Stefan Hambura – adwokat, który nie bał się prawdy. Pojawiał się, gdy było najciężej

Ludzie [Wspomnienie]

Niestrudzenie walczył o prawa Polaków w Niemczech, reprezentował rodziny smoleńskie, bronił prawdy historycznej, wspierał kluby „Gazety Polskiej”. Często robił to bezinteresownie. – Jego praca wiązała się nie tylko z potrzebą zarabiania pieniędzy. Było wiele spraw, którymi zajmował się z pobudek ideowych, dla dobra ogółu. Taka postawa niestety rzadko występuje wśród współczesnych prawników – mówi nam prof. Mariusz Muszyński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który wspólnie z mecenasem Hamburą wydawał publikacje na temat prawa europejskiego. „Mecenas Stefan Hambura jest postacią rozpoznawalną. Jeśli chce się wytłumaczyć, o którego smoleńskiego adwokata chodzi, wystarczy powiedzieć: to ten w okularach do góry nogami. Można też powiedzieć: to ten od Anny Walentynowicz, bo Stefan Hambura po raz pierwszy zaistniał publicznie w Polsce, kiedy podjął się reprezentowania Anny w starciu z niemieckim reżyserem filmu o niej. Pojawił się wtedy w tych samych ekscentrycznych »
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze