Grzegorz Broński

Grzegorz Broński
Leszek K. kierował bandą bezwzględnych oprychów, którzy popełnili wiele brutalnych zbrodni. Przez lata nazywany „Człowiekiem z lasu”, terroryzował mieszkańców Świętokrzyskiego. Jedynie właściciel dyskoteki nie dał się zastraszyć, a nawet pobił gangstera. Niestety, wydał tym na siebie wyrok – zginął, zastrzelony przed własnym lokalem.  Pozornie Leszek K. nie wyróżniał się wśród mieszkańców Ciechostowic, malutkiej wsi na skraju województwa świętokrzyskiego i Mazowsza. Dziennikarze, którzy opisywali jego historię, podkreślali, że przybierał pozę spokojnego rolnika, znanego z zamiłowania do pocztowych gołębi, o które bardzo dbał. Skromny, nie chwalący się pieniędzmi człowiek. Całkowicie inne oblicze tej samej osoby ujawnili prokuratorzy specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości...
Grzegorz Broński
Kamila była okrutnie katowana przez męża niemal przez cały okres małżeństwa. Z upływem czasu Bartłomiej R. stawał się coraz brutalniejszy, lecz mimo to ofiara cierpiała w milczeniu. W końcu zrzucił ciężarną żonę z balkonu. Osoby, które pod koniec listopada wysłuchały w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku uzasadnienia wyroku skazującego 35-letniego Bartłomieja R., musiały być zszokowane, bo opis tego, co zrobił, autentycznie przerażał. „Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności spowodował, że pokrzywdzona przeżyła” – podkreśliła sędzia Marta Urbańska. Dramat w małżeństwie R. rozgrywał się od dawna, ale pozostawał skutecznie skrywany. Nawet bliscy krewni nie wiedzieli, co się dzieje w czterech ścianach mieszkania Kamili i Bartłomieja (choć trudno uwierzyć, aby nikt niczego nie podejrzewał). Prawda...
Grzegorz Broński
Adrian brutalnie skatował 17-letnią Alicję. Dlaczego to zrobił? Ani w śledztwie, ani podczas procesu nie znaleziono na to jednoznacznej odpowiedzi. Morderca nie okazał skruchy. Dlatego kara za zbrodnię była surowa. W sobotni poranek 3 lutego zeszłego roku mieszkaniec Rybnika pojawił się przy garażach na peryferyjnej ulicy Łokietka. Nagle z przerażeniem zobaczył leżącą na ziemi młodą kobietę. Nie dawała oznak życia. Natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy wzywając służby. Niestety, już nikt nie był w stanie pomóc dziewczynie – wstępne oględziny wskazywały, że zmarła kilka godzin wcześniej. I na pewno padła ofiarą zbrodni, bo ślady brutalnego pobicia były aż nadto widoczne. Oprawca zadawał ciosy przede wszystkim w głowę. Na miejscu tragedii znaleziono m.in. cegłę ze śladami krwi. A...
Grzegorz Broński
Tomasz K. zaplanował zbrodnię. Dwa dni po wyjściu z aresztu założył koszulkę z napisem „Śmierć konfidentom” i odnalazł Artura S., do którego miał pretensje za zeznania złożone na policji. Bez litości skatował ofiarę. Artur S. nie przeżył. Oprawca nie wyraził skruchy, a mimo to sąd wydał bulwersujący wyrok. Policjanci z Kielc zostali wezwani na interwencję 3 lutego 2018 roku na osiedle Słoneczne Wzgórze. W jednym z mieszkań przy ulicy Orzeszkowej miało bowiem dojść do zbrodni, a służby powiadomił… jej sprawca. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, w korytarzu bloku natknęli się na pijanego, agresywnego mężczyznę, który trzymał w ręku toporek. Z relacji lokalnych mediów wynika, że zażądał od policjantów wylegitymowania się i dopiero po potwierdzeniu, że są stróżami prawa, odrzucił...
Grzegorz Broński
Patryk B. i Tomasz J. usłyszeli wyrok: dożywocie. Zbrodnia popełniona przez dwóch bandytów była wyjątkowo okrutna. Najpierw uprowadzili, a później zamordowali biznesmena z Białegostoku. Dawid G. nigdy nie zobaczy dziecka, które urodziło się już po jego śmierci. „Tamta mama płacze, ale będzie mogła odwiedzać syna. Ich syn żyje. Ja płaczę i będę płakać, dokąd będę żyć” – mówiła matka ofiary, komentując – po ogłoszeniu wyroku – reakcję bliskich jednego z zabójców. Reporter „Gazety Współczesnej” zwrócił również uwagę, że „oskarżeni wysłuchali orzeczenia z kamiennymi twarzami”. Dawid G. miał zaledwie 27 lat, ale odniósł w życiu sporo sukcesów. Finansowo nieźle mu się powodziło, bo prowadził w Białymstoku kilka sklepów, zatrudniał sporą grupę ludzi. Także prywatnie wydawał się być...
Grzegorz Broński
Krzysztof G. świetnie odegrał rolę adwokata, choć edukację zakończył na podstawówce. Udając prawnika, zdołał wyłudzić od inżyniera ponad milion złotych. Bo wmówił Robertowi N., że pomoże w odzyskaniu rodzinnego majątku odebranego przez komunistów. Przekręt trwał latami, w końcu jednak oszust popełnił banalny błąd. Robert N. całe życie mieszkał w Wielkiej Brytanii, ale zawsze czuł się Polakiem i wymarzył sobie, że po przejściu na emeryturę wróci – razem z żoną Sabiną – do ojczyzny, aby tam spędzić starość. W PRL-u nie zamierzał tego zrobić, bo jego bliscy mocno wycierpieli od komunistów. Jak przypominały media, dziadek Roberta N. był przedwojennym policjantem, a po napaści Sowietów został rozstrzelany. Resztę rodziny wywieziono w głąb ZSRS, także ojca Roberta N., który dołączył do armii...
Grzegorz Broński
Dorota K. z zimną krwią zastrzeliła męża. Za zbrodnię popełnioną z premedytacją została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Morderczyni szybko jednak opuściła mury więzienia. Powód – opieka nad chorym synem. Po roku powinna wrócić za kratki, ale znikła – i figurowała na liście najgroźniejszych przestępczyń poszukiwanych w Europie. W końcu jednak wpadła. „Zbrodnia nie ma płci” – tłumaczyli funkcjonariusze Europolu, którzy niedawno pod tym hasłem prze- prowadzili akcję mającą uświadomić, że nie tylko mężczyźni popełniają brutalne przestępstwa. Podano nazwiska kilkunastu kobiet ściganych listami gończymi – winnych handlu ludźmi, hurtowej sprzedaży narkotyków, zabójczyń, sprawczyń rabunków... Nie- stety, wśród nich znalazła się również Polka, 44-letnia Dorota K. z Bydgoszczy. „13 marca...
Grzegorz Broński
Jacob K. przyjechał do Polski, aby pracować. Trafił do firmy na Warmii, jednak nie dogadywał się z pozostałymi cudzoziemcami zatrudnionymi w fabryce. Gdy został zwolniony, wpadł w szał. Zadał śmiertelne ciosy dwóm mężczyznom, trzeci ledwo uszedł z życiem. Proces przed Sądem Okręgowym w Olsztynie dotyczył makabrycznej zbrodni. Na ławie oskarżonych zasiadł obcokrajowiec mówiący w dialekcie mało znanym nawet w Indiach, a mimo to błyskawicznie zapadł wyrok. I to wyrok skazujący, bo wina 29-letniego Jacoba K. nie budziła żadnych wątpliwości. Nie brakowało naocznych świadków, którzy widzieli i opowiedzieli, co się wydarzyło tuż przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Podczas rozpraw ustalono również przyczyny wybuchu szału mordercy dwóch osób. „Oskarżony nie był ofiarą ataków,...
Grzegorz Broński
Tomasz K. odkrył, że żona ma romans. Poznał też nazwisko jej kochanka. Uzbrojony w siekierę, zaczaił się na rywala i zabił go w okrutny sposób! Sąd uznał, że morderca działał z premedytacją, a jednak znalazł... „okoliczności łagodzące”. Leszek P. miał nieco ponad 40 lat. Osiągnął sukces zawodowy. Był znanym w Kielcach przedsiębiorcą, który kierował firmą pogrzebową, i mógł uchodzić za człowieka majętnego. Ale w życiu prywatnym popełnił tragiczny w skutkach błąd. Wiadomość o jego nagłej śmierci – zwłaszcza w takich okolicznościach – wywołała falę spekulacji. W niedzielny późny wieczór 3 sierpnia 2014 roku Leszek P. pojawił się na osiedlu przy ulicy Szkolnej. Spokojnie zaparkował samochód, ale ledwo wysiadł z auta, został zaatakowany. Bez słowa ostrzeżenia. Napastnik, który czekał na...
Grzegorz Broński
„Jest niczym” – to o KOD. „Poj...y” – to o ludziach z Tczewa. „Przez rok nie zrobią ku...a nic” – to o sądach. Tak oryginalne tezy (jest ich więcej) poznaliśmy z rozmowy przeprowadzonej w lokalnej siedzibie Platformy Obywatelskiej. Autor? Poseł Sławomir Neumann, czołowa postać opozycji. Po ujawnieniu nagrania w szoku są nawet sojusznicy ekipy Grzegorza Schetyny. W miniony piątkowy poranek eksplodowała polityczna bomba. Siła rażenia była tak ogromna, że wywołała spore zamieszanie w szeregach Platformy Obywatelskiej i wszelkich jej przybudówkach. Na antenie TVP Info ujawniono bowiem nagranie rozmowy lidera pomorskiej listy PO-KO posła Sławomira Neumanna z lokalnym działaczem, przeprowadzonej pod koniec 2017 roku w gdańskiej siedzibie partii. Poznaliśmy chociażby polityczną filozofię...
Grzegorz Broński
Michel F. dowiedział się, że jego były kochanek idzie z nowym przyjacielem do kina. Ruszył za nimi na ten sam seans, a gdy światło zgasło, zaatakował. Na oczach przerażonych ludzi – także dzieci – dźgał nożem na oślep. Nie miał litości, zadał śmiertelne rany. Prokuratura ze Szczecina niedawno zakończyła śledztwo w sprawie tej brutalnej zbrodni. W niedzielne popołudnie 23 grudnia ubiegłego roku ludzie w całej Polsce przygotowywali się do świąt Bożego Narodzenia. Niektórzy robili ostatnie zakupy, spóźnialscy szukali prezentów pod choinkę. Tłoczno było również w C.H. Galaxy w Szczecinie, czyli popularnym centrum handlowym w stolicy Pomorza Zachodniego. Nie brakowało gości także w tamtejszym Multikinie, gdzie rodzice zabrali pociechy na bajkę „Grinch” o zielonym stworze, który chce zepsuć...
Grzegorz Broński
Miała – według Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – „poszerzyć elektorat”, a może stać się gwoździem do wyborczej trumny Koalicji Obywatelskiej. Co znamienne, nikt teraz nie chce się przyznać do autorstwa pomysłu, aby numerem 13 na warszawskiej liście KO została Klaudia Jachira. Rzekoma aktorka, choć znana głównie z ohydnych spektakli, w których nie brakuje szyderstw nawet z ofiar katastrofy smoleńskiej. Noooo, była jeszcze rólka w rosyjskim filmie propagandowym o Armii Czerwonej. W środowy poranek (25 września) Klaudia Jachira pojawiła się w studiu Radia Zet. Podczas rozmowy ani słowa o pomysłach na poprawę życia Polaków. Bo tematem przewodnim były skandale z kandydatką Koalicji Obywatelskiej w roli głównej, chociażby dotyczące kpin z katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. „Mamy, żony, córki,...
Grzegorz Broński
W więzieniu we Wronkach Wojciech S. odsiadywał wyrok za zabójstwo kobiety. Podczas pobytu za kratami zaatakował strażnika. Użył kawałka drutu, który chciał wbić w szyję oddziałowego. Do zbrodni doszło krótko po awanturze o zbyt małą porcję... obiadu! Zakład Karny we Wronkach (Wielkopolska) to więzienie typu zamkniętego, do którego trafiają sprawcy najpoważniejszych przestępstw, wśród nich nie brakuje morderców i brutalnych gangsterów, są także recydywiści z nikłą szansą na sukces resocjalizacji. Dlatego służba strażników za tym murem nie należy do łatwych ani bezpiecznych. Na własnej skórze doświadczył tego oddziałowy Dawid H., zraniony przez agresywnego osadzonego. Wojciech S. to kryminalista wielokrotnie karany za rozmaite przestępstwa. Także te przeciwko życiu i zdrowiu. W...
Grzegorz Broński
Dwóch oprawców w bestialski sposób skatowało Pawła P., ale przez długie lata nikt nie wiedział – także policjanci – o popełnionej zbrodni. Nie zgłoszono nawet zaginięcia ofiary. Prawda wyszła na jaw dopiero wtedy, gdy Anna K. (naoczny świadek mordu) ujawniła, co wie o wydarzeniach w domku letniskowym na Mazowszu. Dramat rozegrał się w grudniu 2010 roku – dokładnej daty nigdy nie ustalono – na działce rekreacyjnej w Szygówku, niewielkiej miejscowości koło Pułtuska. Wtedy zginął Paweł P. Jego śmierć pozostała jednak tajemnicą. Przez bardzo długi czas. „Ofiara była osobą bezdomną, nikt z krewnych nie wiedział, że zaginął, dlatego nie wszczęto poszukiwań Pawła P.” – tłumaczą śledczy. Dodają, że schwytanie morderców było możliwe po złamaniu zmowy milczenia pomiędzy osobami znającymi...
Grzegorz Broński
Robert N. eksperymentował z niebezpiecznymi materiałami i tworzył wybuchowe substancje. Pod jego nieobecność w mieszkaniu pojawili się policjanci i strażacy, bo jego matka uległa wypadkowi. Wtedy niespodziewanie doszło do eksplozji. Funkcjonariusze zostali poważnie ranni. Bombiarz nie przyznał się do winy, absurdalnie tłumacząc, że mundurowi byli... nieostrożni. Usłyszał jednak surowy wyrok. Mieszkanka domu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi zaniepokoiła się losem schorowanej sąsiadki, której od długiego czasu nie widziała. Ponad 60-letnia kobieta przez kilka dni nie wychodziła na dwór, co było czymś nienaturalnym. Dlatego wezwano pomoc. Pod podany adres przyjechali strażacy i policjanci z komisariatu na Bałutach. Działo się to wczesnym popołudniem 15 grudnia 2017 roku. Drzwi do...
Grzegorz Broński
Przemysław M. był wściekły, że Agnieszka zakończyła ich związek. Nachodził ją i jej najbliższych, groził, wyzywał, a nawet zaatakował. Wprawdzie usłyszał za to wyrok skazujący na rok więzienia, ale równocześnie sąd uchylił areszt, wypuszczając bandytę na wolność. Ten już po tygodniu pojawił się w domu Agnieszki – z pistoletem maszynowym w ręku. W sobotnie popołudnie (7 lipca zeszłego roku), na prywatnej posesji w podwarszawskich Markach, trwało niewielkie rodzinne przyjęcie, na którym spotkali się bliscy 25-letniej Agnieszki. Towarzyszył jej przyjaciel. Wszyscy bawili się doskonale, gdy nagle zobaczyli Przemysława M., dawnego partnera dziewczyny. 27-letni intruz gotowy był nie tylko wywołać karczemną awanturę, ale przyszedł... uzbrojony! Wyciągnął pistolet (jak się później okazało –...
Grzegorz Broński
Prokuratorzy z Poznania zakończyli śledztwo przeciwko Tomaszowi J., który spowodował tragiczny w skutkach wybuch gazu. Wcześniej podejrzany w bestialski sposób zamordował żonę, a jej ciało zbezcześcił. Eksplozja miała ukryć zbrodnię. Prawnicy przyznają: takiego procesu, w którym oskarżony odpowie za zabójstwo pięciu osób i usiłowaniu spowodowania śmierci 34 ofiar, jeszcze przed polskim sądem nie było. Jeszcze niedawno u zbiegu ulic 28 czerwca 1956 r. i Czechosłowackiej na poznańskim Dębcu stała trzypiętrowa kamienica, w której mieszkało wiele rodzin. W niedzielny poranek 4 marca 2018 roku część lokatorów spała, gdy o godzinie 7.48 doszło do dramatu. Wybuchł gaz. Zdjęcia z miejsca tragedii budziły grozę – siła eksplozji była tak wielka, że runęły niektóre ściany. Nikt nie miał...
Grzegorz Broński
Łucja miała zaledwie trzy miesiące – długo sądzono, że jej śmierć była tragicznym wypadkiem. Gdy jednak zmarło kolejne dziecko Piotra P., śledczy nie uwierzyli, że niemowlak przypadkowo wypadł ojcu z rąk. Wtedy też ekshumowano ciało dziewczynki. Ta historia jest tak wstrząsająca, że trudno uwierzyć, iż wydarzyła się naprawdę. Piotr P. nie chciał być ojcem, ale na świat przyszła dwójka jego dzieci. Najpierw córka, później syn. I każde z nich nagle zmarło – kilka miesięcy po narodzinach. Mężczyzna – według prokuratury – upozorował wypadki niemowlaków. Za pierwszym razem udało mu się uniknąć kary. Dopiero po śmierci chłopca prawda wyszła na jaw. „Wydawało się, że nad rodziną P. ciąży jakieś fatum. W 2016 r. umarła trzymiesięczna Łucja. Rok później pięciomiesięczny Miłosz miał...
Grzegorz Broński
Mariusz K. zorganizował pierwszą w Polsce piramidę finansową. W przekręcie pomagała mu kochanka Violetta Z., ale ona chciała znacznie więcej. Przekonała grupkę mężczyzn, aby pomogli jej zamordować szefa. Chodziło o miliony ukryte na koncie w Luksemburgu. Dzisiaj określenie „piramida finansowa” jest doskonale znane. Mało kto jednak pamięta „Skyline” – firmę działającą na początku lat 90. ubiegłego wieku, bodaj pierwszy tego typu przekręt. Zakończył się bestialską zbrodnią, której ofiarą padł organizator szwindlu, bo trafił na ludzi równie chciwych. Warto przypomnieć tamtą historię – ku przestrodze. Mariusz K. długo mieszkał za zachodnią granicą, miał tamtejsze obywatelstwo i od pewnego czasu pomagał małżeństwu Niemców, którzy naciągali rodaków za pomocą „łańcuszków szczęścia”....
Grzegorz Broński
To była koszmarna zbrodnia! Maciej S. zadał dziesiątki ciosów nożem byłej przyjaciółce. Nie oszczędził też malutkiego dziecka, które kobieta trzymała na rękach. Podczas śledztwa potwierdzono, że zamordowany chłopiec był synem oprawcy! Zabójca usłyszał wyrok dożywocia, ale nadal zapewnia o swojej niewinności. Gołębiów II w Radomiu to typowe osiedle z blokami z wielkiej płyty, jakich setki w całym kraju. Stamtąd pochodziła Paulina K., która wróciła – po burzliwych przejściach w Warszawie – w rodzinne strony i znalazła spokojny azyl wśród najbliższych. Niestety, nie na długo. W piątkowe popołudnie 12 maja 2017 roku krewni kobiety po powrocie z pracy zobaczyli makabryczny widok. W mieszkaniu leżały zakrwawione ciała Pauliny i jej malutkiego synka Miłosza. Oboje padli ofiarą bestialskiej...
Grzegorz Broński
Na co dzień Konrad J. prowadził spokojne, rodzinne życie. Jego bliscy nie mieli pojęcia, że równocześnie jeździł po Polsce i atakował prostytutki. W brutalny sposób gwałcił kobiety, jedna z ofiar nie przeżyła. Dlaczego to robił? – psychiatrzy stwierdzili, że spełnia kryteria seryjnego oprawcy.   26-letnia Bułgarka stała na poboczu drogi w pobliżu Częstochowy i czekała na klientów. Tamtego dnia – 29 grudnia 2017 roku – zatrzymał się przy niej samochód dostawczy, za którego kierownicą siedział młody mężczyzna. Szybko dogadali się co do ceny. Prostytutka nie wyczuła niczego niepokojącego, wsiadła do auta i pojechali w głąb lasu. Gdy dotarli w ustronne miejsce, klient nagle stał się bardzo agresywny. Brutalnie zaatakował kobietę. „Pobił, związał kablem elektrycznym, skuł kajdankami i...
Grzegorz Broński
Dwóch kolegów poszło na jagody. Niestety, w lesie spotkali Radosława P., żołnierza Legii Cudzoziemskiej, który bez powodu zaczął do nich strzelać. „To była egzekucja” – stwierdzili śledczy. Najemnik zranił również policjantów biorących udział w obławie. Od makabrycznej zbrodni minęło już 20 lat, ale nadal budzi ona grozę. Tymczasem morderca (odsiaduje dożywocie) zaczął w więzieniu robić karierę… artysty! Fragment uzasadnienia wyroku skazującego Radosława P. był wielokrotnie cytowany, bo oddawał makabrę tego, co zrobił. „Wykazał głęboką pogardę dla ludzkiego życia” – stwierdził sędzia Marek Tusiński. „Oskarżony ma szczęście, że Kodeks karny nie przewiduje obecnie kary śmierci”. Dramat rozegrał się w czerwcu 1999 roku, ale początek miał znacznie wcześniej. Nie w Świętokrzyskiem, gdzie...
Grzegorz Broński
Po imprezie z przyjaciółmi 24-letni Dariusz samotnie wracał do domu. Niestety, w drodze na dworzec spotkał obcych mężczyzn, którzy namówili go na kupno alkoholu. Gdy jeden z nich chciał więcej pieniędzy – odmówił. Za to został pobity i nieprzytomny pozostawiony na torach. Aż nadjechał pociąg! Nad ranem, w sobotę 18 listopada 2017 roku (kilka minut po godzinie piątej), pociąg relacji Katowice–Racibórz dotarł do stacji w Mikołowie. Wtedy doszło do koszmaru – na torach leżał człowiek, który został przejechany przez lokomotywę. Ofiara nie miała żadnych szans, młody mężczyzna zginął. Na miejscu dramatycznych wydarzeń natychmiast pojawili się policjanci, pracownicy kolei, prokurator... Szybko ustalono tożsamość zmarłego. Był to 24-letni student Dariusz F., mieszkaniec pobliskiej miejscowości...
Grzegorz Broński
Dwa gangi toczyły bezwzględną wojnę o wpływy. Bandyci sięgali po broń, mordowali z zimną krwią, dokonali też bombowego zamachu – w eksplozji zginęły cztery niewinne osoby. Rozliczanie brutalnych zbrodni ciągnie się od lat. Zaskakujące wyroki zapadały chociażby w procesie mężczyzn oskarżonych o dokonanie mafijnej egzekucji. O grupie pruszkowskiej czy gangu mokotowskim napisano mnóstwo (nawet nakręcono filmy), ale bandyci grasowali także w mniejszych miejscowościach leżący w pobliżu Warszawy. Zbrodnie tam popełnianie były równie brutalne. Na początku tego tysiąclecia mieszkańcy Nowego Dworu Mazowieckiego co rusz z przerażeniem dowiadywali się o kolejnych napadach, zabójstwach, strzelaninach... „O wpływy z narkotyków, haraczy i prostytucji walczyły grupa »modlińska« z »nowodworską«. Na...
Grzegorz Broński
W polskich zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa obecnie nieco ponad 76 tys. osadzonych, wśród nich niemal 4,3 tys. zabójców. Także mordercy dzieci. Ci znajdują się na dnie więziennej hierarchii. Wszystko wskazuje na to, że na to dno spanie także Jakub A., prawdopodobny sprawca zbrodni z Mrowin. Dramat z Mrowin na Dolnym Śląsku wstrząsnął Polakami. Zamordowana 10-letnia dziewczynka znała swojego oprawcę, a zabójca wykorzystał ufność dziecka – był związany z matką 10-latki. Działał z premedytacją, wręcz z zimną krwią. Próbował nawet oszukać śledczych, pozorując atak pedofila, a wcześniej szukał chętnego do popełnienia zbrodni. „Było to zabójstwo zaplanowane i przygotowywane już od jakiegoś czasu” – potwierdził prokurator Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. A...
Grzegorz Broński
Trzech nastolatków przyszło do mieszkania Agnieszki M. – nie mieli litości. Próbowali ją zgwałcić, ale ponieważ się broniła, zadali jej ciosy nożem. I zabili ofiarę. Długo pozostawali bezkarni – wpadli dopiero, gdy do akcji wkroczyli policjanci ze słynnego „Archiwum X”. Sokółka to niewielka miejscowość na Podlasiu, ale sporo się tam dzieje, bo leży przy wschodniej granicy i policjanci na pewno nie narzekają tu na brak pracy. Z reguły jednak chodzi o interwencje związane z drobnym przemytem czy pospolitymi przestępstwami. Dlatego mieszkańcami miasteczka wstrząsnęła zbrodnia, do której doszło ponad 10 lat temu. Wprawdzie minęło sporo czasu od tej tragedii, ale ostatecznego finału sądowego ciągle brakuje... Agnieszka M., choć miała 27 lat, na co dzień pozostawała pod opieką babci....
Grzegorz Broński
Emil pchnął nożem kolegę – zadał śmiertelne rany. Marek strzelał z broni czarnoprochowej i rzucał specjalnie skonstruowanymi petardami (swoistymi ładunkami wybuchowymi), bo chciał zabić wiele osób. Do zbrodni doszło w dwóch różnych szkołach. Ich sprawcy to uczniowie, którzy wcześniej bywali agresywni, ale nikt nie zareagował. W piątkowy poranek 10 maja Emil B. przyszedł do szkoły w Wawrze (peryferyjnej dzielnicy Warszawy). W tym samym budynku działa tu zarówno podstawówka, jak i gimnazjum. W środku przebywały dziesiątki dzieciaków. Trwała akurat przerwa pomiędzy lekcjami. Napastnik mający zaledwie 15 lat podszedł do starszego o rok Jakuba i zadał cios. Uderzył nożem w plecy ofiary. Ranny nastolatek próbował uciekać, schował się w klasie, ale oprawca ruszył za nim. Dobił kolegę. Jakub...
Grzegorz Broński
Grasowali przez lata, byli bezwzględni, ale też świetnie zorganizowani. Banda kilkunastu gangsterów została rozbita dopiero, gdy porwali adwokata z Gdańska. Podczas śledztwa odkryto, że są sprawcami wielu brutalnych przestępstw. Chociażby zamachu na znanego sportowca. Zakończono niedawno śledztwo przeciwko gangowi o charakterze zbrojnym. Kilkunastu bandytów – nie wahających się używać broni – usłyszało w sumie zarzuty popełnienia ponad 60 przestępstw. „Członków grupy cechowała brutalność i bezwzględność w popełnianiu licznych rozbojów” – podkreślił oskarżyciel. Banda działała co najmniej od września 2007 roku, ale w różnych konfiguracjach, zmieniali też miejsca swoich akcji, a przez to długo pozostawali anonimowi i bezkarni. Napadów dokonywali w sposób cyniczny, atakowali udając......
Grzegorz Broński
Piotr S. przez lata był ochroniarzem Adama B., milionera z Zielonej Góry. Pomagał także, gdy biznesmen został sparaliżowany i jeździł na wózku. Tamtej nocy jednak skatował szefa, bo chciał wymusić 3 miliony złotych „darowizny”. Proces trwał długo, ale w końcu zapadł prawomocny wyrok. Adam B. stworzył swój biznes od podstaw. „Apexim” działał w branży paliwowej. Na zachodniej granicy uruchomił liczne stacje benzynowe, firma się rozrastała, a jej szef został człowiekiem bardzo majętnym. Niektórzy uważali go nawet za najbogatszego mieszkańca Zielonej Góry. Adam B. nie zaprzestał działalności nawet, gdy został sparaliżowany. Wprawdzie nie mógł samodzielnie się poruszać i potrzebował pomocy przy najprostszych czynnościach, ale zachował sprawny umysł, podejmował decyzje, nie zamierzał nikomu...
Grzegorz Broński
To był symboliczny obrazek. Tuż przed głosowaniem nad zmianami w prawie i zaostrzeniem kar za przestępstwa pedofilskie posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej wyszli z sali plenarnej Sejmu. A wcześniej godzinami grzmieli o konieczności walki ze zwyrodnialcami wykorzystującymi dzieci. – Politycy PO są mistrzami zagrywek, które są oszustwem – skomentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Ci, którzy obserwowali wydarzenia ostatnich dni w Sejmie, mogli mieć wrażenie déjà vu. Bo bardzo podobne sceny rozgrywały się trzy lata temu, gdy w parlamencie debatowano nad ustawą powołującą do życia Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, potocznie nazywany „rejestrem pedofilów”. Wróciła bowiem bliźniacza narracja opozycji. Poseł Borys Budka – minister sprawiedliwości w...
Grzegorz Broński
Nasze korzenie i wartości zawierają się w słowach: „Bóg, Honor, Ojczyzna” – podkreśla Beata Dróżdż, kandydatka PiS (okręg łódzki, lista nr 4, miejsce 4) do Parlamentu Europejskiego, szefowa Klubu „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim. I tłumaczy, że Unia Europejska powinna być wspólnotą suwerennych państw. Rozmawia Grzegorz Broński *Jest Pani doskonale znana wśród organizacji patriotycznych, od lat działa Pani w Klubach „Gazety Polskiej”, organizowała Pani liczne demonstracje, w których upominano się o polską rację stanu. Do niedawna unikała Pani zaangażowania w „dużą politykę”. Teraz jednak to się zmieniło – najpierw przyszedł sukces w wyborach samorządowych, teraz aspiracje do Parlamentu Europejskiego. Skąd taka zmiana? Kluby „Gazety Polskiej” to wyjątkowe środowisko,...
Grzegorz Broński
Laura ledwo skończyła roczek, jej starsza siostra Emilia miała 12 lat. Obie dziewczynki zginęły z ręki matki, która zadała im wiele ciosów nożem. Podczas przesłuchań Natalia W. często była pytana: „Dlaczego?”. Nie potrafiła na to odpowiedzieć. To była jedna z bardziej poruszających scen podczas procesu przed Sądem Okręgowym w Legnicy, który wyjaśniał okoliczności makabrycznej zbrodni. Na ławie oskarżonych zasiadła 33-letnia Natalia W. – ciążyły na niej zarzuty zabójstwa dwóch córek. Tamtego dnia zeznawała babcia Natalii, prababcia malutkich ofiar. „Coś ty zrobiła! Jesteś morderczynią!” – stwierdziła starsza kobieta, nie kryjąc rozpaczy. W domu przy ulicy Cedrowej w Lubinie (Dolny Śląsk) Natalia W. mieszkała z konkubentem Wojciechem Ż., który był ojcem 13-miesięcznej Laury. Wspólnie...
Grzegorz Broński
„Winni” – orzekł sąd badający, czy rolnik Wojciech H. i jego syn Patryk znęcali się nad bezdomnymi, których zatrudniali w gospodarstwie. W akcie oskarżenia zawarto opis gehenny: bicie, upokarzanie, nękanie... Dramat wyszedł na jaw, gdy jeden z mężczyzn zranił się nożem. Annowo to niewielka wieś nad Jeziorem Bagno (woj. kujawsko-pomorskie). Nieco ponad setka mieszkańców żyła tu dotychczas spokojnie, z dala od wszelkich afer. A jednak właśnie tam – we wrześniu 2016 roku – pojawili się uzbrojeni po zęby antyterroryści, którzy zatrzymali 63-letniego Wojciecha H. i jego syna Patryka – właścicieli sporego majątku rolnego. Powód akcji? Pierwsze informacje szokowały. Handel ludźmi, bicie pracowników, padało nawet określenie „obóz pracy”. Znaleziono broń... Niektóre z tych rewelacji były mocno...
Grzegorz Broński
Artur Ligęska zamierzał odpocząć od problemów. Wybrał się w długą podróż do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po kilku miesiącach chciał wracać, ale nie pozwolono mu wyjechać. Trafił do aresztu, usłyszał zarzuty związane z narkotykami, zapadł surowy wyrok. „Po pięciu sekundach usłyszałem wyłącznie dwa słowa: Artur, dożywocie” – opowiadał Polak, który nadal przebywa w arabskim więzieniu. I zapewnia o swojej niewinności. Na portalach społecznościowych można znaleźć stare wpisy na profilu Artura Ligęski, który działał w fitnessie i otworzył sieć klubów na Podkarpaciu. Wtedy był człowiekiem pełnym zapału. Wcześniej zdobywał doświadczenie w Stanach Zjednoczonych, ale przyszłość wiązał z Polską. Był doskonale znany w branży, zwracały na niego uwagę specjalistyczne pisma. Wydawało się, że...
Grzegorz Broński
Arkadiusz Kraska został skazany na dożywocie za zabójstwo dwóch mężczyzn. W więzieniu spędził niemal 20 lat i cały czas zapewniał o swojej niewinności. Mało kto mu wierzył... W końcu jednak wyszło na jaw, że w śledztwie popełniono karygodne błędy. A nawet fałszowano dowody! Na profilu „Jestem niewinny – Arkadiusz Kraska” pojawił się przed Wielkanocą wpis: „Jeszcze tam z drugiej strony muru Wesołych Świąt życzy Arek”. Całość opatrzona zdjęciem pisanek, a w tle więzienny korytarz. Facebookowe konto należy do mężczyzny, który jest kolejną ujawnioną ofiarą – po Tomaszu Komendzie – szokującej sądowej pomyłki. Tak twierdzi nawet prokuratura. Z wyrokiem za zabójstwo spędził za kratkami połowę życia, ale jest szansa, że wkrótce wyjdzie na wolność. Do Sądu Najwyższego trafił już wniosek o...
Grzegorz Broński
Do Zbigniewa O. należały cenne grunty. Szajka oszustów sfingowała umowę pożyczki, którą mężczyzna rzekomo wziął pod zastaw nieruchomości. Zamierzali bowiem przejąć ziemię. Aby być pewnym, że przekręt się uda, rolnika brutalnie zamordowali. Został żywcem zakopany! „Właśnie za takie czyny należy orzec takie kary” – stwierdził sędzia, gdy uzasadniał wyrok dożywocia dla Michała S. i Krzysztofa M., którzy zostali skazani za zabójstwo dokonane ze szczególnym okrucieństwem. Okoliczności bestialskiej zbrodni przerażają. Zbigniew O. miał 57 lat, od dziecka mieszkał we wsi na terenie gminy Trąbki Wielkie (Pomorze). Przez niektórych został przedstawiony jako „przedsiębiorca rolny i właściciel kilku nieruchomości”, ale był po prostu rolnikiem, który po śmierci rodziców przejął ojcowiznę:...
Grzegorz Broński
Kradł, oszukiwał, bił, gwałcił. Pomimo to został wykreowany na przystojnego uwodziciela, „łowcę serc”, wręcz „znawcę kobiet”. Nawet, gdy przebywał za kratkami, dostawał ckliwe listy od fanek. Ale ci, którzy poznali prawdziwe oblicze Jerzego Kalibabki, podkreślali – to był cyniczny, brutalny bandzior. Informację o śmierci 62-letniego Jerzego Kalibabki, czyli „Tulipana” – najsłynniejszego w Polsce oszusta matrymonialnego, podała większość portali (nie tylko plotkarskich). Ale we wspomnieniach o jego „karierze” bywały opisy, jakby chodziło o romantycznego podrywacza. Zresztą kiedyś już został nazwany... profesorem uwodzenia! Typ, który skrzywdził bardzo wiele kobiet. Kalibabka pochodził z nadmorskiego Dziwnowa. Jego ojciec był rybakiem, biedy nie klepali, choć musieli ciężko pracować....
Grzegorz Broński
Anna J. była wiceszefową krakowskiej prokuratury. Zwłoki brutalnie zamordowanej prawniczki znaleziono w jej mieszkaniu. Zbrodnia nie miała nic wspólnego z jej zawodem – zginęła z ręki syna, który po pijanemu zadał matce kilkadziesiąt ciosów nożem. Przemysław J. usłyszał surowy wyrok. Niewielkie osiedle przy ulicy Bociana w peryferyjnej dzielnicy Krakowa wydaje się oazą spokoju. Ogrodzony teren, monitoring, ochroniarze całą dobę pilnujący bezpieczeństwa – nikt obcy nie mógł tu pozostać niezauważony. A jednak to właśnie tam trzy lata temu doszło do makabrycznej zbrodni. W środku nocy z piątku na sobotę (8 na 9 stycznia 2016 r.) pracownik ochrony zauważył młodego mężczyznę, który wyszedł z jednego z bloków. W ręku trzymał nóż. Miał na sobie poplamione krwią ubranie i zachowywał się bardzo...
Grzegorz Broński
Małgorzata liczyła na egzotyczne wakacje i nie zdziwiła się, że ktoś opłaca jej wyjazd do Ameryki Południowej. Bartosz od początku wiedział o prawdziwym celu podróży, ale skusiła go wizja łatwego zarobku. Dla obojga przygoda skończyło się fatalnie – na długo trafili do więzienia w Brazylii. Gdy pada stwierdzenie „przemyt kokainy”, większość z nas natychmiast ma podobne skojarzenia: mafia z powiązaniami na całym świecie, bezwzględni gangsterzy, makabryczne zbrodnie, ogromne pieniądze... To prawda – ale w takich historiach pojawiają się również ludzie dotychczas prowadzący spokojne, uczciwe życie, którzy przez splot przypadków (i brak ostrożności) wikłają się w międzynarodową aferę. To oni zazwyczaj wpadają pierwsi. I jedyne co „zarabiają”, to surowy wyrok. Przed Sądem Okręgowym w...
Grzegorz Broński
Rafał B., pseudonim Bukaciak, nie był gangsterskim celebrytą, o którym kręcono filmy. Ale jego grupa należała do najbrutalniejszych, jakie grasowały w Warszawie. On sam bestialsko zamordował dwie osoby. „Decydowanie o życiu ofiar przychodziło z łatwością” – przyznała sędzia. Gdy jednak wpadł, zaczął... sypać! W styczniu 2017 roku Prokuratura Krajowa opublikowała komunikat o końcu śledztwa przeciwko szefowi bandy, którego oskarżono m.in. o zabójstwa w ramach gangsterskich porachunków. Treść była dość lakoniczna, choć dotyczyła wyjątkowo niebezpiecznego człowieka. Usłyszał on 22 zarzuty, a większość dotyczyła brutalnych przestępstw. „Rafała B. oskarżono o dokonanie (…) dwóch zabójstw – Grzegorza Z. pseudonim Pająk oraz Grzegorza P. pseudonim Pekin” – podkreślono. Miał odpowiedzieć także...
Grzegorz Broński
Grzegorz G. prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie na wolność. Bo w okrutny sposób zabił szwagierkę (siostrę żony), z którą miał romans. Ofiara była w zaawansowanej ciąży. Morderca nie miał jednak litości dla matki swojego dziecka. On nawet okradł kobietę po jej śmierci! Jolanta Ś. miała 25 lat. W maju 2016 roku mieszkanka Dębicy zniknęła. Jej bliscy podnieśli alarm – zwłaszcza, że kobieta była w zaawansowanej ciąży, minął termin porodu, a ona z nikim się nie skontaktowała. Wkrótce zaczęły też przychodzić niepokojące SMS-y – rzekomo od Jolanty – o sprzedaży dziecka. Nalegała, aby jej nie szukano. Oczywiście, krewni zgłosili sprawę policji, śledczy rozpoczęli poszukiwania, ale przez długi czas tkwiły w martwym punkcie. Brakowało informacji o tym, co spotkało kobietę. Kilka miesięcy później...
Grzegorz Broński
Artur K. został skazany na dożywocie (czyli najsurowszą karę w polskim prawie), a mimo to apelację złoży... prokuratura. Bo chce, aby wyrok orzeczono za zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Ofiarą mężczyzny padła jego przyjaciółka. Pobita, zgwałcona, uduszona. Prokuratura Rejonowa w Lubaniu na Dolnym Śląsku prowadziła śledztwo dotyczące makabrycznego zabójstwa, do którego doszło w tym miasteczku. W październiku zeszłego roku postępowanie zostało zakończone, a w uzasadnieniu aktu oskarżenia pojawił się budzący przerażenie opis popełnionej zbrodni. „Oskarżony bił pokrzywdzoną po głowie oraz ciele pięścią oraz otwartą ręką, zadając jej łącznie kilkanaście ciosów. Ponadto dusił ją, uciskając jej szyję przez okres kilku minut. Sprawca skrępował kobiecie ręce oraz nogi, a następnie...
Grzegorz Broński
Małżeństwo Mirona i Marzeny od dawna było fikcją. Trwała nawet sprawa rozwodowa, ale ciągle żyli pod jednym dachem. Gdy wybuchła kolejna awantura, kobieta wezwała na pomoc kochanka. Wtedy doszło do makabrycznej zbrodni. Ofiarę ogłuszyli paralizatorem i udusili. Choć próbowali ukryć ciało, szybko wpadli. 41-letni Miron B. i jego znacznie młodsza żona Marzena na co dzień mieszkali w Łowiczu. Nie mieli zbyt długiego stażu małżeńskiego, ale ich związek i tak już dawno legł w gruzach. Jeśli jeszcze były pomiędzy nimi jakieś uczucia, to najwyżej narastająca nienawiść. Ponieważ jednak brakowało im drugiego lokum, musieli przebywać w jednym mieszkaniu, a to prowokowało kłótnie. Emocje brały górę, w sądzie toczyła się sprawa rozwodowa, kobieta nawet nie ukrywała, że od pewnego czasu jest...
Grzegorz Broński
Miłosz Cz. całą noc imprezował z kumplami. Nie brakowało wódki i amfetaminy. Nagle pijany i odurzony uroił sobie, że musi dać nauczkę Amadeuszowi K., bo ten rzekomo źle o nim mówił. Poza tym spotykał się z jego dawną dziewczyną. Zasadzkę przygotował przed domem chłopaka. Ciosy nożem były śmiertelne. Amadeusz K. miał zaledwie 23 lata. Na co dzień mieszkał w Opolu. Swego czasu trenował piłkę ręczną w miejscowej Gwardii, z drużyną młodzików zdobył nawet medal mistrzostw Polski, ale wielkiej kariery nie zrobił. Po rozbracie z profesjonalnym sportem prowadził spokojne, normalne życie. Znalazł stałą posadę, nadal mieszkał u rodziców w kamienicy przy ulicy Armii Krajowej. Tamtego dnia, czyli 18 kwietnia 2018 roku, wyszedł wcześnie rano (tuż po godzinie piątej) do pracy. I wtedy rozegrał się...
Grzegorz Broński
Mateusz studiował za granicą, a do Krakowa przyjechał na pogrzeb dziadka. Niestety, powrót w rodzinne strony zakończył się tragedią. Tamtego wieczoru pijany Damian S. zadał chłopakowi nożem cios w plecy. Bandyta szukał zemsty, bo kilka minut wcześniej został pobity przez czterech mężczyzn. I zamordował przypadkową, niewinną osobę. „Wymierzona oskarżonemu kara jest zasłużona, celowa, uwzględnia społeczne poczucie sprawiedliwości” – to zdanie niedawno padło w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie w uzasadnieniu wyroku utrzymującego karę dożywotniego pozbawienia wolności dla Damiana S. Mordercy, który zabił bez powodu. Wstrząsające sceny rozegrały się wieczorem 3 stycznia 2017 roku w centrum Krakowa, na skrzyżowaniu ulic Brzozowej i Miodowej. Do 21-letniego Mateusza, który szedł z kolegą...

Pages