Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański
15 lipca 1959 roku, 15-lecie władzy ludowej. „Trybuna Robotnicza” podała trasę przejazdu I sekretarza KC KPZR Nikity Chruszczowa przez Zagórze zapewne po to, aby ludność mogła spontanicznie przywitać Wielkiego Brata. Sowiecka delegacja, której towarzyszył I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka, miała przejechać m.in. ulicą Armii Czerwonej. Nikt nie wiedział, że w nocy, tuż obok posterunku MO – wydawałoby się w miejscu najbardziej bezpiecznym – umieszczono bombę. Wybuch nastąpił krótko po godz. 15. Delegacja z Chruszczowem przejechała jednak obok posterunku dwie godziny później, kiedy teren był już zabezpieczony. W aktach śledztwa czytamy: „W godzinach zbliżonych do planowanego przejazdu przy ul. Armii Czerwonej nastąpiła eksplozja zawieszonej na jednym z drzew bomby zegarowej. Ta...
Tadeusz Płużański
10 lipca 1941 roku zbrodnia w Jedwabnem. Zbrodnia dawno rozpoznana. Kłamią ci, którzy mówią i piszą, że nie wiedzą, co tam się stało. Że tylko ekshumacje wyjawią nam jakąś nową, tajemną prawdę. Bodaj najlepiej Jedwabne opisał prof. Marek Jan Chodakiewicz. Obalając tezę J. T. Grossa o polskiej zbrodni, jednoznacznie ustalił, że była to zbrodnia niemiecka. Niemcy nie tylko ją wymyślili, ale także przeprowadzili, zmuszając do uczestnictwa niektórych Polaków. Niemieckie dokumenty nie pozostawiają wątpliwości, że niemiecka policja miała – w Jedwabnem i okolicznych miejscowościach – prowokować wystąpienia antyżydowskie, aby wyglądało to na spontaniczną akcję miejscowej ludności. Zbrodnia w Jedwabnem nie tylko od lat jest znana, lecz także od lat wykorzystywana do antypolskiej kampanii. Są...
Tadeusz Płużański
Jeśli w ogóle mówić o pogromie kieleckim (4 lipca 1946 roku), to jako o pogromie sprowokowanym nie przez Polaków, lecz przez komunistyczne władze – władze narzucone nam siłą przez Sowietów, władze nielegalne, bo nigdy przez Polaków nie wybrane. Dlatego najlepszym określeniem byłaby – zamiast pogromu – prowokacja. Prowokacja kielecka. Dlaczego tak? Jest na to wiele dowodów. Jeden znajdujemy w aktach sądowych rtm. Witolda Pileckiego. To obszerna informacja, zatytułowana „Tragedia kielecka”, autorstwa Tadeusza Szturm de Sztrema, działacza PPS WRN. Grupa Pileckiego dzięki kurierom, przekazała ją do sztabu gen. Andersa we Włoszech. O „pogromie” czytamy m.in.: „Inicjatywa wyszła od czynników rządowych, które po faktycznym przegraniu referendum [3 razy tak] stworzyły w ten sposób pretekst do...
Tadeusz Płużański
Aż do napaści Niemiec na Polskę w Dowództwie Floty w Gdyni kierował kontrwywiadem. Kapitan Antoni Kasztelan wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. Wcześniej, w Powstaniu Wielkopolskim, odznaczony Krzyżem Zasługi. Podczas wojny z bolszewikami ciężko ranny pod Mławą. We wrześniu 1939 roku kpt. Kasztelan nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego. 1 października oddelegowany na rokowania z Niemcami. W załączonym do aktu kapitulacji Helu raporcie dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był Antoni Kasztelan. W 1940 roku z obozu jenieckiego niespodziewanie „zwolniono” go i oddano w ręce Gestapo...
Tadeusz Płużański
W Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, dwa lata temu, premier polskiego rządu Beata Szydło podkreślała, że 14 czerwca 1940 roku do nowo utworzonego obozu koncentracyjnego pod Katowicami przybył transport 728 POLAKÓW – więźniów politycznych z więzienia w Tarnowie. Byli to głównie młodzi ludzie, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, żołnierze kampanii wrześniowej 1939 roku, których aresztowano, gdy próbowali przedrzeć się na Węgry, a stamtąd do Francji, aby wstąpić do powstającej tam armii polskiej. Auschwitz powstał zatem z myślą o eksterminacji Polaków; pierwsze transporty były wyłącznie polskie; to Polaków zmuszano do budowy baraków; przez długie miesiące Polacy byli jedynymi więźniami – potworny Holokaust Żydów miał miejsce później;...
Tadeusz Płużański
4 czerwca, przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, odsłonięto kamień węgielny pod budowę pomnika premiera Jana Olszewskiego. Dlaczego tego dnia? Bo 4 czerwca to nie tylko 30. rocznica prawie wolnych, czyli w rzeczywistości koncesjonowanych, sterowanych przez komunistów wyborów, ale też 27. rocznica obalenia rządu mecenasa Olszewskiego. Rocznica dnia, „który miał być dniem powrotu układu Okrągłego Stołu do władzy, który miał zagwarantować raz na zawsze władzę nad Polską ekipie wywodzącej się z agentury rosyjskiej” – przypomniał przewodniczący komitetu honorowego budowy pomnika, były szef MON Antoni Macierewicz. A siostrzeniec i syn chrzestny Jana Olszewskiego biskup Michał Janocha podkreślił, że dla byłego premiera Kościół katolicki był istotnym elementem narodowej...
Tadeusz Płużański
W tych dniach obchodzimy 40. rocznicę pierwszej – przełomowej – pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Na chwilę słowa krytyki pod adresem papieża Polaka i Jego pontyfikatu ucichły, co nie oznacza, że zniknęły. Dzisiejsze ataki – również w filmie braci Sekielskich – mają swoją genezę w PRL. Warto przypomnieć, co o JP II mówił szef czerwonego MSW Czesław Kiszczak: „Mamy do czynienia z najsławniejszym Polakiem na świecie” i zaraz dodawał: „Na nieszczęście mamy do czynienia tu, w Polsce”. Był rok 1983, władza z przerażeniem myślała o zbliżającej się kolejnej pielgrzymce Papieża do Polski. „Możemy obecnie jedynie marzyć, żeby Bóg powołał go jak najszybciej na swoje łono” – tak ober-esbek zwierzał się towarzyszom z KGB. Dodać warto, że za zbrodnie komunizmu Kiszczak nigdy nie odpowiedział....
Tadeusz Płużański
Profesor Jan Grabowski sugeruje, że Polacy zamordowali 200 tys. Żydów. Z Grabowskim będzie się sądziła Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Redutę wspiera Centrum Monitoringu Wolności Prasy, które uważa, że w niniejszej sprawie zachodzi istotne zagrożenie naruszenia prawa w zakresie wolności słowa. Reduta już w ubiegłym roku wezwała Grabowskiego „do zaprzestania szkalowania Narodu Polskiego” W oświadczeniu RDI, podpisanym przez 134 polskich naukowców, czytaliśmy: „Działalność Jana Grabowskiego nie tylko nie przyczynia się do poznania prawdy, ale jest też rozsadnikiem kłamstwa w międzynarodowym życiu publicznym i naukowym, a więc jest sprzeczna z powołaniem naukowca”. Napisano również: „Grabowski nie przestrzega podstawowych zasad rzetelności badacza”, „buduje...
Tadeusz Płużański
O Polskę walczył od września 1939 roku do maja 1949 roku. Żołnierz AK, następnie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, kawaler orderu Virtuti Militari. Zdzisław Broński ps. Uskok. Komunistyczni mordercy, nie mogąc go dopaść, represjonowali rodzinę. Spalili dom, aresztowali ojca, znęcali się w śledztwie nad narzeczoną. On i jego żołnierze podlegali cichociemnemu mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu. Kiedy we wrześniu 1947 roku „Zapora” podjął próbę przedostania się na Zachód, wydał – jak się później okazało – swój ostatni rozkaz, przekazując dowództwo Brońskiemu. W prywatnym liście do „Uskoka” napisał: „Stary – najważniejsze nie daj się nikomu wykiwać i bujać, jak tam wyjadę, załatwię nasze sprawy pierwszorzędnie – kontakt będziemy mieć i tak. Czołem – Hieronim”. W 1949 roku „Uskok” przebywał w...
Tadeusz Płużański
W nocy z 8 na 9 maja 1945 roku 200 żołnierzy Jana Tabortowskiego, „Bruzdy”, majora Wojska Polskiego, żołnierza AK i WiN, wkroczyło do Grajewa. Przed akcją dowódca wygłosił krótką pogadankę, że wojna cały czas trwa, Sowieci chcą zniewolić Polskę, a oni, polskie wojsko, muszą pokazać światu swój sprzeciw. Sprzeciw wobec „wyzwolenia” tych terenów kilka miesięcy wcześniej, które polegało na mordach, grabieżach i gwałtach. Była to kontynuacja czerwonego barbarzyństwa, które trwało od 17 września 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku. Polskie wojsko, po zablokowaniu dróg dojazdowych do Grajewa i zajęciu gmachów UB, MO i sowieckiej komendantury (bronionej przez kilkudziesięciu krasnoarmiejców), wypuściło z aresztów około 100 żołnierzy podziemia. Dla więźniów było to realne wyzwolenie. Po polskiej...
Tadeusz Płużański
Chyba nikt nie przypuszczał, że obchody 3 maja 1946 roku będą ostatnim na dziesięciolecia upamiętnieniem polskiej konstytucji. A było tak. Widząc, jak mieszkańcy Krakowa się organizują, komuniści w ostatniej chwili zakazali patriotycznej manifestacji. Obawiali się nade wszystko, że zyska na niej PSL Mikołajczyka. Nieświadomi nielegalności obchodów studenci Akademii Górniczej za zgodą rektora wyruszyli spod gmachu uczelni na uroczyste nabożeństwo do kościoła Mariackiego. Na rogu ulic Jagiellońskiej i Szewskiej kilku agentów UB po cywilnemu wezwało maszerujących do przerwania zakazanej manifestacji. Grozili młodzieży bronią. Dwaj studenci, którzy zgodzili się wyjaśnić to zamieszanie u rektora, trafili wprost do aresztu UB przy pl. Inwalidów. Przetrzymywano ich tam kilka dni. Nie mogąc...
Tadeusz Płużański
Taki przyczynek do ciężkiego losu nauczyciela. Jest rok 1940. Dla przygotowania obchodów święta 3 Maja kierownicy stołecznych szkół powołali ośmioosobowy komitet organizacyjny. Zamiast zajęć miały się odbyć patriotyczne pogadanki. Program dla młodszych klas był bardziej rozrywkowy, dla starszych poważniejszy. Nad wszystkim czuwał mój dziadek – Wacław Płużański, który kierował Publiczną Szkołą Powszechną nr 93 i pełnił funkcję przewodniczącego Rejonowej Komisji Kierowników. Tekst otwierający szkolną pogadankę szczęśliwie zachował się do dziś: „Ojczyzna! Ojczyzna! – najdroższy wyraz... / Ojczyzna bowiem w tym mieści się słowie / Co serce kochające przez usta wypowie: / To nasza powinność, to dla nas świat cały / Świat wspomnień, poświęceń, nadziei i chwały”. Stanisław Zawadzki, kierownik...
Tadeusz Płużański
76 lat temu, w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku, Witold Pilecki uciekł z KL Auschwitz, do którego dobrowolnie trafił w 1940 roku, aby zdobywać informacje o niemieckiej machinie zbrodni i docelowo – wyzwolić obóz. To on – a nie jak się powszechnie przyjmuje Jan Karski – jako pierwszy poinformował świat o niemieckim ludobójstwie. To on został po „wyzwoleniu” w 1945 roku oskarżony przez komunistów o szpiegostwo, zamordowany i wyrzucony na śmietnik (kwatera „Ł” warszawskich Powązek Wojskowych). Zagrożony dekonspiracją Pilecki opracował plan ucieczki z Auschwitz z dwoma więźniami – Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim. Po sfałszowaniu wielu dokumentów cała trójka otrzymała zgodę gestapo na pracę w obozowej piekarni poza terenem obozu – na nocnej zmianie. Bramę z napisem „Arbeit macht...
Tadeusz Płużański
„Pedagodzy, którzy nas wychowywali w latach międzywojennych, wszczepili w nas patriotyzm i umiłowanie ojczyzny. Dzięki temu nasze pokolenie było zdolne do podjęcia walki z najeźdźcami zarówno z zachodu, jak i ze wschodu. Nie było to łatwe, ale nasi pedagodzy nam towarzyszyli, wspierali nas i ryzykowali życie” – przeczytaliśmy w apelu kombatantów do nauczycieli. „Nie możemy zrozumieć obecnych wychowawców, biorących na zakładników młodzież im powierzoną”. Weterani AK, WiN, NSZ, patrzący na świat już wiele dziesięcioleci, nie mieli wątpliwości, że strajk nauczycieli to „działanie czysto polityczne”. Z perspektywy wielu doświadczeń, również nauczycielskich, spojrzała na działania związkowców mjr Danuta Szyksznian „Sarenka”. W 1940 roku w rodzinnym Wilnie brała udział w strajku uczniowskim...
Tadeusz Płużański
Wśród wielu czerwonych kandydatów Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego (alfabetycznie: Belka, Cimoszewicz, Miller, Rosati) startuje także – z czwartego miejsca w Warszawie – Danuta Hübner. Dziś chyba najmniej wśród tych komuszków rozpoznawalna, karierę ma imponującą. W PRL oczywiście w PZPR, a w PRL-bis m.in. członkini Stowarzyszenia Ordynacka, i z ważniejszych funkcji: szefowa kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego, minister-członkini Rady Ministrów w rządzie Millera, wiceminister przemysłu i handlu w rządzie Kołodki, szef UKIE. A ze stanowisk międzynarodowych: wysoki urzędnik ONZ i UE, w tym pierwsza polska komisarz ds. polityki regionalnej. Ale jest jeszcze rozwój naukowy: stypendystka Fulbrighta, profesor ekonomii SGH, wykładowca wielu zachodnich uczelni. I teraz: to...
Tadeusz Płużański
Po marcu 1968 roku Stefan Michnik wyjechał do Szwecji. Wcześniej starał się o wizę do USA (w Nowym Jorku od 1956 roku mieszkał jego brat Jerzy), ale amerykańskie władze odmówiły ze względu na jego komunistyczną przeszłość. Z kolei Szwecja okazała się przyjazna dla 2500 Żydów, którzy w latach 1969–1971 przyjechali tam z PRL. Aż do emerytury w połowie lat 90. Michnik pędził spokojne życie bibliotekarza na uniwersytecie w Uppsali. Wcześniej współpracował z Wolną Europą, publikował – pod pseudonimem Karol Szwedowicz – w paryskiej „Kulturze”. Tak jak komunistyczna prokurator Helena Wolińska-Brus, popierał „Solidarność”. Pomysł ucieczki z Polski okazał się dla stalinowskich zbrodniarzy zbawienny. Dla Stefana Michnika marzec był miesiącem ważnym. I tak 27 marca 1951 roku po ukończeniu...
Tadeusz Płużański
„Obserwujemy próby zdyskredytowania naszych badań oraz opartej na nich książki za pomocą sensacyjnych materiałów w mediach, zawierających – obok wątków merytorycznych – niedopuszczalne generalizacje, manipulacje i pomówienia. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec takich metod” – czytamy w oświadczeniu Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Centrum jest adwokatem we własnej sprawie. Broni sygnowanej przez siebie książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją Jana Grabowskiego i Barbary Engelking. A samo oświadczenie jest odpowiedzią na krytyczne słowa dr. Piotra Gontarczyka z IPN, który „Dalej jest noc” nazwał „naukową mistyfikacją”. „Nazywanie ustaleń badawczych »mistyfikacją«, »kłamstwem na temat Polski i ...
Tadeusz Płużański
Symbole patriotyczne na koszulkach i bluzach promują nietolerancję i przemoc, a nawet budzą agresję – twierdzi „Głos Nauczycielski”, tygodnik Związku Nauczycielstwa Polskiego. Tak, patriotyzm to samo zło. Patriotyzm w oczy kole, szczególnie środowiska postkomunistyczne. Tym bardziej boją się, gdy patriotycznego bakcyla łapie polska młodzież. „Moda dotyczy zwłaszcza chłopców” – potwierdza naczelny „Głosu”. „Pojawiają się na lekcjach w koszulkach, które czasem są rzeczywiście patriotyczne, np. bluzki z husarią, ale czasem są kojarzone z ruchem kibolskim lub ze skrajną prawicą”. Uwiera ich przede wszystkim przekaz antykomunistyczny. „Burżuazyjne” Powstanie Warszawskie, a tym bardziej ostatnie polskie powstanie: powstanie wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Przecież według...
Tadeusz Płużański
Kiedy zmieniło się postrzeganie Żołnierzy Niezłomnych? Proces był bardzo długi i skomplikowany. Trudności wynikały stąd, że na polskich żołnierzach komuniści dokonali podwójnego morderstwa. Najpierw wyeliminowali ich fizycznie, a potem starali się zabić pamięć o nich. Przez cały PRL nie można było pisać o naszych bohaterach, uczyć się o nich, robić filmów. Przez to, że III RP była kontynuacją PRL, a nie II RP, klątwa nad naszymi żołnierzami trwała. Bohaterami mieli być tow. gen. Jaruzelski, tow. gen. Kiszczak, Geremek, Mazowiecki, Michnik, Kuroń czy Wałęsa. Okrągłostołowcy lansując siebie na bohaterów, chcieli, żeby pamięć o naszych prawdziwych bohaterach nie wracała. Robili wszystko, aby zająć ich miejsce jako „ludzie honoru”, wybawcy narodu. Historia Niezłomnych była im nie na rękę,...
Tadeusz Płużański
– Od 2014 roku zniknęło już około 100 pomników Armii Radzieckiej – żalił się ostatnio żurnalistom „Sputnika” ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew, ciesząc się, że 100 monumentów nadal stoi. Andriejew znów odwiedził Pieniężno na Warmii, gdzie w lutym 1945 roku zginął gen. Iwan Czerniachowski, ówczesny dowódca Frontu Białoruskiego. Dla Sowietów bohater. Dla Polaków morderca: odpowiedzialny za likwidację AK na Wileńszczyźnie, kierował operacją zwabienia i aresztowania dowództwa AK, z płk. Aleksandrem Krzyżanowskim „Wilkiem” na czele, a kilka tysięcy polskich żołnierzy zesłał na białe niedźwiedzie. Kiedy w 2014 roku rada Pieniężna postanowiła – wreszcie, po latach – o rozebraniu pomnika Czerniachowskiego, rosyjscy notable stawili się gremialnie, aby monument – bez jakiejkolwiek...
Tadeusz Płużański
1 marca 1951 roku komunistyczne władze zamordowały w więzieniu mokotowskim w Warszawie członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, na czele z prezesem ppłk. Łukaszem Cieplińskim. Przez komunistów został wyklęty, ale dziś wraca w chwale. Bo jego walka i walka innych Żołnierzy Niezłomnych miała sens. 38-letni Łukasz Ciepliński wiedział, że nie będzie miał pogrzebu, tylko zostanie wrzucony w tajemnicy do jakiegoś bezimiennego dołu. Dlatego tuż przed śmiercią połknął medalik z Matką Boską. To jak dotąd nie wystarczyło do identyfikacji jego szczątków wydobytych na „Łączce” Powązek Wojskowych w Warszawie. Szczątków ostatniego komendanta WiN, ale i de facto Armii Krajowej. Bo 1 marca 1951 roku to symboliczny, tragiczny koniec największej polskiej organizacji zbrojnej XX wieku,...
Tadeusz Płużański
W tych dniach odszedł od nas mecenas Jan Olszewski. Komuniści opluwali go, Polacy podziwiali. Dla mnie był autorytetem, mężem stanu, który pozostał wierny ideałom przedwojennej Rzeczypospolitej. Ideałom Powstania Warszawskiego, w którym brał udział jako członek konspiracyjnego harcerstwa – Szarych Szeregów, czy PSL Stanisława Mikołajczyka, w kampanii którego brał udział w styczniu 1947 roku – w wyborach do Sejmu Ustawodawczego sfałszowanych przez komunistów. Wychowanie w patriotycznej rodzinie o tradycjach PPS-owskich i wartości AK miały wpływ na jego dalszą działalność, jednak kluczowe wydaje się pewne osobiste wydarzenie. Bliski kolega Jana Olszewskiego poszedł po 1945 roku do lasu walczyć z bronią w ręku z komunistycznymi okupantami. Olszewski również rozważał taki krok, jednak...
Tadeusz Płużański
Adrian Zandberg chce zlikwidować Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, bo według niego nie byli to żadni polscy żołnierze, walczący wcześniej w szeregach Armii Krajowej, ale… faszyści. Na domiar złego – zdaniem lidera Partii Razem – są dziś czczeni przez współczesnych neofaszystów! Widzieć wszędzie faszystów, a tolerować komunistów – największych zbrodniarzy XX w. – to już niezły odjazd. Ale zdaniem Zandberga mordercami byli nie komuniści, lecz właśnie faszyści, których utożsamia z… wyklętymi przez komunistów Żołnierzami Niezłomnymi. Całkowite pomieszanie pojęć, wartości, tego, kto jest ofiarą, a kto katem, kto Polakiem, a kto okupantem. Bzdura podstawowa: polski faszyzm. W RP faszyzmu nigdy nie było i nie ma do dziś. Uczciwiej byłoby powiedzieć, że Polacy z faszystami walczyli,...
Tadeusz Płużański
8 lutego 1951 r. wieczorem oprawcy sprowadzili ich do piwnicy. Pierwszy o godz. 19.45 strzałem w tył głowy uśmiercony został (przez pijanego kata Mokotowa Aleksandra Dreja) Henryk Borowski, o godz. 19.55 Lucjan Minkiewicz, o godz. 20.05 Antoni Olechnowicz i o godz. 20.15 Zygmunt Szendzielarz. Wymienionych żołnierzy wileńskiej konspiracji bezpieka aresztowała w lecie 1948 r. 2 listopada 1950 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie skazał ich na karę śmierci sędzia Mieczysław Widaj. Kpt. Henryk Borowski, ps. Trzmiel, rocznik 1913, to przedwojenny prawnik, po 1939 r. kontrwywiadowca, wiosną 1945 r. współorganizował przerzut żołnierzy na Zachód. W ostatnim słowie powiedział: „Czuję się uczciwym człowiekiem i dobrym Polakiem”. Ppor. Lucjan Minkiewicz, ps. Wiktor, rocznik...
Tadeusz Płużański
O Stefanie W. powiedział: „W więzieniu nasłuchał się [jak wiemy nie w TVP, ale w TVN i Polsacie] o zdradzieckich mordach. Uznał, że to jego ostatnia misja jako Żołnierza Wyklętego” – za takie stwierdzenie nie tylko morderca Pawła Adamowicza, lecz także autor tych słów Władysław Frasyniuk powinien zostać zbadany przez lekarza. Ale były opozycjonista i były szef UW nie jest w opluwaniu Żołnierzy Wyklętych odosobniony. Mamy jeszcze nieocenionego Radka Sikorskiego, który działalność opozycyjną skończył na liceum, ale podczas studiów w Oksfordzie miał się chwalić, że pochodzi z rodziny premiera i naczelnego wodza Władysława Sikorskiego. Tym razem pochwalił się wiedzą historyczną: „On [Stefan Bandera] jest czczony, jak rozumiem, tak jak u nas Narodowe Siły Zbrojne. To znaczy, nie za to, że...
Tadeusz Płużański
Józef Bandzo był wielki nie tylko swoją niezłomną walką, lecz także niezwykłą wręcz skromnością. Choć mainstreamowe media wciąż o nim milczą, to właśnie „Jastrząb” mógłby podpisać się pod słowami innego kresowego żołnierza dwóch okupacji: „Nic dla siebie. Wszystko dla Ojczyzny”. Tak było od początku, kiedy jako członek 11. Wileńskiej Drużyny Harcerzy w wieku 19 lat wstąpił do AK. Służył w oddziale partyzanckim kpt. Gracjana Fróga „Szczerbca”, który przekształcił się w słynną 3. Wileńską Brygadę AK. Dowodził drużyną w 1. kompanii szturmowej por. Romualda Rajsa „Burego”. W lipcu 1944 roku brał udział w powstaniu wileńskim – w operacji „Ostra Brama”. Od września 1945 roku walczył u boku mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” – w odtworzonej na Białostocczyźnie 5. Wileńskiej Brygadzie AK,...
Tadeusz Płużański
Jest 27 stycznia 2015 roku. Wtorkowe przedpołudnie, około godziny 10. Kiedy na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zbierają się pierwsi uczestnicy rocznicowych uroczystości, w słuchawce słyszę lekko zachrypnięty głos: „Tu mówi Sławomir Nitras, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów”. Trochę się zdziwiłem, ale słucham dalej. Doradca premier Kopacz prosi mnie o udostępnienie telefonów do dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego, by móc je na uroczystości... zaprosić. Podpytuje, w jakim są wieku, czy mieszkają w Warszawie. Na moją uwagę, że to chyba trochę późno, bo obchody już trwają, Nitras stwierdza, że nie widzi problemu: o 12.00 państwo Pileccy dołączą do rządowej delegacji w Warszawie i spokojnie zdążą na przemówienia po 15.00 w Auschwitz. Po godzinie Sławomir Nitras...
Tadeusz Płużański
W stolicy wraca ul. 17 stycznia (1945 r.) – na pamiątkę „wyzwolenia” Warszawy (dla komunistów), zniewolenia miasta przez Sowietów (dla Polaków). Miejsca ulicy 17 stycznia musi ustąpić ul. Komitetu Obrony Robotników, opozycyjnej organizacji w PRL. A jak to z tym „wyzwoleniem” było? Było tyle, że go nie było. Tak jak, z drobnymi wyjątkami, nie było walk o Warszawę, bo Niemcy wycofali stąd wcześniej większość swoich sił. 19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, uprzątniętych specjalnie na tę okazję z gruzu, przy dźwiękach „Warszawianki” defilowały oddziały 1. Armii WP. Defilowały przed honorową trybuną umieszczoną naprzeciw hotelu „Polonia” przed komunistami: Bolesławem Bierutem, Władysławem Gomułką, Edwardem Osóbką-Morawskim, gen. Michałem Rolą-Żymierskim, gen. Stanisławem Popławskim, płk....
Tadeusz Płużański
„Boże Narodzenie 50 r. Zrobiliśmy choinkę, śpiewali kolędy – w ukryciu, bo głośno modlić się nie wolno. Z wigilią, żłóbkiem, opłatkiem, drzewkiem – wiążą się najpiękniejsze przeżycia, najszlachetniejsze myśli i najgłębsze wzruszenia. Staram się myślami oderwać od wspomnień, ale to niemożliwe. Wciąż widzę puste miejsce przy stole, zachwyt i radość Andrzejka przy drzewku zmieszany z Twoim bólem (...). Może nie przełamie już z Wami opłatka (...). Krzyż swój składam Nowonarodzonemu”. Tak w jednym z grypsów do żony z celi śmierci w mokotowskiej katowni pisał ppłk Łukasz Ciepliński, ostatni komendant AK/WiN. Z rodziną nie przełamał się już opłatkiem. Komunistyczni bandyci zamordowali go strzałem w tył głowy 1 marca 1951 r. Tak zginął żołnierz WP, polski patriota. A co dziś o Wigilii, żłóbku...
Tadeusz Płużański
„Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę” – mówi dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, Teresa Patsidis. O mało znanej zbrodni pomorskiej, która pochłonęła około 30 tys. Polaków, opowiada film Mariusza Sławińskiego „Piaśnica”. Miejsc pomorskich straceń były setki, ale to ludobójstwo dokonane przez Niemców w lasach wokół Wejherowa było pierwszym na tak ogromną skalę w Europie. Tu jesienią 1939 roku, krótko po agresji na Polskę, Niemcy po raz pierwszy przeprowadzili zaplanowane wcześniej masowe egzekucje ludności cywilnej. Zagładę polskich elit (akcja „Tannenberg”, potem „Intelligenzaktion”) zbrodniarze połączyli z eliminacją osób psychicznie chorych (akcja T4)....
Tadeusz Płużański
„Zamiast obchodzenia w klasie świąt religijnych – zajęcia integracyjne lub twórcze zorganizowane wokół tematyki zimy i Nowego Roku”. „Świąteczne dekorowanie szkoły i klasy – z umiarem, bez wyraźnie religijnych motywów (np. mniej kontrowersji może budzić choinka niż szopka […]); a najbezpieczniej – neutralnie (np. płatkami śniegu, watą, szyszkami, lampkami, gałązkami drzew iglastych, zimowymi scenkami z bajek itp.)”. Taki „poradnik” – autorstwa psycholożki Magdaleny Goetz – znajdujemy w „Głosie Nauczycielskim”, organie prasowym Związku Nauczycielstwa Polskiego. To samo wydawnictwo ZNP promowało w szkołach „Tęczowy Piątek” – akcję środowisk LGBTiQ, a „Nauczycielem Roku” wybrało zaangażowanego homoseksualistę, który na uroczystości wystąpił razem ze swoim partnerem. „Głos Nauczycielski...
Tadeusz Płużański
Władysław C. i Józef S. będą się odwoływali od wyroku uznającego ich za zbrodniarzy komunistycznych. 22 lutego tego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa skazał obu towarzyszy generałów na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności za bezprawne powołania opozycjonistów do wojska w stanie wojennym. Postępowanie pionu śledczego IPN w tej sprawie trwało od 2008 roku, kiedy to o prawdę i karę upomniało się Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszające osoby skierowane na „ćwiczenia” wojskowe do obozu w Chełmnie. Władysław C. to były wiceszef PRL-owskiego MSW i szef SB. Józef S. to inny wysoki funkcjonariusz SB MSW. Odpowiadali za operację „Jesień 82”. Polegała ona na powoływaniu wytypowanych przez bezpiekę działaczy Solidarności na fikcyjne ćwiczenia wojskowe na...
Tadeusz Płużański
W Mielcu trwa społeczna zbiórka funduszy na pomnik Żołnierzy Wyklętych, który już niedługo – miejmy nadzieję – stanie na eksponowanym miejscu: Górce Cyranowskiej. Pierwszy element monumentu trafił do miasta już w październiku. To ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, patronki Żołnierzy Wyklętych, ale też patronki Mielca. „Wizerunki Matki Boskiej znajdowane są dziś w bezimiennych dołach śmierci, gdzie komunistyczni mordercy grzebali naszych żołnierzy. Nie ocaliła im ona doczesnego życia, ale przeprowadziła do życia wiecznego” – mówi Romuald Rzeszutek, szef mieleckiego Klubu Historycznego Prawda i Pamięć, inicjator powstania pomnika, którego autorem jest Józef Opala, artysta z Niepołomic. Do prezentacji ryngrafu doszło jeszcze w październiku – na ostatniej sesji...
Tadeusz Płużański
„Nie jesteśmy gorsi od psa” – stwierdził AK-owiec mjr Stanisław Szuro (98 l.). Pod Wawelem stoi bowiem pomnik psa, a nie ma pomnika AK. Wydawało się, że doskonałym momentem na odrobienie lekcji historii i nadrobienie 30 lat amnezji będzie 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Liczyły na to środowiska niepodległościowe Krakowa. W królewskim mieście – jak słyszę – dominuje jednak inna opcja. Opcja, która boi się „pomnikozy” i zamiast pomników woli stawiać dęby, bo to... korzystniejsze dla zdrowia krakowian. I nie ma znaczenia fakt, że drzewa stają w miejscach poświęconych już kamieni węgielnych pod pomniki, ze złożoną podczas uroczystości ziemią z pół bitewnych. I tak u stóp Wawelu powinien już dawno stać pomnik Armii Krajowej. Zabiegi trwają od 2009 r., a rok później na...
Tadeusz Płużański
Stefan Michnik ścigany ENA (Europejskim Nakazem Aresztowania) za 30 przestępstw komunizmu. Co prawda do tej pory Polska wydała już kilka nakazów aresztowania tego stalinowskiego sędziego wojskowego, ale okazywały się nieskuteczne. Przede wszystkim dlatego, że Szwecja nie chciała wydać Michnika twierdząc, że jego czyny uległy przedawnieniu. Ale teraz szanse są większe – zarzuty to nie tylko bezprawne aresztowania polskich niepodległościowców, ale i wyroki śmierci. Ofiary mordercy sądowego trafiały następnie do bezimiennych dołów śmierci na „Łączce”. Stefan Michnik był już raz napiętnowany, ale tylko symbolicznie. Społeczny Trybunał Narodowy (oddolna inicjatywa obywatelska sprzeciwiająca się bezkarności komunistów) uznał go – w lutym 2017 r. – za infamisa. To oznacza pozbawienie dobrego...
Tadeusz Płużański
Z okazji Święta Niepodległości warto przypomnieć słowa Jędrzeja Moraczewskiego, PPS-owca, późniejszego premiera: „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma >>ich<<! Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo!”. Czy dziś, w święto niepodległości odzyskanej w 1918 r. po 123 latach zaborów, a potem po latach niemieckiego i sowieckiego zniewolenia, przez Polskę przelewa się fala radości? W większości tak, ale pozostaje margines, któremu niepodległość kojarzy się z… faszyzmem. Bo (wszech)polska idea ma nienawidzić i wykluczać. Ilu jest dyskryminowanych? Lewacy, geje, lesbijki, anarchiści, feministki, ekolodzy. Tym wszystkim wydaje się, że jako uciśnieni muszą odebrać faszystom...
Tadeusz Płużański
Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas, kiedy szczególnie pamiętamy o naszych zmarłych bliskich. Prócz rodzinnych, odwiedzamy też groby wybitnych Polaków i narodowych bohaterów. Składamy kwiaty na ich nagrobkach, zapalamy znicze w panteonach chwały. Ale są też tacy, którzy swoich grobów nie mają. To polscy żołnierze, których ze względu na stosunek do nich komuny nazywamy dziś Wyklętymi, a z powodu nieugiętej postawy wobec sowieckiego okupanta – Niezłomnymi. Bandytom spod znaku sierpa i młota nie wystarczyło, że uśmiercali ich skrytobójczym katyńskim strzałem w tył głowy. Naszych niepodległościowców nie pozwolili pochować. Zrzucając do bezimiennych dołów śmierci, bezczeszcząc ciała, odebrali im prawo do pogrzebu i grobu. Rodziny często w ogóle nie wiedziały o śmierci najbliższych...
Tadeusz Płużański
„Józef Franczak, żył lat 45, zginął 21 X 1963. Poświęcił życie za wolność Ojczyzny, której nie doczekał” – taki napis wyryła rodzina na skromnym grobie w podlubelskich Piaskach w 1983 r. Wtedy jeszcze nie można było mówić, co naprawdę stało się z „Lalusiem” – że to ostatni partyzant II RP, który zginął w walce z SB i ZOMO. Wyklęty przez komunistów Żołnierz Niezłomny. Sierżant Wojska Polskiego. Była godzina 15.40, Majdan Kozic Górnych – mała wioska 20 kilometrów od Lublina i 8 kilometrów od Piask. Bezpieka napisała: „Z chwilą okrążenia zabudowań b. [bandyta] Franczak wyszedł ze stodoły, pozorując gospodarza rozważał możliwość wyjścia z obstawy. (…) Mimo wzywania go do zdania się podjął obronę i wykorzystując słabe punkty obstawy pod osłoną zabudowań wycofał się około 300 m. od meliny,...
Tadeusz Płużański
„A po maturze chodziliśmy na kremówki” – to słowa Jana Pawła II, które kojarzy większość Polaków. Tak jak kolejne słynne: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi” (podczas mszy inaugurującej pontyfikat na placu św. Piotra, 22 października 1978 r.). I przesłanie, które otworzyło drogę do upadku komunizmu: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!” (na placu Zwycięstwa w Warszawie, 2 czerwca 1979 r.). Dwadzieścia lat później, już w III RP, Papież martwił się o kondycję Polaków: „Nie ma wolności bez solidarności! Dzisiaj wypada powiedzieć: nie ma solidarności bez miłości. Więcej, nie ma przyszłości człowieka i narodu” (na hipodromie w Sopocie, 5 czerwca 1999 r.). W kontekście 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową przypomnijmy również mniej znane...
Tadeusz Płużański
Major Wacław Sikorski, powstaniec warszawski, łącznościowiec po szkole oficerskiej, wspominał, że 28 lipca 1948 r. został aresztowany przez komunistyczny wywiad wojskowy. Najpierw trafił do stołecznej centrali Informacji Wojskowej przy ul. Oczki, potem do MBP na Koszykową, a następnie do katowni na Rakowieckiej: „– Taki, nie taki, job twoju mać, podpiszesz? – wrzeszczał na mnie Kędziora. – Nie podpiszę – odpowiadałem. Otwartą ręką huknął mnie w lewe ucho. O, tu” – Wacław Sikorski pokazywał aparat słuchowy. „Kiedyś tak rąbnął mnie w tył głowy, że upadłem nosem na ścianę. Do dziś mam uszkodzoną przegrodę nosa”. Akowiec Sikorski opowiadał dalej: „Kędziora sprowadzał mnie po schodach na dół, cały czas kopiąc. »W świątyni dumania wszystko sobie przypomnisz«. Trafiłem do karceru, metr na...
Tadeusz Płużański
2 października 2018 roku wiceadmirał Józef Unrug, dowódca polskiej floty, wraz z małżonką zostali pochowani w Kwaterze Pamięci Cmentarza Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu. Mimo swojego niemieckiego pochodzenia Unrug przynajmniej dwa razy, w kluczowych momentach, wybrał Polskę. Raz, gdy powstała II Rzeczypospolita, porzucił karierę w niemieckiej marynarce wojennej, by budować polską – za własne pieniądze kupił w Hamburgu pierwszy polski okręt – ORP „Pomorzanin”. Drugi raz był konsekwencją wcześniejszego wyboru: aż do 2 października 1939 r., całkowicie odcięty od reszty kraju, dowodził obroną polskiego Wybrzeża. Potem wielokrotnie odmawiał przejścia na wysokie stanowisko do Kriegsmarine czy poprawy warunków obozowych, chcąc dzielić niewolę ze swoimi...
Tadeusz Płużański
„Dzięki takim Polakom, ich sile woli, hartowi ducha, wyjątkowej odwadze i poświęceniu powstała w okupowanym kraju sprawnie działająca, konspiracyjna, wielotysięczna organizacja, wypełniająca obowiązki władzy państwowej – ustawodawcze, organizacyjne, wojskowe i opiekuńcze” – mówił śp. prezydent Warszawy Lech Kaczyński o Polskim Państwie Podziemnym. Właśnie 27 września minęła 79. rocznica powstania tego fenomenu. Dlaczego fenomen? Bo pod okupacją niemiecką istniały świetnie zorganizowane struktury państwa polskiego: z podziemnym rządem, parlamentem, szkolnictwem, służbą zdrowia, sądownictwem, prasą itd. Żadne państwo nawet nie zbliżyło się do powołania takiej struktury. A jak jest państwo, nawet w konspiracji, to musi być także wojsko. I tak symbolicznym początkiem PPP jest utworzenie 27...
Tadeusz Płużański
Po 17 września 1939 r. Bolesław Gebert, sowiecki szpieg w Ameryce, ps. Ataman, wzmógł swoją antypolską działalność. W prasie i na wiecach agitował za poparciem dla ZSRS. „Jest tylko jeden rząd w Europie, który nigdy nie złamał danego słowa – Rząd Radziecki, albowiem jest to jedyny rząd rzeczywiście reprezentujący wolę ludu” – przekonywało tzw.    Biuro Polskie Komunistycznej Partii USA, sowiecka agentura, której Gebert był współzałożycielem w 1919 r. Za sowiecką Rosją agitował już w czasie rewolucji bolszewickiej, potem w trakcie wojny 1920 r. Ale jego rola znacznie wzrosła właśnie po 17 września 1939 r. Był najważniejszym szpiegiem generała-majora Wasilija Maksima Zarubina, oficjalnie sekretarza ambasady sowieckiej w Waszyngtonie – tego samego, który z ramienia Stalina i NKWD...
Tadeusz Płużański
11 września 1980 r. protestujący podpisali czwarte – po gdańskim, szczecińskim i jastrzębskim – porozumienie z komunistyczną władzą. Przeszło do historii jako katowickie, od nazwy strajkującego zakładu: Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. A właściwie do historii nie przeszło, bo do dziś jest praktycznie zapomniane i pomijane. A było porozumieniem… najważniejszym.   Nie w tym znaczeniu, że porozumienie spowodowało przyjęcie przez czerwonych 21 postulatów, bo to stało się w Gdańsku. Ale Katowice de facto uratowały ten najważniejszy, pierwszy punkt: „Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych”. Innymi słowy, dzięki niezłomności...
Tadeusz Płużański
„Gdy 1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie najechały na Polskę, jej mieszkańcy stali się pierwszym narodem w Europie, który doświadczył masowej zagłady”. Cóż za śmiałek wypowiedział te zakazane słowa: zagłada, Holocaust Polaków? To Richard C. Lukas w książce o znamiennym tytule: „Zapomniany Holocaust. Polacy pod okupacją niemiecką 1939–1944”. Amerykański historyk o żydowskich korzeniach został na świecie wyklęty. Trudno się dziwić, że za podobne określenia niszczony jest dziś prof. Tomasz Panfil, historyk z Lublina. „Dla hitlerowców Polacy byli Untermenschen (podludźmi), a ponadto zajmowali kraj, który stanowił część Lebensraum (przestrzeni życiowej), niezbędnej wyższej rasie Niemców” – pisze dalej Lukas i przytacza słowa Hitlera przed najazdem na Polskę: „Naszym podstawowym...

Pages