Ostatni mistrz konserwatyzmu. Pamięć o sir Rogerze Scrutonie

ŚWIAT [Ludzie, filozofia, konserwatyzm]

W opętanej ideologicznymi sporami współczesności Roger Scruton zawsze stał po stronie zdroworozsądkowego umiaru. Jego konserwatyzm pełen był wrażliwości na to co najważniejsze, najpiękniejsze i najbardziej godne naszej troski, ocalenia i zachowania.  W swoim wspomnieniu o sir Rogerze Scrutonie konserwatywny pisarz i publicysta brytyjski Douglas Murray narzeka, że w końcówce swojego życia Roger Scruton bardziej był ceniony za granicą (przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej) niż w swoim kraju. W Polsce, na Węgrzech i w Czechach otrzymywał odznaczenia. W Wielkiej Brytanii był często celem prowokacji lewicowych dziennikarzy, chcących do swojej kariery dodać upolowanie „prawicowego oszołoma”, przyłapując filozofa na jakichś niezgodnych z duchem nowoczesnej tolerancji wypowiedziach. Jedna z takich prób się udała, choć by to osiągnąć, jej autor George Eaton posłużył się dalece zmanipulowanymi, a w niektórych przypadkach kompletnie zmyślonymi wypowiedziami Scrutona.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze