Sędzia Juszczyszyn i jego przeszłość. Wszystkie uchybienia sędziowskiego rewolucjonisty

KRAJ [Bezprawie, sędziowie, propaganda]

„Niezależny jak sędzia Paweł Juszczyszyn”, „Jego słowa przejdą do historii”, „powinny być wybite złotymi zgłoskami” – tak o sędzim, który zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej KRS, pisała w ostatnich dniach „Gazeta Wyborcza”. Ale szybko okazało się, że nowy bojownik o tzw. praworządność ma przede wszystkim zadatki, by stać się kolejnym symbolem moralnej degradacji „sędziowskiej kasty”. Paweł Juszczyszyn – sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie, który od września przebywał na delegacji do Sądu Okręgowego – stał się zarówno katalizatorem, jak i głównym bohaterem ubiegłotygodniowych protestów przeciwko rządowi. Wszystko zaczęło się, gdy Juszczyszyn rozpatrywał sprawę o zapłatę z powództwa jednego z funduszy inwestycyjnych przeciwko Joannie S. Gdy zauważył, że sędzia z Lidzbarka Warmińskiego, który wydał wyrok w pierwszej instancji, został mianowany przez nową Krajową Radę Sądownictwa (KRS), to – powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE – zażądał
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze