Komuniści przeciw Polsce

Komuniści, którzy z woli Moskwy przejęli władzę w Polsce po 1944 roku, przez 45 lat – do 1989 roku – rządzili wbrew interesowi narodowemu, w poczuciu, że ich rządy, niemające społecznego poparcia, opierać się muszą na sile i indoktrynacji, a z czasem dodano do tego przekupstwo. Przywódcy PZPR zdawali sobie sprawę, że są elementem obcym, którego społeczeństwo by nie poparło – gdyby dano mu taką możliwość. Stąd regularne fałszowanie wyborów. W logikę myślenia o Polakach jako o wspólnocie, która musi być nieustannie pacyfikowana, by nie zdołała odrzucić narzuconej mu z zewnątrz władzy, wpisuje się stan wojenny wprowadzony przez ekipę Wojciecha Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 roku.

Poczucie obcości, przekonanie o słabości własnej pozycji musiało być szczególnie bolesne dla komunistów po Sierpniu 1980 roku, gdy blisko 10 mln osób jednoznacznie wspierając „Solidarność”, pokazywało, że komunizmu i komunistów w Polsce nie chce. Wprowadzenie stanu wojennego miało na celu złamanie kręgosłupa tego wielkiego ruchu społecznego, zatrzymanie polskiego zrywu do wolności.
Gdy Jaruzelski w czasie narady Biura Politycznego KC PZPR mówił: „Trzeba wewnątrz i na zewnątrz kraju wytworzyć przekonanie, że działamy słusznie i w poczuciu największej odpowiedzialności” – to raczej nikt ze zgromadzonych nie miał złudzeń, że w istocie działania te były realizowane, by ocalić komunistyczną władzę. Było to także oczywiste dla ludzi Solidarności.
Dlatego dzisiaj za porażkę musimy uznać to, że III Rzeczpospolita nie zdołała rozliczyć stanu wojennego – jak zresztą wielu innych zbrodni komunistycznych. Jest to klęska nie tylko w wymiarze prawnym, lecz także mentalnościowym i symbolicznym. Jeśli część społeczeństwa – szczęśliwie coraz mniejsza – wciąż uznaje Wojciecha Jaruzelskiego za postać pozytywną albo neutralną, to znaczy, że jako wspólnota ciągle nie zrozumieliśmy, czym była Polska „ludowa”. Wielu z nas za historyczną rzeczywistość przyjęło komunistyczną...
[pozostało do przeczytania 2% tekstu]
Dostęp do artykułów: