Drzewo życia i śmierci. Roślina sprzeczności

cc arch.cc arch.
Może rosnąć tysiące lat. Niemal uschnąć, by jednak po pewnym czasie znów ożyć. Drzewo to produkuje truciznę, ale również lek na nowotwór. Cis to dziś gatunek niemal na wymarciu, ale jednocześnie wciąż bardzo popularny. To drzewo sprzeczności.

Cis to żywa skamielina. Gdyby dla porównania założyć, że czas jego trwania na naszej planecie to długość roku, to jego spotkanie z ludzkością nastąpiłoby dopiero 27 grudnia. Cis jako gatunek występował na Ziemi już przed dinozaurami i są dowody na to, że istniał 140 mln lat temu. Przynajmniej tak twierdzi znawca tej rośliny Fred Hageneder. Mimo zmiennych okoliczności cisowi zawsze udawało się dostosować do aktualnych warunków. Jednak prawdziwe wyzwanie rzucił mu dopiero człowiek, który wciąż znajduje dla niego nowe zastosowanie.

Święte drzewo
Zanim uznaliśmy cis za roślinę przydatną i użyteczną, dostrzegliśmy jego walory duchowe. Wiele wskazuje, że to właśnie on – niezależnie od tego, gdzie występował – miał status świętego drzewa. Niektórzy twierdzą, że cisy były obdarzane większą estymą niż dęby. To z nich druidzi w Europie robili różdżki i patyczki do wróżb. A w gajach cisowych tłumaczono zagadnienia z dziedziny życia i śmierci. Rzeczywiście drzewo to otacza aura tajemniczości. Już sam jego kolor jest niesamowity. Zdaniem wielu obserwatorów, cis ma najciemniejszą zieleń spośród wszystkich dostępnych roślin. Ma igły, które jednak są zaskakująco miękkie w dotyku. Przez zawarte w nich aparaty szparkowe drzewo to wydycha m.in. tlen. Ale odkryto również, że emituje alkaloid o nazwie taksyna. Substancja ta ma właściwości psychoaktywne. Ponoć niektóre osoby po długim przebywaniu w pobliżu cisu mogą czuć suchość w ustach, rozluźnienie i ciepło. W skrajnych wypadkach pojawiają się ataki lęku, bóle głowy i przyspieszone bicie serca. Podobno cis wywołuje również stany euforyczne. 
Ludzie od zawsze zauważali, że cisy są niemal wieczne. I rzeczywiście, w zasadzie nie...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: