Sędziowie nie są niezależni od Polski

Naszym obowiązkiem jest przeciwdziałanie wszelkim posunięciom anarchizującym życie publiczne w kraju. Na pewno nie zgodzimy się na to, by jedni sędziowie kwestionowali prawomocność powołania innych sędziów – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska, Tomasz Sakiewicz i Adrian Stankowski

Panie Premierze, wprowadził Pan w swoim nowym gabinecie wiele zmian funkcjonalnych – widać gołym okiem, iż rząd jest po prostu inaczej zorganizowany. Czemu te zmiany mają służyć?
Rząd musi być mądrze zorganizowany i dobrze zarządzany. Tego wymaga powaga państwa i odpowiedzialność przed polskim społeczeństwem. Dwie sprawy były najważniejsze przy zmianach struktury w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po pierwsze – jak najlepsza organizacja pracy, sprawność instytucji i wdrożenie programu reform administracji państwowej, a po drugie – pojawiło się dużo nowych wyzwań i zadań, którym musimy sprostać, jeśli chcemy skutecznie odpowiadać na aspiracje Polaków i skutecznie odnajdywać się w ramach unijnych priorytetów.  

Jakie wyzwania Pan Premier ma na myśli?
Na przykład te związane z polityką klimatyczną albo negocjacje kolejnej perspektywy budżetowej w Unii, ale nie tylko. Wielkim wyzwaniem jest też taka przebudowa instytucji państwa, by stały się one maksymalnie efektywne w realizowaniu naszych ambitnych celów gospodarczych. 

Już podczas przedstawiania nowego gabinetu Pan Premier bardzo mocno akcentował sprawy związane z polityką klimatyczną. Jak to rozumieć – czy jako komunikat do Unii Europejskiej, czy też należy dostrzegać w tym po prostu ważny polski interes?
Musimy mieć świadomość jednego – polityka klimatyczna Unii Europejskiej jest w samym rdzeniu polityki gospodarczej. Mogę mieć swoje zdanie na tematy klimatyczne, i mam, ale ostateczny kształt tej polityki zdecyduje o konkurencyjności gospodarek poszczególnych państw unijnych...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: