Ekipa Grodzkiego. Nerwowo na zapleczu Senatu

Dodano: 21/01/2020

KRAJ [Tomasz Grodzki, Senat, bałagan]

Niedoszli posłowie na dyrektorskich stołkach. Hejt w wykonaniu ludzi odpowiedzialnych za politykę informacyjną. Niepokój wśród urzędników – tak obecnie wygląda Kancelaria Senatu. Zamieszanie potęguje oczywiście afera wywołana relacjami byłych pacjentów marszałka Tomasza Grodzkiego o tym, jak wręczali mu pieniądze. Scenka z zeszłego tygodnia w Senacie. Najpierw głosowanie, którego nie zdołała wygrać opozycja. Później politycy PiS zorganizowali konferencję prasową, ale w ostatniej chwili musieli zaprosić dziennikarzy w inne miejsce. „To niemiła niespodzianka, że ta konferencja została zorganizowana obok ubikacji, a nie w miejscu, gdzie są flagi, gdzie jest godło senackie” – tłumaczył wicemarszałek Stanisław Karczewski. Skąd problem? Według senatorów PiS to „złośliwa decyzja” urzędników Kancelarii Senatu. Pozornie błahy incydent, ale doskonale pokazujący atmosferę obecnie panującą w Senacie. – Z izby refleksji niewiele zostało – twierdzi jeden z rozmówców „Gazety
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze