Krzysztof Wołodźko

Krzysztof Wołodźko
Platforma Obywatelska w opozycji to tragifarsa. Platforma u władzy w czasach pandemii COVID-19 to byłaby tragedia dla Polski i Polaków.   Efektywność publicznej ochrony zdrowia – obok samodyscypliny społecznej i zdecydowanych działań rządzących – jest najistotniejszym czynnikiem w walce z koronawirusem. Globalna pandemia, z której skutkami dziś musimy mierzyć się również w Polsce, odsyła nas do dyskusji i rozwiązań zastosowanych w większości nowoczesnych państw pierwszego świata w pierwszej połowie XX wieku. Publiczne systemy ochrony zdrowia nie były komunistyczną fanaberią – wprowadzono je także w państwach kapitalistycznych, często zresztą znacznie sprawniej. Zrobiono to przede wszystkim po to, by z pomocą spójnej, scentralizowanej, pozostającej pod kontrolą państwa polityki...
Krzysztof Wołodźko
Coraz to nowe próby opisania hybris, czyli ludzkiej pychy polegającej na przekonaniu, że człowiek może stuprocentowo kontrolować rzeczywistość, stanowią jeden z najważniejszych kulturowych toposów zachodniej cywilizacji. Zagadnienie to podejmują również co ambitniejsze dzieła popkultury – w ostatnim czasie choćby wysoko oceniany przez krytyków „Devs” w reżyserii Alexa Garlanda. Serial pokazywany przez HBO łączy elementy science fiction, thrillera i kryminału. „Devs” nie zagląda w odległą przyszłość – dzieje się właściwie tuż za kolejnym możliwym technologicznym zakrętem. A w pewnym sensie dzieje się teraz, gdyż jednym z głównych elementów opowieści jest kwantowy komputer o niewiarygodnej mocy obliczeniowej. A przecież już dziś Google dysponuje kwantowym procesorem, Sycamor, który o...
Krzysztof Wołodźko
Politycznie epidemia COVID-19 przyszła w jednym z gorszych możliwych momentów: w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi, ogłoszonymi na 10 maja 2020 roku.   Stan epidemii w Polsce zmienia większość reguł społeczno-gospodarczych. Trudno wątpić, że ominie to politykę i dla każdej partii jest to problem. Koronawirus zmieni wszystko w skali globalnej i w skali poszczególnych krajów. W państwach demokratycznych to szczególne wyzwanie. Rządzące Polską Prawo i Sprawiedliwość w nadchodzącym czasie będzie oceniane już nie przez pryzmat hejtu płynącego z liberalnych mediów i fake newsów platformerskich trolli, ale na podstawie tego, jak poradzi sobie z rządzeniem krajem w sytuacji kryzysowej, bezprecedensowej w ciągu ostatnich 30 lat. I to nie tylko na poziomie wyzwań instytucjonalnych...
Krzysztof Wołodźko
Epidemia koronawirusa pokazała nie tylko, do czego mogłoby doprowadzić zrealizowanie platformerskiej strategii prywatyzacji szpitali. Uświadamia też, jak ważny jest dobry szef na czele Ministerstwa Zdrowia „w czasach zarazy”. Nawet w szeregach opozycji słychać głosy przychylne Łukaszowi Szumowskiemu.   Profesor Łukasz Jan Szumowski, kardiolog i elektrofizjolog, objął tekę ministra zdrowia, gdy tylko zaczął rządzić premier Mateusz Morawiecki, czyli w grudniu 2017 roku. Urodzony w 1972 roku, należy do pokolenia, które swoją karierę zawodową rozpoczęło już w III RP. Szumowski to absolwent Akademii Medycznej w Warszawie. I filister akademickiej korporacji Arkonia, która od końca XIX wieku gromadzi polską brać studencką w duchu patriotycznego wychowania i samokształcenia. Stąd też być...
Krzysztof Wołodźko
Kampania prezydencka 2020 roku jest kolejnym wielkim antypisowskim plebiscytem. Zdają sobie z tego sprawę zarówno formacje opozycyjne, jak i politycy rządzącej partii. Rozbieżności pomiędzy poszczególnymi kandydatami opozycji są niekiedy spore – choćby Krzysztof Bosak i Małgorzata Kidawa-Błońska to zupełnie inne politycznie światy, niemniej jednak dla nich wszystkich „antypisizm” to naprawdę istotny składnik paliwa napędowego kampanii.  Zarówno wspomniana wyżej dwójka, jak i Szymon Hołownia, Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz w znacznej mierze określają się nie tylko w kontrze wobec Andrzeja Dudy, ale i całego obozu Prawa i Sprawiedliwości, czy szerzej – Zjednoczonej Prawicy. I nie mają innego wyjścia, ponieważ wciąż wysokie poparcie i dla rządzącej formacji, i dla...
Krzysztof Wołodźko
Liberalna opozycja uczyniła z nienawiści coś więcej niż narzędzie walki między partyjnymi konkurentami. To zdecydowanie bardziej nowa forma ideologicznej identyfikacji, o korzeniach znacznie starszych niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.   W potocznym tego słowa znaczeniu korupcja kojarzy się z łapówkarstwem, psuciem relacji choćby między obywatelami a instytucjami publicznymi – albo pod naciskiem jednej ze stron lub za sprawą cichej zmowy jednych i drugich. Myśliciele polityczni zwracają jednak uwagę, że termin korupcja ma o wiele głębsze znaczenie – oznacza psucie państwa i niszczenie społeczeństwa pod wpływem mnóstwa czynników sprowadzających się nie tylko do kwestii finansowego przekupstwa. I z całą pewnością można dziś powiedzieć, że programowa już nienawiść...
Krzysztof Wołodźko
 Zdaje się, że mamy już najbardziej kasowy film polski 2020 roku. To „Zenek” w reżyserii Jana Hryniaka.   „Nikt nie słucha, a każdy zna. / Disco polo, disco polo gra. / Nikt nie słucha, a każdy wie, / przy tej muzyce dobrze bawię się” – muzyczny hit Andrzeja Marcysiaka, lepiej znanego jako Andre, wiele mówi o realiach funkcjonowania disco polo w Polsce. Skazane przez salony na bycie obciachem, disco polo przeżywa renesans. A zespół Akcent ze swoim liderem Zenonem Martyniukiem na naszych oczach przechodzi do legendy polskiej popkultury.   Serdeczny obraz Polski B Film „Zenek” w reżyserii Jana Hryniaka, ze scenariuszem Marty Hryniak, obejrzałem jeszcze przed oficjalną premierą. Nie spodziewałem się wiele. Pozytywne zaskoczenie było znaczne. Wrażenie robi szczególnie...
Krzysztof Wołodźko
„Miasto noży”, krakowska powieść Wojciecha Muchy, choć momentami chropowata, to świetny materiał na scenariusz kryminalny. Do serialu, w którym nasze lata 90. by ożyły, ukrwiły się wspomnieniami godnymi przestępczych ulic Ameryki w filmach z Alem Pacino i Robertem De Niro.  Jak dobrze znacie Kraków? Często tam bywacie? Kiedy poznaliście to miasto? A jeśli żyjecie tam od dekad, to czy spędzacie czas między uczelniami, teatrami, kawiarniami na Rynku i starym domem na Salwatorze? Jeśli jesteście turystami, raczej nie byliście na osiedlu Złota Jesień, na blokowiskach na Azorach, Kurdwanowie, Woli Duchackiej. Nie kupowaliście papierosów z przemytu pod targowiskiem na Tomexie i nie grzebaliście w starzyźnie przy Hali Targowej na Grzegórzeckiej. Pewnie coś wiecie o kibicowskim światku...
Krzysztof Wołodźko
Sobota wieczór, koniec grudnia, przeglądam zdjęcia Polskiej Agencji Prasowej z opozycyjnych protestów przeciwko nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym. Na kilku fotografiach starsze kobiety wznoszą w rękach „Szczerze”, książkę Donalda Tuska reklamowaną jako dziennik. Typowa scenka z ulicznych manifestacji Komitetu Obrony Plutokracji – bojowe miny, marsowe czoła, dyskretne ironiczne uśmiechy, drogie ciuchy, solidaryca na niebiesko-żółtym tle unijnych flag, nastrój fiesty, choć podszyty martyrologią kolejnych politycznych porażek.   Polska wymknęła mu się z rąk Niezły tłumek, przyznajmy, który chce udawać coś więcej – morze ludzkich głów. I czasem lubi stroić się w szaty pierwszej Solidarności, choć jest niemal wyłącznie komitetem do spraw obrony...
Krzysztof Wołodźko
Żyjemy w czasach, gdy wszyscy wokół lepiej od katolików wiedzą, jak powinno wyglądać nauczanie Kościoła. Część wierzących uważa tego rodzaju symbiozę ze światem za coś oczywistego. Pytanie, na ile wpływa na to również styl wypowiedzi papieża Franciszka. Pierwszy jezuita wybrany na papieża, niegdysiejszy prymas Argentyny, kardynał Jorge Mario Bergoglio, wniósł do Kościoła ogromną, nieocenioną wrażliwość na kwestie społeczne i ekologiczne. I atmosferę południowoamerykańskiej fiesty – z jej właściwą karnawałowi niefrasobliwością. Nie wiemy, co powiedziałby na Franciszkowy raban święty Ignacy Loyola, założyciel Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów, przywiązujący ogromną wagę do dyscypliny intelektualnej zakonników i czytelności katolickiego nauczania – także wobec ludzi innych wierzeń i...
Krzysztof Wołodźko
Niedawne wypowiedzi szefa SLD Włodzimierza Czarzastego pokazują, że postkomuniści nie zrezygnowali z własnej narracji dotyczącej polskiej historii w XX wieku.  Bronią w ten sposób nie tylko własnych popezetpeerowskich korzeni, ale utrwalają hybrydową tożsamość III RP jako państwa głęboko schizofrenicznego, budowanego na dwóch niedających się w gruncie rzeczy pogodzić tradycjach: II Rzeczypospolitej i – o wiele bardziej – Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.  Kazimierz Pużak, przedwojenny PPS-owiec, w czasie II wojny światowej przewodniczący podziemnego parlamentu Rady Jedności Narodowej, po wojnie sądzony w Moskwie w typowo stalinowskiej karykaturze Temidy, czyli w procesie szesnastu, w swoich wspomnieniach z lat 1939–1945 pisał bez ogródek, że na terenach polskich „...
Krzysztof Wołodźko
Światopoglądowy radykalizm Konfederacji i Lewicy/SLD przede wszystkim w sprawach obyczajowych sprawia, że Prawo i Sprawiedliwość jawi się jako partia środka. Szczególnie że Platforma Obywatelska skazała się na walkę o elektorat kulturowej Lewicy. Jaki jest nowy Sejm, każdy widzi: Sojusz Lewicy Demokratycznej nie powrócił w klasycznej postkomunistycznej formule, w której poglądy znaczyły jednak zdecydowanie mniej niż bieżące interesy byłej PZPR-owskiej nomenklatury i wyraźna słabość do liberalizmu gospodarczego à la III RP. Lewica szuka dziś dla siebie nowej formuły, w ramach której starzy towarzysze zmuszeni są pójść na częściowe choćby ustępstwa wobec tęczowych rewolucjonistów od Biedronia i socjalfeministek z Razem. I nawet jeśli ani o gram nie ubyło im cynizmu, to jednak potrzebują...
Krzysztof Wołodźko
Wciąż mówimy o morderstwie Jolanty Brzeskiej, ale nikt nie siedzi w więzieniu. Obiecywano nam sprawiedliwość. Dziś widzimy wyroki Warszawskiego Sądu Administracyjnego. Tak ma wyglądać lepsza Polska? Tę historię dobrze już znamy. Jolanta Brzeska, działaczka lokatorska z Nabielaka 9, w marcu 2011 roku zginęła w Lesie Kabackim. Najpierw wokół jej śmierci zapadła zmowa milczenia. Nie była bardzo ważną osobą, lecz zwykłą kobietą w prywatnej kamienicy. Prawie wszyscy odwrócili głowy. Ale jej przyjaciele nie dali o niej zapomnieć. Stała się wyrzutem sumienia. Wciąż jednak oficjalnie nie wiemy, kto spalił ją żywcem. To przerażające. Czy o taką Polskę, która nie jest w stanie ukarać morderców słabszych ludzi, walczyli ludzie pierwszej Solidarności? Kopanie po nerach 23 października 2019...
Krzysztof Wołodźko
Polski model państwa dobrobytu nie może opierać się tylko na transferach socjalnych. Wymaga przemyślenia, co w ogóle oznacza dobre państwo i czy ogranicza się jedynie do większej niż kiedykolwiek w dziejach III Rzeczpospolitej budżetowej hojności. Powyborcza sytuacja stawia nowe wyzwania przed Zjednoczoną Prawicą. Czytelne są źródła nowych napięć: z jednej strony poszerzenie elektoratu i utrzymanie poparcia większości dotychczasowych wyborców są wskazywane jako zjawiska pozytywne. Z drugiej strony – powrót lewicy do parlamentu (tym razem w postkomunistyczno-tęczowym wydaniu), a także wyborczy sukces narodowo-ultraliberalnej Konfederacji utrudnia szybszy marsz ku ustrojowym przemianom, których wyraźnie oczekiwano w obozie Dobrej Zmiany.   Socjałowie czy liberałowie? Zjednoczona...
Krzysztof Wołodźko
Piąty sezon pokazywanego na Netflixie „Peaky Blinders” ugruntowuje pozycję serialu jako lidera wśród kryminalnych opowieści z historycznym tłem. Ta prawda tnie po oczach jak rzeźnicki nóż. Dekadę temu sądziłem, że serialom kryminalnym nie może się przydarzyć nic lepszego niż „Zakazane Imperium”, czyli amerykański „Boardwalk Empire” z genialną rolą główną Steve’ego Buscemi jako Enocha Nucky’ego Thompsona. Ale kilka lat później Anglicy wyprodukowali „Peaky Blinders” (reż. Steven Knight), który bezlitośnie zdeklasował konkurencję. Opowieść o Tommym Shelby (Cillian Murphy) i jego rodzinnym gangu z Birmingham stała się nie tylko łotrowską sagą. To opowieść o Anglii, Szkocji, Irlandii, Stanach Zjednoczonych w pierwszych dekadach XX wieku. To świat wyższych sfer i zaułków, w których ludzie...
Krzysztof Wołodźko
„Katarzyna Wielka”, czyli miniserial HBO, to solidne ocieplanie wizerunku rosyjskiej imperatorowej. I bardziej bajeczka niż epopeja historyczna. HBO szumnie zapowiadało swoją nową produkcję. Na tyle zmyślnie, że naprawdę czekałem na dzień październikowej premiery. Niestety, po obejrzeniu poczułem się mocno zawiedziony. Niemal całą fabułę – poza pewnym koniecznym tłem historycznym i społecznym – wypełniają dworskie intrygi i romanse. Osnową czteroodcinkowego serialu jest mocno podkoloryzowana miłość między Katarzyną II, czyli Zofią Fryderyką Augustą, wcześniej niemiecką księżniczką (Helen Mirren), a Grigorijem Potiomkinem (Jason Clarke), który zawrotną karierę w cesarstwie rosyjskim zawdzięczał tyleż swoim talentom i pewnemu sprytowi, co wtajemniczeniu w alkowę carycy. Uprzedzając...
Krzysztof Wołodźko
Wspólnoty/jedności nie da się zadekretować – próbowali tego wszelkimi sposobami komuniści przez kilka dekad i wciąż napotykali opór. Wspólnota powstaje tam, gdzie możliwe jest zakorzenienie we własnej ziemi, kulturze i wierze, jedność długofalowych celów i dobrostan jak najszerszych grup społecznych. Najnowszy numer „Christianitas”, bodaj najważniejszego katolickiego pisma idei w naszym kraju, podejmuje niebagatelną kwestię: Kościół po 30 latach nowej Polski. Nie otrzymujemy jedynie ściśle konfesyjnej publicystyki, ale artykuły opisujące sprawy społeczne, polityczne, dotyczące choćby mediów i klasy politycznej III RP. Redaktor Tomasz Rowiński w artykule „Rozkosze złudnej jedności. Uwagi na śmierć prezydenta Adamowicza” gorzko pisze: „Oglądam to od lat: to kiwanie mądrymi głowami, że...
Krzysztof Wołodźko
„Joker” w reżyserii Todda Phillipsa to dojrzały dramat psychologiczny i społeczny. Oskarżenie pod adresem świata, który wraz z nędzą tworzy występek. Dla wielu ten film będzie zdecydowanie zbyt lewicowy. Gotham City jest w nim pokazane jako miasto, którym rządzi skorumpowany establishment, zwijanie usług publicznych potęguje nędzę, a brak ochrony medycznej spycha słabych w odmęty rozpaczy i szaleństwa. Ale taką korelację między biedą a występkiem już dawno temu pokazał w swoim „Państwie” Platon. To niezwykłe, jak najstarsze filozoficzne tropy wracają w ambitniejszych popkulturowych dziełach. O „Jokerze” jest głośno. Znakomita, choć sięgająca też do klisz, fabuła (wątek z rzeczywistością urojoną) to niejedyny jego walor. Wspaniałą pracę wykonał Joaquin Phoenix jako główny bohater....
Krzysztof Wołodźko
„Ciemny Kryształ: Czas buntu” – serialowy prequel kultowego filmu z początku lat 80. jest nie tylko baśnią w klimacie dark fantasy. To technologiczny majstersztyk, przenoszący kukiełkową animację w rejony niegdyś jej niedostępne.   Amerykańsko-brytyjski pierwowzór netflixowego serialu, czyli „Ciemny Kryształ” („The Dark Crystal”), wyreżyserowali Frank Oz i Jim Henson. Tak, tego drugiego słusznie skojarzą Państwo z „Muppet Show” i „Ulicą Sezamkową”. Są twórcy, którzy lubią raz po raz uciec swojej pogodnej twórczości w zupełnie inną stronę. Tak było i w tym wypadku. „Ciemny Kryształ” był niepokojącą baśnią, w której silni byli źli i okrutni. Dziesięcioodcinkowa, serialowa wersja „Ciemnego Kryształu” rozwija pierwotną opowieść. Planeta Thra cierpi pod jarzmem przybyszów z kosmosu...
Krzysztof Wołodźko
PiS dokonał politycznie rzeczy dotąd niemożliwej: złamał reguły mainstreamowych dyskusji o kwestiach społeczno-gospodarczych. Nie tylko przez własną opowieść o Polsce, lecz także przez jej uwiarygodnienie dzięki polityce 500+. Przełamanie tej ustrojowej wręcz niemożności sprawia intelektualną trudność ludziom przyzwyczajonym do status quo III RP. Ultraliberalizm to ideologia, która solidnie umeblowała głowy mnóstwa opiniotwórczych środowisk. Dlatego dziś ludzie do niej przywykli roją sobie, że obecnie „państwo organizuje życie od urodzenia aż do starości” w ramach „narodowego państwa opiekuńczego”. Ale czy normalność to aby na pewno „państwowa nadopiekuńczość”?   Czemu się dziwi red. Stankiewicz? Uruchomienie efektywnych programów prorodzinnych i prospołecznych, zupełnie...
Krzysztof Wołodźko
„To” Stephena Kinga jest horrorem z wyższej półki – opowieścią o dorastaniu, stracie kogoś najbliższego, niepewnym losie i strachu, który chwyta za gardło dzieci i dorosłych. Niestety, druga część najnowszej ekranizacji tej słynnej powieści dużo z tego zgubiła. Pierwsza część „To” w reżyserii Andy’ego Muschiettiego weszła do kin w 2017 roku. I nie zawiodła: także dlatego, że filmową fabułę celowo przesunięto o kilka dekad, aż do lat 80. Dzięki temu pokolenie dzisiejszych czterdziesto-, pięćdziesięciolatków lepiej się odnalazło w świetnie odtworzonej scenografii miasteczka Derry w pełnym mgły i stukostrachów stanie Maine. Na „To” patrzyło się z pełną satysfakcją – choć ekranizacja sporo uprościła z książkowej fabuły, to subtelne aluzje do przedwiecznego żółwia Maturina sugerowały, że...
Krzysztof Wołodźko
Sześcioodcinkowy serial opowiadający historię Eliego Cohena, izraelskiego szpiega, który w latach 60. XX wieku działał w Syrii i przeniknął głęboko do struktur tamtejszych arabskich władz, to bardzo śmiały eksperyment z filmem szpiegowskim. „The Spy” z Saszą Baronem Cohenem trzeba zobaczyć! Po pierwsze, ze względu na główną rolę słynnego komika, którego wielu wciąż najbardziej kojarzy z politycznie niepoprawną kinową opowieścią o Boracie – wyimaginowanym dziennikarzu kazachskiej telewizji, który ruszył w prześmiewczą podróż po USA. Przyznam szczerze, że obawiałem się nieco, iż w trakcie oglądania „Szpiega” co i rusz będę sobie przypominał tamtą barwną postać. Po drugie, „The Spy” to nie klasyczna produkcja szpiegowska, skupiona wyłącznie na wartkiej polityczno-sensacyjnej fabule. To...
Krzysztof Wołodźko
Nie tylko potrawy mają swój smak i aromat. Muzyka, filmy, wszelkie popkulturowe artefakty również. Tymi smakami nie rządzi jednak pięć zmysłów ciała, ale wyobraźnia. Uwielbiam seriale fantastyczne, bo dawno temu rozsmakowałem się w „Star Trek. Next Generation”. Uwielbiam seriale kryminalne, bo dawno temu zachwycił mnie „Crime Story” i pochodzący stamtąd song „Runaway” Dela Shannona. A teraz polecam serial HBO „Miasto na wzgórzu” Charliego McLean’a. Choć w serialowym uniwersum poprzeczka podniesiona jest naprawdę bardzo wysoko, „Miasto...” zachwyci i wciągnie każdego, kto lubi kryminał z niespiesznie budowaną intrygą, wyrazistymi i świetnie zagranymi rolami i dobrze zarysowanym tłem społecznym i obyczajowym. To nie jest rzecz z cyklu „zabili go i uciekł”, i nic w stylu „Gotham”. To...
Krzysztof Wołodźko
Niewykluczone, że trzeci sezon hiszpańskiego serialu kryminalnego „Dom z papieru” najbardziej zostanie zapamiętany z krakowskiej hecy tuż pod nosem Jacka Majchrowskiego. W drugiej połowie lipca na tamtejszym Rynku Głównym, tuż obok rzeźby Igora Mitoraja „Eros Bendato”, stanęła wielka maska Salvadora Dali. Szybko się okazało, że to element promocji kolejnego sezonu serialu. Ktoś czegoś ponoć nie doczytał i obciążył Netflixa kwotą 247 złotych – jak za wystawienie rzeźby. A przecież chodziło o ponoć dwadzieścia razy droższą reklamę. Wróćmy do serialu. Pierwszy sezon „Domu z papieru” intrygował pomysłem na „skok stulecia”. Przypomnijmy: mężczyzna, który pozbył się swej prawdziwej tożsamości, ukryty za pseudonimem „Profesor”, rekrutuje grupę ośmiorga przestępców o najróżniejszych...
Krzysztof Wołodźko
Zapewne część z Państwa kojarzy z czasów PRL instytucję „patykiem pisanego”, czyli najtańszego wina, zwanego też jabolem czy jabcokiem. Nikt o zdrowych zmysłach po to nie sięgał – ale też nie były to czasy zdrowym zmysłom sprzyjające. Jabol był trochę jak cały realny socjalizm: tani, ale obrzydliwy, i solidnie zaburzał kontakt z rzeczywistością. Nie bez powodu nazywano go też niekiedy mózgotrzepem – choć zasadniczo niezbyt dobrze działał na cały organizm. Pewnie trochę purnonsensowo, ale z „patykiem pisanym” skojarzyły mi się obietnice wyborcze Platformy Obywatelskiej. Nie tylko sześciopak Grzegorza Schetyny, ale i cały „gospodarczy” program Platformy Obywatelskiej, przedstawiony niedawno na Forum Programowym Koalicji Obywatelskiej przez prof. Andrzeja Rzońcę. Jest tam właściwie...
Krzysztof Wołodźko
Jak stworzyć serial, którego kolejna odsłona bije rekordy globalnej oglądalności? Bierzemy kilka amerykańskich dzieciaków, nostalgię za tamtejszą popkulturą z lat 80. i atmosferą małych miasteczek, dodajemy paranormalne zjawiska, alternatywne światy i nieco geopolityki z czasów Żelaznej Kurtyny. I jeśli wkręcimy w to wszystko wartką fabułę – sukces gwarantowany. Mowa oczywiście o netflixowym serialu „Stranger Things”. 4 lipca widzowie na całym świecie mogli obejrzeć najnowszy odcinek trzeciego sezonu jednej z najbardziej popularnych produkcji amerykańskich tej platformy streamingowej. Choć termin ten chyba już nie oddaje specyfiki Netflixa, który najlepiej nazwać dziś potężnym i coraz bardziej wpływowym generatorem globalnej popkultury. Mówiąc pół żartem, pół serio: dopóki Ameryka...
Krzysztof Wołodźko
Przetarłem oczy ze zdumienia raz i drugi. Czy ten nalany na twarzy typ na ekranie to faktycznie Russell Crowe? Tak, to on! W serialu „The Loudest Voice” („Na cały głos”) amerykański aktor fenomenalnie wcielił się w rolę nieżyjącego już Rogera Ailesa, czyli wieloletniego szefa stacji telewizyjnej Fox News. Prawicowy widz zirytuje się nie raz i nie dwa, oglądając tę produkcję. Historia Fox News, postaci Ruperta Murdocha i szczególnie Rogera Ailesa nie są przedstawione w najlepszym świetle. Z jednej strony świetnie pokazano, jak w USA zbudowano w latach 90. telewizję, która przeciwstawiła się hegemonii liberalnych mass mediów, na czele z CNN. Z drugiej – Ailes ukazany jest jako człowiek przedziwny, gorący patriota i cyniczny gracz, nadużywający swojej pozycji wobec mężczyzn i kobiet. Jego...
Krzysztof Wołodźko
Pierwszy sezon „Dark”, niemieckiego serialu dla Netflixa, był jedną z filmowych rewelacji 2017 roku. Początkowo porównywano go z innym netflixowym hitem, „Stranger Things”. Ale po drugim sezonie „Dark” i trzecim „ST”, którego recenzja wkrótce, można powiedzieć jedno: to naprawdę zupełnie inne produkcje, choć każda na swój sposób znakomita. „Dark” łączy najlepsze cechy dramatu obyczajowego, kryminału, filmu grozy, szeroko rozumianej fantastyki. Szczególnie w pierwszym sezonie jego mocną stroną było pokazanie Niemiec sprzed kilku dekad. Dojrzałe pokolenia lubią z pomocą popkultury przypominać sobie, jak wyglądał ich nastoletni świat. Stąd w pierwszym i drugim sezonie „Dark” choćby przypomnienie topowej wciąż, niemieckiej kapeli thrashmetalowej Kreator, granej oczywiście z winyla....
Krzysztof Wołodźko
Filmy i seriale dokumentalne odzyskały dawne zainteresowanie i zyskują nową formę. Miniserial o karierze obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa rozpoczyna się opowieścią z połowy lat 70. o kryzysie ekonomicznym w Nowym Jorku. Młody Trump nie jest człowiekiem znikąd, już jego ojciec, Frederick Christ Trump, był wyrazistą postacią wschodniego wybrzeża, kupując i sprzedając z rozmachem drapacze chmur oraz budując nowe gmachy. Dzięki czterem odcinkom „Amerykańskiego snu” obserwujemy, jak z początku nieśmiały blondyn o nieco mało oryginalnej osobowości przemienia się w wyrazistą, zadziorną postać, która ma tyle pewności siebie, co pieniędzy. Nie jest też wolny od arogancji, gdy przez trzy lata co roku pyta znajomego, co słychać u jego ojca, gdy ten nie żyje. W filmie wypowiadają się zarówno...
Krzysztof Wołodźko
Seriale komediowe w wersji sitcomowej (z salwami śmiechu „niewidocznej” publiczności) kojarzą się zazwyczaj z prześmiewczą tematyką i drwinami. Bardziej edukacyjny i szlachetny motyw przyświecał twórcom amerykańskiego serialu „Mr Iglesias”, opowiadającym o otyłym i zabawnym nauczycielu historii w jednym z kalifornijskich miasteczek. Tytułowy belfer prowadzi lekcje w nietypowy sposób, na przykład opowiadając nie tylko o polityce prezydentów USA, ale także o ich perukach czy lenistwie. Pierwszy sezon oscyluje wokół wątku słabszych uczniów serialowej szkoły, którzy mieli być usunięci z placówki za mierne oceny lub niską frekwencję. Wrażliwy i dowcipny Mr Iglesias przekonuje dyrekcję, że poprowadzi dla młodzieży szkołę letnią i pomoże nadrobić braki. Jego pupile zmagają się niekiedy z...
Krzysztof Wołodźko
„Jesteśmy jak Liga Sprawiedliwości” – woła jeden z bohaterów „Doom Patrol” i wszystkie możliwe fantastyczne światy wybuchają śmiechem. To nie są superbohaterowie. To Super-Przegrywy, jeśli wolno użyć tego młodzieżowego zwrotu. Jest ich pięcioro: Elasti-Woman, Crazy Jane, Robotman, Negative Man i Cyborg. Mają oczywiście swojego opiekuna, naukowca, doktora Nilesa Cauldera. „Doom Patrol”, spin-off serialu „Titans”, od niedawna można w Polsce obejrzeć na HBO. Wyprodukowali go Jeremy Carver Productions, Berlanti Productions, DC Entertainment oraz Warner Bros. Nawet laik wie, że w tej kategorii konkurencja jest duża, amerykańscy komiksowi superbohaterowie łączą się we wszelkie możliwe konstelacje. I trudno w tym wypadku mówić o klasycznej fantasy i fantastyce. Postmodernizm jest marną...
Krzysztof Wołodźko
W 1974 roku ukazał się „Świat nieprzedstawiony”, esej Adama Zagajewskiego i Juliana Kornhausera, jeden z najważniejszych ideowych dokumentów tamtych czasów. Był typowym, poromantycznym dziełem polskiej inteligencji: literatura służyła w nim jako źródło krytyki społecznej. Dwaj poeci, współtwórcy Nowej Fali, wystąpili przeciw poezji/literaturze jako estetycznej ucieczce w mity, symbole i metafory. Chcieli twórczości, która opisywałaby polską rzeczywistość, jaka ona jest, chcieli realizmu w poezji i literaturze.  I choć nie był to nowy spór, wtedy znów trafił na swój czas. Ale na moment skupmy się na teraźniejszości. Niedawny wywiad Adama Zagajewskiego dla Onet.pl zatytułowany jest „Oślepiający blask wolności”. Identyczną nazwę nosi zresztą znacznie wcześniejszy esej...
Krzysztof Wołodźko
Piąty sezon „Czarnego lustra” rozczarowuje. I tak właściwie brzmi najkrótsza możliwa recenzja kolejnej odsłony tego słynnego serialu. Gdyby redakcja „Gazety Polskiej” mogła sobie pozwolić na taką ekstrawagancję, to pierwsze zdanie tego tekstu należałoby po prostu wytłuścić, ozdobić zdjęciem, dodać dane dotyczące produkcji i na tym poprzestać. Trudno uwierzyć, w jaki sposób twórcom udało się nakręcić coś tak banalnego. I chyba dobrze, że w przypadku piątej części skończyło się tylko na trzech odcinkach. Popularny dystopijny serial, od trzeciego sezonu jeden ze sztandarowych produktów Netflixa, od zawsze kojarzy się z otchłaniami cywilizacyjnego czarnowidztwa. Ukazana w nim nieodległa raczej przyszłość niedwuznacznie sugerowała, że technologia zwielokrotni ludzkie wady i stłumi cechy...
Krzysztof Wołodźko
Każdy pomysł na zniszczenie spójności państwa polskiego to droga do jego likwidacji. Dobrze brzmiący termin „federalizacja” albo oznacza dzielnicowe rozbicie, albo jest zaproszeniem do pełzających rozbiorów. Jedno i drugie stawia pod znakiem zapytania polską państwowość Totalna opozycja wysłała właśnie kolejny groźny sygnał pokazujący, jak mało ceni sobie polską rację stanu. Strach przed politycznym armagedonem, czyli znaczną porażką w jesiennych wyborach parlamentarnych, dyktuje liberalnemu establishmentowi coraz bardziej obłędne pomysły na przetrwanie. Nawet kosztem Polski. Plan ratunkowy kosztem kraju 4 czerwca w Gdańsku pod auspicjami prezydent Aleksandry Dulkiewicz odbyło się głośne spotkanie samorządowców z całej Polski. Ton nadawali prezydenci dużych miast: Gdańska, Warszawy...
Krzysztof Wołodźko
28 czerwca do polskich kin wchodzi głośny film dokumentalny Witalija Manskiego, zatytułowany „Świadkowie Putina”. Po raz pierwszy w dziejach Rosji możemy zobaczyć z bliska kulisy przejmowania władzy i oglądany zza kremlowskiego biurka moment przejścia od czasów smuty do rządów silnej ręki. Zderzenie nowoczesności z głęboko rosyjskimi archetypami władzy i poddaństwa robi piorunujące wrażenie. Zaczyna się sielankowo – sylwestrowy wieczór 31 grudnia 1999 roku na placu Czerwonym w Moskwie. Leje się szampanskoje, ludzie postsowieccy uśmiechają się do kamer. Ale oto Jelcyn ogłasza swoją praktyczną abdykację. I oświadcza: do czasu marcowych wyborów pełniącym obowiązki cara ma być mało popularny Władimir Putin. W tamtym czasie Manski był szefem departamentu dokumentalnego rosyjskiej telewizji...
Krzysztof Wołodźko
Establishment III RP potrzebuje 4 czerwca 1989 roku jako demokratycznego mitu założycielskiego postkomunistycznej Polski. Ale temu mitowi trzeba przyglądać się bardzo uważnie, właśnie ze względu na wielką wagę tamtych wydarzeń. Wybory parlamentarne, przeprowadzone 4 i 18 czerwca, na zasadach przyjętych przy Okrągłym Stole, były bardzo ważne. Są jednak zbyt problematyczne na piękną, demokratyczną legendę. Dlaczego? Aż nadto wpisują się w proces przepoczwarzania PRL w III RP, czyli metamorfozę, która dała postkomunistom nie tylko szansę politycznego przetrwania, ale sprowadziła na Polskę mnóstwo patologii, dysfunkcji i głębokich strukturalnych problemów. Te problemy znacznie przyczyniły się do naszego statusu „demokracji peryferii”, by użyć tytułowego określenia z książki prof. Zdzisława...
Krzysztof Wołodźko
Siergiej Łoźnica ma na swoim koncie zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne. Większość z nich poświęcił Rosji, odartej z sowieckich i postsowieckich mitów. Stąd wrażenie okrucieństwa choćby w takich filmach jak „Szczęście ty moje” czy „Donbas”. Ale Łoźnica nie znęca się nad Rosją: szuka prawdy, pokazuje niszczący ludzi system. Tak jest również w wypadku jego najnowszego filmu dokumentalnego, czyli „Procesu”. Tylko na podstawie materiałów filmowych z epoki reżyser pokazał realia pokazowych procesów z lat 30. XX wieku w ZSRS. Moskwa, 1930 rok. Uznani ekonomiści i inżynierowie zostali obwinieni o spiskowanie przeciw sowieckiej władzy. To wydarzenie przeszło do historii jako proces Prompartii – Partii Przemysłowej. Oskarżeni mieli zawrzeć tajny pakt z francuskim premierem Raymondem...
Krzysztof Wołodźko
Hiperkonsumpcyjny świat łatwo gra pozorami. „Przecież to tylko gadżet, smartfon, komunikacja i rozrywka” – usłyszałem jakiś czas temu urywek rozmowy kilku trzydziestolatków w Warsie ekspresu gnającego z Warszawy do Gdyni. Tak, chodziło o Huawei. Ubrani w ciuchy i dodatki za minimum trzy średnie krajowe mężczyźni pracowali w korpo i chyba jechali na integrację. W manierze dobrze znających świat młodych, wykształconych, z wielkiego miasta pokpiwali z kumpla, który próbował im wyjaśniać coś z konfliktu między USA i Chinami. Nawet się zdziwiłem, że dobrze zarabiającym facetom „trzaskającym taski” w Mordorze na Domaniewskiej ktoś musi wyjaśniać takie rzeczy. „Bartosiaka, psiakość, nie czytali” – zdziwiłem się w myślach. Ale najwyraźniej nawet ludzie ze smartwatchami na ręku wciąż wierzą, że...
Krzysztof Wołodźko
Katolicy mają Boże Narodzenie i Wielkanoc, Żydzi – Chanukę i Święto Namiotów. Nasza inteligencja ma inne święto: coroczną lekturę raportów o czytelnictwie w Polsce. Lekturę szybką i nierzadko dotkniętą pochopnymi i stronniczymi wnioskami. Tylko trochę ironizuję, bo przygotowywane przez Bibliotekę Narodową raporty o czytelnictwie są cenne i potrzebne – jak każda forma wspólnotowej samowiedzy. Ale warto zadać sobie pytanie, czy zbyt często nie służą do pomstowania na społeczeństwo i regularnego ogłaszania, że stajemy się narodem wtórnych analfabetów? Tu czytelnik liberalnych mediów dodałby niechybnie: „oczywiście głosujących na PiS”. To jest najsmutniejsze w dyskusjach o kulturze, że często mają one po prostu ujawnić ludzi niekulturalnych, czyli światopoglądowo obcych „tym oczytanym...
Krzysztof Wołodźko
Polacy są o wiele bardziej zadowoleni z działania demokracji we własnym kraju, niźli obywatele wielu państw zachodnioeuropejskich z jej funkcjonowania u siebie. Tak wynika z najnowszego raport Pew Research Center, amerykańskiego ośrodka badawczego, informującego globalną opinię publiczną o tendencjach społecznych, religijnych i kulturowych zachodzących na całym świecie. Pew uchodzi za ośrodek politycznie/ideologicznie niezaangażowany i pośrednim na to dowodem jest fakt, że często powołują się na niego bardzo różne media, uznające raporty amerykańskiego centrum za miarodajne i wiarygodne. Co warte podkreślenia, badania Pew za godne nagłośnienia uważają na ogół środowiska lewicowo-liberalne. Rok temu chętnie informowały o raporcie dotyczącym religijności w Polsce. Dokument cytowały OKO....
Krzysztof Wołodźko
Nie uważam za wartościowe powtarzających się po pożarze Notre Dame złośliwości i szyderstw pod adresem Francuzów. My sami jako społeczeństwo mamy zbyt wiele ze sobą do zrobienia, sami też dobrze nie wiemy, jak zmienimy się jako społeczeństwo w nadchodzących dekadach. W 1997 roku Tomasz Merta w eseju „Nieodzowność konserwatyzmu” zapisał słowa, które towarzyszyły przez dekady kolejnym rocznikom inteligentów/intelektualistów prawicy. Brzmiały one: „Podstawowym problemem polskiego konserwatyzmu jest trudność w zbudowaniu wiarygodnej odpowiedzi na pytanie: »co konserwować?«. Konserwatysta powinien przecież konserwować to, co jest, a to, co jest, okazuje się niewątpliwie mało zachęcające. Polski konserwatysta nie może więc afirmować zastanej rzeczywistości, ale od samego początku się jej...
Krzysztof Wołodźko
To było elektryzujące: w zajawce zrobionego dla Netflixa filmu dokumentalnego „Walka. Życie i zaginiona twórczość Stanisława Szukalskiego” w reżyserii Irka Dobrowolskiego, Leonardo DiCaprio opowiada o artyście, który był dla niego jak dziadek, „polski dziadek”. Hollywoodzki gwiazdor serdecznie mówi o człowieku, który przez długie dekady właściwie nie był w Polsce nikomu znany – poza garstką wtajemniczonych. I tak o Szukalskim z miejsca zrobiło się znacznie głośniej. Nie bez znaczenia jest też solidna, wydawnicza i propagatorska działalność Fundacji „Evviva L’arte”, która nie tylko wydała rozchwytywany album „Szukalski”, ale też organizuje w wielu miastach Polski szereg dyskusji o dorobku i dziedzictwie Stacha z Warty. O dorobku w potężnej mierze nieistniejącym już materialnie –...
Krzysztof Wołodźko
Po śmierci Pawła Adamowicza środowiska lewicowo-liberalne ruszyły do walki z mową nienawiści. Nie spostrzegły, że przez lata same masowo używały tej broni nie tylko w walce z „pięćsetplusami”, lecz także z „ludem smoleńskim” i wszystkim, co uznają za sobie wrogie. Nie trzeba sięgać pamięcią do miesięcy tuż po tragedii smoleńskiej ani do tych paru długich lat, gdy ludzi kultywujących pamięć o tragedii 10 kwietnia 2010 roku sekowano nie tylko w mediach komercyjnych, lecz także publicznych. Smoleńskie kontrmanifestacje to stały element ostrej walki politycznej z Prawem i Sprawiedliwością: nikt tam nie przebiera w słowach, a w mediach społecznościowych obelgi wobec „PiS-dzielców” i „sekty smoleńskiej” są w takich sytuacjach na porządku dziennym. Zaś niedawna historia z nierzetelnym...
Krzysztof Wołodźko
To znamienne, że przeciw ACTA2 są takie organizacje jak Panoptykon, znakomicie orientujące się w legislacyjnych, społecznych i kulturowych meandrach globalnego internetu. Organizacje, którym nie da się zarzucić, że ulegają „prawicowej histerii” albo że brak im wiedzy o postępującym w internecie ograniczaniu wolności użytkowników kosztem realizowania interesów globalnych potęg sieciowych. W miniony wtorek Parlament Europejski poparł unijną dyrektywę o prawach autorskich bez poprawek. Zdecydowanie zmienia ona zasady publikowania i monitorowania treści w internecie – niestety, w znacznej mierze na niekorzyść nas wszystkich. Szczególnie niebezpieczny jest artykuł 13 tej dyrektywy, który stwierdza, że platformy informacyjne, takie jak Google, YouTube czy Facebook, ale też polski Wykop, będą...
Krzysztof Wołodźko
Prawica sądzi, że Facebook cenzuruje tylko ją. To nieprawda. Ale faktem jest, że prawicy dostaje się znacznie częściej, ponieważ łatwiej podpada pod pisane i niepisane paragrafy poprawności politycznej, którymi rządzą się wielkie korporacje, także medialne. Od jakiegoś czasu na Facebooku wyświetlają mi się jako „sponsorowane” tylko treści anty-PiS-owskie. Czasem klikam, że ich nie chcę, ale nic to nie daje. Może któryś z mądrych algorytmów „Bunia” uznał, że zbyt skręcam w prawo i chce mi wyprostować kręgosłup. A może ktoś z polskich władz Facebooka uważa, że trzeba walczyć o demokrację. A może, któż to wie, lewica i liberałowie po prostu płacą tam za reklamę więcej. Problem w tym, że wszystko zostaje w sferze przypuszczeń: nigdy się tego nie dowiemy. Facebook to korporacja zazdrośnie...

Pages