Trzydzieści lat

Felieton [A daj Pan spokój]

Dokładnie to trzydzieści jeden lat minęło od „obalenia komunizmu” i oto doczekaliśmy się doniosłego aktu. Sędzia Kamil Zaradkiewicz pełniący obowiązki prezesa Sądu Najwyższego wydał zarządzenie, w którym nakazuje zdjęcie portretów prezesów SN pełniących swoje funkcje w okresie od 1945 do 1989 roku. Przypominają się wszystkie stare dowcipy i sceny z filmów komediowych nakręconych w czasach PRL.  Z grubsza czekaliśmy tyle na tę elementarną przyzwoitość i ład w państwie, ile Józef Balcerek czekał na przydział mieszkania. Powstaje pytanie, czy to jest dobra okazja do marudzenia i szukania dziury w całym? Skoro wreszcie ktoś się odważył posprzątać w holu SN, to raczej wypada się cieszyć. Podpisuję się pod tym postulatem i nie zamierzam narzekać na zarządzenie sędziego Zaradkiewicza, chwała mu i oklaski na stojąco. Niestety nie sposób zapomnieć o tak zwanych okolicznościach towarzyszących i tutaj już nie ma się z czego cieszyć, ale łzy cisną się do oczu. Mało rzeczy tak
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze