Wirus bolszewizmu

Felieton [Myśli nienowe]

Tak się składa, że 85. rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego splata się z wieloma ważnymi i symbolicznymi rocznicami tego roku. Dopiero co przypominaliśmy z dumą, że równo 100 lat temu Wojsko Polskie wkroczyło do Kijowa, a wspólna defilada z Ukraińcami to nie tylko wyraz naszej ówczesnej mocarstwowej polityki (tuż po powstaniu z ponadwiekowej niewoli!), ale też znakomitej myśli geopolitycznej Piłsudskiego, który planował budowanie sił i sojuszy mogących stanowić przeciwwagę dla zagrażających nam potęg.  W roku 1920 urodził się nasz Wielki Papież, w tym samym roku obroniliśmy Polskę i Europę przed bolszewicką zarazą. Słowo „zaraza” pojawia się czasem w dyskursie dotyczącym bolszewizmu, komunizmu i dobrze opisuje zjawisko. Tym bardziej aktualne, że świat właśnie zmaga się z zarazą wywołaną wirusem. Ale wtedy o stokroć gorszym zagrożeniem był wirus bolszewizmu. Miał on wpływ zarówno na człowieka, jak i na losy narodów i państw, rysując perspektywę dziesięcioleci
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze