Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
– Wiecie, po co studiujecie ekonomię? – miał zwyczaj pytać swoich studentów jeden z profesorów SGGW. – Po to, aby w naukowy sposób wytłumaczyć, dlaczego wasze prognozy się nie sprawdziły – udzielał z satysfakcją odpowiedzi. Ekonomia nie jest nauką ścisłą i nigdy nie będzie. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to spytajcie go, jaki wpływ na gospodarkę ma szara strefa i na ile ją obecnie szacuje. Odpowiedzi dobrej na to nie ma, ale pominięcie tak istotnego czynnika (a to tylko jeden z przykładów) sprawia, że nie można nigdy mówić o 100-proc. pewności. Można więc śmiało oświadczać, że każdy, kto ogląda programy ekonomiczne, traci czas. Ten, kto słucha polskich ekonomistów, robi to podwójnie. Nie wierzycie? To cofnijcie się do stycznia 2016 r., kiedy Standard & Poor’s obniżyło rating dla...
Jacek Liziniewicz
NSZZ „Solidarność” kopalni Turów konsekwentnie dąży do zmian kadrowych w grupie PGE. Związkowcy chcą wywrzeć presję na rząd i Ministerstwo Energetyki, aby doprowadzić do dymisji prezesów Sławomira Zawady (PGE GiEK S.A.) i Henryka Baranowskiego (PGE S.A.). Ich postulatów nie popiera pozostałe 127 związków. Część z nich zapowiada protesty w obronie prezesów, z którymi dobrze się im współpracuje. Grupa PGE to jeden z największych państwowych gigantów. W swojej strukturze posiada 29 oddziałów i 60 spółek, zatrudniających w sumie 42 tys. osób. Zarządzanie taką firmą to jak bycie gospodarzem miasta o wielkości Świnoujścia. Do tego dochodzi jeszcze 128 organizacji związkowych, których interesy trzeba uwzględniać. I tutaj w PGE pojawia się problem. Od czerwca NSZZ „Solidarność” kopalni Turów...
Jacek Liziniewicz
Patrząc na geologiczną mapę kraju, można się przekonać, że Polska to idealne miejsce do życia. Ogromne złoża węgla kamiennego, duże złoża gazu, pierwiastki rzadkie, bursztyn, kruszywa i wiele innych surowców są naszym bogactwem. Na razie jednak nie w pełni wykorzystanym. PiS zamierza to zmienić. „Chcemy korzystać z naszych surowców i wydobywać coraz więcej gazu, bo to zwiększa naszą suwerenność, która jest dla nas czymś absolutnie kluczowym” – powiedział w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu przedstawił opinii publicznej plany zwiększenia wydobycia gazu na Podkarpaciu. „Dzięki skomplikowanym badaniom, w oparciu o trójwymiarowe zdjęcia sejsmiczne, na Podkarpaciu udaje się znajdować nowe zasoby gazu” – wskazywał premier. Poinformował, że w ciągu pięciu lat wydobycie...
Jacek Liziniewicz
Szybko zapomnieliśmy, dlaczego afera taśmowa w Polsce tak bardzo uderzyła w polityków Platformy Obywatelskiej. I nie to zbulwersowało Polaków, że dokonywano tam przestępstw czy uzgadniano skomplikowane deale polityczne. Myślę, że najbardziej uderzająca była hipokryzja. W latach 2011–2014 żyliśmy w czasie, gdy pompowano w nas propagandę o tym, jak w Polsce trwa złoty wiek, jaką jesteśmy potęgą oraz jacy to profesjonaliści nami rządzą. Przekonywano nas równolegle, że musimy zaciskać pasa, bo przecież jest kryzys i że „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Tymczasem na taśmach w „Sowie i Przyjaciołach” wizerunek rozmija się z narracją. Ba, ludzie ze szczytów władzy gdy uważają, że nikt ich nie słyszy, mówią dokładnie to, co powtarza opozycja – tezy o słabości państwa, rozpasaniu i otaczającej...
Jacek Liziniewicz
Rząd Prawa i Sprawiedliwości wreszcie poważnie zajął się problemem czystości powietrza w naszym kraju, szczególnie walką ze smogiem. To istotna walka, bo szacuje się, że rocznie w Europie w wyniku chorób związanych ze stanem powietrza umiera prawie pół miliona osób. Wielka Brytania na długo zapamięta grudzień 1952 r. Zima nad Tamizę przyszła wyjątkowo szybko i już w pierwszych dniach grudnia temperatura znacznie spadła. Londyńczycy zaczęli więc dokładać do pieców i grzać, czym tylko się dało. Mgła szybko zmieszała się z dymem z kominów. Jakby tego było mało, nad stolicą Wielkiej Brytanii pojawił się antycyklon, który wywołał inwersję temperatury i sprawił, że zimne powietrze zostało jakby zamknięte „przykrywką” przez jego ciepłe warstwy. Okazało się to przepisem na zabójczą „pea soup...
Jacek Liziniewicz
Słynąca podobno ze standardów i pluralizmu telewizja BBC ogłosiła, że nie będzie już zapraszać naukowców, którzy negują zmiany klimatyczne i negatywny wpływ człowieka na naturę. Na informację radośnie zareagowali entuzjaści ekologiczni, którzy odtąd mają w mediach czyste pole i będą mogli swobodnie przedstawiać katastroficzne wizje, bez obawy, że ktoś je zweryfikuje. Przypomnę, że według głównego guru współczesnej ekologii Al Gora, Biegun Północny miał się rozpuścić w 2014 r. Zapowiedzi polityka z przemówienia w Szwedzkiej Akademii Nauk przy okazji odbierania nagrody Nobla jednak się nie sprawdziły. No, ale nie o tym ma być ten tekst, lecz o debacie, która jest wielkim pragnieniem lewicy. Według literatury na temat zmian klimatycznych, 98 proc. naukowców zgadza się w tej kwestii –...
Jacek Liziniewicz
Miłość to groźna choroba. Znajduje się nawet na liście WHO i ma swój numer w zbiorze zaburzeń psychicznych. Wyobraźcie sobie Państwo, że nagle w stan miłosnej euforii wpadają wszystkie osoby, które znacie. Scenariusz na koszmar. Witajcie na rykowisku! – Jakieś zwierzę strasznie męczy się i jęczy w lesie. Od kilku dni woła o pomoc. Zróbcie coś – pewnego wieczoru taki apel usłyszał mój tata od zatroskanej obywatelki, która niedawno sprowadziła się z dużego miasta. Poszedł więc sprawdzić, o co chodzi i jaki to zwierz złapał się we wnyki, od kilku dni umierając i nie dając spać ludziom. Sytuacja stała się jasna natychmiast, gdy pojawił się w okolicy, którą wskazała czujna obywatelka. Coś, co wzięła za wzywanie pomocy, było rykiem jelenia wzywającym łanie i kontrkandydatów do walki....
Jacek Liziniewicz
„ZSRS to kolos na glinianych nogach. Wystarczy tylko kopnąć we wrota, a cała ta spróchniała budowla się zawali” – miał powtarzać Adolf Hitler, zanim zaatakował Sowietów. Jak wielu przed nim i wielu po nim przekonał się, że niedocenianie przeciwnika to pierwszy etap porażki. Często mam wrażenie, że lokalni politycy PiS-u myślą podobnie, uważając, że wybory są już wygrane, kampanię można robić jak najtaniej, obywatele zagłosują na szyld, a my bardziej musimy się skupić na wewnętrznych wichrzycielach niż na wyborach. Tymczasem obóz obrony dorobku III RP nadal jest bardzo silny. Pokazuje to przykład PSL-u. W ostatnim tygodniu marszałek Sławomir Sosnowski pokazał, że jak trzeba będzie, to wyśle na ulice wszystkich pracowników urzędu marszałkowskiego do roboty na rzecz ludowców. Nic nie...
Jacek Liziniewicz
Nie możesz się zaprzyjaźnić z wiewiórką! Wiewiórka to szczur w lepszym wdzianku – wykrzyknęła jedna z bohaterek sławnego amerykańskiego serialu dla kobiet. I rzeczywiście temu sympatycznemu puchatemu zwierzęciu blisko jest do znienawidzonego szczura. Ale czy znacie kogoś, kto nie lubi wiewiórek? Rok 2018 jest wyjątkowy nie tylko ze względu na rekordowe ciepło i susze, ale również z powodu ogromnej obfitości żołędzi. Nasion dębu jest tak dużo, że media postanowiły ostrzegać kierowców, aby nie parkowali pod tymi ogromnymi drzewami. To, co może martwić właścicieli limuzyn, dla innych jest zbawieniem… Czujna Uwielbiam je obserwować. Zawsze marzyłem, aby zagnieździły się gdzieś w okolicy domu i odwiedzały moje podwórko i by można było je spokojnie podglądać przez okno. Niestety, dość...
Jacek Liziniewicz
Wszyscy cudzymi rękami chcieliby chronić klimat. To nie jest dobre rozwiązanie. Cała polityka klimatyczna powinna być prowadzona na zasadzie dobrowolnego zobowiązania. Polska póki co ma zagwarantowane korzystanie z węgla do 2050 roku. Co będzie później, zobaczymy. Nie możemy dopuścić do gwałtownej dekarbonizacji gospodarki. Mamy energetykę opartą na węglu i jeszcze przez długie lata będziemy ją mieli – mówi minister środowiska Henryk Kowalczyk. Rozmawia Jacek Liziniewicz Program termomodernizacji domów jednorodzinnych to jeden z głównych punktów „piątki” Mateusza Morawieckiego. Tymczasem program ten znaliśmy jako „Czyste powietrze”, teraz mówimy o „Ciepłym domu”. To jednak dysonans. Nie ma tutaj sprzeczności. Program przygotowany przez Ministerstwo Środowiska i Narodowy Fundusz...
Jacek Liziniewicz
Jesteśmy partią ogólnonarodową. Skończmy ze stereotypem zaszufladkowania nas do jednego sektora, do wsi. (…) Kiedy powstawał PSL w 1895 roku, 80 procent społeczeństwa żyło na wsi. To się zmieniło i my się musimy zmienić. Stąd hasło „Nowe PSL” – mówił w ubiegłym tygodniu szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, który konsekwentnie buduje narrację o odnowionej partii. Na dole jednak PSL pozostaje stare jak nigdy. I gotowe, by rzucić się do gardła młodemu liderowi.   Bez wątpienia wybory samorządowe dla PSL-u to być albo nie być. Partia nigdy nie była tak słaba. Na szczeblu centralnym praktycznie już nie istnieje. W wyborach parlamentarnych ledwo przekroczyła próg wyborczy, notując najsłabszy wynik w historii – 5,13 proc. – i wprowadzając jedynie 16 posłów. Klub był tak mały, że nie...
Jacek Liziniewicz
Powiem szczerze. Gdy przeczytałem projekt ustawy tworzącej Fundusz Dróg Samorządowych, myślałem, że jeszcze się nie obudziłem. Wydawało mi się nieprawdopodobne, że ktoś w rządzie uznał, iż skrobnie 800 mln zł z Lasów Państwowych, aby budować drogi w gminach i powiatach. Identyczny pomysł PO wszak stał się podwaliną ogromnej akcji społecznej, w której Polacy domagali się referendum w sprawie utrzymania dotychczasowego statusu polskich lasów. Pod wnioskiem podpisała się rekordowa liczba osób – 3,5 mln.   Nic z tego nie wyszło, ale głosowanie na PiS miało być gwarancją, że nikt na lasy ręki nie podniesie i nie będzie „reformował” na siłę czegoś, co funkcjonuje i ma się dobrze. Z jakichś powodów tak się jednak nie dzieje. Co chwila ktoś wpada na kolejny genialny pomysł – a to by zmusić...
Jacek Liziniewicz
To będzie jak uderzenie żelaznej pięści Mike’a Tysona – tak przed huraganem Florence ostrzegał Jeff Byard z Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego. Na szczęście huragan nad lądem osłabł, ale mimo to w USA z jego powodu zginęło co najmniej 5 osób, a straty w infrastrukturze sięgną miliardów dolarów.   Przez ostatnie dni w USA nie mówiło się o niczym innym niż właśnie o niej – Florence. Florencja to ogromny huragan, który miał nawiedzić wschodnie wybrzeże. Strach przed konsekwencjami był ogromny, bo początkowo szacowano, że huragan miał mieć moc 4 w pięciostopniowej skali. Spodziewano się więc wiatru o sile 210–249 km na godzinę i fal na oceanie o wysokości do 5,5 metra. To oznaczałoby masakrę Karoliny Północnej i Południowej. Dlatego władze apelowały, aby ewakuować się z terenów...
Jacek Liziniewicz
To głównie w polityce amerykańskiej dzieli się stronnictwa w partiach politycznych na gołębi i jastrzębi. Ci pierwsi są dobrzy na czas sukcesów i oswajania społeczeństwa z reformami, ci drudzy – to fighterzy, bez których nie da się przeprowadzać trudnych zmian albo przejść przez sytuacje kryzysowe.    O te jastrzębie musi także zadbać Prawo i Sprawiedliwość, bo to one twardo stały przy Jarosławie Kaczyńskim w czasach, gdy Platforma zdawała się wygrywać drugą kadencję bez cienia wysiłku. I tak na przykład Antoni Macierewicz wziął na siebie najtrudniejszy odcinek – walkę o prawdę smoleńską – gdy inni rozglądali się za stołkami w samorządach czy europarlamentach. Jastrzębi nie przelicza się na procenty – mają silny elektorat negatywny, ale i wiernych, ideowych wyborców, którzy...
Jacek Liziniewicz
Jeszcze chyba nigdy nie było tak głośno o organizacjach ekologicznych. Nigdy również aktywiści nie opowiedzieli się tak jednoznacznie jako strona sporu politycznego, wprost atakując rząd. Jak wynika ze sprawozdań finansowych, taka taktyka się opłaca. Pieniądze z zagranicy płyną. Największe media lansują szyldy. Interes się kręci.   „Dzięki niezależnym sądom obywatel nie jest bezsilny w sporze z władzami. Dzięki niezależnym sądom środowisko nie jest bezbronne w starciu z człowiekiem” – napisali w trakcie najgorętszego sporu o Sąd Najwyższy przedstawiciele 14 organizacji ekologicznych. W czasie gdy trwają protesty, którymi kręcili eksperci z Otwartego Dialogu i Akcji Demokracji, aktywiści jednoznacznie opowiedzieli się po stronie kasty sędziowskiej broniącej ich przywilejów. Jak się...
Jacek Liziniewicz
Hejt w internecie, nękanie sądowe, plotki i ataki personalne – gdy wiele osób już zapomniało o konflikcie o Puszczę Białowieską, a rząd porzucił sprawę, aktywiści nadal nie odpuszczają tym, którzy w sporze opowiedzieli się po stronie zdrowego rozsądku. Nagonka trwa, a w niej wykorzystywane są wszystkie metody, żeby opluć i zgnoić.   O konflikcie o Puszczę Białowieską napisano już bardzo wiele. W ostatnich tygodniach w Polsce dochodzi do zmiany postrzegania problemu, gdy okazało się, że w analogicznej sytuacji w Lasach Bawarskich Niemcy bez problemu mogą wycinać drzewa zarażone kornikiem. Tymczasem na terenie Puszczy Białowieskiej trwa rozliczanie osób, które zdecydowały o tym, aby usuwać zarażone przez kornika świerki. Oczywiście na pierwszy ogień poszli leśnicy. Jak poinformował...
Jacek Liziniewicz
Celebryci ruszyli do boju z plastikowymi słomkami. Płycizna tej akcji początkowo poraża, ale po chwili zastanowienia trzeba uznać, że walka z rurkami to w zasadzie jedyne, na co może się zdobyć to z natury tchórzliwe środowisko. Bo przesadną odwagą nie jest zamachnięcie się na słomki, które stanowią jedynie 0,03 proc. problemu zalegającego w oceanach plastiku (ciekawe, jak Michał Piróg z Anią Rubik to policzyli?). No, ale jak walczyć z tymi innym śmieciami? Wojna z butelkami oznaczałaby narażenie się wielkim koncernom, a te przecież organizują eventy, koncerty itd. Zwalczanie wszelkich opakowań – żywności i innych produktów – uderzałoby w reklamodawców. Ale są też inne pułapki. Bo co np. z prezerwatywami? Coś mi mówi, że połknięcie lateksu przez takiego morświna albo inną fokę może się...
Jacek Liziniewicz
Głową muru nie przebijesz – mówią czasem przyjaciele, gdy bierzemy się do czegoś, co wydaje się niewykonalne. Tymczasem przyroda pokazuje, że jeżeli się bardzo chce, to ewolucja pomoże nawet w biciu głową w mur. Ot, taki dzięcioł… Dzięcioły przeważnie najpierw słychać, a dopiero później można je dostrzec. Zawsze wtedy zadziwia mnie ta częstotliwość, która przebija najsprawniejszych ludzkich perkusistów. W zasadzie te serie krótkich, głuchych uderzeń można porównać tylko do jednego dźwięku – wydawanego przez karabin maszynowy. I nie jest to skojarzenie bez podstaw. Szacuje się bowiem, że w ciągu sekundy ptak ten jest w stanie uderzyć w korę drzewa od 10 do 20 razy, co oznacza, że puszcza serię szybciej niż AK-47. Głową w mur Gdyby komuś zachciało się poczuć, z jaką siłą dzięcioł...
Jacek Liziniewicz
W związku z gradacją kornika w Lasach Bawarskich i zachowaniem Niemców, którzy najzwyczajniej w świecie wycinają zarażone przez owada drzewa, wiele osób zaczęło stawiać pytanie: o co chodziło w Puszczy Białowieskiej? Moim zdaniem o to co zawsze, czyli o politykę. Profesor Jan Szyszko przychodząc do resortu środowiska, podjął rękawicę i dążył do przecięcia układów, które wytworzyły się na poletku ochrony przyrody w Polsce. Dofinansowanie z budżetu państwa przestało płynąć do organizacji ekologicznych i podjęto szereg decyzji administracyjnych. Planowano zreformować GDOŚ, RDOŚ, powołać Agencję Środowiskową w miejsce nieskutecznych WIOŚ-ów, a jednocześnie twardo obstawano przy dotychczasowym modelu leśnictwa i rolnictwa. To oczywiście się nie podobało. I żeby Państwo nie mieli wątpliwości...
Jacek Liziniewicz
To taka dziwaczna mysz bez uszu, z długim nosem i do tego nie widzi. Próbowałem narysować kreta tak, by stał się z sympatycznym przewodnikiem w filmie dla dzieci. Rysowałem tak długo, aż postać zaczęła mi się całkiem podobać – tak scharakteryzował kreta Zdeněk Miler. I właśnie to zwierzątko zapewniło rysownikowi miejsce w historii. Bo kto nie zna Krecika z tym jego „Ahoj!”? Na serwisie YouTube, współczesnej encyklopedii dla niepiśmiennego społeczeństwa, można znaleźć multum filmików pokazujących, jak pozbyć się z ogródka małego kreta. Metody są różne i są wyrazem bezwzględności rodzaju ludzkiego. Kretów ryjących w naszych trawnikach próbujemy pozbyć się za pomocą zmyślnych pułapek montowanych w ziemi i na kretowinach. Przeciwko temu czarnemu zwierzątku używamy gazów i chemii. Montujemy...
Jacek Liziniewicz
Stadion warszawskiego Marymontu lata świetności ma już za sobą. To całkiem inaczej niż drużyna piłkarska baru „Ulubiona” i ich rywale z „Kartoflisk”. Te nie tylko nie mają za sobą żadnej chwalebnej przeszłości, ale nie czeka ich też absolutnie żadna świetlana przyszłość. Dlaczeg więc mecz z udziałem tej zbieraniny amatorów obejrzało po raz kolejny blisko 1000 osób? Na stadionie Marymontu wszystko jest wybitne. Od walącej się trybuny z zadaszeniem, przez ruinę budynku klubowego, po całkiem niezłą murawę. Dlaczego wybitne? Amatorzy tego typu budowli wskazują, że całość została wpisana do Gminnej Ewidencji Zabytków. Powstałe w latach 50. obiekty są „cennym dziedzictwem architektury modernizmu”. Zaprojektował je Stanisław Barylski, architekt zasłużony w odbudowie Warszawy. Dziś całość...
Wojciech Mucha
Stadion warszawskiego Marymontu lata świetności ma już za sobą. To całkiem inaczej niż drużyna piłkarska baru „Ulubiona” i ich rywale z „Kartoflisk”. Te nie tylko nie mają za sobą żadnej chwalebnej przeszłości, ale nie czeka ich też absolutnie żadna świetlana przyszłość. Dlaczeg więc mecz z udziałem tej zbieraniny amatorów obejrzało po raz kolejny blisko 1000 osób? Na stadionie Marymontu wszystko jest wybitne. Od walącej się trybuny z zadaszeniem, przez ruinę budynku klubowego, po całkiem niezłą murawę. Dlaczego wybitne? Amatorzy tego typu budowli wskazują, że całość została wpisana do Gminnej Ewidencji Zabytków. Powstałe w latach 50. obiekty są „cennym dziedzictwem architektury modernizmu”. Zaprojektował je Stanisław Barylski, architekt zasłużony w odbudowie Warszawy. Dziś całość...
Jacek Liziniewicz
Znamy już datę wyborów samorządowych. 21 października to jeden z przełomowych momentów tego roku. I to wcale nie dlatego, że politycznie może dojść do przetasowań oraz że Polacy wyrażą swoje zdanie. Niestety, wybory samorządowe to idealny moment do zdestabilizowania sytuacji w naszym kraju. Pewnie większość z Państwa pamięta atmosferę z 2014 roku, gdy doszło do bezprecedensowego fałszerstwa wyborczego, gdy zawiodły systemy internetowe, PKW nie była w stanie podać wyników, a protokoły były poprawiane do stycznia następnego roku. Oczywiście sytuacja ta nie wzbudziła większego zainteresowania społeczności międzynarodowej. A teraz ćwiczenie intelektualne. Wyobraźcie sobie Państwo, że do powtórki dochodzi w październiku. Po pierwsze, jak reagują na te same nieprawidłowości opozycja,...
Jacek Liziniewicz
W Polsce od niemal siedmiu lat trwa spór o to, czy powinniśmy ingerować w lasach gospodarczych polskiej części Puszczy Białowieskiej i wycinać drzewa zasiedlone przez kornika drukarza. W tym czasie w niemieckiej Bawarii piły nie milkną, a tamtejsze media chwalą drwali, którzy ratują lasy i prowadzą nierówną walkę z chrząszczem. Kornik drukarz nie wygląda na groźną bestię. Ma pięć milimetrów długości i nie rzuca się w oczy. Owad żyje bowiem pod korą drzewa, drążąc kanały oraz tunele w tkance miękkiej rośliny. To właśnie tym kanalikom zawdzięcza swoją nazwę, bo przypominają one właśnie litografie przygotowywane przez drukarzy. Żerujący owad stanowi śmiertelne zagrożenie dla drzew (przeważnie świerka), gdyż przecina kanaliki, przerywając obieg soków, co w krótkim czasie doprowadza do...
Jacek Liziniewicz
Od mniej więcej 15 lat działacze PZPN-u robią wszystko, aby piłka nożna nie była sportem powszechnym. Gdy współtworzyłem „Błyskawicę” Lucień w 1999 r., to koszty funkcjonowania amatorskiego klubu były minimalne. Wystarczyło mieć kilkunastu zapaleńców, stroje, jako takie boisko i już można się było bawić. Koszt meczu to w sumie około 200 zł, bo tyle brał jeden sędzia za pogwizdanie. Jak przyjeżdżał, do pomocy brał osoby z drużyny. Po dwóch latach ktoś doszedł do wniosku, że jeden sędzia sobie nie poradzi. Wymyślono, że potrzeba trzech, co spowodowało potrojenie kosztów. W następnym sezonie PZPN stwierdził, że konieczny jest obserwator, który miałby kontrolować standardy. Kolejna stówka. Później doszły wymogi licencyjne. Przez lata „się ślizgaliśmy”, bo nasze boisko miało 98 metrów na 43...
Jacek Liziniewicz
Przez lata był symbolem tajemnicy. W przeciwieństwie do podobnego wielkością bociana unikał kontaktów z ludźmi i nie dał się łatwo podchodzić. W ostatnich latach coś się jednak zmieniło i żurawie żyją tuż obok nas. I czują się bardzo dobrze. – Oooooo! Patrz, tam, jest tam, daleko... Ale mamy szczęście – zwykle tata machał ręką i wskazywał gdzieś na środek bagna. Powiem szczerze, nie wiem, jak on rozpoznaje z kilkuset metrów te kształty. Zwykle jednak kiedy byłem dzieciakiem, mówiłem, że widziałem. Tak dla świętego spokoju. – Hm, piękny – przytakiwałem machinalnie. Przez lata przyzwyczaiłem się, że żurawie nie lubią, jak się im przeszkadza. Przyjąłem również do wiadomości, że nie da się ich podejść, bo mają świetny wzrok i są wyjątkowo płochliwe. Ptaki te jednak, jak chyba żadne inne,...
Jacek Liziniewicz
1 sierpnia to dzień zadumy i pamięci o Powstaniu Warszawskim. Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz postanowiła tym razem wyłamać się z niepisanej tradycji nieupolityczniania tej uroczystości i przeprowadzić na ulicach stolicy prowokację. Tuż po Godzinie „W” ratusz postanowił rozwiązać jeden z marszów, który miał iść z ronda Dmowskiego na Stare Miasto. Decyzję podjęto, gdyż jakiś uczestnik miał koszulkę z przekreślonym sierpem i młotem, co odebrano jako propagowanie totalitaryzmu, a także – o zgrozo – odpalano race. Oczywiście tłumaczenie jest bzdurne. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie miała odwagi rozwiązać na przykład pochodu rosyjskich kibiców w 2012 r., gdy paradowali oni z komunistycznymi symbolami, ani nie rozwiązała ostatniego wiecu PO, gdy race odpalali Sławomir Neumann i Andrzej Halicki. Po...
Jacek Liziniewicz
Kilkaset osób zebrało się w Warszawie w Teatrze Palladium, aby świętować urodziny ministra Antoniego Macierewicza. – To, co rozpoczynało naszą niepodległościową działalność – złożenie harcerskiego przyrzeczenia służenia całym życiem Bogu i Polsce, świadomość tego aktu – pozwalała nam we wszystkich trudnościach, różnicach zachować tę wspólną linię postępowania przez całe te prawie pół wieku – mówił w specjalnych życzeniach premier Jan Olszewski. Wśród gości gali pojawili się najbliżsi współpracownicy Antoniego Macierewicza. Byli zatem tacy, którzy znali go od kilkudziesięciu lat, jak premier Jarosław Kaczyński, minister Piotr Naimski, i ci z młodszego pokolenia, jak Sławomir Cenckiewicz, Piotr Bączek, Piotr Woyciechowski, a także wielu polityków PiS-u i zaproszonych gości. Podczas...
Jacek Liziniewicz
Europa zmaga się z falą upałów. Zdaniem meteorologów jest realna szansa na to, że padnie rekord temperatury na Starym Kontynencie, dochodząc do 50˚C. U nas upały są lżejsze, ale i tak nieprzyzwyczajeni męczymy się z tropikalnymi nocami, wysoką temperaturą, suszą i sinicami. Europejczycy liczą straty. Francuzi szacują, że fala upałów kosztuje ich 430 mln euro. Szwedzi mówią, iż wysoka temperatura i pożary generują straty na poziomie 1 mld koron. Nie lepiej jest w Niemczech. Temperatura była tam tak wysoka, że roztopił się… pas startowy na lotnisku w Hanowerze. Ogromne straty liczą rolnicy, którzy na przykład zmniejszają stada krów z powodu braku odpowiedniej ilości pożywienia. Katastrofalne gorąco dotarło również na Półwysep Iberyjski i do Wielkiej Brytanii. Straty wyniosą więc...
Jacek Liziniewicz
Maria Nurowska pochwaliła się na Facebooku, że zrobiła laleczkę voodoo, w którą wbija szpilki. Ma to zaszkodzić posłowi Stanisławowi Piotrowiczowi. Jeśli rzeczywiście wiek XXI zakończy się naukowym dowodem na istnienie duszy, to pisarka będzie chyba symbolem zacofania ludzi początku wieku. Uważam jednak, że opozycja musi rozwijać koncepcję swoich elit. Platforma Obywatelska i jej hybrydy powinny wykorzystać każdą możliwość, aby obalić PiS-owski reżim. Należałoby więc czym prędzej powołać ezoteryczne komando. Już widzę to oczami wyobraźni. Tysiące płaczek zapeszających w kierunku PiS-u: skuś baba na dziada. Zoolodzy szkolący czarne koty, aby przebiegały przez drogę posłom partii rządzącej. Goście do zadań specjalnych ustawiający drabiny, aby PiS-owcy musieli pod nimi przechodzić. Inni z...
Jacek Liziniewicz
To lato pod wieloma względami jest rekordowe. Temperatura w wielu krajach jest najwyższa od początku pomiarów. Wraz z tym ekstremalnym zjawiskiem pojawiają się również śmiertelnie groźne pożary. – Trafiliście na dobrą pogodę. Rzadko zdarza się, aby przez cztery dni świeciło tu słońce – powiedział jeden ze znajomych mieszkających na stałe w Szwecji, gdy byłem tam pod koniec maja. Z pewnością przesadzał, bo ciepłe lata w tym skandynawskim kraju się zdarzają. Już wtedy jednak sytuacja była poważna. W lasach wstrzymano prace i odnawianie drzewostanów. Wszystko dlatego, że przy wyjątkowo skalnych glebach maszyny mogłyby powodować krzesanie iskier. Przez dwa miesiące sytuacja się nie polepszyła. Polacy solidarni Kiedy piszę ten artykuł, w Szwecji trwają 42 pożary lasów. Płomienie...
Jacek Liziniewicz
W życiu denerwuje mnie wiele rzeczy, ale jedna szczególnie doprowadza mnie do szału. Tkwienie w fikcji. Po prostu nie lubię i chyba nie potrafię udawać, że rzeczy, które robię, są ważne, podczas gdy wiem, że są z gruntu idiotyczne. Ot, taka przypadłość... Niestety, państwo polskie w dużej mierze jest fikcyjne. Najczęściej dlatego, że jest za słabe, aby uznać prawdę lub podjąć realne działania. Tak jest np. z nieszczęsną norką amerykańską. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło udawać, że zwierzę z nazwy amerykańskie jest rodzime i polskie. Okazało się, że nadal nie jesteśmy w stanie wpisać go na listę gatunków inwazyjnych. Od lat uznajemy, że lepiej jest w tym wypadku udawać niż być w zgodzie z faktami. I co ciekawe, wcale nie przeszkadza to zwolennikom futer w jednoczesnym chichraniu się...
Dorota Kania
15 lipca, Kraśnik, trwa odsłonięcie pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego chcą zagłuszyć rolnicy. Inicjatorem protestów jest Michał Kołodziejczak, prezes stowarzyszenia Unia Warzywno-Ziemniaczana, które od kilku miesięcy organizuje antyrządowe pikiety. Jednym z głównych postulatów Kołodziejczaka jest „unormowanie stosunków dyplomatycznych z Rosją”. Jest także inny cel: skupienie wokół stowarzyszenia wszystkich niezadowolonych i wystawienie wspólnej listy w wyborach. Nazywają mnie Justinem Bieberem polskiego rolnictwa albo młodym Lepperem – tak o sobie mówi Michał Kołodziejczak z Orzeżyna k. Sieradza, radny Błaszek, który w ostatnich wyborach samorządowych startował z list Prawa i Sprawiedliwości. Współpraca z partią rządzącą została zerwana...
Jacek Liziniewicz
Nie jest to najrzadsze zwierzę w Polsce, ale nie ma zbyt wielu osób, które widziały go na żywo. Zdecydowanie mało ludzi wie, że w naszym kraju żółwie występują naturalnie. Patrząc na historię rozwoju gatunków, to żółwie – obok krokodyli i węży – są najdłużej żyjącymi zwierzętami na Ziemi. Można się temu dziwić, patrząc na te leniwe gady wylegujące się w świetle lamp w terrariach. Tymczasem łatwo zrozumieć ten fakt, gdy prześledzi się historię naszego żółwia błotnego. Tak rzadko spotykanego, że wielu mieszczuchów wątpi w jego istnienie... Z błota niecnota Nie jest łatwo natknąć się na żółwia błotnego z kilku powodów. Po pierwsze, jego naturalnym środowiskiem jest woda. Doskonale pływa i nurkuje. Pod wodą potrafi spędzić nawet do jednej godziny. Po drugie, zagrożenie wyczuwa z daleka...
Dorota Kania
Deweloper to słowo, które zwykłemu Kowalskiemu kojarzy się z dzikim kapitalistą, zdobywającym atrakcyjne tereny po trupach, często z osobą wycinającą drzewa i niezważającą na piękno przyrody. Trudno sobie wyobrazić, by ten biznes był do pogodzenia z wartościami ekologów. A jednak w Puszczy Noteckiej się udało. I to przy okazji budowy kolosalnego zamku w strefie chronionej Natura 2000, którą ekolodzy pobłogosławili. 6 lipca. W serwisie Wykop.pl zostaje zamieszczone zdjęcie powstającej budowli w Puszczy Noteckiej, w strefie chronionej Natura 2000. Niemal natychmiast w Internecie rozpętuje się burza. Oburzeni ekolodzy protestują, śląc gromy i pytając: kto na to zezwolił? Natychmiast wyciągane są stare kalki. Jan Szyszko, zły PiS, harwestery – festiwal negatywnych skojarzeń trwa w...
Jacek Liziniewicz
Deweloper to słowo, które zwykłemu Kowalskiemu kojarzy się z dzikim kapitalistą, zdobywającym atrakcyjne tereny po trupach, często z osobą wycinającą drzewa i niezważającą na piękno przyrody. Trudno sobie wyobrazić, by ten biznes był do pogodzenia z wartościami ekologów. A jednak w Puszczy Noteckiej się udało. I to przy okazji budowy kolosalnego zamku w strefie chronionej Natura 2000, którą ekolodzy pobłogosławili. 6 lipca. W serwisie Wykop.pl zostaje zamieszczone zdjęcie powstającej budowli w Puszczy Noteckiej, w strefie chronionej Natura 2000. Niemal natychmiast w Internecie rozpętuje się burza. Oburzeni ekolodzy protestują, śląc gromy i pytając: kto na to zezwolił? Natychmiast wyciągane są stare kalki. Jan Szyszko, zły PiS, harwestery – festiwal negatywnych skojarzeń trwa w...
Jacek Liziniewicz
Platforma Obywatelska z opozycyjnymi przyległościami postawiła sobie za punkt honoru pokazać światu, że w Polsce mamy dyktaturę i właściwie nie można już mówić o żadnej demokracji. Ponieważ dzieje się tak już trzeci rok, od momentu, gdy PiS jeszcze nawet nie powołał rządu, to w zasadzie w naszym kraju przestaje to robić wrażenie na kimkolwiek. No, ale dla zagranicy pozór zachować trzeba za wszelką cenę. W miniony piątek miałem okazję uczestniczyć w Zgromadzeniu Narodowym organizowanym przez PO przy ulicy Foksal. Powiem Państwu jedno – wyglądało to nie rewolucyjnie, lecz komicznie. Na scenie patetyczne słowa o końcu demokracji i dyktaturze, a na trybunach w pierwszym rzędzie Bronisław Komorowski i Bogdan Borusewicz śpią jak susły. W tylnych rzędach piknikowa atmosfera, coś jak na...
Jacek Liziniewicz
Do czasów premiery kultowej animacji „Gdzie jest Nemo?”, która na cały świat wypromowała błazenki, to właśnie ta rybka była królem ludzkich serc. Gupik jest znany każdemu akwaryście na świecie i mimo że stał się tak powszechny, to nadal zachwyca. Idę na Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Gupików Par – ogłosiłem w ubiegłym tygodniu w redakcji. Na twarzach moich kolegów i koleżanek natychmiast pojawiał się ten dziwny, pytający uśmiech. Każdy bowiem kojarzy gupiki i zdaje mu się, że wie o nich wszystko. Natychmiast wydało się też, kto ma lub miał w przeszłości akwarium. Jak się okazuje, gupiki, niewielkie rybki rodem z Ameryki Południowej, wychowały całe pokolenia. Światowa obsada Przyznam się, że nigdy nie przywiązywałem szczególnej wagi do ryb. Zawsze były dla mnie jedynie...
Jacek Liziniewicz
Polscy sędziowie obrazili się na ustawę, więc zamierzają, idąc za radą jakiegoś współczesnego Wujka Dobra Rada, udawać, że ona nie obowiązuje. To oczywisty bunt, który jednoznacznie pokazuje słabość naszego państwa. Jako kraj mamy bowiem długie tradycje rewolt i pieniactwa. W XVII w. również obrońcy rozmaitych układów pieklili się, gdy naruszano ich złote szlacheckie wolności. Teraz historia się powtarza. Liberum veto zgłaszają sędziowie, którzy bronią przywilejów emerytalnych, niezależności rozumianej jako bezkarność i wygodnego życia na koszt podatników. Już nie liczy się, że Polacy gremialnie uważają sędziów za zdegenerowanych, a większość ludzi, która była kiedykolwiek w sądzie, ma z tym miejscem najgorsze skojarzenia. Buntownicy okopali się na swoich pozycjach i przekonują Europę...
Jacek Liziniewicz
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Wojciech Mucha
Nawodnienia pól, afrykański pomór świń, dekolonizacja rynku rolnego – to tylko kilka problemów, z którymi musi zmierzyć się nowy minister rolnictwa. Z Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawiają Jacek Liziniewicz i Wojciech Mucha. Zacznijmy od bieżącego problemu, z jakim borykają się rolnicy. Susza. Jakie działania są podejmowane? Obecnie trwa szacowanie skutków suszy. Na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wiadomo, że na znacznych obszarach Polski wystąpiły deficyty opadów. Teraz trzeba ocenić, jak ten fakt wpływa na kondycję roślin. Problem jest bardzo zróżnicowany. Inaczej bowiem będzie na glebach żyznych, a inaczej na piachu. Różnice dotyczą także rodzaju upraw i stopnia ich rozwoju. Jednym słowem, trzeba dokładnie wszystko oszacować, bo to...
Jacek Liziniewicz
Te zwierzęta nie mają dobrego piaru. Nic dziwnego – od wieków kojarzą się z plagami, śmiercią i wszystkim co złe. Tymczasem tak naprawdę nie ma się czego bać… Przynajmniej w Polsce. Gdyby czytać Pismo Święte dosłownie i od początku, to właśnie to stworzenie stałoby się pierwszym czarnym charakterem. Księga Rodzaju jest dla węża bezwzględna, a Stwórca nie pozostawia złudzeń co do jego miejsca w historii. Karząc stworzenie za zwiedzenie Ewy, stwierdza kategorycznie: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Jak kot...
Jacek Liziniewicz
Ernest Hemingway powiedział kiedyś, że receptą na szczęście jest dobre zdrowie i słaba pamięć. Ostatnio w przestrzeni publicznej mamy aż nadto dowodów na to, że na lewicy żyją szczęśliwi ludzie. „Z uchodźcami zakończyło się tak, jak od początku chciała premier Kopacz i przewodniczący Tusk – dobrowolność” – ogłosił Janusz Lewandowski, który akurat ma tyle do zapominania, że pewnie uciekła mu z pamięci połowa życiorysu. W każdym razem spin Lewanowskiego podchwyciła większość polityków PO. Już nikt nie pamięta, jak Ewa Kopacz, wbijając nóż w plecy członkom Grupy Wyszehradzkiej, zgodziła się przyjąć 11 tys. uchodźców, a pozostali przekonywali, że jesteśmy gotowi na przyjęcie dużo większej liczby. Dziś mądrość etapu się zmieniła, a opozycja grupowo odniosła zwycięstwo nad własną pamięcią....
Jacek Liziniewicz
Strach przed tym zwierzęciem wbija się nam do głów od dziecka. Kto z nas nie zna bajki o Czerwonym Kapturku, trzech świnkach czy siedmiu koźlątkach? Tymczasem wilk przez dziesiątki lat raczej przypominał zwierzę z piosenki Jacka Kaczmarskiego „Obława” – dumne, niezależne, tajemnicze, ale i groźne… „Obławę” Jacka Kaczmarskiego zna chyba każdy. Niewielu jednak pamięta, że prawdopodobnie najsłynniejszy polski bard poświęcił historii unikającego człowieka zwierzęcia aż cztery utwory. W zamykającej cykl piosence wilk bez łapy, którą musiał sobie odgryźć, by uwolnić się z pułapki, z krwawą blizną na karku, świadomy końca, zwraca się do otaczającej go sfory psów: „Podejdźcie do mnie, wy, karmione z ręki, \ Kikut i blizna to wolności cena. \ Sam tylko zapach jej zaciska szczęki \ Psa, w którym...
Jacek Liziniewicz
Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Wróciło stare przekleństwo. W chwili, gdy piszę ten komentarz, znowu trwa szukanie winnych. Niektórzy obwiniają sędziego, który w meczu z Senegalem w nieodpowiednim momencie zezwolił na wejście na boisko zawodnika z Afryki. Inni wyklinają trenera Nawałkę, który wybrał tych zawodników, a nie innych. Tymczasem prostsze byłoby przyjęcie, że po prostu w piłce nożnej nie wszystko jest do przewidzenia. Albo inaczej – na poziomie mistrzostw świata wygrana jest zwykle dziełem przypadku. Wskazuje na to statystyka. Badacze przeanalizowali tysiące spotkań, żeby na przykład dojść do wniosku, że drużyna, która strzela częściej na bramkę, ma około 47 proc. szans na zwycięstwo. Dzięki badaniom statystycznym wiemy, że najczęstszym padającym wynikiem w...

Pages