Publicystyka

Emocje, jakie wzbudził wyrok Trybunału Konstytucyjnego, są zrozumiałe. Ludzie wychowywani w duchu liberalnym przez kulturę masową nie są w stanie zrozumieć i przyjąć za własne zdanie, że życie człowieka podlega ochronie od poczęcia aż do naturalnej śmierci.    Ta dyskusja tocząca się od wiosny 1989 roku, gdy kwestia aborcji została świadomie wprowadzona jako temat walki politycznej przez służby specjalne upadającej PRL, przyniosła przekonanie, że aborcja nie jest „zabiegiem” z pakietu środków antykoncepcyjnych, a płód jest dzieckiem. Pomógł w tym także rozwój medycyny – badania USG pokazujące dokładnie dziecko w brzuchu matki skutecznie rozwiewają wątpliwości wielu kobiet. Z takiego właśnie przekonania Trybunał wywiódł swój wyrok: „Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie...
W Polsce znowu zapanował faszyzm. Po raz trzytysięczny w ostatnich kilku latach. I chyba, szanowni Czytelnicy, już zawsze będę w ten sposób zaczynał teksty pisane dla „Gazety Polskiej”, bo nic nie wskazuje na to, żeby totalna opozycja i związane z nią środowiska poszły po rozum do głowy i się uspokoiły. Nawet w sprawach społecznie tak delikatnych jak kwestia aborcji.   Furię szeroko pojętej totalnej opozycji wraz ze skrajną lewicą wywołało ostatnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, w którym uznał on za niezgodny z konstytucją zapis umożliwiający przerwanie ciąży w sytuacji ciężkiego upośledzenia płodu. Od razu rozpoczęto standardową kanonadę agresji i insynuacji, na czele z sugestiami o wielkim spisku rządzących z klerem.   Ta paskudna konstytucja Niezależnie od tego,...
W 1965 roku neomarksista Herbert Marcuse opublikował esej „Tolerancja represyjna” (Repressive Tolerance), w którym przedstawił nowy plan marksistowskiej rewolucji – rozłożonego w czasie zniszczenia cywilizacji Zachodniej w oparciu o przewrotnie wykoślawioną ideę tolerancji. Plan ten wydawał się wówczas całkowicie utopijny, jednak obecnie widać, jak wiele jego założeń zostało zrealizowanych dzięki potężnym środkom, które wyłożono i wciąż się wykłada na ten cel.   „Tolerancja jest celem samym w sobie” – pisze Marcuse już na wstępie i faktycznie pod tym sztandarem prowadzona jest od dziesięcioleci ofensywa marksizmu.   „Tolerancja” według marksistowskiej dialektyki Tolerancja to całkowicie względna pseudowartość, która staje się dobrem lub złem zależnie od tego, co się...
Być może największe niebezpieczeństwo pandemii nie tkwi w jej niszczycielskim, biologicznym wymiarze. O wiele większa dewastacja może dokonać się w ludzkich umysłach.   Długo przed pandemią eksperci od zdrowia publicznego i część środowiska lekarskiego, wciąż świadoma społecznego wymiaru swojej pracy, ostrzegały przed narastającą falą alt-medycznych postaw. Nowa „alternatywna medycyna” mało ma wspólnego z piciem herbaty lipowej i mleka z miodem, masłem i czosnkiem na przeziębienie. Coraz częściej za to wiąże się z podważaniem wszelkiej naukowej medycyny, podejmowaniem ryzykownych „terapii”, opartych na mieszaninie wykoślawionej praktyki medycznej i przeróżnych soft-okultystycznych i paranaukowych uzasadnień. Nie można jednak tracić z oka faktu, że całe to alt-medowe mambo dżambo...
Roman Giertych w III Rzeczpospolitej stał się postacią nieco przypominającą (z zachowaniem wszelkich, przede wszystkim intelektualnych i biograficznych, proporcji) Bolesława Piaseckiego. Jeden i drugi do dziś kładą się głębokim cieniem na polskich środowiskach narodowych i często służą jako bicz wszystkim, którym ideologia narodowa jest nie w smak.     Giertych to dziś nie tylko postać z krwi i kości, ale także symbol pewnej postawy. Człowiek ten znakomicie ilustruje marksistowski przesąd, że „byt kształtuje świadomość”. A rodzina Giertychów: dziadek Jędrzej, ojciec Maciej oraz Roman, może być tematem niejednej dysertacji trakującej o tym, że nawet najbardziej ortodoksyjny radykał może posiadać jednocześnie bardzo giętki i plastyczny kręgosłup praktyczny.  ...
Ukraina i Gruzja pozostają jedynymi państwami, zdolnymi do realnych poczynań na drodze ku zachodnim strukturom politycznym, gospodarczym i wojskowym. Muszą jednak ten proces prowadzić wbrew niechęci Zachodu do otwierania się na nie, a zatem z wykorzystaniem tych struktur i tych sojuszników, jakich mają. Strukturą tą jest Trójmorze, a z uwagi na swój potencjał wiodącym w nim ich sojusznikiem jest Polska.   Niedawny szczyt Inicjatywy Trójmorza (IT) w Tallinie (19–20 X) jest dobrą okazją do zastanowienia się nad szerszym oddziaływaniem owej wewnątrzunijnej inicjatywy na cały region bałtycko-adriatycko-czarnomorski. Nie bez powodu projekt został nazwany Trójmorzem, a nie Międzymorzem. Nie tylko podkreślono w ten sposób różnicę w stosunku do historycznej koncepcji prometejskiej (...
Gdy Angela Merkel marzy o zielonej UE, a Londyn coraz bardziej oddala się od Brukseli, dwanaście krajów naszego regionu tworzy największy w XXI wieku europejski projekt. Państwa te miały stać się peryferiami Unii, a przekształcają się w najbardziej dynamiczny obszar gospodarczy. Prezydent Andrzej Duda, tuż po historycznej wizycie na Ukrainie, gdzie ogłoszono strategiczny sojusz Warszawy i Kijowa, udał się 19 października na piąty szczyt Trójmorza do Tallina.   Zapytany o polską wizję, która stała u podstaw powstania tej organizacji, stwierdził: „Szukaliśmy narzędzi umożliwiających przyspieszenie rozwoju naszych krajów, bo chcieliśmy dogonić Europę Zachodnią”.   Potencjał gospodarczy Trójmorza Dwunastka Trójmorza, którą zamieszkuje 110 milionów ludzi, już dziś stanowi silny...
Wciąż powracające medialne burze wokół wypowiedzi Franciszka to dobra okazja do przypomnienia, czym jest naprawdę urząd papieski i jak rozumieć posługę następcy świętego Piotra.   Od kilku dni – w Polsce przykryta rozróbami po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale na Zachodzie w całej pełni – trwa burza po wypowiedzi Franciszka do filmu dokumentalnego „Francesco”, w której papież miał wesprzeć prawne uznanie związków partnerskich osób tej samej płci. Część katolickich teologów, o dziennikarzach i publicystach strony liberalnej nie wspominając, już uznała to za zmianę doktryny, inni przypominają, że wypowiedź jest nieprecyzyjna i mogła dotyczyć innych niż wprowadzenie związków partnerskich rodzajów prawnej ochrony par jednopłciowych. Spór dotyczy znaczenia hiszpańskiego...
Słyszymy, że wyzwaniem dla Polski XXI wieku jest gospodarka oparta na wiedzy. Wiedza napędza rozwój, jest głównym składnikiem kapitału intelektualnego. To oczywistość, ale na wiedzy gospodarka była oparta od zawsze, z tym że nie zawsze rzetelnej, co i w XXI wieku może mieć miejsce. W raportach czytamy, że Komisja Europejska „przedstawiła długoterminową strategiczną wizję dobrze prosperującej, nowoczesnej, konkurencyjnej i neutralnej dla klimatu gospodarki do roku 2050”. Nie ma co prawda dowodów, że wiedza o rzekomej wielkiej szkodliwości gospodarki dla klimatu jest rzetelna, ale w wyniku polityki klimatycznej KE wydobywanie węgla robi się nieopłacalne i czarne złoto przestaje być motorem gospodarki. Staje się balastem, którego trzeba się pozbyć do roku 2050, aby KE uznała...
Udało się! Salon III RP ma nowego świętego. Kolejny męczennik, ku uciesze polskiego ciemnogrodu, został rzucony w Koloseum na pożarcie pisowskim lwom. A jego męczeństwo ma konkretne konsekwencje. Po raz trzydziesty drugi w tym tygodniu w Polsce upadła demokracja, a po raz piąty wprowadzono nazizm. Czemu? Bo Giertycha zatrzymało CBA. Trzeba oddać Giertychowi, że panteon świętych, na który udało mu się wedrzeć, jest imponujący. Kogo tam nie ma! Kijowski, który okradał własną żonę i dzieci, nie płacąc im alimentów. Który, poza byciem „zbawicielem” z KOD, regularnie, jak się okazało, wystawiał lewe faktury organizacjom, w których walczył o wolność. Jest i inny bojownik o wolność, Krzysztof M., oskarżony, a następnie skazany za handel kobietami. Mamy też Sławomira Nowaka, który – trzeba mu...
Nowym ministrem edukacji, tak wyższej, jak i niższej, ma zostać Przemysław Czarnek, profesor KUL, lecz zanim został zaprzysiężony, już go zmogła plaga koronawirusa. Może doświadczenia z tą plagą będą mu pomocne w zwalczaniu jakże licznych plag akademickich. Już zauważył, że orientacje reformatorskie i ocenne w naukach humanistycznych i „twardych” są rozbieżne i lepiej je traktować inaczej, aby była szansa na wzmocnienie nauk humanistycznych. Zapowiada skończenie z ideologizacją szkolnictwa w tęczowej postaci, nie należy się więc spodziewać, aby rozpoczął treningi kładzenia się Rejtanem w obronie gender, co zapowiadał jeden z jego poprzedników.  Gdyby ministrowi udało się środki marnotrawione na tęczową ideologię przeznaczyć na podniesienie finansowania nauki i nauczania...
Im bardziej dramatyczna jest sytuacja na epidemicznym froncie w Polsce, tym bardziej hałaśliwi stają się koronasceptycy, którzy bagatelizują zagrożenie, negują sensowność środków ostrożności, a nawet zaprzeczają istnieniu wirusa. Najbardziej skrajni rozpowszechniają w mediach społecznościowych teorie spiskowe, które odpowiedzi na pytania upatrują w globalnych spiskach.   Skoro osoby z medialnego świecznika rozpowszechniają bzdury na temat COVID-19, to trudno się dziwić wynikom przeprowadzonych wśród Polaków badań, które dowiodły, że aż 17 proc. naszych rodaków nie wierzy w pandemię. Pośród najmłodszych dorosłych Polaków (18–34 lata) uważa tak aż co trzeci badany. Ci, którzy nie wierzą w epidemię, uważają, że jest ona „wymysłem polityków, mediów i firm farmaceutycznych”....
Ideologia to zestaw poglądów na temat planowanych przez jakąś grupę zmian w sferze społeczno-politycznej. Ta uproszczona definicja wyjaśnia powody, dla których zwolennicy ideologii LGBTQ gwałtownie zaprzeczają jej istnieniu: społeczeństwo świadome tych planów nigdy by się na nie dobrowolnie nie zgodziło. Słowo ideologia ma kilka znaczeń, więc zacznijmy od definicji. Ta najbardziej w tym wypadku stosowna (z sześciotomowej encyklopedii PWN) mówi, że „ideologia to zbiór poglądów wyrażających interesy jakiejś klasy mobilizujących ją do walki o władzę i uzasadniających utrzymanie władzy w celu przekształcenia rzeczywistości zgodnie z interesem tej klasy i jej widzeniem świata”. Ta definicja nieźle opisuje marksizm, jednak sama jest marksistowska, bo w charakterystyczny sposób, za „...
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Ukrainy, opublikowana 14 września, wymienia Polskę jako partnera strategicznego. Poprzedni taki dokument z 2015 roku, powstały za Petra Poroszenki, nie dostrzegał Polski. Pierwsza zagraniczna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy – Rzym i Włochy – to jakby podkreślenia fundamentów aksjologicznych – nie tylko tej kadencji, ale całej prezydentury. Druga – na Ukrainę – to mocny sygnał wysłany przez Polskę do Brukseli, Berlina i Moskwy.   Obaj prezydenci ogłosili 12 października 2020 roku w Kijowie strategiczne partnerstwo obu państw i narodów. Prezydenci Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski wezwali jednocześnie „do zakończenia nielegalnej okupacji Autonomicznej Republiki Krym oraz trwającej agresji w Donbasie. Rzeczpospolita Polska wyraża zainteresowanie...
Berlin, ustami wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley, zagroził finansowym „zagłodzeniem” Polski i Węgier. Jest to brutalnie i bez niedomówień przedstawiona strategia szantażu niemieckich elit wobec Warszawy i Budapesztu. Słowa te padły dwa dni przed 30. rocznicą zjednoczenia Niemiec.  Kim jest Barley? Urodziła się w Kolonii w 1968 roku. Jej ojcem był Brytyjczyk, który pracował w anglojęzycznej redakcji „Deutche Welle”, a matką niemiecka lekarka. Barley, w niemal każdym wywiadzie, powtarza kilka banalnych zdań o ciężkim życiu swojego ojca w Wielkiej Brytanii. Tymczasem fakty dotyczące jej niemieckiej rodziny skrzętnie ukrywa. Wiemy jedynie, iż jej matka miała się urodzić w 1940 roku na wschodnich obszarach III Rzeszy, gdzie spędziła cały okres wojny. Nie...
Zawody na najbardziej absurdalną i durną wypowiedź polityka Koalicji Obywatelskiej trwają w najlepsze. Do peletonu wdarła się Magdalena Adamowicz. Stwierdziła ona, że wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, pani Barley, powinna zostać uhonorowana przez Polaków. Za co? Za słowa, że Polska powinna zostać „zagłodzona finansowo” przez Unię. Groteskowe wypowiedzi poseł Adamowicz nie są niczym zaskakującym jak na Platformę Obywatelską. Można wręcz uznać, że to ich standardowy sztafaż dyskusyjny. Czy to pierwszy raz Platforma wzywa do nałożenia sankcji na własny kraj?  Komunikat na zewnątrz Platforma regularnie donosi na Polskę i usiłuje zrobić wszystko, by fakt, że przegrała w demokratycznych wyborach, odbił się nam czkawką. To, co w każdym zachodnim państwie skończyłoby się...
W polityce unijnej tylko wywieranie ostrej presji ma sens. Im gorzej wiodące kraje zachodnie traktują Polskę i Węgry, tym mocniejsze wymuszają działania po naszej stronie.   Pod koniec września w mediach pojawiła się mało nagłośniona informacja, że na unijnym forum Polska i Węgry miały zablokować koronafundusz. W jakim celu? Aby zablokować projekt powiązania wypłat środków Unii Europejskiej z „praworządnością”. Przy okazji spotkania ambasadorów dwudziestu siedmiu państw przy Unii Europejskiej te dwa kraje odmówiły zatwierdzenia funduszu – taką informację podał francuski „Le Monde”. Strategia „dwóch bratanków” jest następująca: dopóki nie dowiemy się więcej o mechanizmie, który ma uzależniać wypłatę pomocy od „praworządności”, będziemy stopować negocjacje. I więcej jeszcze: jeśli...
Homofob, prowokator, nieuk, świr, ideolog bez kwalifikacji moralnych – te i tym podobne przejawy języka „szacunku i tolerancji” zdominowały część mediów, gdy jasne stało się, że Przemysław Czarek wkrótce formalnie zostanie nowym ministrem edukacji i nauki. On zdaje się niewiele robić z chamskich przytyków i konsekwentnie broni konserwatywnych poglądów. Ile razy słyszeliśmy z ust polityków opozycji, że PiS szuka wrogów. To nic, że tezy były kompletnie wyssane z palca. Fakty są takie, że wroga szukają właśnie przedstawiciele opozycji wespół z zaprzyjaźnionymi mediami, a ostatnio przy wydatnym zaangażowaniu środowisk LGBT. Sekwencja wydarzeń jest zazwyczaj podobna. Po krytycznej wypowiedzi lub wypowiedziach w stosunku do mniejszości seksualnych taka osoba staje się obiektem agresywnych...
Nie mamy w III Rzeczpospolitej autonomicznej opozycji, która byłaby skoncentrowana na programie wytykania obecnej władzy popełnianych przez nią błędów oraz przedstawiania alternatywnych planów rozwiązywania nękających nasz kraj problemów. Dlaczego tak jest? Kondycję kraju zwykle mierzy się na kilka sposobów. Jednym z nich jest wiwisekcja stanu aktualnej opozycji, która przecież – jako lustrzane odbicie obozu rządzącego – powinna sposobić się do przejęcia władzy przy okazji następnych wyborów. Jeżeli takie właśnie narzędzie pomiaru zastosujemy do dzisiejszej Polski, wnioski będą nader minorowe. Po pierwsze – niesamodzielność Najważniejsze organizacje opozycyjne, które dziś mają największe wpływy, właściwie powstawały jedynie jako ekspozytury interesów stosunkowo wąskich środowisk....
Gdy prawicowi publicyści kontestujący wprowadzanie obostrzeń związanych z koronawirusem będą w przyszłości pisać o „najwyższej wartości, jaką jest życie człowieka”, można będzie wzruszyć ramionami. Bo COVID-19 ich demaskuje. Ta wartość kończy się, gdy naraża się ich na niewygodę noszenia maseczek czy brak możliwości chodzenia na koncerty. Gdy dwa tygodnie temu byłam na festiwalu filmowym „Niezłomni, niepokorni, wyklęci” przed jednym z pokazów pani z obsługi zwróciła się do kogoś na sali, by zgodnie z wymogami założył maseczkę. Spotkała się z odmową. „Ja nie noszę maseczek” – z nutą wyższości odrzekł redaktor wpolityce i tygodnika „Sieci” Maciej Pawlicki. I ani on, ani towarzyszące mu osoby maseczek nie założyły. Na sali znajdowało się kilka osób w podeszłym wieku. Zdumiało mnie, że ów...
Hakerzy łamią zabezpieczenia i zyskują dostęp do kilku wybranych serwisów internetowych oraz profili w mediach społecznościowych należących do redaktora naczelnego jednego z częściej cytowanych tygodników opinii. Następnie wykorzystują przejęte konta do publikacji treści o charakterze dezinformacyjnym, które mają na celu podgrzać i tak napięte relacje na linii Polska–Białoruś. Jednym słowem, dyplomatyczny skandal wisi na włosku. Co więcej, grupa osób – w tym część dziennikarzy i polityków – publicznie zabierając głos, przekonuje, że cyberatak to... wyssane z palca bzdury.   Wbrew powszechnej opinii dezinformacja i zagrożenie fake newsami nie jest niczym nowym. Pierwsze przypadki takich działań miały miejsce już w starożytności. Za przejaw skutecznej kampanii dezinformacyjnej można...
Dziś Platforma Obywatelska zarzuca rządowi niedostateczne działania w zakresie epidemii koronawirusa. Ta sama opozycja, która jeszcze nie tak dawno uważała, że restrykcje wprowadzane przez władze są kolejnym upadkiem demokracji i wprowadzaniem reżimu. Ta, która wylewała łzy nad sytuacją kilku „przedsiębiorców” robiących zadymy pod KPRM. Ta, która – w zależności od swojego interesu – zmienia zdanie na temat COVID-19 o 180 stopni. Byle tylko można było dokopać rządowi.   Ktoś powie: takie prawo opozycji. Ma rację. To do rządzących państwem należy w tym momencie właściwa kontrola, na ile to możliwe, nad tym, jak walczą z epidemią dedykowane do tego instytucje. Niemniej opozycja powinna działać w pewnych granicach, a polska racja stanu powinna być wartością nadrzędną. Oczywiście, jak...
Sławomir Nowak nie spadł z nieba. Jego historia jest prawdziwym plakatem, który – na stałe – powinien przywrzeć do wszystkich polityków wywodzących się z frakcji „sprytnych” obozu zakładanego kiedyś przy udziale Bronisława Geremka, z cichą pomocą i protektoratem Czesława Kiszczaka.    Ten, niewypowiedziany nigdy, sojusz potomków stalinowców, megalomanów z ROAD [Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna – przyp. red.] i spryciarzy z kręgu Donalda Tuska, do których doszlusowali byli działacze PZPR i bolszewicy ze wsi, miał (przy cichym poparciu służb specjalnych) niepodzielnie rządzić Polską przez dziesięciolecia i w zarodku tłumić wszelkie przejawy myśli niepodległościowej i państwowej.    Cichy sojusz Ktoś zacznie sarkać, że przesadzam – kojarzenie całego obozu...
Podpisanie nowej umowy koalicyjnej i rekonstrukcja rządu za nami – przed nami wprowadzenie w życie reform zapowiadanych w kampanii parlamentarnej i oczekiwanych przez Polaków zmian, o których mówili na spotkaniach wyborczych.   Już ten tydzień pokaże nam zapewne, ilu w szeregach Zjednoczonej Prawicy jest maruderów, którzy mogą osłabiać w kluczowych bitwach obóz Dobrej Zmiany.   Czas na test lojalności Myślę tu oczywiście o tych posłach Prawa i Sprawiedliwości, którzy w głosowaniach nad ustawą o ochronie zwierząt stanęli w jednym szeregu z brutalnie atakującą PiS opozycją, o tych politykach, którzy wzięli udział w demonstracji przeciw Prawu i Sprawiedliwości przed Sejmem, i o tych, którzy wypowiadając się w mediach, nie pozostawiają wątpliwości, że w fundamentalnych sprawach...
Po raz pierwszy od uznania ChRL przez USA wysoki urzędnik amerykański odwiedził Tajwan. Wywołało to furię w Pekinie. A w Tajpej mówi się o „realnej możliwości” agresji komunistycznego państwa na Republikę Chińską.   Od dawna relacje ChRL z Republiką Chińską [czyli Tajwanem – przyp. red.] nie były tak złe. Prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen, podkreślając obecną skalę zagrożenia ze strony ChRL, odwiedziła bazę rakietową położoną na północy wyspy. A minister spraw zagranicznych Republiki, Joseph Wu, wystąpił do społeczności międzynarodowej z apelem o pomoc w obronie jej suwerenności, obawiając się ataku ze strony komunistycznych Chin.   Na drodze do wojny? Dla Tajwanu wizyta Keitha Kracha, podsekretarza stanu USA ds. gospodarczych, jest sygnałem, że Stany Zjednoczone wzmacniają...
Podpisanie nowej umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy oznacza, że kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości uznało, iż trwanie tej koalicji – mimo trudności w jej funkcjonowaniu – jest obecnie scenariuszem korzystniejszym dla Polski niż rząd mniejszościowy i wcześniejsze wybory.  Wielu publicystów komentowało, że dylemat, przed jakim stał lider PiS, był podobny do tego, z którym miał do czynienia w 2007 roku, gdy niemożność kontynuowania koalicji z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin doprowadziła do przyspieszonych wyborów. Wtedy PiS oddał władzę – przypominali z satysfakcją, licząc na powtórzenie tego scenariusza. Tymczasem, jeśli szukać porównań historycznych, to raczej warto cofnąć się do przełomu lat 2005/2006, gdy w grudniu i styczniu po fiasku rozmów z sabotującą powstanie...
Ostatnie przepychanki w Platformie Obywatelskiej nie zaskoczyły niczym nowym. Wszystko odbyło się w myśl zasady: zmienić, ile się da, żeby nie zmienić nic. Owszem, Budka został zmuszony do zrezygnowania z funkcji przewodniczącego PO. Przez chwilę doszło do walki o stołki. Frakcja ustępującego przewodniczącego, wspieranego przez Trzaskowskiego, chciała Tomczyka. Starła się tym samym ze wspierającą drugą kandydatkę, Urszulę Augustyn, grupą m.in. Arkadiusza Myrchy czy Neumanna. Teflon wymienia teflon  Ze starcia zwycięsko wyszedł Cezary Tomczyk. I podstawowe pytanie, jakie ciśnie się na usta w związku z tym, brzmi: no i co z tego? Jeden teflonowy manekin zastąpił drugiego. W teorii sytuacja zmiany przywództwa w Platformie powinna stać się początkiem poważnej debaty o kształcie...
Bartosz Staszewski wymyślił sobie z pozoru niewinną i infantylną akcję wieszania antygejowskich tablic przy wjazdach do gmin, które podejmowały uchwały mówiące o swojej niechęci do propagowania ideologii LGBT na swoich terenach. Filmowane i fotografowane „happeningi” Staszewskiego miały dokumentować prześladowania, jakie cierpi w Polsce tęczowa społeczność i jej działacze. Jedną z głównych zasad współczesnej wojny jest odpowiednie wykreowanie swojego wroga. Ten obraz musi posiadać walory werbunkowe i sprawiać, że tzw. dobrzy ludzie instynktownie będą spoglądać nań ze wstrętem. Jeśli wróg jest trudny do tak jednoznacznego opisania, wówczas jego obraz trzeba uprościć tak, aby dał się wcisnąć w propagandową karykaturę. To nie jest kolejny wypis z wielu znanych teorii wojny i propagandy,...
Medialna popularność Blanki Lipińskiej, autorki książek erotycznych, menedżerki głośnego niegdyś sopockiego lokalu „Dream Club” i osoby odpowiedzialnej za lożę VIP jednego z klubów mieszczącego się w niesławnej Zatoce Sztuki, jest jednym z wyraźniejszych symptomów zmian obyczajowych w Polsce. Z Lipińską problem ma nie tylko część prawicy, lecz także środowiska feministyczne.   Ona sama jednak nie przejmuje się ani jednymi, ani drugimi, konsekwentnie wzmacniając swój wizerunek opiniotwórczej celebrytki-skandalistki. Na swoich profilach społecznościowych, na które chętnie zerkają plotkarskie tytuły nie tylko dla kobiet, otwarcie mówi choćby o tym, że nie chce mieć dzieci.   Erotyczne strefy III RP Moralistyczne pisanie o erotycznych strefach kultury masowej trąci dulszczyzną...
Ostatnie kryzysy w Zjednoczonej Prawicy mogą być dowodem na to, iż jeśli nie doprowadziły one do unicestwienia tego obozu, to wpłynęły na jego wzmocnienie – i to długofalowe. Niewątpliwie wartością dodaną są w Zjednoczonej Prawicy tzw. skrzydła. I te formalne w postaci Solidarnej Polski i Porozumienia, jak i te nieformalne wewnątrz samego Prawa i Sprawiedliwości. Problemy pojawiają się, gdy zaczyna im doskwierać brak balansu i gdy racje wyższe, narodowo-państwowe, są przedkładane nad te partykularne. Wówczas ta dobra dla Polski konstrukcja zaczyna się destabilizować. A wynik tej destabilizacji jest na ogół najgroźniejszy dla mniejszych podmiotów. Tym bardziej, gdy rozchwianie następuje w okresie względnie dobrej koniunktury politycznej. Dziś co prawda mamy do czynienia z poważnymi...
Rosja wspiera sieć ośrodków w państwach europejskich, które lansują poglądy Aleksandra Dugina o nowym porządku Eurazji. Zwycięstwo odnieść mają Rosja i Niemcy dzięki stworzeniu „sieci eurazjańskiej”, narzędzia pozwalającego na prowadzenie nowoczesnego konfliktu z „siecią atlantycką”. To dzięki cierpliwemu i skutecznemu tworzeniu i łączeniu tysięcy organizacji wzajemnie ze sobą powiązanych, przenikających i rozsadzających od środka struktury społeczeństw zachodnich, Rosja zrealizować ma wielkie cele geopolityczne. Te cele to odbudować imperium, rozbić i podzielić między Berlin a Moskwę obszar Międzymorza, zneutralizować NATO, pozbawić Stany Zjednoczone wpływów na Starym Kontynencie, rozbić UE, a w jej miejsce stworzyć silną oś Paryż–Berlin–Moskwa, która zwasalizuje mniejsze państwa....
24 września w Wilnie odbyło się spotkanie ekspertów, polityków i dziennikarzy pod nazwą Czwórka Lubelska: Idea czy rzeczywistość. Forum intelektualistów z Litwy, Polski, Ukrainy i Białorusi. Organizatorami tego wydarzenia był Lietuvos Istorijos Institutas i Jerzy Giedroyć Dialogo ir Bendradarbiavimo Forumas (Forum Dialogu i Współpracy J. Giedroycia). To nowa inicjatywa środowisk eksperckich, działających ze wsparciem rządów w nadziei na pogłębienie współpracy objętych nią narodów. Byłem na tej konferencji. Po drodze do Wilna stanąłem nad granicą litewsko-białoruską pod Druskiennikami. Lasem zza tej granicy niósł się huk moskiewskich armat, strzelających na białoruskim poligonie. Nie straszył nas, lecz gniewał.   28 lipca 2020 roku na spotkaniu w Lublinie ministrowie spraw...
Sprawa „norek” pokazała możliwą niesterowność Zjednoczonej Prawicy, której oczywiście Jarosław Kaczyński był świadomy od dłuższego czasu. Nic dziwnego, że w tej sytuacji uznał, że należy zreorganizować samą formułę Zjednoczonej Prawicy, minimalizując zagrożenie niewładności i rozbicia decyzyjnego, które mogłoby skutkować brakiem skuteczności rządu. Jesteśmy świadkami najostrzejszego sporu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy od momentu objęcia przez nią rządów. Jak każdy tego typu kryzys – niesie on dla tego obozu zarówno szanse, jak i zagrożenia. Warto więc właściwie rozpoznać aktualną sytuację, mówi ona bowiem bardzo wiele o obecnym stanie polskiej prawicy i kierunku, w którym powinna podążyć, jeśli chce zrealizować swoje podstawowe cele. Czy naprawdę chodzi o norki? Oczywiście...
Sprawa tzw. piątki dla zwierząt pokazała, jak daleko idące konsekwencje wynikają z pozornie drugorzędnych problemów. Można zastanawiać się nad tym, czy w sporze o „prawa zwierząt” istotnie chodzi o same zwierzęta, czy też jest to tylko pretekst do siłowego zakończenia przeciągających się negocjacji nad ostatecznym kształtem odnawianego właśnie rządu Mateusza Morawieckiego. Tę kwestię zostawmy jednak na później. W tym momencie skupmy się na ideologicznych konsekwencjach sporu o tzw. prawa zwierząt. W kierunku obywatelstwa dla norek? Neokomuniści od dawna starają się rozmyć najbardziej podstawowe fundamenty cywilizacji zbudowanej na prawie naturalnym, logice i konsekwentnej obserwacji świata. Jednym z fundamentów ciągle jeszcze współczesnego świata jest teologiczno-filozoficzny...
W oczach Polaków PGR-y stały się symbolem PRL-owskiego obciachu i roszczeniowości zatrudnionych tam chłoporobotników. Już w początkach III RP negatywny medialny mit odarł tych ludzi z godności i odebrał jakąkolwiek rację. Teraz premier Mateusz Morawiecki zapowiedział program pomocowy dla miejscowości, w których niegdyś były PGR-y. Warto dodać, że z unijnego budżetu na lata 2021–2027, dotyczącego wspólnej polityki rolnej, rząd PiS uzyskał dla polskich rolników ponad 32 mld euro. To największe środki ze wszystkich dotychczasowych budżetów od początku polskiego członkostwa w UE. W połowie września, podczas III Ogólnopolskiego Święta „Wdzięczni polskiej wsi” w wielkopolskim Bralinie, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział program pomocowy dla miejscowości, w których niegdyś były PGR-y....
Barbara Nowacka, posłanka Koalicji Obywatelskiej, szykuje kolejną antychrześcijańską krucjatę. Przeszkadza jej udział dzieci w lekcjach religii, do których rzekomo są one… przymuszane. Obserwacje pani poseł dziwią, bo od 30 lat szkolna katecheza nie jest obowiązkowa. Znana z antyklerykalnego nastawienia posłanka KO napisała nawet list do MEN z pytaniami o łamanie praw ucznia związanych z prawem uczestniczenia w zajęciach z religii i działanie ministerstwa w tej sprawie. Niestety w liście nie padają żadne konkrety ani o tym, w jaki sposób uczniowie są przymuszani do uczestniczenia w zajęciach, ani w jakich szkołach mają miejsce takie „skandaliczne” praktyki. W przeszłości Nowacka podejmowała już próby marginalizowania szkolnej katechezy. W 2019 roku przedstawiła projekt ustawy, który...
Najdłuższą wojnę, trwającą wiele pokoleń, Polacy toczyli z rosyjską agenturą. Serial, który ukazałby tę bezwzględną walkę Moskwy o zniszczenie i złamanie ducha Polaków, czeka na swojego reżysera. Tymczasem Czesi stworzyli produkcję, o której głośno stało się też w Polsce. Czechosłowacka „aksamitna rewolucja” w 1989 roku wydawała się czymś wyjątkowo kontrastującym z krwawym obaleniem Nicolae Ceausescu w Rumunii czy widokiem tysięcy Niemców pod Murem Berlińskim. Ale to w Polsce nastąpiła eksplozja wolności, która ogarnęła całą Europę Środkową. Czeski film, czyli „Nieświadomi” To właśnie o tych pozornie banalnych czasach konającego komunizmu w CSRS powstał 6-odcinkowy serial „Nieświadomi”, który wzbudził także falę zainteresowania wśród Polaków. Akcja rozpoczyna się tuż przed wybuchem...
Rozważania o ideowym paliwie, które może przenieść obóz Zjednoczonej Prawicy przez najbliższe miesiące.   Nowy układ rządu, który jest zapowiadany od kilku tygodni, stanowi dobrą okazję do zastanowienia się nad ideowym motorem, który może ponieść Zjednoczoną Prawicę przez następne trzy lata rządów i przezwyciężyć zastój, jaki można zauważyć po wygranych przez Andrzeja Dudę wyborach prezydenckich. Warto dziś wypowiedzieć poważną obawę: jeśli Zjednoczona Prawica nie przedstawi katalogu zasad i wynikającego z nich praktycznego zestawu działań, może ją czekać los formacji, które zagłębiwszy się w technologii sprawowania władzy, zmurszały na tyle, że nie były w stanie porwać swoich wyborców w nowe czasy. Dziś, kiedy większość obywateli niepokoi się o najbliższą przyszłość, rośnie...
Platforma Obywatelska zbyt mocno uwierzyła w postpolityczność. I padła ofiarą utraty elementarnej politycznej tożsamości. Później nie było już właściwie nic ciekawego. Po 2010 roku wizje postpolityczności cieszyły się coraz większą medialną popularnością. Mocna polityczność, kojarzona zarówno z polityką zagraniczną, czy ściślej – wschodnim kierunkiem międzynarodowej polityki prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jak i polityką wewnętrzną pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości, zdawała się być passé. Głośne hasło Donalda Tuska: „Nie róbmy polityki, budujmy mosty” cieszyło się niemałą popularnością.   „Ch..., d... i kamieni kupa” Kryła się za nim myśl: PiS to polityczne antagonizmy, my, Platforma Obywatelska, jesteśmy sprawnymi technokratami, a w relacjach międzynarodowych –...
Zapaść polskiej piłki klubowej z roku na rok pogłębia się. Klęska Legii Warszawa w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Cypryjczykami z Nikozji to tylko jeden z objawów. Ostatni raz polski klub grał w fazie grupowej Champions League w sezonie 2016/2017, a Ligi Europy 2015/2016. W poprzednim sezonie tylko klub ze stolicy pokonał pierwszą pucharową przeszkodę. W obecnym, po drugiej rundzie kwalifikacji, pozostały ekipy z Gliwic i Poznania. Jeszcze dekadę temu polskie kluby rzadko notowały wpadki w rywalizacji na europejskich arenach. Kiedy w 2009 roku Wisła odpadła w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z estońską Levadią Tallin, media nie zostawiły suchej nitki na klubie z Krakowa. Od kilku lat kibice przyzwyczaili się, że granica wstydu w rywalizacji z europejskimi średniakami albo...
Rosyjski magazyn „Ekspress Gazieta” osiem lat temu opublikował mapy Europy 2035, które zawierały – opracowane przez ekspertów geopolitycznych – przyszłe zmiany granic na Starym Kontynencie. W większości miejsc, w których mają się dokonać zmiany terytorialne, od lat widać dużą aktywność rosyjskich służb, które finansują i wspierają lokalne organizacje separatystyczne. Największe straty terytorialne ma ponieść… Polska.  Wydarzenia na Białorusi to dobra okazja do tego, by opisać kremlowską ideologię. Putin nie ukrywa swoich imperialnych ambicji. Jego zdaniem kraj, który zajmuje jedną ósmą wszystkich lądów Ziemi, musi być imperium. Marzy mu się nowa mapa Europy. W sobotę 1 marca 2014 roku prezydent Putin wystąpił do parlamentu o zgodę na wysłanie armii na Ukrainę. Rada Federacji...
Projekt zmiany Ustawy o ochronie zwierząt wzbudził furię właścicieli ferm norek i finansowanych przez nich internetowych trolli oraz, niestety, niektórych publicystów.  Paweł Lisicki, Rafał Ziemkiewicz czy Łukasz Warzecha, którzy współpracowali lub wciąż współpracują z portalami internetowymi finansowanymi przez hodowców norek, bez żadnego zażenowania otwarcie lobbują przeciw ustawie. Oni, politycy Konfederacji, a także wiele anonimowych kont w internecie usiłuje przedstawiać projekt ws. ochrony zwierząt jako „lewacki” i „bzdurny”, „zagrażający” lub wręcz „niszczący” polskie rolnictwo i z gruntu „sprzeczny” z konserwatyzmem i prawicą. Gdyby potraktować poważnie bzdury, które lobbujący za interesami hodowców norek głoszą, trzeba by uznać, że okrucieństwo wobec zwierząt jest „...
„Linkimaster”, „Martirenti”, „Tribori”, „Ferrari”, „Hejter” – czy te pseudonimy coś Państwu mówią? Jeśli nie, to macie Państwo szczęście. Gwiazdy FAME MMA, bo o nich mowa, niemal wyskakują z każdego zakątka sieci. Próbują szczęścia w oktagonie, zarabiając dziesiątki tysięcy złotych na prymitywnej przemocy, która ma przypominać prawdziwy sport. Wystarczy zdobyć sławę na Instagramie lub w tępym reality show, a klatka staje przed nimi otworem. Wyzwiska, groźne miny, „dissowanie” przeciwnika i zagrzewanie nastoletniej zazwyczaj publiki do wsparcia pod hasztagiem „team X” – to rutyna przed każdą galą walk FAME MMA. Dosłownie tłumacząc, są to pojedynki celebrytów, „freaków”, które w założeniu mają przypominać renomowane imprezy mieszanych sztuk walki – MMA. Tyle że poza sztucznym rozgłosem w...
Gdy patrzy się na polską scenę polityczną, trudno się dziwić, że Platforma Obywatelska i większość celebrytów lgną do siebie. Bo właściwie PO pełni dziś w polityce analogiczną funkcję jak celebryci w biznesie – i w podobny sposób usiłuje siebie sprzedawać. Od wielu lat możemy obserwować sukcesywne zwiększanie się obecności w polskiej debacie publicznej najróżniejszych celebrytów. Co ciekawe, gdy przychodzi do kwestii politycznych, prawie każdy z nich wie, że ma być wierny jednej partii – PO. Nawet jeśli tak naprawdę nie ma pojęcia, kto ją reprezentuje – wystarczy przypomnieć Chyrę przekonanego, że Komorowski ma na imię Władysław, czy (to niedawna wpadka) Rozenek zachwycającą się publicznie Bodnarem i kilkakrotnie mylącą jego imię. Niemniej intuicyjnie wiedzą, że to właśnie ich mają...
Zwolennicy ikon rewolucji nie rozliczają ich z dobrych manier. Dlatego nie ma co liczyć na czyjekolwiek opamiętanie w sprawach „Margot”. Jeśli coś zaszkodzi najmłodszej radykalnej obyczajowo lewicy, to będzie to zimna kalkulacja demiurgów lewo-liberalnej metapolityki.   Nie ma już większego sensu wykrawanie kolejnych cytatów z licznych wywiadów, jakie Michał Sz. udzielił lewicowym i liberalnym mediom po wyjściu z aresztu. Aktywista był skazany na medialny sukces – antypisowskie środki przekazu potrzebują nie tylko kolejnych opowieści, które dla odbiorcy stanowią emocjonalne paliwo. Są żądne także nowych, elektryzujących młodsze pokolenie ikon rewolucji – obyczajowej, a przy tym zdecydowanie antypisowskiej.   To idzie młodość Nie taka już młoda akademicko-wielkomiejska...

Pages