Walczymy o przetrwanie gospodarki

Musimy mieć świadomość, że znajdujemy się w największym kryzysie gospodarczym od 100 lat. Szacujemy, że blisko połowa przedsiębiorstw w Polsce odczuwa w związku z tym znaczący spadek przychodów. I tym samym setki tysięcy firm zagrożonych jest upadłością. Zagrożone są także miliony miejsc pracy. W związku z tym trzeba podejmować działania odważnie, szybko, a przede wszystkim w skali adekwatnej do tego bezprecedensowego kryzysu. Uruchomienie przez rząd z inicjatywy premiera Morawieckiego Tarczy Finansowej z PFR pozwoli na ochronę milionów miejsc pracy. A ponadto pozwoli setkom tysięcy firm bezpiecznie przejść ten kryzys – mówi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Rozmawia Tomasz Sakiewicz 

W związku z Tarczą Antykryzysową i pomocą rządową dla przedsiębiorstw mówi się o setkach miliardów złotych przeznaczonych na walkę z koronawirusem i na ratowanie gospodarki. Skąd pochodzą te pieniądze? Z budżetu? NBP? Czy z jakichś innych źródeł?
Można mówić o jednej, dużej Tarczy Antykryzysowej, która powstała z inicjatywy premiera Morawieckiego jeszcze w marcu. W jej ramach około 70–80 mld zł przypada na działania finansowane z budżetu państwa: zwolnienia ze składek ZUS, dofinansowanie miejsc pracy czy wydatki na zdrowie. Kolejne około 100 mld zł obejmują działania NBP i BGK – ta kwota przeznaczona jest na gwarancje i wsparcie płynności w systemie finansowym w celu zapewnienia dostępności kredytów dla przedsiębiorstw i osób indywidualnych. To nie są już wydatki budżetowe. Trzecim głównym filarem jest program subwencji finansowych z Polskiego Funduszu Rozwoju dla małych i średnich oraz dużych firm w celu ochrony miejsc pracy o wartości 100 mld zł. To jeden z największych na świecie kompleksowy pakiet antykryzysowy w związku ze skutkami gospodarczymi choroby COVID-19. 

Czy te środki będą wliczone do długu publicznego?
Ten pierwszy filar wydatków budżetowych, wraz z nieuchronnym spadkiem...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: