Zero romansów bez finansów

FILM [„JESTEM UCZULONA NA OSŁY”]

Kiedy oni zdążyli się w sobie pozakochiwać? Jeśli widz komedii romantycznej zadaje sobie to pytanie podczas seansu, to wiadomo, że ogląda bardzo kiepski film. Na przykład „Jak poślubić milionera”. Grupa zdesperowanych osób trafia na kurs prowadzony przez Sonię (Małgorzata Foremniak).  Cel: zdobyć milionera. Na kurs zgłaszają się nie tylko kobiety, bo zapewne teraz już nie wypada robić filmów o miłości wyłącznie heteroseksualnej. Polowania więc czas zacząć. Z polskiej fabuły dowiadujemy się na przykład, że wolnego milionera można spotkać na pogrzebie. „Jego żona jeszcze ciepła, ale my za to gorące”. Jest też tekst milionera do kobiety: „Ile ciuszków mam ci kupować, żebyś zaczęła je zdejmować?”. To tyle, jeśli chodzi o warstwę humorystyczną. Właściwie można ją pozostawić bez komentarza. A i w poszukiwaniu mądrych puent do wielkich odkryć nie dojdziemy. Alicja (Małgorzata Socha) zgodnie z instrukcją na kursie pt. „Jak poślubić milionera?” będzie ukrywała, że ma syna i że
     
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze