Nr 20 z 13 maja 2020

Kiedy Jaruzelski z Kiszczakiem dokonywali zamachu stanu, miał on wszelkie szanse powodzenia – dysponowali armią, bezpieką i wszystkimi narzędziami prawnymi. Mieli jeszcze coś, co dawało im przewagę nad współczesnymi zamachowcami: byli prawdziwymi bandytami. Wśród dzisiejszych polityków opozycji mało jest tego typu postaci. Może jeszcze pewne cechy osobowościowe niezbędne do bezwzględnego postępowania posiada marszałek Tomasz Grodzki, ale jednak jest to postać bardziej komiczna niż straszna. Czy wyobrażamy sobie zamach stanu przeprowadzany przez Michała Kamińskiego z Borysem Budką i Kidawą-Błońską? A jednak w szeregach opozycji taki plan się narodził. Oczywiście opozycja jest rozdrobniona i pokłócona, więc każdy tam grał trochę coś innego. Najbardziej do przewrotu palił się Borys Budka...
Domki w Słupsku stały się wielkim problemem Roberta Biedronia po debacie prezydenckiej! On sam ogłosił, że zrealizował tam jako prezydent miasta program budowy tanich mieszkań. Ale miejscowi, w tym lokalni dziennikarze, zgodnie stwierdzili, że domki w Słupsku nie powstały. I że marny był z Biedronia w debacie majowy husarz. Nawet chyży rój nie przyleciał i nie stwierdził, że było inaczej. Pewnym zaskoczeniem był fakt, że Biedroń nie zażądał w czasie debaty postawienia Andrzeja Dudy przed Trybunałem Stanu za niezorganizowanie zdalnej edukacji seksualnej. Powołał się natomiast na dziedzictwo Jolanty Brzeskiej, by było też coś dla wyborców Partii Razem. Tylko co na to doradzający byłemu prezydentowi Słupska Leszek Balcerowicz? Podobnie jak w mediach zniknął w czasie epidemii lewicowy...
W sposób najbardziej radykalny spośród dotychczasowych przypadków okazało się, że nasza opozycja nie uznaje reguł demokratycznych. Nie respektuje zasad praworządności. Nie cofnęli się przed zablokowaniem wyborów z bardzo prostego powodu: ponieśliby w nich ciężką porażkę. Wykorzystali do tego epidemię koronawirusa. Najpierw twierdzili, że nie może dojść do głosowania, bo lokale wyborcze są zagrożeniem epidemicznym, potem ogłosili, że nie można też głosować korespondencyjnie. Senat zastosował obstrukcję parlamentarną okraszoną ich dyżurną retoryką, iż to my łamiemy konstytucję. Jednym słowem, zupełne odwracanie sensu wszystkich pojęć – nadanie słowom kompletnie przeciwstawnego znaczenia. Bo w tej sprawie większość rządowa uczyniła dokładnie wszystko, by dotrzymać terminów konstytucyjnych,...
W sposób najbardziej radykalny spośród dotychczasowych przypadków okazało się, że nasza opozycja nie uznaje reguł demokratycznych. Nie respektuje zasad praworządności. Nie cofnęli się przed zablokowaniem wyborów z bardzo prostego powodu: ponieśliby w nich ciężką porażkę. Wykorzystali do tego epidemię koronawirusa. Najpierw twierdzili, że nie może dojść do głosowania, bo lokale wyborcze są zagrożeniem epidemicznym, potem ogłosili, że nie można też głosować korespondencyjnie. Senat zastosował obstrukcję parlamentarną okraszoną ich dyżurną retoryką, iż to my łamiemy konstytucję. Jednym słowem, zupełne odwracanie sensu wszystkich pojęć – nadanie słowom kompletnie przeciwstawnego znaczenia. Bo w tej sprawie większość rządowa uczyniła dokładnie wszystko, by dotrzymać terminów konstytucyjnych,...
Opozycja nie zaakceptuje żadnego terminu wyborów, jeżeli oceni, że je przegra. Konstytucyjne ograniczenia są dla niej bez znaczenia. A każde jej bezprawne działanie w tej sprawie zyska wsparcie sądowej kasty. Obie te grupy oceniają bowiem, że stawka wyborów jest olbrzymia. Mogą one zdecydować o dokończeniu demontażu tych postkomunistycznych układów, które jeszcze mają wpływ na sytuację w Polsce, w tym przede wszystkim układów w sądach. Czyli tym samym o końcu ich bezkarności. A na sumieniu mają bardzo wiele. Epidemia koronawirusa to tylko pretekst, pomagający ubrać próbę zniszczenia demokracji w pozory troski o zdrowie Polaków. Wszystko to zakrawa na paradoks, bo przecież totalna opozycja walczyła z rządami PiS pod sztandarem obrony demokracji. Zaraz po niej wymieniana była zagrożona...
W minionym tygodniu decyzją sądu trafił do aresztu recydywista Zbigniew Stonoga. Może odzyskać wolność po wpłaceniu 250 tys. zł kaucji. O zbiórce na ten cel poinformował na Twitterze Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”, a wpis polecił Paweł Miter z „Warszawskiej Gazety”. To kolejny przykład na wspieranie się pozornie dwóch przeciwstawnych środowisk – w rzeczywistości otoczenie „Gazety Wyborczej” wspiera kręgi Konfederacji, a w tle są ludzie ze służb specjalnych. Wystarczy prześledzić wpisy na Twitterze Romana Giertycha, Jana Pińskiego, Wojciecha Czuchnowskiego, Pawła Mitera i przestępcy Zbigniewa Stonogi oraz ich publikacje w różnych mediach, by się przekonać o ich wspólnym froncie i wspólnej narracji. Warto przejrzeć media społecznościowe i sprawdzić polecanie swoich wpisów...
Dokładnie to trzydzieści jeden lat minęło od „obalenia komunizmu” i oto doczekaliśmy się doniosłego aktu. Sędzia Kamil Zaradkiewicz pełniący obowiązki prezesa Sądu Najwyższego wydał zarządzenie, w którym nakazuje zdjęcie portretów prezesów SN pełniących swoje funkcje w okresie od 1945 do 1989 roku. Przypominają się wszystkie stare dowcipy i sceny z filmów komediowych nakręconych w czasach PRL.  Z grubsza czekaliśmy tyle na tę elementarną przyzwoitość i ład w państwie, ile Józef Balcerek czekał na przydział mieszkania. Powstaje pytanie, czy to jest dobra okazja do marudzenia i szukania dziury w całym? Skoro wreszcie ktoś się odważył posprzątać w holu SN, to raczej wypada się cieszyć. Podpisuję się pod tym postulatem i nie zamierzam narzekać na zarządzenie sędziego Zaradkiewicza,...
Jakiś czas temu Janusz Wojciechowski, komisarz UE do spraw rolnictwa, napisał na Twitterze: „Taka też lekcja z kryzysu: Nie zapewnimy bezpieczeństwa żywnościowego naszych obywateli, licząc tylko na import, i nie zapewnimy bezpieczeństwa ekonomicznego naszych rolników, licząc tylko na eksport. Musimy wspierać powiązanie rolnictwa z rynkami lokalnymi”.  To będzie jeden z najważniejszych wniosków, który będziemy musieli wyciągnąć z obecnej sytuacji kryzysowej. Rolnictwo to podstawa istnienia każdego państwa. Bez bezpieczeństwa żywnościowego nie ma jakiegokolwiek innego bezpieczeństwa. Dlatego warto zastanowić się nad kierunkiem polityki rolnej w naszym kraju. Niestety, przez ostatnie 30 lat wyrządziliśmy wiele złego polskiej wsi. Przekonaliśmy rolników, że mają za wszelką cenę...
Musimy mieć świadomość, że znajdujemy się w największym kryzysie gospodarczym od 100 lat. Szacujemy, że blisko połowa przedsiębiorstw w Polsce odczuwa w związku z tym znaczący spadek przychodów. I tym samym setki tysięcy firm zagrożonych jest upadłością. Zagrożone są także miliony miejsc pracy. W związku z tym trzeba podejmować działania odważnie, szybko, a przede wszystkim w skali adekwatnej do tego bezprecedensowego kryzysu. Uruchomienie przez rząd z inicjatywy premiera Morawieckiego Tarczy Finansowej z PFR pozwoli na ochronę milionów miejsc pracy. A ponadto pozwoli setkom tysięcy firm bezpiecznie przejść ten kryzys – mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Rozmawia Tomasz Sakiewicz  W związku z Tarczą Antykryzysową i pomocą rządową dla przedsiębiorstw mówi się o...
Był zarejestrowany przez wywiad PRL jako współpracownik o pseudonimie Filel, zajmował się handlem bronią białą i reaktywacją przedwojennych przedsiębiorstw. Teraz zasiądzie na ławie oskarżonych za oszustwo i pranie brudnych pieniędzy w związku z aferą reprywatyzacyjną. To jeden z największych skandali gospodarczych III RP. Od kilku lat Prokuratura Regionalna we Wrocławiu tropi nieprawidłowości i korupcję przy zwrocie warszawskich nieruchomości znacjonalizowanych na podstawie Dekretu Bieruta z października 1945 roku. Z końcem kwietnia śledczy przesłali do sądu ósmy akt oskarżenia w tej tzw. aferze reprywatyzacyjnej. Tym razem objął on 75-letniego biznesmena Antoniego F. Wrocławscy śledczy zarzucają mu oszustwo oraz pranie brudnych pieniędzy przy okazji sprzedaży praw i roszczeń do...
Jeśli umowa zawarta między PiS i Porozumieniem zostanie zrealizowana, będzie to oznaczało jedynie przesunięcie w czasie nowej zabudowy sceny politycznej. PiS kosztem ustępstw i strat wizerunkowych zachował koalicję większościową, a więc załamał się scenariusz powstania rządu mniejszościowego, który nic nie może zrobić i szarpany ze wszystkich stron, traci systematycznie popularność, by przegrać przedterminowe wybory. PiS nie zdecydował się na głosowanie wbrew stanowisku Gowina, gdyż okazało się, że wprawdzie jest w stanie pozyskać część jego posłów, ale zbyt mało, by wygrać w Sejmie, co uruchomiłoby proces rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów, których wynik byłby niepewny. Konflikt nie został jednak rozwiązany, lecz jedynie przesunięty w czasie. Gowin umocnił swoją pozycję,...
Pewną cechą konstytutywną „Gazety Wyborczej” jest jej absolutny brak poglądów. Każdy może „dla niej robić”, jeśli tylko będzie działał zgodnie z jej nadrzędnym interesem, czyli walczył z PiS. I patrząc na ostatnie wyczyny najważniejszych polityków Konfederacji, ciężko nie odnieść wrażenia, że ich modus operandi jest taki sam.  Szczególnie widowiskowy przykład dał tu Grzegorz Braun, który ruszył demonstrować podczas „protestu przedsiębiorców” pod KPRM. Na manifestacji organizowanej przez byłego członka ruchu Palikota i różne odnogi totalnej opozycji. Na manifestacji, na której znacząca część haseł mogłaby się spokojnie znaleźć na jakimś palikotowym wiecu. I ewidentnie Braun, wraz z resztą swoich kolegów z Konfederacji, czuł się w tym towarzystwie świetnie. Na jednej barykadzie z...
Znali się wiele lat. Był jednym z najbliższych i zaufanych współpracowników prof. Tomasza Grodzkiego. Ordynatorowi Romanowi K. prokuratura postawiła zarzuty przyjęcia łapówek od kilkudziesięciu pacjentów na łączną kwotę 130 tys. zł. Od postawienia zarzutów Romanowi K. upłynęło już 12 lat i nie wiadomo, kiedy sprawa się zakończy, bo od 10 lat utknęła w sądzie. Mężczyzna miał przyjmować łapówki za przyspieszenie operacji. O podobne rzeczy oskarżają dziś byli pacjenci prof. Tomasza Grodzkiego, który był dyrektorem szpitala Szczecin-Zdunowo, gdzie łapówki – według relacji świadków – były normą. Podobnie jak prof. Tomasz Grodzki, dr Roman K., ordynator oddziału ortopedii w szpitalu im. Alfonsa Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie, miał opinię dobrego fachowca. Dlatego wiele osób kierowało...
Trzy gminy twierdzą, że z winy tej samej krakowskiej firmy budowlanej nie doszło do realizacji opiewających na sumę blisko 250 mln zł inwestycji finansowanych z unijnych środków. Sprawa trafiła do prokuratury.   To jeden z najbogatszych unijnych funduszy. Budżet „Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020” (POIŚ) to ponad 4,1 mld zł. Według podległego gminie Jarocin Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (PWiK) przy realizacji finansowanych z niego inwestycji miało dojść do poważnych nieprawidłowości – ustaliła „Gazeta Polska”. Liczące ponad 700 stron zawiadomienie w tej sprawie pod koniec marca trafiło do Prokuratury Regionalnej w Łodzi. „Materiały zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim w celu przyjęcia przez tę jednostkę ustnego...
Niestrudzenie walczył o prawa Polaków w Niemczech, reprezentował rodziny smoleńskie, bronił prawdy historycznej, wspierał kluby „Gazety Polskiej”. Często robił to bezinteresownie. – Jego praca wiązała się nie tylko z potrzebą zarabiania pieniędzy. Było wiele spraw, którymi zajmował się z pobudek ideowych, dla dobra ogółu. Taka postawa niestety rzadko występuje wśród współczesnych prawników – mówi nam prof. Mariusz Muszyński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który wspólnie z mecenasem Hamburą wydawał publikacje na temat prawa europejskiego. „Mecenas Stefan Hambura jest postacią rozpoznawalną. Jeśli chce się wytłumaczyć, o którego smoleńskiego adwokata chodzi, wystarczy powiedzieć: to ten w okularach do góry nogami. Można też powiedzieć: to ten od Anny Walentynowicz, bo Stefan Hambura...
Uwielbiam teologię Josepha Ratzingera, a także nauczanie Benedykta XVI. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że papież z Niemiec jest jednym z najpotężniejszych umysłów, nie tylko teologicznych, XX i XXI wieku. I właśnie dlatego kompletnie nie rozumiem zawartych w najnowszej biografii Petera Seewalda sugestii papieża-emeryta, jakoby mimo rezygnacji z urzędu zachował on jakiegoś rodzaju „duchowy mandat” papieski. Gdyby się zgodzić na takie postrzeganie tej rezygnacji, to konieczne byłoby głębokie przedefiniowanie teologii urzędu papieskiego, a także związanych z nim zapisów prawnych. Tak się bowiem składa, że jak dotąd mamy jasną teologię i jasne prawo kanoniczne, zgodnie z którym zastępca Jezusa Chrystusa na ziemi i następca św. Piotra może być tylko jeden, a złożenie urzędu oznacza...
Kilkunastu duchownych, w tym 3 kardynałów, 8 biskupów, 11 lekarzy, profesorów medycyny i liczna grupa wiernych, w tym pisarze, dziennikarze, prawnicy, naukowcy, wykładowcy akademiccy i przedsiębiorcy – to międzynarodowe grono wystąpiło z „Apelem do Kościoła i świata”.  Opublikowany 8 maja tekst ostrzega przed zagrożeniem w związku z zastosowaniem – często nieadekwatnych i przesadnie restrykcyjnych – regulacji pod pretekstem walki z pandemią. Sygnatariusze zwracają uwagę, że w sposób nieproporcjonalny i nieuzasadniony zostały naruszone niezbywalne i podstawowe prawa wolności, w tym swobody kultu, wolności słowa i przemieszczania się. Autorzy nie lekceważą epidemii, ale wyrażają wątpliwości, przywołując opinie autorytetów z dziedziny medycyny, podkreślają, że alarm podniesiony przez...
W TVP odbywa się debata kandydatów na urząd prezydenta RP w wyborach, które jeszcze nie wiadomo, kiedy się odbędą. Lista startujących jest nieco egzotyczna, jakby dostosowana do czasu, w którym przyszło o ten urząd konkurować. Próżno szukać różnic ideowych wśród tych ludzi. Główny spór – w sposób typowy dla Republiki Okrągłego Stołu – toczy się wokół odpowiedzi na pytanie: czy Polska ma prawo być państwem suwerennym i sama stanowić o najważniejszych kierunkach swojej polityki zagranicznej i wewnętrznej? Ktoś zdziwiony odpowie, że stawiam zupełnie nieuprawnione pytanie, wszak wszyscy kandydaci na wyścigi odmieniają słowo „Polska” i dodają: silna, niepodległa, bogata, bezpieczna, troszcząca się o swoich obywateli. Ten zestaw sloganów padał przecież z ust wszystkich – ścigających się w...
Palące się na czerwono nagłówki z informacjami nieistotnej treści, wyssane z palca „newsy” i próba kneblowania krytyki na swój temat. Portal Onet.pl w ostatnich tygodniach po raz kolejny udowodnił, że nie jest jedynie serwisem informacyjnym, lecz siłą polityczną, która do swojego sztandarowego hasła „wybieramy prawdę” podchodzi w sposób dość ambiwalentny. Ten tekst to dość skomplikowana sprawa. Nie dlatego, że temat jest szczególnie trudny. Jaki jest koń, każdy widzi – sposób, w jaki funkcjonują w Polsce media koncernu Ringier Axel Springer Polska (RASP), a w szczególności portal Onet.pl, jest oczywisty dla każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem. Problemem jest, że niemiecko-szwajcarski moloch medialny jest na krytykę szczególnie wyczulony. A sposób, w jaki reaguje, nieraz...
Palące się na czerwono nagłówki z informacjami nieistotnej treści, wyssane z palca „newsy” i próba kneblowania krytyki na swój temat. Portal Onet.pl w ostatnich tygodniach po raz kolejny udowodnił, że nie jest jedynie serwisem informacyjnym, lecz siłą polityczną, która do swojego sztandarowego hasła „wybieramy prawdę” podchodzi w sposób dość ambiwalentny. Ten tekst to dość skomplikowana sprawa. Nie dlatego, że temat jest szczególnie trudny. Jaki jest koń, każdy widzi – sposób, w jaki funkcjonują w Polsce media koncernu Ringier Axel Springer Polska (RASP), a w szczególności portal Onet.pl, jest oczywisty dla każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem. Problemem jest, że niemiecko-szwajcarski moloch medialny jest na krytykę szczególnie wyczulony. A sposób, w jaki reaguje, nieraz...
Żeby uderzyć w Kamila Zaradkiewicza, który został wybrany na p.o. prezesa Sądu Najwyższego w miejsce Gersdorf, „Gazeta Wyborcza” posługuje się jego orientacją seksualną. A gwiazda „GW”, Czuchnowski, publicznie organizuje pomoc dla… Stonogi, niebezpiecznego i niezrównoważonego człowieka, znanego z najobrzydliwszych ataków, kłamstw, podejrzanych kontaktów i agresywnych zachowań. To tylko kilka sytuacji z ostatnich dni. Pokazują, do jakiego „arsenału” są gotowi sięgnąć ludzie związani z PO w swojej walce z PiS. Platforma Obywatelska, wraz ze sprzymierzonymi z nią mediami, „autorytetami” i celebrytami, bardzo lubi  epatować swoją europejskością i określać siebie jako element szerszego, postępowego i „oświeconego” frontu Unii Europejskiej. Tymczasem, niezależnie od tego, co myślimy o...
Tegoroczne obchody 1 maja nie wypadły szczególnie okazale. Działacze parlamentarnej i pozaparlamentarnej lewicy składali kwiaty i solennie zapewniali, że pamiętają o wszystkim, o czym lewica winna pamiętać. Rzecz jasna, obchody Święta Pracy poważnie odchudziła także pandemia – stąd ich niemal ponury charakter w niepięknych okolicznościach przyrody. Ale chyba chodzi też o coś więcej.  Od dobrych paru lat najważniejszym świętem lewicy w Polsce nie jest 1 maja, lecz rozciągnięty praktycznie na cały sezon wiosenno-letni czas marszów równości. Inauguracja to 8 marca, czyli Dzień Kobiet, z reguły obchodzony coraz bardziej w duchu LGBTQ+. To fenomen wyraźnie dostrzegany i w trakcie parad/marszów równości, i w mediach społecznościowych. Zmiana pokoleniowa na lewicy zrobiła swoje. Dobrze...
Najbardziej wyluzowanymi osobami po czwartkowym głosowaniu w sprawie odrzucenia uchwały Senatu odrzucającej ustawę o głosowaniu korespondencyjnym byli posłowie opozycji.  Ich liderzy stroili marsowe miny, ale posłowie z dalszych ław, uśmiechnięci i zadowoleni, nie posiadali się ze szczęścia po porażce. Głosowanie przegrali, ale właśnie wygrana Zjednoczonej Prawicy i dalsze istnienie tej szerokiej centroprawicowej koalicji odsunęło od nich widmo wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Wielu z obecnych posłów Platformy, PSL i lewicy dobrze zdaje sobie sprawę z chybotliwości łódek, na których siedzą – duży spadek poparcia, zwłaszcza dla PO, oznacza, że gdyby w ciągu najbliższych miesięcy doszło do wyborów, wielu z nich mogłoby się nie dostać do parlamentu. A rozbicie obozu...
13 maja 1981 roku, podczas audiencji generalnej na placu Świętego Piotra w Rzymie, Turek Mehmet Ali Ağca postrzelił Jana Pawła II w brzuch i rękę. Rok później, 12 maja, były ksiądz lefebrysta Juan María Fernández y Kron próbował zasztyletować papieża w sanktuarium w Fatimie. Ale na JP II na przestrzeni dekad zamachy robiło wielu. Bolszewicy próbowali zniszczyć Ojca Świętego również kłamstwem. W mowie nienawiści brylował niejaki Jerzy Urban. Bo kto nazywał papieża „żywym trupem, sędziwym bożkiem, Breżniewem Watykanu, Obwoźnym sado-maso”? Kto tuż przed pielgrzymką do Polski w 2002 roku wypisywał: „Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść ręką. (...) Choruj z godnością, gasnący...
Od kilku tygodni zbieram materiały do poważnej produkcji, która będzie pokazywać życie w czasie pandemii koronawirusa. Nie mogę zdradzić szczegółów, ale zapewniam, że będzie ciekawie. Jak bardzo? Ano pokażemy, jak radzili sobie Polacy w tym trudnym, przez niektórych uznawanym za „dziejowy”, okresie. I muszę przyznać, że rozmowy, które prowadzę, są zaskakujące. Nie brak ludzi, których obecna sytuacja kompletnie zaskoczyła. Pomimo wydawałoby się świetnie prosperujących biznesów, zostali teraz bez środków do życia i nie są pewni nawet najbliższej przyszłości. Dotyka to zarówno małych przedsiębiorców, jednoosobowe działalności, jak i wielkie, na pozór prężne firmy. Nie mnie oceniać, dlaczego tak się dzieje. Bo przecież nikt nie spodziewał się sytuacji, w której „wyłączy się wszystko” – od...
Każde wydarzenie kryzysowe w państwie to nie tylko problem, który trzeba rozwiązać, lecz także okazja do oceny jego sprawności i umiejętności radzenia sobie z takimi trudnymi sytuacjami.  Patrząc na pandemię wirusa SARS-CoV-2, przyjdzie jeszcze czas na całościową ocenę tego, jak sobie z nią radziliśmy, ale już obecnie po upływie dwóch miesięcy od pierwszego zarejestrowanego w Polsce zachorowania można pokusić się o ocenę wstępną. Zawiodły służby Nie ulega wątpliwości, że decyzje podejmowane w początkowej fazie rozwoju epidemii w naszym kraju były właściwe. Wcześnie zostały nałożone ograniczenia zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa, wcześnie zamknięto granice, sprawnie i skutecznie przeprowadzono odizolowanie i leczenie pierwszych zakażonych. Mogliśmy być też dumni z...
Światowa gospodarka ponosi ogromne straty związane z pandemią koronawirusa. Tylko w USA kwotę tę szacuje się na 18 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że innowacje mające zakończyć ten kryzys są dzisiaj na wagę złota. Na razie największym wygranym staje się firma Gilead, twórca leku remdesivir, której akcje od początku roku wzrosły o 30 proc. 29 kwietnia Narodowy Instytut Zdrowia USA podał wynik badania remdesiviru. Według klinicznych analiz na próbie 1063 pacjentów stwierdzono, że w wypadku podania leku pacjenci chorzy na COVID-19  wracali do zdrowia 31 proc. szybciej, a okres choroby skracał się z 15 do 11 dni. W stosunku do ludzi, którym podawano placebo, mniejsza była również śmiertelność (8 proc. do 11,6 proc). Nic dziwnego, że informacje wywołały entuzjazm, a już dzisiaj lek...
Jakiś czas temu nikt ich nie znał, nikt o nich nie słyszał. Nagle, za sprawą koronawirusa, wyskoczyli jak z kapelusza i zaczęli wyznaczać nie tylko kierunek i sposób walki z epidemią, ale tak naprawdę wpłynęli na losy świata w najbliższych latach: wirusolodzy, epidemiolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, lekarze. Stali się z jednej strony bohaterami, a z drugiej swego rodzaju celebrytami, którzy poza swoimi dziedzinami zaczęli być ważnym punktem odniesienia dla innych sfer życia, w tym polityki. Jeszcze niedawno we Włoszech niewielu znało ich nazwiska: prof. Burioni, prof. Locatelli, prof. Brusaferro, prof. Galli. Teraz ich twarze są rozpoznawalne niczym oblicza gwiazd filmu, telewizji czy piłki nożnej. Każde dziecko we Włoszech zna słynne albumy firmy PANINI, w których kolekcjonuje...
Zapraszam do mojego biura w Brukseli, w Parlamencie Europejskim. Właśnie w nim kreślę te słowa. Wiem, wiem, granice wciąż jeszcze pół-zamknięte, samoloty nie latają, więc na razie zdani są Państwo na opis. Zresztą część z Was widziała przynajmniej fragment mojego biura, gdy łączyłem się via Skype z TV Republika czy TVP Info.  A więc od początku. Nad drzwiami jest oczywiście krzyż, bo jak mawiały nasz babcie, w tym moja: „Bez Boga ani do proga”, potem na półce pamiątka z pobytu u polskich żołnierzy i policjantów w Kosowie: tarcza z napisem „Polish Military Contingent” KFOR z orłem, symbolem NATO i mapą Kosowa. Tuż obok, „branżowo”, medal wybity przez Polskiego Przedstawiciela Wojskowego przy Komitetach NATO i UE z orłem na czerwono-białym tle. Sąsiaduje to ze szklaną tabliczką...
Tajny raport pięciu agencji wywiadowczych, który wyciekł do światowych mediów, nie pozostawia wątpliwości – chińskie władze ponoszą odpowiedzialność za rozprzestrzenienie się pandemii koronawirusa. Coraz więcej wskazuje też na to, że wirus mógł wydostać się z laboratorium w Wuhan.   Choć agencje wywiadowcze USA i innych państw zachodnich wykluczają, że koronawirus powstał w chińskim laboratorium jako broń biologiczna, to możliwy jest inny scenariusz. Dążenie, by propagandowo pokazać Chiny jako lidera w walce z niebezpiecznymi wirusami i w przygotowywaniu świata na kolejną pandemię, mogło doprowadzić do prowadzenia coraz bardziej ryzykownych badań przy nieodpowiednim poziomie zabezpieczeń. Niezależnie od tych wszystkich hipotez, pewne jest jedno. Chiny ponoszą bezpośrednią...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej W Niemczech w stronę normalności 6 maja rządy Niemiec i ich 16 landów uzgodniły zniesienie dużej części dotychczasowych rygorów i ograniczeń antywirusowych, w tym stopniowe otwarcie przedszkoli i szkół, lokali gastronomicznych i hoteli oraz wszystkich sklepów – także wielkopowierzchniowych. O konkretnych terminach otwarcia mają zdecydować rządy landów. Kilka z nich od razu zapowiedziało wznowienie zajęć szkolnych i otwarcie wszystkich sklepów od 11 maja. Rządzący utrzymali zakaz organizowania jakichkolwiek imprez masowych do 31 sierpnia – z wyjątkiem meczów piłkarskiej Bundesligi, które mają być wznowione w drugiej połowie maja.   Czechy odmrażają komunikację i gastronomię W Czechach od 11 maja zostały wznowione kursy...
Kryzys wywołany pandemią koronawirusa w połączeniu z załamaniem związanym ze spadkiem cen ropy postawił Władimira Putina w bardzo trudnej sytuacji. Nie brakuje wręcz głosów, że to początek końca wieloletniego przywódcy Rosji. Ale Putin może wykorzystać kryzys, wzmocnić autorytarne państwo, rozprawić się z nielojalną częścią elit i spacyfikować najmniej mu przychylne grupy społeczne. Rosja szybko dobiła do światowej czołówki, jeśli chodzi o skalę zakażeń COVID-19 i liczbę ofiar śmiertelnych koronawirusa. Mimo to Władimir Putin nie ogłosił i nie zamierza ogłosić żadnego stanu wyjątkowego, stanu klęski żywiołowej itp. Unika nawet słowa „kwarantanna”. Jedynie przedłuża tzw. dni wolne od pracy. Odpowiedzialnymi za utrzymywanie środków bezpieczeństwa i samoizolacji obywateli uczynił szefów...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Zdemaskowany Rosyjski reżyser Nikita Michałkow znalazł winnego pandemii. To Bill Gates, który urządził światową apokalipsę po to, aby wprowadzić następnie na rynek szczepionkę. A dokładniej – nie szczepionkę, lecz wszczepiane ludziom chipy, które będą kontrolować ich aktywność życiową w celu zredukowania ludzkiej populacji. Scenariusz, jak widać, jest gotowy, teraz czas na ekranizację nowego dzieła mistrza. Michałkow filmów science fiction jeszcze nie kręcił, czekamy więc na debiut...   Nasz rekordzista Przebywający w samoizolacji długodystansowiec Dmitrij Jakuchnyj z Władywostoku przebiegł 100...
Około 10 mld m3 rosyjskiego gazu rocznie, który kupujemy, zostanie zastąpione dostawami z Morza Północnego i w postaci skroplonego gazu LNG do gazoportu w Świnoujściu. Oznacza to, że jedno z ostatnich narzędzi nacisku, możliwych do wykorzystania w polityce Rosji wobec Polski,  zostanie usunięte. W tym sensie zrealizowanie strategii różnicowania dostaw gazu dla polskiej gospodarki, dla polskich odbiorców, jest przełomowe – mówi minister Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. Z ministrem Piotrem Naimskim rozmawia Maciej Pawlak Jakie znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski ma realizacja gazociągu norwesko-duńsko-polskiego Baltic Pipe? Jest to przedsięwzięcie, które w praktyce stanowi realizację strategii bezpieczeństwa...
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, obok lekarzy, ratowników i personelu medycznego, to najwięksi bohaterowie tegorocznej wiosny, w czasie której Polska zmaga się z epidemią koronawirusa. Choć część restrykcji została złagodzona, wojskowi nie zwalniają tempa i nadal wspierają służby oraz społeczeństwo w walce z Covid-19. W działaniach z zakresu ratownictwa pomoże im nowo wcielony „żołnierz” – szeregowy Ares, pierwszy pies ratowniczy w Wojsku Polskim.    Terytorialsi niemal natychmiast, bo już dwa dni po wykryciu pierwszego potwierdzonego przypadku zarażenia koronawirusem w Polsce, zaangażowali się w działania na rzecz wsparcia służb i społeczeństwa, które nagle musiało pozostać w domach i zrezygnować z większości codziennych zajęć. Pomoc żołnierzy WOT jest nieoceniona...
Do akcji wysyłania listów do członków Porozumienia Jarosława Gowina włączyły się wszystkie kluby „GP” w Polsce i na świecie. Choć dziś sytuacja dotycząca wyborów korespondencyjnych jest już jasna, przed tymi rozstrzygnięciami poznański klub „GP” zainicjował akcję wysyłania listów do posłów Porozumienia: „Szanowni Panie i Panowie Posłowie. Członkowie poznańskiego klubu »GP«, zaniepokojeni doniesieniami powielanymi w mediach publicznych, pragną oświadczyć, że są pełni podziwu dla dotychczasowych osiągnięć Zjednoczonej Prawicy w dziele sprawowania władzy w naszym kraju. Jednocześnie, jako wyborcy posłów Zjednoczonej Prawicy, pozwalamy sobie przypomnieć, że mandat swój sprawują Państwo z listy Zjednoczonej Prawicy i tylko w takim charakterze zostali Panie i Panowie Posłowie przez nas...
Artysta jest zawsze artystą. Nieważnie, czy pracuje zdalnie, czy na żywo. Przed żywą publicznością jest oczywiście łatwiej. Ona mobilizuje, oddaje energię i dopinguje. Ale z drugiej strony, przecież muzycy nagrywają w studiu bez publiczności, więc znają te warunki pracy – mówi Sebastian Karpiel-Bułecka. Rozmawia Sylwia Kołodyńska Pandemia trwa, ale Pan się nie nudzi. Rozmawiamy przez telefon. Jest środek tygodnia. Północ. Wraca Pan z koncertu nagrywanego dla TVP mającego upamiętnić urodziny Jana Pawła II 18 maja... Tak. To dla mnie bardzo ważny koncert. Darzyłem Jana Pawła II wielką miłością i szacunkiem. Ale fakt, że nagrywaliśmy występ w tak trudnych czasach pandemii spowodował, że skumulowało się bardzo dużo emocji. Okazja wyjątkowa, wielka radość, ale też dużo niepokoju. Przez...
Kryzys wieku [2/6 gwiazdek] Elektryczne Gitary, 2020, SP Records Popowe rytmy zapewne zaskoczą wielu fanów „Elektrycznych Gitar”. Zespół Kuby Sienkiewicza w ubiegłym roku świętował 30. urodziny, więc może nowoczesne brzmienie nowej płyty to efekt kryzysu wieku średniego? Na szczęście lider zespołu wciąż pozostaje niezmienny w celności wisielczego humoru, a gdy śpiewa: „… jestem spokojny, ludzie chcą wojny” – z gorzką refleksją uśmiechamy się pod nosem. Mało śmieszny, a wręcz nieznośny jest natomiast discopolowy pastisz „Pisia Gogolina”, po którym trudno już dobrnąć do końca albumu. Gdyby jednak ktoś dał radę, to na zakończenie czekają dwa stare hity zespołu, niestety znów w wydumanych, klubowych brzmieniach.   Z Paryża do Kalifornii [5/6 gwiazdek] CocoRosie, PUT THE SHINE ON,...
Sto lat mija od polskiego zwycięstwa nad bolszewikami w wojnie polsko-bolszewickiej i pamięć o Cudzie nad Wisłą pozostaje cząstką naszej zbiorowej świadomości. Ilu z nas jest potomkami bohaterów tamtych zmagań? Dla mnie to wspomnienie wiecznie żywe. W wojnie tej brali udział moi dwaj dziadkowie, stryj Stach (poległ nad Dźwiną) i mój ojciec, walczący nad Wkrą i pod Chorzelami.  Wyjątkowość pióra Andrzeja Nowaka sprawia, że wydarzenia roku 1920 możemy lepiej poznać, zrozumieć i... przeżyć. Ledwo wskrzeszone państwo nazywane przez Sowietów „przepierzeniem” zdołało obronić siebie i świat cywilizowany przed bolszewicką nawałą. Bez pomocy, z tlącą się zdradą w Londynie (Lloyd George był z Kamieniewem dogadany), wbrew socjalistom z Zachodu! Piłsudski grał pokerowo, choć nie miał takiej...
Jeśli fani mocnych wrażeń uważali, że „Narcos” lub „Suburra” to maksimum, na którą stać platformę Netflix, to mogli być mile zaskoczeni. „Kalifat” nie dorównuje jeszcze popularnością opowieściom o perypetiach Pablo Escobara albo El Chapo, ale jest pierwszą poważną próbą ujęcia islamskiego terroryzmu w europejskiej kinematografii. Wielu może zastanawiać, że serial nakręcili Szwedzi, znani z tolerancyjnego podejścia do tematyki multi-kulti. Jednak „Kalifat” nikogo nie zawiedzie – nie znajdziemy w nim poprawności politycznej. To poważne ostrzeżenie przed ekspansją islamskich terrorystów. Największy plus produkcji? Nie gra aktorska, bowiem obsada jest kompletnie anonimowa nawet dla fanów świata seriali. Zachwyca sposób, w jaki „Kalifat” ilustruje pracę agentów muzułmańskich w Europie i...
Przesunięcie o rok tej najbardziej prestiżowej polskiej imprezy kulturalnej to dowód na to, że nie wszystko może odbywać się w sieci. Wyjaśnia to „Gazecie Polskiej” rzecznik konkursu Aleksander Laskowski. – W wypadku konkursu na najwyższym światowym poziomie, takiego jakim jest Konkurs Chopinowski, odbiór gry uczestników przez jury nie może być zapośredniczony przez żadne medium. Jedynie wysłuchanie artysty w sali koncertowej pozwala w pełni kompetentnie go ocenić – mówi Aleksander Laskowski. Rzecznik podkreśla też, jak silnie obecność publiczności wpływa na pianistę. To też nie jest bez znaczenia. – Muzyka jest formą komunikacji międzyludzkiej, która najpełniej oddziałuje w kontakcie bezpośrednim – tłumaczy.  XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina z...
Kilka lat temu, na lotnisku w Meksyku, celnik prowadził drobiazgową kontrolę mojego bagażu. Zerknął w paszport. – Polak? – spytał po hiszpańsku. Przytaknąłem. Wtedy na twarzy pojawił mu się promienny, pogodny uśmiech. – Juan Pablo Segundo! – wykrzyknął, i zmieniając postawę z ostrej na przyjacielską, zrezygnował z dalszej kontroli i puścił mnie dalej. To też cud, jaki pozostawił po sobie nasz Wielki Święty Papież Jan Paweł Drugi. Ślad zapisany w duszach, w pamięci emocjonalnej ludzi na całym świecie. Do dzisiaj na sam dźwięk imienia Jan Paweł II otwierają się ludzkie serca, łagodnieją, napełniają Dobrocią. Tym najpiękniejszym rodzajem pogodnej Dobroci, wypływającej z Prawdy i Miłości czerpanej z Ewangelii. Ale także z polskości jako takiej, z fenomenu polskości, którą ten Papież, jak...
Przesłanie i nauka Jana Pawła II o naszej historii i kulturze, wykładnia takich pojęć jak ojczyzna, naród, wspólnota czy patriotyzm, powinny dla nas stanowić – szczególnie dziś – fundament jego wielkiego dziedzictwa.   Kiedy w październiku 1978 roku kardynał Karol Wojtyła wyruszał na drugie, niespodziewane konklawe, po zaledwie 33 dniach pontyfikatu Jana Pawła I, miał ze sobą, jak zwykle, dwie mocno już sfatygowane walizki: w jednej znalazły się książki, a w drugiej rzeczy osobiste – opowiadał ksiądz Stanisław Dziwisz, sekretarz i kapelan ówczesnego arcybiskupa metropolity krakowskiego. – Już po wyborze Karola Wojtyły na papieża wyruszył z Watykanu ogromny tir, który po dotarciu do Krakowa miał zabrać dobytek nowo wybranego Ojca Świętego. Po dotarciu na miejsce – wspominał po...
Są słowa o szczególnej sile. Słowa, które zapadają w ludzką pamięć, stając się drogowskazami dziejów, słowa, w których jednostki i całe narody odkrywają wartość szczególną. To słowa, które „stają się ciałem”, bo skłaniając ludzi do refleksji oraz do czynów, zmieniają historię świata. Francuzi mają Napoleona i jego wezwanie „Żołnierze, dziesięć wieków patrzy na was!”, Anglicy przywołają Churchilla obiecującego w 1940 roku „krew, pot i łzy”, Amerykanie cenią sobie wiele mów: od Patricka Henry’ego i jego „Dajcie mi wolność lub dajcie mi śmierć”, po Kennedy’ego proszącego: „Nie pytajcie, co wasz kraj może zrobić dla was, lecz pytajcie, co wy możecie zrobić dla kraju”. Czy w naturze Polaków leży przywiązywanie większej wagi do czynów niż słów? Możliwe, bowiem łatwiej przychodzi nam doceniać...
Ponad 20 lat temu podczas wspólnej pracy nad filmem dokumentalnym o sojuszu Piłsudski–Petlura („Trudne braterstwo”, TVP 1998), zaprzyjaźniłem się ze współscenarzystą – młodym podówczas, ukraińskim historykiem, dziś profesorem Uniwersytetu Lwowskiego Bohdanem Hudziem. Rok temu z radością wyglądaliśmy zbliżającej się setnej rocznicy Wyprawy Kijowskiej, zwieńczonej wyparciem z Kijowa bolszewików przez Wojsko Polskie i oddziały Atamana Petlury. Szykowały się wspólne, polsko-ukraińskie uroczystości, defilady w Warszawie i Kijowie, udział prezydentów obu krajów w obchodach okupionego wspólnie przelaną krwią zwycięstwa nad Armią Czerwoną maszerującą na Zachód, by po trupach Ukrainy i Polski zanieść rewolucję w głąb Europy. Dziś w obliczu pandemii wszystko to stało się niestety nieaktualne....

Pages