„Człowiek z lasu”. Mściwy gangster

Dodano: 10/12/2019

Kryminalni [Gołębiarz z piekła rodem]

Leszek K. kierował bandą bezwzględnych oprychów, którzy popełnili wiele brutalnych zbrodni. Przez lata nazywany „Człowiekiem z lasu”, terroryzował mieszkańców Świętokrzyskiego. Jedynie właściciel dyskoteki nie dał się zastraszyć, a nawet pobił gangstera. Niestety, wydał tym na siebie wyrok – zginął, zastrzelony przed własnym lokalem.  Pozornie Leszek K. nie wyróżniał się wśród mieszkańców Ciechostowic, malutkiej wsi na skraju województwa świętokrzyskiego i Mazowsza. Dziennikarze, którzy opisywali jego historię, podkreślali, że przybierał pozę spokojnego rolnika, znanego z zamiłowania do pocztowych gołębi, o które bardzo dbał. Skromny, nie chwalący się pieniędzmi człowiek. Całkowicie inne oblicze tej samej osoby ujawnili prokuratorzy specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Scharakteryzowali Leszka K. jako osobnika wyjątkowo niebezpiecznego, bezwzględnego, mściwego, który nie ma szacunku dla ludzkiego życia. „Zorganizował wielkie przestępcze
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze