Środowisko

W Polsce mamy płaskoziemców, którzy podważają kulistość planety. Mamy antymaseczkowców niewierzących w COVID-19 i uważających, że na świecie wszystkie rządy dały się oszukać lub świadomie bawią się w „plandemię”. Nie mniej groźną ekonomicznie i społecznie grupę stanowią zwolennicy zalegania martwego drewna w lasach.   Jest oczywiste, iż martwe drzewa w lesie stanowią jego integralny element. Są z pewnością ważne dla niektórych gatunków owadów i ptaków. W starych, zamierających drzewach tworzą się dziuple, a przewrócone drzewo tworzy mikrosiedliska. Nauka leśna w Polsce zauważyła to już dawno i dlatego w każdym polskim lesie gospodarczym zostawia się część drzew do ich naturalnego rozkładu. Dziś mało który las w kraju jest posprzątany do zera, tak jak bywało to jeszcze kilkadziesiąt...
Nowa ustawa o ochronie zwierząt przeszła przez Senat. Mimo że uwzględniono dużą część wątpliwości rolników, to nadal jest to krok milowy w ochronie zwierząt, na który nie zdobyła się żadna władza od ponad dwóch dekad.   Ustawa o ochronie zwierząt wzbudziła dyskusje i spory praktycznie we wszystkich środowiskach politycznych. Prawo i Sprawiedliwość już dzisiaj ma ogromny problem z jednością, co za chwilę może skończyć się utratą większości w Sejmie. Paradoksalnie w identycznej sytuacji znajduje się Koalicja Obywatelska, której większość w Senacie również wisi na włosku z powodu niezadowolenia senatorów Polskiego Stronnictwa Ludowego. W politycznym kurzu bitewnym praktycznie zniknęła kwestia zmian i poprawek w Senacie, która w dużej mierze zmieniła najbardziej kontrowersyjne zapisy...
Nie jesteśmy Bogiem. Ziemia istniała wcześniej niż my i została nam dana. Pozwala to odpowiedzieć na oskarżenie stawiane myśli judeochrześcijańskiej: mówi się, że ponieważ opis Księgi Rodzaju zachęca nas do „panowania” nad Ziemią, więc sprzyja bezlitosnej eksploatacji natury, przedstawiając dominujący i destrukcyjny obraz człowieka. Nie jest to poprawna interpretacja Biblii… Zanim zaczniecie mnie Państwo krytykować za powyższe słowa, śpieszę wyjaśnić, że nie są one moje. Te kilka zdań pochodzi z Encykliki papieża Franciszka „Laudato Si”, która ujrzała światło dzienne w 2015 roku. Nie chcę się ścigać na rozumienie Biblii, ale mam nieodparte wrażenie, że w ostatnich miesiącach dosłownie wmawia się ludziom prawicy, że dbanie o zwierzęta i przyrodę jest lewicowym dogmatem. Tymczasem nie ma...
Kluczowa antyrządowa organizacja ekologiczna w Polsce – Greenpeace – w 2019 roku zarobiła mniej niż rok wcześniej. Spadły wpłaty z 1 proc. podatku i wpływy od osób prawnych. Łącznie organizacja zarobiła około 1 mln zł mniej niż w 2018 roku. Rządy prawicy w Polsce paradoksalnie są okresem hossy dla organizacji pozarządowych zajmujących się szeroko rozumianą ekologią. Przykład Greenpeace jest tutaj znamienny. Średni dochód tej organizacji z lat 2010–2014 wynosił nieco ponad 5,5 mln zł. Dzisiaj jej przychody przekraczają 10 mln zł. Ze sprawozdania merytorycznego za 2019 rok, które właśnie pojawiło się w sieci, wynika, że organizacja w minionym roku osiągnęła przychody rządu 10,5 mln zł (blisko milion mniej niż rok wcześniej). Przyglądając się jednak szczegółom raportu i porównując go do...
Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną idzie zgodnie z planem. W ubiegłym tygodniu wmurowano kamień węgielny w ławie fundamentowej podpory mostu północnego na przekopie. Ostatecznie też zamknięto kwestię uzgodnień środowiskowych.  Przekop Mierzei Wiślanej jest w naszym kraju dyskutowany od setek lat. Pierwsze koncepcje tej inwestycji pojawiły się w debacie publicznej w czasach Stefana Batorego. Problem powrócił szczególnie po 1989 roku, gdy okazało się, że jedyna droga na polską część Zalewu Wiślanego biegnie przez leżącą na rosyjskim terytorium cieśninę pilawską. Ponieważ Rosjanie często utrudniali gospodarczo-turystyczne wykorzystanie dużego terenu Polski, alternatywna droga na otwarte morze stała się koniecznością. W momencie, gdy Prawo i Sprawiedliwość doszło do...
Ustawa o ochronie zwierząt rozwścieczyła lobbystów biznesu futerkowego. Dziś strzelają oni ze wszystkich dział, byle tylko wywołać strach na wsi i doprowadzić do wywrócenia nowego prawa. W tej wojnie informacyjnej tradycyjnie już posługują się nieprawdą. Oto kilka futrzarskich mitów. 1. Wojna o utylizację Biznes futrzarski przekonuje, że w sprawie norek nie chodzi o zwierzęta i środowisko, ale o lob-bing na korzyść niemieckich utylizatorów. Oddajmy głos Monice Przeworskiej z założonego przez hodowców Instytutu Gospodarki Rolnej. „Warto też zwrócić uwagę na kwestie zagospodarowania przez zwierzęta futerkowe odpadów po produkcji mięsnej i rybnej o łącznym tonażu około 750 tysięcy ton, o łącznej wartości w okolicach 6 mld złotych” – powiedziała w Radiu Maryja Przewor-ska. Teza zakłada,...
Jesień to czas migracji. Odlatują ptaki, a zwierzęta zimujące w Polsce jedzą bez pamięci, by mieć zapasy na zbliżającą się zimę. Jest jeszcze jedna taktyka. Wpychanie się w miejsca, w których jest ciepło. Mistrzem tego ostatniego są myszy. Każde dziecko zna legendę o królu Popielu. Ten książę z czasów przedpiastowskich miał zlecić morderstwo stryjów. Niestety, jak opisuje Jan Długosz, nie wyszedł na tym haniebnym czynie najlepiej. Niepochowane zwłoki stały się przyczyną pierwszej opisanej w historii plagi myszy, która stała się powodem zagłady rodu władcy. „Dwu synów jego wpierw na oczach nieszczęsnej i żadnej nie mogącej udzielić pomocy matki, następnie najokrutniejszą małżonkę, a w końcu i tyrana [Pompiliusza] pożarły i do tego stopnia rozszarpały i pogryzły wszystkie członki, że nie...
Tegoroczna awaria kolektorów transportujących pod dnem Wisły ścieki do oczyszczalni „Czajka” jest największą tego typu katastrofą w historii Polski i pobiła rekord poprzedniej sprzed roku. Do Wisły dostaje około 5 tys. litrów ścieków na sekundę. Tym razem aktywiści ekologiczni zauważyli awarię, zrobili manifestację i wykorzystują okazję do podkreślania, iż dziki charakter Wisły zapewnia nam to, że rzeka da sobie radę... Na pewno?  W Warszawie ludzie wyrzucają do kanalizacji wszystko. Standardem są rozkładające się 300 lat podpaski i tampony, ale do sieci trafiają również jedzenie i inne śmieci bytowe. Dostaje się tam też wszystko, co zabierze woda ze stołecznych ulic i co zmieści się w kratkach ściekowych. Ostatnio znajdują się tam tony jednorazowych rękawiczek, maseczek i innych...
Ludzkość od początku cywilizacji wydobyła z ziemi ponad 190 tys. ton złota. Gdyby z całego tego surowca zrobić jeden sześcian, to miałby on bok o długości 21 metrów. To zaskakująco mało jak na fakt, że ludzkość na punkcie tego błyszczącego metalu szaleje od tysięcy lat. Czy w Polsce napiszemy kolejny rozdział? Mikołajowice to niewielka, licząca ponad 300 mieszkańców wieś w powiecie legnickim na Dolnym Śląsku. To właśnie tu, pod ziemią, odkryto złoże, w którym znajdować się może nawet tona czystego złota, a do tego 5 tys. ton w rudzie złota. Takie informacje przekazał kilka dni temu „Super Express”. Informacje potwierdzili prezesi Sudeckich Kopalń Surowców Mineralnych, którzy stworzyli i złożyli dokumentację geologiczną. Wniosek zatwierdziło Ministerstwo Środowiska, co jest wstępem do...
Kopi luwak to najdroższa kawa dostępna w kawiarni w centrum Warszawy. Za małą filiżankę smakosze płacą 60 zł, a potem długo cmokają, zachwycając się aromatem i smakiem. Ten snobizm możemy sobie zafundować dzięki niewielkim zwierzakom – cywetom palmowym. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że pijąc tę kawę w Europie, głównie działamy na swoje samopoczucie.  Powstanie odmiany kawy kopi luwak nie jest romantyczną historią. Aby zrozumieć, skąd się wzięła, należy cofnąć się do średniowiecza, które bezsprzecznie było w Europie czasem piwa i wina. To oczywiście nie świadczyło o rozpiciu ówczesnego społeczeństwa, a było raczej wyrazem rozsądku. Spożywanie alkoholowych trunków było bowiem dla ludzi bezpieczniejsze niż picie brudnej wody, do której odprowadzano ścieki i zanieczyszczenia....
Przewidywania sprzed kilku miesięcy stały się faktem. Aktywiści ekologiczni i wspierający ich naukowcy chcą doprowadzić do podziału Lasów Państwowych oraz wyłączenia z gospodarki leśnej od 15 do 33 proc. polskich lasów. Terytorium o wielkości Izraela chcą zdobyć bez jednego wystrzału, a nawet jakiegokolwiek argumentu merytorycznego.  Zacznijmy od kwestii prawdomówności Greenpeace, który ostatnio najgłośniej krzyczy o tym, że trzeba ratować polskie lasy. Otóż w ubiegłym tygodniu organizacja ta wystosowała oświadczenie w sprawie… zatrzymania Margota. Przypomnijmy, że człowiek ten zaatakował m.in. osoby ze środowisk pro-life, bijąc kierowcę słynnej już ciężarówki i tnąc nożami banery. Jak widzą to wydarzenie działacze z Greenpeace? „Oświadczamy, że winnymi eskalacji przemocy są...
Od kilku tygodni osoby na całym świecie otrzymują podejrzane paczki z nasionami. Na przesyłkach tych pełno jest chińskich znaków. Eksperci apelują, aby nie wysiewać otrzymanych nasion, bo mogą się one okazać szkodliwymi gatunkami inwazyjnymi. Współczesny koń trojański? Element wojny hybrydowej? Historia zna takie przypadki. Żywność od początków ludzkości była sprawą priorytetową. Nic więc dziwnego, że jednym ze sposobów walki z wrogiem było niszczenie jego zapasów. Przez wieki ludzkość wykorzystywała broń biologiczną intuicyjnie. Zatruwano studnie, wrzucając do nich ciała zabitych. Przepędzano chorych na tereny wrogów, by tam zarażali nieprzyjaciela.  Wszystko wskazuje na to, że jako broni biologicznej używano także sporyszu. Jak twierdzą historycy, w VI wieku p.n.e. Asyryjczycy...
Nie ma osoby, która patrząc na jelenia, nie byłaby w stanie zachwycić się jego pięknem. Nie jest to największe zwierzę w naszych lasach. Nie jest też z pewnością najsilniejsze i najmądrzejsze, a jednak budzi powszechny szacunek. I to od zarania ludzkiej historii.  Jeleń zawsze robił wrażenie na ludziach. Nie bez przyczyny wizerunki właśnie tych zwierząt znajdowały się na malowidłach w najstarszych ludzkich grotach sprzed tysięcy lat. Z tymi zwierzętami wiąże się też wiele legend i mitów.  Chociażby ta o powstaniu państwa węgierskiego. Historia zaczyna się w Azji Środkowej, gdzie rządził książę Nimród, który miał dwóch synów: Hunora i Magora. Młodzieńcy byli świetnymi myśliwymi i prawdziwymi wojownikami. Gdy już osiągnęli wiek dojrzały, książę postanowił wyprawić ich w świat...
Na świecie zjada się go około 116 mln ton rocznie. W 91 proc. składa się z wody, ale to dzięki temu owoc ten podbił stoły na całym świecie. Bez arbuza mało kto wyobraża sobie lato. Tymczasem na świecie owoc ten bywa symbolem rasizmu, a przez niego wybuchła co najmniej jedna wojna. Dzień 15 kwietnia 1856 roku w Ciudad de Panamá nie zapowiadał się szczególnie. Od wielu lat w regionie dawało się wyczuć napięcie. Rozwijające się Stany Zjednoczone potrzebowały przesmyka panamskiego i były gotowe zapłacić każdą cenę, by sprawować nad nim kontrolę. To jednak oznaczało, że codziennie przez ten obszar przemieszcza się tysiące ludzi, co nieszczególnie podobało się mieszkańcom Republiki Nowej Granady, obejmującej tereny obecnej Kolumbii i Panamy.  Jednym z podróżujących tego feralnego dnia...
za darmo
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Ale są dwie rzeczy, które na tym pięknym świecie Bogu ewidentnie się nie udały. Pierwsza to ludzkie zęby, które z niewiadomych przyczyn się psują, trzeba je myć, a i tak praktycznie zawsze wypadają na starość. Druga to komary. Bo właściwie komu one są do czegokolwiek potrzebne? Zacznę od tego, że jeśli komuś nie podobają się komary, ma kilka wyjść. Pierwsze to poszukać miejsc na ziemi, gdzie one nie występują. Wyboru nie ma dużego, bo ten brzęczący nam wiecznie nad głową owad jest niemal wszędzie, gdzie temperatura przekracza 10 stopni. Nie występuje więc na Antarktydzie. Kto jednak nie lubi ekstremalnych temperatur, może poszukać szczęścia na wietrznych wyspach. Islandia jest dzisiaj wolna od ukąszeń. Podobnie jak część wysp Polinezji Francuskiej. To...
Dwa tygodnie skakał w lasach w gostynińsko-włocławskim parku krajobrazowym. W końcu złapali go leśnicy z nadleśnictwa Gostynin. Jednak kangur Wojtek z MiniZOO w Goreniu Dużym nie jest już sobą. Na wolności zrobił się dziki i nieprzewidywalny. Zwierzę to zawsze robiło duże wrażenie na Europejczykach. Ponoć kapitan James Cook, który jeden z pierwszych pojawił się w Australii, oraz badacz przyrody sir Joseph Banks podczas wizytacji terenowej napotkali tego dziwnego, skaczącego ssaka. Chcąc dowiedzieć się nazwy owego stworzenia, zapytali mieszkańca tamtych ziem: „Co to za zwierzę?”. Tubylec odpowiedział: „Kangaroo”, czyli „Nie rozumiem cię”. Ta anegdota jest najprawdopodobniej nieprawdziwa i została wymyślona dziesiątki lat po czasach kapitana Cooka. Fakty są takie, że nazwa kangur (ang....
Węgorz europejski na pierwszy rzut oka budzi obrzydzenie. Pływając w mule, zwykle w wodach słodkich, wygląda niczym podwodny wąż. To zwierzę jednak od tysięcy lat jest dla ludzkości zagadką.  Węgorz to prastara istota. Ryba ta, zdaniem paleontologów, pojawiła się na świecie jakieś 50 mln lat temu. Nic dziwnego, że jest doskonale przystosowana do życia. Węgorz europejski żyje w Europie Zachodniej i Środkowej. Większość swojego życia spędza na dnie akwenów w wodzie słodkiej, generalnie zajmując się zwiększaniem swojej masy. Ryba potrafi dojść do imponujących rozmiarów. Samica węgorza może osiągnąć do 200 cm długości i nawet 9 kg masy. Samce są od niej dużo mniejsze i mierzą maksymalnie około 60 cm, a waga oscyluje wokół 0,5 kilograma. Oczywiście ktoś, kto osiąga tak wielkie rozmiary...
Roślina ta od lat daje nam się we znaki. Szczególnie groźna robi się, gdy jest naprawdę gorąco, bo jej opary potrafią powodować oparzenia, które są dotkliwe przez wiele dni. Dziś aż trudno pomyśleć, że roślina miała zbawić polską hodowlę bydła. Oto barszcz Sosnowskiego – jedna z najgorszych zdobyczy komunizmu. Dmitrij Iwanowicz Sosnowski bez wątpienia przeszedł do historii. Jednak nie dlatego, że zajmował się taksonomią roślin i odkrył oraz opisał 130 nowych gatunków. Nie dlatego również, że był zasłużonym działaczem Gruzińskiej Akademii Nauk i jednym z głównych autorów „Flory Gruzji”. Ludzkość nie doceniła również faktu, że był odznaczony orderem Lenina. Miejsce w świadomości ludzi załatwił sobie, nazywając jedną z kaukaskich roślin. Barszcz Sosnowskiego to dzisiaj zmora wielu...
Rechotem zareagowali przedstawiciele opozycji na zapowiedź startu budowy przydomowych systemów gromadzących wodę. Gdy salonowcy się śmiali, w Ministerstwie Klimatu zablokowane zostały infolinie telefoniczne – naraz wszyscy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej. Jest więc szansa, że program zakończy się pełnym sukcesem. Moi serdeczni przyjaciele mieszkają w niewielkim bloku pod Piasecznem. Do Lasu Kabackiego wprawdzie nie jest daleko, ale ich budynek sąsiaduje z dużym zakładem przemysłowym. Przyjaciele mają do dyspozycji spory ogródek o powierzchni około 180 m². Od lat przyglądam się z rosnącym zdumieniem temu, co tam robią. Ten niewielki fragment ziemi obsadzili roślinami ozdobnymi i drzewkami. Jest tu miejsce na grządki z różami i drzewka karłowate. Teren jest regularnie podlewany. Po...
Nie znamy dokładnej daty, kiedy człowiek wynalazł ogień. Wiadomo jednak, że było to przełomowe odkrycie. Oprócz tego, że „wynalazek” zapewniał ciepło i ochronę przed drapieżnikami, a jedzenie gotowanego pożywienia pozwoliło wykształcić się naszemu mózgowi, to ogień również ludzi podzielił. I robi to do dzisiaj. Podobno istnieją dowody na to, że gatunek homo, od którego pochodzi człowiek myślący, nauczył się kontrolować ogień między 1,7 a 2 mln lat temu. To był przełom. Na początku ograniczył śmiertelność praludzi w wyniku zimna. Panowanie nad ciepłem pozwoliło naszym przodkom przenosić się w nowe rejony ziemi, a także chronić się przed drapieżnikami. W jakimś momencie dziejów wpadliśmy na to, że żywność można przetwarzać termicznie. Ta zmiana miała się z kolei przyczynić do rozwoju...
Kultura europejska pełna jest diabelskich miejsc. Do dziś, kiedy coś wymyka się naszej logice, to winimy za to – w zależności od walorów estetycznych – albo Pana Boga, albo diabła. Kiedy nie są wskazane dalekie podróże, warto poszukać za miedzą miejsc, które przez tysiące lat były unikane przez ludzi. Ponoć diabeł ubiera się u Prady, a mówi dobranoc w miasteczku Rome w stanie Wisconsin. W ubiegłym roku w jeden z długich weekendów odwiedziłem miejsce, gdzie czart zażywa kąpieli. Od tysięcy lat to niewielkie, mające powierzchnię jedynie 1,9 ha, jezioro wzbudza niepokój miejscowych. Położone jest na pięknym obszarze pośród pagórków zarośniętych sosnowym lasem. Idealna miejscówka na zbudowanie sobie nad brzegiem letniskowego domku. Tym bardziej że widok na jezioro jest urzekający – w...
Rozpoczął się czerwiec. W ostatnich latach najcieplejszy miesiąc w naszym kraju. Miesiąc, w którym znów wszyscy będziemy się zajadali truskawkami, tymi niezwykłymi owocami, które smak mają jedynie przez te właśnie 40 dni w roku. Myślą Państwo, że to banalny temat. Oj, ignoranci.  Dane wskazują, że ludzkość zjada ponad 9,2 mln ton truskawek rocznie. Dzieląc to przez liczbę mieszkańców Ziemi, wychodzi, że każdy człowiek spożywa rocznie 1,2 kg truskawek. Mnóstwo produktów do jedzenia musi mieć smak truskawkowy – jogurty, lody, ciasta, słodycze, herbaty, a nawet wina dla dorosłych... Dzisiaj ludzkość chyba nie wyobraża sobie życia bez truskawek. A jak było kiedyś? W mrokach średniowiecza Zacznijmy od usystematyzowania pojęć. Przed XVIII wiekiem nie było czegoś, co dzisiaj nazywamy...
Wiem, że leśnicy usłyszeli już ten postulat ze strony aktywistów: dajcie nam 20 proc. lasów, a my damy wam spokój – mówi sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Z Małgorzatą Golińską rozmawia Jacek Liziniewicz Zacznijmy od sytuacji w Biebrzańskim Parku Narodowym. Spłonęło tam prawie 6 tys. ha. Co dzisiaj po kilku tygodniach możemy powiedzieć o stratach przyrodniczych? Nie ma na razie prostej odpowiedzi. Skalę strat będziemy znali dopiero w przyszłym roku. Zniszczeniu uległy siedliska chronionych gatunków, w tym siedliska wodniczki – najrzadszego gatunku ptaków z rodziny wróblowatych – czy też miejsca występowania cietrzewia. Na razie trudno powiedzieć, czy znajdą sobie one nową przestrzeń do zasiedlenia. Przyroda ma jednak swoją siłę i odradza się. Dzisiaj, kiedy Instytut Badawczy...
26 maja to data wyjątkowa. W dniu tym szczególnie obdarzamy pamięcią nasze mamy, które opiekowały się nami i nas wychowywały. Mimo że jako gatunek jesteśmy szczególni, to jednak wiele zachowań zwierząt jest zaskakująco zbieżnych, a czasami obserwacja ich może nas czegoś nauczyć. Lubię ten cytat z Jacka Londona. Ten awanturnik, który w książkach sporo miejsca poświęcał przyrodzie, w doskonały sposób opisał cel natury. W krótkim opowiadaniu „Prawo życia” towarzyszył w ostatnich chwilach staremu Indianinowi, który na własną prośbę umierał przy dogasającym ognisku. Musiał tak zrobić, gdyż jego niedołężność była obciążeniem dla plemienia. „Nie skarżył się. Takie jest życie i to było słuszne. Urodził się na ziemi, znał więc to prawo. Było prawem wszystkiego, co żyje. Natura nie zna litości...
W czasie, gdy wiele rządów na świecie łamie sobie głowę nad tym, jak pobudzić gospodarkę i napędzić inwestycje, działające w Polsce organizacje ekologiczne chcą sparaliżować system realizacji krajowych przedsięwzięć. Do tego głośno zaczęto formułować postulaty o wyłączeniu 25 proc. lasów w Polsce z ingerencji człowieka. Jeśli posłuchamy tych żądań, Polska pogrąży się w kryzysie ekonomicznym. O przekopie Mierzei Wiślanej mówi się w naszym kraju co najmniej od czasów Stefana Batorego, który rządził w XVI wieku. Jednak za każdym razem, gdy już podejmowano decyzję, coś ostatecznie stawało na drodze tej inwestycji. Od momentu, gdy mamy już wolną Polskę, sprawa zrobiła się pilna, ponieważ Rosjanie konsekwentnie blokowali rozwój żeglugi na Zalewie Wiślanym oraz utrudniali, jak mogli, życie...
Może rosnąć tysiące lat. Niemal uschnąć, by jednak po pewnym czasie znów ożyć. Drzewo to produkuje truciznę, ale również lek na nowotwór. Cis to dziś gatunek niemal na wymarciu, ale jednocześnie wciąż bardzo popularny. To drzewo sprzeczności. Cis to żywa skamielina. Gdyby dla porównania założyć, że czas jego trwania na naszej planecie to długość roku, to jego spotkanie z ludzkością nastąpiłoby dopiero 27 grudnia. Cis jako gatunek występował na Ziemi już przed dinozaurami i są dowody na to, że istniał 140 mln lat temu. Przynajmniej tak twierdzi znawca tej rośliny Fred Hageneder. Mimo zmiennych okoliczności cisowi zawsze udawało się dostosować do aktualnych warunków. Jednak prawdziwe wyzwanie rzucił mu dopiero człowiek, który wciąż znajduje dla niego nowe zastosowanie. Święte drzewo...
Puszcza Białowieska jest dzisiaj sucha jak pieprz. Nawet największy dureń zdaje już sobie sprawę z ogromnego zagrożenia pożarowego tego obszaru. Problem w tym, że obecnie prowadzenie akcji przeciwpożarowej jest praktycznie niemożliwe. Ogromny pożar z tonami węgla w atmosferze będzie najlepszym podsumowaniem dorobku koalicji Kocham Puszczę i wspierających ją ekspertów. Dziś chcą oni odsunąć od siebie odpowiedzialność. Dlatego pokazujemy hipokrytów. Z imienia i nazwiska. Czytałem tę informację trzy razy. Nie mogłem uwierzyć. Koalicja Kocham Puszczę, składająca się z Greenpeace, WWF, Greenmind, Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, Fundacji Dzika Polska i CilientEarth postanowiły zaapelować do rządu o działanie w Puszczy Białowieskiej. Przerażeni pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym...
Polska znów oburzona. Płonie Biebrzański Park Narodowy. Naczelny ekolog kraju wzywa samoloty z Hiszpanii. Inni aktywiście wykryli, że strażacy z nieodległych powiatów zostali niezadysponowani. Jeszcze inni oburzeni na rowy melioracyjne. Greenpeace przestrzega jak zawsze, że to dopiero początek i tak jak rok temu, mamy ostatnie 10 lat, aby coś zrobić. Słuchać się nie da...  To był ogromny obszarowo pożar. W ciągu pięciu dni spaliło się niemal 6 tys. ha głównie traw i trzcinowisk. W akcji gaśniczej brało udział kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, strażacy ochotnicy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, leśnicy i pracownicy parku. Często była to praca na piechotę, gdyż na grząski, bagienny grunt nie mógł się dostać wóz.  Walka z powietrza Wykorzystano też dużą ilość...
Wracają. Zmęczone, wręcz wyczerpane podróżą, która w tym roku okazała się wyjątkowo niebezpieczna. Ptaki wędrowne zameldowały się na terenie naszego kraju, który wita ich rekordową suszą i biedą na przednówku. Miejmy nadzieję, że się nie obrażą… Greckie Towarzystwo Ornitologiczne opublikowało zdjęcia, na których widać tysiące małych ptaków na ulicach greckich miast. Są skrajnie wyczerpane. Część z nich już się nie podniesie. Zdaniem tamtejszych ornitologów, wszystko przez trudną noc z 5 na 6 kwietnia, gdy zetknęły się dwa fronty atmosferyczne, wywołując ogromną burzę. Jaskółki i jerzyki, które właśnie wracają do Europy, dostały się w sam środek tego piekła. Front atmosferyczny i nawałnice zepchnęły je na teren Grecji. Kiedy dotarły do stałego lądu, natychmiast każdy z nich przycupnął,...
Kiedy piszę ten tekst, stan wody w Wiśle w Warszawie wynosi zaledwie 75 cm. To znacznie mniej niż w ubiegłym roku, gdy woda była i tak na rekordowo niskim poziomie. Lasy wyschnięte na wiór. Susza na polach. Zapowiada się ciężki rok dla przyrody i rolników. Idąc przez las, doskonale widać, że wody w tym roku ewidentnie brakuje. W rowach, które wczesną wiosną były zwykle pełne wody, nie ma już praktycznie ani kropli. To najlepiej świadczy o tym, że o ile skończy się jedno wyzwanie, to przyjdzie nam się niemal natychmiast mierzyć z kolejnym. W zasadzie można powiedzieć już dzisiaj, że szykuje się kolejny suchy rok. Trzeci z rzędu… Dramat rolników Dwa ostatnie lata były rekordowo suche. Najlepiej widać to po stratach w rolnictwie. W 2018 roku rząd oszacował wielkość szkód dla rolników...
Polska rok do roku produkuje około 9 mld jajek. Wiele z nich trafia na nasze stoły. Z danych statystycznych wynika, że Polak zjada blisko 150 jaj rocznie. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś Państwo nad tym, z jak genialnym tworem macie do czynienia?  Krzysztof Kolumb przeszedł do historii jako odkrywca Ameryki. Chociaż fatalnie się pomylił, bo przecież chciał znaleźć drogę do Indii, to jednak do dzisiaj jest w gronie najsłynniejszych podróżników między Marco Polo, Vasco da Gamą i Herodotem. Nie wszyscy jednak uznawali geniusz Kolumba. Podczas jednego z przyjęć, na które zaproszono żeglarza, podpici goście zaczęli kwestionować jego osiągnięcie, mówiąc, że „w zasadzie był to przypadek, który musiał się kiedyś stać” i „nie jest wielkim czynem”. Na to Krzysztof Kolumb rzucił...
Świat się zatrzymał. Ludzie nagle przestali się przemieszczać i najczęściej są niemal więźniami w swoich domach. Ograniczenie tego ruchu nie pozostaje bez wpływu na świat zwierząt. Cierpią te, które postawiły na człowieka, ale zyskują te, które stronią od naszej obecności. To chyba mój ulubiony mem z czasów zarazy. Na rycinie cztery szczury trzymają się za łapy i tańczą. Obrazek uzupełnia napis: Kiedy na świecie trwa zaraza, ale ty nie jesteś przyczyną. Rzeczywiście w czasach zarazy szczury są ewidentnymi wygranymi. Gryzonie, którym ludzkość jeszcze pamięta, że w średniowieczu roznosiły dżumę i przyczyniły się śmierci milionów osób na świecie, dziś schodzą na drugi plan. Bardziej podejrzane robią się nietoperze, pancerniki i cywety. Bezsprzecznie zaraza będzie miała duży wpływ na życie...
Do tej pory w historii medycyny szczegółowo opisano 5 tys. wirusów. Wielu naukowców podkreśla jednak, że nadal są one jednym z najbardziej nieodkrytych rezerwuarów różnorodności genetycznej na Ziemi. Jak wszystko w tym skomplikowanym świecie – mają swoją funkcję. Każdy lekarz powie, że podstawą skutecznej terapii jest właściwa diagnoza. Patrząc na historię, można dojść do wniosku, że nie do końca to się sprawdza w wypadku wirusów. Za jednego z ojców założycieli wirusologii uważa się Louisa Pasteura, który jako pierwszy na świecie wynalazł szczepionkę na wściekliznę, jedynie domyślając się, że istnieje jakiś patogen, który jest niewidoczny gołym okiem. Jednak nie umiał go opisać, a tym bardziej scharakteryzować. Pod koniec XIX wieku dokonał tego dopiero Rosjanin Dmitri Iwanowski (który...
Ludzkość od zarania dziejów szuka cudownego leku na wszystko. Alchemicy i szamani od wieków wskazują niesamowite właściwości roślin, ich korzeni i liści. W czasach bezradności, gdy naukowcy rozkładają ręce, gdzie szukać panaceum? Musisz stosować kurkumę – radzi jeden. – Tylko kanapka z czosnkiem – mówi drugi. Kolejny sugeruje jeść cebulę, a inny imbir i cytrynę. Internet pęka w szwach od swojskich porad na koronawirusa. W każdej z nich z pewnością coś jest. Żadna jednak nie daje 100-procentowej skuteczności w leczeniu. Cudownych rozwiązań nie ma, ale niektóre przykłady dają nadzieję. Chwast na malarię  Bylica roczna nie jest rośliną rzucającą się w oczy. Tymczasem ta niepozorna roślinka zmieniła życie pewnej Chinki Tu Youyou, dzisiejszej profesor, laureatki Nagrody Nobla z...
Wróbelek jest mała ptaszyna, / wróbelek istota niewielka, / on brzydką stonogę pochłania, / Lecz nikt nie popiera wróbelka. / Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta, / że wróbelek jest druh nasz szczery?! / Kochajcie wróbelka, dziewczęta, / kochajcie, do jasnej cholery! – pisał Konstanty Ildefons Gałczyński. Po latach w Międzynarodowym Dniu Wróbla jego apel jest aktualny.  Chyba nie ma w Polsce osoby, która miałaby cokolwiek do wróbli. Te małe, sympatyczne ptaszki nikomu nie wchodzą w drogę. Szczerze mówiąc, niespecjalnie również rzucają się w oczy. Czasem przemykają nam tuż pod nogami, gdy wystraszą się, przyłapane najczęściej podczas stołowania się na naszych chodnikach. Wróble zwyczajne i podobne do nich mazurki na stałe zyskały naszą sympatię. Oddają nam również liczne przysługi,...
W 2014 roku, gdy politycy PO i PSL wykonali pamiętny skok na pieniądze Lasów Państwowych, społeczeństwo masowo stanęło w obronie lasów. Jednym z efektów tamtej akcji było to, że uzmysłowiła wszystkim zainteresowanym jedną kluczową rzecz: nie będzie interesów na Lasach Państwowych bez podkopania autorytetu leśników. Proces ten obserwowaliśmy przez ostatnie kilka lat. Teraz czas wyciągnąć rękę po swoje.  To było trudne sześć lat dla Lasów Państwowych. Największy w historii huragan. Plagi korników drukarza i ostrozębnego. Konflikt polityczno-społeczny w Puszczy Białowieskiej. Hejt w mediach i na portalach społecznościowych. Ataki fizyczne i niszczenie maszyn. To w ostatnich latach powstały setki anonimowych kont w mediach społecznościowych, które atakują leśników z pozycji troski o...
27 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Niedźwiedzia Polarnego. Żyjące na wolności drapieżniki reagują na to święto tylko ziewnięciem, ale dla ruchu ekologicznego co roku ten dzień staje się okazją do straszenia ludzkości zmianami klimatycznymi i chudymi misiami. Tymczasem warto poznać kilka faktów.  W 2017 roku „National Geographic” opublikował jeden z najsłynniejszych viralowych filmików w historii. Krótki materiał obrazował wychudzonego białego niedźwiedzia poruszającego się po apokaliptycznej, pozbawionej śniegu scenerii. Robiący ogromne wrażenie filmik obejrzało na świecie ponad 2,5 mld osób. Większość z nich była wstrząśnięta obrazem, tym bardziej że „NG”, dodając napisy, jasno stwierdził: „Tak wyglądają konsekwencje zmian klimatu…”.  Kto nie chce znać całej historii...
„Czy ktoś, kto śpi 12–14 godzin na dobę, może konkurować z kimś, kto śpi tylko 3 lub 4?” – zapytał podczas jednego z wywiadów Donald Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych chwali się, że wystarczają mu 4 godziny w objęciach Morfeusza. Takich przypadków w historii było więcej, z Napoleonem i Leonadro da Vinci na czele. A jak to wygląda w świecie zwierząt? Patrząc na świat przyrody, nie ma jednej odpowiedzi na pytanie Donalda Trumpa. Niemal wszystkie gatunki mają swoje odrębne strategie co do tego, ile i jak spać. Dodatkowo każde zwierzę, szczególnie te odznaczające się dużą inteligencją, może modyfikować własne przyzwyczajenia senne. Małpy w ogrodach zoologicznych potrafią spać dużo dłużej niż ich pobratymcy na wolności. To wskazywałoby na jeden czynnik ułatwiający sen, czyli...
Naukowcy badający rozprzestrzenianie się koronawirusów zawężają grupę odpowiedzialnych za przeniesienie choroby na ludzi. Dzisiaj najbardziej podejrzanym zwierzęciem świata jest ktoś z czwórki: świnia, nietoperz, cyweta i kobra chińska.   Temat koronawirusa nie schodzi z czołówek gazet na świecie. Wiemy już, że w czasie obecnej pandemii zginęło co najmniej 750 osób, a 35 tys. zostało zainfekowanych. Kolejne kraje wprowadzają obostrzenia w kontaktach z Chinami. Swoje rekomendacje wydaje również Światowa Organizacja Zdrowia, która zapowiedziała wydanie blisko 700 mln dolarów na walkę ze skutkami pandemii. Równocześnie trwa poszukiwanie głównych sprawców choroby. Już dzisiaj wiadomo, że należy winić zwierzęta, ale w wirusologii coraz częściej podnosi się również wątek roli człowieka...
Koronawirus – to hasło od kilkunastu dni jest powtarzane we wszystkich miejscach na świecie. Część komentatorów sieje grozę i zapowiada armagedon. Druga część uspokaja i wskazuje na niską śmiertelność wirusa. „Wiedział bowiem to, czego nie wiedział ten radosny tłum i co można przeczytać w książkach: że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, że czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach, i że nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście” – pisał Albert Camus w „Dżumie”. Dziś na początku 2020 roku widać, że świadomość ludzi w dziedzinie pandemii jest duża. A może to tylko genetyczny...
Ten argument pada zawsze w dyskusji o futrach. Czy możemy zabronić tego krwawego biznesu, skoro nadal jest na niego zapotrzebowanie, a nowobogaccy nie mogą sobie wyobrazić życia bez drogich płaszczy i kurtek? Ludzkość wszak robi rzeczy, które nie mają sensu. Jak się jednak prześledzi historię, bywały branże, które znikły i dziś nikt o nich nie pamięta. Nawet czasami opowieści o nich brzmią jak bajki. Oudtshoorn to dzisiaj niczym niewyróżniająca się mieścina w Republice Południowej Afryki. 60-tysięczne miasteczko stara się stawiać na turystykę, ale nadal jest na początku drogi, a jego wina i oferta możliwości pływania z krokodylami jeszcze nie podbiły świata. Ale jest jedna rzecz, która wyróżnia tę mieścinę – to pałace. Świadectwo dawnej potęgi miasta.  Stolica piór Tak się...
Wypełniają nasze pościele. Pomagają strzałom z łuku lecieć prosto. Zdobią kapelusze i do dzisiaj są używane przez szamanów. Są atrybutami aniołów i elementem mitologii. Pióra. Niewielka, delikatna część ptaków, która zapewnia im przewagę nad innymi gatunkami i pozwala na królowanie w przestworzach.  „Forrest Gump” to arcydzieło światowego kina. Reżyser Robert Zemeckis opowiadając tę historię, miał jednak problem z zamknięciem jej w klamrę. Sięgnął więc po szczególny środek artystyczny. Wśród fanów produkcji do dziś trwają spory co do jego przekazu. Film zaczyna się bowiem od ujęcia piórka kołyszącego się na wietrze, które po kilkudziesięciu sekundach ląduje między ubłoconymi butami Nike Toma Hanksa. Główny bohater oscarowej produkcji podnosi pióro z ziemi i wkłada je do książki....
10 mln ha, 1 mld zwierząt, w tym tysiące kochanych misiów koala, kilkadziesiąt tysięcy domów i 29 ofiar w ludziach – pobieżny bilans pożarów miał przestraszyć świat. Naukowcy mówią o momencie krytycznym, po którym już nic nie będzie takie samo. A kto pamięta, że w sezonie 1974–75 pożary były dziesięć razy większe? O co w tym wszystkim chodzi? Zacznijmy od proporcji. Australia to kraj wielkości kontynentu. Zajmuje 7 692 000 km², czyli 769 mln ha. To oznacza, że kraj ten jest blisko 25 razy większy od Polski i stanowi około 75 proc. całej wielkości Europy. Na tym ogromnym obszarze żyje blisko 25 mln osób, czyli dużo mniej niż w Polsce i prawie 30 razy mniej niż w Europie, z czego około 16 mln przypada na pięć największych miast położonych na wybrzeżu. Mówimy więc o państwie złożonym...
Styczeń. Wydawałoby się najbardziej martwa pora roku. Lasy i bagna w znacznej mierze opustoszały, bo zwierzęta albo opuściły nasze rejony, albo zaszyły się w swoich schronieniach. To od ich jakości będzie zależało, czy zobaczymy je na wiosnę. Bajkę Ezopa o koniku polnym i mrówce zna każde dziecko. Bystry i skoczny owad przez całe lato bawił się i śmiał z szykującej się do zimy mrówki. Gdy jednak przyszły chłody i śnieg, głodny polny konik przyszedł prosić mrówkę o cokolwiek do jedzenia. „Lecz mrówka skąpa i nieużyta / (jest to najmniejsza jej wada) / pyta sąsiada:/ Cóżeś porabiał przez lato, / gdy żebrzesz w zimowej porze? / – Śpiewałem sobie. – Więc za to / tańcujże teraz, nieboże!”. Domy owadów Mimo że bajka jest pouczająca dla dzieci, to jednak przyrodniczo Ezop okazał się zbyt...
„Dla zwierząt wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka” – cytat z książki Charlesa Pattersona w najbliższych latach z pewnością będzie powtarzany wielokrotnie. Na świecie rośnie liczba osób uważających zwierzęta za równe ludziom, a nawet przekonanych, że moralnie przewyższają one nasz gatunek. Oto świat bez moralności właśnie zaczyna gonić własny ogon. Zachód w ciągu ostatnich kilku dekad zrobił wszystko, aby zwalczyć Boga i zasady moralne. W szybkim i zabieganym świecie drugi człowiek to przeważnie potencjalne źródło zarobku. Zresztą często bardzo konkretnego. Mimo że mamy XXI wiek, to nadal handluje się na świecie ludźmi. Niewolnictwo ekonomiczne to plaga. Ludzkość stworzyła eutanazję i aborcję eugeniczną. W tym świecie, gdzie liczą się wygoda i egoistyczne...

Pages