Gdy nie ma publiczności, trzeba próbować ją sobie wyobrazić. O pracy nad nową płytą zespołu Zakopower

Fot. Małgorzata Armo/Gazeta Polska
Fot. Małgorzata Armo/Gazeta Polska
KULTURA [WYWIAD]
Artysta jest zawsze artystą. Nieważnie, czy pracuje zdalnie, czy na żywo. Przed żywą publicznością jest oczywiście łatwiej. Ona mobilizuje, oddaje energię i dopinguje. Ale z drugiej strony, przecież muzycy nagrywają w studiu bez publiczności, więc znają te warunki pracy – mówi Sebastian Karpiel-Bułecka. Rozmawia Sylwia Kołodyńska Pandemia trwa, ale Pan się nie nudzi. Rozmawiamy przez telefon. Jest środek tygodnia. Północ. Wraca Pan z koncertu nagrywanego dla TVP mającego upamiętnić urodziny Jana Pawła II 18 maja... Tak. To dla mnie bardzo ważny koncert. Darzyłem Jana Pawła II wielką miłością i szacunkiem. Ale fakt, że nagrywaliśmy występ w tak trudnych czasach pandemii spowodował, że skumulowało się bardzo dużo emocji. Okazja wyjątkowa, wielka radość, ale też dużo niepokoju. Przez
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze