Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański
(Post)komuna z wielkim impetem zaatakowała mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” i gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, domagając się likwidacji nazw ich ulic w Białymstoku i Żyrardowie. Nienawistnicy biorą się również za rtm. Witolda Pileckiego. To, że czerwona komuna nie znosi polskich Żołnierzy Niezłomnych, dziwić nie może. Wszak SLD et consortes to spadkobiercy zbrodniczej PZPR. A co na to zielona komuna, ostatnio podająca się za konserwatystów, polską chadecję? Podlascy działacze PSL (dla mnie bardziej ZSL) stwierdzili, że błędem było dedykowanie „Łupaszce” ulicy w Białymstoku, ale tak samo błędna była zmiana nazwy na ul. Podlaską. Szef Forum Młodych Ludowców w regionie argumentował: „Dla jednych mjr Zygmunt Szendzielarz »Łupaszka« był bohaterem, dla innych był złą postacią. Dla...
Tadeusz Płużański
Na terenie Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie został pochowany generał Szczepan Ścibior, rektor – komendant Akademii w latach 1947–1951. Aresztowany przez oprawców z komunistycznego kontrwywiadu wojskowego, bezpodstawnie oskarżony o szpiegostwo, skazany przez krzywoprzysiężny sąd na karę śmierci, zamordowany strzałem w tył głowy w katowni przy ul. Rakowieckiej. Jego szczątki odnaleziono w 2017 roku na „Łączce” Powązek Wojskowych. Szczepan Ścibior – lotnik 305 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, kawaler orderu Virtuti Militari, po wojnie powrócił do kraju i odbudował „Szkołę Orląt”. W nagrodę został uwięziony i poddany torturom. W 2011 roku Temida III RP dopadła dwóch jego prześladowców – stalinowskich śledczych od „spisku w wojsku”. Wojskowy Sąd...
Tadeusz Płużański
Major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” cieszył się ulicą w Białymstoku tylko półtora roku. Decyzją radnych Koalicji Obywatelskiej ulica nazywa się teraz Podlaska. Faktycznie Szendzielarz nie zasłużył na ulicę? Urodzony w 1910 roku w Stryju (potem rodzina przeniosła się do Wilna) w II RP został zawodowym żołnierzem. Po walce we wrześniu 1939 roku organizował w Wilnie konspiracyjny Związek Walki Zbrojnej. W 1943 roku, przybierając pseudonim „Łupaszka”, został dowódcą pierwszego polskiego oddziału partyzanckiego na Wileńszczyźnie, który przekształcił się w 5. Wileńską Brygadę AK, najliczniejszą i najsilniejszą na tych terenach. W czasie okupacji sowieckiej odtworzył 5., a następnie 6. Wileńską Brygadę. Walczył na terenach od Podlasia, przez Białostocczyznę, Warmię i Mazury do Pomorza....
Tadeusz Płużański
Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to czas, kiedy szczególnie pamiętamy o naszych zmarłych bliskich. Prócz rodzinnych grobów odwiedzamy też mogiły wybitnych Polaków, narodowych bohaterów. Składamy kwiaty na ich pięknych nagrobkach, zapalamy znicze w panteonach chwały. Jednak są też tacy, którzy swoich grobów nie mają. To polscy żołnierze, których ze względu na stosunek do nich komuny nazywamy dziś Wyklętymi, a z powodu nieugiętej postawy wobec sowieckiego okupanta – Niezłomnymi. Bandytom spod znaku sierpa i młota nie wystarczyło, że uśmiercali ich skrytobójczym katyńskim strzałem w tył głowy. Naszych niepodległościowców nie pozwolili pochować, zrzucając ich do bezimiennych dołów śmierci, bezczeszcząc ciała, odbierając prawo do pogrzebu i grobu. „Nie odprowadzał nas kondukt...
Tadeusz Płużański
Według oficjalnej wersji, przedstawionej podczas procesu toruńskiego i powtarzanej następnie przez lata, kapelan Solidarności zginął 19 października 1984 roku. „Tę wersję odbieram jako próbę obrony ze strony Kiszczaka i Jaruzelskiego – chcieli odsunąć od siebie jakiekolwiek podejrzenia. Ja nie mam wątpliwości, że to oni są winni śmierci ks. Jerzego” – mówi ks. Stanisław Małkowski, współpracownik i przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki. Oczywiście skazani w procesie toruńskim członkowie Samodzielnej Grupy „D” IV Departamentu MSW, zwanej również „Komandem Śmierci”, nie byli bez winy. Przez lata niszczyli Kościół, represjonowali duchownych i organizowali brutalne zbrodnie, które propaganda komunistyczna przedstawiała jako działanie „nieznanych sprawców”. Nie zmienia to faktu, że sterowali...
Tadeusz Płużański
Jerzy Urban – jako postać publiczna (!) i ciekawa (!) – miał być gościem spotkania w stołecznej Szkole Głównej Handlowej. Po protestach koło naukowe tejże uczelni musi się obejść smakiem. Ale co to w ogóle za pomysł? Jak można było zaprosić Urbana? I to w mury państwowej uczelni? W jakiej roli? Miał „edukować” polską młodzież? Czy organizatorzy robili to z premedytacją, czy nie wiedzieli, kim jest? Zakładając tę drugą – ciut łagodniejszą dla nich wersję – przypomnę, co to za jegomość, a raczej lepiej byłoby powiedzieć – towarzysz. Bo Urban to propagandysta z czasów wojny polsko-jaruzelskiej, którego nieprzypadkowo senator Bender nazwał „Goebbelsem stanu wojennego”. To gęba totalitarnego, zbrodniczego systemu, którego „nieznani sprawcy” mordowali Polaków, w tym księży. Nie tylko Jerzego...
Tadeusz Płużański
„Robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów” – takie bzdury opowiadała w 2015 roku w TVP Olga Tokarczuk, ówczesna laureatka Literackiej Nagrody Nike, którą ufundowała – trudno się temu dziwić – „Gazeta Wyborcza”. Nieoceniony Adam Michnik chwalił laureatkę za „odwagę mówienia o sprawach trudnych, często bolesnych”. Organ Michnika wpisał się tym samym w kampanię nienawiści, którą od lat prowadzi paszkwilant Jan Tomasz Gross czy przejmujący od niego antypolską pałeczką inny Jan: Grabowski. Do owych spraw „bolesnych” ta sama „Wyborcza” podchodzi jednak wybiórczo. Inną miarę przykłada bowiem do Żołnierzy Wyklętych, inną do mordujących ich komunistów. Tu „odwagi mówienia” jakoś brakuje. Ale...
Tadeusz Płużański
„My jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO” – pamiętają Państwo te słowa premiera Jarosława Kaczyńskiego? Wypowiedział je podczas wiecu poparcia dla rządu 1 października 2006 roku na terenie Stoczni Gdańskiej. ZOMO – komunistyczna bandyterka, powołana po powstaniu poznańskim 1956 roku do „likwidacji zbiorowych naruszeń porządku publicznego”. Szczególnie zbrodniczą rolę odegrała po 13 grudnia 1981 roku, mordując Polaków w kopalni „Wujek”. Ale mamy jeszcze 13 grudnia 2018 roku, kiedy na ulice Warszawy wrócili komunistyczni patroni. 13 grudnia 1981 roku z ogarniętą stanem wojennym Warszawą solidaryzowała się cała okupowana przez „bandytów przebranych za władzę” Polska. 13 grudnia 2018 roku górnicy upomnieli się o pamięć o swoich zamordowanych kolegach: stołeczną ulicę...
Tadeusz Płużański
Europarlament, prócz potępienia paktu Ribbentrop–Mołotow, zapowiada ustanowienie dnia śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, 25 maja, Europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Przypomnijmy, że rotmistrz już w 2009 roku miał zostać bohaterem Europy. Odpowiednie propozycje składały organizacje pozarządowe (akcja „Przypomnimy o rotmistrzu”) i eurodeputowani PiS. Dzięki ówczesnemu prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej Januszowi Kurtyce przybliżono w PE – pierwszy raz na europejskim forum – postać polskiego bohatera. Janusz Kurtyka mówił mi: „Sylwetka rotmistrza Witolda Pileckiego to klasyczny symbol postawy antytotalitarnej – nie tylko dla Polski, ale też dla całej Europy”. Wówczas w PE rotmistrz Pilecki głosowanie na bohatera Europy jednak przegrał, do czego przyczynili się...
Tadeusz Płużański
W nocy z 16 na 17 września 1943 roku, w ramach operacji o kryptonimie „Neon 1”, został zrzucony do Polski na placówkę „Garnek” 103 (okolice Wyszkowa). Lot z Anglii halifaksem BB-378 „D”, należącym do Dywizjonu RAF trwał – bagatela – 12 godzin i 30 minut. Poprzednia próba z 9/10 września nie udała się z powodu niskich chmur i braku paliwa w samolocie. W ten sposób zrzucano do okupowanej Polski cichociemnych – oficerów do zadań specjalnych. 200-osobowy oddział Armii Krajowej mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” – bo o nim mowa – początkowo chronił ludność Zamojszczyzny przed represjami. Następnie brał udział w akcji „Burza” na Lubelszczyźnie, po czym bezskutecznie próbował przedrzeć się na pomoc walczącej Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej przeprowadził w sumie 83 akcje bojowe i...
Tadeusz Płużański
Mój ojciec, Tadeusz Płużański, poszedł na wojnę z Niemcami (a nie z żadnymi nazistami) jako ochotnik 77. Pułku Piechoty. 20 września 1939 roku został ciężko ranny w bitwie pod Janowem Lubelskim. Od grudnia 1939 roku działał w konspiracji, najpierw w Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej, następnie w Tajnej Armii Polskiej pod rozkazami rotmistrza Witolda Pileckiego. We wspomnieniach „Z otchłani” ojciec pisał o aresztowaniu 11 listopada 1940 roku, o niemieckich katowniach: Gestapo w alei Szucha, obozie przejściowym w Grudziądzu i w końcu obozie koncentracyjnym Stutthof pod Gdańskiem, gdzie został numerem 10525. Stutthof działał już od 2 września 1939 roku w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej” na terenie Pomorza Gdańskiego. Do 9 maja 1945 roku Niemcy dokonywali też...
Tadeusz Płużański
O ludobójstwie w Forcie III w Pomiechówku przez lata nikt nie mówił. Ludobójstwie głównie Polaków, bo w istniejącym tu obozie Niemcy zamordowali około 65 tys. osób, w tym przedstawicieli polskiego duchowieństwa. Zagładzie poddano też kilkanaście tysięcy Żydów – obywateli II RP (wyjątkowym okrutnikiem był żydowski kat o nazwisku Majloch). Nie mniej straszny los spotykał kobiety, gwałcone w specjalnym baraku, oraz dzieci topione w kloacznych dołach. Ludzie więzieni byli w ciemnościach, a umierali na skutek tortur, głodu, najczęściej jednak byli rozstrzeliwani bądź wieszani na szubienicy. Nagłośnienie tego strasznego miejsca kaźni utrudniał fakt, że oprawcami byli przede wszystkim volksdeutsche z Nowego Dworu Mazowieckiego, kolonii Modlin i okolic. Po wojnie nie ponieśli kary, niektórzy...
Tadeusz Płużański
„W Rosji narasta sprzeciw wobec negatywnej oceny paktu Ribbentrop–Mołotow” – poinformował tygodnik „Der Spiegel”. „Jest to wyjątkowo niebezpieczne, bo ma wpływ na podejście Moskwy do aktualnej polityki światowej”. Niemiecki magazyn przypomina, że w Rosji wybielanie paktu rozpoczęło się na dobre w marcu, kiedy moskiewski dziennik „Izwiestia” opublikował artykuł dyrektora ds. naukowych Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego (RWIO) Michaiła Miagkowa. Historyk wezwał, by Rosja „przestała wreszcie posypywać głowę popiołem”. Warto podkreślić, że RWIO powstało w 2012 roku z inicjatywy Władimira Putina, aby „zwalczać wypaczenia dotyczące rosyjskiej historii wojskowości”. I tak zwalczają „kłamstwo paktu Ribbentrop–Mołotow”. Bo zdaniem Miagkowa i podobnych mu rosyjskich specjalistów,...
Tadeusz Płużański
Kiedy obchodzić rocznicę zwycięstwa Polaków nad komuną w sierpniu 1980 roku? 31 sierpnia, kiedy w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina Lech Wałęsa wielkim długopisem podpisał porozumienie z okupacyjnym rządem, reprezentowanym przez Mieczysława Jagielskiego? Czy raczej 14 sierpnia, kiedy wybuchł strajk we wspomnianej stoczni?  Wówczas zebrani na wiecu robotnicy zażądali przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz, postawienia pomnika ofiar masakry w Grudniu 1970 roku, gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących, podwyżki płac o 2 tys. złotych, dodatku drożyźnianego i rodzinnego odpowiadających wysokości zasiłków funkcjonariuszy MO i SB. Ale 16 sierpnia Komitet Strajkowy pod przewodnictwem Wałęsy kończy strajk. Jednak grupa strajkujących, m.in. Anna Walentynowicz, zatrzymuje...
Tadeusz Płużański
Na prawym brzegu Wisły nie ma już Zygmunta Berlinga – nie bohatera, lecz zdrajcy polskiej sprawy. Bo Berling, żołnierz Legionów Polskich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, sam w czasie II wojny światowej stał się bolszewikiem. Zwerbowany przez NKWD w obozie w Starobielsku, Berling przyjął obywatelstwo ZSRS i współtworzył deklarację lojalności wobec Stalina. Renegat ten zatwierdzał wyroki śmierci na swoich żołnierzach podejrzanych o związki z polskim podziemiem niepodległościowym. Pomnik Berlinga straszył przez 34 lata – na czerwonym (nomen omen) cokole, z przetrąconymi (można się domyślać przez Sowietów) nogami. Ale w Warszawie zostały jeszcze inne pamiątki po sowieckim „wyzwoleniu”. Nie mówię o pomniku Poległym w Służbie i Obronie Polski Ludowej (nazywanym „pomnikiem utrwalaczy...
Tadeusz Płużański
Areszt zbudowali rosyjscy zaborcy na przełomie wieków XIX i XX dla kryminalistów. W II RP pierwszym naczelnikiem był działacz PPS, radca prawny Zygmunt Bugajski, zamordowany przez Sowietów w 1940 roku w Katyniu. Po II wojnie światowej Rakowiecka stała się najgorszą katownią Polski tzw. Ludowej. Dzieje aresztu odzwierciedlały historię skolonizowanego przez Sowietów kraju: noc stalinowska, „odwilż”, karnawał Solidarności i noc stanu wojennego Jaruzelskiego aż po powiew wolności w 1989 roku. W komunistycznym półwieczu Rakowiecka była tym, czym X Pawilon Cytadeli w czasach carskich czy aleja Szucha – niemieckich. „Siedzieliśmy w warunkach na tyle luksusowych, działaliśmy przy otwartej kurtynie dzięki roli mediów, że nie można było nas wykończyć, tak jak wykończono pokolenie, które walczyło...
Tadeusz Płużański
22 lipca to symboliczna rocznica podbicia Polski przez Sowietów. Rocznica wydania w 1944 roku manifestu tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Bo nie był on ani polski, ani nie zakładał wyzwolenia Polski. Nie powstał również i nie został ogłoszony w Chełmie, ale w Moskwie. Manifest sankcjonował zamach stanu za pomocą propagandowego kłamstwa. Komunistyczna, uzurpatorska Krajowa Rada Narodowa powołała komunistyczny, uzurpatorski PKWN jako „legalną tymczasową władzą wykonawczą”. Jedyny prawdziwie legalny rząd emigracyjny w Londynie owi czerwoni przestępcy określili jako „władzę samozwańczą”. Jednak PKWN to nie tylko przeszłość. Bo komuna przecież wcale od nas nie odeszła. Dzieci i wnuki PKWN-owców, dzięki Okrągłemu Stołowi, do niedawna rządziły Polską. Rzeczywistość po 1989 roku...
Tadeusz Płużański
15 lipca 1959 roku, 15-lecie władzy ludowej. „Trybuna Robotnicza” podała trasę przejazdu I sekretarza KC KPZR Nikity Chruszczowa przez Zagórze zapewne po to, aby ludność mogła spontanicznie przywitać Wielkiego Brata. Sowiecka delegacja, której towarzyszył I sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka, miała przejechać m.in. ulicą Armii Czerwonej. Nikt nie wiedział, że w nocy, tuż obok posterunku MO – wydawałoby się w miejscu najbardziej bezpiecznym – umieszczono bombę. Wybuch nastąpił krótko po godz. 15. Delegacja z Chruszczowem przejechała jednak obok posterunku dwie godziny później, kiedy teren był już zabezpieczony. W aktach śledztwa czytamy: „W godzinach zbliżonych do planowanego przejazdu przy ul. Armii Czerwonej nastąpiła eksplozja zawieszonej na jednym z drzew bomby zegarowej. Ta...
Tadeusz Płużański
10 lipca 1941 roku zbrodnia w Jedwabnem. Zbrodnia dawno rozpoznana. Kłamią ci, którzy mówią i piszą, że nie wiedzą, co tam się stało. Że tylko ekshumacje wyjawią nam jakąś nową, tajemną prawdę. Bodaj najlepiej Jedwabne opisał prof. Marek Jan Chodakiewicz. Obalając tezę J. T. Grossa o polskiej zbrodni, jednoznacznie ustalił, że była to zbrodnia niemiecka. Niemcy nie tylko ją wymyślili, ale także przeprowadzili, zmuszając do uczestnictwa niektórych Polaków. Niemieckie dokumenty nie pozostawiają wątpliwości, że niemiecka policja miała – w Jedwabnem i okolicznych miejscowościach – prowokować wystąpienia antyżydowskie, aby wyglądało to na spontaniczną akcję miejscowej ludności. Zbrodnia w Jedwabnem nie tylko od lat jest znana, lecz także od lat wykorzystywana do antypolskiej kampanii. Są...
Tadeusz Płużański
Jeśli w ogóle mówić o pogromie kieleckim (4 lipca 1946 roku), to jako o pogromie sprowokowanym nie przez Polaków, lecz przez komunistyczne władze – władze narzucone nam siłą przez Sowietów, władze nielegalne, bo nigdy przez Polaków nie wybrane. Dlatego najlepszym określeniem byłaby – zamiast pogromu – prowokacja. Prowokacja kielecka. Dlaczego tak? Jest na to wiele dowodów. Jeden znajdujemy w aktach sądowych rtm. Witolda Pileckiego. To obszerna informacja, zatytułowana „Tragedia kielecka”, autorstwa Tadeusza Szturm de Sztrema, działacza PPS WRN. Grupa Pileckiego dzięki kurierom, przekazała ją do sztabu gen. Andersa we Włoszech. O „pogromie” czytamy m.in.: „Inicjatywa wyszła od czynników rządowych, które po faktycznym przegraniu referendum [3 razy tak] stworzyły w ten sposób pretekst do...
Tadeusz Płużański
Aż do napaści Niemiec na Polskę w Dowództwie Floty w Gdyni kierował kontrwywiadem. Kapitan Antoni Kasztelan wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. Wcześniej, w Powstaniu Wielkopolskim, odznaczony Krzyżem Zasługi. Podczas wojny z bolszewikami ciężko ranny pod Mławą. We wrześniu 1939 roku kpt. Kasztelan nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego. 1 października oddelegowany na rokowania z Niemcami. W załączonym do aktu kapitulacji Helu raporcie dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był Antoni Kasztelan. W 1940 roku z obozu jenieckiego niespodziewanie „zwolniono” go i oddano w ręce Gestapo...
Tadeusz Płużański
W Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, dwa lata temu, premier polskiego rządu Beata Szydło podkreślała, że 14 czerwca 1940 roku do nowo utworzonego obozu koncentracyjnego pod Katowicami przybył transport 728 POLAKÓW – więźniów politycznych z więzienia w Tarnowie. Byli to głównie młodzi ludzie, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, żołnierze kampanii wrześniowej 1939 roku, których aresztowano, gdy próbowali przedrzeć się na Węgry, a stamtąd do Francji, aby wstąpić do powstającej tam armii polskiej. Auschwitz powstał zatem z myślą o eksterminacji Polaków; pierwsze transporty były wyłącznie polskie; to Polaków zmuszano do budowy baraków; przez długie miesiące Polacy byli jedynymi więźniami – potworny Holokaust Żydów miał miejsce później;...
Tadeusz Płużański
4 czerwca, przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, odsłonięto kamień węgielny pod budowę pomnika premiera Jana Olszewskiego. Dlaczego tego dnia? Bo 4 czerwca to nie tylko 30. rocznica prawie wolnych, czyli w rzeczywistości koncesjonowanych, sterowanych przez komunistów wyborów, ale też 27. rocznica obalenia rządu mecenasa Olszewskiego. Rocznica dnia, „który miał być dniem powrotu układu Okrągłego Stołu do władzy, który miał zagwarantować raz na zawsze władzę nad Polską ekipie wywodzącej się z agentury rosyjskiej” – przypomniał przewodniczący komitetu honorowego budowy pomnika, były szef MON Antoni Macierewicz. A siostrzeniec i syn chrzestny Jana Olszewskiego biskup Michał Janocha podkreślił, że dla byłego premiera Kościół katolicki był istotnym elementem narodowej...
Tadeusz Płużański
W tych dniach obchodzimy 40. rocznicę pierwszej – przełomowej – pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Na chwilę słowa krytyki pod adresem papieża Polaka i Jego pontyfikatu ucichły, co nie oznacza, że zniknęły. Dzisiejsze ataki – również w filmie braci Sekielskich – mają swoją genezę w PRL. Warto przypomnieć, co o JP II mówił szef czerwonego MSW Czesław Kiszczak: „Mamy do czynienia z najsławniejszym Polakiem na świecie” i zaraz dodawał: „Na nieszczęście mamy do czynienia tu, w Polsce”. Był rok 1983, władza z przerażeniem myślała o zbliżającej się kolejnej pielgrzymce Papieża do Polski. „Możemy obecnie jedynie marzyć, żeby Bóg powołał go jak najszybciej na swoje łono” – tak ober-esbek zwierzał się towarzyszom z KGB. Dodać warto, że za zbrodnie komunizmu Kiszczak nigdy nie odpowiedział....
Tadeusz Płużański
Profesor Jan Grabowski sugeruje, że Polacy zamordowali 200 tys. Żydów. Z Grabowskim będzie się sądziła Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Redutę wspiera Centrum Monitoringu Wolności Prasy, które uważa, że w niniejszej sprawie zachodzi istotne zagrożenie naruszenia prawa w zakresie wolności słowa. Reduta już w ubiegłym roku wezwała Grabowskiego „do zaprzestania szkalowania Narodu Polskiego” W oświadczeniu RDI, podpisanym przez 134 polskich naukowców, czytaliśmy: „Działalność Jana Grabowskiego nie tylko nie przyczynia się do poznania prawdy, ale jest też rozsadnikiem kłamstwa w międzynarodowym życiu publicznym i naukowym, a więc jest sprzeczna z powołaniem naukowca”. Napisano również: „Grabowski nie przestrzega podstawowych zasad rzetelności badacza”, „buduje...
Tadeusz Płużański
O Polskę walczył od września 1939 roku do maja 1949 roku. Żołnierz AK, następnie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, kawaler orderu Virtuti Militari. Zdzisław Broński ps. Uskok. Komunistyczni mordercy, nie mogąc go dopaść, represjonowali rodzinę. Spalili dom, aresztowali ojca, znęcali się w śledztwie nad narzeczoną. On i jego żołnierze podlegali cichociemnemu mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu. Kiedy we wrześniu 1947 roku „Zapora” podjął próbę przedostania się na Zachód, wydał – jak się później okazało – swój ostatni rozkaz, przekazując dowództwo Brońskiemu. W prywatnym liście do „Uskoka” napisał: „Stary – najważniejsze nie daj się nikomu wykiwać i bujać, jak tam wyjadę, załatwię nasze sprawy pierwszorzędnie – kontakt będziemy mieć i tak. Czołem – Hieronim”. W 1949 roku „Uskok” przebywał w...
Tadeusz Płużański
W nocy z 8 na 9 maja 1945 roku 200 żołnierzy Jana Tabortowskiego, „Bruzdy”, majora Wojska Polskiego, żołnierza AK i WiN, wkroczyło do Grajewa. Przed akcją dowódca wygłosił krótką pogadankę, że wojna cały czas trwa, Sowieci chcą zniewolić Polskę, a oni, polskie wojsko, muszą pokazać światu swój sprzeciw. Sprzeciw wobec „wyzwolenia” tych terenów kilka miesięcy wcześniej, które polegało na mordach, grabieżach i gwałtach. Była to kontynuacja czerwonego barbarzyństwa, które trwało od 17 września 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku. Polskie wojsko, po zablokowaniu dróg dojazdowych do Grajewa i zajęciu gmachów UB, MO i sowieckiej komendantury (bronionej przez kilkudziesięciu krasnoarmiejców), wypuściło z aresztów około 100 żołnierzy podziemia. Dla więźniów było to realne wyzwolenie. Po polskiej...
Tadeusz Płużański
Chyba nikt nie przypuszczał, że obchody 3 maja 1946 roku będą ostatnim na dziesięciolecia upamiętnieniem polskiej konstytucji. A było tak. Widząc, jak mieszkańcy Krakowa się organizują, komuniści w ostatniej chwili zakazali patriotycznej manifestacji. Obawiali się nade wszystko, że zyska na niej PSL Mikołajczyka. Nieświadomi nielegalności obchodów studenci Akademii Górniczej za zgodą rektora wyruszyli spod gmachu uczelni na uroczyste nabożeństwo do kościoła Mariackiego. Na rogu ulic Jagiellońskiej i Szewskiej kilku agentów UB po cywilnemu wezwało maszerujących do przerwania zakazanej manifestacji. Grozili młodzieży bronią. Dwaj studenci, którzy zgodzili się wyjaśnić to zamieszanie u rektora, trafili wprost do aresztu UB przy pl. Inwalidów. Przetrzymywano ich tam kilka dni. Nie mogąc...
Tadeusz Płużański
Taki przyczynek do ciężkiego losu nauczyciela. Jest rok 1940. Dla przygotowania obchodów święta 3 Maja kierownicy stołecznych szkół powołali ośmioosobowy komitet organizacyjny. Zamiast zajęć miały się odbyć patriotyczne pogadanki. Program dla młodszych klas był bardziej rozrywkowy, dla starszych poważniejszy. Nad wszystkim czuwał mój dziadek – Wacław Płużański, który kierował Publiczną Szkołą Powszechną nr 93 i pełnił funkcję przewodniczącego Rejonowej Komisji Kierowników. Tekst otwierający szkolną pogadankę szczęśliwie zachował się do dziś: „Ojczyzna! Ojczyzna! – najdroższy wyraz... / Ojczyzna bowiem w tym mieści się słowie / Co serce kochające przez usta wypowie: / To nasza powinność, to dla nas świat cały / Świat wspomnień, poświęceń, nadziei i chwały”. Stanisław Zawadzki, kierownik...
Tadeusz Płużański
76 lat temu, w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku, Witold Pilecki uciekł z KL Auschwitz, do którego dobrowolnie trafił w 1940 roku, aby zdobywać informacje o niemieckiej machinie zbrodni i docelowo – wyzwolić obóz. To on – a nie jak się powszechnie przyjmuje Jan Karski – jako pierwszy poinformował świat o niemieckim ludobójstwie. To on został po „wyzwoleniu” w 1945 roku oskarżony przez komunistów o szpiegostwo, zamordowany i wyrzucony na śmietnik (kwatera „Ł” warszawskich Powązek Wojskowych). Zagrożony dekonspiracją Pilecki opracował plan ucieczki z Auschwitz z dwoma więźniami – Janem Redzejem i Edwardem Ciesielskim. Po sfałszowaniu wielu dokumentów cała trójka otrzymała zgodę gestapo na pracę w obozowej piekarni poza terenem obozu – na nocnej zmianie. Bramę z napisem „Arbeit macht...
Tadeusz Płużański
„Pedagodzy, którzy nas wychowywali w latach międzywojennych, wszczepili w nas patriotyzm i umiłowanie ojczyzny. Dzięki temu nasze pokolenie było zdolne do podjęcia walki z najeźdźcami zarówno z zachodu, jak i ze wschodu. Nie było to łatwe, ale nasi pedagodzy nam towarzyszyli, wspierali nas i ryzykowali życie” – przeczytaliśmy w apelu kombatantów do nauczycieli. „Nie możemy zrozumieć obecnych wychowawców, biorących na zakładników młodzież im powierzoną”. Weterani AK, WiN, NSZ, patrzący na świat już wiele dziesięcioleci, nie mieli wątpliwości, że strajk nauczycieli to „działanie czysto polityczne”. Z perspektywy wielu doświadczeń, również nauczycielskich, spojrzała na działania związkowców mjr Danuta Szyksznian „Sarenka”. W 1940 roku w rodzinnym Wilnie brała udział w strajku uczniowskim...
Tadeusz Płużański
Wśród wielu czerwonych kandydatów Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego (alfabetycznie: Belka, Cimoszewicz, Miller, Rosati) startuje także – z czwartego miejsca w Warszawie – Danuta Hübner. Dziś chyba najmniej wśród tych komuszków rozpoznawalna, karierę ma imponującą. W PRL oczywiście w PZPR, a w PRL-bis m.in. członkini Stowarzyszenia Ordynacka, i z ważniejszych funkcji: szefowa kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego, minister-członkini Rady Ministrów w rządzie Millera, wiceminister przemysłu i handlu w rządzie Kołodki, szef UKIE. A ze stanowisk międzynarodowych: wysoki urzędnik ONZ i UE, w tym pierwsza polska komisarz ds. polityki regionalnej. Ale jest jeszcze rozwój naukowy: stypendystka Fulbrighta, profesor ekonomii SGH, wykładowca wielu zachodnich uczelni. I teraz: to...
Tadeusz Płużański
Po marcu 1968 roku Stefan Michnik wyjechał do Szwecji. Wcześniej starał się o wizę do USA (w Nowym Jorku od 1956 roku mieszkał jego brat Jerzy), ale amerykańskie władze odmówiły ze względu na jego komunistyczną przeszłość. Z kolei Szwecja okazała się przyjazna dla 2500 Żydów, którzy w latach 1969–1971 przyjechali tam z PRL. Aż do emerytury w połowie lat 90. Michnik pędził spokojne życie bibliotekarza na uniwersytecie w Uppsali. Wcześniej współpracował z Wolną Europą, publikował – pod pseudonimem Karol Szwedowicz – w paryskiej „Kulturze”. Tak jak komunistyczna prokurator Helena Wolińska-Brus, popierał „Solidarność”. Pomysł ucieczki z Polski okazał się dla stalinowskich zbrodniarzy zbawienny. Dla Stefana Michnika marzec był miesiącem ważnym. I tak 27 marca 1951 roku po ukończeniu...
Tadeusz Płużański
„Obserwujemy próby zdyskredytowania naszych badań oraz opartej na nich książki za pomocą sensacyjnych materiałów w mediach, zawierających – obok wątków merytorycznych – niedopuszczalne generalizacje, manipulacje i pomówienia. Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec takich metod” – czytamy w oświadczeniu Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Centrum jest adwokatem we własnej sprawie. Broni sygnowanej przez siebie książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją Jana Grabowskiego i Barbary Engelking. A samo oświadczenie jest odpowiedzią na krytyczne słowa dr. Piotra Gontarczyka z IPN, który „Dalej jest noc” nazwał „naukową mistyfikacją”. „Nazywanie ustaleń badawczych »mistyfikacją«, »kłamstwem na temat Polski i ...
Tadeusz Płużański
Symbole patriotyczne na koszulkach i bluzach promują nietolerancję i przemoc, a nawet budzą agresję – twierdzi „Głos Nauczycielski”, tygodnik Związku Nauczycielstwa Polskiego. Tak, patriotyzm to samo zło. Patriotyzm w oczy kole, szczególnie środowiska postkomunistyczne. Tym bardziej boją się, gdy patriotycznego bakcyla łapie polska młodzież. „Moda dotyczy zwłaszcza chłopców” – potwierdza naczelny „Głosu”. „Pojawiają się na lekcjach w koszulkach, które czasem są rzeczywiście patriotyczne, np. bluzki z husarią, ale czasem są kojarzone z ruchem kibolskim lub ze skrajną prawicą”. Uwiera ich przede wszystkim przekaz antykomunistyczny. „Burżuazyjne” Powstanie Warszawskie, a tym bardziej ostatnie polskie powstanie: powstanie wyklętych przez komunistów Żołnierzy Niezłomnych. Przecież według...
Tadeusz Płużański
Kiedy zmieniło się postrzeganie Żołnierzy Niezłomnych? Proces był bardzo długi i skomplikowany. Trudności wynikały stąd, że na polskich żołnierzach komuniści dokonali podwójnego morderstwa. Najpierw wyeliminowali ich fizycznie, a potem starali się zabić pamięć o nich. Przez cały PRL nie można było pisać o naszych bohaterach, uczyć się o nich, robić filmów. Przez to, że III RP była kontynuacją PRL, a nie II RP, klątwa nad naszymi żołnierzami trwała. Bohaterami mieli być tow. gen. Jaruzelski, tow. gen. Kiszczak, Geremek, Mazowiecki, Michnik, Kuroń czy Wałęsa. Okrągłostołowcy lansując siebie na bohaterów, chcieli, żeby pamięć o naszych prawdziwych bohaterach nie wracała. Robili wszystko, aby zająć ich miejsce jako „ludzie honoru”, wybawcy narodu. Historia Niezłomnych była im nie na rękę,...
Tadeusz Płużański
– Od 2014 roku zniknęło już około 100 pomników Armii Radzieckiej – żalił się ostatnio żurnalistom „Sputnika” ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew, ciesząc się, że 100 monumentów nadal stoi. Andriejew znów odwiedził Pieniężno na Warmii, gdzie w lutym 1945 roku zginął gen. Iwan Czerniachowski, ówczesny dowódca Frontu Białoruskiego. Dla Sowietów bohater. Dla Polaków morderca: odpowiedzialny za likwidację AK na Wileńszczyźnie, kierował operacją zwabienia i aresztowania dowództwa AK, z płk. Aleksandrem Krzyżanowskim „Wilkiem” na czele, a kilka tysięcy polskich żołnierzy zesłał na białe niedźwiedzie. Kiedy w 2014 roku rada Pieniężna postanowiła – wreszcie, po latach – o rozebraniu pomnika Czerniachowskiego, rosyjscy notable stawili się gremialnie, aby monument – bez jakiejkolwiek...
Tadeusz Płużański
1 marca 1951 roku komunistyczne władze zamordowały w więzieniu mokotowskim w Warszawie członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, na czele z prezesem ppłk. Łukaszem Cieplińskim. Przez komunistów został wyklęty, ale dziś wraca w chwale. Bo jego walka i walka innych Żołnierzy Niezłomnych miała sens. 38-letni Łukasz Ciepliński wiedział, że nie będzie miał pogrzebu, tylko zostanie wrzucony w tajemnicy do jakiegoś bezimiennego dołu. Dlatego tuż przed śmiercią połknął medalik z Matką Boską. To jak dotąd nie wystarczyło do identyfikacji jego szczątków wydobytych na „Łączce” Powązek Wojskowych w Warszawie. Szczątków ostatniego komendanta WiN, ale i de facto Armii Krajowej. Bo 1 marca 1951 roku to symboliczny, tragiczny koniec największej polskiej organizacji zbrojnej XX wieku,...
Tadeusz Płużański
W tych dniach odszedł od nas mecenas Jan Olszewski. Komuniści opluwali go, Polacy podziwiali. Dla mnie był autorytetem, mężem stanu, który pozostał wierny ideałom przedwojennej Rzeczypospolitej. Ideałom Powstania Warszawskiego, w którym brał udział jako członek konspiracyjnego harcerstwa – Szarych Szeregów, czy PSL Stanisława Mikołajczyka, w kampanii którego brał udział w styczniu 1947 roku – w wyborach do Sejmu Ustawodawczego sfałszowanych przez komunistów. Wychowanie w patriotycznej rodzinie o tradycjach PPS-owskich i wartości AK miały wpływ na jego dalszą działalność, jednak kluczowe wydaje się pewne osobiste wydarzenie. Bliski kolega Jana Olszewskiego poszedł po 1945 roku do lasu walczyć z bronią w ręku z komunistycznymi okupantami. Olszewski również rozważał taki krok, jednak...
Tadeusz Płużański
Adrian Zandberg chce zlikwidować Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, bo według niego nie byli to żadni polscy żołnierze, walczący wcześniej w szeregach Armii Krajowej, ale… faszyści. Na domiar złego – zdaniem lidera Partii Razem – są dziś czczeni przez współczesnych neofaszystów! Widzieć wszędzie faszystów, a tolerować komunistów – największych zbrodniarzy XX w. – to już niezły odjazd. Ale zdaniem Zandberga mordercami byli nie komuniści, lecz właśnie faszyści, których utożsamia z… wyklętymi przez komunistów Żołnierzami Niezłomnymi. Całkowite pomieszanie pojęć, wartości, tego, kto jest ofiarą, a kto katem, kto Polakiem, a kto okupantem. Bzdura podstawowa: polski faszyzm. W RP faszyzmu nigdy nie było i nie ma do dziś. Uczciwiej byłoby powiedzieć, że Polacy z faszystami walczyli,...
Tadeusz Płużański
8 lutego 1951 r. wieczorem oprawcy sprowadzili ich do piwnicy. Pierwszy o godz. 19.45 strzałem w tył głowy uśmiercony został (przez pijanego kata Mokotowa Aleksandra Dreja) Henryk Borowski, o godz. 19.55 Lucjan Minkiewicz, o godz. 20.05 Antoni Olechnowicz i o godz. 20.15 Zygmunt Szendzielarz. Wymienionych żołnierzy wileńskiej konspiracji bezpieka aresztowała w lecie 1948 r. 2 listopada 1950 r. w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie skazał ich na karę śmierci sędzia Mieczysław Widaj. Kpt. Henryk Borowski, ps. Trzmiel, rocznik 1913, to przedwojenny prawnik, po 1939 r. kontrwywiadowca, wiosną 1945 r. współorganizował przerzut żołnierzy na Zachód. W ostatnim słowie powiedział: „Czuję się uczciwym człowiekiem i dobrym Polakiem”. Ppor. Lucjan Minkiewicz, ps. Wiktor, rocznik...
Tadeusz Płużański
O Stefanie W. powiedział: „W więzieniu nasłuchał się [jak wiemy nie w TVP, ale w TVN i Polsacie] o zdradzieckich mordach. Uznał, że to jego ostatnia misja jako Żołnierza Wyklętego” – za takie stwierdzenie nie tylko morderca Pawła Adamowicza, lecz także autor tych słów Władysław Frasyniuk powinien zostać zbadany przez lekarza. Ale były opozycjonista i były szef UW nie jest w opluwaniu Żołnierzy Wyklętych odosobniony. Mamy jeszcze nieocenionego Radka Sikorskiego, który działalność opozycyjną skończył na liceum, ale podczas studiów w Oksfordzie miał się chwalić, że pochodzi z rodziny premiera i naczelnego wodza Władysława Sikorskiego. Tym razem pochwalił się wiedzą historyczną: „On [Stefan Bandera] jest czczony, jak rozumiem, tak jak u nas Narodowe Siły Zbrojne. To znaczy, nie za to, że...
Tadeusz Płużański
Józef Bandzo był wielki nie tylko swoją niezłomną walką, lecz także niezwykłą wręcz skromnością. Choć mainstreamowe media wciąż o nim milczą, to właśnie „Jastrząb” mógłby podpisać się pod słowami innego kresowego żołnierza dwóch okupacji: „Nic dla siebie. Wszystko dla Ojczyzny”. Tak było od początku, kiedy jako członek 11. Wileńskiej Drużyny Harcerzy w wieku 19 lat wstąpił do AK. Służył w oddziale partyzanckim kpt. Gracjana Fróga „Szczerbca”, który przekształcił się w słynną 3. Wileńską Brygadę AK. Dowodził drużyną w 1. kompanii szturmowej por. Romualda Rajsa „Burego”. W lipcu 1944 roku brał udział w powstaniu wileńskim – w operacji „Ostra Brama”. Od września 1945 roku walczył u boku mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” – w odtworzonej na Białostocczyźnie 5. Wileńskiej Brygadzie AK,...
Tadeusz Płużański
Jest 27 stycznia 2015 roku. Wtorkowe przedpołudnie, około godziny 10. Kiedy na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zbierają się pierwsi uczestnicy rocznicowych uroczystości, w słuchawce słyszę lekko zachrypnięty głos: „Tu mówi Sławomir Nitras, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów”. Trochę się zdziwiłem, ale słucham dalej. Doradca premier Kopacz prosi mnie o udostępnienie telefonów do dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego, by móc je na uroczystości... zaprosić. Podpytuje, w jakim są wieku, czy mieszkają w Warszawie. Na moją uwagę, że to chyba trochę późno, bo obchody już trwają, Nitras stwierdza, że nie widzi problemu: o 12.00 państwo Pileccy dołączą do rządowej delegacji w Warszawie i spokojnie zdążą na przemówienia po 15.00 w Auschwitz. Po godzinie Sławomir Nitras...
Tadeusz Płużański
W stolicy wraca ul. 17 stycznia (1945 r.) – na pamiątkę „wyzwolenia” Warszawy (dla komunistów), zniewolenia miasta przez Sowietów (dla Polaków). Miejsca ulicy 17 stycznia musi ustąpić ul. Komitetu Obrony Robotników, opozycyjnej organizacji w PRL. A jak to z tym „wyzwoleniem” było? Było tyle, że go nie było. Tak jak, z drobnymi wyjątkami, nie było walk o Warszawę, bo Niemcy wycofali stąd wcześniej większość swoich sił. 19 stycznia w Alejach Jerozolimskich, uprzątniętych specjalnie na tę okazję z gruzu, przy dźwiękach „Warszawianki” defilowały oddziały 1. Armii WP. Defilowały przed honorową trybuną umieszczoną naprzeciw hotelu „Polonia” przed komunistami: Bolesławem Bierutem, Władysławem Gomułką, Edwardem Osóbką-Morawskim, gen. Michałem Rolą-Żymierskim, gen. Stanisławem Popławskim, płk....

Pages