„Człowiek z lasu”. Mściwy gangster

Leszek K. kierował bandą bezwzględnych oprychów, którzy popełnili wiele brutalnych zbrodni. Przez lata nazywany „Człowiekiem z lasu”, terroryzował mieszkańców Świętokrzyskiego. Jedynie właściciel dyskoteki nie dał się zastraszyć, a nawet pobił gangstera. Niestety, wydał tym na siebie wyrok – zginął, zastrzelony przed własnym lokalem. 

Pozornie Leszek K. nie wyróżniał się wśród mieszkańców Ciechostowic, malutkiej wsi na skraju województwa świętokrzyskiego i Mazowsza. Dziennikarze, którzy opisywali jego historię, podkreślali, że przybierał pozę spokojnego rolnika, znanego z zamiłowania do pocztowych gołębi, o które bardzo dbał. Skromny, nie chwalący się pieniędzmi
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: