Szwedzki pomost. Okręty dla Polski

Zgodnie z zapowiedzią szefa MON Mariusza Błaszczaka, rozwiązaniem pomostowym, do czasu kupna przez Polskę nowych okrętów podwodnych w ramach ujętego w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021–2035 programu operacyjnego „Orka”, będzie pozyskanie używanych okrętów od Szwecji.

Po raz pierwszy minister obrony narodowej poinformował o przyjęciu rozwiązania pomostowego związanego z pozyskaniem używanych okrętów podwodnych na listopadowych uroczystościach w Gdyni z okazji 101. rocznicy utworzenia Marynarki Wojennej RP. „Zakończyliśmy proces analityczny. W jego rezultacie doszliśmy do wniosku, że należy zapewnić zdolność pomostową, jeśli chodzi o okręty podwodne. Analiza wskazała, że najkorzystniejszym rozwiązaniem pomostowym jest współpraca z partnerem szwedzkim. […] Przystąpiliśmy już do negocjacji w sprawie pozyskania tej zdolności pomostowej” – wskazał minister Błaszczak. Szef MON dodał, że współpraca ze Szwedami dotyczy nie tylko wyposażenia armii w sprzęt, ale ma także charakter współpracy operacyjnej, której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa na Bałtyku.

Ruszyły spekulacje
W październiku, w momencie publikacji zaktualizowanego Planu Modernizacji Technicznej (PMT), szef MON podał, że pozyskanie dwóch używanych okrętów odbędzie się w możliwie najkrótszym czasie, by zapewnić ciągłość szkolenia żołnierzy jednostek podwodnych. Równocześnie ruszyła lawina medialnych domysłów i spekulacji, od kogo zostaną pozyskane okręty i jakiego będą typu. Pojawiły się nieoficjalne informacje, że Polska sonduje możliwość kupna używanych jednostek z Brazylii. W grę miały wchodzić okręty „Timbira” oraz „Tapajó”. To eksportowe wersje niemieckich okrętów podwodnych typu 209, które służyły w brazylijskich siłach morskich (Marinha do Brasil) odpowiednio od 1996 i 1999 roku. Tamtejsze ministerstwo obrony zdecydowało się wystawić je na sprzedaż, a wśród potencjalnych nabywców, oprócz Polski, wymieniano także Peru. Szacunkowy...
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: