Ostatni oddech komuny

rys. Rafał Zawistowskirys. Rafał Zawistowski
W TVP odbywa się debata kandydatów na urząd prezydenta RP w wyborach, które jeszcze nie wiadomo, kiedy się odbędą. Lista startujących jest nieco egzotyczna, jakby dostosowana do czasu, w którym przyszło o ten urząd konkurować.

Próżno szukać różnic ideowych wśród tych ludzi. Główny spór – w sposób typowy dla Republiki Okrągłego Stołu – toczy się wokół odpowiedzi na pytanie: czy Polska ma prawo być państwem suwerennym i sama stanowić o najważniejszych kierunkach swojej polityki zagranicznej i wewnętrznej?
Ktoś zdziwiony odpowie, że stawiam zupełnie nieuprawnione pytanie, wszak wszyscy kandydaci na wyścigi odmieniają słowo „Polska” i dodają: silna, niepodległa, bogata, bezpieczna, troszcząca się o swoich obywateli. Ten zestaw sloganów padał przecież z ust wszystkich – ścigających się w tym swoistym teleturnieju – kandydatów.
Nic jednak się nie zmienia. Nadal ważą się losy Polski i nadal są osoby publiczne i kandydaci na najwyższe urzędy, wykonujący zupełnie antyniepodległościową pracę. Toczy się walka pomiędzy stronnictwem niepodległościowym i kosmopolitycznym, inne są dekoracje i czasy, ale podstawowy spór trwa i nawet nie zmieniają się argumenty, które w nim padają. Najgorszy jest fakt, że niepodległościowcy nie mają dziś kandydata, którego mogliby poprzeć bez zastrzeżeń.

Bal maskowy ancien regime
Zjednoczone Stronnictwo Ludowe przez cały okres PRL-u było ugrupowaniem kolaborantów wobec komunistycznej okupacji Polski. Jego rolą było przyciąganie mieszkańców wsi do popierania sowieckiej władzy. Pomimo upływu wielu lat i przemalowania szyldu dawny ZSL nadal opanowany jest przez postkomunistyczne klany. Z takiej właśnie rodziny wywodzi się obecny kandydat tej partii na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego program wpisuje się w cały precyzyjnie rozpisany chór przeciwników niepodległości. Mało wyrazisty, o przeciętnej inteligencji kandydat PSL ma za zadanie zmobilizować przeciwko obecnej...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: