Katarzyna Gójska

Katarzyna Gójska
Polska odzyskała wolność po 123 latach niewoli. Powinniśmy uwzględniać nasze doświadczenie historyczne i pamięć o przyczynach utraty wolności i niepodległości. To doświadczenie nakazuje rozwiązywać wszelkie spory w ramach naszej społeczności. Polska po wielu latach niewoli, doświadczeniach okrucieństwa II wojny światowej i komunizmu odbudowuje swoją tożsamość, Polacy zaczynają nabywać poczucie pewności siebie, budują poczucie własnej wartości. Tymczasem znowu z zewnątrz coś nam się nakazuje i dyktuje regulacje wbrew woli społeczeństwa. Dlatego uważam, że dyskutowanie spraw polskich poza granicami i umożliwianie zewnętrznego ingerowania w kształt naszej niezależności w mojej opinii stanowi zaporę w budowaniu nowej, nowoczesnej tożsamości Polaków zakorzenionej w tradycji i kulturze – mówi...
Polska odzyskała wolność po 123 latach niewoli. Powinniśmy uwzględniać nasze doświadczenie historyczne i pamięć o przyczynach utraty wolności i niepodległości. To doświadczenie nakazuje rozwiązywać wszelkie spory w ramach naszej społeczności. Polska po wielu latach niewoli, doświadczeniach okrucieństwa II wojny światowej i komunizmu odbudowuje swoją tożsamość, Polacy zaczynają nabywać poczucie pewności siebie, budują poczucie własnej wartości. Tymczasem znowu z zewnątrz coś nam się nakazuje i dyktuje regulacje wbrew woli społeczeństwa. Dlatego uważam, że dyskutowanie spraw polskich poza granicami i umożliwianie zewnętrznego ingerowania w kształt naszej niezależności w mojej opinii stanowi zaporę w budowaniu nowej, nowoczesnej tożsamości Polaków zakorzenionej w tradycji i kulturze – mówi...
Katarzyna Gójska
Marszałek Grodzki udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Celem publikacji było ocieplenie wizerunku mocno zszarganego oskarżeniami o wymuszanie opłat cegiełkowych. Mamy tam zatem wzruszenie nad przeszczepianiem płuc, opowieści o wielogodzinnych operacjach i współpracy z profesorem Religą. Ale także, bo bez tego obyć się nie mogło, obrzucanie błotem dziennikarzy, groźby – „tego nie daruję” – i opis nadzwyczajnych możliwości zmysłów trzeciej osoby w państwie, która jak się skupi, to widzi więcej niż inni, słyszy plotki szeptane na końcu sali i łapie wszystko w lot. I co – dzięki swym niemal nadprzyrodzonym możliwościom – dostrzegł marszałek? Spisek. Wręcz kłębowisko spisków. A w tym wszystkim służby niczym doktor Jekyll i Mr Hyde: raz ostrzegają Grodzkiego o podejrzanych osobach, które...
Katarzyna Gójska
Pan prezydent Andrzej Duda nie weźmie udziału w uroczystości organizowanej w Jad wa-Szem, której celem ma być – przynajmniej formalnie – upamiętnienie ofiar Zagłady. Podjął słuszną decyzję, bo wobec propozycji, którą organizatorzy skierowali do głowy państwa, a przez to do nas wszystkich, nie można było postąpić inaczej. Rola milczącego obserwatora – a to Polsce zaproponowano – przysłuchującego się biernie barbarzyńskiemu fałszowaniu historii byłaby upokorzeniem. I nie tylko prezydenta, lecz przede wszystkim obywateli RP.  Obecnych i nieżyjących dziś ofiar Zagłady, tych, którzy z narażeniem życia ratowali współobywateli narodowości żydowskiej, niejednokrotnie wykazując większe poświęcenie niż znaczna część przedstawicieli organizacji syjonistycznych obmyślających sposób...
Katarzyna Gójska
Szef Gabinetu Prezydenta RP zaapelował do marszałka Senatu o wycofanie się ze spotkania z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej. W jego opinii należy zaprzestać wszelkich działań podkopujących wizerunek Polski na arenie międzynarodowej, każde z nich będzie – bez względu na intencje autora – graniem po stronie Kremla. W tej wypowiedzi nie ma nic odkrywczego – dla każdego polskiego polityka powinno to być zrozumiałe i oczywiste, tym bardziej że dowodów na rozpoczęcie przez Moskwę brutalnej ofensywy przeciwko nam jest aż nadto. Jedyną nadzwyczajnością jest tylko fakt, że trzecia osoba w państwie potrzebuje takich napomnień. Nie trzeba było jednak długo czekać, by na własne oczy i uszy przekonać się, iż nie tylko potrzebuje, lecz wręcz wymaga następnych. Marszałek Grodzki fuka, że nikt...
Katarzyna Gójska
Zabicie nienarodzonego dziecka jako spełnienie marzeń, nowe otwarcie w życiu, ulga czy wręcz realizacja praw obywatelskich – w taki sposób przez ostanie kilka lat lansowana jest aborcja. Z opisów umieszczanych na stronach do niej zachęcających czy publikowanych w mediach wspierających ruch proaborcyjny zabieg jawi się jako najprzyjemniejsza procedura medyczna, jaka w ogóle istnieje, a przeprowadzający ją ludzie to wręcz anioły – wszyscy zawsze uśmiechnięci, pełni empatii i niezwykle opiekuńczy. Można by z ironią zapytać, po co zatem akcja „Rodzić po ludzku”, skoro polscy ginekolodzy są tak zaangażowani w dobrostan swych pacjentek? Najwyraźniej straszny czy wręcz traumatyczny może być tylko poród. Aborcja to czysta przyjemność. Promowanie aborcji na życzenie jest działaniem przemyślanym...
Katarzyna Gójska
Do obecnego parlamentu weszły zarówno osoby popierające zdecydowanie liberalizację aborcji, jak i osoby domagające się jej całkowitego zakazu. Ubolewam, że ci drudzy, czyli głównie konfederaci, skupiają się nie na pokazywaniu zła aborcji i na zwalczaniu argumentów zwolenników liberalizacji aborcji, lecz na waleniu w PiS. W internecie spotykam się z komentarzami, że partia rządząca „ma krew nienarodzonych na rękach”, że popadła w ekskomunikę (kompletny absurd), bo mogła, a nic nie zrobiła, by zlikwidować wyjątki dopuszczające aborcję. Gdybym był zwolennikiem aborcji i miał duże możliwości manipulowania społeczeństwem polskim, to bym tak właśnie działał. To znaczy z jednej strony wspierałbym tych, którzy krzyczą, że aborcja jest prawem człowieka, a z drugiej wspierałbym tych, którzy w...
Katarzyna Gójska
„Proszę was o przyjęcie apelu o natychmiastowe zatrzymanie prac nad projektem w sprawie represjonowania sędziów” – wzywał polityków PO podczas prawyborów Borys Budka. Bez wątpienia sprawa zmian w wymiarze sprawiedliwości będzie w ścisłym centrum kampanii prezydenckiej. Warto jednak zwrócić uwagę, kto – zdaniem polityków Platformy – doznaje dziś w Polsce takiego ucisku, iż należy używać wobec jego tragicznego położenia słowa „represjonowany”. Takie grupy są dwie: esbecy i sędziowie. To właśnie ich totalna opozycja broni jak niepodległości i to właśnie ich rządząca większość ma gnębić w sposób szczególnie dotkliwy. Trzeba przyznać, że już sam skład tego duetu pokrzywdzonych wiele mówi i o PiS, i o PO. Ale to temat na felieton o postkomunie, bo tak się składa, że obie grupy są filarem...
Katarzyna Gójska
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Tomasz Sakiewicz
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Katarzyna Gójska
Skoro mam odpowiadać za nadzór nad majątkiem państwa, to muszę sprawdzić na początku swej misji, jak spółki skarbu państwa sobie radzą – mówi Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Jaka jest formalna pozycja ministra aktywów państwowych? Czy jest po prostu walnym zgromadzeniem dla spółek skarbu państwa?  Tam, gdzie jest stuprocentowa własność państwa, to tak, a tam, gdzie jest ona tylko częściowa, to reprezentuję państwowego właściciela, jestem niejako jego emanacją.    Jednym słowem, Pan Premier ma w swoim zarządzie około 200 mld złotych. Najbogatszy człowiek w Polsce. Oczywiście ta wartość zależy od tego, jaką metodę wyliczeń przyjmiemy. Zakładam niestety, że nie aż 200 mld, zapewne około połowy tej...
Katarzyna Gójska
Nazwisko prezesa NIK pojawiło się w debacie kandydatów na kandydata PO w wyborach prezydenckich. „Banaś” był używany jak niegdyś „Misiewicz” – zresztą były rzecznik MON także był obecny w jednym z wystąpień. Kidawa-Błońska i Jaśkowiak pokazywali Polskę w upadku – władza notorycznie łamie prawo, łamie konstytucję, niszczy wszystko, co wcześniej Platforma z takim mozołem budowała.  Od wicemarszałek Sejmu mogliśmy się nawet dowiedzieć, że przestała istnieć Grupa Wyszehradzka i ona, jeśli wygra z prezydentem Dudą, będzie ją budować na nowo. Jaśkowiak mylił Radę Bezpieczeństwa z BBN, jego konkurentka miała problem z podaniem właściwej nazwy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nazywając go na początku Europejskim Trybunałem Konstytucyjnym. Oboje zaklinali się, iż mają...
Katarzyna Gójska
Wyobraźmy sobie więzienie. I ludzi niewinnie przetrzymywanych w nim przez całe lata. Różnie traktowanych – raz lepiej, innym razem gorzej. W pewnym momencie coś się zmienia – strażnicy ściskają im ręce i zachęcają do wyjścia, wcześniej otwierają bramy. Próbują nawiązać konwersację z osadzonymi: – Wiele lat spędziliśmy razem, bywało różnie – tłumaczą – ale to był nasz wspólny dom. Wy grabiliście spacerniak i myliście podłogi, my zapewnialiśmy wam bezpieczeństwo i środki do życia. To był taki czas, ale nie wracajmy do tego. Było, minęło – klepią osadzonych po plecach i dodają: – Wybierzmy przyszłość. Kto w takich okolicznościach dałby się namówić na zapomnienie oraz brak refleksji na temat lat spędzonych w niewoli? Kto zrezygnowałby z dochodzenia swoich praw, sprawiedliwości, ukarania...
Katarzyna Gójska
Czy Stanisław Piotrowicz, były poseł, a niebawem pewnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, kompromituje Prawo i Sprawiedliwość? Takie stanowisko – niekiedy w bardzo emocjonalny sposób, wręcz na granicy szaleństwa – prezentują opozycja i sprzyjające jej media. A może w tej konkretnej sprawie warto odwrócić pytanie – czy nie jest przypadkiem tak, że atakowanie Stanisława Piotrowicza za jego przeszłość kompromituje właśnie polityków opozycji i dziennikarzy, którzy wraz z nimi prowadzą batalię o Polskę bez PiS? Zdaniem tego polityczno-medialnego duetu Prawo i Sprawiedliwość wystawiając Piotrowicza, promuje człowieka uwikłanego w PRL – członka partii komunistycznej, prokuratora z czasów, w których prawo wyznaczane było przez interes PZPR i jej zwierzchniej władzy na Kremlu, a prawa człowieka...
Katarzyna Gójska
Trzy tygodnie temu obejrzałam film „Nieplanowane”. W sali kinowej nie było wolnego miejsca. Na widowni starzy i bardzo młodzi, chyba wręcz licealiści. Od pierwszego do ostatniego kadru było cicho jak makiem zasiał. Trudno było podnieść się z fotela. I nie dlatego, że wyświetlono niesamowite dzieło sztuki filmowej. Nie było ani wyjątkowo dobrych aktorów, efekt pracy operatorskiej także nie rzucał na kolana. „Nieplanowane” poraża prawdą o życiu. I prawdą o biznesie opartym na jego przerywaniu. W filmie pokazano dwie metody zabijania nienarodzonych dzieci – chemiczną – wobec najmłodszych – i mechaniczną, którą stosuje się wobec starszych. Ale najważniejsze, że widz widzi je w kontekście konkretnych ludzkich historii – młodych dziewczyn czy kobiet, którym w ogromnej większości trudno było...
Katarzyna Gójska
Samorządy Białegostoku i Żyrardowa zdecydowały o likwidacji ulic – odpowiednio – pułkownika Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i generała Emila Fieldorfa „Nila”. W pierwszym przypadku radni kierowali się – tak to relacjonują – zarzutami, które ich zdaniem dyskredytują postać słynnego dowódcy 5. Wileńskiej Brygady jako patrona ulicy. Politycy – także ci ze szczebla krajowego, bo oni również włączyli się w ten spór – podnoszą argumenty opisane w książce Pawła Rokickiego, wydanej wiele lat temu przez IPN. Rokicki – który w swojej publikacji używa nieprawidłowego pseudonimu majora Szendzielarza – uznaje go za odpowiedzialnego za przeprowadzenie akcji odwetowej w Dubinkach, w wyniku której zamordowano także kobiety i dzieci. Nie przedstawia jednak dowodu, że major wydał taki rozkaz ani że w...
Katarzyna Gójska
Miesiąc temu Krzysztof Lisek, były europoseł PO kojarzony z Donaldem Tuskiem, ogłosił, że kończący kadencję przewodniczący Rady Europejskiej 2 grudnia ogłosi ważną decyzję. Lisek nawet rozwiał część wątpliwości i powiedział, że na dziś będzie to komunikat: „Będę startował w wyborach prezydenckich”. Przypomnijmy, że te słowa padły chwilę po tym, jak Grzegorz Schetyna mianował Małgorzatę Kidawę-Błońską na kandydatkę Koalicji Europejskiej na premiera, co większość komentatorów odczytała także jako zapowiedź wystawienia jej w wyborach prezydenckich. Do 13 października w tej sprawie było w miarę spokojnie, ale po ogłoszeniu wyniku wyborów parlamentarnych zaczął się wyścig o to, kto dowiezie swojego kandydata na prezydenta na linię startu, co akurat w tej konkretnej sytuacji oznacza...
Katarzyna Gójska
Przez całą mijającą kadencję Platforma ze swoim liderem szaleńczo broniła status quo w Sądzie Najwyższym – bo zdaniem partii Schetyny jedynie utrzymanie starego porządku w tej instytucji miało gwarantować ostanie się w Polsce demokracji. Ale wszystko się zmienia. Teraz Grzegorz Schetyna zaczął bić na alarm, bo uznał, że wolność w naszym kraju może zostać zlikwidowana – uwaga – przez Sąd Najwyższy z pierwszą prezes na czele. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Schetyna grzmiał, że stała się rzecz niesłychana, której celem jest zmiana wyniku wolnych wyborów. Lidera Koalicji Obywatelskiej poruszyły protesty wyborcze złożone przez partię rządzącą. Prawo i Sprawiedliwość złożyło do Sądu Najwyższego wnioski o ponowne przeliczenie głosów w kilku okręgach senackich. Politycy PiS...
Katarzyna Gójska
Zjednoczona Prawica wygrała wszystkie wybory – samorządowe, europejskie i teraz parlamentarne. Z wyborów na wybory powiększała grono swoich zwolenników – teraz przekracza ono 8 milionów. A to oznacza jedno – ten obóz rządzący ma mocny i wielokrotnie zweryfikowany mandat społeczny do sprawowania władzy. Silniejszy niż jakakolwiek inna formacja w III RP – mówi prof. Waldemar Paruch, szef Centrum Analiz Strategicznych KPRM. Rozmawia Katarzyna Gójska Czy takiego wyniku wyborczego Pan Profesor się spodziewał? Generalnie tak. Ale ocenię go na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, wygrało Prawo i Sprawiedliwość, i to jest bezdyskusyjne. A przegrała Koalicja Obywatelska, i to również nie podlega dyskusji. Wszelkie badania przeze mnie realizowane wskazywały na poparcie dla PiS na poziomie 45 proc...
Katarzyna Gójska
Od ogłoszenia wyników trwa szalona rywalizacja mediów wspierających opozycję w udowadnianiu, że w obozie Zjednoczonej Prawicy wrze. Gowin to, Ziobro tamto. Szydło podkopuje Morawieckiego, Morawiecki stawia warunki Kaczyńskiemu i tak dalej, i tak dalej. Stwierdzam nawet z przykrością, że to zaczadzenie udzieliło się niektórym – mniej odpornym na manipulacje – dziennikarzom prawicowym, również z naszego tygodnika. Rozrabianie tych pseudonewsów przez postkomunistyczne ośrodki masowego przekazu w pełni rozumiem. Z ich perspektywy lepiej epatować domniemanym mordobiciem w obozie rządzącym niż analizować jego sukces wyborczy i porażkę czterech lat propagandy o końcu demokracji, autorytarnym państwie czy wręcz tyranii. Czy między politykami prawicy trwają negocjacje co do kształtu przyszłego...
Katarzyna Gójska
Profesor Andrzej Zybertowicz podczas rozmowy w „Sygnałach Dnia” zadał niezwykle ważne pytanie: „Skoro opozycja może liczyć na takie zaplecze intelektualne, skoro najwybitniejsze umysły polskich nauk społecznych, polskiej humanistyki, profesorowie bywali w świecie popierają opozycję, dlaczego jest ona tak beznadziejna koncepcyjnie, intelektualnie, programowo?”. Sprawa poruszona przez pana profesora dotyka istoty postkomunizmu. Otóż propozycje, które opozycja przedstawia wyborcom, są tak mizerne, bo w tym środowisku nikt nie ma potrzeby ich wypracowywania. Celem nie jest bowiem rozwój kraju, dobro obywateli, realizacja interesu narodowego, lecz utrzymanie status quo – żeby było, tak jak było. To dlatego przez niemal trzy dekady postkomunistycznych rządów pies z kulawą nogą nie martwił...
Katarzyna Gójska
Stawka tych wyborów jest zawarta w bardzo czytelnym porównaniu – Polska Plus czy Polska Minus – o tym będziemy decydować 13 października. Polska Plus to państwo sprawiedliwości, wolności i lepszego życia. I my taką Polskę chcemy dalej budować. Przyszłość Polski to państwo dobrobytu. Na przeciwnym biegunie jest to, co dzisiejsza opozycja pokazała przez osiem lat swoich rządów – to jest ta Polska Minus – gdzie zawsze obywatele słyszeli, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Polska Minus to Polska niesprawiedliwości, nierówności i niemocy. Polska bez 500 plus, 13. i 14. emerytury, Polska dłuższego wieku emerytalnego, Polska ignorowania rolników. Polska, gdzie dobrze mają się mafie VAT-owskie, a dla Polaków ciągle brakuje. Polska Minus to niemoc i brak elementarnych umiejętności rządzących – mówi...
Piotr Lisiewicz
Stawka tych wyborów jest zawarta w bardzo czytelnym porównaniu – Polska Plus czy Polska Minus – o tym będziemy decydować 13 października. Polska Plus to państwo sprawiedliwości, wolności i lepszego życia. I my taką Polskę chcemy dalej budować. Przyszłość Polski to państwo dobrobytu. Na przeciwnym biegunie jest to, co dzisiejsza opozycja pokazała przez osiem lat swoich rządów – to jest ta Polska Minus – gdzie zawsze obywatele słyszeli, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Polska Minus to Polska niesprawiedliwości, nierówności i niemocy. Polska bez 500 plus, 13. i 14. emerytury, Polska dłuższego wieku emerytalnego, Polska ignorowania rolników. Polska, gdzie dobrze mają się mafie VAT-owskie, a dla Polaków ciągle brakuje. Polska Minus to niemoc i brak elementarnych umiejętności rządzących – mówi...
Tomasz Sakiewicz
Stawka tych wyborów jest zawarta w bardzo czytelnym porównaniu – Polska Plus czy Polska Minus – o tym będziemy decydować 13 października. Polska Plus to państwo sprawiedliwości, wolności i lepszego życia. I my taką Polskę chcemy dalej budować. Przyszłość Polski to państwo dobrobytu. Na przeciwnym biegunie jest to, co dzisiejsza opozycja pokazała przez osiem lat swoich rządów – to jest ta Polska Minus – gdzie zawsze obywatele słyszeli, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Polska Minus to Polska niesprawiedliwości, nierówności i niemocy. Polska bez 500 plus, 13. i 14. emerytury, Polska dłuższego wieku emerytalnego, Polska ignorowania rolników. Polska, gdzie dobrze mają się mafie VAT-owskie, a dla Polaków ciągle brakuje. Polska Minus to niemoc i brak elementarnych umiejętności rządzących – mówi...
Katarzyna Gójska
Publikacja tzw. taśm Naumanna, bądź co bądź jednej z najważniejszych osób w Platformie Obywatelskiej, wybiła argumenty tym, którzy do tej pory twierdzili, że ta partia nie ma programu. Otóż ma. A nawet więcej – ma go od dawna, a na nagraniach słychać, iż jest on opracowany dokładnie i głęboko zakorzeniony w tej formacji. To program lojalnościowy. Jak mówi przewodniczący Naumann: „Jedna zasada jest dla mnie święta, k…”. Jego założenia są proste – jesteś w PO, czy teraz może także w Koalicji Obywatelskiej, to jesteś chroniony przed odpowiedzialnością za łamanie prawa. Możesz kraść, defraudować, grabić czy marnotrawić majątek publiczny, możesz oszukiwać, brać łapówki, a włos ci z głowy nie spadnie. Nie tylko nie spadnie, lecz wręcz będziesz w gronie „zacnych ludzi”, co w języku pana...
Katarzyna Gójska
Program Prawa i Sprawiedliwości wykracza poza standardowy przekaz partyjnych ofert wyborczych. Jest bowiem nie tylko sprawozdaniem z dokonań mijającej kadencji i propozycją działań na ewentualną przyszłą, lecz także rewelacyjnym opisem postkomunizmu. Tekst, o którym wspominam, tworzy rozdział zatytułowany „Diagnoza. Od postkomunizmu do polskiego państwa dobrobytu” i jest niezwykle wnikliwą analizą trzech dekad III Rzeczypospolitej. Jedną z najlepszych, a być może po prostu najlepszą, jakie powstały na ten temat. Zwracam uwagę właśnie na ten fragment dokumentu programowego PiS, bo żadna inna siła polityczna ubiegająca się o rządzenie lub współrządzenie Polską nie pokusiła się o ocenę naszej rzeczywistości od 1989 roku. Ktoś może użyć argumentu, że oferta wyborcza ma wychodzić do przodu...
Katarzyna Gójska
Rozwój oparty przede wszystkim na taniej sile roboczej to droga donikąd. Efektem takiej właśnie polityki była wielka emigracja. Po 2004 roku wyjechało z Polski od półtora do dwóch milionów obywateli! Ta polityka doprowadziła do powstania błędnego koła – pracownicy nie byli doceniani finansowo, a pracodawcom nie opłacało się w nich inwestować. Utknęliśmy w pułapce średniego rozwoju – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Dorota Kania Czy Polsce grozi widmo wojny kulturowej? Nasi oponenci polityczni chcieliby serwować Polakom dość szokujące trendy obyczajowe i wokół nich budować przekaz oparty na skrajnych emocjach. Oni proponują rewolucję obyczajową, my robimy rewolucję godnościową. Zobaczcie Państwo sami – ci, którzy najbardziej promują skrajności...
Dorota Kania
Rozwój oparty przede wszystkim na taniej sile roboczej to droga donikąd. Efektem takiej właśnie polityki była wielka emigracja. Po 2004 roku wyjechało z Polski od półtora do dwóch milionów obywateli! Ta polityka doprowadziła do powstania błędnego koła – pracownicy nie byli doceniani finansowo, a pracodawcom nie opłacało się w nich inwestować. Utknęliśmy w pułapce średniego rozwoju – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Dorota Kania Czy Polsce grozi widmo wojny kulturowej? Nasi oponenci polityczni chcieliby serwować Polakom dość szokujące trendy obyczajowe i wokół nich budować przekaz oparty na skrajnych emocjach. Oni proponują rewolucję obyczajową, my robimy rewolucję godnościową. Zobaczcie Państwo sami – ci, którzy najbardziej promują skrajności...
Katarzyna Gójska
Dokładnie 80 lat temu wojska sowieckie zajęły Grodno. Wcześniej uderzyły na Wilno, chwilę później na Lwów – ich oswajanie się z Miastem Zawsze Wiernym doskonale opisał Sergiusz Piasecki w „Zapiskach oficera Armii Czerwonej”. Gdy sprzymierzona z Hitlerem armia Stalina zbliżała się do około 50-tysięcznego Grodna, jej dowódcy byli pewni bezproblemowego zwycięstwa. Miasto znalazło się na trasie 11. Armii Frontu Białoruskiego i miało zostać zdobyte z marszu. Tymczasem – ku zaskoczeniu wszystkich – Grodno zdecydowało się na obronę. Przez dwie doby stawiało zaciekły opór sowieckim czołgom. Do walki włączyli się mieszkańcy miasta, szczególnie młodzież, która butelkami z benzyną wspierała nieliczne oddziały Wojska Polskiego. Za to bohaterstwo miasto miało otrzymać po wojnie i po odrodzeniu...
Katarzyna Gójska
Aktywność tego środowiska opiera się na prowokacjach. Ich cel jest dość oczywisty – mają szokować, niszczyć świętości i upokarzać tych, dla których są one ważne. Wszystko po to, by zobojętniać na niszczenie tradycji i dzięki temu cały czas posuwać się dalej i dalej w serwowaniu zmian społecznych. Chodzi o zepchnięcie wierzącej większości do defensywy – by w ciszy akceptowała na przykład rozszerzenie definicji małżeństwa i konsekwencje prawne tego procesu. Na tych mniej potulnych przygotowana jest cenzura. Właśnie to spotkało kilka tygodni temu „Gazetę Polską”, a teraz – w tych dniach – uderza w profesora Aleksandra Nalaskowskiego. Każdy, kto ośmiela się podnieść głowę i stanowczo wypowiedzieć dezaprobatę wobec planów homoseksualnego lobby, zderzy się z bardziej lub mniej brutalną próbą...
Katarzyna Gójska
Celem konwencji jest mobilizowanie sympatyków i pozyskiwanie nowych wyborców. To nie tylko show, lecz także jeden ze sposobów komunikowania się partii ze społeczeństwem, element szeroko rozumianej debaty publicznej. I jak pokazał ostatni weekend – również sprawdzian organizacji ugrupowań. Bo wbrew obiegowym opiniom – gdy nie ma pomysłu, nie ma idei i treści, to najlepsze piarowe pomysły nie wystarczą. Platforma ma potężne doradcze zaplecze, przyjaciół w agencjach reklamowych i wśród twórców. Nie brakuje jej też środków – mogła zrobić dynamiczną konwencję przyciągającą uwagę, ale wysiliła się jedynie na pokraczne, momentami wręcz kabaretowe posiedzenie partyjnych kolegów, udekorowane muzyką i światłami. Dlaczego? Bo tych ludzi już nic nie łączy poza pragnieniem zapewnienia sobie miejsc...
Katarzyna Gójska
Byli ambasadorowie napisali list do prezydenta Donalda Trumpa. Ucieszyli się, że miał zamiar przyjechać do Polski, ale postanowili ostrzec głównego lokatora Białego Domu przed rządem Rzeczypospolitej, który w ich odczuciu niszczy praworządność i marginalizuje znaczenie naszego kraju na arenie międzynarodowej, osłabiając tym samym NATO. Nie pierwszy to atak byłych dyplomatów na Polskę w ostatnich latach. Sygnatariusze to w ogromnej części osoby na różne sposoby powiązane z komunistyczną bezpieką. Informacje na ich temat bez trudu znajdą Państwo choćby na portalach niezalezna.pl czy telewizjarepublika.pl. Jak widać po tym liście, ale i tych wcześniejszych, zacięcie do donoszenia im nie minęło. Zwracam uwagę na dwa fragmenty korespondencji. Pierwszy: „Źródła naszej sympatii do Narodu...
Katarzyna Gójska
Natura przetestowała umiejętności tatrzańskich ratowników górskich. Najpierw tragedia w Jaskini Śnieżnej, a później dramatyczna w skutkach burza. Oba wydarzenia były ogromnym wyzwaniem, z którym TOPR do tej pory nie musiał się mierzyć. Ale nawet laik może z łatwością ocenić, iż akcje ratownicze prowadzone były bardzo sprawnie i z ogromnym – godnym szacunku – poświęceniem. Warto jednak zauważyć, że żadna z nich nie musiałaby wiązać się z takim ryzykiem i wysiłkiem, gdyby potrzebujący pomocy wcześniej wykazali się większym rozsądkiem. Wysokogórska wycieczka to nie dłuższy spacer, lecz niosąca ryzyko wyprawa, która wymaga od jej uczestników wiedzy, przygotowania, sprzętu i ostrożności. Przyznam, że powodem, który skłonił mnie do zabrania głosu w obronie ratowników tatrzańskich, były...
Katarzyna Gójska
Skoro emocje związane z lotami marszałka Kuchcińskiego już opadły, warto bardziej chłodnym okiem spojrzeć na całą sprawę. Opozycja zapewne będzie jeszcze dociekać, ile kosztuje mieszkanie tej czy innej osoby w państwie – bo pokazywanie rzekomych luksusów tej władzy wydaje się jednym z głównych jej pomysłów na kampanię wyborczą. Temat łatwo mogą przetworzyć tabloidy, szczególnie gdy z niemieckiej centrali przyjdzie do pewnej redakcji list zawierający odpowiednie instrukcje. Bez wątpienia uregulowania dotyczące lotów najważniejszych osób w państwie były do tej pory nieprecyzyjne. Ale jak widać, nikomu to nie przeszkadzało – ani redakcjom, ani tym bardziej dzisiejszej opozycji, która rządząc dwie kadencje, nie miała z tą sprawą najmniejszego problemu. Warto jednak, układając na nowo...
Katarzyna Gójska
Wątła reakcja mediów na ujawnienie podejrzenia o pedofilię znanego muzyka Krzysztofa Sadowskiego jak na dłoni pokazuje, że wiosenny przypływ troski o los dzieci wykorzystywanych przez osoby duchowne był niczym innym jak przedmiotowym użyciem ich tragedii. Tym razem do celów politycznych. Ich historie miały się przydać do walki z PiS-em i Kościołem, ale najwyraźniej w ocenie użytkowników okazały się niesatysfakcjonująco skuteczne, wobec tego porzucono je. Sprawa podejrzeń wobec Sadowskiego nie rozpala przesadnie sumień i serc ani na Czerskiej, ani na Wiertniczej. Dramatycznych tytułów próżno było szukać na jedynkach gazet. A przecież proceder – jeśli wierzyć ujawniającemu go – jest wstrząsający. Sławny muzyk miał gwałcić dziewczynki, więzić je w piwnicy własnego domu, nawet...
Katarzyna Gójska
Wygląda na to, że naklejka dołączona do naszego tygodnika dwa numery temu pokazała – wyraźniej, niż się tego spodziewaliśmy – jak silne są zapędy zamordystyczne lobby skupiającego organizacje homoseksualistów i reprezentantów innych wersji upodobań seksualnych. Jeśli ktoś przed akcją ze słynną już nalepką widział ich aktywność w kontekście walki o tolerancję, to już nie może mieć złudzeń. Ich tolerancja to po prostu terror. A ich działania są nakierowane wyłącznie na pałowanie ludzi sprzeciwiających się nadawaniu im praw, jakie przysługują małżeństwom. Albo i większych. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki te środowiska opisują same siebie – w ich manifestach osoby homoseksualne (a przynajmniej te aktywnie uczestniczące w szeroko rozumianej akcji lobbingowej) są lepsze od...
Katarzyna Gójska
Socjalne eldorado, prezenty, na które nie będzie pieniędzy, czy w końcu środki, które trzeba będzie w przyszłości oddać – tak politycy Platformy lub osoby kandydujące z ich namaszczenia mówią o programie 500 plus. Grzegorz Schetyna co jakiś czas zapewnia, że wszystko co dane, zostanie utrzymane, jednak gdyby tak miało rzeczywiście być, przekazy podające w wątpliwość utrzymanie tego sztandarowego pomysłu Prawa i Sprawiedliwości zostałyby wyciszone. A tak się nie stało. Dlaczego zatem lider PO zaklina się, że program będzie, a jego przyboczni regularnie bardziej lub mniej wyraźnie sugerują, że jednak nie jest to takie pewne? Z dwóch powodów. Po pierwsze, celują w wielkomiejski elektorat, który bezrefleksyjnie karmi się opowieściami o rozdawnictwie i wykorzystujących je leniwych...
Katarzyna Gójska
Co jakiś czas patrzę na szaleństwo, które rozpoczęło się od zdjęcia na naszym profilu w mediach społecznościowych. Jeszcze kilka dni przed ukazaniem się najnowszego numeru naszego tygodnika największym problemem w Polsce okazała się naklejka z przekreśloną tęczą. Portal Michnika porzucił – zapewne na moment – swoje biadolenie nad zmianami klimatu i czerwonymi literami grzmiał, że świat krytykuje naklejkę „GP”. Wiceprezydent stolicy przez kilkadziesiąt godzin zdawał się zajmować tylko nią. Zażądał, by państwo zarekwirowało nakład naszego tygodnika, nas wsadziło do więzienia. Obłęd. Ale mogą być Państwo pewni, że żadni działacze LGBT, wulgarni faceci obscenicznie poprzebierani w kobiece ubrania i paradujący ulicami miast, bluźniercy profanujący obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i...
Katarzyna Gójska
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny polecił wznowienie procesu drukarza z Łodzi po tym, jak Trybunał Konstytucyjny uznał przepis Kodeksu wykroczeń – z niego skazany był drukarz – przewidujący karanie za umyślną, bez uzasadnionej przyczyny, odmowę świadczenia usług za niekonstytucyjny. Przypomnijmy, mężczyzna został skazany za nieprzyjęcie zlecenia druku materiałów promujących organizację LGBT. Drukarz odpisał grzecznie, że ze względów religijnych nie chce przykładać ręki do propagowania wartości i celów, z którymi całkowicie się nie zgadza. A w zamian za to owo tolerancyjne tęczowe środowisko zażądało, by sądy ustawiły drukarza do pionu i raz na zawsze wybiły mu z głowy przejmowanie się własnym sumieniem. Prośba została spełniona. Drukarz został skazany we wszystkich...
Katarzyna Gójska
Celem działania, którego dziś doświadczamy ze strony Timmermansa czy TSUE, jest wypracowanie mechanizmów ingerowania w sprawy wewnętrzne państw UE uznawanych przez największych graczy za mniej znaczące. To naprawdę bardzo niebezpieczne. Nikt przecież nie powiedział, że one mają się ograniczyć tylko do sądownictwa. Kreatorom dyscyplinowania państw członkowskich poprzez orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości za jakiś czas może przecież zależeć na działaniach na innych polach: gospodarczych, obronnych. Może za jakiś czas TSUE będzie rościł sobie prawo do określania liczebności armii poszczególnych państw członkowskich i określania, jak mają być zorganizowane, jaką broń posiadać? Dlaczego nie? Wyjaskrawiam ten problem, by był bardziej zrozumiały. Przed nami, ale także przed innymi krajami,...
Tomasz Sakiewicz
Celem działania, którego dziś doświadczamy ze strony Timmermansa czy TSUE, jest wypracowanie mechanizmów ingerowania w sprawy wewnętrzne państw UE uznawanych przez największych graczy za mniej znaczące. To naprawdę bardzo niebezpieczne. Nikt przecież nie powiedział, że one mają się ograniczyć tylko do sądownictwa. Kreatorom dyscyplinowania państw członkowskich poprzez orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości za jakiś czas może przecież zależeć na działaniach na innych polach: gospodarczych, obronnych. Może za jakiś czas TSUE będzie rościł sobie prawo do określania liczebności armii poszczególnych państw członkowskich i określania, jak mają być zorganizowane, jaką broń posiadać? Dlaczego nie? Wyjaskrawiam ten problem, by był bardziej zrozumiały. Przed nami, ale także przed innymi krajami,...
Katarzyna Gójska
Przywódcy państw Unii Europejskiej wskazali kandydatów na najważniejsze wspólnotowe stanowiska. Mimo wsparcia tych najmocniejszych – jeszcze do niedawna niemal wszechwładnych – państw Frans Timmermans w szybkim tempie opuścił pozycję pretendenta do funkcji szefa Komisji Europejskiej, czyli unijnego rządu. Timmermans to lewicowy holenderski polityk, który stał się znany za sprawą natrętnego atakowania Polski. Można śmiało powiedzieć, że do momentu rozpoczęcia wojny z nami pan Timmermans był postacią niespecjalnie kojarzoną, dopiero rola wściekłego psa, starającego się pod byle pretekstem uderzyć w Polskę, przyniosła mu rozpoznawalność. Warto po tym ostatnim – kluczowym – szczycie Unii uświadomić sobie dwie sprawy. Po pierwsze, Timmermans nie awansował przez swoje chore emocje wobec...
Katarzyna Gójska
W Olecku w straszliwy sposób zamordowano 9-miesięczne dziecko. Z informacji dostępnych w mediach wiemy, iż maleństwo przez kilka tygodni było po prostu torturowane. Oprawcy to rodzice dziewczynki. Oboje mieli nadużywać alkoholu, narkotyzować się i stanowić zagrożenie dla swojej córki. Kilka miesięcy temu dziecko zostało im odebrane i trafiło do rodziny zastępczej. Jednak decyzją sądu dziewczynka wiosną wróciła do rodzinnego domu. Sąd rodzinny uznał, że rodzice mogą sprawować nad nią opiekę, wyznaczył kuratora, który podobno odwiedzał rodzinę i nie miał zastrzeżeń do opieki. Wedle jego opinii niemowlę rozwijało się prawidłowo i było zadbane. Jednym słowem: zdaniem instytucji mających obowiązek stać na straży interesu maleństwa – wszystko było w porządku. Dziś wiemy, że nie. W domu...
Katarzyna Gójska
„Władza na razie nieśmiało testuje szykany wobec krytyków. Operacja »obywatelu, morda w kubeł« nabierze tempa po wyborach, jeśli PiS je wygra” – ostrzegała kilka dni temu „Gazeta Wyborcza”. Choć ten fragment brzmi złowieszczo, to jednak należy zauważyć pewien postęp. Jeszcze niedawno pismo Michnika grzmiało, iż w naszym kraju szaleje dyktatura. A jeśli nawet nie dyktatura, to przynajmniej autorytaryzm. Teraz dostrzega zaledwie nieśmiałe szykany. Szykanami mają być pozwy, które Jarosław Kaczyński skierował do sądu przeciwko trzem posłom PO. Przypomnijmy zatem – bo być może ta wiedza umknęła mędrcom z Czerskiej – że ich ukochana konstytucja stanowi, iż każdy obywatel RP ma takie same prawa. Zatem jeśli obywatel uzna, że ktokolwiek naruszył jego dobre imię, to może zwrócić się do sądu z...

Pages