Katarzyna Gójska

Nadal wszystko jest w naszych rękach. Każdy z nas musi zdać sobie sprawę z tego, że swoją postawą może mieć wpływ na sytuację epidemiczną w kraju. I w sensie pozytywnym, i negatywnym. To od efektów naszej wspólnej walki zależy to, czy uda nam się uniknąć złych scenariuszy – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz   Panie Premierze, epidemia rozpędza się, testujemy wytrzymałość służby zdrowia. Jakie mamy narzędzia do tego, by zapanować nad zarazą i uchronić gospodarkę przed całkowitym lockdownem? Czy to w ogóle jest możliwe?  Dziś w Europie jest 10–12 razy więcej zachorowań dziennie, niż było latem. Niektóre kraje wprowadziły już godzinę policyjną, niektóre nawet stan wyjątkowy. My chcemy iść drogą środka – z...
Nadal wszystko jest w naszych rękach. Każdy z nas musi zdać sobie sprawę z tego, że swoją postawą może mieć wpływ na sytuację epidemiczną w kraju. I w sensie pozytywnym, i negatywnym. To od efektów naszej wspólnej walki zależy to, czy uda nam się uniknąć złych scenariuszy – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz   Panie Premierze, epidemia rozpędza się, testujemy wytrzymałość służby zdrowia. Jakie mamy narzędzia do tego, by zapanować nad zarazą i uchronić gospodarkę przed całkowitym lockdownem? Czy to w ogóle jest możliwe?  Dziś w Europie jest 10–12 razy więcej zachorowań dziennie, niż było latem. Niektóre kraje wprowadziły już godzinę policyjną, niektóre nawet stan wyjątkowy. My chcemy iść drogą środka – z...
Sprawa, w której wyrok wydał Trybunał Konstytucyjny, budzi ogromne emocje i na pewno warta jest pogłębionej debaty publicznej. Dotyka spraw niezwykle delikatnych: przeżyć ludzi dotkniętych przez los chorobą nienarodzonego dziecka, emocji niezwykle skomplikowanych. Nie mam wątpliwości, że życie ludzkie jest święte niezależnie od stanu zdrowia – nie zabijaj, w moim głębokim przekonaniu, dotyczy każdego człowieka, szczególnie tego najsłabszego i bezbronnego. Ale uznaję, że są ludzie inaczej widzący tę kwestię i choć się z nimi nie zgadzam, to nie odbieram im prawa głosu.    Jednak to, co obserwujemy po ogłoszeniu wyroku TK, to nie jest debata publiczna, to w ogóle nie jest żadna debata. To niespotykana erupcja wulgarności i prostactwa, która w części mediów i w niektórych kręgach...
Polacy decydując się na wejście do UE, nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią, a przecież takie podporządkowanie uczyniłoby z nas i innych właśnie kolonię tzw. najbardziej wpływowych unijnych graczy. Jeśli Wspólnota ma być silna i powiększać swe wpływy, to musi pozostać wspólnotą ojczyzn. A nie terytorium, na którym ktoś chce poprzez szantaż i nieuczciwe działania wprowadzać mechanizmy znane z państw totalitarnych. Na uczynienie z Polski kolonii zgody nigdy nie było i nie będzie – mówi Jarosław Kaczyński, wicepremier i prezes PiS. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz    Panie Premierze, jak Pan ocenia stabilność i tym samym siłę sprawczą obozu Dobrej Zmiany? Jesteście małżeństwem po silnych przejściach, czy teraz kryzysy nie będą już tak gwałtowne jak ten...
Polacy decydując się na wejście do UE, nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią, a przecież takie podporządkowanie uczyniłoby z nas i innych właśnie kolonię tzw. najbardziej wpływowych unijnych graczy. Jeśli Wspólnota ma być silna i powiększać swe wpływy, to musi pozostać wspólnotą ojczyzn. A nie terytorium, na którym ktoś chce poprzez szantaż i nieuczciwe działania wprowadzać mechanizmy znane z państw totalitarnych. Na uczynienie z Polski kolonii zgody nigdy nie było i nie będzie – mówi Jarosław Kaczyński, wicepremier i prezes PiS. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz    Panie Premierze, jak Pan ocenia stabilność i tym samym siłę sprawczą obozu Dobrej Zmiany? Jesteście małżeństwem po silnych przejściach, czy teraz kryzysy nie będą już tak gwałtowne jak ten...
Informacje o lekarzach i pielęgniarkach, którzy na ogromną skalę odmawiają pracy z chorymi na COVID, odsłaniają problem, o którym ogromna liczba pacjentów wie od dawna. Chodzi rzecz jasna o morale znaczącej części naszej służby zdrowia, dla której szacunek dla pacjenta bardzo często jest elementem deficytowym.  Nie będę teraz powtarzać zachwytów nad cudownymi lekarzami z powołania, pełnymi misji i empatii wobec pacjentów. Tak, takich jest bardzo wielu. Ale niestety niewielu mniej jest i takich, którzy chorego traktują w najlepszym wypadku przedmiotowo, zupełnie jakby wyświadczali mu łaskę, a nie realizowali usługę, która została przez niego opłacona. I kompletnie nie dociera do mnie argument, iż marnie opłacona. Bo, po pierwsze, nie tak bardzo marnie, jak o tym mówią sami lekarze...
Powiem może brutalnie: takie zachowanie jak budowanie swojej popularności na zaprzeczaniu istnienia wirusa i zachęcanie ludzi do nieprzestrzegania prawa czy zaleceń to plucie w twarz tym wszystkim, którzy codziennie ciężko pracują, by uratować czyjeś zdrowie i życie – mówi prof. Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny. Z prof. Jarosławem Pinkasem rozmawia Katarzyna Gójska Czy epidemia wymyka się nam spod kontroli? Od czego zależy dziś ograniczenie jej zasięgu? Niewątpliwie epidemia przyspiesza. Odnotowujemy istotny przyrost liczby zakażonych. To niepokojące zjawisko, które – trzeba przyznać – jest odnotowywane nie tylko w Polsce, lecz także w większości krajów europejskich. Na bieżąco monitorujemy rozwój pandemii, analizujemy dane i reagujemy adekwatnie z bieżącą wiedzą. Działania...
Walka o ujarzmienie epidemii ma jeden najważniejszy cel – jest nim utrzymanie wydolności systemu opieki zdrowotnej. I nie chodzi o kolejki czy czas oczekiwania na badanie, lecz o możliwość ratowania życia tym, którzy znaleźli się w sytuacji jego natychmiastowego zagrożenia. Naprawdę trudno zatem pojąć, skąd bierze się determinacja tak wielu osób publicznych (poza politykami Konfederacji, bo akurat w ich przypadku wszystko jest jasne), choćby publicystów, do kwestionowania konieczności walki z COVID-19. Kilka tygodni temu profesor Szumowski powiedział, iż ci, którzy przekonują opinię publiczną, że zagrożenia nie ma lub jest porównywalne do grypy, będą mieć na sumieniu cierpienie lub śmierć innych. Można powiedzieć, że dziś jego słowa się spełniają. Liczba zakażeń rośnie i proporcjonalnie...
Za naszą wschodnią granicą sytuacja staje się coraz mniej stabilna i mniej korzystna dla Polski. Na Białorusi reżim Łukaszenki najpewniej zdołał odzyskać kontrolę nad sytuacją polityczną. Jednak bez pomocy Moskwy władzy nie utrzyma. A za to wsparcie przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę. Trudno dziś wykluczyć scenariusz, wedle którego władza w Mińsku stanie się „zielonym ludzikiem” Kremla używanym do zaogniania sytuacji w naszym regionie. Grunt pod takie działania został już zresztą przygotowany. Łukaszenka konfrontuje się słownie za-równo z Polską, jak i Litwą oraz NATO. Na dziś to zaognienie służy przede wszystkim celom we-wnętrznym, jednak przestawienie go choćby na potrzeby testowania wschodniej flanki Paktu Północ-noatlantyckiego może nastąpić błyskawicznie. Z kolei na Litwie...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Na utrzymanie koalicji rządzącej należy patrzeć także z punku widzenia bezpieczeństwa Polski. Kryzys gospodarczy, epidemia, konieczność kontynuowania reform i wyzwania związane choćby z członkostwem w Unii Europejskiej – wszystkie te sprawy wymagają stabilnej sytuacji politycznej, a dziś nikt poza PiS i koalicjantami nie jest jej w stanie Polsce zapewnić.  Do tego katalogu tematów, z którymi przychodzi nam się mierzyć, trzeba koniecznie dopisać coraz bardziej niepewną sytuację naszego regionu. Z jednej strony widzimy poprawiającą się współpracę, owocującą przemyślanymi wspólnymi działaniami choćby w ramach Grupy Wyszehradzkiej czy na linii Warszawa–Wilno, z drugiej jednak niepokój niosą wydarzenia na Białorusi. Bo ich konsekwencje mogą być upiorne nie tylko dla tamtejszego...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
Gdy oddawaliśmy do druku ten numer „GP”, partia Jarosława Kaczyńskiego była przed decydujący-mi rozstrzygnięciami dotyczącymi przyszłości koalicji rządzącej. Dla wyborców PiS zawirowania ostatnich dni były na pewno ogromnym zaskoczeniem, a niekiedy wręcz rozczarowaniem. Spora część z nich ocenia, iż ustawa dotycząca zwierząt – bez względu na jej słuszność – nie jest warta kry-zysu władzy, który może doprowadzić do przyśpieszonych wyborów, a na pewno uniemożliwi czy w najlepszym wypadku drastycznie ograniczy reformowanie państwa.  W sferze przekazu Prawo i Sprawiedliwość bez wątpienia postępowało dość niezdarnie, bo pozosta-wienie wyborców – szczególnie tych najbardziej oddanych – z takim poczuciem trudno nazwać ina-czej niż błędem. Każdy bowiem, kto analizuje ten kryzys, widzi, iż...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Kilka dni temu minęła 337. rocznica wielkiego zwycięstwa polskiej armii pod Wiedniem. Wiktorii, która dała bezpieczeństwo nie tylko Polsce, lecz także całej Europie.  Jednak zanim doszło do tego spektakularnego sukcesu, król Jan III Sobieski musiał stoczyć walkę na rodzimej scenie politycznej z tymi, którzy za wszelką cenę chcieli uniemożliwić udział polskich wojsk i monarchy w obronie przed Turkami. I bynajmniej nie działali powodowani przekonaniem o braku zagrożenia, nieistotności ówczesnej sytuacji w Europie dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Nie. Źródłem ich aktywności były interesy obcego mocarstwa, a obiecane zaszczyty i ofiarowane pieniądze mobilizowały do działań przeciwko Sobieskiemu i Polsce.  Król ostatecznie wygrał tę rozgrywkę – prowadził niezwykle zręczną...
Proszę sobie wyobrazić, że ja występuję do sądu z wnioskiem o zakazanie z góry i na rok pisania na mój temat. Oczywiście mówię to żartobliwie, ale gdyby przyjąć zasadę równości wobec prawa, to przecież każda osoba pełniąca funkcję publiczną mogłaby się domagać takiej nadzwyczajnej ochrony – mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Katarzyną Gójską. Panie Prezesie, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zabezpieczenie, które w praktyce zakazuje dziennikarzowi „GP” pisania przez rok o Zbigniewie Bońku, prezesie PZPN, niemal w każdym aspekcie. Nie znamy uzasadnienia tej decyzji, zapadła ona na posiedzeniu niejawnym. Jak można ocenić takie działanie sądu? To w pewnych aspektach przebija komunistyczną cenzurę. Ta decyzja jest wręcz niebywała, sprzeczna z Konstytucją i ze zdrowym rozsądkiem. Trudno nie...
Bariery strachu w społeczeństwie białoruskim już nie ma. Przekroczona została również bariera przyzwolenia. Nie ma już legitymacji dla władzy, która jest władzą tylko dlatego, że może fizycznie rządzić. Społeczeństwo uznało, że potrzebne jest inne uprawnienie. Władza może mieć mandat do rządzenia, ale musi to być na zasadzie przyzwolenia narodu. Społeczeństwo stało się samodzielnym podmiotem, niezorganizowanym, bez jednego programu politycznego, którego wspólnym mianownikiem jest jednak wrażliwość w kwestiach demokracji – mówi minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Jak Pan widzi dalsze scenariusze rozwoju sytuacji na Białorusi? Dla każdego, kto miał okazję oglądać procesy polityczne w naszej części Europy przez ostatnie czterdzieści...
Stwierdzenie, że byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki lata temu umościli się na niezwykle dochodowych posadach, nie zaskoczy nikogo. Od lat bowiem toczy się dyskusja na temat potrzeby lustracji związków sportowych i ich współpracowników. Mimo to przykład PZPN robi wrażenie. Oto bowiem esbek, który jak wykazała nasza publikacja sprzed tygodnia, uczestniczył w rozpracowywaniu świętego Jana Pawła II, dysponuje wizerunkami kadrowiczów. A szef piłkarskiego związku w jego obronie składa do sądu wnioski o zastosowanie – w rzeczywistości – cenzury prewencyjnej. Jak widać, esbecki sposób myślenia udzielił się władzom PZPN wyjątkowo skutecznie. Otwarte jednak pozostaje pytanie, co o całej sprawie myślą piłkarze narodowej reprezentacji RP. Czy im nie przeszkadza współpraca z człowiekiem,...
Wydarzenia na Białorusi są dla Polski nie tylko wielkim wyzwaniem – w pewnych aspektach również szansą – lecz także lekcją, jak ważna jest wielowymiarowa polityka wschodnia. Wyzwanie dotyczy zarówno zabezpieczenia interesów polskiej mniejszości w tym kraju, jak i interesu Rzeczypospolitej w związku z prawdopodobnym zwiększeniem panowania Moskwy nad Mińskiem i skutkami tego dla regionu, w tym dotyczącymi bezpieczeństwa. To też szansa dla nas, bo działając w tym trudnym czasie, przejmując inicjatywę i skupiając wokół siebie inne państwa, możemy wzmocnić swoją pozycję na arenie międzynarodowej, zbudować wizerunek kluczowego obrońcy wolności i demokracji w Europie. Odbieramy także lekcję dotyczącą polityki wschodniej. Widzimy, jak lata postrzegania Łukaszenki jako gwaranta niezależności...
W kontekście dramatycznych wydarzeń na Białorusi powraca pytanie o obowiązki Rzeczypospolitej wobec naszych rodaków mieszkających poza granicami ojczyzny, szczególnie tych będących obywatelami państw za naszą wschodnią granicą. Naszym bezdyskusyjnym obowiązkiem jest stanie na straży bezpieczeństwa i poszanowania praw Polaków rozsianych po świecie. Jeśli dzieje im się krzywda, są prześladowani, ograniczani lub wykluczani, mamy obowiązek działać i wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia dyplomatyczne, by ich wspierać. Co jednak ze wzmacnianiem – choćby finansowym – tych organizacji polskich, których aktywność stoi w jawnej sprzeczności z interesem RP lub interesem innych grup naszych rodaków mieszkających poza macierzą? Czy budżet naszego państwa winien łożyć na ich działalność? Nie...
W interesie Polski jest ograniczanie strefy wpływów rosyjskich, szczególnie w naszym najbliższym sąsiedztwie. Zatem tężenie świadomości wolnościowej na Białorusi jest dla nas korzystne. Wiara części naszej dyplomacji – mam nadzieję, iż jest już przeszłością – że Łukaszenka może się odciąć od Kremla i być gwarantem niepodległości swojego państwa, mogła śmieszyć i przerażać jednocześnie.  Człowiek otoczony ludźmi sowieckimi, uzależniający się w kluczowych sprawach od Wschodu, może co najwyżej sprawiać pozory wybijania się na niezależność, ale od ludzi doświadczonych możemy wymagać odporności na tego rodzaju dezinformacje. Niestety, z nią bywało w ostatnich latach różnie. Dziś postawa władz RP wobec protestów społecznych – wbrew opiniom różniej maści ekspertów czy byłych dyplomatów,...
Część opozycji zmierza w stronę alternatywnej rzeczywistości, co utrudnia dialog w Polsce, osłabia polskie państwo. Przecież opozycja kontroluje izbę wyższą polskiego parlamentu. Potrzebujemy odpowiedzialnej opozycji, takiej, która potrafi konstruktywnie wypełnić rolę, jaka jej przypadła. Wyzwań, które będą wymagać naszej współpracy, nie zabraknie w najbliższym czasie – mówi „Gazecie Polskiej” prezydent RP Andrzej Duda. Z prezydentem Andrzejem Dudą rozmawiają Katarzyna Gójska i Piotr Lisiewicz Prof. Henryk Domański w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” ocenił, że prezydent Andrzej Duda wygrał wybory, bo był konsekwentny i wiarygodny dla własnego elektoratu. Ale część komentatorów uważa dziś, że Pana druga kadencja będzie przebiegała pod znakiem dystansowania się do Prawa i Sprawiedliwości...
Scenariusz z nieważnością wyborów, nielegalnymi sędziami i w konsekwencji z niewybranym prezydentem był do przewidzenia już pod koniec kwietnia, a na początku maja stał się zupełnie oczywisty.  Pisałam i mówiłam zresztą wówczas, iż tak właśnie będzie. Plan totalnej opozycji jest bowiem zupełnie jasny, a jego cel nie zmienia się od lat – wywołać w Polsce chaos, a wokół naszego kraju stworzyć atmosferę grozy oraz upadku demokracji i poprzez to starać się odzyskać władzę. Kwestionować, co się da, wzniecać z zewnątrz tyle ataków, ile to tylko możliwe, i liczyć na to, iż przełoży się to na radykalizację nastrojów wśród polskich wyborców. Jednym słowem: totalna totalność. Bo to już ten poziom. I nieważne, że do tej pory efekty były marne. W tym środowisku po prostu nie ma innego pomysłu...
Bluźnierczy atak na figurę Jezusa Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu nie jest incydentalnym chuligańskim wybrykiem, lecz konsekwencją promowania, podsycania i gloryfikowania pogardy oraz barbarzyństwa, z którymi mamy do czynienia od kilkunastu lat. I jest kreator tego zdziczenia – to szeroko rozumiane środowisko dzisiejszej Platformy Obywatelskiej wraz ze sprzyjającymi mu mediami i tzw. celebrytami.  Oczywiście nie bez znaczenia jest przyjazny tego typu barbarzyństwu klimat w Europie, ale to by nie wystarczyło, gdyby nie rodzima grupa promująca. Bo dlaczegóż nie można zbezcześcić figury Pana Jezusa, skoro można było w asyście polityków PO i jej prezydenta stolicy drwić z Mszy Świętej? Dlaczego nie oblekać oblicza Syna Bożego pseudotęczową szmatą, skoro „dekorowanie” nią obrazu...
Aresztowany na trzy miesiące przez sąd Sławomir Nowak nie jest żadnym byłym politykiem Platformy czy kimś, kto stracił znaczenie dla swej macierzystej formacji – tak przedstawiała go opinii publicznej część komentatorów. To człowiek z samego jądra tego układu politycznego – choć nie jest parlamentarzystą, bierze czynny udział w kluczowych i strategicznie ważnych dla przyszłości swojej formacji przedsięwzięciach. Czy w ciągu ostatnich kilkunastu lat któraś z kampanii wyborczych PO była organizowana bez jego udziału?  Wszędzie tam, gdzie w grę wchodziły żywotne interesy Platformy, to był i Nowak. Ostatnie dwie kampanie prezydenckie prowadzone przez to ugrupowanie są najlepszym tego dowodem. Nowak, choć niewidoczny dla opinii publicznej, był w nich kluczową postacią. A to oznacza, że...
Premier Mateusz Morawiecki jest jedną z tych osób, obok samego pana prezydenta Andrzeja Dudy i oczywiście prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które bardzo wydatnie przyczyniły się do wywalczenia reelekcji. Był zaangażowany w kampanię wyborczą, sprawnie kieruje rządem, w mojej ocenie pomysły zakładające zmianę na stanowisku premiera byłyby skrajnie nieracjonalne i destabilizujące sytuację polityczną w Polsce – mówi Joachim Brudziński, szef sztabu organizacyjnego Andrzeja Dudy. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz  Był Pan jednym z najbardziej milczących członków sztabu prezydenta Andrzeja Dudy. Czy to wybór czy przypadek? Zanim odniosę się do pytania, chciałbym podziękować. Słowa podziękowania muszą paść, do tej pory nie było ku temu dobrej okazji, a dla mnie jest zupełnie...
za darmo
Kampania pomiędzy pierwszą a drugą turą zawsze jest ostrą rywalizacją, ale ta tegoroczna pokazała, że zdecydowane wypowiedzi, które wyborcy odbierają jako szczere i wiarygodne, mają moc poszerzania elektoratu. To niezwykle ważne, bowiem przez całe lata obecności Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej wmawiano opinii publicznej, iż problemem partii Jarosława Kaczyńskiego jest jakiś mityczny radykalizm ustawiający szklane sufity i pozbawiający tę formację „zdolności koalicyjnej”.  Wszystkie te złote myśli właśnie okazały się fantastyką. Kampania prezydenta Andrzeja Dudy zwieńczona zwycięstwem ze wszystkimi była silnie pisowska – w takim rozumieniu, że wybrzmiały w niej głośno wszystkie elementy przekazu ugrupowania rządzącego, za które zbiera ono największe cięgi od...

Pages