Jacek Liziniewicz

Karol Wołek, były polityk LPR-u oraz redaktor naczelny wydawanego przez partę Romana Giertycha „Gońca Lubelskiego”, zastrzegł jako znak towarowy historyczny herb Związku Jaszczurczego. Teraz za używanie charakterystycznej jaszczurki, którą znamy z koszulek i bluz, widywanych na patriotycznych wydarzeniach, domaga się setek tysięcy złotych. Handlowaniem pamięcią oburzeni są żyjący jeszcze żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.   Jaszczurka NSZ to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków patriotycznych. Nie zawsze tak było, bo symbol ten wrócił do świadomości publicznej w ostatnich dwóch dekadach dzięki pracy tysięcy ludzi, którzy przywrócili Żołnierzy Niezłomnych do zbiorowej pamięci. To, co cieszyło kombatantów i historyków, dla innych stało się pretekstem do robienia biznesów....
Karol Wołek, były polityk LPR-u oraz redaktor naczelny wydawanego przez partę Romana Giertycha „Gońca Lubelskiego”, zastrzegł jako znak towarowy historyczny herb Związku Jaszczurczego. Teraz za używanie charakterystycznej jaszczurki, którą znamy z koszulek i bluz, widywanych na patriotycznych wydarzeniach, domaga się setek tysięcy złotych. Handlowaniem pamięcią oburzeni są żyjący jeszcze żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.   Jaszczurka NSZ to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków patriotycznych. Nie zawsze tak było, bo symbol ten wrócił do świadomości publicznej w ostatnich dwóch dekadach dzięki pracy tysięcy ludzi, którzy przywrócili Żołnierzy Niezłomnych do zbiorowej pamięci. To, co cieszyło kombatantów i historyków, dla innych stało się pretekstem do robienia biznesów....
22 października w dniu kościelnego wspomnienia świętego Jana Pawła II Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności przesłanki eugenicznej przy wykonywaniu aborcji. – Na poziomie filozoficznym jest to zwycięstwo Jana Pawła II, który był inspiracją tej walki i był za cywilizacją życia. To on nas przekonywał do tego, aby bronić życia i rodziny – mówi nam Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS-u który reprezentował grupę posłów przed TK.    „Trybunał podtrzymuje stanowisko, zgodnie z którym życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę nie tylko w formie przepisów gwarantujących przetrwanie człowieka jako jednostki czysto biologicznej, ale też jako bytu całościowego, dla którego...
Nie wiem, czy decyzja Trybunału Konstytucyjnego uratuje chociażby jedno życie. Możliwe, że konflikt światopoglądowy, który wybuchł w Polsce, będzie miał swoje głębokie konsekwencje i spowoduje w ostateczności liberalizację prawa aborcyjnego. To możliwe i dlatego zawsze byłem przeciwko ruszaniu tego tematu.    Sytuacja ta jednak od razu pokazuje, kto i jak zachowuje się w chwili próby. Partia, która najgłośniej krzyczała o zakazie aborcji, czyli Konfederacja, już nie jest taka radykalna. Wystarczyły trzy dni protestów, by poseł Artur Dziambor zaczął niuansować sprawę. W mediach zaroiło się od wypowiedzi duchownych, którzy wcale nie stoją tak ochoczo za życiem. Publicyści, którzy mówili o tym, że PiS skręca w lewo i jakiś czas temu broniąc handlu skórami, pytali: a dlaczego...
W Polsce mamy płaskoziemców, którzy podważają kulistość planety. Mamy antymaseczkowców niewierzących w COVID-19 i uważających, że na świecie wszystkie rządy dały się oszukać lub świadomie bawią się w „plandemię”. Nie mniej groźną ekonomicznie i społecznie grupę stanowią zwolennicy zalegania martwego drewna w lasach.   Jest oczywiste, iż martwe drzewa w lesie stanowią jego integralny element. Są z pewnością ważne dla niektórych gatunków owadów i ptaków. W starych, zamierających drzewach tworzą się dziuple, a przewrócone drzewo tworzy mikrosiedliska. Nauka leśna w Polsce zauważyła to już dawno i dlatego w każdym polskim lesie gospodarczym zostawia się część drzew do ich naturalnego rozkładu. Dziś mało który las w kraju jest posprzątany do zera, tak jak bywało to jeszcze kilkadziesiąt...
Z założenia nie oglądam sequeli filmów, bo zwykle kolejne części są dużo gorsze od tych wcześniejszych. Polska opozycja łamie jednak ten schemat. Myślałem już, że po tym, gdy widziałem już państwo podziemne Mateusza Kijowskiego, gabinet cieni Grzegorza Schetyny, występy Joanny Muchy na trybunach sejmowych i śpiewy KOD Kapeli, druga część rządów PiS-u w wydaniu opozycji będzie nudna. Tymczasem antypisowscy reżyserzy dokładają do pieca. Wyzwanie Kijowskiemu ewidentnie rzucił Rafał Trzaskowski, który w momencie, gdy rząd się chwieje, tworzy ruch społeczny i związek zawodowy. Nie było lepszego sposobu na zmarnowanie czasu w ubiegłą sobotę niż posłuchanie tego, co miał do powiedzenia. W każdym razie rzucił temat publicystom, którzy nie zastanawiają się już nad scenariuszami pandemii....
Nowa ustawa o ochronie zwierząt przeszła przez Senat. Mimo że uwzględniono dużą część wątpliwości rolników, to nadal jest to krok milowy w ochronie zwierząt, na który nie zdobyła się żadna władza od ponad dwóch dekad.   Ustawa o ochronie zwierząt wzbudziła dyskusje i spory praktycznie we wszystkich środowiskach politycznych. Prawo i Sprawiedliwość już dzisiaj ma ogromny problem z jednością, co za chwilę może skończyć się utratą większości w Sejmie. Paradoksalnie w identycznej sytuacji znajduje się Koalicja Obywatelska, której większość w Senacie również wisi na włosku z powodu niezadowolenia senatorów Polskiego Stronnictwa Ludowego. W politycznym kurzu bitewnym praktycznie zniknęła kwestia zmian i poprawek w Senacie, która w dużej mierze zmieniła najbardziej kontrowersyjne zapisy...
Jestem bardzo atakowany hejtem. Rozprzestrzeniane są na mój temat kłamstwa. Otrzymuję także wiele gróźb. Cóż, trzeba się uodpornić i tyle – mówi nam nowy minister rolnictwa Grzegorz Puda, z którym rozmawiamy o „piątce dla zwierząt”, wyzwaniach w dziedzinie rolnictwa i organizacjach pozarządowych. Z Grzegorzem Pudą rozmawia Jacek Liziniewicz Panie Ministrze, nie przypominam sobie szefa resortu rolnictwa, który budziłby takie emocje jak Pan, zanim podjął urząd. Postulat o dymisji pojawił się w czwartek, w zasadzie kilkadziesiąt godzin po nominacji. Jeden z moich „ulubieńców” Michał Kołodziejczak stwierdził, że nie było jeszcze ministra, który tak by zjednoczył rolników. Jak Pan podchodzi do tej krytyki i protestów? Na szczęście pan Michał Kołodziejczak nie reprezentuje wszystkich...
Znana niemiecka polityk Katarina Barley postanowił się podzielić ze światem swoim geopolitycznym pomysłem. Nie jest to przełomowa koncepcja, bowiem Niemka uważa, że trzeba Polskę zagłodzić.  Oczywiście w naszym kraju podniosło się ogromne oburzenie na panią Barley, bo skojarzenia z II wojną światową wszystkim wydało się oczywiste. Nie wiem jednak, czy jest się czym smucić. Pani Barley po prostu wyraziła prawdę, która jest jasna. Jej kraj ma się za wyższą niż Polska cywilizację, która musi nam narzucić swoje wizje tą czy inną przemocą. Polacy jak to Polacy, stosowania żadnej tego typu siły nie lubią, i to niezależnie od tego, czy stosują ją sojusznicy czy wrogowie. Gdy ostatnim razem Niemiec nas głodził, to Polska szmuglowała jedzenie i śpiewała: „Spod serca kap, kap / słonina i...
Nie jesteśmy Bogiem. Ziemia istniała wcześniej niż my i została nam dana. Pozwala to odpowiedzieć na oskarżenie stawiane myśli judeochrześcijańskiej: mówi się, że ponieważ opis Księgi Rodzaju zachęca nas do „panowania” nad Ziemią, więc sprzyja bezlitosnej eksploatacji natury, przedstawiając dominujący i destrukcyjny obraz człowieka. Nie jest to poprawna interpretacja Biblii… Zanim zaczniecie mnie Państwo krytykować za powyższe słowa, śpieszę wyjaśnić, że nie są one moje. Te kilka zdań pochodzi z Encykliki papieża Franciszka „Laudato Si”, która ujrzała światło dzienne w 2015 roku. Nie chcę się ścigać na rozumienie Biblii, ale mam nieodparte wrażenie, że w ostatnich miesiącach dosłownie wmawia się ludziom prawicy, że dbanie o zwierzęta i przyrodę jest lewicowym dogmatem. Tymczasem nie ma...
„Trochę historii: – Autentyczny hitlerowski plakat propagandowy. – Pierwsza ustawa o ochronie zwierząt powstała w Trzeciej Rzeszy. – Hitlerowcy zarzucali Żydom okrucieństwo wobec zwierząt, a wybrane nacje odczłowieczali. – Jako jedni z pierwszych humanizowali zwierzęta” – napisał na Twitterze Szczepan Wójcik, który walczy o futrzarski biznes.   Swój wpis opatrzył dodatkowo obrazkiem wyjętym z nazistowskiej propagandy, w którym zwierzęta salutują jak hitlerowcy. Oczywiście to, co napisał pan Szczepan, nie jest prawdą, co zresztą nie może dziwić, bo futrzarze zwykle otwierają usta właśnie po to, by kłamać. Przyjęta w 1933 roku przez nazistów ustawa nie była pierwsza na świecie. Humanizowanie też nie zostało przez nich wymyślone. Powiem więcej: dla naszych przodków było oczywiste, że...
38-letni Grzegorz Puda to nowa twarz rządu Mateusza Morawieckiego. Jego nominacja na ministra rolnictwa i leśnictwa wywołuje skrajne emocje. Dla jednych jest wrogiem rolników chodzącym na pasku organizacji ekologicznych, a dla innych trzymającym się na dystans technokratą. Jedno jest pewne. Żaden z nowych ministrów rolnictwa nie miał tak trudno na starcie.   Grzegorz Puda jest 18. ministrem rolnictwa po 1989 roku. Jeszcze nigdy południowa Polska nie miała swojego przedstawiciela na tym stanowisku. W historii większość szefów resortu rolnictwa pochodziła z Mazowsza i północy Polski, gdzie w naszym kraju ulokowane są duże gospodarstwa rolne. Nominacja nie z tego powodu jest jednak zaskakująca. Przede wszystkim poseł PiS-u to dość młody polityk. I nie chodzi tu wcale o metrykę (ma 38...
Kluczowa antyrządowa organizacja ekologiczna w Polsce – Greenpeace – w 2019 roku zarobiła mniej niż rok wcześniej. Spadły wpłaty z 1 proc. podatku i wpływy od osób prawnych. Łącznie organizacja zarobiła około 1 mln zł mniej niż w 2018 roku. Rządy prawicy w Polsce paradoksalnie są okresem hossy dla organizacji pozarządowych zajmujących się szeroko rozumianą ekologią. Przykład Greenpeace jest tutaj znamienny. Średni dochód tej organizacji z lat 2010–2014 wynosił nieco ponad 5,5 mln zł. Dzisiaj jej przychody przekraczają 10 mln zł. Ze sprawozdania merytorycznego za 2019 rok, które właśnie pojawiło się w sieci, wynika, że organizacja w minionym roku osiągnęła przychody rządu 10,5 mln zł (blisko milion mniej niż rok wcześniej). Przyglądając się jednak szczegółom raportu i porównując go do...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Zbigniew Boniek przez blisko dwa lata łączył kierowanie spółką Mikrotel ze stanowiskiem wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej – ustaliła „Gazeta Polska”. Tomasz Sakiewicz red. naczelny Katarzyna Gójska z-ca red. naczelnego Piotr Lisiewicz z-ca red. naczelnego Maciej Kożuszek Jacek Liziniewicz Ulica Bratkowa 19 w Bydgoszczy. To właśnie pod tym adresem mieści się spółka Mikrotel należąca do brata i bratanka Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). „GP” ujawniła, że firma ta od lat świadczy usługi na rzecz piłkarskiej centrali. Sprawa wywołała burzę. Boniek pytany o Mikrotel podczas wywiadu w RMF FM starał się sprawę bagatelizować: „Zostawmy to. To jest firma, która pracuje od 20 lat, która stawia stelaże na imprezach sportowych, na koszykówce, na...
Prawica wreszcie sfinalizowała proces negocjacyjny. Nie wydaje mi się, żeby kończyło to wewnętrzne napięcia w ramach bloku rządzącego, ale też nie ma co robić z tych różnic zdań dramatu. Jedność była wprawdzie wartością w 2015 roku, ale pięć lat później może być największą słabością.  Zjednoczona Prawica znajduje się bowiem w kleszczach pomiędzy coraz głupszą lewicą, która sprzedałaby nas bez mrugnięcia okiem zachodniej Europie, a Konfederacją, która z kolei ogląda się na Rosjan. Jest dzisiaj oczywiste, że prawica musi szukać zarówno w racjonalnym elektoracie prawicy, jak i lewicy. Przede wszystkim powinna pokazać, że jest zdolna do działania. Oczywiście nie jest to zadanie proste, o czym przekonujemy się ostatnio, gdy widzimy, jak procedowana jest ustawa o ochronie zwierząt....
Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną idzie zgodnie z planem. W ubiegłym tygodniu wmurowano kamień węgielny w ławie fundamentowej podpory mostu północnego na przekopie. Ostatecznie też zamknięto kwestię uzgodnień środowiskowych.  Przekop Mierzei Wiślanej jest w naszym kraju dyskutowany od setek lat. Pierwsze koncepcje tej inwestycji pojawiły się w debacie publicznej w czasach Stefana Batorego. Problem powrócił szczególnie po 1989 roku, gdy okazało się, że jedyna droga na polską część Zalewu Wiślanego biegnie przez leżącą na rosyjskim terytorium cieśninę pilawską. Ponieważ Rosjanie często utrudniali gospodarczo-turystyczne wykorzystanie dużego terenu Polski, alternatywna droga na otwarte morze stała się koniecznością. W momencie, gdy Prawo i Sprawiedliwość doszło do...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne prześwietlają umowy zawierane przez firmę kierowaną przez Andrzeja Placzyńskiego, byłego kapitana SB. Od lat zarabia ona miliony na współpracy z PZPN, jednocześnie dając zlecenia spółce rodziny prezesa piłkarskiej centrali. 10 września 2020 roku blisko stu agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyło do Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN), 16 wojewódzkich związków piłkarskich oraz szeregu firm i mieszkań prywatnych. Zabezpieczono dokumenty oraz nośniki danych. Agenci działali na polecenie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzącej śledztwo w sprawie odprysku tzw. afery melioracyjnej, w której zarzuty korupcji usłyszał m.in. senator...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu wpłynęły wnioski o unieważnienie wyboru na drugą kadencję Zbigniewa Bońka na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Obydwa zostały jednak oddalone. Działania Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) w okresie rządów Zbigniewa Bońka budzą coraz większe wątpliwości i kontrowersje. Niektóre z decyzji wzięły pod lupę prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Z ustaleń „GP” wynika, że cztery lata temu zastrzeżenia co do legalności wyboru po raz drugi Bońka na prezesa PZPN mieli niektórzy członkowie związku. W 2016 i 2017 roku do Ministerstwa Sportu, kierowanego wówczas przez Witolda Bańkę, wpłynęły dwa wnioski o jego unieważnienie. Wskazywano w nich, że Boniek mógł nie spełnić kryteriów stawianych przed kandydatami na kierownicze stanowiska...
Grupa krzykliwych futrzarzy z pieniędzmi wypowiedziała wojnę rządowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Obserwowałem ich przygotowania do tej wojny latami i trzeba powiedzieć, że nie marnowali czasu. Stworzyli dobry zespół medialny. Mają zblatowane grupy lobbystów. Wiązali się interesami z różnymi środowiskami na prawicy. Ich zasoby sięgają również na lewą stronę sceny politycznej. Dlatego ta wojna będzie trudna i bezpardonowa. Gdy kilka tygodni temu poznałem Szczepana Wójcika, hodowcę norek, powiedział mi, że będzie walczył wszystkimi metodami. I szybko to udowodnił, publikując maile na linii Instytut Gospodarki Rolnej – Telewizja Republika, przy okazji manipulując przekazem i stwarzając wrażenie, że pisaliśmy dlatego, że oni nie chcieli zapłacić. To oczywista bzdura, ale z pewnością duża...
Ustawa o ochronie zwierząt rozwścieczyła lobbystów biznesu futerkowego. Dziś strzelają oni ze wszystkich dział, byle tylko wywołać strach na wsi i doprowadzić do wywrócenia nowego prawa. W tej wojnie informacyjnej tradycyjnie już posługują się nieprawdą. Oto kilka futrzarskich mitów. 1. Wojna o utylizację Biznes futrzarski przekonuje, że w sprawie norek nie chodzi o zwierzęta i środowisko, ale o lob-bing na korzyść niemieckich utylizatorów. Oddajmy głos Monice Przeworskiej z założonego przez hodowców Instytutu Gospodarki Rolnej. „Warto też zwrócić uwagę na kwestie zagospodarowania przez zwierzęta futerkowe odpadów po produkcji mięsnej i rybnej o łącznym tonażu około 750 tysięcy ton, o łącznej wartości w okolicach 6 mld złotych” – powiedziała w Radiu Maryja Przewor-ska. Teza zakłada,...
Spokojnie przyglądam się dyskusji na temat projektu Ustawy o ochronie zwierząt i już po tygodniu mogę wyciągnąć pierwsze wnioski. Choćby taka Konfederacja wreszcie pokochała USA, przynajmniej w jakimś aspekcie. Jak się bowiem okazało, amerykańskie fobie tej formacji nie obejmują norki amerykańskiej. To o tyle dziwne, że politycy Konfederacji wymyślają zagrożenie ze strony amerykańskiego biznesu, a nie potrafią dostrzec realnych strat, które powodują norki. No, ale dramatycznych wolt jest więcej. Oto Łukasz Warzecha, publicysta robiący dla futrzarskich mediów, lży PiS za to, że ten nie widzi w sprawie niemieckiego spisku. Wkład merytoryczny dostarczył mu jego szef, potentat branży Szczepan Wójcik, a pan Łukasz oczywiście niczego nie sprawdził. Co ciekawe, w 2018 roku, po sponsorowanej...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Zbigniew Boniek w rozmowie z Robertem Mazurkiem miał przekonywać, że to on ma rację w sporze z Piotrem Nisztorem i „Gazetą Polską”. Tymczasem nie tylko nie wyjaśnił wielu wątpliwych kwestii, ale w niektórych miejscach ewidentnie minął się z prawdą.   Od kilku miesięcy Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” opisywał współpracę kierowanego przez Zbigniewa Bońka, Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą Lagardere Sports Poland, na czele której od lat stoi Andrzej Placzyński, były kapitan SB, rozpracowujący m.in. papieża Jana Pawła II. W artykułach wskazywał też na wątpliwości wokół polityki finansowej piłkarskiej centrali, a także działalności samego jej prezesa. Boniek konsekwentnie nie odpowiadał na pytania przesyłane przez „GP” i „GPC”. Zamiast tego...
Prawo i Sprawiedliwość ruszyło z ofensywą programową. Na pierwszy rzut poszła Ustawa o ochronie zwierząt, która ma przede wszystkim skończyć z biznesem futrzarskim i wykorzystywaniem zwierząt w cyrkach. Sprawa budzi skrajne emocje i dzieli środowisko Zjednoczonej Prawicy.  Zgłoszenie projektu Ustawy o ochronie zwierząt było zaskoczeniem dla wszystkich. W kręgach zajmujących się tym prawem mówiło się, że jesienią temat likwidacji ferm futrzarskich wróci, ale tworzący nowe prawo myśleli, że nastąpi to raczej w październiku. Tymczasem Jarosław Kaczyński postanowił zwolnić hamulec i jak najszybciej wdrożyć nowe rozwiązania. – Względy, które za tym przemawiają, mają charakter humanitarny, ale jest także jeszcze jeden wzgląd: w Polsce bardzo często mówi się o europeizacji, że Polska...
Jesień to czas migracji. Odlatują ptaki, a zwierzęta zimujące w Polsce jedzą bez pamięci, by mieć zapasy na zbliżającą się zimę. Jest jeszcze jedna taktyka. Wpychanie się w miejsca, w których jest ciepło. Mistrzem tego ostatniego są myszy. Każde dziecko zna legendę o królu Popielu. Ten książę z czasów przedpiastowskich miał zlecić morderstwo stryjów. Niestety, jak opisuje Jan Długosz, nie wyszedł na tym haniebnym czynie najlepiej. Niepochowane zwłoki stały się przyczyną pierwszej opisanej w historii plagi myszy, która stała się powodem zagłady rodu władcy. „Dwu synów jego wpierw na oczach nieszczęsnej i żadnej nie mogącej udzielić pomocy matki, następnie najokrutniejszą małżonkę, a w końcu i tyrana [Pompiliusza] pożarły i do tego stopnia rozszarpały i pogryzły wszystkie członki, że nie...
To był jeden z najgłośniejszych transferów 1982 roku w Europie. Zbigniew Boniek, obecny prezes PZPN, opuścił Widzew Łódź, w którym występował przez siedem sezonów, i przeniósł się do Juventusu Turyn, gdzie stworzył doskonały tercet z Paolo Rossim i Michelem Platinim. Czy zagraniczną karierę ułatwiły Bońkowi PRL-owskie służby?  W 1982 roku Zbigniew Boniek znajdował się u szczytu piłkarskiej kariery. Z powodzeniem występował w Widzewie Łódź i reprezentacji Polski. To właśnie w 1982 roku narodowa drużyna, w której grał dzisiejszy prezes PZPN-u, zajęła 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Barcelonie, co jest ostatnim dużym sukcesem polskich reprezentantów. Zbigniew Boniek uznawany był wtedy za jednego z najlepszych pomocników w Europie. Zajął wówczas 3. miejsce w prestiżowym...
Spółka brata Zbigniewa Bońka od przynajmniej 20 lat otrzymuje zlecenia z firmy byłego esbeka Andrzeja Placzyńskiego, jednocześnie zarabiającej od dawna miliony na współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej – wynika z treści… pozwu złożonego przeciwko Piotrowi Nisztorowi. „Finansowe tajemnice PZPN” to jeden z artykułów dziennikarza śledczego „Gazety Polskiej” Piotra Nisztora, za który został on pozwany do sądu przez Zbigniewa Bońka, prezesa związku. Chodzi m.in. o fragment dotyczący bydgoskiej spółki Mikrotel należącej do Romualda Bońka, brata szefa PZPN. Nisztor ujawnił, że firma ta świadczy usługi na rzecz związku. Informatorzy „GP” potwierdzili, że „odpowiada za przygotowanie reklam i banerów PZPN z hasłem »Łączy nas piłka« podczas meczów reprezentacji”. Sugerowali jednak, że usługi...
Wraz z nadejściem września liderzy Zjednoczonej Prawicy rozpoczęli rozmowy nad zaplanowaną na początek października rekonstrukcją rządu. Na razie niewiele wiadomo o ostatecznych ustaleniach. Pewnikiem jest to, że PiS chce, aby ministerstw było mniej, ale swoich łupów z poprzedniego rozdania broni Solidarna Polska i Porozumienie. Nie jest jednak tak ostro, jak jeszcze w sierpniu spodziewali się politycy PiS-u. Spotkanie na najwyższym szczeblu odbyło się w czwartek w siedzibie PiS. Przy ulicy Nowogrodzkiej pojawili się, poza prezesem Jarosławem Kaczyńskim, również lider Porozumienia Jarosław Gowin, premier Mateusz Morawiecki i lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Spotkanie trwało pięć godzin i przynajmniej w oficjalnych komunikatach przebiegało w życzliwej atmosferze. Inne wersje...
Znamy wstępną listę kandydatów na przewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w Sejmie. Wykaz nie jest długi, lecz imponujący: Sławomir Neumann, Tomasz Siemoniak, Sławomir Nitras, Jan Grabiec i Izabela Leszczyna. Powiem szczerze, gdybym miał tak zamkniętą kafeterię kandydatów, to nie umiałbym wybrać ani najgorszego, ani najlepszego z nich. W zasadzie, aby podjąć decyzję, zostawałaby jedna rzecz – zdać się na los i rzucać kostką. Kandydaci na stanowisko szefa klubu pokazują jednak kilka zasadniczych kwestii. Po pierwsze, KO nie ma kadr. Każdy z tych kandydatów ma na koncie afery lub wpadki. Po drugie, nie ma w opozycji rzeczy, która nie mogłaby skompromitować polityka. Sławomir Neumann, który rzygał Tczewem i klął na taśmach jak przysłowiowy szewc, może za chwilę...

Pages