Biedroń Platformę przed komisję!

Felieton [Jedziemy]

W sejmowym wystąpieniu w ślad za informacją o wspólnym głosowaniu Porozumienia i PiS w sprawie odrzucenia senackiego veta, Robert Biedroń poinformował o nowym pomyśle lewicy. Powstać ma komisja śledcza między innymi w sprawie „niedoprowadzenia do wyborów w konstytucyjnych terminach”.  Przypomnijmy – pierwotny termin wyborów ogłoszony zgodnie z konstytucją oraz przepisami Kodeksu wyborczego to miniona niedziela, 10 maja. Warto zastanowić się, kto mógłby stanąć przed komisją śledczą Roberta Biedronia. Jednym z potencjalnych świadków mógłby być polityk, który 14 marca wezwał do przesunięcia konstytucyjnego terminu wyborów. Polityk ten nie pełni żadnej funkcji państwowej, jest szefem bardzo wpływowej organizacji partyjnej, a co ciekawe… nie jest nawet szeregowym posłem. Nazywa się Donald Tusk i napisał wówczas tak: „Epidemia wyklucza kampanię. Wniosek jest jeden – trzeba przesunąć wybory”. Tego samego dnia z apelem o to, aby wybory prezydenckie się nie odbyły, wystąpił
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze