Nr 50 z 11 grudnia 2019

Czy wiedzą Państwo, skąd wziął się pomysł ogłaszania władców antycznych bogami? Z braku innej legitymacji do rządzenia. Nie pochodzili z wyboru, a urodzenie też nie wszystko rozstrzygało, choćby ze względu na liczbę rodzeństwa. Wystarczyło jednak szefa państwa ogłosić bogiem i dyskusja się kończyła. Kto podnosił rękę na władcę, dopuszczał się świętokradztwa. Miał więc przerąbane w tym życiu i przyszłym. Przy okazji na jego ród mogły spaść wszelkie plagi. To nieźle trzymało poddanych w ryzach.  Chrześcijaństwo sprawę skomplikowało. Bóg był jeden i odwieczny. Władca mógł więc być jedynie namaszczony przez Stwórcę. Osobiście się z tym zgadzam, bo bez zgody Bożej nie byłoby nas nigdzie. Ci z bliźnich, którzy zostali władcami, zawdzięczali to nie tylko urodzeniu czy sprytowi, lecz...
„Zdecydowałem się podjąć kroki prawne w obronie swojego dobrego imienia” – ogłosił człowiek pozbawiony imienia, którego wszyscy kojarzą pod ksywą „marszałek Grodzki”. Nikt, człowieku, nie kojarzy twojego imienia bez googlania! Również dziennikarze. Cholera wie, jak masz na imię. Al Capone? Vito? Koza? Nostra? Dorotę Kanię zaatakowano za „obrzydliwy wpis” na twitterze o tym, że ojciec Olgi Tokarczuk był w PZPR. Chociaż on… naprawdę był w PZPR. No a do tego wszyscy wiedzą, że gdyby ojciec Olgi Tokarczuk był w Solidarności Walczącej albo KPN-ie, nie dostałaby ona Nobla. Chyba, żeby odcięła się od ojca i zaprzyjaźniła z rewizjonistami z PZPR. Czy wśród krytyków wpisu Doroty Kani jest choć jeden, co wierzy, że mogłoby być inaczej? Być może żyją gdzieś jeszcze jacyś naiwni, co wierzą, że w...
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć? Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność...
Sędzia, który nie orzeka, a pobiera pensję w wysokości ponad 20 tys. zł miesięcznie. Prezes, który wbrew ustawie zmienia skład orzekający. Projekty orzeczeń, które są pisane za duże pieniądze i „na mieście” – tak wyglądał obraz Trybunału Konstytucyjnego w wykonaniu sędziów wybranych głosami koalicji PO-PSL. Od czterech lat jesteśmy świadkami ataków na zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. Dzieje się tak, ponieważ zasiadają w nim sędziowie wybrani przez Zjednoczoną Prawicę, a Trybunał jest najważniejszą instytucją prawną, której wyroki są ważniejsze niż orzeczenia unijne. – W Polsce, podobnie jak w Niemczech, Trybunał Konstytucyjny jest wyższą instancją niż prawa UE – mówi nam Piotr Łukasz Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu. A właśnie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej...
„Niezależny jak sędzia Paweł Juszczyszyn”, „Jego słowa przejdą do historii”, „powinny być wybite złotymi zgłoskami” – tak o sędzim, który zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej KRS, pisała w ostatnich dniach „Gazeta Wyborcza”. Ale szybko okazało się, że nowy bojownik o tzw. praworządność ma przede wszystkim zadatki, by stać się kolejnym symbolem moralnej degradacji „sędziowskiej kasty”. Paweł Juszczyszyn – sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie, który od września przebywał na delegacji do Sądu Okręgowego – stał się zarówno katalizatorem, jak i głównym bohaterem ubiegłotygodniowych protestów przeciwko rządowi. Wszystko zaczęło się, gdy Juszczyszyn rozpatrywał sprawę o zapłatę z powództwa jednego z funduszy inwestycyjnych przeciwko Joannie S. Gdy zauważył, że sędzia z...
Niedawne demonstracje w obronie sędziów przyciągnęły głównie starszych wiekiem sympatyków KOD, działaczy partyjnych, emerytów mundurowych oraz samych sędziów. Sędziowie ze stowarzyszenia „Iustitia” przedstawili pięć politycznych postulatów, które skierowali do partii rządzącej. Domagają się m.in. powołania nowej KRS i likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN. Nie ma wątpliwości, że prawdziwym celem tych postulatów jest przywrócenie szczególnej pozycji kasty sędziowskiej w celu zachowania jej interesów.  Przed sądami w ponad stu miastach całej Polski odbyły się protesty po cofnięciu delegacji do olsztyńskiego Sądu Okręgowego sędziego Pawła Juszczyszyna, a następnie zawieszeniu go w wykonywaniu obowiązków. Decyzja o odwołaniu była podyktowana podważeniem przez niego statusu sędziego...
Izba Pracy Sądu Najwyższego uchyliła uchwałę KRS w sprawie odwołania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oddaliła też wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby. W uzasadnieniu stwierdzono, że KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności. W odpowiedzi sędzia Leszek Mazur, przewodniczący KRS, stwierdził, że orzeczenie to „nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji dla funkcjonowania KRS i Izby Dyscyplinarnej”. Dlaczego postkomuna postanowiła wywołać chaos w Sądzie Najwyższym? Sędzia Maciej Mitera, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa, wskazuje w rozmowie z „Gazetą Polską”, jakie skutki może mieć podważanie uprawnień do orzekania przez poszczególnych sędziów. – Istnieje możliwość, że na przykład Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN, jeżeli...
Skoro mam odpowiadać za nadzór nad majątkiem państwa, to muszę sprawdzić na początku swej misji, jak spółki skarbu państwa sobie radzą – mówi Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz Jaka jest formalna pozycja ministra aktywów państwowych? Czy jest po prostu walnym zgromadzeniem dla spółek skarbu państwa?  Tam, gdzie jest stuprocentowa własność państwa, to tak, a tam, gdzie jest ona tylko częściowa, to reprezentuję państwowego właściciela, jestem niejako jego emanacją.    Jednym słowem, Pan Premier ma w swoim zarządzie około 200 mld złotych. Najbogatszy człowiek w Polsce. Oczywiście ta wartość zależy od tego, jaką metodę wyliczeń przyjmiemy. Zakładam niestety, że nie aż 200 mld, zapewne około połowy tej...
Prokurator Wojciech Sadrakuła, który został w ubiegłym tygodniu gwiazdą manifestacji w obronie „niezależnych” sądów, za komuny pisał pod pseudonimem Albert Wojt powieści milicyjne, mające ocieplić wizerunek funkcjonariuszy MO. Bohaterem wielu z nich był dzielny milicjant – porucznik Michał Mazurek. Taki sam schemat bohatera obowiązywał zresztą w podobnych książkach w całym sowieckim bloku. Pomysłodawcą serii, w ramach której ukazywały się napisane przystępnym językiem powieści Sadrakuły, była Komenda Główna Milicji Obywatelskiej.  Prokurator Wojciech Sadrakuła stał się gwiazdą mediów po tym, jak zabrał głos na manifestacji w obronie sędziego Pawła Juszczyszyna w Warszawie. Manifestanci bronili w jej trakcie „niezależnych sądów”. Tymczasem prokurator Sadrakuła pochwalił się...
Centralne Biuro Śledcze Policji i Krajowa Administracja Skarbowa udaremniły przemyt blisko dwóch ton kokainy. To największy sukces w walce z południowoamerykańskimi kartelami narkotykowymi, które od lat traktują Polskę jako ważne miejsce przerzutu towaru do innych krajów Unii Europejskiej. Ta historia spokojnie mogłaby stać się scenariuszem polskiej wersji bijącego rekordy popularności serialu „Narcos”, obnażającego działalność południowoamerykańskich karteli narkotykowych. 4 grudnia tego roku policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) i funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) zabezpieczyli w gdyńskim porcie prawie dwie tony kokainy wysokiej jakości. Narkotyki ukryte były w transporcie węglanu wapnia (kredy). Ich czarnorynkową wartość szacuje się na ponad 2,...
Standardy środowiskowe w UE są wyjątkowo restrykcyjne i mamy świadomość, że jeżeli dokonamy wydzielenia produkcji poza terytorium UE, to najprawdopodobniej będzie się to wiązało z gorszymi normami ich wytworzenia. A produkcja może się przenieść do krajów, które nie respektują praw człowieka. Mielibyśmy produkcję dóbr z generalną degradacją warunków ich wytworzenia. Przeciwstawiamy się takiemu modelowi wdrażania polityki klimatycznej – mówi Michał Kurtyka, nowy minister klimatu. Rozmawia Jacek Liziniewicz W Madrycie trwa szczyt klimatyczny. Korzysta on z osiągnięć szczytu w Katowicach. Czy rzeczywiście spotkanie sprzed roku można nazwać przełomowym? Fakt, że mamy COP25 w Madrycie, jest czymś niespodziewanym. Pierwotnie miał się on odbyć w Santiago w Chile, ale ze względu na problemy...
W Polsce dobra reputacja sądownictwa skończyła się w 1945 roku. Od tego czasu sądy uważane są – przez obywateli – za siedliska niesprawiedliwości i rozstrzygnięć ferowanych na polityczne zamówienie komunistów i lewicy. Nieudana próba reformy systemu sądownictwa podjęta przez PiS sprawiła przynajmniej, że w pełni ujawniło się oblicze tzw. kasty sędziowskiej, która otwarcie przystąpiła do walki z władzą. Wojna o sądy może jednak przynieść anarchię we wszystkich dziedzinach życia Polski. Unieważnić wybory (!) Sądy od dawna cieszyły się przywilejami, które stały się większe niż te posiadane nawet przez władzę ustawodawczą. Jednocześnie w praktyce nie istniała żadna forma kontroli nad ferowanymi przez nie wyrokami. Zdarza się nawet tak, że w tej samej sprawie zapadają krańcowo różne...
Gdy politycy zrozumieli, że niczego nie dokonali i już nie dokonają, pojawia się problem próżni ideowej, którą trzeba zasypać gruzem. Mieli wielkie idee i gromkie obietnice, ale przeciwnik okazał się za silny, miał poparcie zagranicy, a wszyscy wkoło są uwikłani. Strach, brak woli i chęć dostosowania się oraz unikania problemów zrobiły swoje.  Chodzi przecież o to, by pozostać, co samo w sobie ma być szczęściem dla Ojczyzny. Trzeba więc wymyślić pozorne cele i pozorować działanie. Jest spory wybór sfer symbolicznych, które można eksploatować zależnie od wyników badań, na jakie hasła będą czuli wyborcy, lub rad przymilnych ekspertów zapewniających o sukcesie. Gdy jeden ekspert się skompromituje, przeciwnik podeśle innego, który miesiąc wcześniej przeżył olśnienie i zmienił front....
Jednym z mitów, a jednocześnie sloganów przekonanej o swojej wyjątkowości elitki liberalno-lewicowej jest jej domniemany racjonalizm, który przenika wręcz każdego z jej reprezentantów. Tego typu poczucie wyższości musi być też zakorzenione w odpowiednio prostej, manichejskiej wizji świata, w której siłom światłości zagrażają wciąż siły zła ostatecznego.  I tak największymi przeciwnikami naszej elitki są tzw. populiści. Oczywiście chodzi o populizm rozumiany dość płytko – jako konglomerat poglądów mających świadczyć po prostu o niższości intelektualnej adwersarza, czyli podatność na banalne hasła, uwielbienie dla wodza, brak refleksji nad istotą zjawisk politycznych zastąpioną emocjami, potrzeba wroga i tęsknota za prostymi, łatwymi rozwiązaniami. I jak to z tego typu mitami bywa...
List arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, w którym przeprasza on za zaniedbania w sprawie skandalu z arcybiskupem Juliuszem Paetzem, naprawdę cieszy. Szkoda tylko, że w wielu parafiach tego fragmentu w ogóle nie przeczytano. Jeśli jednak ktoś ma nadzieję, że dokument ten, a także odmowa pochówku w katedrze, kończy sprawę, to powinien posłuchać wypowiedzi prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcina Przeciszewskiego ze spotkania, które odbyło się w ramach Ogólnopolskiego Forum Młodych we Wrocławiu.  Tam właśnie prezes KAI publicznie przyznał, że abp Juliusz Paetz w 1983 roku „do Łomży pojechał na zesłanie, to był podstawowy błąd”. „Jego skłonności zostały rozpoznane w Watykanie” i „Watykan chciał się go pozbyć” – podkreślał. I choć już wcześniej mówili o tym dziennikarze, to...
Jeśli PiS chce, aby w maju w Pałacu Prezydencki nic się nie zmieniło, musi poważnie zadbać o dyscyplinę w partii i nie bagatelizować żadnych kryzysów. To jak na razie jedyne zagrożenia dla Andrzeja Dudy, bo poważnych kontrkandydatów wciąż nie widać. Trudno określić mianem innym niż „kryzys” sytuację z nieudanym odwołaniem Mariana Banasia z funkcji szefa NIK. To pierwszy tak poważny problem wizerunkowy w obozie Zjednoczonej Prawicy. Nie przesądzając o winie lub niewinności Banasia (nie wiemy, czy zdawał sobie sprawę, że pod dachem jego kamienicy ludzie z półświatka urządzili sobie hotel na godziny), trzeba powiedzieć, iż stwierdzenie jednego z opryszków, że dzwoni do szefa NIK (co uwieczniły kamery TVN), musi niepokoić. Kolejnym błędem Banasia były nieścisłości w oświadczeniach...
Przed nami kolejna rocznica wypowiedzenia przez Jaruzelskiego wojny polskiemu narodowi, czyli wprowadzenia stanu wojennego. A ten sowiecki towarzysz wciąż (formalnie) pozostaje polskim generałem. Na równi z „Grotem” Roweckim czy „Nilem” Fieldorfem. Może czas na powrót do ustawy degradacyjnej? Przypomnijmy podstawowe fakty.  Już w 1946 roku sowieciarz Jaruzelski walczy z polskimi Żołnierzami Niezłomnymi. W III RP sfałszuje swoje dokumenty, wstawiając w miejsce „band reakcyjnego podziemia” – „bandy UPA”. Potem mamy Marzec ’68, o którym Jaruzelski mówił: „Nasza kadra występowała z pałkami jako aktyw partyjny – dobrze, że nie z bronią, czego wróg bardzo pragnął”. Lech Kowalski w biografii Jaruzelskiego „Generał ze skazą” napisał: „Już jako I sekretarz KC PZPR spowodował usunięcie z...
W ubiegłym tygodniu w wypadku na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Biały Bór zginął były poseł Platformy Obywatelskiej, zwycięzca pierwszej edycji programu „Big Brother”, Janusz Dzięcioł. W jego auto uderzył pociąg. O wypadkach na przejazdach kolejowo-drogowych słyszymy od lat, ale nie jest tajemnicą, że zazwyczaj winnymi tych zdarzeń są kierowcy (ponad 90 proc.).  Statystyki PKP PLK mówią same za siebie: w 2018 roku było 205 takich zdarzeń, 48 zabitych i 32 ciężko rannych. I choć PKP wspólnie z policją od wielu lat prowadzą akcję „Bezpieczny przejazd”, to wciąż dochodzi do takich tragedii jak ta z Białego Boru. Nie wiemy, co stało się w tym konkretnym przypadku, ale najczęściej winni są właśnie kierowcy – brawura, nieostrożność, pośpiech i ignorancja. To wszystko nie...
O Marianie Banasiu powiedziano wszystko, nawet więcej niż wszystko, dlatego nic więcej do powiedzenia nie mam. Czym innym jest jednak to, co wokół tej sprawy narosło i w efekcie przerosło PiS. Były różne etapy: najpierw „kryształowy człowiek”, potem „duże wątpliwości”, w końcu, co tu dużo mówić, nagonka na Banasia, tak czytelna, że spora część elektoratu PiS wyraziła ostry sprzeciw.  Na każdym etapie, z wyjątkiem ostatniego, PiS mógł politycznie wygrać. Powołanie bez odpowiedniej weryfikacji służb lub ze świadomością, że nie wszystko jest „kryształowe”, dało się naprawić solidnym postępowaniem i odpowiednią reakcją po ustaleniu stanu faktycznego. Taką operację PiS w znacznej części przeprowadził prawidłowo, choć nieciekawie to wyglądało w mediach. Wezwanie do dymisji nie było...
Niedawne wypowiedzi szefa SLD Włodzimierza Czarzastego pokazują, że postkomuniści nie zrezygnowali z własnej narracji dotyczącej polskiej historii w XX wieku.  Bronią w ten sposób nie tylko własnych popezetpeerowskich korzeni, ale utrwalają hybrydową tożsamość III RP jako państwa głęboko schizofrenicznego, budowanego na dwóch niedających się w gruncie rzeczy pogodzić tradycjach: II Rzeczypospolitej i – o wiele bardziej – Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.  Kazimierz Pużak, przedwojenny PPS-owiec, w czasie II wojny światowej przewodniczący podziemnego parlamentu Rady Jedności Narodowej, po wojnie sądzony w Moskwie w typowo stalinowskiej karykaturze Temidy, czyli w procesie szesnastu, w swoich wspomnieniach z lat 1939–1945 pisał bez ogródek, że na terenach polskich „...
Mało kto zrobił tyle zła, jeśli chodzi o wizerunek kobiet w polityce, co Platforma Obywatelska. Najpierw Donald Tusk wyznaczył na swego następcę – gdy sam rzucił stanowisko premiera i pojechał zarabiać pieniądze dzięki fusze, jaką dostał od Angeli Merkel – swą przyjaciółkę Ewę Kopacz. Wcześniejsza minister zdrowia wsławiła się kłamstwami i zupełnym brakiem kompetencji po katastrofie w Smoleńsku. Będąc premierem Polski (sic!), demonstrowała nie mniejszy dystans do kryteriów kompetencji, jakie powinna spełniać osoba na tym stanowisku. Jej słynny przemarsz po czerwonym dywanie w Berlinie, gdy z całkowicie bezmyślnym wyrazem twarzy popełniała protokolarne błędy i musiała być prowadzona pod ramię przez kanclerz Niemiec, jest pamiętanym do dziś symbolem tych rządów – przyprawiającym o...
Może pamiętają jeszcze Państwo, jak na początku roku Platforma Obywatelska broniła dzików? Andrzej Halicki stał wtedy na barykadzie i krzyczał do tłumów: „Dzik jest dziki, PiS jest zły!”. Gabriela Lenartowicz, Stanisław Gawłowski i Joanna Kluzik-Rostkowska rozdzierali szaty nad tym, że rządzący dokonają rzezi, po której nie zostanie ani jedna żywa sztuka.  Pomysł krytykowali też profesorowie i oczywiście organizacje ekologiczne. Równie absurdalna co emocjonalna dyskusja trwała dwa tygodnie, zanim zakończyła ją informacja, że Komisja Europejska w pełni popiera odstrzał, a Niemcy profilaktycznie na terenie swojego kraju zabili blisko 840 tys. dzików, zwiększając liczbę zredukowanych o 43 proc. rok do roku. PO i opozycja były jednak nieugięte i dalej wrzucały małe warchlaczki w...
Można chyba powiedzieć, że NATO przeżywa kryzys. Jest on wywołany nielojalnością kilku członków i ich niechęcią do wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu. W tej sytuacji bilateralne stosunki między Polską a USA (których widzimy sukcesywne zacieśnianie) stają się jeszcze ważniejsze. Tymczasem na jeden z większych problemów w naszych relacjach znów zaczyna wyrastać temat zwrotu bezspadkowego mienia żydowskiego. Warto więc nachylić się nad tą kwestią i zobaczyć, kto jest kim w tej grze. Największą manipulacją, jakiej dokonują najbardziej krzykliwi zwolennicy i przeciwnicy ustawy 447, jest sugestia, jakoby roszczenia te były wyrażane przez ogół Żydów. Zważywszy, jak różnorodni politycznie i kulturowo są Żydzi, jest to po prostu absurdalne kłamstwo. Ale też niezbędne. W końcu dla organizacji...
Waszyngton, Waszyngton… W grudniu jest tu zimniej niż w Polsce, ale… kwitną bratki! Co prawda na polu – jakby to powiedzieli w Małopolsce – mroźno, ale w polityce amerykańskiej bardziej niż gorąco. Naprzeciwko Departamentu Sprawiedliwości, a po skosie ze 150 metrów od siedziby FBI (J. Edgar Hoover FBI Building), znajdującej się przy 935 Pennsylvania Avenue, znajduje się wysoki budynek z wielką, łopoczącą na wietrze flagą USA. Kiedyś była tutaj centralna siedziba amerykańskiej poczty. Teraz jest to część imperium Donalda Johna Trumpa – jeden z jego hoteli. Ten mniej znany niż najsławniejszy – nowojorski (w jego wnętrzach filmowano sceny „Kevina samego w Nowym Jorku”, w którym zresztą w epizodycznej rólce pokazuje się przyszły prezydent). Tworzą one sieć Trumps Hotels. Ten...
Braki leków w aptekach pokazały, że nasze poczucie bezpieczeństwa jest iluzoryczne. Receptą jest zwiększenie produkcji farmaceutycznej w Polsce, bo wbrew pozorom kapitał ma narodowość, a solidarność europejska bywa czasem tylko sloganem – mówi Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.  Jeszcze do niedawna nikt nie podejrzewał, że w aptekach może zabraknąć leków na powszechne choroby. Co takiego się wydarzyło? To efekt krótkowzrocznej polityki nastawionej jedynie na maksymalne obniżanie cen leków. Chcieliśmy, aby były tańsze niż kawa i papierosy, więc produkcję substancji potrzebnych do ich wytwarzania przeniesiono do Chin, bo tam koszty były niższe. Producenci europejscy zbankrutowali i w efekcie cała Europa uzależniła się od chińskich dostawców....
Zgodnie z zapowiedzią szefa MON Mariusza Błaszczaka, rozwiązaniem pomostowym, do czasu kupna przez Polskę nowych okrętów podwodnych w ramach ujętego w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021–2035 programu operacyjnego „Orka”, będzie pozyskanie używanych okrętów od Szwecji. Po raz pierwszy minister obrony narodowej poinformował o przyjęciu rozwiązania pomostowego związanego z pozyskaniem używanych okrętów podwodnych na listopadowych uroczystościach w Gdyni z okazji 101. rocznicy utworzenia Marynarki Wojennej RP. „Zakończyliśmy proces analityczny. W jego rezultacie doszliśmy do wniosku, że należy zapewnić zdolność pomostową, jeśli chodzi o okręty podwodne. Analiza wskazała, że najkorzystniejszym rozwiązaniem pomostowym jest współpraca z partnerem szwedzkim. […] Przystąpiliśmy już do...
Łukasz Koczocik stał się bohaterem w Polsce i Wielkiej Brytanii, choć sam niekoniecznie pragnie rozgłosu. Jednak gdyby nie jego wyjątkowa postawa i odwaga, ofiar ataku terrorysty mogło być dużo więcej. Dwie ofiary pochłonął szaleńczy atak terrorysty Usmana Khana. Od uderzeń noża zginęli 23-letnia Saskia Jones i 25-letni Jack Merritt. Jak jednak zgodnie twierdzą świadkowie, ofiar mogło być znacznie więcej, gdyby nie bohaterska postawa kilku mężczyzn, którzy robili wszystko, by powstrzymać napastnika. Wśród nich wyróżnił się Polak – Łukasz Koczocik, który pierwszy stawił czoło Khanowi i przez ponad minutę, mimo że sam został ugodzony kilkukrotnie nożem, samodzielnie powstrzymywał napastnika. Dzięki niemu inni mogli uciec lub znaleźć schronienie. Bohater nie z przypadku Był piątek 29...
Choć Macron wieszczy „śmierć mózgu”, w Londynie okazało się, że 70-letni pacjent ma się bardzo dobrze. Szczyt rozwiał wiele obaw, wszak poprzedzające go tygodnie pełne były publicznych sporów w łonie NATO. Niektóre wydają się ostatecznie zakończone, w innych trzeba jeszcze ogólnikowe deklaracje zamienić w szczegółowe działania. „NATO to 29 różnych krajów po obu stronach Atlantyku, z różną historią, różną geografią i różnymi politycznymi partiami u władzy. Więc i są między nami różnice” – tak problemy, jakie pojawiły się w Sojuszu przed londyńskim szczytem, skomentował jego sekretarz generalny Jens Stoltenberg. Najważniejsze, że daje się te różnice przezwyciężać lub przynajmniej wyciszać z korzyścią dla NATO. Tak było też w Londynie. Wielu ekspertów i publicystów, zwłaszcza z paru...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Godny następca Kariera robota Fiodora, który w 2021 roku miał polecieć w kosmos w składzie załogi statku „Federacja”, zakończyła się na jednej misji orbitalnej. Tej, podczas której Sojuzowi z robotem udało się przybić do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej już za drugim razem, a Fiodora włączyć za siedemnastym. Agencja Roskosmos ogłosiła właśnie, że Fiodora zastąpi robot Artiom. Fiodor był ponoć pierwszym humanoidalnym robotem, który robił szpagat i strzelał oburącz z pistoletów, za to Artiom ma już posiąść umiejętność naciskania guzików. Skarb z przeszłości Mieszkaniec Nowosybirska oddał do muzeum...
Sprzeciw wobec konwencji stambulskiej Parlament Słowacji przyjął rezolucję wzywającą rząd do zablokowania przystąpienia Słowacji do tzw. konwencji stambulskiej. Za jej przyjęciem głosowało 93 posłów, 29 było przeciw, a 13 wstrzymało się od głosu. Rezolucja wzywa rząd do podjęcia takich działań wobec instytucji UE, które „zapobiegną realizacji zobowiązań niemających umocowania w słowackim systemie prawnym”. W konwencji tej w roku 2017 zawarto skrajnie lewicowe zapisy, które m.in. jaskrawo odbiegają od tradycyjnego pojmowania rodziny, roli ojca i matki w rodzinie i wprowadzają tzw. genderową definicję płci. Węgry zablokują członkostwo Ukrainy w NATO? Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó poinformował, że Węgry zablokują ewentualne członkostwo Ukrainy w NATO, jeśli władze...
Bank Gospodarstwa Krajowego rozwija koncepcję Funduszu Trójmorza (Three Seas Initiative Investment Fund, 3SIIF). Formalnie 3SIIF działa od maja br. – na zasadach komercyjnych, angażując się w zyskowne dla udziałowców inwestycje.    To nie pierwszy taki międzynarodowy projekt, w którym bierze udział BGK. Bank jest bowiem także uczestnikiem Funduszy Marguerite I i Marguerite II.  W projekt Funduszu Trójmorza zaangażowane są także – w różnej skali – inne instytucje rozwoju państw Inicjatywy Trójmorza. Obejmuje on kraje członkowskie Unii Europejskiej, leżące między trzema morzami – Bałtyckim, Adriatyckim i Czarnym (tj. Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Czechy, Słowację, Austrię, Węgry, Rumunię, Słowenię, Chorwację oraz Bułgarię).  Inicjatywa Trójmorza powołana została w...
Na początku 2020 roku można spodziewać się rozpatrzenia przez Komisję Europejską wniosku Orlenu o przejęcie Lotosu, zaś w połowie roku orzeczenia TSUE w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej. Czy oba rozstrzygnięcia okażą się korzystne dla Polski? Choć przeciągające się w czasie rozpatrywanie przez Komisję Europejską wniosku PKN Orlen o przejęcie kapitałowe Grupy Lotos budzi obawy, czy zakończy się pozytywną opinią, są jednak duże szanse, że zostanie ona uzyskana. Trzy miesiące temu, gdy Orlen miał dosłać na żądanie KE dodatkowe, szczegółowe informacje, mówił o takiej szansie prezes koncernu Daniel Obajtek. Podobne zdanie wyrazili nasi rozmówcy. Opór KE wobec podatku handlowego inspirowany  Podobnie może wyglądać kwestia odwołania „starej” KE, złożonego do Trybunału...
Budimex, największa polska firma budowlana, realizuje trzy ważne odcinki autostrady A1. Pierwszym z nich – obwodnicą Częstochowy – kierowcy pojadą jeszcze w tym roku. Rekordowe tempo robót, setki zaangażowanych pracowników oraz wiele wyspecjalizowanych jednostek sprzętu. Tak powstają trzy strategiczne odcinki autostrady A1 na terenie województw łódzkiego oraz śląskiego. Efekty prac prowadzonych przez Budimex widać gołym okiem, a otwarcie pierwszego etapu, obejmującego obwodnicę Częstochowy, planowane jest jeszcze w grudniu. Trasa A1 to inwestycja o znaczeniu nie tylko krajowym, ale również międzynarodowym. Konieczność jej budowy wynika z potrzeby wyprowadzenia ruchu tranzytowego z obszarów miejskich, a co za tym idzie – zmniejszenia m.in. zatorów, hałasu czy produkowanych spalin. To...
Półtora roku – tyle obowiązuje pakiet ustaw nazywany Konstytucją biznesu. To miał być kamień milowy w relacjach przedsiębiorców z administracją publiczną. Nowa jakość, której gwarantem miały być zapisy prawa przedsiębiorców i zawarte tam zasady. Na ich straży stoi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Jest nim Adam Abramowicz, były poseł, człowiek, któremu od lat sprawy przedsiębiorczości w Polsce leżą na sercu.  Po tych osiemnastu miesiącach można już pokusić się o pewne podsumowania. Niestety, jak dotąd sytuacja nie wygląda najlepiej. Konstytucja biznesu przewiduje m.in. rozstrzyganie wątpliwości prawnych, ale też faktycznych, na korzyść przedsiębiorcy. W prawie podatkowym także obowiązuje taka zasada, nosi ona nazwę in dubio pro tributario i oznacza, że wątpliwości co do...
Dotąd dynamicznie rozwijającą się branżę transportowo-logistyczną czeka szereg wyzwań wskutek zmian w krajowym i międzynarodowym otoczeniu regulacyjnym, gospodarczym oraz technologicznym – przekonują w raporcie eksperci Banku Pekao. Sektor ten stanowi jedno z kół zamachowych naszej gospodarki. Jak wyliczają autorzy wspomnianego raportu („Nadchodzi czas zawirowań. Jak poradzi sobie z nimi polska branża transportowa?”) obejmuje ona ponad 150 tys. podmiotów dających pracę ponad 800 tys. ludzi i generujących łącznie ponad 270 mld zł obrotów.  Druga najszybciej rozwijająca się branża Od początku XXI w. transport był drugą najszybciej rozwijającą się branżą pod względem wytwarzanej wartości dodanej brutto – ponad 8 proc. średniorocznie. To ponad dwukrotnie szybszy wzrost niż średnia...
Jak co roku kluby „Gazety Polskiej” wybiorą swojego Człowieka Roku – za rok 2019. Dotychczasowymi laureatami nagrody Człowiek Roku Klubów „Gazety Polskiej” byli: śp. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, szef CBA Mariusz Kamiński, premier Wielkiej Brytanii David Cameron, minister Antoni Macierewicz, prof. Sławomir Cenckiewicz, Jan Pietrzak, prezydent RP Andrzej Duda, premier Beata Szydło, premier Mateusz Morawiecki i w ubiegłym roku prof. Krzysztof Szwagrzyk. Siedem lat temu powołana została kapituła, której zadaniem jest wybór Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” z osób nominowanych przez kluby oraz dochowanie szczególnej troski podczas obliczania głosów. W skład kapituły wchodzą: Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz, Ryszard Kapuściński oraz dotychczasowi...
Leszek K. kierował bandą bezwzględnych oprychów, którzy popełnili wiele brutalnych zbrodni. Przez lata nazywany „Człowiekiem z lasu”, terroryzował mieszkańców Świętokrzyskiego. Jedynie właściciel dyskoteki nie dał się zastraszyć, a nawet pobił gangstera. Niestety, wydał tym na siebie wyrok – zginął, zastrzelony przed własnym lokalem.  Pozornie Leszek K. nie wyróżniał się wśród mieszkańców Ciechostowic, malutkiej wsi na skraju województwa świętokrzyskiego i Mazowsza. Dziennikarze, którzy opisywali jego historię, podkreślali, że przybierał pozę spokojnego rolnika, znanego z zamiłowania do pocztowych gołębi, o które bardzo dbał. Skromny, nie chwalący się pieniędzmi człowiek. Całkowicie inne oblicze tej samej osoby ujawnili prokuratorzy specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości...
Największy sukces filmowi „Miłość i Miłosierdzie” przyniosła dystrybucja w USA, gdzie już po pierwszym dniu film znalazł się na drugim miejscu w amerykańskim BoxOffice, zaraz za filmem „Jocker”. Wieść o tym rozniosła się na cały świat – mówi Michał Kondrat. Z REŻYSEREM MICHAŁEM KONDRATEM ROZMAWIA SYLWIA KOŁODYŃSKA Wydanie DVD filmu „Miłość i Miłosierdzie” wraz z książką o św. Faustynie było w listopadzie w pierwszej trójce najlepiej sprzedających się filmów na DVD w Empiku (TOP filmy). To chyba jasny sygnał, jak bardzo potrzebujemy takich produkcji. A może – idąc dalej – powrotu do pewnych wartości... Film „Miłość i Miłosierdzie” miał dobry odbiór w kinach, o czym świadczą wyniki sprzedaży i opinie widzów. Na Google film pozytywnie oceniło 92 proc. osób, które go obejrzały. Część z...
Cudowny krajobraz Bieszczad, Rebrow i ścigająca go mafia wracają na ekrany telewizorów już 6 grudnia. To trzeci sezon długo wyczekiwanej i często przekładanej premiery „Watahy”, czyli opowieści o pracy straży granicznej. Leszek Lichota, Aleksandra Popławska, Andrzej Zieliński, Jacek Lenartowicz oraz Piotr Żurawski, a na dokładkę jeszcze Borys Szyc – to główna obsada sensacyjnej opowieści o pracy strażników granicznych. Pierwszy i drugi sezon „Watahy” krytycy uznali za jedne z najlepszych w polskim wydaniu. Aż trudno w to uwierzyć, że od pierwszego odcinka wyemitowanego na antenie HBO minęło już pięć lat. „Wataha” uwydatniła olbrzymi talent aktorski Leszka Lichoty, który – poza deskami teatru – przeciętnemu widzowi kojarzył się raczej z rolą chłopka-roztropka z „Na Wspólnej”. Rebrow to...
Wielki sukces książkowy i filmowy sprawił, że „Czerwona jaskółka” doczekała się trzeciej części. Dominika Egorova kontynuuje błyskotliwą karierę w organach Federacji Rosyjskiej, w jej zasięgu staje stanowisko szefa wywiadu zagranicznego i wyjątkowe miejsce pierwszej kochanki u boku nowego cara Rosji w jego czarnomorskiej rezydencji. Skądinąd seks z Władimirem Putinem jest tyleż brutalny co obleśny, ale dla sprawy Dominika robiła gorsze rzeczy. Od lat jest agentką CIA zakochaną w swoim oficerze prowadzącym, przy czym motywem jej działania jest próba zmiany panującego systemu w Rosji, którego do cna nienawidzi. W powieści „Kandydat Kremla” sytuację „Wallenroda w stringach” dodatkowo komplikuje sukces służb rosyjskich. Zwerbowana przed laty pani admirał Floty USA staje się pewniakiem w...
Szczęśliwa liczba [5/6 gwiazdek] Mariusz Patyra, NO.24, Agora Tytuł płyty nie jest przypadkowy, liczba 24 jest bowiem kluczowa w karierze wybitnego skrzypka Mariusza Patyry. Wykonanie „Kaprysu nr 24” zapewniło mu zwycięstwo w konkursie „Premio Niccolo Paganini”, otwierając szeroko drzwi do dalszych dokonań. O mistrzostwie, które przez lata osiągnął, możemy się przekonać, słuchając najnowszego albumu artysty. Oprócz wspomnianego utworu Paganiniego, który w sposób naturalny otwiera płytę, wysłuchamy m.in. doskonale znanej „Humoreski” Antonina Dworzaka, a także przejmującej interpretacji „Nocturnu cis-moll” Fryderyka Chopina. Autorem aranżacji jest Krzysztof Herdzin, a skrzypkowi towarzyszy orkiestra Sinfonia Viva.   Na pomoc planecie [3/6 gwiazdek] Coldplay, EVERYDAY LIFE,...
Kiedy oni zdążyli się w sobie pozakochiwać? Jeśli widz komedii romantycznej zadaje sobie to pytanie podczas seansu, to wiadomo, że ogląda bardzo kiepski film. Na przykład „Jak poślubić milionera”. Grupa zdesperowanych osób trafia na kurs prowadzony przez Sonię (Małgorzata Foremniak).  Cel: zdobyć milionera. Na kurs zgłaszają się nie tylko kobiety, bo zapewne teraz już nie wypada robić filmów o miłości wyłącznie heteroseksualnej. Polowania więc czas zacząć. Z polskiej fabuły dowiadujemy się na przykład, że wolnego milionera można spotkać na pogrzebie. „Jego żona jeszcze ciepła, ale my za to gorące”. Jest też tekst milionera do kobiety: „Ile ciuszków mam ci kupować, żebyś zaczęła je zdejmować?”. To tyle, jeśli chodzi o warstwę humorystyczną. Właściwie można ją pozostawić bez...
Komuniści, którzy z woli Moskwy przejęli władzę w Polsce po 1944 roku, przez 45 lat – do 1989 roku – rządzili wbrew interesowi narodowemu, w poczuciu, że ich rządy, niemające społecznego poparcia, opierać się muszą na sile i indoktrynacji, a z czasem dodano do tego przekupstwo. Przywódcy PZPR zdawali sobie sprawę, że są elementem obcym, którego społeczeństwo by nie poparło – gdyby dano mu taką możliwość. Stąd regularne fałszowanie wyborów. W logikę myślenia o Polakach jako o wspólnocie, która musi być nieustannie pacyfikowana, by nie zdołała odrzucić narzuconej mu z zewnątrz władzy, wpisuje się stan wojenny wprowadzony przez ekipę Wojciecha Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 roku. Poczucie obcości, przekonanie o słabości własnej pozycji musiało być szczególnie bolesne dla komunistów po...

Pages