu. Były prezes Legii Warszawa, który pojawił się pod Wawelem w aurze „ostatniej nadziei”, odbył już rozmowę z zawodnikami „Białej Gwiazdy”, by potwierdzić kiepską kondycję finansową klubu. Nie do końca wiadomo, co pchnęło Leśnodorskiego do...
Ludzie mediów płynnie przechodzą do polityki. Nie ma w tym nic gorszącego, chyba że jest się przy okazji hejterem i nienawistnym trollem internetowym. A taki jest przypadek Kamila Dąbrowy, nowego rzecznika Rafała Trzaskowskiego. Była końcówka kampanii wyborczej, wszyscy spodziewali się wyrównanych wyników, wszystkie chwyty były w teorii dozwolone. Wówczas to Kamil Dąbrowa zamieścił na Twitterze spreparowane zdjęcie Patryka Jakiego, rzekomo pozującego z bandą chuliganów na klatce schodowej.  Fejki to nic nowego – to pożywka internetowych nienawistników. Tyle że Dąbrowa to nie byle kto. Mienił się dziennikarzem TOK FM, TVN24, Radiowej Jedynki. Gospodarz śniadaniówek w TVP, wreszcie redaktor naczelny Radia Zet Gold i Meloradia – to w skrócie CV Dąbrowy. Poważne firmy, łącznie z...
Stalin „zadbał”, aby ludzie byli tu dosłownie zewsząd. Niektórzy nawet nie wiedzą do końca, skąd pochodzą, bo w czasach sowieckich bezpieczniej było nie dochodzić prawdy o swoich przodkach – mówi ks. Wojciech Ziółek, jezuita pracujący w Tomsku na Syberii. Rozmawia Grzegorz Wszołek Dlaczego zdecydował się ojciec na posługę duszpasterską na Syberii? Dlatego że jestem jezuitą, a dla jezuity być posłanym dokądkolwiek to oczywistość. Powinniśmy być gotowi pojechać wszędzie tam, gdzie jest realna potrzeba, by pomagać duszom. W Tomsku była taka potrzeba, bo właśnie zakładaliśmy tam nową jezuicką placówkę, przejmując parafię dotychczas prowadzoną przez księży diecezjalnych i przypisaną do niej, jedną z dwóch w całej Rosji, szkołę katolicką. Potrzebny był ktoś, kto zajmie się parafią, i...
Dominacja Cristiano Ronaldo i Leo Messiego w plebiscycie „France Football” dobiegła końca. Luka Modrić jest tym, który przełamał trwający dekadę monopol i zdobył Złotą Piłkę – nagrodę dla najlepszego piłkarza na świecie. Jeszcze przed mundialem mało kto stawiał, że świat piłki postanowi wręczyć prestiżową nagrodę właśnie Chorwatowi. Jasne, Modrić grał pierwsze skrzypce w Realu Madryt, sięgnął po trzecią z rzędu Ligę Mistrzów. Ale od kwietnia wszystkie oczy były zwrócone na Cristiano Ronaldo i jego przewrotkę w meczu z Juventusem. Włoscy kibice zgotowali Portugalczykowi owację, której ten nie zapomni do końca życia. Ronaldo rozpoczął mundial fantastycznie od trzech bramek wbitych Hiszpanii. „Co jeszcze muszę zrobić, by potwierdzić dominację?” – zapewne pytał sam siebie. Modrić...
PiS obejmie władzę w sejmiku śląskim. Wszystko dzięki temu, że Wojciech Kałuża zdecydował się na współpracę z partią rządzącą, za co oprócz krytyki spadł na niego ogromny hejt. Nic dziwnego, dla „totalnej opozycji” to nie tylko prestiżowa porażka, lecz także wymierne straty. Ale w województwie śląskim zaskoczenie może być tylko pozorne. Dlaczego? Ano z tej przyczyny, że PiS zdecydowanie wygrało tam wybory, zdobywając 22 mandaty. Koalicja Obywatelska wprowadziła 20 radnych, więc była pewna rządów na Śląsku. Z pozoru scenariusz dla opozycji był optymistyczny – połączone siły PO, Nowoczesnej, PSL i SLD dawały przewagę jednego mandatu. Wtedy do gry wszedł Wojciech Kałuża, który otrzymał z PiS propozycję objęcia funkcji wicemarszałka sejmiku. Radny z Żor, który reprezentował Nowoczesną,...
Miała być apokalipsa, było najspokojniej i najbardziej uroczyście od lat. Biało-Czerwony Marsz „Kocham Cię Polsko” i Marsz Niepodległości były zwieńczeniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. I, na szczęście, nie spełniły się wizje czyhających na rozróbę i fatalny wizerunek Polski na świecie. Żadnych wybitych szyb, spalonych budek pod ambasadą rosyjską, wozy telewizyjne pozostały nienaruszone. Dziwnym trafem, od roku 2015 Marsze Niepodległości są bardziej bezpieczne. Najwyraźniej ten argument nie przekonuje zagranicznych mediów. Jak jeden mąż najważniejsze dzienniki amerykańskie, niemieckie, brytyjskie, niemieckie i rosyjskie waliły w pochody 11 listopada jak w bęben. Ale czegóż tu się spodziewać po zagranicznych dziennikarzach, skoro nawet Francis Fukuyama, słynny politolog...
NSZZ Policjantów wynegocjowało podwyżki dla funkcjonariuszy z ministrem Joachimem Brudzińskim. Dobrze, że kryzys w związku ze strajkiem powoli się kończy, ale gorzej, że policjanci postawili sprawę na ostrzu noża, nie dbając ani o własną reputację, ani o dobro obywateli. A przecież służba publiczna ma się kierować interesem społecznym, a nie portfelem. Policjanci zaczęli masowo brać zwolnienia lekarskie, by zagrać Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, a przy okazji podatnikom, na nosie. W niektórych regionach – na przykład w województwie śląskim – skala wyłudzania L4 osiągnęła stan aż 40 proc. mundurowych. Trzeba powiedzieć otwarcie – to jawna kpina z prawa, a przecież policjanci to jego stróże. Ciekawe, jak w sytuacji drobnego przedsiębiorcy zachowaliby się urzędnicy, gdyby ot tak, bez...
Jeśli Rafał Trzaskowski zrealizuje swoje przedwyborcze obietnice, będzie jednym z najlepszych prezydentów Warszawy w dziejach. Sęk w tym, że niektóre pomysły już okazują się nierealne i polityk PO – choć od wyborów minęły dwa tygodnie – powoli się z nich wycofuje. Jeszcze na początku października było tak: „Są już Orliki, Syrenki, ale szklanka jest do połowy pełna. Warszawa potrzebuje hali widowiskowo-sportowej, my ją wybudujemy na błoniach Stadionu Narodowego, jeżeli się porozumiemy” – deklarował Rafał Trzaskowski. Ma powstać Młodzieżowe Centrum Sportu przy ul. Konwiktorskiej i odbudowany zostanie stadion „Skry”. Obiekt jest w kompletnej ruinie, ciężko nawet pobiegać na bieżni. Mało tego – mimo że sąd w 2015 r. przyznał ratuszowi rozporządzanie obiektem sportowym, nic z tego faktu nie...
Czy Hanna Zdanowska może objąć urząd prezydenta Łodzi, choć ma na koncie prawomocny wyrok sądu? Jak to jest, że wójt z zarzutami korupcyjnymi wygrał wybory w Oławie? A w Olsztynie? Tam Czesław Małkowski powalczy o drugą turę, pomimo bardzo poważnych oskarżeń o gwałt. Jak ma się do tego prawo i sprawiedliwość? Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec emocji wyborczych. I nie chodzi nawet o drugą turę wyborów, zaplanowanych na 4 listopada. Hanna Zdanowska w Łodzi uzyskała gigantyczne poparcie ponad 70 proc. mieszkańców. Choć Jacek Sasin i część polityków PiS jeszcze w trakcie kampanii wyborczej ostrzegali sztab pani prezydent, że bez względu na końcowy wynik, nie może rządzić miastem. Jeśli wygra wybory – argumentowano przed 21 października – do łódzkiego ratusza na mocy decyzji...
„Prawica razem, ale nie tym razem” – drwili przed laty satyrycy Janusz Rewiński i Krzysztof Piasecki. Dziś to samo można powiedzieć o lewej stronie polskiej sceny politycznej. Jedyne „Razem” to efemeryczny byt Adriana Zandberga. Poza tym – podziały, waśnie i niespełnione ambicje personalne. Z punktu widzenia postkomunisty, socjalisty, przedstawiciela LGBT i feministek krajobraz na lewicy rysuje się w ciemnych barwach. I tak do samorządu startuje koalicja SLD Lewica Razem, którą współtworzy – oprócz Sojuszu Lewicy Demokratycznej – 19 podmiotów. Oprócz tego partia Razem Adriana Zandberga, która marzy o poprawie wyniku wyborczego sprzed trzech lat, gdy była blisko dostania się do parlamentu. Obok nich – Robert Biedroń, który zrezygnował z walki o reelekcję w Słupsku, zapewne uznając, że...
Konwencja Koalicji Obywatelskiej i wizja polityki Grzegorza Schetyny nie zaskoczyła.  Polska ma być szczęśliwa, prospołeczna i oczywiście antypisowska.     Miało być z pompą, na bogato i przede wszystkim ożywczo. Konwencja Koalicji Obywatelskiej (Platforma Obywatelska, Nowoczesna oraz Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej) miała wrzucić wyższy bieg w wyścigu przed wyborami samorządowymi.  Owszem, obietnice były – Schetyna pokazał swój „sześciopak”. I choć do tej pory sześciopak kojarzył się raczej z wyrzeźbionym na siłowni brzuchem czy sporą ilością piwa, to Schetyna miał na myśli reformy „sześciopaka”: szkolnictwa (bez konkretów), darmowe bilety komunikacji miejskiej dla dzieci, pomoc dla seniorów w wypełnianiu dokumentów w urzędach i ograniczenie kolejek...
Dla opozycji to najważniejsze wybory po 1989 r. i walka o życie. Dla PiS – możliwość odbicia wielu bastionów koalicji PO-PSL i przetarcie przed wyborami do europarlamentu i przed bitwą o parlament. Do gry wraca po dłuższej nieobecności Jarosław Kaczyński, który zamierza wspierać kandydatów PiS do samorządów, a także samego premiera – Mateusza Morawieckiego. Powodów do zadowolenia partia rządząca ma co najmniej kilka. Satysfakcję przynoszą sondaże. W żadnym z dużych miast politycy PiS nie są faworytami, ale też osiągają wyniki pozwalające im wierzyć w pozytywne rozstrzygnięcia w drugiej turze. Patryk Jaki goni w Warszawie Rafała Trzaskowskiego, traci do niego 4–5 pkt proc. (w zależności od pracowni badań). Jak na doświadczenie polityczne przewodniczącego komisji weryfikacyjnej ds....
Wojciech Mucha
Dla opozycji to najważniejsze wybory po 1989 r. i walka o życie. Dla PiS – możliwość odbicia wielu bastionów koalicji PO-PSL i przetarcie przed wyborami do europarlamentu i przed bitwą o parlament. Do gry wraca po dłuższej nieobecności Jarosław Kaczyński, który zamierza wspierać kandydatów PiS do samorządów, a także samego premiera – Mateusza Morawieckiego. Powodów do zadowolenia partia rządząca ma co najmniej kilka. Satysfakcję przynoszą sondaże. W żadnym z dużych miast politycy PiS nie są faworytami, ale też osiągają wyniki pozwalające im wierzyć w pozytywne rozstrzygnięcia w drugiej turze. Patryk Jaki goni w Warszawie Rafała Trzaskowskiego, traci do niego 4–5 pkt proc. (w zależności od pracowni badań). Jak na doświadczenie polityczne przewodniczącego komisji weryfikacyjnej ds....
Od koncertu założyciela Pink Floyd w Krakowie po Przystanek Woodstock i wreszcie pogrzeb Kory. Dla części artystów każda okazja jest dobra, by wmawiać sobie i widzom przekaz o rzekomej „dyktaturze w Polsce”. Wśród „totalnej opozycji” przetoczył się zachwyt tym, jak Roger Waters urządził ze swojego koncertu polityczny happening. Podczas widowiska w Krakowie wyświetlił na telebimie nazwiska przywódców, których uznaje on za – uwaga – neofaszystowskich. Do takowych zaliczył Donalda Trumpa, Viktora Orbána, Marine Le Pen, Sebastiana Kurza, Nigela Farage’a, Władimira Putina i rzecz jasna Jarosława Kaczyńskiego. Wszyscy wymienieni mają tyle wspólnego nie tylko z ruchami neofaszystowskimi, ale i ze sobą nawzajem, co Legia Warszawa z Ligą Mistrzów, a dawny Pink Floyd – z dzisiejszymi...
Miał śmieszyć i być hitem politycznej jesieni, a staje się coraz mniej zabawny, a bardziej żenujący. Początkowy sukces serialu satyrycznego „Ucho Prezesa” jest grzebany z odcinka na odcinek. Scenarzyści wybrali drogę przekraczania granic dobrego smaku, co oburzyło ‒ i słusznie ‒ nawet Borysa Budkę. W jednym z ostatnich odcinków „Ucha Prezesa” pokazano rzekomy romans byłego ministra sprawiedliwości z Kamilą Gasiuk-Pihowicz, posłanką Nowoczesnej. Reżyser połączył ich spotkania w sejmowej łazience, czułe uściski, konkurs na oblizywanie się po zjedzeniu pączka z politycznym knuciem przeciwko Grzegorzowi Schetynie i Ryszardowi Petru. Miało wyjść śmiesznie, zapewne tak to sobie otoczenie Roberta Górskiego wyobrażało. Ale wyszło niesmacznie. Sam Borys Budka nie ukrywał oburzenia na twórców...