Uzurpatorzy w togach biorą zakładników

Felieton [Jedziemy]

Zwykli obywatele, którzy trafią do sądów ze swoimi sprawami, mogą zostać wzięci za zakładników przez sędziów walczących o to, żeby w sądach nie zaszły żadne zmiany. Sąd Najwyższy uznał, że Krajowa Rada Sądownictwa jest organem niedającym rękojmi wystarczającej niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Stwierdził tak, m.in. uznając za przesłanki do wydania takiej opinii, zdanie Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Izby Radców Prawnych, rad wydziałów prawa polskich uniwersytetów, europejskich stowarzyszeń adwokatów oraz europejskiej sieci rad sądownictwa. Słowem, zdaniem SN o tym, czy działanie KRS spełnia wymogi polskiego prawa, przesądzać mają środowiska prawnicze, które same bezpośrednio zainteresowane są ograniczeniem jakichkolwiek zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. Zmian, których domagają się ci, dla których wymiar sprawiedliwości powstał – obywatele. Setki, jeśli nie setki tysięcy spraw pokazują bezkarność sędziów nieodpowiadających w żaden
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze