Trzy lata gehenny zafundowane przez polskie sądy. Matka z córką wreszcie wychodzą z ukrycia 

Społeczeństwo [Sądy, Jugendamt, walka o spokojne życie]

Po trzech latach zakończyła się gehenna pani Maliny Borsch, którą zafundowały jej szczecińskie sądy. Kobieta uciekła z Berlina ze swoją roczną córką Viktorią, bo obawiała się, że Jugendamt zabierze jej dziecko. Wtedy niemiecki partner pani Maliny oskarżył ją o porwanie dziewczynki. Szczecińskie sądy przyznały rację Niemcowi i nakazały oddanie Viktorii do Berlina. Matka wyroku nie wykonała i przez 2,5 roku ukrywała się z córką w kilku miejscowościach nad Bałtykiem. Malina Borsch wyjechała z rodzicami do Niemiec jako dziecko. Tam się wychowała i skończyła szkoły – została architektem krajobrazu. Wiosną 2014 roku poznała przez internet Niemca – Saschę W., grafika komputerowego. Niedługo potem pani Malina zaszła w ciążę i na jesieni 2014 roku para zamieszkała razem w Berlinie. Żyli bez ślubu. W styczniu 2015 roku urodziła się ich córka Victoria. Pani Malina nie pracowała i zajmowała się dzieckiem. Sascha chodził do pracy. Ich relacje po urodzeniu się dziecka znacznie się
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze