Kraj

Grzegorz Broński
„Jest niczym” – to o KOD. „Poj...y” – to o ludziach z Tczewa. „Przez rok nie zrobią ku...a nic” – to o sądach. Tak oryginalne tezy (jest ich więcej) poznaliśmy z rozmowy przeprowadzonej w lokalnej siedzibie Platformy Obywatelskiej. Autor? Poseł Sławomir Neumann, czołowa postać opozycji. Po ujawnieniu nagrania w szoku są nawet sojusznicy ekipy Grzegorza Schetyny. W miniony piątkowy poranek eksplodowała polityczna bomba. Siła rażenia była tak ogromna, że wywołała spore zamieszanie w szeregach Platformy Obywatelskiej i wszelkich jej przybudówkach. Na antenie TVP Info ujawniono bowiem nagranie rozmowy lidera pomorskiej listy PO-KO posła Sławomira Neumanna z lokalnym działaczem, przeprowadzonej pod koniec 2017 roku w gdańskiej siedzibie partii. Poznaliśmy chociażby polityczną filozofię...
Piotr Lisiewicz
W imię wolnych sądów i obrony praworządności opozycja przez cztery lata manifestowała na ulicach i skarżyła się na Polskę w UE. A na koniec Sławomir Neumann poinformował ulicę i zagranicę: wszyscy byliście frajerami, żadnych niezawisłych sądów nie było. PiS też był zbyt łagodny, gdy mówił o patologiach w sądach. To zupełnie nie tak: nie było poszczególnych, usłużnych „sędziów Milewskich”. To całe sądownictwo jest jednym wielkim sędzią Milewskim, skoro ja, Sławomir Neumann, mogę zagwarantować lokalnemu działaczowi PO, że żaden prezydent miasta z naszej partii nie będzie w ciągu roku skazany. Ciężar gatunkowy tego, co powiedział szef klubu PO, przewyższa znaczenie nagrań z całej afery podsłuchowej z 2014 roku. W dniu, w którym wyszły na jaw nagrania z wypowiedziami Neumanna, „Fakty” TVN...
Grzegorz Wierzchołowski
Najpierw nie było „piniendzy”, a program socjalny PiS miał zrujnować budżet. Gdy kasandryczne wizje się nie spełniły, opozycja zarzucała rządowi „dzielenie” Polaków i pomijanie rodzin z jednym dzieckiem. Kiedy 500 plus rozszerzono, politycy Koalicji Obywatelskiej całkowicie poplątali się w swoich pomysłach, tłumaczeniach i obietnicach. Oto historia stosunku PO i Nowoczesnej do programu Rodzina 500 plus w 40 wymownych cytatach. 1. „Według mojej najlepszej wiedzy nie ma takiej możliwości finansowania tego projektu. Najchętniej bym dał nie na drugie [dziecko] 500 złotych, ale od pierwszego po 1000 miesięcznie. Jeśli ktoś w Polsce wie, gdzie te miliardy leżą zakopane i można je natychmiast uruchomić i porozdawać ludziom, to będę najszczęśliwszym premierem w Europie, jeśli będę mógł być...
Dorota Kania
26 czerwca 2012 roku. Przed Katedrą Polową Wojska Polskiego w Warszawie gromadzą się tłumy – za chwilę ma się rozpocząć pogrzeb Sławomira Petelickiego, byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, dowódcy jednostki GROM. Operatorzy kamer filmują ludzi stojących przed świątynią – znanych twarzy nie brakuje. Wśród nich jest muzyk Paweł Kukiz stojący razem z wysokim mężczyzną, który odwraca się tyłem, gdy widzi kamerę. Tym człowiekiem jest przyjaciel Pawła Kukiza, Jerzy Hybiński, członek „brygad Misztala”, funkcjonariusz SB. W 1984 roku zabezpieczał on proces zabójców bł. księdza Jerzego Popiełuszki. Za kilka dni przypada 35. rocznica męczeńskiej śmierci kapelana Solidarności. Znajomość Pawła Kukiza, który przebojem wszedł do polityki w 2015 roku, z byłym funkcjonariuszem SB nie jest...
33 działaczy klubów „Gazety Polskiej” z całego kraju ubiega się o mandat parlamentarzysty. Już 13 października będzie można oddawać na nich głosy w lokalach wyborczych. Kim są klubowicze i dlaczego startują w najbliższych wyborach? Beata Dróżdż pochodzi z Piotrkowa Trybunalskiego, ukończyła stosunki międzynarodowe oraz administrację. Obecnie przewodniczy miejscowemu klubowi „Gazety Polskiej”, organizuje m.in. ogólnopolskie zjazdy klubów „Gazety Polskiej”. Beata Dróżdż jest również radną Sejmiku Województwa Łódzkiego oraz dyrektorem Niezależnego Wydawnictwa Polskiego. – Trzeba walczyć o jak największą liczbę mandatów dla Prawa i Sprawiedliwości, żeby można było kontynuować realizację naszego programu. Zależy mi na tym, żebyśmy wybrali dobrą przyszłość dla Polski i Polaków – mówi Beata...
Piotr Nisztor
Fundacja założona przez nieżyjącego już mecenasa sztuki od lat domaga się od Władysława Bartoszewskiego jr. zwrotu wartego 16 mln zł majątku, który miał należeć do fundatora. Kandydat PSL twierdzi, że roszczenia są bezpodstawne. Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie to organizacja zajmująca się gromadzeniem i wystawieniem dzieł sztuki. Należy do niej ponad 4,5 tys. eksponatów. Te przedmioty, m.in. rzeźby i obrazy, można oglądać w polskich muzeach, głównie w warszawskim Zamku Królewskim. Fundatorem i darczyńcą tej powstałej w październiku 1986 roku organizacji był znany marszand i mecenas sztuki Andrzej Ciechanowiecki (zmarł w listopadzie 2015 roku). Przez lata w pracach Fundacji reprezentował go chrześniak Władysław Teofil Bartoszewski, obecnie lider...
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich wydała niedawno oświadczenie, z którego wynika, że wykładowcy krytykujący społeczność LGBT powinni podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej. To nie pierwszy przykład tego, jak organizacje rektorów stają po stronie postkomuny i skrajnych postulatów lewicy. W 2007 roku Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich (ściśle współpracująca z KRASP) zaprotestowała przeciwko lustracji na uczelniach. Jak stwierdziła, „procedury przewidziane w zakresie składania oświadczeń i konsekwencje niezłożenia oświadczenia naruszają zasady autonomii szkół wyższych i swobodę prowadzenia badań naukowych”. Przypadków jawnego popierania lewicy przez środowiska uczelniane było w późniejszych latach wiele. Nasiliło się to po dojściu do władzy przez Prawo i...
Dorota Kania
Krakowskie wydawnictwo Biały Kruk właśnie wydało biografię Antoniego Macierewicza. Autor – Jerzy Kłosiński – podjął się niezwykle trudnego zadania: na 295 stronach umieścił historię życia człowieka, o którym śp. premier Jan Olszewski mówił, że jest powołany do zadań niemożliwych. Jerzy Kłosiński, wieloletni znajomy Antoniego Macierewicza, w barwny sposób przedstawia bohatera książki i jego rodzinę – opisuje historie zupełnie nieznane, jak chociażby tę z Juliuszem Osterwą w roli głównej. Otóż dziadek Antoniego Macierewicza, Adam, przyczynił się na początku XX wieku do wsparcia finansowego Osterwy – wielkiego reżysera i aktora teatralnego, który przebywał wówczas w głębi Rosji. Adam Macierewicz – delegat Rady Zjazdów Polskiego Towarzystwa Pomocy Ofiarom Wojny i jednocześnie delegat...
Grzegorz Broński
Miała – według Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – „poszerzyć elektorat”, a może stać się gwoździem do wyborczej trumny Koalicji Obywatelskiej. Co znamienne, nikt teraz nie chce się przyznać do autorstwa pomysłu, aby numerem 13 na warszawskiej liście KO została Klaudia Jachira. Rzekoma aktorka, choć znana głównie z ohydnych spektakli, w których nie brakuje szyderstw nawet z ofiar katastrofy smoleńskiej. Noooo, była jeszcze rólka w rosyjskim filmie propagandowym o Armii Czerwonej. W środowy poranek (25 września) Klaudia Jachira pojawiła się w studiu Radia Zet. Podczas rozmowy ani słowa o pomysłach na poprawę życia Polaków. Bo tematem przewodnim były skandale z kandydatką Koalicji Obywatelskiej w roli głównej, chociażby dotyczące kpin z katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. „Mamy, żony, córki,...
Osady ściekowe z „Czajki” od 9 miesięcy trafiają do sześciu województw. Jak ustaliła „GP”, cuchnące odpady wywożone są m.in. na tereny objęte programem Natura 2000 i obszary chronionego krajobrazu. Miesięczny koszt ich wywozu przez wynajęte prywatne firmy to aż 1,7 miliona złotych. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. Kujawsko-pomorskie, lubelskie, mazowieckie, podkarpackie, świętokrzyskie, wielkopolskie – do tych sześciu województw od grudnia 2018 roku trafiają odpady z warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka”. Transport tzw. osadów ściekowych (produkt uboczny procesu oczyszczania ścieków) związany jest z awarią rekuperatorów (wymienników ciepła) w spalarni należącej do oczyszczalni. Jak informuje stołeczne Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów...
Grzegorz Wierzchołowski
Osady ściekowe z „Czajki” od 9 miesięcy trafiają do sześciu województw. Jak ustaliła „GP”, cuchnące odpady wywożone są m.in. na tereny objęte programem Natura 2000 i obszary chronionego krajobrazu. Miesięczny koszt ich wywozu przez wynajęte prywatne firmy to aż 1,7 miliona złotych. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. Kujawsko-pomorskie, lubelskie, mazowieckie, podkarpackie, świętokrzyskie, wielkopolskie – do tych sześciu województw od grudnia 2018 roku trafiają odpady z warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka”. Transport tzw. osadów ściekowych (produkt uboczny procesu oczyszczania ścieków) związany jest z awarią rekuperatorów (wymienników ciepła) w spalarni należącej do oczyszczalni. Jak informuje stołeczne Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów...
Jacek Liziniewicz
Awaria dotyczy nie tylko rurociągu przesyłowego, ale też spalarni osadów. Inspektorzy ustalili, że przestoje awaryjne warszawskiej spalarni osadów zajęły niemal połowę czasu z ostatnich sześciu lat od otwarcia – mówi Paweł Ciećko. Z nowym Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska, rozmawia Jacek Liziniewicz Nie wiem, czy Pan wie, ale o awarii „Czajki” śpiewa się już nawet na stadionach. Ostatnio kibice Legii w niewybredny sposób przypominali mieszkańcom Płocka o tym, że woda poniżej Warszawy jest zanieczyszczona szambem. Czy kilka tygodni po katastrofie możemy oszacować straty przyrodnicze i środowiskowe? Przyśpiewki kibiców, memy w internecie, emocje mieszkańców zaniepokojonych sytuacją – wszyscy to obserwowaliśmy. Ludzie zrozumieli zagrożenie, ale władze MPWiK w Warszawie do tej pory...
Piotr Lisiewicz
Małgorzata Kidawa-Błońska wywodziła się z rodziny o tradycjach endeckich, a ujawnione przez nas kilka lat temu jej wspólne zdjęcie z Ryszardem Gontarzem, byłym ubekiem strzelającym do żołnierzy antykomunistycznego podziemia, ale i antysemickim ideologiem Marca 1968, który trzyma rękę na jej szyi, wzbudziło niemałą sensację w salonowych elitach. Jej tłumaczenia, że zdjęcie było przypadkowe, z ironiczną niewiarą potraktował nawet tygodnik „Polityka”. Jak naprawdę wyglądała ewolucja Kidawy-Błońskiej? Reżyser Krzysztof Wojciechowski, który współpracował z Gontarzem, mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” wprost: – Wydaje się, że jej mąż i jego środowisko mogło ją przerobić. Ona – młodziutka, elegancka, uśmiechnięta brunetka w białej sukience, mruży oczy. On – w fioletowej koszuli i ciemnych...
Piotr Nisztor
Lider listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu zamojsko-chełmińskim przez półtora roku przewodniczył radzie nadzorczej spółki paliwowej należącej do podmiotów z rajów podatkowych. Mimo że spółka obracała setkami milionów złotych, deklarował, że robił to bezpłatnie – ustaliła „Gazeta Polska”. To była spora polityczna niespodzianka. 68-letni Riad Haidar, lekarz z Białej Podlaskiej, wieloletni lokalny samorządowiec z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), został w wyborach do Sejmu liderem konkurencyjnej listy Koalicji Obywatelskiej (KO) w okręgu zamojsko-chełmińskim. Jego nazwisko stało się powszechnie znane kilka lat temu, gdy o rodzinie Haidarów zaczęły rozpisywać się tabloidy i portale plotkarskie. Wszystko za sprawą związku, a potem burzliwego rozstania Emila Haidara – jednego z...
Dorota Kania
Część spraw związanych z tzw. aferą podkarpacką, w której zarzuty usłyszeli czołowi politycy i działacze PO i PSL z Podkarpacia, trafiło do tarnowskiego sądu. W jednej z nich, która należy do najważniejszych wątków afery, orzeka sędzia Mariusz Kosiniak, spokrewniony z szefem PSL-u Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, szefem Polskiego Stronnictwa Ludowego – dowiedziała się „Gazeta Polska”. Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Tarnowie z wyłączeniem jawności i dziennikarze nie mają do niej dostępu – nie mogą uczestniczyć w rozprawach i są pozbawieni możliwości wglądu do akt. Sędzia Mariusz Kosiniak, który w niej orzeka, został wybrany w drodze losowania. Jak ustaliliśmy, w raporcie jest wymienionych sześciu sędziów, jednak losowano spośród trzech, którzy mieli najmniej spraw do...
Piotr Lisiewicz
„Gazeta Polska” dotarła do fragmentów filmu „Solid Gold”, które usunął z niego reżyser Jacek Bromski, oraz do dokumentów finansowych produkcji. Obraz, który wyłania się z naszych ustaleń, jest następujący: Bromski dwa razy spotkał się z wicepremierem Piotrem Glińskim i siedem lub osiem razy z prezesem TVP Jackiem Kurskim. Namawiał ich usilnie, by sfinansowali film – jak kusił – o aferze Amber Gold. W czasie, gdy Bromski flirtował z Dobrą Zmianą, zwodził także… aktorów. Im dla odmiany sugerował, że będą grali w filmie o patologiach w życiu publicznym sięgających także czasów rządów PiS. A na koniec, pod presją „Gazety Wyborczej” i środowisk współodpowiedzialnych za aferę Amber Gold, ocenzurował własny film, wycinając aż trzy sceny nawiązujące do afery. – Czy można ocenzurować własny...
Dorota Kania
Obrońcy skazanego nieprawomocnie za posiadanie dziecięcej pornografii Piotra Tymochowicza wystąpili do sądu o zwrot zabezpieczonych w jego domu nośników z treściami pedofilskimi – ustaliła „Gazeta Polska”. Sąd odmówił, a celebryta złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez sędziego, który wydał wyrok skazujący. Aktualnie Tymochowicz organizuje szkolenia i udziela się na YouTube. Jego videobloga polecają w mediach społecznościowych osoby publiczne, m.in. Jacek Wilk, polityk Konfederacji. Piotr Tymochowicz niemal od początku swojej działalności uchodził za osobę kontrowersyjną i jednocześnie mało wiarygodną. Szybko jednak zyskał popularność – pojawiał się w mediach i doradzał politykom, m.in. Stanisławowi Tymińskiemu, Marianowi Krzaklewskiemu,...
„Dla mnie rodzina to jest moment, kiedy syn mówi ojcu, że jest gejem, a on go przytula i mówi: kocham cię. Rodzina jest wtedy, kiedy matka, głosując na PiS, otula swoją córkę szalikiem, kiedy ta idzie na czarny protest” – mówił Leszek Jażdżewski. Były też spostrzeżenia mniej optymistyczne. „Trzeba czekać, aż przeciwnicy wymrą, ale chyba prędzej to nas spotka” – twierdził Paweł Kasprzak. Te słowa padły na Igrzyskach Wolności zorganizowanych za niemieckie pieniądze i dotacje od Hanny Zdanowskiej. Na tegorocznych Igrzyskach Wolności przemawiało wielu polityków, dziennikarzy, celebrytów i aktywistów. Większość z nich to znane postaci ze świata totalnej opozycji, które dzięki Leszkowi Jażdżewskiemu hejtowały polską prawicę w blasku kamer i fleszy. Zgromadzony w hali sportowej tłum owacyjnie...
Piotr Nisztor
Jednym z szefów rozpracowywanej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne międzynarodowej grupy przestępczej przemycającej bursztyn z Ukrainy ma być były oficer FSB – ustaliła „Gazeta Polska”. To jeden z ostatnich sukcesów organów ścigania. Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) kierowane przez Ernesta Bejdę przez wiele miesięcy rozpracowało międzynarodową grupę przestępczą zajmującą się od lat przemytem bursztynu z Ukrainy do Polski. W połowie września tego roku w wyniku operacji specjalnej – kontrolowanego zakupu surowca – zatrzymano sześć osób – Polaka i pięciu obywateli Ukrainy. Dwóch z nich podawało się za pracowników Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Wszystkim Lubelski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej postawił zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która...
Wojciech Mucha
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Piotr Lisiewicz
Opozycyjne media niemrawo wspierają kampanię Koalicji Obywatelskiej, bo szykują się już na „reset” po październikowych wyborach. Według tego planu Schetyna zostanie obciążony porażką, a zbyt umiarkowana PO uznana za niezdolną do wygrywania z PiS. Wtedy powstać ma nowy front nieobciążony umizgami do konserwatywnej części elektoratu PO. Kolejne cztery lata mają być czasem przemian obyczajowych i zużywania się PiS. A na razie ważne, by w wyborach lewica zbliżyła się do KO. – Jeśli będzie mała różnica 4–5 punktów procentowych, to w kolejnych wyborach prawica stanie wobec potężnego obozu polskich zapaterystów, którzy będą się domagali likwidacji poczucia narodowego i religii – uważa Jan Rokita. Zabawna anegdota krążąca w Platformie Obywatelskiej oddaje niezwykle trafnie ponure nastroje...
Dorota Kania
Te wybory będą należały do wyjątkowych, i to nie tylko ze względu na sytuację polityczną w Polsce. Już dziś wiadomo, że z list opozycji wystartują osoby, na których ciążą poważne zarzuty korupcyjne, czego nie było na taką skalę w ubiegłych latach. Na listach znaleźli się także kandydaci, którzy mają niejasne powiązania i związki z komunistycznymi służbami specjalnymi. Sławomir Neumann, Cezary Grabarczyk, Stanisław Gawłowski, Marcin Walasek, Leszek Bubel czy Andrzej Rozenek – to tylko niektórzy kandydaci, którzy są (lub byli) na bakier z prawem. Nie przeszkodziło to jednak w tym, że część z nich jest liderami list wyborczych, a stawiane im zarzuty,  określane są jako „polityczna zemsta”. Gdy jednak pozna się szczegóły prokuratorskich postępowań, trudno doszukać się w nich...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swój program wyborczy. Teraz w ramach konwencji wyborczych partia rządząca będzie pokazywała szerokiej publiczności kolejne jego odsłony. Na pierwszy ogień podczas sobotniej konwencji w Łodzi skupiono się na polityce społecznej. Sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości miała odpowiedzieć na pytanie czy hat trick Kaczyńskiego jest jeszcze aktualny. Przez tydzień politycy opozycji wraz ze zrzeszeniami biznesowymi atakowali pomysł podniesienia płacy minimalnej najpierw do 3, a z czasem do 4 tys. zł. Jak można się było spodziewać, ich głównymi argumentami było możliwe znikanie mniejszych firm oraz zwiększenie bezrobocia i inflacji. Dodatkowo propozycję tę zaczęli kontestować również niektórzy politycy Dobrej Zmiany, a szczególnie osoby związane z...
Grzegorz Wierzchołowski
Sprawa oprogramowania szpiegowskiego Pegasus, którym straszą dziś lewicowe media i opozycja, to zwykły przedwyborczy humbug. Po pierwsze: opisujący Pegasusa kanadyjski raport, na który powołują się przeciwnicy rządu, pochodzi sprzed roku i już jesienią 2018 roku bez żadnej sensacji opisywany był w polskim internecie. Po drugie: w raporcie wyraźnie zaznaczono, że w Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów – infekcje Pegasusem nie były związane z żadnymi motywami politycznymi. Po trzecie: niemal identyczne oprogramowanie polskie służby stosowały w latach 2012–2014. Informację o nabyciu przez CBA systemu Pegasus podała w programie „Czarno na białym” telewizja TVN. „Wiele wskazuje na to, że Pegasus działa w Polsce. Potwierdzają to »Czarno na białym« informatycy z kanadyjskiej...
Wojciech Mucha
Nie ma złudzeń. Jedynie kolejna kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości jest gwarancją nie tylko dalszego rozwoju gospodarczego, lecz także tego, że Polska pozostanie europejską „wyspą wolności” we wszelkich wymiarach: równości, godności i sprawiedliwości. – My chcemy Polski sprawiedliwej, ale chcemy także sprawiedliwego świata – mówił Jarosław Kaczyński, otwierając batalię na ostatniej prostej przed najważniejszymi wyborami po 1989 roku. Plotki o tym, co takiego na kolejne cztery lata zaproponuje Prawo i Sprawiedliwość, mnożyły się od tygodni. Pewne było jedynie to, że chcąc utrzymać pozytywny trend sondażowy, PiS musi wzbudzić w Polakach poczucie, że jest nie tylko gwarantem utrzymania wszystkiego, co udało się zrobić przez cztery lata Dobrej Zmiany, lecz także tego, że nastąpi...
Dorota Kania
W najbliższy weekend w Łodzi mają się odbyć Igrzyska Wolności, których głównym organizatorem jest Fundacja Industrial, wydawca magazynu „LIBERTÉ!” z Leszkiem Jażdżewskim na czele. Imprezę współfinansuje niemiecka fundacja, a lista panelistów obejmuje wszystkie nazwiska kojarzące się z najbardziej ordynarnym hejtem totalnej opozycji, na czele z Ewą Wójciak, Janem Hartmanem i Władysławem Frasyniukiem. Występ Lecha Wałęsy zapowiedziano jako „intelektualny rarytas”. Myli się ten, kto sądzi, że Igrzyska Wolności to trzydniowy kongres intelektualistów, za którym stoi liberalne czasopismo społeczno-polityczne. Już sam dobór panelistów pokazuje, że jest to impreza polityczna, w której biorą udział czołowi działacze opozycji i z którą od wielu lat jest związany Jażdżewski. W 2007 roku startował...
Dawid Wildstein
Jeszcze kilka tygodni temu w niektórych kręgach opozycji Aleksandra Dulkiewicz była „panią premier” i potencjalną kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP. Dziś – po serii wpadek, lapsusów i niezręczności – zdecydowanie bliżej jej do Bronisława Komorowskiego z końcowego, autoparodystycznego etapu ostatniej kampanii prezydenckiej. „Trwa walka w naszym obozie, w obozie PO i na jego zapleczu o kandydatów na prezydenta. Tusk nie wierzy w wygraną z Andrzejem Dudą i od jakiegoś czasu politycznie wspiera Aleksandrę Dulkiewicz. A to nie w smak Schetynie, który namaścił Rafała Trzaskowskiego na kandydata na prezydenta” – mówił w czerwcu 2019 roku jeden z polityków PO „Super Expressowi”. W pierwszej połowie sierpnia była prezydent Warszawy i zarazem była wiceprzewodnicząca Platformy,...
Działacze antypolskiego Ruchu Autonomii Śląska oraz Śląskiej Partii Regionalnej znaleźli się na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Autonomiści z ugrupowania Ślonzoki Razem wystartują natomiast do Sejmu wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym oraz politykami Pawła Kukiza. O co tak naprawdę walczą zwolennicy śląskiej autonomii? Śląscy autonomiści od lat głoszą, że Górny Śląsk powinien stać się odrębną jednostką terytorialną, która posiadałaby m.in. własny parlament oraz inne instytucje. Dążą również do uznania gwar śląskich za język regionalny. Oficjalnie długofalowym celem autonomistów jest całkowita decentralizacja, czyli przekształcenie Polski w państwo federalne, w którym każde województwo posiadałoby określoną prawem odrębność. Domagają się także uznania Ślązaków za naród....
Piotr Lisiewicz
1 września 2009 roku na Westerplatte Władimir Putin dowodził, że świat powinien być wdzięczny Związkowi Sowieckiemu, a nazizm to ekstremizm – w przeciwieństwie do komunizmu. Donald Tusk opowiadał o „nazistowskiej” agresji na Polskę i akcentował krzywdy niemieckich ofiar Hitlera. Angela Merkel mimochodem wspominała o „wypędzonych”. Tusk słysząc, jak Lech Kaczyński podważa tę linię, chował ze wstydu twarz w dłoniach. 1 września 2019 roku nie pojawił się, musiałby kryć twarz non stop, nawet w czasie przemówienia… prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera. 10 lat to w polityce wystarczająco długo, by nawet u osób ponadprzeciętnie interesujących się życiem publicznym zatarło się to, co wówczas było ważne. Tym bardziej, gdy mowa o słowach wypowiadanych dekadę temu językiem dyplomacji. I...
Piotr Nisztor
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że polskie władze mogły przyczynić się do śmierci Krzysztofa Olewnika, syna znanego biznesmena z branży mięsnej. Obciąża to organy ścigania i urzędników za rządów SLD. To jedna z największych plam na honorze polskich organów ścigania III RP. Niespełna 18 lat temu doszło do porwania, a dwa lata później zamordowania Krzysztofa Olewnika, syna znanego biznesmena z branży mięsnej. Do dziś – mimo wieloletniego śledztwa oraz prac sejmowej komisji śledczej – nieznane są w pełni okoliczności całej sprawy, a winni nie zostali ukarani. W efekcie Danuta Olewnik-Cieplińska, siostra zamordowanego, i Włodzimierz Olewnik, jego ojciec, złożyli skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. 5 września tego roku zapadł...
Profesor Sławomir Cenckiewicz będzie musiał przeprosić posła Sławomira Nitrasa. Tak postanowił Sąd Okręgowy w Szczecinie. – Karanie kogoś za to, że podał dalej mema, jest działaniem przeciwko realizacji zasady wolności słowa. Zaczyna się tworzyć mechanizm autocenzury – uważa Jolanta Hajdasz z Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Poseł Sławomir Nitras złożył pozew w sądzie, uznając, że profesor Cenckiewicz naruszył jego dobra osobiste, zamieszczając na swoim Twitterze trzy memy dotyczące szczecińskiego posła. Memy zostały opublikowane przez Cenckiewicza w grudniu 2016 roku, kilkanaście dni po tak zwanej próbie puczu, kiedy opozycja totalna okupowała salę plenarną Sejmu. To wtedy Sławomir Nitras przeszukiwał osobiste rzeczy pozostawione przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zabrał książkę...
Piotr Nisztor
Białostoccy śledczy nie mają wątpliwości, że znany menedżer Grzegorz Ś. w ciągu kilku lat wyprowadził z imperium nieżyjącego miliardera Aleksandra Gudzowatego majątek opiewający przynajmniej na 96 mln zł.   Jest 14 lutego 2013 roku. Tego dnia w wieku 74 lat umiera Aleksander Gudzowaty, miliarder, twórca grupy Bartimpex, który dorobił się swojej fortuny na handlu rosyjskim gazem. Tuż przed śmiercią w rozmowie z synem Tomaszem przyznaje, że chciałby, aby spółkami z jego imperium w dalszym ciągu zarządzał znany menedżer, były prezes Rafinerii Trzebinia Grzegorz Ś. Tak też się stało. Tomasz Gudzowaty uszanował ostatnią wolę ojca. Dopiero po kilku latach zorientował się, że Ś. dokonał szeregu wątpliwych transakcji, które pozwoliły mu m.in. poprzez cypryjskie spółki przejąć...
Jacek Liziniewicz
W miniony weekend Zajazd Dresso w Sulejowie po raz kolejny gościł przedstawicieli Klubów Gazety Polskiej. Cztery tygodnie przed wyborami z klubowiczami spotkali się m.in. Jan Krzysztof Ardanowski minister rolnictwa, Andrzej Waśko z Kancelarii Prezydenta i minister Antoni Macierewicz. „Jeśli ktoś naprawdę chce być Polakiem, to polityka jest jego obowiązkiem, w różnych miarach, nie każdy ma takie same obowiązki, nie każdy musi zajmować się polityką czynną, ale każdy ma obowiązek podejmować fundamentalne decyzje” – mówił zebranym Antoni Macierewicz. Jak zwykle trudno wymienić wszystkie miasta z Polski i ze świata, z których przyjechali klubowicze na V Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w Sulejowie. Dość powiedzieć, że w gościnnym ośrodku Dresso pojawili się ludzie z takich...
Jacek Liziniewicz
W czasie, gdy będą Państwo czytać ten artykuł, do Wisły wypłynie kolejne 900 m³ ścieków, czyli tyle, ile produkuje statystyczny Polak w ciągu 25 lat. Fala fekaliów, płynąc z prądem najdłuższej polskiej rzeki, dotrze z pewnością już w okolice Bydgoszczy. Możliwe również, że prezydent Rafał Trzaskowski odkryje, co się tak naprawdę stało i przestanie bagatelizować problem… „Przypominam, że rurociąg właściwy uległ awarii, ale również ten awaryjny uległ awarii, stąd mamy problem. W związku z tym szukamy rozwiązania awaryjnego. Dzisiaj tego rozwiązania awaryjnego jeszcze nie ma” – tyle do powiedzenia miał Rafał Trzaskowski 24 godziny po tym, jak zepsuł się system przesyłowy fekaliów z lewobrzeżnej Warszawy na Pragę. W efekcie do królowej polskich rzek wpada 260 tys. m³ nieczystości w ciągu...
Piotr Lisiewicz
Człowiek ma dar zapominania, jednak spuszczenie do Wisły gigantycznych warszawskich nieczystości to wydarzenie, które w jednym momencie przypomniało nam, czym było państwo PO i PSL. Wszystko na nowo stanęło przed oczami: pomieszanie nieudacznictwa z bezkarnym złodziejstwem, bankructwa budowniczych autostrad, kładzenie na nowo asfaltu, surrealistyczny basen narodowy, opowieści, że ministerstwo „w d… miało górnictwo”, a poza tym „ch… z Polską wschodnią”. A najważniejsze dla rządu było pranie mózgów ludzi, by się nie przeciwstawili i pracowali do śmierci, bo to konieczne. Przeżyjmy to jeszcze raz, ale tylko w tym artykule! Żebyśmy nie musieli już nigdy doznawać tego w realu. W tych dniach do kin wchodzi film Patryka Vegi, który (gdy piszę te słowa, znam tylko zapowiedzi) zamierza...
Władze Platformy Obywatelskiej znalazły sposób, jak pomóc głównemu oskarżonemu w aferze melioracyjnej, posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu, aby dostał się do Parlamentu w jesiennych wyborach. W okręgu koszalińskim, w którym Gawłowski chce kandydować do Senatu z własnego komitetu, Koalicja Obywatelska nie wystawi własnego kandydata i udzieli cichego poparcia politykowi, który według śledczych przyjmował setki tysięcy złotych łapówek. Już dwa miesiące temu aktyw Platformy Obywatelskiej z Koszalina jednogłośnie rekomendował posła Stanisława Gawłowskiego jako jedynkę w wyborach do Sejmu. „Koła zgłaszały tę kandydaturę, ludzie byli jednomyślni, że Stanisław Gawłowski powinien startować. My jako zarząd partii tę propozycję kół zatwierdziliśmy jednogłośnie – tłumaczył „Gazecie Wyborczej” Tomasz...
Dorota Kania
Ma na swoim koncie kontakty ze służbami specjalnymi, kontrowersyjne metody, jakimi zdobył sobie wpływy w Inowrocławiu, a w młodości uczestnictwo w happeningach „Naszości” Piotra Lisiewicza. Mowa oczywiście o Krzysztofie Brejzie, którego nazwisko znalazło się w centrum uwagi z uwagi na farmę trolli, którą wykryto w inowrocławskim ratuszu. Sprawę farmy trolli ujawnił Samuel Pereira na portalu tvp.info, gdzie opublikował dowody na hejterską działalność szefa sztabu wyborczego Koalicji Europejskiej. Ta sprawa kładzie się głębokim cieniem na Koalicji Obywatelskiej i zdaniem komentatorów Krzysztof Brejza powinien zrezygnować ze swojej funkcji. „Miasto prywatne” Film pod takim tytułem (powstał w 1994 roku) pokazuje, jak grupa kilku osób stworzyła mafię i objęła swoimi wpływami całe miasto...
Szok opinii publicznej wywołała decyzja Pawła Kukiza, gdy ogłosił on, iż wystartuje z listy PSL. Partia Adriana Zandberga zawarła natomiast porozumienie z SLD. Mało kto dziś pamięta, że zupełnie nową siłą ogłaszała się także… Nowoczesna, dziś praktycznie wchłonięta przez PO. – Metodologiczny błąd przy ocenianiu tych polityków nie dotyczy tego, co czynią teraz, lecz faktu, iż kiedykolwiek klasyfikowani byli jako antysystemowcy. Żaden z nich do antysystemowców nie powinien być zaliczony – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog. Końcówka obecnej kadencji parlamentu przyniosła wielkie przetasowania w środowiskach, które kreowały się na nową jakość w polskiej polityce. Paweł Kukiz wystartuje bowiem z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego, natomiast Adrian Zandberg z Partii Razem oraz Robert...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy państwowy projekt rozbudowy systemu drogowego poboru opłat, gwarantujący gigantyczne wpływy do budżetu i zagrażający interesom rosyjskiej mafii, trafi do kosza? Jak dowiedziała się „GP”, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD) pojawiają się pomysły, by rozbudowywaną sprawną infrastrukturę zastąpić całkowicie nowym, kosztownym i niesprawdzonym systemem. Jakby tego było mało – z urzędnikami GITD spotkali się ostatnio lobbyści prezentujący technologię firmy powiązanej z miliarderem, który robi interesy w Rosji. Na początek kilka liczb i garść niezbędnych informacji. Od 2011 roku na polskich drogach działa Krajowy System Poboru Opłat (KSPO), inaczej viaTOLL, którego właścicielem jest Skarb Państwa. Obecnie, po siedmiu rozszerzeniach (objęciu opłatami kolejnych odcinków dróg...
Piotr Nisztor
Współautor książki mającej dyskredytować Mariusza Kamińskiego to biznesmen z branży ochroniarskiej, rozpracowywany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Według prokuratury miał on podszywać się pod pracownika tej służby i obiecywać roztoczenie parasola ochronnego nad interesami jednego z baronów paliwowych.   Już w październiku 2018 roku „Gazeta Polska” opisywała, że Mariusz Kamiński, popularny SuperMario, minister koordynator ds. służb specjalnych, a od niedawna także szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), jest solą w oku grup, których działalność znalazła się pod lupą organów ścigania. W tym celu rozpoczęto operację mającą zdyskredytować nie tylko jego, lecz także najbliższych jego współpracowników. Kluczową rolę odgrywa w tym środowisko kojarzone z „...
Szczecin miał duży wkład w obalanie komunizmu. Do dziś miasto nie ma muzeum Solidarności, które miało powstać w historycznej świetlicy stoczniowej, w której podpisano Porozumienia Sierpniowe. Za to od lat władze Szczecina wkładają dużo wysiłku, aby upamiętniać postaci z niemieckiej historii miasta. – Jakie pokłady murzyńskości trzeba w sobie mieć, żeby w Szczecinie swój plac miał nadburmistrz Ackermann, a nie było muzeum Solidarności? – pyta szczeciński historyk dr Wojciech Lizak. Uczestnicy protestów z 1970 roku, działacze Solidarności i byli opozycjoniści od blisko 30 lat domagają się utworzenia na terenie Stoczni Szczecińskiej muzeum w dawnej świetlicy stoczniowej. Opustoszały budynek od lat niszczeje, choć wewnątrz zachował się wystrój z minionego okresu historycznego. W świetlicy...
Grzegorz Wierzchołowski
„Farma trolli”, „komando hejtu”, „zagrożenie dla wolności Polski” – tak niektóre polskie i zagraniczne media komentowały tzw. aferę hejterską. Mimo tych górnolotnych określeń – i mimo politycznych zaklęć opozycji – większość Polaków oceni zapewne tę aferę według właściwych proporcji. Jako niezbyt zrozumiałą, godną pożałowania obyczajową wojenkę między dwoma środowiskami sędziowskimi, w którą w naiwny sposób wmieszali się urzędnicy resortu sprawiedliwości. „Cała prawda o aferze »Pani Emilii«. [...] historia dotyczy WYŁĄCZNIE sędziów i ich brudów. Jedna grupa sędziów wykorzystała emocjonalnie i egzystencjalnie pogubioną żonę sędziego do walki z inną grupą sędziów. Z kolei ta druga grupa najpierw ją zaszczuła pozwami i zleconymi artykułami, potem zaszantażowała, na końcu złożyła ofertę....
Piotr Lisiewicz
Rady Rodziców mają ogromne uprawnienia i mogą całkowicie zablokować w polskich szkołach ofensywę LGBT. Dotąd istniały jednak głównie na papierze. Znakomite rozwiązanie prawne było martwe, bo rodzice nie widzieli sensu angażowania się w kontrolowanie szkoły, a i wielu dyrektorów traktowało je jak piąte koło u wozu. Pora na obywatelską rewolucję! Uruchamiamy dziś potężny demokratyczny mechanizm, który był dotąd w uśpieniu. Większość rodziców, która chce szkoły normalnej, musi przejąć inicjatywę. W dzisiejszej „GP” przedstawiamy szczegółowy poradnik, jak tego dokonać. Dlaczego Rady Rodziców były dotąd tworem w dużej części martwym? Przez lata wiedza o ich olbrzymich uprawnieniach była wśród rodziców niemal żadna. A i zagrożenia dla dzieci związane z narzucaniem przez szkołę...
Dorota Kania
Z ruchem LGBT są związani ludzie, którzy w czasach PRL byli tajnymi współpracownikami komunistycznych służb specjalnych. Dziś – jak w czasach Polski Ludowej – walczą z Kościołem, czynnie promując ruch gejów, lesbijek i osób transpłciowych. Podobnie jak w tamtych czasach, biorą pieniądze na swoją działalność – pochodzą one głównie z różnego rodzaju grantów, na przykład z Funduszy Norweskich i Fundacji Batorego. – Byli funkcjonariusze SB oraz ich tajni współpracownicy na pikietach LGBT to prowokacja i wykorzystywanie modnej tematyki do ataku na polski system prawny – uważa Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS. Zaplanowane działania Analizując agresywną ekspansję ruchu LGBT w Polsce, od razu widać, że jest to przemyślana akcja, która ma stworzyć wrażenie jej masowości. Dlatego marsze...
„Kluczem do zwycięstwa rewolucji jest opanowanie kultury, a dopiero później będzie można zmienić stosunki ekonomiczne i władza polityczna sama wpadnie w ręce”. Taki plan działania stworzył neomarksistom Antonio Gramsci, włoski komunista i błyskotliwy (niestety) strateg nowej rewolucji. Plan ten zrealizowali w Europie Zachodniej uczestnicy antysystemowej rewolty młodzieżowej 1968 roku. W Polsce wcielany jest w życie przez zbuntowaną młodzież, odcinaną od historycznych i kulturowych korzeni przez funkcjonariuszy upadłego reżimu i wykreowanych przez nich agentów wpływu. Lenin nazbyt skoncentrował się na marksowskiej ekonomicznej „bazie” – czyli własności środków produkcji, przechwytywaniu wartości dodanej – i przegrał. Gramsci docenił rolę kulturowej „nadbudowy” – i wygrywa. Komunizm...

Pages