Najweselszy barak w obozie. Zwyciężyć śmiechem – satyra stanu wojennego

Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego pozornie miała do dyspozycji wszelkie środki, by zwyciężyć: armię z czołgami, skotami i śmigłowcami; watahy naszprycowanych zomowców pałujących bez różnicy mężczyzn, kobiety, dzieci; ubeków, czyli – jak napisałby Norwid – „policje tajne i dwu-płciowe” śledzące, intrygujące, dezintegrujące, łamiące sumienia, kręgosłupy i życiorysy; rzeszę tajnych współpracowników i jawnych donosicieli członków partii. Reżim miał też broń silniejszą niż pały zomowców – wszystkie...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: