Cyrk na tęczowych kółkach

Felieton [Myśli nienowe]

Szał ataków na konserwatystów w Europie przyrównać można właściwie do jakiejś furii. Tytułem lekkiego pocieszenia dla nas, którzy zarówno na własnym podwórku, jak i w Brukseli, musimy cały czas zmagać się z falą oszalałej nienawiści, niech będzie fakt, że „odjazdy” dzieją się wszędzie. We Włoszech również, i to pomimo tego, że Salvini został odsunięty od władzy już pół roku temu. Nadal jest „wrogiem numer jeden” elit na Półwyspie Apenińskim. Ataki na niego wzmogły się jeszcze bardziej przed mającymi się odbyć 26 stycznia w regionie Emilia Romagna wyborami regionalnymi. Oto szykuje się proces, w którym były minister spraw wewnętrznych ma być oskarżony o przetrzymywanie imigrantów na pokładzie statku (czyli tak naprawdę niewpuszczenie ich do włoskiego portu). Jednocześnie jednak, gdy jego następca z rządu Conte Bis, pani Lamorgese, we wrześniu 2019 roku zrobiła to samo ze statkiem „Ocean Viking”, wszystko jest już cacy i nikt nie lamentuje. Dziennik „La Repubblica” na
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze