Zagraniczny tygiel, orzeł i zdjęcie siatkarzy

Felieton [Widziane z Brukseli]

Zapraszam do mojego biura w Brukseli, w Parlamencie Europejskim. Właśnie w nim kreślę te słowa. Wiem, wiem, granice wciąż jeszcze pół-zamknięte, samoloty nie latają, więc na razie zdani są Państwo na opis. Zresztą część z Was widziała przynajmniej fragment mojego biura, gdy łączyłem się via Skype z TV Republika czy TVP Info.  A więc od początku. Nad drzwiami jest oczywiście krzyż, bo jak mawiały nasz babcie, w tym moja: „Bez Boga ani do proga”, potem na półce pamiątka z pobytu u polskich żołnierzy i policjantów w Kosowie: tarcza z napisem „Polish Military Contingent” KFOR z orłem, symbolem NATO i mapą Kosowa. Tuż obok, „branżowo”, medal wybity przez Polskiego Przedstawiciela Wojskowego przy Komitetach NATO i UE z orłem na czerwono-białym tle. Sąsiaduje to ze szklaną tabliczką konkursu historycznego „Patria Nostra 2018” i podziękowaniem dla mnie za ufundowanie nagród (w postaci wycieczek do PE w Brukseli dla laureatów tegoż konkursu). Obok makieta pomnika Polskiego
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze