Kraj

Wojciech Mucha
Nie ma złudzeń. Jedynie kolejna kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości jest gwarancją nie tylko dalszego rozwoju gospodarczego, lecz także tego, że Polska pozostanie europejską „wyspą wolności” we wszelkich wymiarach: równości, godności i sprawiedliwości. – My chcemy Polski sprawiedliwej, ale chcemy także sprawiedliwego świata – mówił Jarosław Kaczyński, otwierając batalię na ostatniej prostej przed najważniejszymi wyborami po 1989 roku. Plotki o tym, co takiego na kolejne cztery lata zaproponuje Prawo i Sprawiedliwość, mnożyły się od tygodni. Pewne było jedynie to, że chcąc utrzymać pozytywny trend sondażowy, PiS musi wzbudzić w Polakach poczucie, że jest nie tylko gwarantem utrzymania wszystkiego, co udało się zrobić przez cztery lata Dobrej Zmiany, lecz także tego, że nastąpi...
Dorota Kania
W najbliższy weekend w Łodzi mają się odbyć Igrzyska Wolności, których głównym organizatorem jest Fundacja Industrial, wydawca magazynu „LIBERTÉ!” z Leszkiem Jażdżewskim na czele. Imprezę współfinansuje niemiecka fundacja, a lista panelistów obejmuje wszystkie nazwiska kojarzące się z najbardziej ordynarnym hejtem totalnej opozycji, na czele z Ewą Wójciak, Janem Hartmanem i Władysławem Frasyniukiem. Występ Lecha Wałęsy zapowiedziano jako „intelektualny rarytas”. Myli się ten, kto sądzi, że Igrzyska Wolności to trzydniowy kongres intelektualistów, za którym stoi liberalne czasopismo społeczno-polityczne. Już sam dobór panelistów pokazuje, że jest to impreza polityczna, w której biorą udział czołowi działacze opozycji i z którą od wielu lat jest związany Jażdżewski. W 2007 roku startował...
Dawid Wildstein
Jeszcze kilka tygodni temu w niektórych kręgach opozycji Aleksandra Dulkiewicz była „panią premier” i potencjalną kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP. Dziś – po serii wpadek, lapsusów i niezręczności – zdecydowanie bliżej jej do Bronisława Komorowskiego z końcowego, autoparodystycznego etapu ostatniej kampanii prezydenckiej. „Trwa walka w naszym obozie, w obozie PO i na jego zapleczu o kandydatów na prezydenta. Tusk nie wierzy w wygraną z Andrzejem Dudą i od jakiegoś czasu politycznie wspiera Aleksandrę Dulkiewicz. A to nie w smak Schetynie, który namaścił Rafała Trzaskowskiego na kandydata na prezydenta” – mówił w czerwcu 2019 roku jeden z polityków PO „Super Expressowi”. W pierwszej połowie sierpnia była prezydent Warszawy i zarazem była wiceprzewodnicząca Platformy,...
Działacze antypolskiego Ruchu Autonomii Śląska oraz Śląskiej Partii Regionalnej znaleźli się na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Autonomiści z ugrupowania Ślonzoki Razem wystartują natomiast do Sejmu wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym oraz politykami Pawła Kukiza. O co tak naprawdę walczą zwolennicy śląskiej autonomii? Śląscy autonomiści od lat głoszą, że Górny Śląsk powinien stać się odrębną jednostką terytorialną, która posiadałaby m.in. własny parlament oraz inne instytucje. Dążą również do uznania gwar śląskich za język regionalny. Oficjalnie długofalowym celem autonomistów jest całkowita decentralizacja, czyli przekształcenie Polski w państwo federalne, w którym każde województwo posiadałoby określoną prawem odrębność. Domagają się także uznania Ślązaków za naród....
Piotr Lisiewicz
1 września 2009 roku na Westerplatte Władimir Putin dowodził, że świat powinien być wdzięczny Związkowi Sowieckiemu, a nazizm to ekstremizm – w przeciwieństwie do komunizmu. Donald Tusk opowiadał o „nazistowskiej” agresji na Polskę i akcentował krzywdy niemieckich ofiar Hitlera. Angela Merkel mimochodem wspominała o „wypędzonych”. Tusk słysząc, jak Lech Kaczyński podważa tę linię, chował ze wstydu twarz w dłoniach. 1 września 2019 roku nie pojawił się, musiałby kryć twarz non stop, nawet w czasie przemówienia… prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera. 10 lat to w polityce wystarczająco długo, by nawet u osób ponadprzeciętnie interesujących się życiem publicznym zatarło się to, co wówczas było ważne. Tym bardziej, gdy mowa o słowach wypowiadanych dekadę temu językiem dyplomacji. I...
Piotr Nisztor
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że polskie władze mogły przyczynić się do śmierci Krzysztofa Olewnika, syna znanego biznesmena z branży mięsnej. Obciąża to organy ścigania i urzędników za rządów SLD. To jedna z największych plam na honorze polskich organów ścigania III RP. Niespełna 18 lat temu doszło do porwania, a dwa lata później zamordowania Krzysztofa Olewnika, syna znanego biznesmena z branży mięsnej. Do dziś – mimo wieloletniego śledztwa oraz prac sejmowej komisji śledczej – nieznane są w pełni okoliczności całej sprawy, a winni nie zostali ukarani. W efekcie Danuta Olewnik-Cieplińska, siostra zamordowanego, i Włodzimierz Olewnik, jego ojciec, złożyli skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. 5 września tego roku zapadł...
Profesor Sławomir Cenckiewicz będzie musiał przeprosić posła Sławomira Nitrasa. Tak postanowił Sąd Okręgowy w Szczecinie. – Karanie kogoś za to, że podał dalej mema, jest działaniem przeciwko realizacji zasady wolności słowa. Zaczyna się tworzyć mechanizm autocenzury – uważa Jolanta Hajdasz z Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Poseł Sławomir Nitras złożył pozew w sądzie, uznając, że profesor Cenckiewicz naruszył jego dobra osobiste, zamieszczając na swoim Twitterze trzy memy dotyczące szczecińskiego posła. Memy zostały opublikowane przez Cenckiewicza w grudniu 2016 roku, kilkanaście dni po tak zwanej próbie puczu, kiedy opozycja totalna okupowała salę plenarną Sejmu. To wtedy Sławomir Nitras przeszukiwał osobiste rzeczy pozostawione przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zabrał książkę...
Piotr Nisztor
Białostoccy śledczy nie mają wątpliwości, że znany menedżer Grzegorz Ś. w ciągu kilku lat wyprowadził z imperium nieżyjącego miliardera Aleksandra Gudzowatego majątek opiewający przynajmniej na 96 mln zł.   Jest 14 lutego 2013 roku. Tego dnia w wieku 74 lat umiera Aleksander Gudzowaty, miliarder, twórca grupy Bartimpex, który dorobił się swojej fortuny na handlu rosyjskim gazem. Tuż przed śmiercią w rozmowie z synem Tomaszem przyznaje, że chciałby, aby spółkami z jego imperium w dalszym ciągu zarządzał znany menedżer, były prezes Rafinerii Trzebinia Grzegorz Ś. Tak też się stało. Tomasz Gudzowaty uszanował ostatnią wolę ojca. Dopiero po kilku latach zorientował się, że Ś. dokonał szeregu wątpliwych transakcji, które pozwoliły mu m.in. poprzez cypryjskie spółki przejąć...
Jacek Liziniewicz
W miniony weekend Zajazd Dresso w Sulejowie po raz kolejny gościł przedstawicieli Klubów Gazety Polskiej. Cztery tygodnie przed wyborami z klubowiczami spotkali się m.in. Jan Krzysztof Ardanowski minister rolnictwa, Andrzej Waśko z Kancelarii Prezydenta i minister Antoni Macierewicz. „Jeśli ktoś naprawdę chce być Polakiem, to polityka jest jego obowiązkiem, w różnych miarach, nie każdy ma takie same obowiązki, nie każdy musi zajmować się polityką czynną, ale każdy ma obowiązek podejmować fundamentalne decyzje” – mówił zebranym Antoni Macierewicz. Jak zwykle trudno wymienić wszystkie miasta z Polski i ze świata, z których przyjechali klubowicze na V Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w Sulejowie. Dość powiedzieć, że w gościnnym ośrodku Dresso pojawili się ludzie z takich...
Jacek Liziniewicz
W czasie, gdy będą Państwo czytać ten artykuł, do Wisły wypłynie kolejne 900 m³ ścieków, czyli tyle, ile produkuje statystyczny Polak w ciągu 25 lat. Fala fekaliów, płynąc z prądem najdłuższej polskiej rzeki, dotrze z pewnością już w okolice Bydgoszczy. Możliwe również, że prezydent Rafał Trzaskowski odkryje, co się tak naprawdę stało i przestanie bagatelizować problem… „Przypominam, że rurociąg właściwy uległ awarii, ale również ten awaryjny uległ awarii, stąd mamy problem. W związku z tym szukamy rozwiązania awaryjnego. Dzisiaj tego rozwiązania awaryjnego jeszcze nie ma” – tyle do powiedzenia miał Rafał Trzaskowski 24 godziny po tym, jak zepsuł się system przesyłowy fekaliów z lewobrzeżnej Warszawy na Pragę. W efekcie do królowej polskich rzek wpada 260 tys. m³ nieczystości w ciągu...
Piotr Lisiewicz
Człowiek ma dar zapominania, jednak spuszczenie do Wisły gigantycznych warszawskich nieczystości to wydarzenie, które w jednym momencie przypomniało nam, czym było państwo PO i PSL. Wszystko na nowo stanęło przed oczami: pomieszanie nieudacznictwa z bezkarnym złodziejstwem, bankructwa budowniczych autostrad, kładzenie na nowo asfaltu, surrealistyczny basen narodowy, opowieści, że ministerstwo „w d… miało górnictwo”, a poza tym „ch… z Polską wschodnią”. A najważniejsze dla rządu było pranie mózgów ludzi, by się nie przeciwstawili i pracowali do śmierci, bo to konieczne. Przeżyjmy to jeszcze raz, ale tylko w tym artykule! Żebyśmy nie musieli już nigdy doznawać tego w realu. W tych dniach do kin wchodzi film Patryka Vegi, który (gdy piszę te słowa, znam tylko zapowiedzi) zamierza...
Władze Platformy Obywatelskiej znalazły sposób, jak pomóc głównemu oskarżonemu w aferze melioracyjnej, posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu, aby dostał się do Parlamentu w jesiennych wyborach. W okręgu koszalińskim, w którym Gawłowski chce kandydować do Senatu z własnego komitetu, Koalicja Obywatelska nie wystawi własnego kandydata i udzieli cichego poparcia politykowi, który według śledczych przyjmował setki tysięcy złotych łapówek. Już dwa miesiące temu aktyw Platformy Obywatelskiej z Koszalina jednogłośnie rekomendował posła Stanisława Gawłowskiego jako jedynkę w wyborach do Sejmu. „Koła zgłaszały tę kandydaturę, ludzie byli jednomyślni, że Stanisław Gawłowski powinien startować. My jako zarząd partii tę propozycję kół zatwierdziliśmy jednogłośnie – tłumaczył „Gazecie Wyborczej” Tomasz...
Dorota Kania
Ma na swoim koncie kontakty ze służbami specjalnymi, kontrowersyjne metody, jakimi zdobył sobie wpływy w Inowrocławiu, a w młodości uczestnictwo w happeningach „Naszości” Piotra Lisiewicza. Mowa oczywiście o Krzysztofie Brejzie, którego nazwisko znalazło się w centrum uwagi z uwagi na farmę trolli, którą wykryto w inowrocławskim ratuszu. Sprawę farmy trolli ujawnił Samuel Pereira na portalu tvp.info, gdzie opublikował dowody na hejterską działalność szefa sztabu wyborczego Koalicji Europejskiej. Ta sprawa kładzie się głębokim cieniem na Koalicji Obywatelskiej i zdaniem komentatorów Krzysztof Brejza powinien zrezygnować ze swojej funkcji. „Miasto prywatne” Film pod takim tytułem (powstał w 1994 roku) pokazuje, jak grupa kilku osób stworzyła mafię i objęła swoimi wpływami całe miasto...
Szok opinii publicznej wywołała decyzja Pawła Kukiza, gdy ogłosił on, iż wystartuje z listy PSL. Partia Adriana Zandberga zawarła natomiast porozumienie z SLD. Mało kto dziś pamięta, że zupełnie nową siłą ogłaszała się także… Nowoczesna, dziś praktycznie wchłonięta przez PO. – Metodologiczny błąd przy ocenianiu tych polityków nie dotyczy tego, co czynią teraz, lecz faktu, iż kiedykolwiek klasyfikowani byli jako antysystemowcy. Żaden z nich do antysystemowców nie powinien być zaliczony – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog. Końcówka obecnej kadencji parlamentu przyniosła wielkie przetasowania w środowiskach, które kreowały się na nową jakość w polskiej polityce. Paweł Kukiz wystartuje bowiem z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego, natomiast Adrian Zandberg z Partii Razem oraz Robert...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy państwowy projekt rozbudowy systemu drogowego poboru opłat, gwarantujący gigantyczne wpływy do budżetu i zagrażający interesom rosyjskiej mafii, trafi do kosza? Jak dowiedziała się „GP”, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD) pojawiają się pomysły, by rozbudowywaną sprawną infrastrukturę zastąpić całkowicie nowym, kosztownym i niesprawdzonym systemem. Jakby tego było mało – z urzędnikami GITD spotkali się ostatnio lobbyści prezentujący technologię firmy powiązanej z miliarderem, który robi interesy w Rosji. Na początek kilka liczb i garść niezbędnych informacji. Od 2011 roku na polskich drogach działa Krajowy System Poboru Opłat (KSPO), inaczej viaTOLL, którego właścicielem jest Skarb Państwa. Obecnie, po siedmiu rozszerzeniach (objęciu opłatami kolejnych odcinków dróg...
Piotr Nisztor
Współautor książki mającej dyskredytować Mariusza Kamińskiego to biznesmen z branży ochroniarskiej, rozpracowywany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Według prokuratury miał on podszywać się pod pracownika tej służby i obiecywać roztoczenie parasola ochronnego nad interesami jednego z baronów paliwowych.   Już w październiku 2018 roku „Gazeta Polska” opisywała, że Mariusz Kamiński, popularny SuperMario, minister koordynator ds. służb specjalnych, a od niedawna także szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), jest solą w oku grup, których działalność znalazła się pod lupą organów ścigania. W tym celu rozpoczęto operację mającą zdyskredytować nie tylko jego, lecz także najbliższych jego współpracowników. Kluczową rolę odgrywa w tym środowisko kojarzone z „...
Szczecin miał duży wkład w obalanie komunizmu. Do dziś miasto nie ma muzeum Solidarności, które miało powstać w historycznej świetlicy stoczniowej, w której podpisano Porozumienia Sierpniowe. Za to od lat władze Szczecina wkładają dużo wysiłku, aby upamiętniać postaci z niemieckiej historii miasta. – Jakie pokłady murzyńskości trzeba w sobie mieć, żeby w Szczecinie swój plac miał nadburmistrz Ackermann, a nie było muzeum Solidarności? – pyta szczeciński historyk dr Wojciech Lizak. Uczestnicy protestów z 1970 roku, działacze Solidarności i byli opozycjoniści od blisko 30 lat domagają się utworzenia na terenie Stoczni Szczecińskiej muzeum w dawnej świetlicy stoczniowej. Opustoszały budynek od lat niszczeje, choć wewnątrz zachował się wystrój z minionego okresu historycznego. W świetlicy...
Grzegorz Wierzchołowski
„Farma trolli”, „komando hejtu”, „zagrożenie dla wolności Polski” – tak niektóre polskie i zagraniczne media komentowały tzw. aferę hejterską. Mimo tych górnolotnych określeń – i mimo politycznych zaklęć opozycji – większość Polaków oceni zapewne tę aferę według właściwych proporcji. Jako niezbyt zrozumiałą, godną pożałowania obyczajową wojenkę między dwoma środowiskami sędziowskimi, w którą w naiwny sposób wmieszali się urzędnicy resortu sprawiedliwości. „Cała prawda o aferze »Pani Emilii«. [...] historia dotyczy WYŁĄCZNIE sędziów i ich brudów. Jedna grupa sędziów wykorzystała emocjonalnie i egzystencjalnie pogubioną żonę sędziego do walki z inną grupą sędziów. Z kolei ta druga grupa najpierw ją zaszczuła pozwami i zleconymi artykułami, potem zaszantażowała, na końcu złożyła ofertę....
Piotr Lisiewicz
Rady Rodziców mają ogromne uprawnienia i mogą całkowicie zablokować w polskich szkołach ofensywę LGBT. Dotąd istniały jednak głównie na papierze. Znakomite rozwiązanie prawne było martwe, bo rodzice nie widzieli sensu angażowania się w kontrolowanie szkoły, a i wielu dyrektorów traktowało je jak piąte koło u wozu. Pora na obywatelską rewolucję! Uruchamiamy dziś potężny demokratyczny mechanizm, który był dotąd w uśpieniu. Większość rodziców, która chce szkoły normalnej, musi przejąć inicjatywę. W dzisiejszej „GP” przedstawiamy szczegółowy poradnik, jak tego dokonać. Dlaczego Rady Rodziców były dotąd tworem w dużej części martwym? Przez lata wiedza o ich olbrzymich uprawnieniach była wśród rodziców niemal żadna. A i zagrożenia dla dzieci związane z narzucaniem przez szkołę...
Dorota Kania
Z ruchem LGBT są związani ludzie, którzy w czasach PRL byli tajnymi współpracownikami komunistycznych służb specjalnych. Dziś – jak w czasach Polski Ludowej – walczą z Kościołem, czynnie promując ruch gejów, lesbijek i osób transpłciowych. Podobnie jak w tamtych czasach, biorą pieniądze na swoją działalność – pochodzą one głównie z różnego rodzaju grantów, na przykład z Funduszy Norweskich i Fundacji Batorego. – Byli funkcjonariusze SB oraz ich tajni współpracownicy na pikietach LGBT to prowokacja i wykorzystywanie modnej tematyki do ataku na polski system prawny – uważa Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS. Zaplanowane działania Analizując agresywną ekspansję ruchu LGBT w Polsce, od razu widać, że jest to przemyślana akcja, która ma stworzyć wrażenie jej masowości. Dlatego marsze...
„Kluczem do zwycięstwa rewolucji jest opanowanie kultury, a dopiero później będzie można zmienić stosunki ekonomiczne i władza polityczna sama wpadnie w ręce”. Taki plan działania stworzył neomarksistom Antonio Gramsci, włoski komunista i błyskotliwy (niestety) strateg nowej rewolucji. Plan ten zrealizowali w Europie Zachodniej uczestnicy antysystemowej rewolty młodzieżowej 1968 roku. W Polsce wcielany jest w życie przez zbuntowaną młodzież, odcinaną od historycznych i kulturowych korzeni przez funkcjonariuszy upadłego reżimu i wykreowanych przez nich agentów wpływu. Lenin nazbyt skoncentrował się na marksowskiej ekonomicznej „bazie” – czyli własności środków produkcji, przechwytywaniu wartości dodanej – i przegrał. Gramsci docenił rolę kulturowej „nadbudowy” – i wygrywa. Komunizm...
Możliwe, że SLD uda się wchłonąć pozostałe partie lewicowe, ponieważ w tej chwili nie możemy mówić o stabilnej ofercie Wiosny, natomiast Razem to niewielka partia, więc wydaje się, że SLD jest głównym rozgrywającym w tej koalicji – mówi dr Bartłomiej Biskup, politolog. Czy partia Włodzimierza Czarzastego wchłonie młodą lewicę? Trzy wyżej wymienione partie rozpoczęły kampanię, promując się pod szyldem „Lewica”, jednak wyborcy najprawdopodobniej nie zobaczą tej nazwy na listach wyborczych. W wyniku sporów o nazwę nowego komitetu, do których doszło w środowisku lewicowym, kandydaci na posłów wystartują w wyborach najprawdopodobniej jako Komitet Wyborczy SLD. Na jego liście będzie można znaleźć zarówno polityków tej partii, jak i Wiosny oraz Razem. Ci politycy mają szanse znaleźć się w...
Piotr Nisztor
Piętnaście lat temu dwie „jedynki” na listach Sojuszu Lewicy Demokratycznej zostały uznane przez Sejm za członków nieformalnej grupy, która poprzez wielomilionową łapówkę chciała zmienić układ medialny w Polsce. To była afera, która zapoczątkowała upadek rządu Leszka Millera. Dziś niewiele osób już o niej pamięta. 27 grudnia 2002 roku na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się artykuł „Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika”. Opierał się on na nagraniu fragmentu rozmowy redaktora naczelnego Adama Michnika z producentem filmowym Lwem Rywinem, który jako przedstawiciel grupy związanej z rządem Millera żądał wielomilionowej łapówki od Agory (wydawcy „GW”) w zamian za korzystne zapisy procedowanego wówczas projektu ustawy o radiofonii i telewizji. Artykuł doprowadził do...
Magdalena Złotnicka
Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Koalicja Obywatelska chciała wyznaczyć 80 spośród 100 opozycyjnych kandydatów do Senatu. Na to nie przystał przede wszystkim PSL, któremu proponowano w większości okręgi praktycznie niedające szans na zwycięstwo. W efekcie w niektórych okręgach zamiast jednego kandydata opozycji, może być ich nawet kilku. Porozumienie senackie czy też pakt senacki miał polegać – jak wyjaśniali sami politycy opozycji – na tym, że tam, gdzie jedna z formacji opozycyjnych wystawia swojego kandydata, nie wystawiają go formacje pozostałe. Chodziło o to, by startował ten, kto ma największe szanse na zwycięstwo. Proste? Tylko pozornie, ponieważ co do tego, kto jest tym najmocniejszym kandydatem, w wielu wypadkach trudno było o zgodę. Jak ujawnia w rozmowie z „GP” jeden z...
Piotr Nisztor
Były urzędnik warszawskiego ratusza wraz z żoną, współpracującą ze znaną warszawską kancelarią prawną, przez lata udawali pracowników elitarnej komórki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dziś obydwoje zasiadają na ławie oskarżonych. Na przełomie lipca i sierpnia „Gazeta Polska” opisała historię Jolanty S.-H. vel Sary W. 44-letnia kobieta przez lata podszywała się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Agencji Wywiadu (AW), obracając się jednocześnie w środowisku ludzi służb specjalnych oraz żołnierzy elitarnych jednostek: GROM i Formoza. „GP” ujawniła, że kobieta zlecała jednocześnie ex-komandosom oraz emerytowanym pracownikom służb wykonywanie zadań związanych ze sprawdzeniami, transportem lub ochroną. Obecnie Jolanta S.-H. vel Sara W. jest oskarżona o...
Piotr Lisiewicz
Wróciliśmy z dalekiej podróży. „Non possumus” abp. Marka Jędraszewskiego i poparcie dla niego ze strony episkopatów Czech, Słowacji i Węgier przerwały proces, który doprowadził do ewolucyjnej, przebiegłej i diabelnie skutecznej dekatolicyzacji Zachodu. U nas nie będzie powolnego oswajania Polaków z ideologią LGBT, przyzwyczajania do profanacji świętości, wreszcie zgody na wprowadzanie cenzury. Zamiast niej – jawna konfrontacja idei. – Starcie i tak było nieuniknione i lepiej, że nastąpiło szybciej, na otwartym polu. Bo jedyną alternatywą byłoby długoletnie „gotowanie żaby” – mówi prof. Jacek Kowalski, historyk sztuki i poeta. Jak ustaliła „GP”, 27 sierpnia na Jasnej Górze biskupi diecezjalni mają przyjąć zdecydowane stanowisko w sprawie ideologii LGBT. Jak podkreśla Grzegorz Górny,...
Tytuł najnowszej Pana książki brzmi: „O cywilizacji śmierci”. „O cywilizacji śmierci”, bo tak nazwał to Jan Paweł II. Przez świat zachodni idzie potężna fala dechrystianizacji. Nie jest to fala li tylko antykościelna. Kościół jest obrońcą cywilizacji zachodniej. Instytucjonalny Kościół katolicki jest jednym z najważniejszych jej elementów. Jest to więc atak na ład skonstruowany i działający przez tysiąclecia.   W awangardzie ataku na Kościół stają reprezentanci ideologii lesbijsko-gejowsko-bi-transseksualnej. Jaki jest cel ideologii LGBT? Nowa ideologia jest lodołamaczem skierowanym przeciw chrystianizmowi. Ja to nazywam dyktaturą przyjemności. Ideologia przyjemności, w tym LGBT i rozmaite inne pokrewne warianty, powodują zupełną degrengoladę.   Czemu to ma służyć? Po tym...
Idea zgromadzenia Polaków pod Krzyżem Świętym zrodziła się dwa lata temu z obserwacji rosnącej nienawiści do Kościoła katolickiego oraz braku duchowych odpowiedzi wobec tych ataków w Polsce i na świecie – mówi o akcji „Polska pod Krzyżem” Lech Dokowicz, organizator inicjatywy. Wspólna modlitwa tysięcy wiernych 14 września 2019 roku ma być odpowiedzią na narastające ataki na katolików. Ataki na Kościół przybrały niespotykaną dotąd skalę. 14 września Polacy spotkają się we Włocławku, aby okazać sprzeciw wobec antychrześcijańskiej nagonki, którą można zaobserwować zarówno w Polsce, jak i na świecie. Jest to kontynuacja akcji „Wielka Pokuta” oraz „Różaniec do Granic”, które w latach poprzednich również zgromadziły tysiące wiernych. Poprzednie inicjatywy wzbudziły ogromny hejt środowisk...
Konfederację opuszczają kolejne środowiska. Po Marku Jakubiaku i Liroyu odeszła Kaja Godek, mająca poparcie niektórych organizacji katolickich. „Pytają Państwo, na kogo głosować. Na razie wiem tylko, na kogo NIE głosować. Na pewno NIE warto na Konfederację” – napisał Wojciech Cejrowski po wypchnięciu z niej Kai Godek. Zaprotestowała ona przeciwko kontaktom Konfederacji z komunistycznym generałem Tadeuszem Wileckim. „GP” ujawnia dziś szokujące szczegóły dotyczące jej kontaktów z wojskowym związanym z Wojciechem Jaruzelskim i Lechem Wałęsą. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego pisałem o licznych sprzecznościach, które już wtedy były widoczne w środowisku Konfederacji. Ugrupowanie w specyficzny sposób łączy bowiem m.in. narodowców, którzy popierają 500 plus, z tzw. konserwatywnymi...
Jan Przemyłski
„Bij bolszewika”, „Bitwa warszawska”, „Modlitwa o wschodzie słońca”, „Podziemna armia powraca”, „Biały krzyż” oraz „Warszawskie dzieci” – to tylko część słynnych patriotycznych utworów, które można było usłyszeć w ubiegły czwartek podczas festynu „Nam twierdzą będzie każdy próg”, zorganizowanego w warszawskim Teatrze Palladium z okazji 99. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Podobnie jak w poprzednich latach, Polacy tłumnie przybyli 15 sierpnia do Warszawy, aby wspólnie świętować 99. rocznicę jednego z największych zwycięstw w historii naszego kraju – „Cudu nad Wisłą”. W tym roku o aurę nie trzeba było się martwić, gdyż wydarzenie zostało zorganizowane w stołecznym Teatrze Palladium. Koncert rozpoczął się o godzinie 18, a zgromadzonych na miejscu gości oraz widzów Telewizji Republika, którzy...
Prezydentura nie polega na pilnowaniu żyrandola w pięknym Pałacu – mówi o upływającej kadencji Andrzeja Dudy sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta i bliski współpracownik głowy państwa Wojciech Kolarski. Rozmawia Grzegorz Wszołek Cztery lata to wystarczający okres na podsumowanie kadencji głowy państwa. Co opinia publiczna powinna zapamiętać z prezydentury Andrzeja Dudy? Wiele już powiedziano o ostatnich czterech latach. Bardzo przypadło mi do gustu zdanie ministra Pawła Muchy: jest to prezydentura „dotrzymanego słowa”. Zrealizował obietnicę nie tylko w kontekście zmiany treści uprawianej polityki. Zmieniła się również forma. To prezydentura otwarta, wychodząca z Pałacu. To kwestia bliskości z obywatelami. Sukces prezydentury zależy od odpowiedzi na pytanie, czy obywatelom żyje się...
Jacek Liziniewicz
Krytyka arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, poparcie dla związków partnerskich, finansowanie procedury in vitro, a nawet ograniczenie jedzenia mięsa i spełnienie innych kryteriów dotyczących polityki klimatycznej – to tylko część haseł, z którymi wychodzi do ludu Polskie Stronnictwo Ludowe. Mimo deklaracji o wychodzeniu z centrum i pokazowym udawaniu konserwatystów, PSL w praktyce dalej kontynuuje wcześniejszą linię. O Wincentymi Witosie, jednym z twórców ruchu ludowego w Polsce, mawiano, że jak idzie po sejmowych schodach, to nie wiadomo, czy schodzi, czy wchodzi. Dwa miesiące przed wyborami takie same wątpliwości muszą mieć wyborcy Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy jeszcze trzy miesiące temu widzieli, jak ich lider klaszcze Leszkowi Jażdżewskiemu, porównującemu katolików do świń...
Kandydatura popularnego sprawozdawcy sportowego Tomasza Zimocha, który znienacka został liderem listy Koalicji Obywatelskiej w Łodzi, wywołała awanturę w PO. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, która jeszcze niedawno ogłaszana była ikoną tej partii, opuściła jej sztab. Ale wystawianie przez totalną opozycję kandydatów mających zerowe polityczne kompetencje, za to wylansowane przez media nazwisko, jest jej stałym obyczajem. Znany niegdyś piłkarz Maciej Żurawski bezskutecznie ubiegał się o mandat europosła, startując w 2014 roku z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W tych samych wyborach swoich sił próbowała pływaczka Otylia Jędrzejczak, która startowała z Platformy Obywatelskiej, jednak również nie uzyskała mandatu. W kampanii poprzedzającej wybory oboje dyskutowali w programie „Polityka...
„Szczecin powinien stać się polsko-niemiecką aglomeracją” – napisał niemiecki „Nordkurier” przed spotkaniem marszałka Olgierda Geblewicza z Manuelą Schwesig, premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Dla zachodniopomorskiego marszałka Olgierda Geblewicza z PO punktem odniesienia w polityce zagranicznej jest znacznie bardziej Berlin niż Warszawa. Tam jeździ po wytyczne dla strategii rozwoju Pomorza Zachodniego. – Rozmawiamy o tym, jak wnieść naszą współpracę na kolejny poziom – mówił po spotkaniu z premier Meklemburgii marszałek Olgierd Geblewicz. Wizyta Manueli Schwesig dotyczyła utworzenia polsko-niemieckiej aglomeracji. Zanim do wizyty doszło, dziennik „Nordkurier”, największa gazeta północno-wschodniej części Niemic, napisał, że trwają zaawansowane rozmowy o tym, aby stolica...
Piotr Nisztor
Biznesmen Emil Stępień, mąż wokalistki Doroty Rabczewskiej, twierdzi, że znany stołeczny adwokat zainkasował od niego 123 tys. zł za doprowadzenie do korzystnej dla pary publikacji w ogólnopolskiej prasie. Jednak materiał nigdy się nie ukazał. Stępień żąda więc zwrotu pieniędzy, a o sprawie powiadomił rzecznika dyscypliny warszawskiej palestry. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show biznesu. Biznesmen Emil Stępień i wokalistka Dorota Rabczewska, znana jako Doda, to ulubieńcy tabloidów i portali plotkarskich. Media od dawna szeroko informują o konflikcie wokalistki z jej byłym partnerem Emilem Haidarem (jego ojciec Riad startuje w wyborach do parlamentu z listy Koalicji Obywatelskiej), reprezentowanym przez mecenasa Romana Giertycha. Złożył on przeciwko Dodzie nie...
Grzegorz Wierzchołowski
Alkoholowy rajd Kamila Durczoka przez pół Polski – o mały włos nie zakończony tragedią – powinien spotkać się z powszechnym potępieniem. Ale niemal od razu znaleźli się obrońcy dziennikarza-celebryty, znanego z niechęci do obecnego rządu. Niestety, to nie pierwszy przypadek, gdy liberalny „autorytet”, po karygodnych wybrykach za kółkiem, jest rozgrzeszany lub broniony przez medialno-sądowy establishment. 26 lipca 2019 roku Kamil Durczok – po czterodniowej biesiadzie alkoholowej we Władysławowie – wsiadł do swojego BMW X6M i ruszył w stronę Katowic. W aucie – według niektórych doniesień medialnych, niepotwierdzonych jeszcze ostatecznie przez prokuraturę – towarzyszyła mu 20-letnia kobieta. Po przejechaniu po pijanemu kilkuset kilometrów, w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, doprowadził...
Jacek Liziniewicz
Układanie opozycyjnych list do parlamentu zaczęło się od publicznych awantur. – Szef PO Grzegorz Schetyna to mistrz destrukcji. Zdecydował, że chce przegrać w Sejmie i w Senacie. Wszystkie osoby z SLD, startujące z list Koalicji Obywatelskiej, zostaną z Sojuszu usunięte – powiedział Włodzimierz Czarzasty. – Koalicja Obywatelska przegra z kretesem tę kampanię, bo oni zachowują się jak gang Olsena – stwierdził z kolei Jacek Protasiewicz, startujący z listy PSL-Koalicja Polska z Wrocławia. A wybory już 13 października. Zaproponowałem Państwowej Komisji Wyborczej możliwie jak najszybszy termin wyborów parlamentarnych, 13 października – oświadczył w minionym tygodniu prezydent Andrzej Duda. Większość partii ma już skompletowane listy wyborcze, ale nadal pozostaje kilka niewiadomych. Trwają...
Piotr Lisiewicz
To punkt zwrotny w walce o równość w zacofanej, ksenofobicznej Polsce! Podczas protestu aktywistów z transparentami „LGBT to ja” pod redakcją „Gazety Polskiej” dołączył do nich robot z planszą „LGBT-R to ja”. – Postęp cywilizacyjny powoduje, że ruch LGBT się rozszerza o R. Nie możemy wykluczać robotów i tych, których pociąga seksualność robotów – skomentował redaktor naczelny „GP” Tomasz Sakiewicz. Wkrótce po pojawieniu się robota pozostali uczestnicy protestu przestali pojawiać się pod redakcją. Czy oznacza to, że dyskryminują i wykluczają kolegę-aktywistę, który wysunął postulaty odważniejsze od sztampy LGBT? Niestety, na to wskazywałaby wypowiedź aktywisty LGBT Bartosza Staszewskiego, który w skandaliczny sposób podważył podmiotowość protestującego aktywisty LGBT-R, twierdząc, że to...
Grzegorz Wierzchołowski
Teza, że naklejka „Strefa wolna od LGBT”, jest przede wszystkim testem na wolność słowa, potwierdza się na naszych oczach. Wezwania do cenzury, także prewencyjnej, rytualne oskarżenia o faszyzm, a nawet akty agresji fizycznej wyznawców „tęczowej” ideologii dowodzą, że z tolerancją mają problem przede wszystkim jej rzekomi obrońcy. „Jesteście bandą poje...ych homofobów, których powinno się kur... wyje...ć na inną planetę”, „pie…ni naziści”, „pluję na was”, „skur...syńskie ścierwa” – to tylko niektóre wiadomości, jakie redakcja „Gazety Polskiej” otrzymała od ludzi mieniących się głosicielami tolerancji. Wśród nadesłanych maili były też groźby, które bez problemu można zakwalifikować jako karalne. Jeden z kioskarzy sprzedających tygodnik został zresztą zaatakowany. Na szczęście ani akcja...
Dorota Kania
Rada Etyki Mediów reprezentuje dziś jedynie wąskie grono dziennikarzy skupionych wokół postkomunistycznego układu. Mimo to jej opinie są przedstawiane jako głos całego środowiska. Pomijane są natomiast informacje, że w REM zasiadają osoby mające partyjne powiązania. W związku z kontrowersyjnymi działaniami REM, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaprotestował przeciwko manipulacjom i używania szyldu SDP przez Radę Etyki Mediów. – Nie mamy nic wspólnego z REM, a stwarza się wrażenie, że jesteśmy z nią związani. Dlatego postanowiliśmy wydać oświadczenie, w którym jasno przedstawiliśmy nasze stanowisko – mówi nam Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Misyjny Nergal Sprawdzając oświadczenia REM od 2011 roku, widać w nich...
Piotr Lisiewicz
Gdy prezenty bożonarodzeniowe w Empiku nie tak dawno reklamował satanista Nergal, odebrano to jako przypadkowy wygłup. Nic bardziej błędnego. Sieć „Empików” stworzono w 1948 roku. Była wytworem stalinizmu, później kierowanym przez Helenę Michnik. W PRL sieć była monopolistą, jeśli chodzi o dostęp do zachodniej prasy, i znajdowała się w ścisłym zainteresowaniu bezpieki. Ochoczo organizowała też spotkania z oficerami Armii Czerwonej. Rok 1989 zastał „Empiki” jako składnik majątku PZPR, a prywatyzacja dokonana została w typowy dla III RP sposób, z udziałem bywalca salonu Aleksandra Kwaśniewskiego. Ten zapaszek z czasów komuny unosi się do dziś w błyszczących nowoczesnością salonach Empik. – To instytucja, która miała monopolistyczną pozycję w komunizmie, przeszła suchą nogą przez...
Sprawcy napadu na księdza proboszcza Aleksandra Ziejewskiego z bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie usiłowali dokonać profanacji. Żądali ornatów, mówili, że będą odprawiali mszę świętą, na której udzielą ślubu. Czyli chcieli zrobić dokładnie to, co robią już w Polsce aktywiście LGBT promowani przez lewicowe media. Przed wieczorną mszą w ostatnią niedzielę lipca do zakrystii bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie weszło dwóch mężczyzn. Trzeci stał przy schodach wejściowych. Wewnątrz była tylko zakrystianka – pani Mirosława. – Upominali się o szaty liturgiczna, bo twierdzili, że będą dawać ślub i odprawiać mszę – mówi pani Mirosława. – Początkowo nie byli agresywni, ale później już tak. Jeden z nich wziął różaniec. I już wtedy zaczęli się do mnie odzywać niezbyt grzecznie....
Piotr Nisztor
Kobieta podszywająca się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w lipcu 2014 roku zorganizowała operację transportu do Włoch skrzyni zawierającej sztabki wyglądające na złoto. Uczestniczący w niej byli żołnierze GROM byli przekonani, że realizują… tajną rządową misję – wynika ze śledztwa „Gazety Polskiej”. Jolanta S. vel Sara W. to 44-letnia kobieta, która przez kilka lat podszywała się pod pracownika Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Agencji Wywiadu (AW). W ubiegłym tygodniu „Gazeta Polska” opisała jej historię. Ujawniliśmy, że kobiecie uwierzyło część byłych żołnierzy GROM oraz emerytowanych pracowników służb mundurowych. Jolanta S. vel Sara W. miała wykorzystywać ich do realizacji rzekomo tajnych rządowych misji. Z ustaleń „GP” wynika, że jedna z nich odbyła...
Dorota Kania
Tęczowa Matka Boska, parodia Mszy świętej, wulgarne znieważanie symboli religijnych – to coraz częściej używane metody do walki z Kościołem katolickim. Posługują się nimi osoby, które publicznie mówią o wojnie z nienawiścią i deklarują tolerancję. W rzeczywistości ta retoryka ma doprowadzić nie do „pokoju”, lecz do zmarginalizowania roli Kościoła w życiu publicznym oraz stygmatyzacji chrześcijan. Bo są przeszkodą w zniszczeniu naszej cywilizacji. W ostatnich miesiącach nie ma tygodnia, by w mediach nie pojawiła się informacja dotycząca profanacji katolickich symboli religijnych i obiektów sakralnych, co często jest przedstawiane jako „wizja artystyczna”. Tego typu działania, czyli obraza uczuć religijnych, podpadają pod konkretny artykuł Kodeksu karnego. I chociaż dotyczy on wszystkich...
Grzegorz Wierzchołowski
Zdjęcia burd z Białegostoku towarzyszących Marszowi Równości obiegły cały świat. Zarówno zachodnie, jak i polskie media wykorzystały sytuację do ataku na „ultrakonserwatywny” rząd PiS i „homofobiczną” prawicę. Wiele wskazuje jednak na to, że mieliśmy do czynienia ze starannie przygotowaną prowokacją polityczną. W czerwcu 2019 roku Marsz Równości odbył się bez większych incydentów w Rzeszowie, stolicy konserwatywnego Podkarpacia. Imprezą, w której uczestniczyło około pół tysiąca osób, zainteresowały się jedynie lokalne media. Podobna manifestacja, zorganizowana miesiąc później w Białymstoku, zakończyła się bijatyką z udziałem części kibiców, o których zamiarach doskonale wiedziały sympatyzujące z opozycją władze miasta. Co więcej, zajściom przyglądali się z bliska zarówno dziennikarze...

Pages