Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Jak inteligent z Żoliborza zawojował wieś i małe miasteczka? – takie pytanie będzie się pewnie tu i ówdzie pojawiało w powyborczych komentarzach. Warto zatem zestawić działania rządu PiS dla polskiej wsi w ciągu ostatnich czterech lat – to sporo wyjaśni. Tekst ten powstaje w sobotę wieczorem, a więc przed dniem głosowania. Nic jeszcze nie wiadomo – jakiej skali zwycięstwo odniosło PiS. Ale mogę się dziś w sobotę wieczorem założyć, że w środę, gdy ten numer „Gazety Polskiej” trafi do rąk czytelników, jednym z tematów komentarzy będzie sukces partii Jarosława Kaczyńskiego na wsi. Jak do niego doszło? W czasie rządów PO-PSL rolnictwo traktowano po macoszemu – mimo że współrządziło PSL, to aparatowi tej partii chodziło o czerpanie korzyści z różnych spółek i interesów realizowanych w...
Joanna Lichocka
Gdybym miała przewidywać wynik wyborów tylko na podstawie moich spotkań z Polakami podczas tej kampanii do parlamentu, musiałabym napisać, że PiS wygra je zdecydowanie przygniatającą większością głosów. Rozdawanie ulotek na targowiskach i rynkach miast i miasteczek jest w tym sezonie samą radością. Oczywiście zdarzają się tacy, którzy na widok logo PiS krzywią się i nie chcą rozmawiać. Są tacy, którzy używają agresywnych określeń, jak elegancko ubrana pani na rynku w Pabianicach, która wycedziła do mnie: „Wszędzie jesteście, jak pluskwy”. Niekiedy z takich spotkań można dowiedzieć się, jak poprzedniego wieczora szczuła stacja TVN – większość wypowiedzi pełnych złości (a jednocześnie kompletnie kontrfaktycznych) sprowadzało się do powielania „informacji” tej stacji. Co charakterystyczne...
Joanna Lichocka
Tak zdecydowany, jednoznaczny i głośny sprzeciw POstkomuny wobec propozycji Prawa i Sprawiedliwości, które mają na celu zwiększenie dochodów Polaków, naprawdę mocno zaskakuje.   Jednak ta antypracownicza tonacja i wyłaniająca się niemal z każdej wypowiedzi faktyczna pogarda dla zwykłych ludzi to dziś główne motywy kampanii wyborczej opozycji. Są one widoczny gołym okiem i na szczęście – samobójcze dla partii POstkomunizmu. Żadne miłe uśmiechy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i recytowane przez nią formułki o tym, że Polacy dostaną więcej pieniędzy, nie przykryją głównego przekazu opozycji: sprzeciwu wobec podnoszenia płac i poparcia dla nastawienia biznesu na maksymalny zysk dzięki między innymi taniej sile roboczej. To niewątpliwie musi sprowadzać PO do poziomu poparcia dawnego KLD –...
Joanna Lichocka
Trochę to trwało, ale w końcu na to wpadli – POstkomuna ma pomysł, jak znów nabrać część wyborców. To manewr „na Komorowskiego” znany z 2010 roku, gdy upozorowano przed Polakami, że ówczesny kandydat PO na prezydenta jest konserwatystą, z dobrego domu i świetnymi manierami, patriotą i rzecz jasna antykomunistą. Jowialny wizerunek wąsatego pana, rozsądnego i umiarkowanego, z pięciorgiem dzieci i żoną, która – jak opowiadano wówczas w mediach – była „jak panna z dworku”, zadziałał – Komorowski wygrał wybory. Było to oczywiście zwycięstwo przez nieporozumienie – Polacy zostali wprowadzeni w błąd i nie zorientowali się na czas, że postkomuna wciska im kit – a wkrótce okazało się, że ani manier, ani umiarkowanego nawet rozsądku w posadzonym na fotelu prezydenta dzięki sztuczkom propagandy...
Joanna Lichocka
Ubiegły tydzień zakończyliśmy z ponad milionem podpisów poparcia pod listami PiS. Udało się je zebrać strukturom partii w kilkanaście dni – to ogromna liczba świadcząca o wielkim zaangażowaniu drużyny Jarosława Kaczyńskiego. Zaangażowanie zarówno członków i sympatyków partii, jak i zwykłych Polaków, pokazuje, jak istotne jest dla nich, by projekt polityczny realizowany od 2015 roku mógł być kontynuowany. W kolejnych okręgach rejestrowane są już listy kandydatów – znów pokazujemy, że opozycja jest za nami daleko w tyle. Rozpoczęły się też konwencje regionalne – odbyły się już w Toruniu, Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim, Koninie, Poznaniu. W każdej brał udział prezes Jarosław Kaczyński i plan kampanii zakłada, że lider PiS będzie w każdym okręgu. Także premier Mateusz Morawiecki ma...
Joanna Lichocka
To, że politycy PO kłamstwo traktują jako dopuszczalną i skuteczną metodę walki politycznej, jest wiadome i opisywane od lat. Sama napisałam na ten temat mnóstwo tekstów. Teraz pokazał się nowy przykład, który tym razem może nieść jednak poważniejsze niż opis w mediach konsekwencje. Otóż polityk PO Sławomir Nitras postanowił skłamać przed sądem – zeznając pod przysięgą stwierdził, że jego od ponad 10 lat znana wypowiedź na temat fałszywego oskarżenia, jakie rzucił wobec minister Lubińskiej w kampanii wyborczej w Szczecinie, jest nieprawdziwa i nie została zautoryzowana. Tak się składa, że to ja byłam autorką artykułu w „Rzeczpospolitej” o Sławomirze Nitrasie i doskonale pamiętam naszą ówczesną rozmowę i to, jak opowiadał o tym „zagraniu” w kampanii przeciw kandydującej na prezydenta...
Joanna Lichocka
Tym, którzy lubią teorie spiskowe, zapewne miła by była taka, że totalna opozycja działa tak, a nie inaczej, bo wszechpotężny Jarosław Kaczyński ma w jej szeregach swoich ludzi. Ta piąta kolumna straszliwego PiS przejęła wpływ na kierownictwo Platformy i dzień po dniu pracuje na ponad 50-procentowy wynik PiS w nadchodzących wyborach. Wszystkie ostatnie ruchy PO wskazują, że choć nie jest to prawda, to podstawy, by snuć tę teorię, są mocne. Bo czym innym wyjaśnić to, że kierownictwo PO postanowiło obrazić mieszkańców Katowic, głosząc, że defilada z okazji Święta Wojska Polskiego nie powinna odbywać się w stolicy Górnego Śląska? Co lub kto podpowiedziało im, by deprecjonować wydarzenie, na które spontanicznie przybyło 200 tys. Ślązaków i które okazało się wielkim wydarzeniem...
Joanna Lichocka
Każdy tydzień przynosi kolejne ciosy w narrację opozycji. Polska podobno jest izolowana na arenie międzynarodowej, nic nie znaczy i ponosi same porażki – to generalna teza głoszona przez ludzi POstkomuny. Tymczasem nowa szefowa Komisji Europejskiej zaraz po wizycie w Paryżu i Berlinie wybrała Warszawę i spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim. Podobno Polska nie miała także wpływu na to, że Frans Timmermans nie został przewodniczącym KE, i sromotnie w tej sprawie przegrała, ponieważ znany ze swojej zaciętości w walce z Warszawą komisarz nadal ma się zajmować praworządnością. W ten przekaz najwyraźniej uwierzyła Ewa Kopacz, która w Parlamencie Europejskim zdążyła już wystąpić zgodnie z dotychczasową narracją Timmermansa, żądając powiązania rozdzielania funduszy dla poszczególnych...
Joanna Lichocka
W tle zabiegów totalnej opozycji o przedstawienie się w kolejnym przebraniu, tak by zwiedzeni nowymi hasłami i szyldami wyborcy oddali głos na polityków starego, postkomunistycznego systemu, toczy się batalia o samorządy. A raczej o to, jaka ma być rola samorządów w państwie. Siły postkomunistyczne starają się przeciwstawiać samorządność państwowości. Środowisko polityczne Platformy Obywatelskiej kolejną dekadę kultywuje mit Wolnego Miasta Gdańska – odwołuje się do tej części historii prastarego polskiego miasta, kiedy było ono zniemczone i nie należało do Polski. Co więcej, w którym polskość i Polacy byli prześladowani. To najostrzejsza forma występowania wprost – choć w sposób nienazwany – przeciw idei polskiego państwa przez ludzi POstkomuny. To sformułowanie, które napisałam...
Joanna Lichocka
Zwycięża ten, kto narzuca tempo i narrację – to jedna z podstawowych zasad rządzących kampaniami wyborczymi. Bywało w przeszłości, że Prawo i Sprawiedliwość goniło rywali, broniło się przed narzucanymi tematami kampanii i musiało sprostać pułapkom zastawianym przez przeciwników. Teraz obóz zjednoczonej prawicy jest na pozycji lidera. Siła Prawa i Sprawiedliwości i bezsiła totalnej opozycji są wprawdzie widoczne gołym okiem, łatwo więc o poczucie, że wygrana jest przesądzona. A to nic bardziej zgubnego. Do dnia wyborów trzeba powtarzać, że sondaże to rzeczywistość wirtualna, że jeśli ludzie prawicy nie będą zmobilizowani, przewaga może być nie wystarczająca do prowadzenia dalszej polityki Dobrej Zmiany. Jest nieźle, to prawda, apetyty na zwycięstwo są duże, ale walna bitwa dopiero przed...
Joanna Lichocka
Kolejne sondaże przynoszą bardzo miłe wyniki dla obozu Prawa i Sprawiedliwości. Rankingi zaufania i poparcia dla partii politycznych jednoznacznie pokazują przewagę bloku kierowanego przez Jarosława Kaczyńskiego. Dzieje się tak mimo nieustającego jazgotu postkomuny – Polacy stali się wyjątkowo odporni na propagandę serwowaną im przez „Gazetę Wyborczą”, TVN i media niemieckich wydawnictw. Wyborcy po prostu widzą efekty rządów obozu Zjednoczonej Prawicy jako zdecydowanie korzystniejsze niż to, co mogli obserwować w wyniku jakichkolwiek poprzednich rządów. Widzą też fikcję zarzutów totalnej opozycji – nikt nie ogranicza ich wolności, przeciwnie, poprawa sytuacji finansowej polskich rodzin to dla wielu Polaków przywrócenie godności i właśnie poczucia wolności.   Piszę ten tekst nad...
Joanna Lichocka
Polska, odkąd wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość, miała w polityce zagranicznej uzyskać podmiotowość, odzyskać własny głos. Z klienta stać się na arenie międzynarodowej partnerem.  Ostatnie tygodnie pokazują, że ta zmiana przynosi efekty, stajemy się istotnym graczem w regionie – i jest to widoczne gołym okiem nawet dla laika. Ogromny sukces rządu i prezydenta w Stanach Zjednoczonych i ciekawa rozgrywka na ostatnim szczycie UE dowodzą, że kierunek samodzielnego definiowania polityki, konsekwencja w jej prowadzeniu i akcentowana podmiotowość państwa przynoszą efekty. Być może skutkiem wzmocnienia relacji Polski z USA w kwestii bezpieczeństwa jest pewna korekta działań kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która zapowiedziała właśnie, że Niemcy zwiększą jednak wydatki na zbrojenia –...
Joanna Lichocka
Wszyscy przyzwoici publicyści w tych dniach piszą o wielkim sukcesie prezydenta Andrzeja Dudy i rządu premiera Mateusza Morawieckiego na arenie międzynarodowej, który zwiększył prestiż, status i bezpieczeństwo polskiego państwa. Trudno nie docenić tego, co się wydarzyło – niezwykłej wizyty polskiego prezydenta w Białym Domu i umów, które gwarantują zwiększenie obecności wojskowej USA i NATO w Polsce. To niewątpliwie chwile historyczne – opozycja wraz ze swymi propagandystami, próbująca dzień po dniu ich wymiar umniejszyć, dokonuje samozaorania. Niczym pan Ryszard Schnepf, który atakując decyzję polskiego rządu dotyczącą zakupu samolotów F-35, przywoływał oceny z rosyjskiego Sputnika. Ale warto dostrzec, że w tym tygodniu zdarzyło się jeszcze kilka innych spraw, o które sprawiedliwość...
Joanna Lichocka
Niestety, nie sposób dowiedzieć się, ilu właściwie prezydentów, burmistrzów i wójtów podpisało się pod przedstawionymi przez samorządowców POstkomuny 21 tezami, które dotyczą funkcjonowania samorządów. A ściślej – takiego funkcjonowania, które prowadzi do rozbicia państwa. Wiadomo, że do Gdańska na zaproszenie prezydent tego miasta 4 czerwca przyjechało ok. 400 samorządowców. Chodziło o świętowanie 30. rocznicy wyborów w 1989 r. Zwieńczeniem obchodów było właśnie faktyczne ogłoszenie żądania autonomii od państwa. Nie wiemy, kto prócz tych najgłośniejszych postaci występujących już wprost przeciw polskiemu państwu w przeszłości popiera ten szokujący manifest. Wiemy, że z całą pewnością byli w Gdańsku samorządowcy, którzy go nie popierają. Ale tylko jeden, prezydent Leszna Łukasz...
Joanna Lichocka
Pewnie się Państwu nie chce już czytać kolejnego tekstu o tym, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego, ale ucieszmy się raz jeszcze: było to bardzo miłe zwycięstwo. Ja cieszę się zwłaszcza z wyników PiS w Wielkopolsce – na początku kampanii wyglądało na to, że mamy marne szanse na zdobycie dwóch mandatów do Parlamentu Europejskiego. Do tej pory był tylko jeden i wydawało się, że w Wielkopolsce niepodzielnie rządzą i rządzić będą partie postkomuny. A tymczasem intensywną kampanią, zaglądaniem do każdego powiatu, spotkaniami w wielkich miastach i maleńkich gminach udało się nie tylko zmobilizować wyborców PiS, by do tych wyborów koniecznie poszli, lecz także przekonać takich, którzy dotąd na PiS nie głosowali, by przerzucili swe głosy na obóz Dobrej Zmiany....
Joanna Lichocka
W chwili gdy zamykamy ten numer „Gazety Polskiej”, nie wiemy, czy i jak wysoko Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego. Gdybym miała wróżyć na podstawie własnych doświadczeń z kampanii, to oczywiście zakładałabym zwycięstwo. Państwo, czytając ten tekst, już wiedzą – ja, pisząc, mam nadzieję. Przejechałam wzdłuż i wszerz powiatową Wielkopolskę i było to doświadczenie budujące. Polakom żyje się znacznie lepiej niż ponad trzy lata temu, gdy PO i PSL oddawały ster rządów. Widać to gołym okiem i słychać podczas rozmów z wyborcami. Ma na to wpływ nie tylko program 500 plus, który od 1 lipca zostanie rozszerzony na każde dziecko bez względu na próg dochodowy rodziny, a co zostało przyjęte z wielkim – przynajmniej w powiatowej Wielkopolsce – uznaniem. Na ten nastrój...
Joanna Lichocka
Nie wiem, co dzieje się w ostatnich dniach kampanii – tekst powstaje w sobotę, w dniu zamykania numeru „Gazety Polskiej” – ale miejmy nadzieję, że POstkomuna przegrała. Recydywa PRL, którą zaproponowali w postaci pierwszych sekretarzy na bilbordach wyborczych i poetyce rodem z instrukcji SB do walki z Kościołem, wywołała co najmniej dużą rezerwę u znaczącej części Polaków. Część tych, którzy wahali się, na kogo głosować, została powstrzymana od pokusy głosowania właśnie na Koalicję Europejską antyklerykalnym, agresywnym językiem opozycji. Strategia POstkomuny, by ostro spolaryzować scenę polityczną, zmobilizować własny elektorat na emocji nienawiści do PiS i prawicowych wyborców, być może obraca się przeciw niej. Wskazuje na to absencja na marszu, zorganizowanym przez opozycję w sobotę...
Joanna Lichocka
Było naprawdę pięknie – majowe imprezy i uroczystości pokazały radosną i roześmianą Polskę. Na piknikach, biegach i najróżniejszych imprezach na rynkach miast i miasteczek świętowało mnóstwo ludzi. Imponujące tłumy były też na zorganizowanej przez ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka defiladzie wojskowej. Ludzie trochę odetchnęli – żyje im się lepiej, w Polsce dzieje się lepiej i święta polskiej republiki to pokazały. „Serce roście, patrząc na te czasy” – można by powtórzyć za Janem Kochanowskim, gdyby nie zgrzyt rodem raczej z „Biesów” Fiodora Dostojewskiego niż z „Pieśni” naszego poety. Myślę tu oczywiście o poczynaniach ludzi postkomuny, tej jej części, która, jeśli chodzi o wyznawane wartości państwowe, pokazuje się w wersji najbardziej nihilistycznej, zdemoralizowanej i...
Joanna Lichocka
Wielki wysiłek logistyczny i marketingowy włożono w to, by przy okazji strajku nauczycieli zorganizować coś na kształt nowej Solidarności. Najwyraźniej postkomunie zamarzył się wielki ruch rewolucyjny, dla którego iskrą miałby być protest nauczycieli – jednoczący inteligencję, rodziców, uczniów, celebrytów, artystów, aktorów… Starano się bardzo. „Spontaniczne” wiece poparcia na rynkach i ryneczkach miast skwapliwie relacjonowane przez niemieckie media prasy regionalnej i krajowej, ze starannie dobieranymi fotografiami mającymi stworzyć wrażenie obecności tłumów. Protest dzień po dniu pokazywany przez telewizje i rozgłośnie postkomuny, z których wynikało, że rodzice maturzystów ze zrozumieniem odnoszą się do strajku nauczycieli, w wyniku którego ich dzieci nie będą miały egzaminów w...
Joanna Lichocka
Nauczyciele mają poważny kłopot. Akcja strajkowa prowadzona pod dyktando postkomunistycznych działaczy aparatu związkowego panów Sławomira Broniarza i Jana Guza sprowadziła na pracowników oświaty kilka bardzo niewygodnych pytań. Najważniejsze jest to, które zadaje sobie pewnie dziś całkiem dużo osób w Polsce: jaką kondycję etyczną ma obecnie środowisko pedagogiczne? Pytanie to pojawiło się po raz pierwszy publicznie już kilka miesięcy temu, gdy nauczyciele masowo brali lewe zwolnienia lekarskie, aby w ten sposób zablokować możliwość funkcjonowania szkół. Nagle zachorowali – tyle że nie szwankowało ich zdrowie, lecz moralność. Pedagodzy, wychowawcy dawali publiczne świadectwo – kłamiemy i korzystamy z fałszerstwa. Ten i ów nawet głosił w mediach, że to dobry sposób, aby w imię racji...
Joanna Lichocka
Ten strajk wspierany tak mocno przez totalną opozycję ma przede wszystkim uderzać w rząd i wprowadzać zamieszanie w czasie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Nikt nie robił pewnie takich badań, ale środowisko nauczycielskie, zwłaszcza to skupione w ZNP, które kiedyś współtworzyło SLD w sejmie, nie da się podejrzewać o sympatie sprzyjające PiS. Dlatego nie powinna dziwić obecna akcja strajkowa – jej wymiar polityczny jest oczywisty. Niemniej – trzeba to zaznaczyć – nauczyciele powinni zarabiać więcej, i to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął prace, aby poprawić ich status materialny. Od nikogo z PiS nauczyciele nie usłyszeli, że „piniędzy nie ma i nie będzie”. Słyszeli to od polityków PO-stkomuny, ale wtedy nie grozili strajkiem totalnym uderzającym w interesy...
Joanna Lichocka
Ledwo napisałam, że sondaże, które pokazują zwycięstwo Koalicji Europejskiej, przyjmuję z radością, bo to pomoże nam zmobilizować wyborców, a posypały się w kolejnych dniach takie, które wskazują na przygniatające zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnie badania CBOS i IBRiS pokazały dwukrotną przewagę PiS nad POstkomuną. I nie wywołało to kontrowersji. Bierze się to zapewne z tego, że totalna opozycja nadal nie ma Polakom niczego do zaoferowania oprócz wojny ideologicznej, a Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie pokazuje, że realizuje swoje zobowiązania wyborcze i przedstawia nowe, skierowane do zwykłych ludzi. Znaczący zwrot w sondażach tuż po rozpoczętej z impetem kampanii do Parlamentu Europejskiego nie zdziwił obserwatorów z żadnej ze stron politycznego sporu. Koń jaki jest,...
Joanna Lichocka
Cieszą mnie sondaże pokazujące małą przewagę Zjednoczonej Prawicy nad POstkomuną, a prawdziwą radość sprawił mi jeden z nich, którego wyniki miały dowieść, że już jest pozamiatane – totalna opozycja wygrywa w cuglach i „normalne”, „prodemokratyczne” siły wygrają z PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nie, nie stałam się wielkomiejskim lemingiem ani nie pokochałam towarzycha z POstkomuny – mam po prostu nadzieję, że czytając te sondaże, Polacy przestraszą się i… pójdą 26 maja do wyborów. Bo boję się, że na razie wyborcy, którzy nie chcą, „żeby było, jak było”, nie doceniają znaczenia europejskich wyborów. Że wzruszają na nie ramionami. Nie chcę siać defetyzmu, ale najchętniej napisałabym, posługując się tymi radośnie przez media obozu antypisowskiego publikowanymi sondażami: tak...
Joanna Lichocka
W kolejnych wyborach do Parlamentu Europejskiego brało udział dotąd niewiele ponad 20 proc. Polaków. Trzeba przyznać, że ta absencja przy urnach była w pewnym stopniu racjonalna. Iluzoryczność władzy Parlamentu Europejskiego, koszmarna ordynacja, która wprowadziła niezrozumiałe dla wyborców mechanizmy przyznawania mandatów oraz stosunek do wyborów samych politycznych elit traktujących kadencje w Brukseli jako ekskluzywne kontrakty dla swoich działaczy wystarczająco zniechęcały do uczestniczenia w wyborach. Do urn chodzili zatem najbardziej zaangażowani proeuropejscy wyborcy i ci, którzy najpoważniej traktowali obywatelski obowiązek. Poprzednie wybory europejskie były ostatnimi, w których wygrała Platforma Obywatelska – zwyciężyła o włos, zdobywając nieco ponad 24 tysiące głosów...
Joanna Lichocka
To był nokaut. Propozycje PiS przedstawione na konwencji rozpoczynającej maraton wyborczy przed wyborami europejskimi w maju i parlamentarnymi na jesieni ogłoszone przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego zgniotły na miazgę całą narrację totalnej opozycji. Program 500 plus na każde dziecko, zwolnienie z podatku PiT młodych – do 26. roku życia – pracowników, obniżenie podatku PiT dla wszystkich, trzynastka dla emerytów i przywrócenie połączeń autobusowych – to obok wcześniej przedstawionej „piątki Morawieckiego” konkrety dla Polaków, dowodzące, że rząd może pracować tak, by ludziom żyło się lepiej w bardzo konkretnych wymiarach. I że może taki program realizować stosunkowo szybko i bardzo szeroko – w ciągu niespełna czterech lat każdy Polak zyskał lub...
Joanna Lichocka
Szczyt bliskowschodni w Warszawie – jak każda znacząca inicjatywa dyplomatyczna rządu PiS – spotkał się z rozpisanymi na różne rodzime głosy próbami deprecjonowania i krytyki: od przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorza Schetyny przez POstkomunistycznych polityków, publicystów i ekspertów systemu III RP po wszelkiej maści narodowców. Wszyscy, świadomie czy nie, mówili głosem Moskwy lub Berlina, a nie polskiej racji stanu. Nic nowego pod słońcem nad Wisłą. Przykładów wykorzystywania polityki zagranicznej do partykularnych interesów przez ugrupowania POstkomuny jest mnóstwo. Gdy śp. prezydent Lech Kaczyński bronił pozycji Polski podczas negocjacji w kwestii traktatu lizbońskiego, w kraju spotykał się z rechotem i drwiną, natomiast eksperci i dziennikarze chwalili „...
Joanna Lichocka
Odejście Jana Olszewskiego, wybitnego przedstawiciela polskiej inteligencji, świetnego prawnika, mądrego obrońcy w procesach politycznych ofiar reżimu komunistycznego, premiera dążącego do uwolnienia Polski z komunistycznego i sowieckiego dziedzictwa, przypomniało Polakom istotę najważniejszego sporu, który towarzyszy nam od dekad. Czy Polska może być wolna i suwerenna, czy ma być państwem o czytelnych demokratycznych regułach odwołującym się do prastarych republikańskich wartości, państwem nawiązującym do II Rzeczypospolitej, a nie do PRL? Czy przeciwnie, ma stanowić jakieś kondominium podporządkowane interesom możnych sąsiadów, państwem niejasnych układów, zakłamanej historii i zrelatywizowanych lub zanegowanych wartości, zaledwie formą przekształcenia sowieckiego ustroju? Premier...
Joanna Lichocka
Trudno rozstrzygnąć, co powodowało redaktorami „Gazety Wyborczej”, gdy zapowiadali wielką aferę mającą (jak zwykle) oznaczać koniec PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego w polityce. Okazała się świadectwem uczciwości, przestrzegania zasad i prawa oraz przenikliwości lidera PiS. „Gazeta Wyborcza”, usiłując uderzyć w prezesa PiS, zastosowała dokładnie te chwyty manipulacyjne, które przewidywał Jarosław Kaczyński w nagranej rozmowie, gdy tłumaczył, czemu m.in. projekt budowy wieżowca przy ul. Srebrnej w Warszawie nie może być realizowany. Bez cienia zażenowania opublikowano nawet te zdania, w których mówił o spodziewanych atakach i manipulacjach na ten temat – że to Jarosław Kaczyński buduje wieżowiec, że jest bogaczem itp. I powtarzali je politycy opozycji! Trudno nie odnieść wrażenia...
Joanna Lichocka
Ustawa o ograniczeniu i ujawnieniu zarobków w NBP w chwili, gdy bierzecie Państwo ten numer „Gazety Polskiej” do ręki, jest właśnie procedowana – w środę, na specjalnie zwołanym posiedzeniu Sejmu. Ten tekst piszę w sobotni poranek, nie wiem zatem jeszcze, jak protestuje w tej sprawie opozycja. Ale łatwo się domyślić, co zaboli ich najbardziej. Nowa ustawa przewiduje ujawnienie – do 31 marca każdego roku – wysokości wynagrodzeń prezesa NBP, członków zarządu, dyrektorów departamentów wraz ze wszystkimi premiami, nagrodami, dodatkami, z wyszczególnieniem na kolejne miesiące z roku minionego. Będzie wiadomo, ile prezes NBP i każdy członek kadry kierowniczej w banku zarobił w lutym, maju czy listopadzie 2018 roku. I ma być tak co roku. Prezes NBP, członkowie zarządu, dyrektorzy...
Joanna Lichocka
Wydarzenia ostatnich dni przykryły kilka istotnych spraw, w tym uchwalenie budżetu przez sejm. Skompromitowało się przy tej okazji wielu dziennikarzy czy publicystów, którzy podawali informacje „potwierdzone” z „własnych źródeł w obozie władzy”, że budżet nie zostanie uchwalony w terminie. Głosili to publicyści zabiegający o miano poważnych i obiektywnych – ich zdaniem chodziło o przeprowadzenie wcześniejszych wyborów do parlamentu na wiosnę. Gdyby parlament nie uchwalił budżetu w terminie, wówczas prezydent mógłby rozwiązać sejm i zarządzić wybory. Plotka – niezbyt mądra, bo nieuzasadniona żadną poważną kalkulacją polityczną – funkcjonowała przez wiele dni, podawano nawet możliwą datę wyborów. Oczywiście owe tuzy dziennikarstwa, które upierały się, że wiedzą, iż PiS przygotowywało...
Joanna Lichocka
Pierwsze dni nowego roku to ilustracja tego, jak wciąż sprawny jest mechanizm propagandowy totalnej opozycji. Trzeba przyznać, że totalnym politykom i propagandystom ciągle udaje się narzucić tematy dnia. Polacy są więc przez postkomunistyczne media zarzucani przekazami o „dwórkach” w NBP, masowym wybijaniu dzików i protestach nauczycieli. Przekręcone, zmanipulowane informacje. W wypadku pań dyrektor w NBP – opatrzone pogardliwym i seksistowskim kontekstem. W kwestii redukcji populacji dzików – fałszywe co do liczby, skali i miejsca, z zatajeniem informacji, że za rządów PO wybijano ponad 240 tysięcy dzików rocznie – i nikt nie widział w tej metodzie walki z ASF nic skandalicznego. W sprawie akcji nauczycieli, uderzającej w uczniów piszących próbne matury, oprócz zwykłej manipulacji na...
Joanna Lichocka
No i proszę. Ledwo napisałam, że Donald Tusk i Paweł Graś mają plan utrącenia Grzegorza Schetyny jako lidera opozycji i kandydata na premiera i wylansowanie w to miejsce Władysława Kosiniaka-Kamysza, a już sondaż IBRIS wskazuje, że to właśnie lider ludowców jest tym, którego „Polacy chcą”. Pracownia ta, zupełnie na poważnie, przeprowadziła badanie na grupie 1100 respondentów, których 19 grudnia zapytała, „kto byłby najlepszym kandydatem na premiera, gdyby PiS stracił władzę”. Sondaż zrobiono na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita”, tego samego, którego właścicielem jest pan Hajdarowicz, kolega pana Grasia, z którym nocą przy śmietniku parę rzeczy ten ostatni już omawiał. Jak pamiętamy, pan Hajdarowicz spotkał się nocą z panem Grasiem na kilka godzin przed publikacją w „Rzeczpospolitej”...
Joanna Lichocka
Przed nami rok, który ma znaczenie dla przyszłości Polski nie w perspektywie 12 nadchodzących miesięcy, ale być może nawet dekad. To oczywiście za sprawą wyborów – wiosną do Parlamentu Europejskiego, jesienią do Sejmu i Senatu.  Zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości nie jest przesądzone, choć są na nie ogromne szanse. I znów – wszystko zależy od nas samych. Czy jeszcze raz zmobilizujemy się do tej gry, która może zdecydować o losach Polski na dziesięciolecia? O ile wybory europejskie nie zmienią tego, czy będzie nadal realizowana strategia Dobrej Zmiany, to będą one miały wpływ na to, z jaką większością będziemy mieli do czynienia w przyszłym Parlamencie Europejskim. Obawę obecnych elit przed zmianą w Brukseli widać wyraźnie – ich natarczywe naleganie na przyjęcie nowej perspektywy...
Joanna Lichocka
Wracamy do źródeł – politycy Prawa i Sprawiedliwości, działacze prawicy, ludzie Dobrej Zmiany, niezależni antykomunistyczni dziennikarze – wszyscy musimy zaangażować się w wielką pracę, aby przekonać w nadchodzącym roku Polaków, by nie dali się nabierać na kłamstwa postkomuny. Tak jak po Smoleńsku obóz patriotyczny znalazł sposób, by ponad głowami establishmentu III RP i ich mediów dotrzeć z przekazem do Polaków i dało to zwycięstwo w wyborach 2014 i 2015 r., tak i teraz znów musimy podjąć ten sam wielki wysiłek. Niestety, kłamstwa totalnej opozycji, postkomunistycznych i niemieckich mediów skutecznie trafiają do dużej części Polaków. Większość mediów każdego dnia otwarcie zwalcza obóz zjednoczonej prawicy, powielając kłamstwa polityków PO. Wyniki ostatnich wyborów samorządowych w...
Joanna Lichocka
Za rok o tej porze będzie już wiadomo, czy Polacy ponownie zaufali Dobrej Zmianie i opowiedzieli się za tym totalnie zwalczanym obozem politycznym, dokonującym uzdrawiania państwa, czy przeciwnie: zmęczeni walką polityczną postanowili oddać stery rządów postkomunie. Warto napisać to wprost – istnieje realne zagrożenie, że ludzie systemu III RP mogą wrócić do władzy. Pokazał to niebezpieczeństwo wynik wyborów samorządowych w wielkich miastach – mechanizm manipulacji wyborcami obóz totalnej opozycji ma opanowany świetnie. Czasem może się wydawać, że żadne dokonania w realizacji programu wyborczego nie mają znaczenia – liczą się wyłącznie emocje wyborców uruchamiane przez umiejętną socjotechnikę (opartą na nienawiści) i manipulację medialną. Bo jak inaczej wytłumaczyć zwycięstwo w...
Joanna Lichocka
W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu posłów komisji do spraw zagranicznych Polski i Niemiec. Odbyło się ono w Bundestagu w Berlinie i należało do udanych. Mówiliśmy o zagrożeniach, jakie niesie dla Europy projekt Nord Stream 2. O niebezpieczeństwie wynikającym nie tylko z łamania solidarności europejskiej w kwestii stabilności energetycznej, lecz także – w kontekście ataku Rosji na ukraińskie okręty na Morzu Azowskim – bezpośredniego zagrożenia dla krajów UE. Rosja tłumaczy swoje działania ochroną własnej infrastruktury – na Morzu Azowskim w Cieśninie Kerczeńskiej jest to most, na Bałtyku może stać się nią gazociąg. Mówiliśmy o tym – a warto to podkreślić, bo było to zaskakujące dla wszystkich stron – jednym głosem. Posłowie obozu rządzącego i opozycji...
Joanna Lichocka
Komisja śledcza badająca działania państwowych instytucji w sprawie wyłudzania podatku VAT odniosła już spektakularny sukces. Posłom udało się dotknąć istoty rzeczy – patronami rozszczelnienia systemu podatkowego, które służyło okradaniu państwa, byli rządzący. Za ich zgodą i z ich polecenia wpisywano do projektów ustaw zapisy szkodzące państwu, a służące grupom interesów – korporacjom, kancelariom podatkowym oraz – trzeba to nazwać wprost – najzwyklejszym mafiosom. Nie działo się to ani przez przypadek, ani z niewiedzy polityków PO i PSL. Żerowanie na państwie, przyzwalanie na nie było zasadą działania ekipy Donalda Tuska. Piszę o tym od lat, ale teraz mamy potwierdzające to dobitnie zeznania świadków i informacje płynące z publikacji nagranych rozmów najważniejszych polityków PO....
Joanna Lichocka
Niezbyt mądre wypowiedzi byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, które padły w rozmowie z biznesmenem Leszkiem Czarneckim, stały się powodem do ogłaszania przez opozycję niestworzonych rzeczy. Po raz kolejny dając świadectwo, że hipokryzja to cecha immanentna totalnej opozycji. Ludzie odpowiedzialni za tolerowanie przez wiele miesięcy piramidy finansowej, za patronowanie układowi wyłudzającemu dziesiątki miliardów złotych z VAT, ubierają się dziś w szaty Katonów. Jest to obraz tyleż komiczny, co smutny.   W chwili pisania tego tekstu w sprawie rzekomej afery korupcyjnej wiemy tyle, co napisała „Gazeta Wyborcza” i ogłosił mecenas Leszka Czarneckiego Roman Giertych. Na opublikowanym w internecie nagraniu rozmowy nie ma słowa o 40 milionach rzekomej łapówki ani nie istnieje...
Joanna Lichocka
Sprawa Amber Gold pokazuje, jak sprawny jest mechanizm propagandowy postkomuny. Przesłuchanie ostatniego świadka przed komisją śledczą, powołaną do wyjaśnienia tej jednej z największych i najbardziej skandalicznych afer ostatnich lat, w świadomości publicznej nie przyniosło – jak się zdaje – żadnego przełomu. Propagandyści postkomuny powielali pełne zachwytu przekazy na temat zeznań Donalda Tuska, kierowali uwagę wyłącznie na wymiany zdań między członkami komisji a świadkiem, pomijając zupełnie to, co merytorycznie z tego spotkania wynikało. Wielka, dyskwalifikująca kompromitacja Tuska nie wybrzmiała. Co wynika z prac komisji? Premier Tusk nie panował nad tym, co się dzieje w ministerstwach i w służbach specjalnych. To nic nowego. Ale jak wynika z jego zachowania przed komisją, nie...
Joanna Lichocka
Nigdy nie wzięłam udziału w Marszu Niepodległości i również nie mam zamiaru być na nim w tym roku. Od lat mówię moim różnym znajomym, którzy na to wydarzenie zwykle się wybierają, że nie jest bez znaczenia, kto organizuje manifestację, w jakiej bierze się udział, i pod jakimi flagami i symbolami się maszeruje. Oczywiście dziesiątki tysięcy uczestników Marszu Niepodległości nie mają nic wspólnego ze środowiskami skrajnymi, antyeuropejskimi i prorosyjskimi obecnymi na tej corocznej manifestacji – są po prostu patriotami i chcą demonstrować swoje przywiązanie do Polski. Całymi rodzinami zatem od lat, choć w dobrej wierze, biorą jednak udział w czymś, co – jak pokazują kolejne wydarzenia, z tegorocznymi obchodami włącznie – jest projektem, który wcale dobru Polski nie służy. Na prawicy...
Joanna Lichocka
Prawo i Sprawiedliwość odniosło historyczny sukces w wyborach samorządowych – 34 proc. Żadne ugrupowanie wcześniej takiego wyniku nie miało. Rekord należał do tej pory do AWS, które w 1998 roku zdobyło 33 proc. w wyborach do sejmików. To oznacza zaufanie milionów Polaków (wyrażone po raz kolejny), to czwarte z rzędu zwycięstwo w wyborach Prawa i Sprawiedliwości. Samodzielna większość w sześciu sejmikach wojewódzkich, znaczące zwiększenie stanu posiadania w pozostałych i ogromne zwiększenie liczby radnych Prawa i Sprawiedliwości w powiatach – to pokazuje, że PiS jest najsilniejszą partią w Polsce. To oczywiście oznacza, że można być optymistą – ten wynik jest dobrym prognostykiem na zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego – ale będą one szczególnie trudne dla obozu Dobrej...
Joanna Lichocka
Niemcy do stanowczej gry o swoje w Unii mają wiele narzędzi. Politycy totalnej opozycji w Polsce są jednym z nich. Podczas wizyty studyjnej w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej w Brukseli zorganizowanej dla posłów z sejmowej komisji do spraw europejskich mieliśmy okazję spotkać się z komisarzem do spraw budżetu Güntherem Oettingerem. Niemiecki polityk przekonywał nas o potrzebie szybkich prac nad nowym budżetem Unii – tak, by został on zaakceptowany jeszcze przez obecny Parlament Europejski. Proponowana przez komisję perspektywa budżetowa zakłada znaczące, ponad 20-procentowe zmniejszenie środków dla Polski w ramach polityki spójności i duże cięcia w funduszach przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich. Oettinger na spotkaniu z polskimi parlamentarzystami powtórzył także...
Joanna Lichocka
Dziś coraz więcej Polaków rozumie, że można lokalne sitwy odrzucić. Jeśli ludzie PiS zajmą na wszystkich szczeblach samorządowych miejsce peeselowsko-platformerskiej postkomuny, będzie to rzeczywista zmiana, która może odmienić całkowicie oblicze kraju. – Dla każdego jest miejsce w biało-czerwonej drużynie – mówiła wicepremier Beata Szydło podczas spotkania w Kaliszu, na którym przedstawiono kandydatury w wyborach samorządowych Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Piotr Kaleta ubiega się o fotel prezydenta Kalisza, senator Łukasz Mikołajczyk o stanowisko prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Obydwaj politycy mają poważne szanse wygrać wybory – z całą pewnością wejdą do drugiej tury. Słynąca z sumienności i pracowitości wicewojewoda Marlena Maląg (samorządowiec z dużym dorobkiem, wcześniej...
Joanna Lichocka
Ten, kto wrzucił temat taśm z „Sowy…” w sam środek kampanii wyborczej, jest albo mało mądrym przeciwnikiem PiS, albo przeciwnie – wielkim zwolennikiem obozu Dobrej Zmiany. Teoretycznie miał to być atak na premiera Mateusza Morawieckiego. W praktyce przypomniał Polakom, czym jest POstkomuna. Pracownicy niemieckiego portalu wydawanego po polsku – aż czterech! – opracowali trzygodzinny zapis rozmowy w „Sowie”. Z Mateuszem Morawieckim i Zbigniewem Jagiełło spotkał się Krzysztof Kilian, ówczesny prezes PGE, i jego zastępczyni Bogusława Matuszewska. Kilian szukał pracy dla Aleksandra Grada. „U mnie ma 4 dychy” – wyjaśniał, a to 40 tys. złotych w jego opinii miało być za mało dla rodziny z trojgiem dzieci. Jagiełło jednoznacznie odmówił, Morawiecki zbył – Grad ani złotówki dzięki obydwum...
Joanna Lichocka
„Mamy do czynienia z dwoma programami” – mówił na konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu premier Mateusz Morawiecki. „Jeden nazywa się antyPiS, drugi – Polska”. Szef rządu ma oczywiście rację – swoje zaangażowanie w kampanię politycy totalnej opozycji sprowadzają do jednego programu – odsunąć PiS od władzy lub nie dopuścić PiS do rządzenia w samorządach. Tylko tyle powtarza korowód polityków i działaczy PO, Nowoczesnej i PSL, to naprawdę ich jedyny program. Kilka miesięcy temu słynący z nikłej ilości mądrych wypowiedzi poseł Nowoczesnej z Wielkopolski Adam Szłapka ujął to otwarcie: „Przyjmijmy z góry, że nie zrealizujemy swoich programów”. Chodzić bowiem ma nie o jakiś program, lecz o odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Ten jednopunktowy program Polacy nie...

Pages