Przed Wielką Grą

Jeśli PiS chce, aby w maju w Pałacu Prezydencki nic się nie zmieniło, musi poważnie zadbać o dyscyplinę w partii i nie bagatelizować żadnych kryzysów. To jak na razie jedyne zagrożenia dla Andrzeja Dudy, bo poważnych kontrkandydatów wciąż nie widać.

Trudno określić mianem innym niż „kryzys” sytuację z nieudanym odwołaniem Mariana Banasia z funkcji szefa NIK. To pierwszy tak poważny problem wizerunkowy w obozie Zjednoczonej Prawicy. Nie przesądzając o winie lub niewinności Banasia (nie wiemy, czy zdawał sobie sprawę, że pod dachem jego kamienicy ludzie z półświatka urządzili sobie hotel na godziny), trzeba powiedzieć, iż stwierdzenie jednego z opryszków, że dzwoni do szefa NIK (co uwieczniły kamery TVN), musi niepokoić. Kolejnym błędem Banasia były nieścisłości w oświadczeniach majątkowych. Zasłużony działacz opozycji komunistycznej miał zaniżyć dochody z wynajmu nieruchomości i nie wpisać w zeznaniach podatkowych zysku od prowadzonej działalności. To problem, ponieważ szef jednej z najważniejszych instytucji zajmujących się kontrolą polskiego życia publicznego i finansowego, powinien być czysty jak łza. A i na tym nie koniec. Nikt nie ujmuje Banasiowi zasług w walce z mafią VAT-owską, ale fakt, że na jednym z jego współpracowników ciążą zarzuty kierowania grupą przestępczą wyłudzającą… pieniądze na tym podatku, także nie wygląda dobrze. Czy nie za dużo tych przypadków? Prezes NIK wydaje się być przekonany, że skoro poprzednik z ramienia rządu PO-PSL – Krzysztof Kwiatkowski – piastował ten sam urząd z zarzutami, to jemu śledztwo tym bardziej nie przeszkodzi. To błędna strategia, która doprowadzi do eskalacji. A jej skutki ciężko przewidzieć. Jedno jest pewne – kuriozalna wojna na oświadczenia i przeciąganie liny nie służą, zwłaszcza w momencie, gdy rusza kampania prezydencka Andrzeja Dudy. Opozycja i media coraz głośniej domagają się, aby lider sondaży zaufania zabrał bardziej zdecydowany głos niż niedawno wypowiedziane zdanie: „Jeśli...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: